Wędkarstwo - Forum Dyskusyjne
Forum wędkarskie portalu wędkarskiego haczyk.pl - wędkarstwo, łowiska, sprzęt oraz metody i sposoby połowu.

Spinning - Boczny trok na muchę i nie tylko

fish007 - 16-03-10, 10:23
Temat postu: Boczny trok na muchę i nie tylko
Zaczęło się niewinnie, pojechałem z kolegami na ryby nad Wisłę do Ochab zaraz poniżej odcinka górskiego, dwóch muszkarzy i dwóch spinningistów, mieliśmy zrobić małe zawody która dwójka skuteczniejsza. Nad wodą okazało sie ze nie mam pudełka z najmniejszymi paprochami, woda była bardzo czysta , do obrotówek ryby nie wychodziły, woblerki były skuteczne ale tylko te najmniejsze 2 cm własnoręcznie wystrugane, kolega spinningista również nie miał małych paprochów więc powoli dałem muszkarzom za wygrane. Po godzinie łowienia muszkarze prowadzili 10 do 3, kiedy zmieniali muszki podszedłem do nich i kilka muszek mnie zaciekawiło, duże puchowce oraz imitacje chrustów, pożyczyłem kilka much , założyłem na troku bocznym czarnego puchowca ze złoto czerwonymi akcentami - podobno od dłuższego czasu się nie sprawdzał / pewnie dlatego mi go dali / ołów podłużny 8 gr. i do wody. Pierwszy przejazd i ... okoń ot taki 25 cm zaliczony. Na następne 10 rzutów 8 ryb , okonie w tym pstrążek około 35 cm, i zaczynamy wygrywać z muszkarzami. Około 20 m powyżej mostu piękne branie szczupak wykonuje salto nad wodą i ani szczupaka ani przynęty. Zakładam drugiego puchowca brązowy z żółtym ogonem z piór marabuta, przy samym brzegu niewielka rynna a nad nią gałęzie, łowię na trok boczny ale z elementami drop shot oraz jerkowania , bawię się przynętą podciągam opuszczam z prądem, okonie biorą jak oszalałe, dochodzą klenie i zabłąkany jaź. Wygraliśmy zdecydowanie z muszkarzami, rybki wróciły do wody, następnym razem znowu dadzą troszkę radości.
To był ten pierwszy raz, potem koledzy muszkarze zrobili mi muszki na zamówienie, teraz pewnie żałują już nie udaję im się wygrywać.
A może ktoś z was ma podobne doświadczenia, proszę opisać .

fish007 - 18-03-10, 13:16
Temat postu: Fotki muszek - puchowce
Tutaj można zobaczyć przykładowe fotki muszek do troka
http://www.fotosik.pl/pok...591523de98.html
http://www.fotosik.pl/pok...ae451dc5af.html
http://www.fotosik.pl/pok...6036eec02a.html
http://www.fotosik.pl/pok...9e9466d96a.html
http://www.fotosik.pl/pok...73ee89cde9.html

kolamilan - 18-03-10, 16:06

Super.. nawet nie pomyślałem ze można na bocznym troku wędkować na muche :razz: hm.. a można na wodzie górskiej wędkować na muche bocznym trokiem??
warszawa_24 - 18-03-10, 16:07

Nie, regulamin tego zabrania.
kolamilan - 18-03-10, 16:27

To troszke to skomplikowane bo np. na woblerki obrotówki itd.itp można a na muche nie :wink:
fish007 - 18-03-10, 16:31

Na wodzie górskiej gdzie dopuszczono oprócz metody muchowej metode spiningową można , na wodzie górskiej gdzie dopuszczono tylko metodę muchową nie wolno.
madi - 18-03-10, 16:40

Wszystko pięknie ładnie.... tylko teraz jak wytłumaczyć np. Strażnikowi PSR, że jest to metoda spinningowa na de facto muchę, a nie met. muchowa, w której nie dopuszcza się dodatkowego zewnętrznego dociążenia linki bądź przyponu.....
kolamilan - 18-03-10, 17:35

Właśnie i tu sie robi problem, w sumie w metodzie muchowej musi być linka i takie tam dalej duperelki a ja chciałbym spininngowac na boczny trok z większą muchą:)
fish007 - 02-04-10, 10:13

Wczoraj wybrałem się nad niewielką graniczną / z Czechami/ rzeczkę wypróbować nowe muszki do bocznego troka, woda w miarę przejrzysta , już zdążyła wyczyścić się po roztopach , przez polaroidy widziałem dużo kleni więc zacząłem od zielonego sprawdzonego mikrojiga, efekty były marne klenie nie zareagowały na przynete, podobnie nie reagowały na małe wobki i mikrojigi w innych kolorach, wróciłem do zielonego mikrojiga i posłałem go w metrową rynnę tuż przy brzegu, dwa obroty korbką i pasiasty wisiał na haczyku, powtórzyło się to jeszcze kilka razy ale na metrową rynnę i aktualny uciąg wody mikrojig był za lekki. Przezbroiłem zestaw na troka z 3,5 gr. oliwką i zaczęło się łowienie. Pasiaste brały energicznie ale troszkę mniej zdecydowanie niż w lecie. Przez dwie godzinki złowiłem około 50 niewielkich pasiaków z których każdy dostał buzi i wrócił do wody. Najlepsze okazały się muszki całe żółte / 80 % połowu /, czerwone i zielone / po 10 % połowu / , zupełnie nie reagowały na czarne i brązowe.
rojass - 02-04-10, 13:48

Brawo, zazdroszczę takich łowisk :)
fish007 - 11-04-10, 19:58

Tutaj można zobaczyć przykładowe fotki muszek do troka , ogonki z piór marabuta czyli farbowany indyk ponieważ marabut jest pod ochroną , kiedy ryba bierze słabiej to skracam je nawet do 0,5 cm, przy dużej aktywności ryb łowię na długie ogonki, w niekturych ogonkach dodany Krystal Flash, haczyki od 6 do 14 , tułów wykonany z szenilu, paciorków, mylaru, dubbingu, cristal szenilu, włóczki, w mikrojigach główki wolframowe, tułowie w wiekszości dociążone drutem ołowianym,










fish007 - 12-04-10, 20:50

kolamilan napisał/a:
Właśnie i tu sie robi problem, w sumie w metodzie muchowej musi być linka i takie tam dalej duperelki a ja chciałbym spininngowac na boczny trok z większą muchą:)


I w czym problem ??? przecież można , muchy szczupakowe czy sandaczowe wiązane są na haczykach 0/2 a nawet większych , jednak teraz na wiosnę najlepsze muszki okazują się te małe na haczykach 10 do 14 , ostatnio próbowałem nimfy oraz kiełże na troku bocznym oraz mocno przeciążone nimfy bez obciążenia na troku jako przynętę typowo spinningową i efekty były rewelacyjne , poza okoniami dostałem jedną płoć oraz ładnego karasia.

maniek - 12-04-10, 21:37

fish007 napisał/a:
I w czym problem ??? przecież można
Może wytłumacz kolegom na jakich wodach można a na jakich nie.
fish007 - 12-04-10, 22:20

Na wszystkich wodach nizinnych można łowić na muchę metodą muchową i spiningową ze wszystkimi jej odmianami czyli błystki, woblery, gumy, muchy itd,
Na wodach górskich gdzie oprócz metody muchowej dopuszczono metodę spinningową / czyli połów na sztuczne przynęty / również można łowić na muchę oraz metodą spinningową ze wszystkimi jej odmianami .
Natomiast jeżeli na wodach górskich gdzie obowiązuje tylko metoda muchowa no to nie ma zmiłuj się łowimy tylko na muchę ale tylko metodą strikte muchową czyli przy pomocy sznura muchowego. I tu jedno małe ale muszkarze wymyślili tzw metodę żyłkową - cyt . - Do połowu tz. „metodą żyłkową” do wykonania rzutu wykorzystuje się ciężar przynęty, tym samym ma ona nie wiele wspólnego z wędkarstwem muchowym, najbliższa tej metodzie jest przepływanka z użyciem pałeczki tyrolskiej czy innego rodzaju obciążnika, w tym wypadku ciężkiej muchy prowadzącej / np. nimfy /. W wypadku metody „żyłkowej” wędka muchowa, kołowrotek czy sznur muchowy są tylko atrapami mającymi na celu ominięcie przepisów. - dlatego nie polecam.

abc - 13-04-10, 20:51

fish007 przyznam, że mnie natchnąłeś. Będę musiał wypróbować twój sposób.
kolamilan - 13-04-10, 22:12

fish007 super opisane wielkie dzięki. Ale mam jedno pytanko które mnie bardzo ciekawi. Tak jak napisałeś na wodach górskich gdzie dozwolone motody to mucha i przynety sztuczne mogę wędkować na spławik czyli na " bombke" i ze sztuczną muchą??
przemekli - 13-04-10, 22:24

fish007 napisał/a:
Na wodach górskich gdzie oprócz metody muchowej dopuszczono metodę spinningową / czyli połów na sztuczne przynęty / również można łowić na muchę oraz metodą spinningową ze wszystkimi jej odmianami .


pewnie chodzi ci o ten fragment, i z tego co zrozumiałem to oprócz metody muchowej jest dozwolona tylko metoda spinningowa, więc spławik odpada

kolamilan - 13-04-10, 22:34

Tak o ten fragment mi chodziło. Z góry dzięki... Dlatego pytałem ponieważ widzaiłem kilka filmików zagranicznych gdzie włąśnie używali ala spławika takiego podłużnego jak palec :wink:
fish007 - 18-04-10, 16:38

Właśnie dokręciłem parę much , imitacje robali, kiełża i nimfy, na ostatniej wyprawie właśnie takie dobrze się sprawdziły, podobne do tych jakie używają muszkarze ale całkiem inaczej dociążone, jeżeli nie łowię na troka to w przypadku kiedy muchy używam jak mikrojiga tym trzeba rzucić te kilka lub kilkanaście metrów,




Deuuu - 18-04-10, 20:13

fish007, piękna robota :smile: powiedz mi, ile w przybliżeniu może ważyć ten "mikrojig"?
fish007 - 18-04-10, 20:21

Dociążone ołowiem i główką wolframową muchy maja około 1 grama, po namoczeniu około 1,2 grama, to mi wystarcza żeby żyłką 0,18 wykonać rzut około 15 m przy łowieniu jak mikrojigiem , natomiast przy troku wykorzystuję muchy dociążone i bez dociążenia, wszystko zależy jak prowadzę przynętę spokojnie czy agresywnie
Deuuu - 18-04-10, 20:40

Dosyć ciekawie to wygląda, chyba oskubię jakiegoś lisa czy inne zwierze i sam spróbuję coś "ukręcić".
spini - 18-04-10, 21:18

Deuuu, może jeża :mrgreen:
fish007 - 25-04-10, 14:24

Wczoraj po południu pojechałem wypróbować nowe muchy, złowiłem około 100 okoni, w tym jeden rodzynek 34 cm reszta z przedziału 18 do 25 cm, najskuteczniejszy był dociążony ołowiem oraz czarną główką wolframową mikrojig podobny do czeskiej nimfy, tułów wykonany z dubbingu spectra przewiązany drutem miedzianym ,



nimfę prowadziłem wolno przy dnie z delikatnymi podskokami , zaliczyłem na nią około 60 sztuk, dobrze brały również na tzw. glaichę prowadzoną na troku bocznym, no i satysfakcja z tego że przynęty wykonano samodzielnie

lukaszmiel - 26-04-10, 20:01

fish007 czy mógłbyś zdradzić troszke techniczną strone zestawu? ja dopiero zaczynam przygode z bocznym trokiem i muchą i chciałbym się dowiedzieć jak wyglada taki zestaw, tzn waga oliwki/pałeczki , w jakiej odległości sie znajduje od głównej żyłki i jak daleko jest mucha/nimfa
fish007 - 26-04-10, 22:35

Nie mam żadnej extra tajemnicy, robię dużą pętlę z żyłki przecinam tak żeby powstały odcinki 1/3 oraz 2/3, do krótszego montuję śruciny ołowiane z miękkiego ołowiu Dinsmores 0,8 lub 1,6 grama lub po kilka śrucin jeżeli jest wymagane większe obciążenie, dlaczego miękkie śruciny bo łatwo dołożyć lub ująć troszkę ołowiu a w przypadku zaczepów łatwo zsuną sie po żyłce i nie tracę przynęty ani czasu na wiązanie nowego troka tylko zaciskam na żyłce w miejsce utraconych nowe śruciny, można również kupić oliwki lub pałeczki ołowiane z wtopionym specjalnym krętlikiem w którym żyłka zakleszcza się sama , a w przypadku zaczepów łatwo można ja od takiego ołowiu uwolnić , fajny patent polecam, no i przy okazji można regulować długość troka z ołowiem przesuwając ciężarek po żyłce. Na drugi koniec możemy dowiązać przynętę twistera, rippeta, muchę , paralonkę, nawet woblerka lub błystkę.
Kiedy ryba stoi i żeruje zdecydowanie powyżej dna np do 1m nad dnem, warto zmienić układ i ołów dać na dłuższy koniec a przynętę na krótszy , czasami takie ustawienie sprawdza się rewelacyjnie. Co do wagi obciążenia to wszystko zależy od głębokości łowiska, szybkości nurtu jaki jest w rzece, odległości na jakiej łowimy, parametrów sprzętu, techniki prowadzenia oraz indywidualnych upodobań, to trzeba po prostu wyczuć.

Dawido - 27-04-10, 13:09

Manewr ze śrucinami wydaje się być genialny - prosty i znaczniej funkcjonalny od klasycznej łezki czy pałki. Bardzo i mi pomogłeś. :smile:
lukaszmiel - 27-04-10, 13:16

wielkie dzięki za konkretną odpowiedź ! dobry patent z tymi śrucinami! lepiej stracić na zaczepie trochę ołowiu niż przynętę :) no nic teraz poszukam troszke materiału żeby ukręcić jakąś ciekawą nimfe i trzeba ruszać nad wodę wypróbować.
fish007 - 02-05-10, 22:05

30 kwietnia dzień przed szczupakowym szaleństwem wybrałem się przetestować nowe muszki tym razem zabrałem tylko mikrojigi, tak żeby mnie nie korciło połowić na trok boczny, na większe brania nie liczyłem , ciśnienie spadało ostro w dół więc liczyłem tylko na kilka rybek, w pierwszym dołku zaliczyłem dwa niewielkie okonki więc poszedłem w górę rzeczki o jakieś 200 m gdzie jest okolo 20 metrowa rynna o głębokości około 0,7 m, w ciągu dwóch godzin zaliczyłem dobrze ponad 50 okoni od 18 do 25 cm i dwa niemiarowe szczupaczki, około 19 30 brania gwałtownie skończyły się , poniżej fotka z mikrojigami na które łowiłem


fish007 - 16-05-10, 18:53

Nakręciłem nowych muszek i teraz leżą w pudełku i czekają aż woda w rzeczkach opadnie.
Na Wiśle w Drogomyślu woda podniesiona około 2 m.



Na mojej ulubionej kleniowej rzeczce płynie gliniasta woda podniesiona o około 1,5 m.





Tutaj między drzewami płynie potoczek, szerokości 3 m, teraz nawet nie widać gdzie jest koryto, woda podniesiona około 1,5m i zrobiło sie jeziorko



A deszczyk sobie pada i pada i ..........

lukaszmiel - 16-05-10, 20:38

u mnie taka sama niestety sytuacja, woda strasznie się podniosła :/ otrzymałem extra zestaw do bocznego a tu taki kaprys pogodowy i nie mam go jak sprawdzić. z pogody wynika że jeszcze ok tygodnia będzie taka sytuacja
fish007 - 27-05-10, 09:20

Cały czas na rzekach wysoka i mętna woda więc o łowieniu przez kilka jeszcze dni można zapomnieć, pojechałem na niewielkie zapadlisko gdzie woda powinna być już czysta , z myślą ze tam coś złowię . Na miejscu zobaczyłem kilkunastu wędkarzy którzy psioczyli na słabe brania, zrobiłem zestaw do troka z obciążeniem 1gr i założyłem niewielką czerwona nimfę na haczyku nr. 14, przez 2 godziny złowiłem 20 niewielkich okonków , jedną wyrośniętą ukleję oraz 4 wzdręgi. Słabiutko ale coś jednak z wody wyskrobałem , grunciarze odchodzili do domu bez brania. W sobotę pojadę na rzekę woda powinna już opaść i zobaczymy co zostało w rzece po powodzi .
fish007 - 07-06-10, 20:46

Dzisiaj wybrałem się pierwszy raz na ryby po powodzi, wybrałem odcinek granicznej z Czechami rzeczki gdzie dominuje kleń , okoń i jest sporo szczupaka. Pierwsze co rzuciło sie w oczy zniszczenia jakie wywołała powódź , woda podczas powodzi była podniesiona o około 3 m, normalny stan wody od 0,4 do 1,2 m. Na brzegach i polach gdzie wylało mnóstwo śmieci za to woda całkiem całkiem, czyste kamyczki , łachy piasku i całkowicie nowe ukształtowanie dna i nowe rozmieszczenie rynien. Zacząłem od twisterka na troku bocznym , dostałem kilka okonków ale szczupaka nie widać. Uzbroiłem wędzisko z mikrojigiem i tu pierwsze zaskoczenie zaliczyłem 3 jazie po około 30 cm , wcześniej ich tu nie było. Poniżej rynny gdzie łowiłem, powódź z kawałków drzew i patyków które niosła utworzyła niewielki wodospad poniżej którego utworzył się ładny głęboczek przechodzący w 20 m rynnę, pomyślałem że dobre miejsce na szczupaka . Założyłem większego twistera i rozpocząłem systematyczne obławianie głęboczka i rynny, 30 minut i nic żadnego pobicia, tylko podskubujące małe okonki, Wróciłem do kija z mikrojigiem , rzut i branie i tak prawie 2 godziny, klenie , okonie, jazie i wzdręgi, Wzdręgi na tym odcinku przed powodzią też nie występowały. Sumując szczupaka chyba wymiotło, za to woda przyniosła jazie i wzdręgi oraz kilogramowe karpie które tubylcy namiętnie wyławiają na czerwonego robala. Jutro znowu wyskoczę na 3 godzinki , trzeba sprawdzić inny odcinek może tam szczupaki wymiotło.
fish007 - 24-06-10, 20:27

Byłem kilka razy w ciągu ostatniego tygodnia połowić na Wiśle oraz mniejszych rzeczkach , woda po powodzi opadła do takiego poziomu że jak nie popada to stanie w korycie, wyniki na muchy również coraz gorsze drobny okoń, kleń i ogromne ukleje które dopiero szykują się do tarła. Szczupaka prawie wcale nie ma, a jak bierze to mały pistolet.
fish007 - 31-10-10, 21:30

Powoli sezon się kończy, trzy fale powodziowe na mojej rzeczce uczyniły wielkie spustoszenie i potrzeba bedzie lat żeby rybostan odrodził się i był porównywalny z rokiem 2009. Łowiąc na muchy czy to na boczny trok czy metodą strikte spinningową miałem jednak dośc dobre efekty a to za sprawą gatunków ryb które udało mi sie złowić , jak nie brały drapieżniki to brała biała ryba, ostatnio podczas wypadu na Wisłe powyżej Goczałkowic pojechałem zapolować na drapieżnika po ponad dwóch godzinach biczowania wody nie miałem kontaktu z sandaczem, szczupakiem czy nawet okoniem, wziąłem z samochodu zapasową delikatną wędeczkę do połowu muchami i zacząłem obławiać dwumetrowej głębokości zakole, przynętą była kremowa nimfa na troku bocznym prowadzona wolno przy dnie. Praktycznie w każdym rzucie zacinałem niewielkie leszcze do 35 cm oraz płocie do 22cm. W ciągu godziny złowiłem ponad 50 ryb, pozostał mały niesmak ze to nie drapieżniki no ale jak sie nie ma co sie lubi .....
I tak po raz kolejny muszki sprawiły że przy braku brań drapieżników można liczyć na brania białorybu .

fish007 - 18-05-13, 20:07

sezon spiningowy już dawno rozpoczęty, na muchę na razie tylko drobne okonie biorą ale kilka ładnych karasi też się skusiło , do tego 0,8 kg jaź na okrase, szczupak bierze ale tylko mały niemiarowy duże zazwyczaj w rzeczce gdzie łowię pojawiają się w czerwcu, trzeba jeszcze poczekać

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group