Wędkarstwo - Forum Dyskusyjne
Forum wędkarskie portalu wędkarskiego haczyk.pl - wędkarstwo, łowiska, sprzęt oraz metody i sposoby połowu.

Grunt - Łowienie w rzece

mlOdy_ws - 13-05-06, 21:48
Temat postu: Łowienie w rzece
Witam. mam takie pytanie

:arrow: 1. gdzie dokładnie na rzece łapie sie na grunt?? na zakolach czy rzuca sie w nurt ??

:arrow: 2. jakie ciężarki trzeba stosować ( waga ) ???.

Z góry dzięki za odpowiedz :wink:

dudi - 14-05-06, 10:57

Nie ma reguly co do ciezarków Ale na rzeke to conajmniej 40g. Musisz tak dobrac zeby ci zestaw nie spływał.
maniek - 14-05-06, 16:50

mlOdy_ws napisał/a:
1. gdzie dokładnie na rzece łapie sie na grunt?? na zakolach czy rzuca sie w nurt ??

Jest wiele miejsc w rzece ,mogą to być zakola lub dołki za zawadami lub powolny nurt przy burcie przybrzegowej [ale głęboki]może to być "warkocz" czyli połączenie nurtu z zastoiną .
mlOdy_ws napisał/a:
2. jakie ciężarki trzeba stosować (

Ciężar wacha się od 20-120 gr,ale istotne też jest kształt ,ja stosuje spłaszczoną krople.

mlOdy_ws - 14-05-06, 20:13

Mam zamiar łapać w ODRZE. Jakie ciężarek proponujecie mi zebym urzył, a może jakis koszyczek lub sprężyna z dodatkowymi obciążeniami :?: :?:
dudi - 15-05-06, 00:10

Na Odre to nawet 120g
maniek - 15-05-06, 20:30

mlOdy_ws napisał/a:
a może jakis koszyczek lub sprężyna z dodatkowymi obciążeniami
Jak już to koszyczek ,może być dociążony ale nie dużo ,bo pamiętaj że zanęta też waży ,jaki ciężar dobrać to trudno powiedzieć ,po prostu obciążenie nie może się przesówać po dnie ale max to120gram.
miron - 06-07-06, 22:15

mlOdy_ws napisał/a:
Mam zamiar łapać w ODRZE. Jakie ciężarek proponujecie mi zebym urzył, a może jakis koszyczek lub sprężyna z dodatkowymi obciążeniami :?: :?:


chcesz rozpocząć przygodę z wędką gruntową ; jest kilka " odmian " gruntówki i od tego na jakie ryby chcesz polować zależy wybór sprzętu i w końcu zestawu końcowego z przynętą włącznie. osobiście uważam , że najfajniej w Odrze łowi się wędką o nazwie feeder [czyt. fider] czyli " drgajacą szczytówką " z koszyczkiem zanętowym ; na feedera łowi się leszcze , płocie , jazie , klenie i naprawdę wszystkie ryby łącznie z sandaczami (czasem podobno się trafiają na białe robaki i te ładne , okazowe sztuki też )

może chcesz łowić sumy? --- ale wtedy najlepszy jest sprzęt surfcastingowy [czyt.serfkastingowy] , czyli taki jakim łowi się na dużych dystansach z plaży(mowa głównie o kiju bo kołowrotek musi być mocny , morski - naprawdę mocny i pojemny)

więc tak : ogólnie są zestawy do " ciężkiej denki" czyli do straty życia podczas oczekiwania(nie dotyczy karpi , sumów i paru innych gatunków ) na branie które nigdy nie nastąpi (tak łowi 90 % wędkarzy w Polsce) i są finezyjne i zabójczo skuteczne dla ryb , lekkie ( czyli prawdziwe, oryginalne - właściwie dobrane) zestawy feederowe (na marginesie kto coś wie o feederze używa jednej wędki w danym momencie , a nie dwóch naraz )

NA KONIEC : nie będę się powtarzał więc odwiedź temat ABC FEEDERA i myślę , że po lektórze powinieneś mieć chyba jasność "o co w tym biega" ; jesteś pewnie jeszcze początkującym gruntowcem i mam nadzieję , że twój umysł nie jest trwale skażony przekonaniem o celowości łowienia na żyłki (w feederze) o średnicy 0.25(co jest bzdurą oczywiście)

połamania kija na okazach


DO SZANOWNEJ REDAKCJI : proszę nie bawcie się w cenzorów i nie wycinajcie postów w których ktoś pisze np. przeczytaj temat ten i ten ponieważ czasem ( nie mówię , że zawsze) jest to bardzo pomocne nie tylko dla osoby pytającej .

maniek - 06-07-06, 22:47

miron napisał/a:
DO SZANOWNEJ REDAKCJI : proszę nie bawcie się w cenzorów i nie wycinajcie postów w których ktoś pisze np. przeczytaj temat ten i ten ponieważ czasem ( nie mówię , że zawsze) jest to bardzo pomocne nie tylko dla osoby pytającej

Miron ok. jak ty będziesz przestrzegał regulamin forum.
I jeszcze jedno na forum ,są wyrażane własne zdania i nie musisz się z tym zgadzać ,ale prosze nikogi nie obrażać.
miron napisał/a:
co jest bzdurą oczywiście

miron - 06-07-06, 22:53

sorry ale nie odbieram tego jako obraźliwe , chcę tylko " otworzyć oczy " koleżankom i kolegom na forum na niektóre stereotypy panujące w wędkarstwie.
maniek - 06-07-06, 23:08

miron napisał/a:
sorry ale nie odbieram tego jako obraźliwe

Ty możesz tego nie odbierać inni tak.
miron napisał/a:
chcę tylko " otworzyć oczy " koleżankom i kolegom na forum

Więc prosze otwierać nam oczy i obalać stereotypy ,ale poparte rzetelnymi dowodami.

miron - 07-07-06, 00:23

Moi Drodzy

wyobraźcie sobie dwie wędki zarzucone na grunt w rzece na sam środek ;
jedna wędka ma jako żyłkę główną 0.16 mm , a druga 0.26 mm , wyobraźcie sobie też
że na pierwszej nie ma nic oprócz ciężarka i małego krętlika (i oczywiście przyponu z haczykiem który w obu wędkach założymy taki sam dla uproszczenia) , a na drugiej po żyłce 0.26 mm przesuwa się 30 centymetrowa rurka antysplątaniowa w dodatku jeszcze wygięta - też z przyczepionym ciężarkiem ;
:?: zgadnijcie o ile gramów ciężarek w drugiej wędce będzie musiał być cięższy niż na pierwszej żeby utrzymać zestaw w miejscu :?:

jest jeszcze jedna sprawa (a może więcej...? )

zacznę od tego , że żyłka 0.16 mm jest naprawdę mocna i przy długim kiju do metody feeder można spory koszyk z zanętą wyrzucić i na 50 metrów , a ryby nawet bardzo duże spokojnie się holuje w rzecznym nurcie ( Odra ). (przypon i tak jest z żyłki 0.08 mm lub 0.10 mm)

jeżeli do utrzymania zestawu nr1 (patrz wyzej) wystarczy mniejszy ciężarek to kij możemy zastosować lżejszy ( mniejszy ciężar wyrzutu) co ma ogromny wpływn na polepszenie się sygnalizacji brań i amortyzację w czasie holu , a także emocje ; dalsze rzuty z tego samego kija - cieńsza żyłka

I WRESZCIE : jeżeli ciężarek w pierwszej wędce ( żyłka 0.16 mm) musi powstrzymać napór wody na załóżmy (dla łatwego rachunku ) 100 metrów żyłki to
ciężarek na drugiej wędce (żyłka 0.26 mm) musi powstrzymać siłę naporu na JAKBY 100 METRÓW ŻYŁKI 0.16 mm I JESZCZE DODATKOWO 100 METRÓW ŻYŁKI O ŚREDNICY 0.10 mm !!!!!!!!!!!!!!!!!

MYŚLĘ , ŻE TO OSTATECZNY ARGUMENT .

przemyślcie sprawę bo uważam że warto zmienić nie koniecznie słuszne nawyki .


pozdrawiam

miron

wojtt - 19-10-06, 11:54

Witam, widze że temat był założony już troche czasu wstecz, ale myśle że moje pytanie nadaje sie tu w sam raz. Chodzi mi o to jak łowic metodą feeder w rzece gdzie są głowki ( konkretnie jest to Odra w okolicy Chobieni). Czy rzucac w klatke między głowkami, czy może w połączenie nurtu i klatki, a może walic w środek nurtu gdzie wyżłobione jest głowne koryto??? Pytam bo nie miałem okazji łowic jeszcze w takim miejscu, zazwyczaj łowię na Odrze, ale nie ma tam głowek... Ryba na jaką sie nastawiam to leszcz lub inne z białorybu.
Przy okazji, jak rzucacie w takich miejscach zestaw gruntowy z martwą rybką?

Pozdrawiam Wojtek :smile:

Tomaszek - 03-04-07, 23:07

To ja Ci napiszę jak robiłem podchody do gruntu na Wiśle w Warszawie. Może nie będę tego opisywał od początku ale jakoś postaram się streścić i podzielić swoimi spostrzeżeniami. Pierwsze jest może najbardziej banalne ale dla kompletności napiszę. Zobacz gdzie wędkują inni! Jeśli widujesz wędkarzy popatrz gdzie siedą i spróbuj z nimi pogadać - wiedza lokalna - to zawsze podstawa i nic jej nie zastąpi. Nie wiem jaki masz uciąg ale ja miałem dość spory - używaj więc koszyczków na tyle ciężkich żeby zestawu nie zmyło Ci do brzegu. Ja zawsze wędkowałem za główkami podając zestaw trochę poza granicę nurtu i spokojnej wody pomiędzy główkami. Tutaj znowu musisz się zdecydować na co się nastawiasz i dobrać odpowiednią zanętę i przynętę. Sporo na te tematy znajdziesz na forum. Ponieważ wędkowałem na odcinku na którym była duża presja nigdy nie nęciłem, a zawsze 'atakowałem' z marszu. Metoda która i się wielokrotnie sprawdziła i szczerze polecam - to zanim przywiążesz przypon z haczykiem wyrzuć 7 - 10 razy sam koszyczek wyp[ełniony zanętą - zacięcie i zciągasz. W ten sposób utworzysz dywanik z zanęty. Potem dowiązujesz haczyk z przynętą - oczywiście nadal napełniasz koszyczek i ciuuu - podajesz zestaw. Zaletą jest to że haczyk z przynęta leży dokładnie w polu nęcenia. Co jeszcze - na wodzie płynącej wędkę ustawiaj prawie pionowo tak żeby jak naj mniej żyłki było w wodzie. Ale tak naprawdę to wszystko co piszę to jakieś deja-vu bo to wszystko już jest popisane na forum - tak więc obczytaj co trzeba a jak będziesz miał jakieś konkretne pytania to wtedy pisz śmiało.
wojtt - 05-04-07, 23:10

Tomaszek dzięki za odzew i dobre rady, lepiej wiedzieć więcej niż mniej :smile: , ale widze że temat ten chyba nie cieszy się zbytnią popularnością, w ciągu 9 m-c zaledwie 3 posty :roll:
Co do mojego pytania to już troche nadrobiłem zaległości i już wiem o co biega :wink: , fakt że na razie to tylko wiedza teoretyczna, ale wkrotce zostanie skonfrontowana z praktyką.

Pozdrawiam Wojtek

Tomaszek - 06-04-07, 00:00

Heheh wojtt, ten post był oryginalnie napisany jako odpowiedź na zupełnie inny temat ale tomik go tutaj przeniósł a tamtem - skasował :lol:
maniek - 08-04-07, 23:20

wojtt napisał/a:
ale widze że temat ten chyba nie cieszy się zbytnią popularnością, w ciągu 9 m-c zaledwie 3 posty
No to czas to nadrobic ,jakoś twój post się zawieruszył i nie mogłem odpisac .W zasadzie W rzece Odrze zmieniło się wszystko jak pamiętam dobrze 30lat wstecz a dziś ,to wedkuje już inaczej ,a sprawe wyboru miejsca na rzece traktuje bardzo poważnie ,i niekiedy latami trzeba je szukać aby znależ takie prawie 100% .W zasadzie Rzeka jest troche podobna na różnych odcinkach a łowilem na niej w wielu miejscach .dziś wiele głowek jest zalanych i po powodzi się zmieniło sporo .Najlepsze są zakręty na rzece ,w następnej kolejności klatki między główkami ale te wielki ,bo klatka klatce nie równa ,ale bywa i tak ze z pozoru nie ciekawy odcinek prostki jest najlepszy ze wszystkich miejscówek w okolicy i nie da się tego opisac słowami wszytko za sprawa wielu czynnikow np miejscami leszcze nie wiedzieć czemu trzymają sie jednego odcinka rzeki i patrolują go za żarciem oczywiście niby miejsce podobne do wielu ale tylko podobne ,lub gruba płoc ta cwaniara odrzaniska lubi miec kolonie racicznic
na podorędziu i głęboką wode,i tak mógłbym wymieniac wiele gatónków które sobie upatróją ulubione miejsca ale wojtek powierz gdzie w takim razie szukać dobrych miejsc na rzece i szczeze to nawet jak ci opisze to mam obawy czy aby dobrze poradze ,bo jak wiesz z tymi poradami to jest róznie.Więc zaczne od tej wymienionej klatki ,w zasadzie jest tak ,przed główką spotkasz ryby prądolubne czyli jazia ,klenia ,czasami płoć ,lubi tez się pokazać leszcz ale jes to rzadki gosci w tym miejscu.bo leszcz lubi nieco spokojniejszą wode czyli klatka i pogranicze nurtu i spokojnej wody ale tez uksztaltowanie dna odgrywa tu decydujace znaczenie i głębokości łowiska .dziś zanim usiąde na miejscówce to wczesiniej wysonduje dno ,zwykły cięzarek 100g wystarczy aby się dowiedziec co piszczy na dnie i jakie jest głębokie ,ma to jeszcze takie plusy że wiem czy są zaczepy czy nie .Teraz decydując co chcem lapac ustawiam czyli zarzucam w takie miejsca w klatce .Wiem że co innego jest łowić w jednym sprawdzonym miejscu a co innego jak nie ma się zbytnio do wyboru miejsca .

wojtt - 10-04-07, 14:47

maniek napisał/a:
dziś wiele głowek jest zalanych i po powodzi się zmieniło sporo .

W miejscach gdzie wędkowałem do tej pory tak własnie jest, tzn. Odra przed Brzegiem Dolnym, głowki tam prawdopodobnie są, ale właśnie zalane. Też sądowałem dno za pomocą cieżarka i można tam trafić na doły po 8-9m głębokości i takie miejsca wydaje mi się że są dobre (leszcz).
Znaleźć dobrą miejscowke to też sztuka, jeśli są to zazwyczaj zarezerwowane dla stałych bywalcow :wink: :cool: , ale szukanie samemu jakiegoś ciekawego niedostępnego miejsca też jest fajne i przyjemne.

maniek napisał/a:
Więc zaczne od tej wymienionej klatki ,w zasadzie jest tak ,przed główką spotkasz ryby prądolubne czyli jazia ,klenia ,czasami płoć ,lubi tez się pokazać leszcz ale jes to rzadki gosci w tym miejscu.bo leszcz lubi nieco spokojniejszą wode czyli klatka i pogranicze nurtu i spokojnej wody ale tez uksztaltowanie dna odgrywa tu decydujace znaczenie i głębokości łowiska .



W przyszłym tygodniu prawdopodobnie zaatakuje Odre w okolicach Chobieni, także Maniek Twoje rady się przydadzą :smile:

Pozdrawiam

Roland - 10-04-07, 18:25

Jaką taktyke zastosowalibyscie na takiej rzece :?:
Ryba głownie leszcz, lin, płoć.



Na tym zdjeciu widac na znaku głębokośc 4m :roll: Nie wierzcie :wink: Glebokosc okolo 2m




tomek1 - 10-04-07, 18:36

Dobrze, że rzeka się zaczyna odradzać (zarastać) bo takie koryto od linijki robi przygnębiające wrażenie :roll:

Ja bym próbował poszukać jakiegoś większego krzaka we wodzie, spowolnienia, rodzącego się dołka, jednym słowem jakiegoś urozmaicenia. Najlepiej pooglądać bez wiatru, wtedy wodę lepiej się "czyta" :wink: Ale ze mnie żaden ekspert rzeczny :cry: :lol: Niech się wypowiedzą ci co się na tym znają :wink:

Roland - 10-04-07, 22:16

tomek1 napisał/a:
takie koryto od linijki robi przygnębiające wrażenie
Prawda, że pięknie meandruje? :wink: Dla mnie tak jest piekna. Wychowalem sie na niej.

Szczerze mowiac to mam jedno miejsce gdzie byl kiedys zrzut jakiejs wody i teraz jest troche głebiej, poza tym jest na zakrecie. Rybki tez biorą większe.
W drugim miejscu przez rzeke przechodza jakies rury z gazem czy z czyms innym i ryby tez biora lepiej i wieksze.

tomek1 napisał/a:
Najlepiej pooglądać bez wiatru, wtedy wodę lepiej się "czyta"

Niestety za słaby nurt chyba...Poza tym to kanał wiec watpie zeby cos sie zobaczylo.

Mam tutaj inna rzeczke. Latem cała zarasta juz niestety. Rzadko sa wolne miejsca. Kiedys brały tu piekne okonie i plocie teraz tylko plocie wiosna. Mysle zeby zaczaic sie tu teraz na lina. Woda plytka, wiec szybko sie nagrzewa, powinnien tam byc wiosną ... Co Wy na to? :lol:





Jest to starorzecze, łączyło notec z jeziorkiem. Teraz zasypane jest polaczenie noteci z tym starorzeczem i laczy sie tylko z jeziorkiem. Moze w weekend dam wiecej fotek bo jest to dosc daleko, jakies 5-6km, a chodze tam z psem wiec troche to zajmuje, a ze szkoly wracam o 16 i pozniej prawie zawsze cos "tam mam". Te zdjecia robione sa w odleglosci okolo 50 metrow od jeziorka.

madi - 10-04-07, 22:17

Roland napisał/a:
a tym zdjeciu widac na znaku głębokośc 4m :roll: Nie wierzcie :wink: Glebokosc okolo 2m


Mam nadzieję, że nie mówisz o głębokości rzeki :roll:

Te znaki to (na mój babski rozum) mówią o wysokości mostu od lustra wody czyli te 4 metry, natomiast ten znak poniżej to szerokość. Coś w stylu wymiarów tunelu na drodze, które informują m.in. tirowców co by sobie kabrio nie zrobili....

No chyba, że się walnęłam :wink:
Pozdr

Roland - 10-04-07, 22:19

madi napisał/a:
Mam nadzieję, że nie mówisz o głębokości rzeki
Rany fakt :oops: Dopiero teraz sie temu przyjrzałem, a jestem tam prawie co dzień :oops: Bo ja zawsze chodze w druga strone rzeki... :lol: :oops:
madi - 10-04-07, 22:21

Zdarza się nawet najlepszym :wink:

Ale rzeczka ładna, tylko to żelastwo szpeci :???:

Pozdro

maniek - 14-04-07, 20:31

wojtt napisał/a:
Też sądowałem dno za pomocą cieżarka i można tam trafić na doły po 8-9m głębokości i takie miejsca wydaje mi się że są dobre (leszcz)
Wojtek powiem tak na krótko to dobre miejscówki ,na dłużej nie bardzo choć po wyjaśnieniu dodatkowym pewnie mnie zrugacie [spiningowcy.]Pare lat wstecz zaraz po powodzi znalazłem wymarzone miejsce na Odrze co dziwne układ był troche nie typowy po tam gdzie siedzialem byla prostka po lekkim zakręcie wewnętrznym niby nic ciekawego ale układ dna wskazywał na typowe leszczowe miejsce głębokości w odległości od brzegu 3.6m wynośila tam już 7m ,a kolejne już 0,5m i robiło się tam 8m i w zasadzie taka rynna koniczyła się dołem do 12m ale nigdy tego nie sprawdziłem do konica [może być i więcej.]Wszystko na początku było super nęcenie 1 w tygodniu ale sporo ,i jak następnym razem przyjechalem to nigdy nie było że brań wcale ,wtedy jeszcze przynajmniej i jak przyjeżdzałem to brania bez względu na pogode ,a ryby spore ,nawet jak dla mnie ,leszcze i płocie i klenie przeważnie ale nie wiem skąd karasie [japonice] ale jakie że krzyczeć się chciało 'ludzie pomocy" :wink: .Wszystko trwało 2 miesiące no może ciut dłużej i jak nożem odcioł ,nic kompletnie nic nie brało choć ryba się spławiała i byla to zachowanie dziwne ,ja to nazywam branie w biegu ,ale okazało się po wielu obserwacjach że nie tylko miejscówkę na białą rybę zrobiłem ,ale również drapieżnik sobie stołówke przypasował co się umordowałem z sumami i sandaczami ,to tylko żal do siebie ze aparatu jeszcze nie woziłem ze sobą .Wojtek pamiętaj na Odrze nie tylko nęcisz
białą rybe za nią idą też drapieżce.

tomek1 - 14-04-07, 20:53

maniek napisał/a:
Wojtek pamiętaj na Odrze nie tylko nęcisz
białą rybe za nią idą też drapieżce.


I jak już się nałowisz tych leszczy i trzeba się będzie mordować z drapieżcami to dzwoń do mnie poświęcę się :mrgreen: :wink: :lol:

maniek - 14-04-07, 22:59

Tomek chcesz się posiłować z drapieżcami na Odrze ?.To ja specjalnie w tym roku przygotuje miejscówke z "nęconymi " sandaczami :mrgreen:
P - 14-04-07, 23:46

Roland a czy widoczny mostek nie jest mostem kolejowym na trasie Inowrocław-Gniezno :?:
Tak z ciekawosci pytam bo przejezdzam dosc czesto tamtedy i z perspektywy ciuchci ta woda wyglada dziwnie
Bo niby by sie powedkowalo a z drugiej strony jakies takie sztuczne to pod linijke zrobione :???:
Niemniej jednak moze jak beda braly i cos skrobniesz ze szukasz ekipy to w wolnym terminie :twisted: :lol:

I wyjdzie ze sie wpraszam :lol: :lol: :lol:


Roland jeszcze takie pytanko czy tam jest wyrazny prad a jesli tak czy sa jakies krzaki w wodzie ktore obmywa taki pradzik wody :?:

Pozdr

tomek1 - 14-04-07, 23:59

maniek napisał/a:
Tomek chcesz się posiłować z drapieżcami na Odrze ?.To ja specjalnie w tym roku przygotuje miejscówke z "nęconymi " sandaczami


Miejsce, czas i objętość załącznika :wink: :twisted: :lol:

Roland - 15-04-07, 00:03

P napisał/a:
Roland a czy widoczny mostek nie jest mostem kolejowym na trasie Inowrocław-Gniezno
Nie, to jest zwykly most. Nie jestem pewny o ktory most Tobie chodzi, ale podejrzewam ze widzisz niedaleko nich taki "zielony most". W zasadzie sa to rury nad woda i tworza takie polkole nad rzeką. Jesli tak to niedaleko tego miejsca mam swoja miejscowke :) .

P napisał/a:
Niemniej jednak moze jak beda braly i cos skrobniesz ze szukasz ekipy to w wolnym terminie
Pewnie ze beda brały :lol: W tym roku dam wam takie foty ze ho ho :mrgreen: :wink:

P napisał/a:
I wyjdzie ze sie wpraszam
Spoko :lol: Tak czy siak musimy zrobic jakis kujawski zlocik, wiec jesli pogoda sie poprawi i rybole zaczna zerowanie to zapraszam :cool:

P napisał/a:
Roland jeszcze takie pytanko czy tam jest wyrazny prad a jesli tak czy sa jakies krzaki w wodzie ktore obmywa taki pradzik wody
Teraz jest dosc duzy i pochodzilem po rzece i poogladalem wode i co nieco zobaczylem, musze przeczytac artykul o "czytaniu rzeki". Jutro przejde sie po calej dlugosci i poogladam. Dodam ze normalnie prad jest bardzo slaby i nic nie da sie zobaczyc, teraz jednak faktycznie da sie co nieco. Nie ma rzadnych krzakow. Czasem jednak znajdzie sie jakas opona lub cos podobnego :lol:
maniek - 15-04-07, 00:06

Cytat:
Miejsce, czas i objętość załącznika
Miejsce zdradzę na miejscu [ścisła tajemnica] ,czas wybierzemy ,a załącznik ustalimy :wink:
P - 15-04-07, 00:07

Dokladnie widac z ciuchci takie polkoliste rury (mam nadzieje ze tam sa tylko jedne rury :lol: )

O krzaki mi chodzilo takie ktore rosna na styku z woda a ktore obmywa prad (z ciuchci wydawalo mi sie ze takie moga tam byc :wink: )
Ja zawsze lubie lapac na mniejszych rzeczkach tak ze staje ponizej takiego krzaczka i puszczam zestaw na skraju tego nurtu i zastoiska tworzacego sie za krzaczkiem
Bywa ciekawie jak ryby chca wspolpracowac :lol:

Dlatego pytalem o takie miejsca :wink:

Pozdr

tomek1 - 15-04-07, 00:11

maniek napisał/a:
Miejsce zdradzę na miejscu [ścisła tajemnica] ,czas wybierzemy ,a załącznik ustalimy


Ok, dogadamy się :wink:

wojtt - 17-04-07, 14:13

Maniek z tymi drapiezcami to racja, nieraz bywało branie np. na pęk białych i zaraz po zacięciu żyłka ucięta na wysokości łopatki od haka.
W zeszłą niedzielę byłem pierwszy raz w tym roku w Urazie, ale niestety wrociłem bez ryby, choć kilka brań było, prawdopodobnie to wina haka, być moze był za mały 12, a jak założyłem większy 6 brań nie było.

tomek1 napisał/a:
maniek napisał/a:
Miejsce zdradzę na miejscu [ścisła tajemnica] ,czas wybierzemy ,a załącznik ustalimy

Jeśli lista jeszcze otwarta to też sie na to pisze :wink: , oczywiście z załącznikiem :lol:

Pozdrawiam

#_GoNzO_# - 30-11-08, 22:16

Nie polecał bym spręzyny ponieważ jest owalna i spływa,choć znam jednego pana co łowił na sprężynę na Wiśle i zawsze miał jakies krapie,leszczaki czy płocie w siatce :P . Ja zawsze daję na Wiśłę cięzarek 50 g chyba ze jest wiatr to daję 60 g ,Rzucam zestawy na wodę i nie patrze czy zakole czy nurt :P
pawelvoll - 13-06-11, 21:13
Temat postu: grunt na rzece
Witam, W kazda sobote jezdze na rzeke Narew na ryby, Lowie na grunt, probowalem na kuku peczak czerwone biale groch itd. W sobote wybralem sie na rybki, Lowilem feederami postawionymi prawie pionowe z dzwoneczkiem na szczytowce. prosty zestaw, przypon rurka ciezarek i koszyk. uzywam ciezarkow o wadze 40g + koszyczkow o wadze rowniez 40g, ostatniego razu lowilem na jednej wedce na plecionke z dluzszym przyponem ok 60 cm a na drugiej krotszy przypon ok 30cm + mniejszy hak. jedyne brania sa na biale robaki, zarzucajac na srodek rzeki. ocinek jest prosty w tym miejscu i srednio szeroki. wody jest tak ok 120 cm, poczatkowo na jednej wedce lowilem na czerwone a na drugiej na biale. poczatkowo na biale braly mi krapiki male jednak pozniej mialem branie wedka zgiela sie w pol i zaciela sie rybka. jako ze nie spodziewalem sie duzych ryb nie rozlozylem podbieraka. jednak po tym braniu nie mialem jak go rozlozyc, nie wiedzialem co co za ryba, chcialem podebrac ja reka gdy sie wynurzyla okazalo sie ze to karas-mial z 1,5kg jak drut! obrocil sie i spial 10 cm od mojej reki... kolejne branie rowniez na tej wedce po 3 metrach holu ryba sie spiela rowniez duza, kolejne branie to wydawal sie jaz spial sie na srodku rzeki wyplywajac na powierzchnie-to najwiejsza ryba jaka wziela tego dnia, zakladalem pozniej po 6-8 bialych robaczkow by unikalac polykania przynety przez krapie i inne male rybki, zdenerwowalem sie po stracie 3 duzych ryb i zmienilem przypon. zalozylem taki sam przypon na tej wedce lecz z wiekszych hakiem, na drugiej zaczalem lowic rowniez na biale z takim samym przyponem, zykla 0.18 hak nr 4 - a na nim sporo bialych. i brania zaczely sie na 2 wedkach. postanowilem luzowac hamulec na maxa by ryba wyciagala zylke i spokojnie polknela przynete, tym sposobem zlowilem dwa leszcze ok 45cm kazdy, pozniej brania ustaly i nawet nie wzial krapik czy kielbik. Dlaczego ryby mi sie tak spinaly? jakim cudem na takim ocinku rzeki zdaje sie niezbyt atrakcyjnym siedza takie duze ryby? jakiego zestawu uzyc by je lowic? przypomne stawiam pionowo wedki odkrecam hamulec i zaczepiam dzwoneczek na szczytowke. hak nr 4 a na nim sporo bialych, czy to szczescie czy jak. jak mam lowic wieksze sztuki. prosze o wszelkie rady i komentarze do tego co napisalem, pozdrawiam
karlos50 - 19-06-11, 16:53

ja pikerów nigdy nie stawiam pionowo, owszem wysoko, ale w takiej pozycji żeby żyka tworzyła kąt ciut mniejszy niz 90 stopni ... brania wtedy też chyba sa lepiej widoczne ...

do tego po co odkrecasz hamulec, o co chodzi ??? hamulec ustawiony pod zestaw, żeby duża ryba nie zerwała i to wszystko ....

a czemu się spinają
- za słabozacięte (może przez hamulec)
- tępe haczyki

co do podbieraka to rozkładam go wczesniej niz wędki :mrgreen: odra nauczyła mnie, kiedy przy pierwszym rzucie jeszcze z opadu wzioł mi kleń 50cm :twisted:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group