Wędkarstwo - Forum Dyskusyjne
Forum wędkarskie portalu wędkarskiego haczyk.pl - wędkarstwo, łowiska, sprzęt oraz metody i sposoby połowu.

Łowiska zagraniczne - Irlandia

Tomaszek - 01-01-07, 22:18
Temat postu: Irlandia
Hi,
czy ktoś z szanownych forumowiczów wędkował w Irlandii? Jeśli tak proszę o opisanie swoich doświadczeń, wrażeń oraz wszelkich oboczności. Z góry dzięki.

TonyMontana - 10-01-07, 14:52

Witam!! Jestem nowicjuszem wśród wędkarzy i zacząłem sie w to bawić dopiero parę tygodni temu właśnie w Irlandii. Nie mam jeszcze wielu doświadczeń, ale pomału się uczę pod okiem bardziej doświadczonego kolegi. Obaj jednak nie mamy doświadczenia na wodach Irlandii (wędkujemy na rzece i nastawiamy sie na szczupaka raczej). Zastanawia nas jednak coś, bo tak jak jesienią zdarzało się na wyjście po 2 ryby (nie duże) złapać, tak teraz po nowym roku zamarło wszystko kompletnie. Nie chcą wogóle brać. Zastanawiamy się co może być powodem(zaznaczę, że temp trzyma się od 10 do 15 stopni cały czas), czy może to być wcześniejsze tarło, czy tak jak znajomy Irlanczyk mówił foki zapuściły sie z oceanu w górę rzeki i wyjadły lub wystraszyły szczupaka..Sam nie wiem, może ktoś wie coś na ten temat..Prosze o info i pozdrawiam.
Tomaszek - 11-01-07, 00:24

Ja jeszcze nie miałem przyjemności wędkować na wodach irlandzkich ale właśnie o fokach czytałem w tutajszych periodykach. Nawet jak wędkujesz na morzu, obojętnie czy z brzegu czy z łodzi - jak zobaczysz że pojawiły się foki to możesz zwijać sprzęt i zmieniać miejscówką na inną oddaloną przynajmniej o kilka mil. Tak przynajmniej pisali miejscowi spece.
maniek - 13-01-07, 00:16

Tomaszek gdzie cię u licha pognało :shock: ,ale przynajmniej będziemy mieli relacje z pierwszej ręki
i pamiętaj o fotkach .

Tomaszek - 13-01-07, 00:22

maniek napisał/a:
Tomaszek gdzie cię u licha pognało ,ale przynajmniej będziemy mieli relacje z pierwszej ręki
i pamiętaj o fotkach .
maniek, obiecuję! W ten weekend już zamierzam przynajmniej zobaczyć moje przyszłe łowisko/łowiska no i odwiedzić miejscowy wędkarski. Jak będzie o czym to napewno napiszę.
ira - 02-02-07, 16:37

Najgorsze foki w Irlandi to litwini i Polacy z malych akwenuw i kanaluw wytrzepali wszystkie szczupaki :mrgreen:
trini - 02-02-07, 22:17

Tomaszek napisał/a:
odwiedzić miejscowy wędkarski.

ojjjj... będzie o czym pisać...
półtora roku temu odwiedziłam Walijski wędkarski...
wyszłam z niego chora po prostu, ale bogatsza o kilka zbrojonych gum storma :D
są tak śliczne, że tylko raz były w wodzie potem stwierdziłam że mi ich szkoda :lol:
i są jakieś mocniejsze, bo szczupaczek (40cm) który się na jednej z nich zawiesił nawet nie zadrasnął

Ale w sklepach jest naprawdę na co patrzeć...

ira napisał/a:
z malych akwenuw i kanaluw

bez komentarza zarówno stylistycznie jak i merytorycznie :roll:

Tomaszek - 02-02-07, 23:10

Heej no ira weź no zrób kankretne wejście na forum - napisz gdzie łowisz w IRL no i przede wszystkim zabierz głos jakoś merytorycznie w tym temacie - a odpowiednie służby w tym czasie niech sprawdzą czy ira to nie jakieś dodatkowe konto - :lol: - trzeba by może taki skrypt domyślnie uruchamiać dla każdego nowo zarejestrowanego :cool: :shock: :mrgreen:
tomik - 02-02-07, 23:42

Wszystko jest ok, proszę trzymać się tematu.
ira - 03-02-07, 00:00

ja tylko z mojego doswiadczenia chcialem odpowiedzic koledze gdzie sie podzialy szczupaki bo te foki mnie rozsmieszyly lowiw w okolicy mulingar :razz: :razz:
Tomaszek - 03-02-07, 00:15

No widzę gdzie to jest - no ale napisać że Royal Canal łączy rzekę Shannon z morzem to lekka przesada ;) Napisz coś o tym jak wędkujecie? Jakich zestawów używacie i jakie gatunki łowicie, jaki sprzęt. Napisz też coś o tych "fokach" :???: Ztego co pytałem się w swoich okolicach to Polacy jeszcze nie "przedstawili się tak jak w UK - ale może masz inne doświadczenia - napisz koniecznie.
ira - 03-02-07, 00:41

a twoim zdaniem z czym lonczy sie royal szczupaki najlepiej braly mi na woblery wlasnej produkci podobne do okoni i wachadluwki z chologramem dragona do listopada tera cisza w tamtym roku dobre brania zaczely sie pod koniec marca a w maju zaczyna brac ladnie lin wegorz i leszcz na czerwone robaki ale leszcz wystempuje tylko w niewielu jeziorach w irlandi jest tez tu jedno jeziorko gdzie po noc som wielkie karpie siedzom tam zawodowcy po 2 tygodnie w jednym miejscu pod namiotami ale nigdy nie widzialem by cos zlapali
Tomaszek - 03-02-07, 00:48

Ale głównie łowiłeś na royal czy w więcej jeziorach. Z tego co słyszałem to takie kanały i małe rzeki są bardzo jałowe - np. nie uświadczysz w nich klenia - tym bardziej miło jest sie dowiedziec że nawet lina łowiłeś. No dla mnie to najbliższe łowisko to atlantyk ale wiosną zamierzam sie wybrać właśnie w okolice Shannon na szczupala - jak masz jeszcze jeskieś wskazówki to będę wdzięczny. :)
ira - 03-02-07, 16:16

na royalu lowie tylko zimom i wczesnom wiosnom dlatego ze o tej porze roku na jeziorach tak wieje ze wytrzymac niemozno po drugie cierzko wtedy znalesc szczupaka siedzi gdzies daleko od brzegu a nie dysponuje sprzentem plywajacym a znow na kanale nie lapie od maja bo na spining jest to prawie niemorzliwe bo tak zarasta roslinosciom wcale nie jest on taki jalowy codzien kolo niego pzechodze do pracy i spoglondam to latem bylo widac stada okoni po 50 sztuk a wczoraj bylem polapac nic nie zlapalem ale widzialem stado ploci nie wiem ile ich bylo ale na odcinku 100 m asz sie roilo od nich som tez liny czsem trafi sie jakis zblonkany losos moj kolega zlapal
ira - 03-02-07, 16:48

szczupaki dobze braly w kwietniu ale takie do 1.5 kg nawet trzy dzienie muj kolega zlapal raz 6 kg ale 3 lata temu i jeszcze jedno z kanalu nie wolno zabierac zlapanej ryby dobre efekty som przez caly rok na wielkich jeziorach np no loug ree kolo miasta atlon na troling irlandczycy przewarznie tak lapiom wielkie szczupaki powyzej 10 kg mozna tam ludz wyporzyczyc 30 euro na 3 godziny z silnikiem i pelnym bakiem ale nieradze jechac jak wieje fala jak na morzu w kwietniu sie wybieram moi koledzy jesieniom jezdzili takich do 3 kg polapali pare i wielkie okonie do 1kg mnie bardziej interesuje splawik i tutejsze liny jest ich mnustwo malo kto je lapie i dlatego biorom same okazy w lipcu w jeden dzien zlapalem 5 sztuk najmniejszy 45 cm trafiajom sie nawet 60 przestalem uzywac przyponuw bo to sensu nie ma bo 18 penkala jak wlos czasami pomimo ze lapie 7 m bolonkom i kolowrotkiem z chamulcem walki biorom najlepiej na czerwone a jak wplynom w zanente to wyglonda to jak wrzoncy kociol wody w polsce czegos takiego nigdy nie widzialem a lapie pare lat moim ulubionym lowiskiem jest stawek lonczoncy sie z jeziorem na wiosne wplywa tam mnustwo ryby na tarlo leszcza ploci i lina i jeszcze jedno najlepsze brania som od switu do 8 rano z wieczora sporadyczne
wobler129 - 03-02-07, 20:14

ira napisał/a:
szczupaki dobze braly w kwietniu


To tam nie ma okresu ochronnego :shock:

ira - 03-02-07, 22:27

nie wiem czy tu szczupak ma okres ochrony bo licencie kupuje na staci paliw nie zalonczajom do niej rzadnego regulaminu a nad karzdym jeziorem jest tablica z informaciom jaka w nim wystempuje ryba pod kogo ono podlega i z limitem ryb to znaczy sie tylko szczupak ma limit 1 dzienie nie mniejszy niz 45 cm i powyrzej 3 kg terz trzeba wypuszczac a w kwietniu pisalem ze lapie na kanale a z tamtond wcale ryby nie mozna brac a o okresach ochonych tu gdzie wendkuje nic nie pisze bo te regulaminy byly stworzone dla irlandczykuw a oni ryby nigdy prawie nie biorom niewzieli pod uwage ze pojawi sie tu taka liczba polakuw i litwinuw z wendkami :shock:
tomek1 - 03-02-07, 22:37

ira napisał/a:
polakuw i litwinuw z wendkami


Człowieku tego się nie da czytać :evil: Skup się i spróbuj pisać chociaż w miarę poprawnie, bo nie udało mi się doczytać żadnego twojego postu :???:

andi64 - 03-02-07, 22:46

tomek1 napisał/a:
bo nie udało mi się doczytać żadnego twojego postu

może to by pomogło

Tomaszek - 03-02-07, 22:51

Dzięki ira za Twoje posty i za nazwy zbiorników - zaraz wezmą mapę i rozeznam się gdzie to jest. Czy licencja obowiązuje na wszystkich wodach śródlądowych - z tego co się dowiadywałem to tylko na łososiowe czy pstrągowe wody, w których też oczywiście można połapać szczupaki - no i akweny prywatne. Na pozostałe nie ma licencji i składek - ale czy te wody o wolnym dostępie to nie są czasami właśnie te na których Polaków i Litwinów takie stada (pewnie Rumunów i innych też sporo) więc i nic złowić nie można. Napisz proszę jeszcze coś właśnie o licencjach.

tomek1 daj luz bo choć ira wali byki że aż mnie w oczy kole to bardzo nie chcę aby na haczyku było tak jak na innych forach wędkarskich (których nazwy doskonale znamy) na których treść zostaje usunięta na drugi plan w stosunku do ortografii i gramatyki. Z komunikacyjnego punktu widzenia wszystko rozumiem i cieszę sie że po ponad miesiącu wreszcie ten mój temat ożył :wink:

tomek1 - 03-02-07, 23:09

Tomaszek napisał/a:
tomek1 daj luz


Kiedy ostatnio zwróciłem komuś uwagę? Po prostu są granice czytelności, gdyby nie to że temat cię bardzo interesuje też by cię to kłuło w oczy :wink: :lol:

Ale ok, ira pisz dalej o połowach na wyspie :wink:

ira - 04-02-07, 12:48

Nie myslcie ze jestem analfabetom wturnym tak pisze bo nie mam polskich liter w kompie (a) z ogonkiem (o) z kreskom czy (z) z kropkom itp. I pisze dlatego jak mi wygodniej no ale jak koledzy som tacy mondrzy niech sami cos napiszom w temacie jeszcze tylko ci napisze ze o licencie sie nie martw bo jak by przyszla kontrol to mozesz jom kupic na miejscu od nich okolo 35 eur a jak niebendziesz mial kasy to powiedziec im ze nic nie wiedziales i nastempnym razem bedziesz mial oni ci dadzom spokuj to nie polska straz wodna tu wienkszosc naszych robi ich w balona za kazdym razem
John - 04-02-07, 13:33

@ Ira
Tomaszek i " w balona " żartujesz chyba. Napiszę więcej : macie przechlapane.Przeczytaj sobie temat : WĘDKARZE-KŁUSOLE.
John

Tomaszek - 04-02-07, 13:38

John napisał/a:
Tomaszek i " w balona " żartujesz chyba. Napiszę więcej : macie przechlapane.
Hehehehe, tak jest John, w balona robić nie wolno!!!
maniek - 04-02-07, 17:02

ira napisał/a:
(a) z ogonkiem (o) z kreskom czy (z) z kropkom itp
Ja też nie mam i nie jest to taki problem .
ira napisał/a:
to nie polska straz wodna tu wienkszosc naszych robi ich w balona za kazdym razem
Nic dodać nie musze.Moze poza jednym ,ktoś jeszcze będzie nażekać na naszych strażników.
debesciak - 18-04-07, 15:48
Temat postu: Siemanko jestem nowy na tym forum,w koncu mam necika także..
Mogę się pochwalić kilkoma osiągnięciami!!!:)))
W chwili obecnej mieszkam oczywiście w Irlandii, a dokładnie w obiecującej miejscowości pod względem wypraw wędkarskich - Sligo!!!Pragnę podkreślić, że to nie Polska!!!Wody są tu bogate jak chyba nigdzie!!!Mam do wyboru duże jeziora, rzeki, stawiki, aż po ocean!!!!To chyba wszystko co może sobie wymarzyć prawdziwy wędkarz!!!:))))
Osobiście zacząłem w marcu, a moje początki były mizerne ponieważ próbowałem od spinningu z 3,60 teleskopu którą to przywiozła mi moja mama na Święta:)))Szybko się przekonałem że to nie ma sensu ponieważ traciłem dziennie wiele blach, a to z powodu wielu zaczepów, oczywiście kamiennych!!!Szybko więc zacząłem się zastanawiać nad innymi miejscami.Wiele pytałem w miejscowych wędkarskich, ale zanim się dobrze zapoznałem z miejscowym sprzedawcą za wiele to się nie dowiedziałem!!!Widać nie są zbyt mili dopóki nie wydasz troszkę kasy na sprzęt, co też zacząłem robić bezustannie i notorycznie!!!!!!:)))
Tak więc po kilku nie udanych wyprawach w końcu i przyszła i kolej na mnie!!!Dostałem cynk od pewnego Pana że kilkanaście mil dalej jest fajny stawik i ponoć niezłe szczupaczki, także kolejnym moim zakupem była 3 metrowa składaniówka 30-60 g!!!zakupiłem niezły kołowroteczek, trochę sprzętu dodatkowego!!!Po czym następnego dnia mogłem się cieszyć ze zdobyczy jaką był 83-centymetrowy szczupaczek!!!!!!!!Szok i adrenalina po wycholowaniu takiego potworka, a zajęło mi to chyba jakieś 2 minuty!!!Oczywiście na makrelę(ponoć jedna z najlepszych przynęt) i oczywiście zestaw z dużym spławikiem jak na żywca!!!Z mojego doświadczenia najlepsze brania to 08:30-11 rano, oczywiście zdarzały i się w póżniejszym czasie brania ale mniejszych szczupaczków 40-55 cm!!! w godzinach południowych ale to już opiszę w następnym artykuliku, ponieważ właśnie się będę zbierał na oceanik, oczywiście na brzegówkę spinningową!!!Akurat przypływ także liczę na coś!!!:))))Na razie!!!Prześlę wkrótce jakieś fotki!!!

Tomaszek - 18-04-07, 16:41

Siemasz debesciak, opisz wiécej o wédkowaniu z plazy - bo to jest wlasnie to co cwicze od jakiegos czasu. Jakiego zestawu uzywasz - 2-hakowy flapper? ;) Czekam na "artykulik".
debesciak - 18-04-07, 23:39
Temat postu: Siemanko wszystkim!!!Właśnie wróciłem z oceanku i extra!!!
Wraz z dwoma kumplami wyciągnęliśmy 5 sztuk,praktycznie każda inna!!!
Pierwsza sztuka jaką wyrwał kumpel to bodajże codfish czy coś takiego, podobne do rekinka!!!Wymiar ok.60-70 cm!!!Super rybka!!!Następnie drugi kolega prawdopodobnie to węgorz, ładna sztuka ok 70 cm., następna to już moja mała rybka zwana poolackiem, czyli rdzawiec ok.25-30 cm.,pózniej był równie mały miętus, który wrócił do wody i następny rdzawiec złowiony przez kolegę ok 30-35 cm!!!Łowiliśmy na wiele sposobów!!!
Przede wszystkim rybki zostały złowione na ciężkie beachcastery 150-240 gram!!!Oczywiście jeszcze chyba nie pora na plaże, więc łowiliśmy z małego portu gdzie jest głębsza woda!!!Wyrzut na ok 50-70 metrów i obserwacja szczytówek!!!:)))A z tym to już różnie!!!:))))Dziwne brania, czasem nie do rozpoznania!!!Ale jednak połów udany!!!Przednia zabawa przy zacinaniu!!!Trochę potraconych zestawów o zaczepy:))))Ale tak to już bywa!!!No i polecam dobijaki jako przynęty, to takie małe rybki, które powinny być w każdym wędkarskim(oczywiście mrożone).Systemik z 3 bocznymi przyponami, ciężarek 100-150 gram i to wszystko!!!oczywiście radzę dobrze zakładać rybki bo często spadają!!!:))))Równie dobrze się sprawdza zestaw z kulą wodną i z jakimś ripperem(typowe na rdzawca)!!!No i życzę powodzenia i do następnego razu!!!:)))

mentos - 21-04-07, 03:38

Witam jest to moj pierwszy post na forum,ja wedkuje w okolicach Limericku na rzece Shannon a w przyszlosci mam zamiar odwiedzic jeziora,co do licencji to musisz kupic na pstraga i troc a cala reszta rybek jest bezplatna :wink: od nie dawna mozna w sklepach wedkarskich dostac maly regulamin jest tam wszystko napisane po polsku i kilku innych jezykach
energio - 09-05-07, 09:40

Czść wszystkim!

Przede mną pierwsza wyprawa na ryby w Irlandi i w związku z tym mam dwa pytanka:

1. Muszę skompletowć sprzęt, ale nie jestem pewien gdzie się bardziej opłaca go kupić, na miejscu czy lepiej przywieść z Polski?? (Od razu może jakieś sugestie? Od spiningu po Feedery)

2. Jakie łowiska byście mi polecili (mieszkam w Dublinie ale dojechać mogę wszędzie), przy czym preferuje ędkowanie "słodkowodne" - morze zostawiam sobie na poźniej :wink:

Z góry dziekuje!!

Tomaszek - 09-05-07, 13:53

Siemasz energio,
co do lokalizacji łowisk to polecam udać się do najbliższego sklepu wędkarskiego. Tam najprawdopodobniej dostaniesz bezpłatny przewodnik wędkarski dla swojego rejonu a w nim masę informacji od lokalizacji łowisk, poprzez sposoby wiązania zestawu, przynęty a na niewielkim atlasie osiągalnych gatunków skończywszy. Przynajmniej w Kerry taki przewodnik leży w każdym wędkarskim. Co do sprzętu to nie widziałem tu jeszcze wielu wędkarskich ale jeśli chodzi o kołowrotki i kije to lepiej je przywieźć z PL - wybór większy a ceny jednak niższe (czasami sporo). Jednak zaznaczam że w Dublinie możesz znaleźć wędkarskie znacznie lepiej zaopatrzone niż ja tu na mojej wsi :mrgreen:

Jak jesteś w IRL to jeszcze pamiętaj że istanieje amerykański sklep wysyłkowy Bass Pro Shop w którym jak to w USA możesz kupić sprzęt z najwyższej (i trochę niższej) półki dosłownie za bezcen. Do Polski nie wysyłają natomiast wysyłka do IRL kosztuje raptem $13 tak więc jest to opcja warta rozważenia.

tomek1 - 09-05-07, 19:42

Tomaszek napisał/a:
w USA możesz kupić sprzęt z najwyższej (i trochę niższej) półki dosłownie za bezcen. Do Polski nie wysyłają natomiast wysyłka do IRL kosztuje raptem $13 tak więc jest to opcja warta rozważenia.


Pomysł na biznes? :twisted: USA- Irlandia- Polska :cool:

Tomaszek Fishing Adventure Jakby co procent dla mnie za pomysł :wink: :lol:

A poważnie to zazdroszcze Wam tych morskich łowów :razz:

Tomaszek - 09-05-07, 21:37

tomek1 napisał/a:
Pomysł na biznes? USA- Irlandia- Polska
Niby tak - niektórzy tak nawet robią. Ale wiesz jak jest w Polsce. Fiskus Cię zaj....e. Ja przyajmniej już dziękuję za atrakcje tego kraju w którym każdy przedsiębiorca z góry traktowany jest jak oszust i złodziej. Ostatnio nie tylko przez urzędników ale i przez rząd :( :( :cry: - to tak na marginesie - wracajmy do tematu.
madi - 09-05-07, 22:29

Tomaszek napisał/a:
Fiskus Cię zaj....e. Ja przyajmniej już dziękuję za atrakcje tego kraju w którym każdy przedsiębiorca z góry traktowany jest jak oszust i złodziej. Ostatnio nie tylko przez urzędników ale i przez rząd :( :( :cry:

Nawet mi Tomaszek nie mów :evil: :evil: :evil: Szkoda słów: kasa na półkach w towarze, a ty płacisz za jej utopienie :???:

Tomaszek napisał/a:
wracajmy do tematu.


no to ja już ciiiichusieńko :mrgreen:

energio - 10-05-07, 22:06

Dzieki Tomaszek!
Dzisiaj nawet byłem w jednym takim "wypasionym" sklepie i musiałem wyjść bo o mało mi serce nie wyskloczyło z wrażenia, nawet nie od cen ale od wybooooru.
Ostatni raz tak się czułem na targach w Poznaniu :wink:
Wypróbowałes Tomaszek, ten sklep internetowy o którym pisałeś?

Pozdrowionka

Tomaszek - 10-05-07, 22:34

energio napisał/a:
Wypróbowałes Tomaszek, ten sklep internetowy o którym pisałeś?

Nie osobiście - ale mój kompan od wędki regularnie robi tam zakupy.

debesciak - 12-05-07, 09:36
Temat postu: Hejka wszystkim!!!
Do Energio!!!Wiesz sposobów wędkowania i jakie ryby chcesz łowić jest mnóstwo, także określ się chociaż po części co masz na myśli!!!Bo jeśli chodzi o wody słodkie to masz rzeki, jeziora, ogrom małych stawików, a i ryb w nich wiele!!!Sposobów na te zbiorniki także bez liku tj.spinning, spławik, gruntówka czy nawet na muchę!!!Jeśli zaczynasz polecam spinning!!!A przede wszystkim okoliczne małe zbiorniki czyli stawy!!!Bogate w szczupaki, o ile jeszcze nie wyłowione przez naszych ziomków bądź wschodnich sąsiadów:)!!!Szukaj najmniej dostępne zbiorniki, większa szansa na złowienie czegoś, ale też trudniejszy dostęp, więc polecam na początek jakieś gumiaczki:))!!!Poza tym zostaje jeszcze metoda na spławik, polecam na początek jakieś rzeczki może na robaczka!!!Nie wiem czy w rejonie Dublina są jakieś zbiorniki dobre za to ja w mojej okolicy Czyli Sligo mogę wybierać co dziennie inne łowisko z powodzeniem na złowienie czegoś:))!!!Ostatnio zaczynamy wraz z dwoma kolegami wyprawy na Dory(łódź) na Ocean, niezbyt daleko od brzegu(lepsze brania), krótkie mocne kije, dobre multiplikatory i heja!!!Jak na razie biorą raczej makrelki, rdzawce i wargacze kniaziki!!!Natomiast gdy łowimy z małego portu metodą surfcastingową zdarzają się przede wszystkim Małe rekinki zwane "dogfish" i kongery, rzadko rdzawiec ale już nie długo się zacznie dobre wędkowanie ze skałek, także zapraszamy na zachodni brzeg:))!!!!Powodzenia!!!
Tomaszek - 12-05-07, 10:10

debesciak, a jak tam wygląda wędkowanie na Lough Gill? Napewno byłeś nie raz - napisz trochę o tym jeziorze, gdzie pozwolenia a najlepiej wrzuć jakiś adres lub telefon sprawdzonej przystani (wyporzyczanie łodzi itp). Może skręcimy jakiś wspólny wypad w przyszłości? Nie jest to najbliżej ode mnie - ale ja się drogi nie boję :mrgreen: zwłaszcza jeśli w perspektywie są dobre połowy i towarzystwo.
energio - 12-05-07, 17:18

Hej chłopaki!

debesciak, mam zamiar łowić wszelkimi możliwymi metodami :grin: zaczne od splawiczka, gruntu i spiningu, kanały: Grand Canal i Royal Canal - łowi sie za free, no i oczywiscie Blesington Lake, ( bo jest najblizej :wink: ) - jezioro to jest własnoscia ESB ale nie ma problemu z kupnem pozwolenia, ok 40E za sezon. Potem mucha bo jeszcze nigdy nie probowałem a morze zostawie sobie na koniec, jakos mnie nie ciągnie jeszcze :roll: .
Za dwa tygodnie przywoze sprzet i... juz nie moge sie doczekac! Szczegolnie jak w centrum miasta ide sobie spacerkiem wzdluz kanalu a tam w wodzie glebokiej moze z 1,2m "karpiki" z metr ode mnie tak na oko 4, 5kg!! plywaja bez skrepowania :!: :smile:

Pozdrawiam i dzieki za wszelkie rady!

stu6-60 - 16-05-07, 13:37

gdyby kogos interesowaly lowiska morskie na poludniwym wybrzezu (okolice Tramore) to sluze rada i pomoca. Co, gdzie , kiedy i na co. lowie w tych rejonach od 2 lat. na razie wylacznie z brzegu( brak wolnego czasu i :cool: , nadmiaru miekkich ) :mad: . Lubie wszelkie plastugowate i bassy. Na rdzawce i dorsze lepsze jest zachodnie wybrzeze. ( to oczywiscie moje zdanie). Tak naprawde to sadze ze najlepsze jest hrabstwo Donegall. (to tez tylko moj osad) :roll: .Pozdro dla wszystkich.
Tomaszek - 16-05-07, 13:49

Heej - witaj stu6-60 - no z Monasterevin do Tramore to jednak masz spory kawałek. Opisz więcej w miarę wolnego czasu, na jakie zestawy łowisz, jakie miejsca wybierasz itp.
maniek - 16-05-07, 14:43

No to widze że "nasi' opanowali łowiska w Irladi ,ciekawe jak dlugo bedzie tam ryba :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Tomaszek - 16-05-07, 15:25

Brakiem ryby grozi tylko pojawienie się tam określonej kategorii naszych :idea:
Niestety z tego co widzę jest ich tu przewaga :sad: :evil:

stu6-60 - 18-05-07, 01:50

Dzis tak krociutko bo wrocilem po 14h z pracy. masz racje ze do Tramore jest kawalek ale lubie te okolice (w dodatku moja polowica ma do niej sentyment). Tam zaczela sie nasza przygoda z IRE. Dosc o bzdurach , czas na konkrety. Jesli gonie za Bassem to zdecydowanie wole Kilmore Quay! Na lewo od malego portu (przystani?) ciagna rafy. warto obrzucac je w czasie przyplywu! Rowniez po prawej stronie jest ciekawy "kawalek" , cos w rodzaju grobli laczacej staly brzeg ze skalista wysepka. polecam. Aha , na co ! mam swojego faworyta , to YO-ZURI w kolorze morskiej wody. Choc autochtoni preferuja przynety w odcieniach srebrno-niebieskich. Glownie woblery i gumy. Nie bardzo mi szlo na waskie "blachy".Po prawo od "grobli" rozciaga sie plaza na ktorej mozna "przecwiczyc" lowienie " na grunt". Ale jesli chcemy poszczuc plastugowate to zdecydowanie zapraszam do Tramore a dokladnie na jedna z pobliskich plaz. Podobno to najlepsze lowisko flader na poludniowym wybrzezu. To nie moja opinia tylko poznanego wedkarza z Dublina! Zestaw podsawowy to dwa przypony. dodatki(tuz przy haczyku !)i na haku : jesli tylko plastugi to "lugwormy, ragwormy i kraby. A jesli cos wiecej to kawalki makreli i sardela. Im wszystko swiezsze tym lepiej. A propos, jesli chodzi o piaskowe robale to potrfia niezle ugryzc ! To nie nasze rosowki. Ostroznie wiec zwlaszcza jesli towazysza nam pociechy! Aha , mialem napisac o polowach makreli ale jest to zajecie ekscytujace przez pierwsze 10 minut! Potem to juz tylko ciezka praca! Mysle ze jest pelna jasnosc co mam na mysli. Powiem tylko ze najlepsze wyniki mam na zestawy Mustada, bez plasytowych wabikow. Pewnie nie o wszyskim napisalem ale wybaczcie jest 1.45 (w nocy oczywiscie).
Tomaszek - 18-05-07, 08:03

Dziękistu6-60, zaglądaj na forum regularnie. :)
stu6-60 - 18-05-07, 11:23

sie postaram :wink: teraz ja mam prosbe ! jesli ktos z kolegow "rozkminil" pozyskiwanie zywych przynet to poprosze o porade. kopanie szpadelkiem jest malo zabawne :sad: sa podobno "urzadzonka" do wyciagania?, wysysania? wormow ale dosc drogie.zaprzyjazniony sprzedawca odradzal mi ich zakup. a zakup w sklepikach tez odpada bo albo tylko mrozonki albo cena (przy wiekszych ilosciach)lapanie krabow to tez katastrofa :!: dajcie znazc jak cos :shock: wiecie.a konkretnie to szykuje sie na weekend. chce sprawdzic nowinke. zamiast ciezarka w zestawie , koszyk wypelniony rozdrobniona makrela . narka.
Tomaszek - 18-05-07, 13:14

stu6-60, ja wyácznie kupujé prznéty. Ale popytam kolegów. Spróbuj tez zajzec na to forum - tam napewno juz albo jest taki temat albo jak zalozysz temat to szybko Ci odpowiedza:
http://www.sea-angling-ir...board/index.php

Daj znac jaki poszlo z koszyczkiem, jak moze czytales, ja juz probowalem tutaj z brzegu wedkowac poczciwym feederem ktorym lapalem leszcze na Wisle i z sukcesem (dogfishe, kongerek). Wiec moze i ta metoda - gruntowo-bialorybowa - sprawdzi sie dobrze. Mam tylkoobawy ze koszyczek wypchany makrela moze okazac sie co najwyzej swietna przyneta na kraby, ktore go obsiada - ale jesli tak to przynajmniej bedziesz mial rozwiazany pierwszy problem z tego postu :lol: pozyskiwanie krabow.

esox26 - 19-05-07, 11:49

Witam wszystkich wędkarzy w IRLANDII!!!!!!!wczoraj zakupilem sobie licencje na BLESSINGTON LAKE i mam zamiar wybrac sie na wedkowanie ,nie mam jednak żadnych informacji na temat regulaminu jaki tam obowiazuje??????jakie wymiary,czy mozna zabierac rybe z łowiska i w jakiej ilości?????MOŻE KTOŚ Z WAS UDZIELI MI NA MOJE PYTANIA ODPOWIEDZI?????????DZIĘKI WIELKIE..ps.chętnie umówie sie na wspólny wypad!!!!!!
Tomaszek - 19-05-07, 12:01

Wszystkich informacji udzielą Ci tam gdzie kupowałes licencje. Jeśli nie znasz tej strony to poczytaj rowniez tutaj http://www.cfb.ie/
stu6-60 - 20-05-07, 20:10

no i kolejny raz w IRE pogoda zalatwila mnie na cacy!!! :!: nie dosc ze malzonka nie chciala nawet sluchac o wyjezdzie( po co jechac ,skoro i tak nie mozna sie poopalac :oops: )to jeszcze ziomal kupil "biemdabliu", no w sobote zaprosil na poswiecenie "bobka " :wink: zostalo mi dzisiejsze popoludnie. przecwiczylem plotki w kanale. brania prawie non stop ale tylko dwie 30-stki. ciekawe ze kompletnie nie bierze leszczyk. ozywia sie zawsze zima. moze to wplyw plywajacych stateczkow :?: i znow czekam na weekwnd :!: moze tym razem pogoda nie da ciala :wink:
Tomaszek - 21-05-07, 01:26

No z tą pogodą to wiemy jak jest ;) Wrzucaj swoje relacje z połowów (jak ta co napisałeś) do tematu "jak było dzisi na rybach" http://haczyk.pl/forum/viewtopic.php?p=39877#39877 tam śledzimy na bierząco wyniki haczykowców ;)
esox26 - 24-05-07, 23:13

witam kolegów wlasnie przyjechalem z pracy pije upragnione piwko{żywiec} i postanowilem napisac pare słów.wczoraj byłem na blessington bardzo ładnie pobawilem sie na drgajaca z koszyczkiempraktycznie plotka co pare minut i nawet ladne.Dzisiaj przed praca 2 h z blacha bez pobiciia???szkoda moze innym razem.Jutro mam wolne wieć wypad na drgajaca o wynikach opowiem jutro!!!ja tusie bawie z plotkami a kumple walcza z karpiami na zawodach w polsce :sad: :sad: :sad:
stu6-60 - 26-05-07, 00:09

Sasiad, a powiedz probowales na drgacza na kanale? Ja u siebie(Monasterevin) "gonie plotki i "hybrydy". Zaczynalem od "drgacza" , ale z kija lepiej mi idzie. No i taniej! Rozcienczam czerwonego Marcela +magoty i zabawa z plotkami przez pare godzin ! Napisz cos o okonkach bo w kanale sporo ale 30-stki bardzo zadko ! jesli post nie we wlasciwej rubrtce to sorka :oops: Pozdro. p.s. pogoda znow daje ciala w weekend :evil: !!!
esox26 - 29-05-07, 09:48

Witam ponownie!!!!nie na kanale nie probowałem na drgajaca bo ii za bardzo nie ma gdzie.Łowiłem kilkakrotnie na kanale w SALINS ale bez rewelacji,teraz przesiaduje generalnie tylko na blessington choć staje sie to powoli nudne bo gdy jest branie wiem że na 99% płotka
W pracy słysze opowieści o szczupakach ale na razie zadnego nie udało mi sie skusic na polskie blachy???? :cry: może wola tutejsze :roll: bedziemy dalej probowali moze sie powiedzie.A propo kolegi z MONASTEREVIN słyszalem od kolegi że mozna tam ładnie powedkowac osobiscie widzialem zdjecia szczupaka 14kg który był zlowiony na kanale.a jak z inna rybą????pozdrowienia dla wszystkich!!!!!

stu6-60 - 29-05-07, 12:50

Witanko. troche o kanalku i rzece(Barrow). Najpierw kanalek: w okolicach M. sa odcinki ktore nie zarastaja przez caly rok. Glownie w okolicach portu, choc nie tylko. Istotna jest barwa i przejzystosc wody :!: Jesli w odcieniu zieleni i metna to warto zaczac wedkowanie, a jesli "klar" i odcienie granatu to lepiej zmienic miejsce. Zauwazylem tez ze nie bez znzczenia jest "ruch" wody w kanalku. Najlepiej jesli "do Dublina" :wink: Rybostan (widzialem lub zlowilem) plotka- duza populacja i calkiem niezle sztuki. trafia sie 30cm a podobno sa iwieksze. hybryda- duzo ale sredia wielkosc. leszcz- no i mamy klopot :shock: nie zlowilem ani jednego ale zima widzialem slady skrobania . sadzac po glowach od 1kg. w gore :!: okonek- duzo ale maly, dloniaczek. szczupak-na kanale dosc liczny choc ja nie trafilem wiekszego jak 2.5kg. karp- liczny i niechetnie lowiony!!! przewazaja sztuki 2-3kg. podobno jest tez lin i wegorz ,ale nie dane mi bylo zlowic(widziec tez nie). Jednak bardziej polecam rzeke Barrow. Choc teraz jest plytka i niebawem solidnie zarosnie to warto wykupic pozwolenie ze wzgledu na okres poznej jesieni i zimy. Szczupakow w niej jest chyba wiecej niz jazgarzy na warcie w jeziorsku :smile: Ja oblawiam niewielki odcinek tzw. duze S, czyli dwa zakrety w poblizu mostu na autostradzie. Jesli woda w stanie srednim lub niskim ,to nie ma pytania czy tylko jakie. Aha jesli ktos z kolegow skusi sie wedkowac na rzece to pamitajmy ze honorowy limit to jeden "zebaty" dziennie i nie mniejszy niz 2.5kg. Uszanujmy ich("irysow") zwyczaje i postawe. p.s. ja nie zabieram zadnych , nawet swojego najwiekszego (5.20). Pozdro , Radek.
Tomaszek - 29-05-07, 13:43

Jeden dziennie to się zgodze ale nie wiem skąd wziąłes że nie mniejszy niż 2.5 kg ???
Można zabrac szczupaka poniżej 50cm i nie może miec więcej jak 0.75kg.
http://www.cfb.ie/fishing...e/pconserve.htm

stu6-60 - 30-05-07, 01:27

Teraz dales ognia z ta info :!: Ja w swoim pozwoleniu nie mam ani slowa o ograniczeniach odnosnie szczupaka :shock: Jest 8 (osiem) punktow w ktorych okresla sie wielkosc i ilosc pstraga, dopuszcza jedna wedke i "bzdurki" o poszanowaniu wlasnosci ziemi i takie tam . . . Dlatego napisalem ze te limity sa "honorowe"!!! Info o nich udzielil mi (w trakcie kontroli nad rzeka) odpowiednik naszego prezesa kola !!! Na stronce ktora wskazujesz sa zeszloroczne daty, moze cos zmieniono w tym sezonie. Sam przyznasz ze zabieranie ryby ktora nigdy nie przystapila do tarla ,to nie najlepszy pomysl :idea: choc jesli masz racje , nie bede zdziwiony. Tutaj nawe jezdzi sie lewa strona :wink:
Tomaszek - 30-05-07, 07:26

Jestem na 100% pewnien tych informacji. Jeżdżąc na szczupaki, przy wypożyczaniu łodzi zawsze dostajemy świstek z info o zasadach 'pike fishing' i są takie same jak na stronie którą podałem. Tak więc nie wiem na jakiej podstawie ten facet udzielił Ci takich informacji, ale nie ryzykował bym. Albo sam nie wie (co jak pewnie zauważyłeś nie jest żadkością - np. policjant nie wiedział jakie muszę mieć przy sobie dokumenty, żeby jeździć legalnie samochodem na PL blachach), albo Cię wkręcał - nie wiem.

Górny limit wielkości jest normalną rzeczą i znacznie 'zdrowszą' niż mięsiarski limit dolny obowiązujący na wodach PZW. Śmiertelność małych ryb jest znacznie większa (są np. zjadane przez większe szczupaki), jest ich więcej a ich udział w tarle danego gatunku w określonym akwenie niewielki. Dlatego strata małego osobnika jest znacznie mniej "bolesna" dla ekosystemu, a dodatkowo możliwość zabrania co najwyżej gluta zniechęca potencjalnych smakoszy szczupaczego mięsa. Dużych osobników jest natomiast mniej za to regularnie przystępują do tarła, którego, że tak powiem efekt, jest znacznie większy niż maluchów. Tak więc limit "do 50 cm" jest jak najbardziej uzasadniony, powszechny w europie i tylko jak zwykle nie wiadomo kiedy nareszcie PZW się ocknie. Zresztą na ten temat dużo było już pisane w polskiej prasie wędkarskiej.

stu6-60 - 30-05-07, 13:05

Nie chce polemizowac ,tak jak napisalem na pozwoleniu nie ma ani zdzbla informacji na temat ograniczen dotyczacych' szczuplego'. choc jest "glupawka" o zakazie polowu pstraga na biale robaki!!!! Przypomina idiotyzm z PZW o zakazie polowu wegorza na rosowke!!!( wierzcie mi , byl kiedys taki zakaz!!) .Wracajac do zebacza, tak naprawde to jest mi obojetne maly czy duzy. Ja robie fotke(lub filmik) i do wody! Nie zgadza mi sie jednak teoria o wypuszczaniu okazow ,bo w wedkarskich sklepikach pelno jest fotek z okazami a nie wszystkie zrobione sa nad woda ! Pozdro.Radek.
Tomaszek - 30-05-07, 13:46

Wiesz, pytanie ile lat mają te zdjęcia z okazami i od kiedy wprowadzono aktualnie obowiązujące przepisy. Poza tym jest jeszcze jedno wyjaśnienie jak takie zdjęcia powstają.....

Przez ciekawość dowiedz się jak to jest u Ciebie, bo ja przytoczyłęm źródło, które jasno mówi jakie są zasady w IRE. Tak więc jak będziesz miał czas pogadaj z ludźmi u siebie a szczególnie z facetem co Ci takie info dał i może wtedy się coś wyjaśni.

maxigaz - 04-06-07, 22:55

Witam, jestem nowy na tym forum, ale w irlandii próbuje cos zlapac od roku - jak na razie bez zbytnich sukcesow. Mieszkam w dublinie i zazdroszcze wszystkim, ktorzy przebywaja na zachodzie.
Najczesciej jezdze na royal canal, w kilkock przed samym mostkiem w wiosce jest niezle miejsce na plotki. Poza tym nie moge zlokalizowac tych slynnych linow, ktore to jakoby zyja w tym canale - probowalem rowniez w okolicach kinnegad. Moze ktos mi poda lepsza miejscowke, bo powoli dostaje szalu.

pozdrowienia

stu6-60 - 05-06-07, 13:13

Witam,"stolecznego" kolege :wink: . daj sobie spokoj z linami w kanalku :!: .Z nimi jest jak z pepkiem u komara, jest a niewielu go widzialo :!: .Jesli juz bardzo chcesz pobawic sie z czyms wiekszym to polecam karpie. Jest ich sporo choc na okazy powyzej "piatki" raczej nie licz. Przewaznie sztuki do 2kg. Takie troche wieksze zywce :smile: . A w ogole to masz pod bokiem Dun Laoghaire :!: . Sezon morski w pelni i wszelkie morskie stwory tylko czekaja zeby je zlapac :wink: Pozdro-Radek.
esox26 - 05-06-07, 14:42

witam kolegów mam pytanie do kolegi z Monasterevin mam zamiar wybrac sie moze w ten piatek na wypad nad wasz kanał tylko za bardzo nie wiem w które miejsce.raz bylem tam przejazdem w miejscu gdzie jeden kanal łączy sie z drugim i przeplywa nad rzeką,widzialem tam wydeptane miejsca nad brzegiem i powbijane podpórki wiec moze tam????prosze o jakies wzkazówki ???moze wspólny wypad ????
pozdrawiam
esox26

Tomaszek - 05-06-07, 15:00

Heheh - się temat "Irlandia" rozbujał! Nie przypuszczałem że tak się stanie jak go zakładałem :) Może po jakimś czasie poza zlotem haczyk.pl w Polsce dojdzie do skutku zlot haczykowców z Irlandii a może nawet z całych wysp :grin:
stu6-60 - 06-06-07, 01:43

Jestem za :!: .Moze jakies zawody :?: Np. Kildare contra reszta wyspy :wink: . Zawsze do uslug. (Jesli tylko malzonka wyrazi zgode :mrgreen: ). Wracajac do pytanka kolegi z "Nasa".Miejsce ktore widziales jest dosc czesto odwiedzane przez wedkarzy. Jest niezle, choc ja preferuje ocinek przy "porcie". Pewnie dlatego ze tam mieszkam :wink: . Dominuje plotka i hybryda. Przy brzezinie na skrzyzowaniu ulic(w kanale oczywiscie :smile: )mieszkaja karpie. Pisalem juz otym ze w tym roku widze tylko 3.(w ubieglym 7-8). Nie wiem czemu ale ten odcinek upodobaly sobie szczegolnie.Moze to wplyw karmiacych kaczki :?: .Mieszkam w bloku naprzeciwko, wiec ogladam je (karpie i kaczki :wink: ) regularnie. Nece czerwonym "marcelem"-supercup red z dodatkiem platkow i kukurydzy. Oczywiscie do tego mix "magotow". tak mi pokazal znajomy autochton. Sprawdza sie wiec nie zmieniam :roll: .Aha , minusem sa stateczko-barki ktore dziwnie upodobaly sobie ten odcinek. Jesli jednak bedziesz w " wedkarskich godzinach" to bedzie spokojnie. Sorka ale Piatek odpada , taka praca :cry: . P.S. znajomy angol byl w weekend na kanale w Salins. chwalil sie ze polapal plotki i LINY !!!. Ma pokazac fotki. Czyzby jednak byly takie ryby w IRE :?: . Pozdro-Radek.
Homegeon - 06-06-07, 16:59

Witam!

dopisuje się do tematu z pytaniem czy aby łowić na rzece liffey w Dublinie trzeba uiścić jakieś opłaty[licencja]?

stu6-60 - 07-06-07, 10:27

Generalnie wszystkie rzeki i jeziora w IRE wymagaja pozwolenia. Jednakze odcinek przyujsciowy , ze wzgledu na rybostan moze byc zwolniony z oplat. Mamy duze szanse na rowery, tudziez czesci do nich( kola, ramy itp.) :mrgreen: .Podobnie sprzet AGD.(pralki , lodowki itd.). A powaznie to najlepiej ,jak pisal kolega tomaszek zasiegnac jezyka u autochtonow. Sprzedawcy w wedkarskich sklepikach i wedkarze beda najlepszym zrodlem info. Pozdro-Radek.
maxigaz - 10-06-07, 18:49

nareszcie sobie polapalem - co zachod to zachod;
Polecam wszystkim Doolin i okolice - od 12do16 makrele a potem na "potwory" :lol:
Dogfish bierze jak dziki a i congera trafilem. A po wszystkim mozna posluchac przy piwku muzyki na zywo w pobliskich knajpkach.

stu6-60 - 10-06-07, 21:08

Doolin-rules :!: Trafilem tam dwa lata temu po ogledzinach "moherowych klifow" :smile: . Makrele potweierdzam :!: .Rekinkow nie zlowilem a to pewnie dlatego ze nie lowilem tam na "nature". Dodam tylko ze na niebiesko-biale gumy mozna pociagnac rdzawce :!: . Ciekawe czy tez lowiles na koncu cypla w poblizu malenkiej zatoczki :?: Ja niestety nie mam czym sie pochwalic :sad: . Bylem w Tramore i tylko dwie makrelki :???: Z plazy kompletnie nic. A,propos -plaza, gdyby nie sceneria to myslal bym ze jestem nad Baltykiem. Rodakow od ch....a :!: Pozdro-Radek.
maxigaz - 10-06-07, 23:10

Lapalismy na prawo od przystani promowej na wyspy Aran. A na makrele jest super miejscowka na drodze z Moherow do Galway (Costal Route) miedzy Ailladie i Fanroe. W fanroe jest dobry sklepik ze sprzetem i fachowym sprzedawca - ceny umiarkowane.
stu6-60 - 11-06-07, 12:55

Pare pytanek do kolegow Tomaszka i Maxigaz-a. Obsesyjnie chce zlowic conger-ka. Moze byc nawet tyci,tyci tak okolo 20lbs :mrgreen: .Mecze sie od dwoch lat i ani sladu :!: Przylawiaja sie inne stwory a wegorzyka ani sladu. Napiszcie cos wiecej o metodzie polowu, przynecie, warunkach(pogoda, przyplyw-odplyw,fale itp.). Wdzieczny bede jak nie wiem co :!: .Pozdro-Radek.
Tomaszek - 11-06-07, 13:45

http://haczyk.pl/forum/viewtopic.php?p=41881#41881
maxigaz - 12-06-07, 19:56

Prawde mowiac Radku ten Conger to byl moj pierwszy - taki "kaczy" fart, wiec o zadnych prawidlowosciach mowy byc nie moze.
Branie mialem ok.20 - wedka 3.6m do 100g, dobry kreciolek z Lidla (mieli takie niezle za 25 jurkow), ciezarek 4oz na bocznym troku, hak 2/0 (powinien byc co najmniej 2x wiekszy), a na koncu 30cm makrela (pokiereszowana delikatnie dla wiekszego efektu). Woda byla raczej niska, ale wystarczajco gleboka (ok.15m). Pogoda dobra, prawie zadnej falki. To tyle - wzial i juz.

stu6-60 - 13-06-07, 01:25

A,propos "mlynka " z L.....a. kupilem kiedys (tu w IRE) taki secik: patyk, mlynek+ prosty zestawik surfcastowy. Choc patyk jest dosc ciezki(ale nie klekotal na zlaczach), zestawik dosc toporny to najbardziej przypasowal mi mlynek. Granatowa obudowa + polerowane aluminium(swiadomie nie podaje nazwy :wink: ),dwie szpule i przyzwoity nawoj. Czar prysl w Niedziele. Z mojej winy(szybko zarzucac,ustawiac, lowic itp. :shock: ) przewrocil sie stojak .Wedka wyladowala w wodzie( i piasku). Na nic plukanie( cala butelka Volvica :!: ).W Niedziele jeszcze krecil, choc z oporami. Dzis "beton". Nie mam serca zabrac sie do niego. Mam nadzieje ze kupiles inny, przygotowany na spotkanie z morska woda :!: .Pozdro-Radek.
Tomaszek - 13-06-07, 10:08

Mnie do wody i piasku wpadl wielokrotnie Shimano Catana, który zdecydowanie nie jest przystosowany do takich przygód a juz napewno nie ze słoną wodą i jak do tej pory trzyma się dzielnie. Siermiężny Dragon Corsar tez mial takie przeżycie ale jamu to juz chyba nic nie zaszkodzi :mrgreen:
Zaratustra - 13-06-07, 13:43

You! Witam mieszkam w Irlandii dokladnie w Tralee. Ryby lowie tylko z oceanu - rzeki, stawy i lodzie mnie nie bawia. Ulubionym miejscem jest Fenit (the pier) choc trudno tam ostatnio cos zlapac. Ostatnio zlapalem tam pare dogfish'ow i jedna Ray'e. Lowie z gruntu, wyjatkiem jest makrela - wtedy wiadomo...

ps. Tomaszek, w przypadku problemow z Mlynkiem chlopcy w Landers w Tralee wyczyszcza, naprawia za pare euro

Tomaszek - 13-06-07, 14:05

Siemasz Zaratustra, widzę ziomka. A czy opracowałeś jakies inne miejscówki poza tym okropnym pirem w Fenit? Ja najczęściej jeżdżę do Dingle, Ventry i na Slea Head. Bliżej Tralee próbowałem Spa i Fenit Island ale jak na razie bez efektów. Jak masz czas dawaj na PW to się jakoś spotkamy na żywo.
Zaratustra - 13-06-07, 14:45

Lowilem na na plazach w na okolo finet tj Banna beach i te plaze po drugiej stronie oraz brandon. Do dingle zbyt daleko nie chce mi sie marnowac czasu na dojazd tam. W sobote w nocy bede znow na pier'e. Ostatnio chlopcy wyciagaja tam ray'a i dogfish, bream i skate fish- wiem ze jest tam pelno malej ryby (cos jak sandil) a gdzie mala ryba tam i duza;)

Przyznac trzeba, ze w okolicy fenit trudno cos zlapac ostatnim czasy, ale jak juz cos jest to duze... Czasem warto poczekac..

tpe - 14-06-07, 02:53

Hmm, jak duże??
Zaratustra - 14-06-07, 08:20

Wymiarowe ;)
Tomaszek - 14-06-07, 09:06

Zaratustra napisał/a:
Wymiarowe
No nie gadaj że bassy tam łowicie?
Zaratustra - 14-06-07, 09:15

2 tygodnie temu znajomy wyciagnal bassa. lowil na niskiej wodzie na poczatku pomosu przy kamieniach... Skad te zwatpienie?
Zaratustra - 14-06-07, 13:12

A oto co zyje w tutejszych wodach:

http://www.sea-angling-ir...imen%20list.htm

stu6-60 - 14-06-07, 13:37

Dajcie namiar na jakas stronke z info o stanie morza a glownie czasie przyplywu(lub odplywu). Z mojej wioski musze "cisnac" co najmniej 2h. po tutejszych sciezkach no i czasem nie trafiam w najlepsza pore :sad: . A jesli chce pogonic na zachod w dodatku na jeden dzien to "nerwy w rodzinie" przez cala droge :shock: .Pozdro-Radek.
Zaratustra - 14-06-07, 13:43

http://wxtide32.com <- tu jest software. Bedziesz tym w stanie policzyc przyplyw w kazdym miejscu na tej planecie... Jesli nie chcesz sie tym bawic :
http://www.ireland.com/weather/tides.htm

Tomaszek - 14-06-07, 14:29

Zaratustra napisał/a:
Skad te zwatpienie?
Bo nie spodziewał bym się bassa w Fenit :shock:
Tutaj jeszcze jedna strona z predykcją pływów http://easytide.ukho.gov....Tide/index.aspx

Zaratustra - 14-06-07, 15:33

Na Fenit spodziewac mozesz sie niemal wszystkiego (zroznicowane dno, wysokosc lustra wody).
Ja widzialem tam juz dogfish, ray, bass (nie jest tam wcale zadkoscia),
bream i kupe innych stworzen ktorych nazw nie potrafie wymienic.
Numer jeden na fenit to oczywiscie sider krab :D Duzym problemem jest to
ze trudno ostatnim czasy tam cos zlowic. Ryba bieze nocami przy odplywie.
Mysle, ze stalo sie tak glownie dlatego iz peir stal sie zbyt popularny.
Miejsce tamto przypadlo glownie do gustu polskim rybako-amatorom, ktorzy do
lowienia potrzebuja pare puszek taniego piwa. Dla przykladu pare tygodni temu spotkalem tam
lowiacego Polaka ok 22 lata. Lowil makrele na spining 6 hakowym zestawem na makrele - dodac nalezy ze byla godz. ok 23 w nocy. zapytal mnie zeby mu pomoc rozplatec linke - sam nie byl w stanie ;)

ps. widze ze masz "apetyt" na bassa

tpe - 14-06-07, 15:44

Bassów u nas dostatek, poza tym nie lubimy łowić w tłoku...
Zaratustra - 14-06-07, 16:08

PO 22:00 juz nie ma takiego tloku ;)
Tomaszek - 14-06-07, 16:32

Czyli podobnie jak na Fenit Island - odpyw w nocy.

No właśnie, tak jak napisał tpe, największym minusem piru jest tłok i mało przyjemne betonowe okoliczności. :(

A próbowałeś dostać się na miejscówki na Fenit Island? Tzn. nie plaże ale dalej na skałach? Ja całą zeszłą sobotę tam łaziłem ale nie udało mi się znaleźc dogodnego miejsca. Głównie przez płoty którymi Fenit Island cała jest poprzecinana :mad:

Zaratustra - 14-06-07, 17:04

NIe, nie bylem tam jeszcze ale mam w planach. Musze zaopatrzyc sie w stojak, zawsze gdy jechalem na plaze bylem tam z irlandczykami i kozystalem z ich stojakow. Jak tylo kupie to wybiore sie na fenit island.
esox26 - 16-06-07, 18:14

:razz: Witam wszystkich wedkarzy w irlandii!!!!!!Pare dni nie pisałem ale zmiana pracy i za bardzo nie mam czasu nic napisac.Pare dni temu wybrałem sie na kanał w Salins i ani brania!!!!!wiec odpuszczam sobie ten kanał na jakiś czas!!!!!Dzisiaj rono wypad na Blessington i dwa ładne pstrągi na blache!!!W NIedzielny poranek tez mam zamiar wyskoczyc na małe wędkowanie bo w tygodniu niestety nie mam czasu...pozdrawiam wszystkich i życze połamania kija!!!!!!
stu6-60 - 17-06-07, 12:19

esox26 napisał/a:
Dzisiaj rono wypad na Blessington i dwa ładne pstrągi na blache!!!

Biczowales na jeziorku czy na "komercyjnym" :?: .

esox26 - 17-06-07, 23:55

A jest jakaś różnica ?????byłem na jeziorze.
Zaratustra - 18-06-07, 09:28

W sobote na fenit ok godziny 1 w nocy, na niskiej wodzie udalo zlowic mi sie metrowego conger'a. Piekna sztuka
stu6-60 - 18-06-07, 12:56

Pisalem juz wczesniej ze conger to moja mala obsesja :!: .Napisz cos wiecej(zestaw, przyneta,branie,hol itp.).Jak mozesz to podepnij fotke :!: .Pozdro-Radek.
Zaratustra - 18-06-07, 13:35

Fotki niestety nie zrobilem :( Lowilem na koncu Pier'u kolo kamieni bo wlasnie w takich miejscach mozna zlowic Conger'a" Byl to dokladnie koniec odplywu, najnizsza woda, zero fal, ale fale to akurat malo istotne. Lowilem na filet z makreli na hak rozmiar 4 ;) na haku fluoroscencyjna osmironiczka. Przyneta lezala na gruncie, ryba wziela prawdopodobnie gdy sciagalmem przynete (na spiningu).

ps.

Oto ksiazka ktora zawiera wszystkie morskie ryby wystepujace wokol Irlandii wraz ze specyfikacja:

www.cfb.ie/pdf/fishbook.pdf

stu6-60 - 19-06-07, 01:26

Thx, z ksiazek moge polecic"Sea fishing properly explained" autorstwa Ian-a Balla. W ksiegarniach mozna (chyba :roll: ) dostac kolejne wznowienie tej ksiazeczki. Pewnie ameryki nie odkryjecie , ale moze pare nowinek.. :roll: . At conger- czy uzebienie wegorzyka moze "zaszkodzic" zylce czy tez stalowe przypony to przesada :?: . widzialem takie zestawy na congera w niemieckim "Fish & Fang" . W prawdzie dawno temu ale widzialem. Pozdro-Radek.
stu6-60 - 08-07-07, 16:34

Wczoraj bylem na krotkim wypadzie w Dun Laoghaire. Od 17-tej do 19-tej. Chcialem przetestowac "patyk i mlynek". Daly rade, choc uzylem za grubej zylki co skrocilo rzuty. Brania makreli albo zaraz po zarzuceniu( potrzeba dlugich rzutow :!: ) lub przy falochronie( zdecydowanie mniejsze ryby :!: ). Co ciekawe , calkowicie nie spisaly sie wabiki z pior( niebieskie, czerwone, czarne) a jedynie z folia "holo" . Wedkarz lowiacy obok stosowal prawdopodobnie zestawy do polowu sand eel-i gdyz brania mial non stop lecz z przewaga malych ryb. Musial miec chlop duza rodzine ,bo jak inaczej wytlumaczyc potrzebe zabrania kilkudziesieciu( a moze wiecej :?: :!: ) ryb :shock: . No i najwazniejsze :!: . Zlowilem swoja najwieksza( jak dotychczas) makrelke- 45cm. Super ubarwiona, znacznie ciemniejszy grzbiet od mniejszych kuzynek. Ciekaw jestem waszych doswiadczen odnosnie wielkosci zlowionych makrelek :roll: .Pozdro-Radek.
esox26 - 10-07-07, 22:28

witam wszystkich kolegów po kiju!!!!!!widze ze na forum cisza!!!!ja własniw wróciłem z kraju z 18 dniowych wakacji podczas których zaliczylem 3 dniowa zasiadke na paprocanach w Tychach i długo oczekiwane karpie zameldowaly sie na moich kijach.Chetnie wybralbym sie na wedkowanie morskie ale nigdy tego nie robiłem poza połowem dorszy,najwyzszy czs zrobic cos w tym kierunku,chetnie sie z kims wybiore???moze z kolega zza miedzy?????
Zaratustra - 11-07-07, 08:55

witamy :)
alenki - 11-07-07, 17:04

hej, to moj pierwszy post, takze sorki jesli w niewlasciwym miejscu :) , ale IRL to IRL

Jestem baaaardzo poczatkujacym ale z duzym zacieciem, Szukam kogos kto mieszka w Dublinie i chcialby przygarnac kompana zoltodzioba :) Mam autko, wiec moglibysmy gdzies wyskoczyc dalej, ale niekoniecznie. Zaczatki sprzetu tez posiadam, ale to raczej nie problem ...

W temacie, to osobiscie lowilem na Liffey River w dol od Palmerston, w parku, na prawo od Strawberry Beds. Z ranka kilka bran na grunt, i wyciagnelismy 3 fajne pstragi (no wiecie dla poczatkujacego kazda ryba jest fajna :) tez na grunt na robaka. Jakies 2 tygodnie temu, potem dwie proby na to samo i cisza. Kilka razy uczylem sie spinningowac, ale rzeka teraz zarosnieta jak moja broda - wiec kiszka.

Pozdr i witam wszystkich :)

stu6-60 - 13-07-07, 11:32

Witanko, 3-go przylecialy z Polski moje "szkodniki" :!: i pobeda ze mna do Sierpnia. Niestety zaden nie "dal sie zlapac" na wedkowanie :!: . Czyli chwilowo mam atmosfere rodzinna a powedkowac moge jedynie poprzez HACZYK :wink: . Jak sie "oswobodze" to to dam znac koledze z NASA :smile: .Pozdro-Radek.
stu6-60 - 15-08-07, 11:23

Zachcialo mi sie polowic "na jeziorze". Krok pierwszy-rozpoznanie terenu. Na poczatek zbiornik retencyjny Pollaphuca(przy Blssington).Objechalem go dookola i ....jest tak samo jak dwa lata wstecz :smile: . Slaby dostep do wody,praktycznie trzy parkingi a przy nich SYF i BRUD :!: .Nie znzlazlem tablic z info czyja woda, gdzie placic,ograniczenia itp. W tej sprawie zasiegne jezyka u kolegi z NASA :smile: .Przy wertowaniu mapy znalazlem jeziorko Rathadare. Polozone w lesie niedaleko miejscowosci Ballybrittas. Ode mnie jakies 12km :!: .Jade na zwiad. Znajduje -bardziej duzy staw niz jezioro. Gdy mija rozczarowanie dostrzegam plusy. 1.Polozone w lesie,dostep do wody bardzo dobry.2.Atrakcyjny ksztalt-sporo zatoczek.3.Na tablicy pelne info o rybostanie, zasadach polowu(jest dobrze :!: ,wszystkie ryby nalezy wypuscic :smile: )4.Widze slady zerowania ryb(typowe gazowanie,inne niz "pracujacy "mul).Co by nie bylo za dobrze,jest i minusik. Aucisko nalezy zostawic przy drodze dojazdowej i dojsc jakies 300m do wody. I ostatni wypad, cel jezioro Annaghmore.Troszke info z netu(brak zdjec !!!!) i jazda. Zaczyna sie zle. Nad Slieve Bloom olowiane chmury. To dziwne ,czlowiek zawsze sie ludzi w takich chwilach ze moze tam gdzie jedziemy nie pada, ze pewnie sie przetrze i tym podobne glupotki. Dojezdzam w strugach deszczu i probuje znalezc droge.Pierwsza-do czyjejsc stodoly,druga -to samo :!: :evil: .Q..a ,przeciez ktos administruje te wode :!: :?: Czemu nie ma zadnej tablicy :?: :???: .Kolejne dwie "sciezki" i ponownie nie trafione. Wreszcie jedna doprowadza mnie w poblize wody. Czuje to przez skore bo deszcz leje tak ze wycieraki nie nadazaja :!: .Nagle stop, drozka zmienia stan skupienia :smile: ,z asfaltowo-trawiastej na polplynna :!: .To koniec wycieczki, dalej tylko "pedzonym na 4 lapy".Gdyby nie ten deszcz polazlbym pieszo ale dzis - nie ma mowy :!: .To tyle o jeziorkach. Szoda ze nie moge wstawic fotek ale jak juz pisalem glupawe liczydlo "nie widzi" fotek zapisanych kamera na plytce :?: :!: :oops: .Pozdro-Radek.
esox26 - 18-08-07, 15:55

Witam wszystkich!!!!!nareszcie cisz na forum została przerwana!!!!! :razz: propo jeziora pollaphuca no to prawda z tymi smieciami nie jest tam za czysto,no i dostep do tak wilkiego zbiornika słabiutki ja osobiscie przechodze przez ogrodzenie bo te miejsca przy parkingach jakos mi nie odpowiadaja!!!!LICENCJE KUPIŁEM w sklepie super valu w blessington chyba 40euro sezon włącznie z pstrągiem.CHOC MUSZE PRZYZNAC ŻE Kkilka moich ostatnich wypadów zakonczyły sie powrotem o kiju :sad: Zato dzisiaj wybrałem sie na wycieczke rozpoznawczą nad river Liffey i bardzo mi sie spodobało z tego co sie dzisiaj dowiedzialem od wedkarz sezon trwa od marca do konca września opłata stego co irys pamietał 35 euro,osobiscie widzialem jak pstragi wyskakuja do góry piekny widok nad wodą :lol: to tyle.A CAŁY CZAS LICZE NA TO ZE KOLEGA RADEK ZDRADZI MI TAJNIKI WEDKARSTWA MORSKIEGO NA JAKIEJS WSPÓLNEJ WYPRAWIE!!!pozdrowienia dla wszystkich!!!!!! :wink:
stu6-60 - 27-08-07, 13:02

Wczoraj wypad do Kilmore Quay ,powedkowac z plazy. Jestem kolo poludnia ,odplyw, jest wiec czas aby spokojnie wybrac miejsce i rozlozyc sprzet. Sa tez inni wedkarze,mysle:jest dobrze :!: .Nadciagaja nastepni-extra,pewnie nie raz juz tu lowili wiec i czs i miejsce ok :!: .Na haki filecik z makreli i kawalki kraba.Aha,zamiast ciezarka-najwiekszy dociazany koszyk jaki znalazlem w sklepie.Do koszyka glowa ryby blokowana kamykiem.I tak sobie lowie,godzine,dwie a efekt -ZERO bran :!: .Zdegustowany spogladam co u sasiadow-efekty takie jak u mnie. Zaczynaja sie zwijac. Jeden podchodzi i pyta o wyniki. Mowi ze za pol godziny bedzie najlepszy czas polowu i on z kumlami przesiadaja sie na lodke.Podgladam ich pozniej przez kamere ale z tego co widzialem nie poprawili wynikow :smile: .Zwijaja sie kolejni amatorzy Bassow (lub flader :?: ).Okolo 6-tej moja Pani niesmialo pyta:"O ktorej sie zbieramy?" :!: .NIe oponuje i zaczynamy sie pakowac. Podsumowujac- ani branka i gdyby nie fakt ze pozostali wedkarze takze bez sukcesow to bylbym mocno zdegustowany. Nie bardzo potrafie wytlumaczyc fakt calkowitego braku zerowania ryb.Czyzby opowiesci o tym ze widziano parokrotnie "Wielkiego Bialego" na poludniowym wybrzezu byly prawdziwe :?: .No ale to raczej foki i amatorzy kapieli powinni sie martwic :!: :wink: .Pozdro-Radek.
Tomaszek - 27-08-07, 17:53

stu6-60, dzięki za aktywność w tym temacie!

Czytałem (jedynie :oops: ) o Kilmore Quay. Z opisów wynikało że to znakomite miejsce.

Mogę natomiast powiedzieć jak by to u mnie wyglądało. Na jakie ryby się nastawiałeś? Wg. mnie południe to kiepska pora na wybieranie się na odpływową plaże. W czasie odpływu z plaży łowię dogfishe i raje cierniste (thornback). Oba gatunki stają się aktywne wieczorem i po zmroku. Czy to była plaża piaszczysta czy kamienista? Tak naprawdę wszystko zależy od ukształtowania dna. Moim zdaniem, jeśli wędkować w ciągu dnia z plaży przy odpływie, to tylko bym się odważył, gdyby odpływ powodował że głębsza woda była w zasięgu rzutu. Wtedy nastawiał bym się na flądry, witlinki, małe czarniaki :shock: dorsze.

Napisz coś więcej o tej plaży. Jak dla mnie to tutejsze plaże (te co znam) to wieczory i nocki. Co nie jest takie złe, bo pozwala godzić wędkarstwo z resztą przeszkadzajków.

stu6-60 - 28-08-07, 01:40

Z tego co wiem do Kilmore Quay ciagna wedkarze chcacy zapolowac na Bassa.Plaza na ktorej lowilem to (podobno) dobre miejsce na Fladry(caly dzien) i w czasie przyplywu takze na Labraksy. Lecz najlepszym miejscem jest (podobno :smile: ) port oraz kamienne rafy w jego poblizu. Ciekawym lowiskiem jest cos w rodzaju betonowej grobli zbudowanej na rafie .Laczy ona jej(rafy)koniec z ladem a wczasie przyplywu jedynie grobla i koncowy odcinek(cos jak mini wysepka) nie sa zlewane przez fale. Gdy odjezdzalem widzialem wlasnie tam grupe wedkarzy-spinningistow.Dokladnie w poblizu tej rafy(lecz juz na plazy) wedkowalem. Plaza jest piaszczysta, podobnie dno o niewielkim spadku, bez zaczepow. Na niej w ciagu dnia bylo najwiecej lowiacych :!: .Od dzieci(dziewczynki :!: ) dowiedzialem sie ze jednak najlepszy jest port :!: :shock: ,a zwlaszcza jego prawa czesc(stojac twarza do morza) oraz ze wedkarze przyjezdzaja tam caly rok :!: .Jako ciekawostke powiedzialy mi ze w KQ mieszka takze polska rodzina :!: (a gdzie nie mieszka he,he).Czesc po lewj stronie portu to z poczatku kamienne rafy ktore po okolo 500-set metrach przechodza w kamienista plaze. Podobno takze hit lowisko :!: .Jak widzisz miejsce bylo naprawde niezle, tyle ze zabraklo czasu,szczescia i pewnie umiejetnosci :oops: .Pozdro-Radek.
Tomaszek - 28-08-07, 08:53

Ja labraksy też łowię tylko wieczorem i po zmroku kiedy podchodzą na płytkie wody na plaże o niewielkim spadku. Fakt kolega złowił raz jednego w południe ale ze skał na głębszej wodzie.

Co do samych irladzkich wędkarzy, (nie mówię żeby nie słuchać i nie pytać bo sam tak zawsze robię i to jest najcenniejsze źródło informacji, tyle że) zauważyłem że w ich wydaniu "łowi się" bardziej należy tłumaczyć jako "kiedyś (raz) złowiono" :mrgreen:

Walcz dalej z KQ i zdawaj relacje jak poszło - w końcu musi się udać ;)

stu6-60 - 28-08-07, 10:22

Co do "Irysow" masz calkowita racje. Jak pewnie zauwazyles z wszelkich wykonywanych czynnosci najlepiej wychodzi im...gadanie :smile: .Ale czasem z nostalgii wchodze w "gadke" lecz najpierw oceniam ich(chyba ze nie mam mozliwosci bo Oni przychodza do mnie :smile: ) po....sprzecie. Tu pewnie spora grupa uzytkownikow forum zacietrzewi sie ze "to nie sprzet lowi ryby,pozory myla,i.t.p "ale daje slowo ze "niedzielnych" odrozniam bezblednie :!: . A z Nimi mozna pogadac o pogodzie i duperelach a nie o metodach lowienia :!: .A,propos-metody,przegladalem ostatnio ksiazke(wydana w formie skryptu)o wedkarstwie morskim i byl w niej fragment poswiecony lowieniu na splawik.Autor preferowal te metode do oblawiania raf i skal w chwili przyplywu. Miejsca te sa praktychnie nie dostepne przy metodzie gruntowej.Moze to jest jakis sposob :?: :!: .Czemu u diabla nie mieszkam nad morzem :evil: .Pozdro-Radek.
Tomaszek - 28-08-07, 11:10

stu6-60 napisał/a:
A z Nimi mozna pogadac o pogodzie i duperelach a nie o metodach lowienia
Heheheh - kiedys podszedł do mnie koleś. Zaczeliśmy gadać, on mówił że uwielbia łowic ryby, że łowił i tu i tam. Po czym po kilku zdaniach ni z tego ni z owego, patrząc na moją wędkę wypalił: a po czym poznajesz że masz branie :shock: :shock: :lol:

Co do spławika to raz na klifach Slea Head widziałem jak facet łowił na spławik rdzawce. Na haczyk zakładał sandeel-a Sam też wiele czytałem o połowach na spławik z klifów i skał. Niestety jeszcze nie prubowałem (ale jakiś czas temu juz kupiłem spławiki) :)

stu6-60 - 29-08-07, 01:21

Troche odbiegne od tematu ale : sytuacja przydazyla mi sie jakies dwa lata temu. W pracy irlandczyk przygladal mi sie uwaznie gdy pisalem SMS-a. Po chwili nie wytrzymal i pyta: ten telefon kupiles tutaj(w Irlandii)? Tak,odpowiadam. To jak to mozliwe ze tak szybko piszesz text?Ja-??????.Po chwili dociera do mnie ze gosc myslal ze majac inny jezyk mamy tez inny alfabet :!: :shock: :grin: .A wracajac do spraw waznych.Tez kiedys widzialem(okolice Doolin)wedkarza ktory polawial metoda splawikowa.Za przynete sluzyl martwy sandeel.Pamietam ze zaintrygowal mnie splawik,cos miedzy cygarem a bojka.Taka troche wieksza i rozciagnieta kula wodna.On takze zlowil Rdzawca :!: W ksiazce o ktorej pisalem wczesniej jest tez fragment o lowieniu "na czuja". Zestaw z jednym hakiem na bocznym troku nalezy opuszczac(nie zarzucac!!!)tuz przy skalach.Z ryciny wynikalao ze nalezy oblawiac nisze ktore znajduja sie pod nami a sa naturalnymi kryjowkami ryb :!: Ba tylko jak rozpoznac czy rzeczywiscie jest pod skala zaglebienie :?: Nawet w czasie odplywu widac jedynie falujace "podeszwy" :!: A moze rozkminiles ten temat :?: Jak by co -daj znac :!: :wink: .Pozdro-Radek.
Tomaszek - 29-08-07, 07:58

stu6-60 napisał/a:
Zestaw z jednym hakiem na bocznym troku nalezy opuszczac(nie zarzucac!!!)tuz przy skalach.
Nie słyszałem o tym ale wydaje się to możliwe. Wiele brań zdarza się właśnie pod nogami jak również częste wyjścia do przynęty ryb stojących "pod nogami".
stu6-60 - 30-08-07, 01:04

I jeszcze jedno pytanko.Czy zauwazyles istotna roznice przy stosowaniu przynet swiezych a mrozonych?!Mam swiadomosc przewagi tych pierwszych,chodzi mi oto na ile ta roznica jest istotna.Np.stosowales swiezego kraba lub robaka-sa branka,zakladasz mrozonke-zero!Pytam oto bo czuje przez skore ze w Niedziele "bylem blisko" tylko gdzies "dalem kleksa".Jednym slowem chce sie troche lepiej przygotowac do nastepnej wyprawy.Pozdro-Radek.
Tomaszek - 30-08-07, 07:52

Nie zauważyłem żadnej różnicy. Czasami łowię na dość stary i co tu dużo mówić prześmiergły kawałek wielokrotnie roz-i-za-mrażanej makreli i też biorą. Co do świerzej to chciało by się powiedzieć że "coś tak jak by" lepiej - ale wyraźnie tego nie zauważyłem.
4motion - 31-08-07, 12:28

Witam,
znalazłem ten wątek i się tak ładnie pod niego podłącze.
Jestem świeżakiem w dziedzinie połowu na morzu ostatnio byłem pierwszy raz na makrelach namęczyłem sie mocna z nimi ale chciałbym złapać jaką większą rybę.
Na łowy jeżdżę na półwysep Hook słyszałem że jest tam sporo Bassów ale nie wiem na co dokładnie je łapać, ostatnio kolega złapał rdzawca na złoto-srebrną blachę.
Możecie napisać mi co i na co łapiecie. Jeżeli są to sztuczne przynęty może da rade wrzucić jakaś fotkę?

Edycja:
stu6-60 dzięki za odpowiedź na email. problem jest taki że gdzie takie przynęty można kupić jak kraby i te robale? Masz może jakieś namiary na sklepy w Wexford czy też Waterford?


I jak wygląda sytuacja połowu na rzekach...trzeba mieć tu jakieś pozwolenia bo Irasy to sami nie wiedzą każdy mówi inaczej.

stu6-60 - 31-08-07, 23:17

Witam ponownie :smile: ,at.sklepy-w okolicach o ktorych piszesz znam tylko sklepik " U Bobiego"(sympatyczny maly lyson :smile: ) w Tramore. tam dostaniesz napewno wszelkie mrozonki tyle ze fukcjonuje w sezonie :!: .Nastepny namiar to (chyba sklep :?: ) w Enniscorthy.Pisze chyba poniewaz przy wjezdzie do tego miasta(chyba z kazdej strony :!: )sa tablice informujace o sprzedazy przynet wedkarskich+nr.telefonu lecz nie widzialem adresu :?: :!: .Co do rzek-pozwolenie jest konieczne :!: .Nie dawno ukazala sie ksiazka ,bodajze "Irlandzkie rzeki"(lub rzeki w Irlandii) w ktorej sa pelne informacje co do podzialu na odcinki,kto jest administratotem(klub) i gdzie kupic licencje.Sytuacja jest bardzo podobna na irlandzkich jeziorach, choc sa podobno akweny ogolnodostepne(bez oplaty za pozwolenie).Kanaly i morze jest wolne od oplat tyle ze ryby zlowione w kanalach MUSZA :!: byc wypuszczone.Co do przynet sztucznych(rodzaj i wyglad) zobacz fotke kol.Tomaszka w dziale "Co ostatnio kupiliscie".Mam nadzieje ze sie nie pogniewa za "podpieranie" sie jego postem :?: .To tyle na wstepie,jesli przesledzisz posty w tym dziale to jestem pewien ze znajdziesz sporo ciekawych info.Pozdro-Radek.
Tomaszek - 31-08-07, 23:33

stu6-60 napisał/a:
Mam nadzieje ze sie nie pogniewa za "podpieranie" sie jego postem
Ależ w żadnym razie. Nawet wkleję tu jeszcze raz to zdjęcie co by 4motion nie musiał za dużo szukać.

4motion - 01-09-07, 00:29

Heh dzięki ale znalazłem. Ciekawi mnie jedna rzecz długość riperów, I jakie przynęt waszym zdaniem są najlepsze na basy i rdzawce (tylko te dwie narazie znam z tych większych). Jakieś wskazówki?? Co do połowu kiedy gdzie i jak? W Polsce to ja tylko na jeziorze siedziałem wiec jestem zielony a chciałbym popróbować.

Dziś wyskoczyłem po pracy ale było za późno był przypływ i na tym się skończyło.

Tomaszek - 01-09-07, 00:36

Przejżyj mój blog (przycisk www na dole mojego posta) jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Coś tam daje się wyczytać o przynętach ;)
stu6-60 - 01-09-07, 13:19

4motion napisał/a:
Jakieś wskazówki??

Tylko tyle ze latwiej wedkowac ze skal niz z plazy :!: :mrgreen: .Cos o tym wiem :!: . Raczej spinning-gumki na bocznym troku lub klasycznie.Probowalem tez na wobki na bocznym ale musisz wtedy wkalkulowac dosc duze straty.Przy gumach tez ale relacja cenowa przemawia na ich korzysc.Wielkosc-de gustibus ,ja uzywam <5cm->10cm.Do tego najlepiej dojsc samemu,podobnie kolorystyka.Masz w okolicach pare portow to w ostatecznosci zostaja....makrelki :smile: .Pozdro-Radek.
P.S.Rzeczki tez masz pod bokiem,wiec warto chyba pomyslec pod katem "zebatego" :!: .Wszak to z Barrow pochodzil rekordowy irlandzki szczupak :!: :smile:

4motion - 01-09-07, 13:53

Makreli sprawiają sporą radość ale durne one na maxa i człowiek sie nudzi szybko nimi.

Wędkuje ze skał mam tutaj takie fajne miejsce.
Jaką kolorystykę gumek najczęstszej stosujecie bo widzę żę chyba czerwone najlepsze co? Będę niedługo w Polsce więc może bym sobie pare zakupił na miejscu.

Cytat:
raczej spinning-gumki na bocznym troku lub klasycznie
Dla mnie to czarna magia proszę jak możesz wrzucić jakieś zdjęcie jak to wygląda myślę że widziałem pewnie coś takiego ale nie znam po nazwie.
stu6-60 - 01-09-07, 14:27

Jest na forum dzial "Spinning" a w nim wszystko czego szukasz :!: .Techniki,sprzet,sporo fachowych porad,rysunkow i fotek. Nie odbijam pilki z lenistwa tylko uwazam ze nie ma sensu powielac tematow i zawartych w nich informacji.Pozdro-Radek.
4motion - 01-09-07, 15:07

Oki dzięki poszukam.
Dzięki za wskazówki.

stu6-60 - 07-09-07, 01:28

Pytanko mam do kolegow nastepujace: Czy gdy kupowaliscie pierwszy raz licencje zarzadano od Was dokumentu potwierdzajacego Wasz obecny adres?Gdy w 2005 kupowalem pozwolenie po raz pierwszy musialem uzyskac potwierdzenie adresu od Gardy.Myslalem wowczas ze jest taka forma "profilaktyki" a moze i zamiar zniechecenia "obcego" co by nie lowil w "ich" wodzie!. O sprawie zapomnialem gdyz wykupienie nastepnych licencji odbywalo sie bez jakichkolwiek perturbacji. Jednakze przedwczoraj w luznej rozmowie o wykupieniu pozwolenia przez osobe przyjezdna(z poza Monasterevin) znow uslyszalem ze to nie takie proste bo potrzebny jest dokument potwierdzajacy adres itp!I teraz: czy tylko u mnie tak szaleja czy tez to ogolnoobowiazujaca regula i jesli zachce mi sie polowic "gdzie indziej" to lepiej zabrac ze soba stos rachunkow z adresem,paszport i kij wie co jeszcze!???.Pozdro-Radek.
esox26 - 02-10-07, 16:03

Witam kolegów straszna cisza panuje na naszym forum :sad: ja dzisiaj wrocilem z miesiecznego urlopu i juz planuje wypad na sobote.Mam pytanko do kolegi Radka gdzie mozna kupic licencje na rzeke BARROW i w ktore miejsce najlepiej sie wybrac na pierwszy raz?????prosze tez kolegow o jakies wiadomosci co sie teraz dzieje na morzu czy warto sie wybrac???dzięki i pozdrawiam!!!! :lol:
stu6-60 - 03-10-07, 02:32

Witam,to prawda ze zapadla cisz na forum i dobrze ze ktos probuje ja przerwac :!: :smile: .Odnosnie pytanka o Barrow, ja kupuje pozwolenie w sklepiku wedkarskim w Monasterevin. Tu uwaga: jak wzmiankowalem wczesniej moga byc klopoty przy zakupie.Prawdopodobnie bedzie potrzebny potwierdzony adres( rachunek, Garda :?: :!: ) i kto wie co jeszcze :!: .Gdy pytam "irysow" w pracy o pozwolenie na Barrow w rejonie Athy odpowiadaja ze "cale zycie lowia bez zezwolenia" wiec nie wiedza gdzie sie udac :!: .Przypuszczam ze mozna uzyskac info w sklepie ale ja go omijam bo wewnatrz "czuc antypolski klimacik" :!: :sad: .A szkoda bo odcinek gdzie rzeka laczy sie z kanalem az pachnie ryba :!: .A,propos ciekawe lowisko, dostalem "cynk" od znajomego z "mojego"sklepu ze rzeka Figile jest dobrym lowiskiem niezlych szczupakow. W zeszlym sezonie zlowiono pare 5-tek i jedna 7-mke :!: .Jasne ze rekordy to nie sa ale.... Tyle ze znow "schody" bo woda zarzadza kolo z Clonbulloge znane z nieprzychylnego stosunku do obcokrajowcow.Podobno rodacy i "bracia Litwini" z Portarlington dali im powodow az nadto :!: .Mam powolac sie na znajomka ze sklepu to moze "cos "wskuram.Zobaczymy.A na tym lowisku zalezy mi nie z powodu "zebatych"(te niebawem obudza sie w Barrow), ale KLENI. Choc nadal jestem sceptyczny to juz dwie osoby zarzekaly sie ze mozna tam zlowic "wielkoglowego" :!: .Do tej ryby mam sentyment wiec chyba sie spreze i odwiedze "niechetny klub" :!: :smile: . A wracajac do Barrow ,wody w niej niewiele i polowic mozna na razie "maluchy"-do 1-kg. Choc nadzieja zawsze jest. :!: :smile: .Pozdro-Radek.
Tomaszek - 03-10-07, 21:35

esox26 napisał/a:
straszna cisza panuje na naszym forum
No bo łowimy wieczorami, bassy lub płaszczki :) Więc nie ma kiedy klepać :mrgreen:
stu6-60 - 04-10-07, 11:15

esox26 napisał/a:
jakies wiadomosci co sie teraz dzieje na morzu czy warto sie wybrac???

Kolega Tomaszek mieszka na plazy :smile: (przynajmniej z nazwy) to polawia w slonej wodzie regularnie.Pewnie juz widziales fotke z Bassem :!: . Ale do rzeczy.Mam informacje ze w porcie Dalkey mozna wynajac lodz w cenie 20E za godzine.Minimalny czas to 3 h.Lodka spokojnie miesci 3 wedkarzy wiec gdy rozlozy sie koszty jest prawie za free :!: .Jesli nikt nie ma "stazu" to odbedzie sie kruciutki instruktaz.W poblizu jest wyspa Dalkey Island ,okolice ktorej sa(podobno) niezlym lowiskiem rdzawcow,czerniakow i makreli :!: .To wlasnie ze wzgledu na biedne makrelki juz pare razy odmowilem udzialu we wspolnym wedkowaniu.Znajomek namawial mnie usilnie argumentujac ze: przez 3h,to mozna i 100 makreli zlowic :!: :sad: .Rzeznia nie dla mnie :evil: .Pozdro-Radek.

esox26 - 07-10-07, 13:41

Witam kolegów w sobote postanowilem wybrac sie nad rzeke Barrow w Monasterevin troszke trwalo szukanie dobrego miejsca zdala od centrum co zakonczylo sie fiaskiem i musiałem udac sie w okolice mostu pod przeplywajacym kanałem.Miejsce malo urokliwe pelne zaczepów i płytki stan wody spowodowal ze po 15 minutach postanowiłem poszukac innego miejsca i udalem sie do miejscowosci ATHY gdzie rzeka wygladala znacznie lepiej.Przynętami interesowaly sie tylko okonie i nie było mi dane spotkac sie z zębatym mieszkańcem tej rzeki ale teraz po kródkim rozpoznaniu wiem gdzie sie wybierac i mam nadzieje ze w przyszla sobote bedzie lepiej!!!! :lol: a propo licencji z tego co dowiedzialem sie w sklepie w NAAS takowa nie istnieje jest to tylko ubezpieczenie w wys 20 euro na rok,które mozna otrzymac w sklepie w Monasterevin po podaniu tysiecy dokumentów i nie wiadomo czy wogóle sie je dostanie???? :evil: wiedz do końca to ja juz nie wiem jak tam jest z tym pozwoleniem, pytany przezemnie irlandzki wedkarz o licencje zabardzo nie wiedział o co mi chodzi. :grin: :grin: pozdrawiam wszystkich!!!
stu6-60 - 08-10-07, 13:16

esox26 napisał/a:
a propo licencji z tego co dowiedzialem sie w sklepie w NAAS takowa nie istnieje

Goscie w Naas niewiele wiedza(podobnie jak reszta na wyspie :smile: ).Licencja obowiazuje i jest dostepna wlasnie w M.Maja jednak racje ze jest spory klopot z jej uzyskaniem.Dla przyjezdnych -praktycznie jest to niemozliwe :!: .
esox26 napisał/a:
Miejsce malo urokliwe pelne zaczepów i płytki stan wody

Szczera prawda,Barrow w M. jest malo atrakcyjna.Dlatego lowie w okolicach mostu na autostradzie Dublin-Portlaois.
esox26 napisał/a:
udalem sie do miejscowosci ATHY gdzie rzeka wygladala znacznie lepiej

W A. rzeka jest glebsza i moze troszke szersza :?: niz w M. Ciekaw jestem czy oblawiales odcinek "przed miastem" czy moze wlasnie miejski :?: :!: .
esox26 napisał/a:
przezemnie irlandzki wedkarz o licencje zabardzo nie wiedział o co mi chodzi

Sprawa jasna :smile: ,pracuje wlasnie w A. i kiedy pytam "irysow" o licencje to ZADEN nie potrafil mi powiedziec gdzie( w A.) sie udac.Na dodatek kazdy mowi: Radek ja lowie na Barrow(iles tam lat) i nigdy nie potrzebowalem zadnego pozwolenia :!: .
"Swoj " odcinek przy moscie odwiedzam teraz bardzo czesto a wtym tygodniu bede napewno we Srode i Czwartek, moze takze w Piatek.Jesli masz chec powedkowac w weekend ,daj znac to sie "dogramy".Jesli nie bedzie jakiegos kataklizmu pogodowego- "szczuply" gwarantowany :!: .Pozdro-Radek.

4motion - 10-10-07, 11:41

W New Ross Barrow to syf na maxa ponoć najlepiej jechać trochę wyżej do Co. Kilkenny też kiedyś pytałem o pozwolenie ale irasy nie kumają kompletnie o co chodzi.
Kupiłem niedawno troche przynęt w Polsce i chciałbym sie wybrać nad morze na jakieś rybki ale nie wiem czy jest sens. Byliście może ostatnio? Co teraz można złapać?

Tomaszek - 10-10-07, 14:06

4motion napisał/a:
Byliście może ostatnio? Co teraz można złapać?
Jestem ciągle. Bassy, bassy, bassy. Jak poszedłem z zestawem surfcastingowym to nałowiłem 100000 dogfishów. Miało być relaksująco a nie dążyłem usiąść na krzesełku jak miałem kolejne branie. Widziałem też jak z pieru ludziska łowili całkiem spore kalmary :shock: ale na razie nie mam rozeznania jak się za to zabrać i nie do końca jestem przekonany że chciał bym takiego złowić - choć z drugiej strony....
Poza tym niezastąpione makrele i kolega przy okazji łowienia bassów trafił troć. Dzisiaj oczywiście też jadę na bassy więc może i ja przyceluję w końcu "przy okazji" trotkę ;)

esox26 - 10-10-07, 21:45

Witam wszystkich kolegów!!!!!!oczywiscie ze wybiore sie z kolega RADKIEM w wekeend na wędkowanie!!!!!
Darek The King - 16-10-07, 15:00

sorry ja Łowiska makrele
stu6-60 - 17-10-07, 11:13

Darek The King napisał/a:
sorry ja Łowiska makrele

:?: :!: Troszke jasniej bo sie zgubilem :shock: :mrgreen: .Pozdro-Radek.

esox26 - 17-10-07, 21:00

Witam wszystkich kolegów po fachu :mrgreen: mam troszke czasu wiec napisze pare słów!!!!w sobote wybralem sie do portu DALKEY z zamiarem wynajecia lodzi i powedkowania,na miejscu okazalo sie iz sezon na lodzie skończył sie z dniem 1 pazdziernika i mily pan zaprosił nas na 1 Maja.Szybka decyzja i wedkowanie ze skał bez wiekrzej rewelacji :cry: hitem dnia okazała się foka która podczas holu makreli wziela sobie jedna z haczyka pomachała ogonem i odplyneła :razz:
W Niedzielne popołudnie umówiłem sie z kolegą RADKIEM z naszego forum na wspólny wypad nad rzeke BARROW pogoda dopisała zębaci mieszkańcy też wiec nic mi nie pozostało jak tylko podziekowac a wspólny wypad :wink: i mam nadzieje że nieostatni w tym roku!!!!

esox26 - 27-10-07, 17:00

witam wlasnie przyjechalem z wypadu do DALKEY dzisiaj strasznie wialo i generalnie bez brania!!!!!! :cry: moze jutro na rzeke??????? :wink:
4motion - 29-10-07, 11:13

Nad morze już chyba nie ma po co jeździć .Ostatnio jak byłem to też lipa złapałem 3 maleńkie rdzawce i nic więcej.
Jarosław - 29-10-07, 14:25

Tak też bywa
http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=424387

stu6-60 - 29-10-07, 20:15

Z powodu trzydniowego weekendu(swiadomosc wedkarskiej presji)mialem sobie totalnie odpuscic wedkowanie.Jednak dzis nie moglem sie powstrzymac i wyskoczylem na bardzo krotki wypadzik.Rozsadek wygral z zamilowaniem.Zamiast nad Barrow pojechalem nad kanalek.Odcinek pomiedzy Athy a Vicarstown jest znany jako "szczupakodajny" ze wzgledu na trzcinowiska po obu brzegach kanalu.Niestety trzy czynniki spowodowaly iz wypad nie nalezal do udanych.1.Przejzystosc wody-wrecz "akwariowa".2.Miejscami skoszone czesciowo trzciny ktore wiatr zwial na wode tworzac plywajace "dywany".3.Pelnia i stosunkowo chlodne powietrze przy slonecznej pogodzie.A do tego zabraklo szczescia(i pewnie umiejetnosci :smile: ).Jedynie dwa "pasiaki" na wirowke :!: :sad: .Plusem jest to ze woda w rzece podniosla sie troszke :!: :smile: .Sprawdzilem wracajac :!: .Pozdro-Radek.
esox26 - 29-10-07, 22:19

A ja dzisiaj po nieudanym sobotnim wypadem nad morze wybralem sie nad Barrow i musze powiedziec że zaliczyłem tz.polski komplet zębatego na mojego lidera!!!{kolege Radek wie naco?}generalnie wypad udany i wszystko na to wskazuje ze trzeba odstawic na jakiś czas wedkowanie w morzu i pozostać przy rzece!!! :roll: pozdro!!!
stu6-60 - 29-10-07, 23:11

esox26 napisał/a:
!!!{kolege Radek wie naco?}

Widzialem ze rzeka "nie miala wolnego" przez te trzy dni :!: :smile: .Pelno zielonych "wlosow" na brzegu-znak ze spinningisci "czesali"wode :!: :wink: .Napisz czy zebacze choc w normie :?: :!: ,no i ktory kawalek oblawiales :?: .Pozdro-Radek.

esox26 - 30-10-07, 07:49

witam witam!!!! :razz: wszystkie dostalem w przeciagu 15 minut na odcinku od mostu do dębów!!! :wink: sztuki małe przedział 40-50cm,nastepne dwie godziny bez pobicia.pozdrawiam :grin:
Interesuje mnie czy ktoś z kolegó łowi teraz na morzu okolice Dublina???i jak wyniki????czy warto jeszcze nastawiac sie na morze??? :?: :?: :?:

esox26 - 01-11-07, 21:03

CISZA JAK MAKIEM ZASIAL :cry: potrzebuje informacji na co można sie nastawic w morzu w Listopadzie?????
4motion - 02-11-07, 20:20

Na duży wiatr już chyba tylko:) Niestety :(
stu6-60 - 04-11-07, 20:36

Od poniedzialku zaczne polowanko na "zebatego" :!: .A dokladnie od Wtorku bo Poniedzialek "przeznacze" na zakup przynet mrozonych i sztucznych oraz innych "dupereli" :smile: .Jesli pogoda pozwoli to dzien w dzien bede nad woda od 4.30 do zmroku.Na kanalku "przecwicze" spinningowanie a na rzece mrozona makrele lub pstraga.Zobaczymy co z tego wyjdzie :?: .Tylko wody w rzece wciaz malo :!: :sad: .Pozdro-Radek.
stu6-60 - 10-11-07, 00:16

Plany byly wielkie a wyszlo wielkie G. . Nad woda bylem jedynie we Wtorek(kanal) i we Srode(rzeka).Laczny czas pobytu nad woda -moze 1.5h :!: :shock: .Wszystko przez to ze zaczely sie "overtime-y".No a dobrze jest "przytulic' pare groszy przed swietami :!: :smile: .Przeciez tak naprawde jestesmy(przynajmniej ja !) tu dla pieniedzy :mrgreen: .Jutro tez praca czyli ostatnia szansa w Niedzieli :???: .Pozdro-Radek.
stu6-60 - 29-12-07, 21:58

"Aneks" do wspolnej pazdziernikowej wyprawy nad Barrow z esox26:
Piotrek tuz po zacieciu "zebatego" z zakretu (sorka ze fotka cz-b ale "cudowalem" z roznymi opcjami i pozostala mi tylko taka :oops: )
szczupak jak to szczupak, nie mogl" na sile" to "dal noge" w brzeg
Gdy udalo sie go "wyploszyc"
bylo "po meczu"
Teraz tylko pozostalo "nacieszyc oczy"
i obdarzyc rybe wolnoscia :smile:
Sorka ze tyle czasu nie wklejalem relacji ale fotki sa wycinane z filmu,potem przepisywane z formatu na format i na koniec do "Fotosika" :!: .Pewnie dla wiekszosci to "bulka z maslem "ale dla mnie to *^%^*)(*&)*# :!: .
Pozdro-Radek.

bboobb - 29-12-07, 22:02

Fajna rybka i fajna pogoda, tęsknie już za krótkimi rękawkami :mrgreen:
hexman - 29-12-07, 23:03

bboobb napisał/a:
tęsknie już za krótkimi rękawkami


Nie Ty jeden :roll:

Tomaszek - 31-12-07, 23:47

Dzisiaj ostatnia w 2007 roku ryba. Mały szczupaczek. Owoc ostatniego w tym roku wypadu na ryby, na jez. Ree.

Pogoda nawet całkiem łaskawa jak na tę porę roku, tylko niewielka mżawka (na chwilę nawet ustała) i niewielki tylko wietrzyk ;)

Najlepsze życzenia, spektakularnych wędkarskich sukcesów w nowym 2008 roku dla wszystkich haczykowców!

Tomaszek - 11-01-08, 21:01

Hej chłopaki - wasze pomysły, wrażenie, przypuszczenia lub konretna wiedza na temat: Jaki jest najlepszy, najbardziej atrakcyjny, pod względem wędkarskim region Irlandii?. Moje typy to półwysep Dingle - z tym że słaby dostęp do ryb słodkowodnych, oraz Wexford. Teraz jestem ciekaw Waszego zdania.
4motion - 14-01-08, 12:42

Wexford? To fajnie bo mam zamiar coś załapać fajnego w tym roku. :) Czekam tylko aż te sztormy przejdą. Masz może dostęp do jakiś materiałów na temat łowisk w Co. Wexford bo słyszałem że jakaś mapa istnieje na ten temat ale nie widziałem nic takiego.
stu6-60 - 19-01-08, 12:38

Tomaszek napisał/a:
Teraz jestem ciekaw Waszego zdania.

He,he, "cwany podpuszczacz".Kazdy wie ze najlepsze lowiska to zachodnie wybrzeze a poludnie i wschod to...wczasowiska-kompieliska :smile:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 22-01-08, 19:13

Jaki jest najlepszy, najbardziej atrakcyjny, pod względem wędkarskim region Irlandii?

Ja to sobie myślę, że taki region jeżeli istnieje (a według mnie bardzo trudno aż tak uogólniać, bo każdy z regionów ma swoje plusy i minusy) to nie potrwa to już raczej zbyt długo...
Nasi rodacy- pseudowędkarze, wraz z sąsiadami ze wschodu już od jakiegoś czasu nad tym pracują...

4motion - 22-01-08, 21:56

Myśle że Dingle. Ogólnie Co.Kerry.
stu6-60 - 23-01-08, 02:20

tomek104 napisał/a:
Nasi rodacy- pseudowędkarze, wraz z sąsiadami ze wschodu już od jakiegoś czasu nad tym pracują...

Szczescie w nieszczesciu ze "zagieli parol' glownie na makrele(pewnie n ic innego nie potrafia zlowic :twisted: ).
Pozdro-Radek.

tomek104 - 23-01-08, 13:01

Z makrelami to pół biedy, ich wędkami przełowić się nie da, ale też nieżle chłopakom idzie ze szczupłymi.
tomek1 - 23-01-08, 13:10

tomek104 napisał/a:
Z makrelami to pół biedy, ich wędkami przełowić się nie da, ale też nieżle chłopakom idzie ze szczupłymi.


Jedyna pociecha jest taka, że w Polsce będą mniej przetrzebione :mrgreen:

tomek104 - 23-01-08, 13:21

Marzyciel...
stu6-60 - 24-01-08, 02:10

tomek104 napisał/a:
ale też nieżle chłopakom idzie ze szczupłymi.

Jesli masz pewnosc ze "ktos cos przeskrobal" to dajesz znac do klubu("opiekuna" danej wody) a Oni(klub) zalatwia reszte :!: .To nie Polska :evil: i pamietaj ze jesli to zlekcewazysz( nie powiadomisz kogo trzeba) to "placic" bedziemy wszyscy :!: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 24-01-08, 13:30

stu6-60 napisał/a:
dajesz znac do klubu("opiekuna" danej wody) a Oni(klub) zalatwia reszte :!: .To nie Polska


No właśnie nie do końca... oto konkretny przykład:
Rzeka Clare, odcinek od mostu na Headford Rd. do jez. Corrib,
pod koniec pażdziernika do rzeki weszły "na gęsto" okonie i szczupaki, jak tylko się rozeszło, to poławiacze okupowali rzekę dopóki ryby się nie skończyły.
- telefon do WRFB z opisem sytuacji, (nie do klubu, bo to odcinek ogólnodostępny)
- odpowiedz; sprawdzimy...
- efekt: nikt się nie pofatygował.

Pomyślałem no trudno, olali informację od Polaka, ale po lekturze listopadowego numeru
IRISH ANGLER dowiedziałem sie że Irysy traktowani są tak samo, a czasem nawet gorzej. Polecam przeczytać str. 11, tyt. "NON-NATIONALS AND POACHING"

stu6-60 - 24-01-08, 13:45

tomek104 napisał/a:
No właśnie nie do końca...

No to mnie kolego zaskoczyles :!: Moze dlatego ze ta czesc wyspy to 'Wild, wild west" :smile: Z "gazetka' bedzie klopot-mamy Styczen :wink:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 24-01-08, 16:22

stu6-60 napisał/a:
Z "gazetka' bedzie klopot-mamy Styczen


No właśnie, szukałem na ich stronie linka, ale nie ma tam numerów archiwalnych. :sad:



I jeszcze taka anegdotka;

W sierpniu ub.r. łowiłem łososie na rzece Corrib, zaraz powyżej Salmon Weir, poniżej stał Irys, pracownik WRFB, a raczej jego wędka (cały czas zarzucona). On siedział sobie w biurze, co jakiś czas wychodził i sprawdzał wędkę. Kiedy podszedłem spytać czy coś bierze, odpowiedział, że złowił już jednego łososia. (nie wiem czy go zatrzymał czy nie), jeśli tak musiał wpiąć mu opaskę- TAG, wpisać połów w LOG BOOK i ryba jego.
Tymczasem w ciągu następnej godziny złowił jeszcze 2 ryby, które dostały w łeb i BEZ (!) tagów powędrowały do styropianowej "lodówki" w bagażniku! Ryby zostały więc zatrzymane niezgodnie z prawem, przez gościa, który powinien pilnować jego przestrzegania... :???:

Tomaszek - 24-01-08, 22:51

tomek104, przede wszystkim witaj na forum i w tym temacie!

tomek104 napisał/a:
po lekturze listopadowego numeru
Zachęcam do przeczytania mojego listu-odpowiedzi na artykuł "enough is enough" z tego właśnie numeru, który ma się ukazać w marcowym wydaniu (dostępne od 10 lutego)

tomek1 napisał/a:
Jedyna pociecha jest taka, że w Polsce będą mniej przetrzebione
tomek1, czy to naprawdę jest pociecha? Wiem że możesz odebrać to tak że znowu się do Ciebie czepiam, ale tak nie jest. Była podobna dyskusja na forum multiplikator.pl Postawa "niech robią syf, byle nie na moim podwórku" nie jest godna naśladowania.
tomek1 - 24-01-08, 22:56

Tomaszek napisał/a:
"niech robią syf, byle nie na moim podwórku"
Tomaszek napisał/a:
tomek1 napisał/a:
Jedyna pociecha jest taka, że w Polsce będą mniej przetrzebione


Wydźwięk tych zdań jest jednak inny :???: Coś jak "szczęście w nieszczęściu" :roll:

Tomaszek - 24-01-08, 23:29

OK - tak jakoś mi się skojarzyło z tamtą dyskusją :???:

A wracając do tematu "jaki rejon" to może bardziej precyzyjnie zapytam - Cork czy Galway? Odpowiedź wydaje się być oczywista, ale zawsze warto poznać zdanie innych. Wymieniajcie wszystkie pros and cons. ;)

tomek104 - 25-01-08, 19:15

Tomaszek napisał/a:
Cork czy Galway? Odpowiedź wydaje się być oczywista


A jaka według Ciebie jest ta"oczywista oczywistość"?

Ja optowałbym za Galway.


:mrgreen: pros:
- pełna różnorodność łowisk (ocean, rzeki, kanały, jeziora)
- ciągle jeszcze obfitość miejsc, gdzie można złowić rybę życia
- łowienie w "pięknych okolicznościach przyrody" :wink:
- bogata infrastruktura turystyczno-wędkarska (np. nie ma problemu z wyp. lub wynajęciem łodzi - ocean, jezioro)


:cry: cons:
- duża presja kłusoli
- słabe zaopatrzenie okolicznych sklepów wędkarskich
- CIĄGLE LEJE... no, prawie...

Tomaszek - 25-01-08, 20:43

tomek104, dzięki za konkretną odpowiedź! Co do cons to sklepy wędkarskie w IRE wiadomo... podobno najbliższy dobrze zaopatrzony jest w Belfaście. Zresztą i tak kupuję na BassPro ;) A co do "leje" to czy Ty uważasz że tu w Kerry to mamy cholerne południe Francji :lol: :lol: :?: :wink:
4motion - 25-01-08, 20:52

No właśnie jak możesz zdradzić ile tak średnio kosztuje przesyłka z BassPro?
Tomaszek - 25-01-08, 21:08

Przesyłka to pikuś - średnio kilkadziesiąt "baksów" (zależy co wysyłają) niestety zazwyczaj jeszcze doliczają cło + duty co dodaje do ceny zamówienia nawet 30%. Dlatego najlepiej robić zamówienie razem z kumplami - raz a dobrze i dodatkowe koszty podzielić. Przyznam szczerze że już nie raz ślęcząc nad kwitem obiecywałem sobie dokładnie się dowiedzieć która pozycja to co i dlaczego. Ale ostatecznie koszt i tak wychodził niski, szczególnie że - patrz pkt. 1 - na miejscu to za dużo sprzętu nie nakupisz. Jak te koszty są Ci straszne - to zawsze możesz wybrać któryś ze sklepów akceptujących PayPal i w instrukcji dla sprzedawcy napisać żeby wysłał jako przesyłkę o wartości poniżej €50 lub wręcz jako prywatną (bez faktury) wtedy zazwyczaj unikasz oclenia.

Czasami też zdają się "zapomieć" o cle i nigdy nic nie przychodzi (po cło i duty zwykle zgłaszają się tydzień czy dwa po otrzymaniu przesyłki). Przykładowo, kolega regularnie robił zamówienia i pierwsze dwie przesyłki przeszły "bez niczego" - za to przy okazji 3-ciej dostał rachunek za wszystkie 3 :lol: Widać wyluzowany irlandzki fiskus stwierdził że jak ktoś sobie kupuje kołowrotek to państwo z tego powodu nie zbiednieje, ale jak okazało się że paczki idą regularnie - to widać ma sklep wędkarski (pod schodami :) ) więc trzeba zastosować normalą procedurę - tak sobie to przynajmniej tłumaczyliśmy.

4motion - 25-01-08, 22:08

Mój koleś zamawiał profesjonalny aparat cyfrowy nic nie policzyli kupił obiektyw doliczyli cło ale tylko za ten obiektyw wiec tak naprawdę to tu jest wolna amerykanka:). Oczywiście wszystko nadane było jako prezent.
Tomaszek - 25-01-08, 22:42

:lol: hehehe no to sam widzisz - co ja Ci będę wyjaśniał ;)
tomek104 - 25-01-08, 23:35

Tomaszek napisał/a:
napisać żeby wysłał jako przesyłkę o wartości poniżej €50 lub wręcz jako prywatną


No dobrze, ale jak wpisze wartość 50 euro, to od takiej kwoty zapłaci ubezpieczenie, a co jak paczka zaginie, lub zostanie okradziona, a jej wartość sporo będzie przekraczać te 5 dyszek? :mad:

Tomaszek - 25-01-08, 23:48

tomek104 napisał/a:
a co jak paczka zaginie, lub zostanie okradziona
No to oczywiście dupa zbita.
stu6-60 - 26-01-08, 14:04

Tomaszek napisał/a:
Zachęcam do przeczytania mojego listu-odpowiedzi na artykuł "enough is enough

He,he juz sie nie moge doczekac :smile: .Jak Cie ponioslo to...."deport" pewny :!: :mrgreen: .
Pozdro-Radek.

4motion - 26-01-08, 14:10

Tomaszek napisał/a:
tomek104 napisał/a:
a co jak paczka zaginie, lub zostanie okradziona
No to oczywiście dupa zbita.



Ryzyk-fizyk na tym polega kupowanie dużo taniej przy aktualnym kursie dolara zysk jest spory i ryzyko jakieś też.

tomek104 - 26-01-08, 21:55

Tomaszek napisał/a:
No to oczywiście dupa zbita.


Czyli wychodzi na to, że lepiej dochodzić swoich praw ze stroną polską niż z Amerykańcami?
Załatwiałeś kiedyś z nimi jakąś reklamacje?

Ja w zeszłym roku zamówiłem sobie z Kołobrzegu pilkery miało być 80 szt. Nadawca ubezpieczył paczkę na 1000zł (na szczęście!), po ok. 2 tyg(!) wreszcie listonosz dostarczył awizo. Pojechałem na pocztę po odbiór paczki i kiedy gość ją przyniósł mina mi zrzedła. Paka z taką ilością ołowiu powinna ważyć ok 15 kg, a ważyła może z kilogram...
Na dodatek widać było że była otwierana :cry: otworzyłem paczkę w obecności pracownika poczty i w środku znalazłem tylko gazety...
Wypełniłem protokół reklamacji i wpisałem wartość zaginionego towaru 300 euro- a co!
I tak sobie czekałem na rozpatrzenie reklamacji. Po kilku tygodniach i kilku telefonach ponaglających dostałem odpowiedz, że wina leży po stronie polskiej :!:
, z sugestią abym swych praw dochodził właśnie tam. Jak nie drzwiami to oknem, nadawca obiecał załatwić sprawę w Polsce. Wysłałem "dowody"( kopia protokołu, zdjęcie paczki,) i czekałem na rozwój wydarzeń...
I tu niespodzianka, po niedługim czasie dostałem informację że poczta reklamację uznała i wypłaciła równowartość 300 euro :mrgreen:

Oprócz czasu, który straciłem+ dwie wyprawy bez właściwych przynęt, zyskałem doświadczenie że można wygrać z "systemem" ...i 20 dodatkowych pilkerów bo oddali więcej kaski :razz:
Ukłony w stronę UCZCIWEGO wysyłającego.

esox26 - 29-01-08, 21:37

Witam kolegow po dlugiej mojej nieobecności na forum ale IRLANDZKA pogoda i okres zimy wpływa na mnie bardzo negatywnie i trace swoja aktywnosc fizyczna,psychiczną i duchową!!!!(chociaż żona zadowolona :lol: )
Widze ze podjeliscie temat zakupów internetowych.....i od razu przestrzegam przed zakupami w INDONEZJI gdzie znalazlem w bardzo dobrej cenie kołowrotki karpiowe i jak do tej pory nie mam ani DAIWY ani 300$ ktore wysłałem :evil: :evil: :evil:
szczegóły niebawem i oczywiście link do strony!!!!!!!

Tomaszek - 29-01-08, 22:50

Zgadza się esox26, zauważcie że sklepy wysyłkowe jak np. PLAT w swoich warunka sprzedaży na wstępie zaznaczają że nie wysyłają ani nie przyjmują płatności pochodzących z Indonezji. Nie mylcie też Indonezji z Malezją z której jest Minstor Tackle, http://stores.ebay.com.au/MINSTOR-TACKLE który jest sklepem jak najbardziej godnym zaufania. Przesyłki do IRE przychodzą szybciej niż z UK :mrgreen:
maniek - 29-01-08, 22:57

Tomaszek napisał/a:
której jest Minstor Tackle,
No dzięki ,postoje ,Saltiga tylko AU $892.11Buy It Now :shock:
Tomaszek - 29-01-08, 23:07

maniek drogo? Saltiga Z 4500 po aktualny średnim kursie dolara australijskiego 2.177 wychodzi 1942 zł. W np. kogutomanii masz ten model za 3 kafle (drugi za 3 i pół) więc myślę że cena całkiem niezła nawet jak Ci cło dowalą.
maniek - 29-01-08, 23:10

Tomaszek napisał/a:
nawet jak Ci cło dowalą.
To jeszcze cło dowalają? o matko.
Tomaszek napisał/a:
kursie dolara australijskiego
A dlaczego australijskiego?jakaś kolonia.
Tomaszek - 29-01-08, 23:19

maniek napisał/a:
A dlaczego australijskiego

No sam przeca napisałeś
maniek napisał/a:
AU $892
Zauważ też że domena sklepu jest com.au a sam sklep jest zlokalizowany na australijskim eBay-u. Jak każesz sobie wysłać jako przesyłkę o wartości poniżej €50 (jak pisałem wcześniej) to przynajmniej w IRE cała nie naliczą - jak jest w PL nie wiem - nasi to pewnie nawet od $1 naliczą cło i jeszcze zastosują regułę że nie może być mniejsze niż .... zł. :sad:
maniek - 29-01-08, 23:28

Tomaszek napisał/a:
No sam przeca napisałeś
No fakt ,jakoś przymulony jestem dziś.
Tomaszek napisał/a:
jak jest w PL nie wiem
Kumpla zapytam bo on ciągnie ostatnio z USA sprzęcior.
tomek104 - 30-01-08, 16:47

Ale "bezrybnie" nam się zrobiło :wink:


Łowicie coś, czy czekacie na lepsze czasy?

Pojutrze otwarcie sezonu na łososia :mrgreen: więc jak tylko pogoda dopisze... wędki już gotowe...

stu6-60 - 30-01-08, 18:57

tomek104 napisał/a:
Łowicie coś, czy czekacie na lepsze czasy?

W okolicznych rzekach woda "w gorze" i bardzo metna ,trzeba poczekac :sad: .
Moze w weekend bedzie ciut lepiej ,tyle ze zapowiadaja ochlodzenie :!: :shock: .
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 30-01-08, 20:24

U mnie fala jak cholera i wicher - też czekam :neutral:
4motion - 31-01-08, 12:43

tomek104 napisał/a:


Pojutrze otwarcie sezonu na łososia :mrgreen: więc jak tylko pogoda dopisze... wędki już gotowe...


W Irlandii?


No narazie to wieje na maxa trzeba czekać ostatni weekendzik był fajny jak by tak się powtórzyło to można gdzieś skoczyć nad rzeczkę.

tomek104 - 31-01-08, 17:08

4motion napisał/a:
W Irlandii?


Jak najbardziej w Irlandii, ale nie całej. W Galway District, sezon na łososia rozpoczyna się 01.02, natomiast na potoka 15.02. dzisiaj już nabyłem licencję. :mrgreen:
Co do reszty wyspy to można sprawdzić na http://www.cfb.ie/fishing...Regulations.htm
Tylko nie czytajcie polskiej wersji językowej, bo niepotrzebnie namieszacie sobie w głowach :?:

tomek104 - 02-02-08, 18:07

Niestety w piątek pogoda nie dopisała... :mad: Najpierw śnieg (!) a później deszcz i wichury, nieco osłabiły mój zapał, ale nie na długo. Dzisiaj już nie wytrzymałem i nie zważając na aurę "wrzuciłem" kije do auta i nad wodę...
Łośki niestety nie chciały współpracować choć jeden dał się pooglądać przy brzegu- taki z 70cm. a więc już są :mrgreen: .Zmieniliśmy miejsce na głębsze, ze spokojną wodą- może chociaż garbusek na gumkę? W drugim rzucie branie i na 4 cm ripperka siada duża ryba.
Po kilku minutach holu, w końcu przy brzegu pokazał się sprawca zamieszania:
[img].jpg[/img]

wcale nie żałowałem że to nie był łosiek, a tym bardziej okoń :razz:

tomek1 - 02-02-08, 19:06

tomek104 napisał/a:
Po kilku minutach holu, w końcu przy brzegu pokazał się sprawca zamieszania:


Przepiękny :razz:

hexman - 02-02-08, 19:12

tomek104, gratuluje! Nie chcę się powtarzać ale piękny! :o
4motion - 02-02-08, 23:40

O ale ryba gratuluje chyba też muszę uderzyć nad jakąś rzeczkę.
stu6-60 - 03-02-08, 14:30

tomek104 napisał/a:
sprawca zamieszania:

Super "kropek" :!: .Ale woda w rzece klarowna, nie pada tam u Ciebie :?: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 03-02-08, 15:13

stu6-60 napisał/a:
Ale woda w rzece klarowna, nie pada tam u Ciebie :?: .


Pada, pada, ale ta rzeka to taki ewenement. Nie mętnieje, co najwyżej się podnosi
(jak teraz...) cała ma długość niezbyt imponującą bo ze 2 km. Zaczyna swój bieg w "dziurze" skalnej o gł. ok. 30m :!: , która jest zasilana podziemnymi źródłami z jez. Mask
i wpada do jez. Corrib. Nie ma więc zbyt dużo czasu na nabranie "kolorku"... wodę dostaje czystą i oddaje czystą, a rybom to widać pasuje :mrgreen:

stu6-60 - 03-02-08, 15:40

tomek104 napisał/a:
ta rzeka to taki ewenement

Chyba tak rzeczywiscie jest :shock: .Wszystkie ktore widzialem(niezawiele,ale zawsze pare... :smile: )w gornym biegu po deszczach "lapaly" wszelkie odcienie brazu :!: Dziwilo mnie ze nie metnialy(jak Nasze krajowe- "kakaopodobne" po deszczach) a wlasnie nabieraly "brazu" pozostajac klarownymi :?: :!: Tak czy owak rzeczka i ryba -HIT :smile:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 13-02-08, 00:47

Jeśli ktoś zadaje sobie jeszcze pytanie, czy ruszać na ryby czy czekać -
bez namysłu odpowiadam: Do boju! Na oceanie już biorą :mrgreen:
w sobotę byliśmy połowić ze skał, niedaleko Cliffs of Moher. Kolega z drugiego rzutu trafił niezłego rdzawca ok 60cm. chwile później ja złowiłem czarniaka, a po następnym rzucie zaciąłem coś większego- konger miał ok. 120-130cm. był już nad wodą, ale żyłka nie dała rady.( pionowe skały- do wody ok 5-6m.) później do góry "wjechał " kolejny czarniak, a po chwili Adaś walczył ze swoim kongiem. Ryba musiała być niezła, bo postanowiła zaparkować gdzieś w skałach i trzeba było rwać. Złowiliśmy jeszcze kilka niedużych czerniaków po ok. 40 cm. i na koniec miałem jeszcze fajnego bullhussa- dobrze ponad metr, ale też nie mogłem go podciągnąć do góry :mad: Faktem jest że na takie ryby nie byliśmy przygotowani, więc w sobotę wybieramy się znowu, tym razem z dużym lending netem, :idea:

Wiem, że ryby nie wyciągnięte się nie liczą, ale potraktujcie to jako zachetę :wink:

4motion - 13-02-08, 01:01

ostatnio jak byłem nad morzem to fale były chyba z 4metrowe. Był odpływ? Jaka pogoda była??
wojciechs - 13-02-08, 01:48

Faktycznie w zeszla sobotke niezle ryba gryzla nie tylko na oceanie :wink: na jeziora tez juz warto wyskoczyc sam w zeszla sobotke mialem niezle wyniki 4 szczupale w tym dwa ponad metrowe przez 2,5 godzinki spiningowania ale pogoda byla miod :wink: na ta sobote tez sie taka szykuje wiec ruszamy na ryby !!!
maniek - 13-02-08, 17:15

tomek104 napisał/a:
niedaleko Cliffs of Moher
Jakoś,znajomo brzmi ,gdzie to? :mrgreen:
stu6-60 - 13-02-08, 18:37

wojciechs napisał/a:
na ta sobote tez sie taka szykuje wiec ruszamy na ryby !!!

Ten weekend jeszcze pauza :sad: ("sila wyzsza") wiec tylko powodzenia zycze :smile:
Ale w "pogodynce" widac ze od Piatku pogoda zacznie sie pogarszac.Coraz wiecej chmur i coraz chlodniej :sad:
tomek104 napisał/a:
niedaleko Cliffs of Moher

Czyzby w okolicach Doolin :?: :!: I jeszcze jedno, jesli to nie "tajemnica firmy" to zapytam : na co padl "kongerek" :?:
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 13-02-08, 19:10

U mnie w sobotę bryndza była - jedno branie na spina (chyba makrela :shock: ) ale sie wypieła. Na grunt też jedno branie - nie zacięte :(

A co do kongera to kto nie widział na SAI to wklejam link - na makrele kolo go trafił z brzegu!
http://www.sea-angling-ir...p=114596#114596

stu6-60 - 13-02-08, 19:16

Tomaszek napisał/a:
A co do kongera

:shock: Q..a ,nie musiales tego robic :smile:
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 13-02-08, 19:18

No daj luz - to tak na podtrzymanie ducha i nadziei :) - Poza tym, przecież nie jest jakiś ogromny ;)
stu6-60 - 13-02-08, 19:43

Tomaszek napisał/a:
przecież nie jest jakiś ogromny

Zadowolilbym sie jego "cwiartka" :!: ,no moze "polowka" :smile: .
A swoja droga to dziwie sie ze Atlantyk tak sie ruszyl :!: :?: .Wszak dopiero polowa Lutego :!: :shock: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 13-02-08, 22:21

4motion napisał/a:
Był odpływ? Jaka pogoda była??

No właśnie niestety był odpływ, ale pogoda w sumie ok- nie padało :mrgreen: , świeciło słońce, ale był spory wiatr, który utrudniał rzuty i obserwację brań. fale "bez tragedii"- ze 3 metry :wink:


maniek napisał/a:
Jakoś,znajomo brzmi ,gdzie to?

Północna część hrabstwa Clare, południowo-zachodnia część Galway Bay.


stu6-60 napisał/a:
Czyzby w okolicach Doolin :?: :!: I jeszcze jedno, jesli to nie "tajemnica firmy" to zapytam : na co padl "kongerek"


Żadna tajemnica- (nie po to jest forum...?) miejsce to Ballyreen, peg no. 1-3.
przynęta - standard, mack+sqid, rig- nieco zmodyfikowany Pennel...

W SOBOTE DOGRYWKA :twisted:

tomek104 - 13-02-08, 22:25

wojciechs napisał/a:
4 szczupale w tym dwa ponad metrowe przez 2,5 godzinki spiningowania


przedtarlowe grubaski :?: :???:

wojciechs - 13-02-08, 23:52

raczej tak wrocily w swietnej kondycji do wody :)
tomek104 - 14-02-08, 22:07

tomek104 napisał/a:
przedtarlowe grubaski :?: :???:

- Taka niewinna zaczepka :wink:



wojciechs napisał/a:
raczej tak wrocily w swietnej kondycji do wody :)

- W takim razie "szacun" :lol: i gratuluję połowu.


Pozdro.

tomek104 - 16-02-08, 20:31

Tomaszek napisał/a:
Zachęcam do przeczytania mojego listu-odpowiedzi na artykuł "enough is enough" z tego właśnie numeru, który ma się ukazać w marcowym wydaniu (dostępne od 10 lutego)


No Tomaszek, mocne... :twisted: może ten list zmieni chociaż trochę stereotypy na temat "non nationals". A ja bym strażników wyposażył jeszcze w pały :wink:


ps. no. 1 jak się sprawuje jaxonowski kręciolek :mrgreen:

ps. no. 2 czytałem na SAI o Twoich "topowych" planach. dopadłeś bestię :?:

ps. no.3 jak tam wyprawa z Maxem, doszła w końcu do skutku? :roll:




No dobra, wystarczy tych pytań...

pozdrawiam :razz:

Tomaszek - 17-02-08, 02:03

tomek104 napisał/a:
No Tomaszek, mocne...
Dziękuję – starałem się ;)

tomek104, co do kręciołka jaxonowskiego to już miałem napisać Davidowi że by sobie oszczędził kosztów wysyłki :lol: ale potem pomyślałem że to by było nieuprzejme. Pewnie dostanę go w przyszłym tygodniu i na razie jestem pomiędzy ostentacyjnym rozwaleniem go młotkiem (wszystko sfilmowane i wrzucone na YouTube) a wystawieniem go w konkursie na haczyku z cyklu "co to za ryba" i zdjęcie szczupaka :lol:

Co do „topowych” planów to powiem tylko tyle że zostały znacznie poszerzone w sezonie 2008 a i odpowiednie zakupy zostały też poczynione - czekam na paczkę z BPS za 2 tyg powinienem dostać. O efektach nie omieszkam poinformować :arrow: odwiedzaj mój blog :cool: (bo nie wiadomo czy haczyk.pl dociągnie :( )

Co do wyprawy z Maxem to wiesz.... ten gość to Francuz. Ja do Francuzów mam nastawienie takie sobie, więc go skreśliłem. Mam obcykanych dwóch szyprów na ten sezon więc będę chciał skręcić wiele, wiele rejsów - w miarę możliwości z całą znaną i nie zbyt liczną obsadą (czarter 100% ;) ). Wypływać będziemy z 'Valencji' i z 'Dingle' - kto z miejscowych haczykowców zainteresowany - dawać na priv

PS.
Jaki masz nick na SAI? Patrzę na Twój avatar i myślę pisz chłopie w moim wątku!!!! :!:

stu6-60 - 17-02-08, 20:21

Dzis ostatni weekend ze "szkodnikami"(we Wtorek wracaja do Polski),wiec atmosfera rodzinna dominuje. Ale ze po porannych zamgleniach popoludnie stalo sie sloneczne ,zapadla decyzja: Na wycieczke !!!!Jak zawsze "nerwy" przy wyborze trasy ale na szczescie "ostatnie slowo' nalezy do----KIEROWCY :smile: .Takim oto sposobem znalezlismy sie w gorach Slieve bloom. Tak cwanie wybralem bo chcialem ponownie zobaczyc gorny bieg Barrow.Rzeka ma bardziej charakter strumyka ale przy niskiej wodzie( :mrgreen: he,he) znalazlem pare miejsc gdzie pachnie "kropkami".Zarowno na odcinku lesnym, przjsciowym jak i srodpolnym mozna spotkac pstraga. Kiedys sprawdze to doglebnie :smile: .Ciekawe jak Wam poszlo w ten weekend :?: .Coz to widze kolega Tomaszek sie nie przyklada i uzywa w swych postach kropek do tego nieprzyjaznych dla uzytkownikow forum :!: :shock: :mrgreen:
Pozdro-Radek.
P.S. W jednym z miejsc spotkalem "cos takiego" (widac "to" w glebi) a na tej fotce od strony naplywu .Wiecie moze "co to" i do czego sluzy :?: :smile:

stu6-60 - 18-02-08, 13:52

Juz od paru dni codziennie rano tylko" black&white" :smile:

Pozdro-Radek.

tomek104 - 18-02-08, 22:36

stu6-60 napisał/a:
Juz od paru dni codziennie rano tylko" black&white"


No to niezły masz widok... to z okna :?: jeśli tak, to chyba wędka cały czas zarzucona :wink:

a tak serio, to coś pływa w tych kwadrato-prostokątach :?:

wojciechs - 19-02-08, 01:01

butelki po piwku pewnie :) byl ktos na weekendzie na rybkach ??
wojciechs - 19-02-08, 01:04

tomek 104 jestesmy z tych samych okolic z Polski :) pewnie odwiedzalismy te same lowiska :) podaj maila powspominamy troszke :)
stu6-60 - 19-02-08, 01:55

tomek104 napisał/a:
No to niezły masz widok... to z okna

Szczerze mowiac to lokum wybrala malzonka tyle ze ja zbytnio nie oponowalem :smile:
tomek104 napisał/a:
jeśli tak, to chyba wędka cały czas zarzucona

He,he w grand-kanale wedkuje sporadycznie a pod oknem tylko gdy kompletnie "mnie przycisnie" :smile:
tomek104 napisał/a:
to coś pływa w tych kwadrato-prostokątach

Najlepsze miejsca w odcinku portowym kanalu to "stykanka" czyli tan kawalek ktory nalezy do kanalu i jednoczesnie do "doku"( :?: ).Wiaze sie to prawdopodobnie z tym ze w tych miejscach stateczki dosc czesto "hamuluja" sruba podczas manewrowania. Wtedy to wyplukuja "ciut "glebsze miejsca.A generalnie to rybostan typowy dla Irlandzkich kanalow. Z ryb "nie migrujacych" wystepuje szczupak i wegorz.Ten ostatni jest czestym "przylowem" jesli uzywamy czerwonych robakow jako przynety.Karpie wystepuja stadnie (okolo 5-8sztuk) jednakze przemieszczaja sie choc te ktore zamieszkuja port raczej go nie opuszczaja.Moze miec z tym zwiazek ze w okolicach portu przebywa dosc duze stado kaczek ,ktore "tubulcy" regularnie dokarmiaja.A poniewaz "rozkapryszone "ptaszyska nie wszystko zjadaja.... :smile: .Ploc,Okon,Leszcz i hybryda to rybu przemieszczajace sie w kanale.Zasada lokalizowania bialorybu jest prosta: jesli na danym odcinku woda jest klarowna(bez wzgledu na odcien :!: ),to odpuszczamy to miejsce na rzecz wody "zmaconej"(takze kolor jest obojetny :!: ).Co ciekawe to jesli juz namierzymy taki kawalek to efekty beda znacznie lepsze jesli woda plynie(raczej sie przemieszcza :smile: ) "do Dublina" :smile: .A prywatnie to wybieram Barrow bo i ryby w niej wieksze no i co rzeka to rzeka :smile:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 19-02-08, 22:07

stu6-60 napisał/a:
Ciekawe jak Wam poszlo w ten weekend



wojciechs napisał/a:
byl ktos na weekendzie na rybkach ??


Tak jak się odgrażałem, w sobotę była dogrywka na Ballyreen :twisted: pogoda była lepsza, fale mniejsze i chyba przez to ryby też... :evil: a zapowiadało się ciekawie dublecik mini czarniaków z pierwszego rzutu,



, rozbudził nadzieję na niezłe brania. Niestety, oprócz czarniaków i niewielkich rdzawców nic konkretnego nie zechciało tym razem zainteresować się naszymi zestawami, aż w końcu, po mocnym braniu i nie bez oporów, ocean opuścił ten przyjemniaczek: , po dłuższej chwili drugi krabik, postanowił zmienić środowisko , a później jeszcze jeden...



W sumie wyprawa udana, kupa śmiechu, dobre towarzystwo, fura urwanych zestawów... :wink:
a że ryby nie chciały współpracować- cóż ich strata, może następnym razem... :cool:

tomek104 - 24-02-08, 22:00

Wczoraj znowu byliśmy na pstrągach. Woda ciągle lekko podniesiona, ale przejrzysta. W drugim rzucie za błystką wyszedł ładny potok, przewinął się na powierzchni i nie zdążył się zapiąć. następny rzut i siedzi. Już wiem dlaczego tak ostro atakował, musiał długo pościć- chudzielec

Po fotce wrócił do wody, niech sobie podje przed następnym spotkaniem... :mrgreen:
Zmiana miejsca i przynęty (na magiczną gumkę :wink: ) szybko przynosi efekt w postaci następnego brania :razz: niestety po kilku sek. ryba spadla :mad: następne branie to już niezły kop i walka jak przystało na porządnego potoka. Ten był już nieźle wypasiony

tak się wiercił, że trudno było pstryknąć fotkę :shock: w końcu się udało i po kilku następnych "wygibasach" odzyskał wolność
do zobaczenia następnym razem :mrgreen:

Tomaszek - 24-02-08, 22:30

Wow - niezłe kropki!
tomek104 - 16-03-08, 18:32

No jak tam Panowie? dzieje się coś?

W piątek wróciłem z Polski i jestem głodny informacji, bo na rybach jeszcze nie byłem.
Dzisiaj zrobiłem sobie "romantyczny" spacerek nad rzekę z moją Panią :wink: ale nie wygląda to zachęcająco- woda brudna, wysoka, spławów nie widać :cry: Łowicie już łososie? Ja jutro chyba wyskoczę, może jakieś srebrniaczeki już są :mrgreen:

tomek104 - 16-03-08, 18:37

Aaaaa, zapomniałem, nie wiem czy wiecie, ale na wyspie złowiony został sandacz(!)

Podobno w nielicznych akwenach już można JE złowić.... :o

Tomaszek - 16-03-08, 22:42

To chyba ten sam co mój kolega złowił (on co prawda regularnie łowi(ł) sandacze, ale to chyba tylko dlatego że wcześniej mu nikt nie powiedział że ich tu nie ma) ;)

W nadchodzącym tygodniu mam nadzieję na lepszą pogodę więc może się uda połowić.

Swoją drogą pytanie za 100pkt. Czy żeby łowić łososie na otwartym morzu potrzebna jest licencja? Ktoś coś wie? Oczywiście nie mówimy tu o sytuacji przekonywania oficera że 'ten łosoś był złowiony na morzu' gdy właśnie go pakujemy do bagażnika samochodu. Przecież wszyscy wypuszczamy złowione łososie :idea: :arrow:

tomek104 - 16-03-08, 22:59

Tomaszek napisał/a:
To chyba ten sam co mój kolega złowił (on co prawda regularnie łowi(ł) sandacze, ale to chyba tylko dlatego że wcześniej mu nikt nie powiedział że ich tu nie ma) ;)


To chyba jednak ktoś inny, wiadomość z Irish Angler- fish of the month. Jeśli wierzyć autorowi to jest to pierwszy sandał złowiony w Irlandii :shock:
Nie wiem jak jest jest na Północy,
A co do tego regularnego łowienia sandaczy, to serio? :shock:

tomek104 - 16-03-08, 23:11

Co do licencji, to wydaje mi się że licencja jest potrzebna, bo skoro na trotkę trzeba ją mieć, nawet wędkując w morzu, to w przypadku łośka może być tak samo. Pewności jeszcze nie mam, ale jutro się dowiem :cool:

ale skoro jak piszesz,
Tomaszek napisał/a:
Przecież wszyscy wypuszczamy złowione łososie
to nie będziesz musiał nic nikomu tłumaczyć, bo przecież nie będziesz go pakował do rzeczonego bagażnika... :wink:

a swoją drogą to najpierw trzeba by znaleźć jakąś łajbę która troluje za łososiem. Szukałem w zeszłym roku, ale u mnie nikt się w to nie bawi, szkoda bo na pewno warto. Skoro w Bałtyku to skutkuje to tutaj powinno tym bardziej...

Tomaszek - 17-03-08, 09:22

tomek104, sęk w tym że łajba jest i skipper do niej też ;) Jest nawet miejsce obfitujące (podobno) w łososie i trocie. Słyszałem że istniej epodział na strefę otwartego morza (gdzie nie trzeba licencji) i strefe estuariów (gdzie licencja jest potrzebna tak jak na rzekach). Próbowałem się dowiedzieć na SAI ale najwyraźniej chłopaki tam również nie wiedzą. No i tak zbieram się i zbieram żeby zadzwonić czy napisać maila w tej sprawie do CFB od kilku tygodni już. Może będziesz szybszy, to napisz proszę w tym wątku, jak się czegoś dowiesz.
Tomaszek - 17-03-08, 09:28

tomek104 napisał/a:
A co do tego regularnego łowienia sandaczy, to serio?
No co Ty :lol: Trzeba było zobaczyć minę chłopaka jak po jego opowieściach o sandaczach wyklarowaliśmy mu że tutaj ich nie ma ;) :mrgreen:
tomek104 - 17-03-08, 13:08

Tomaszek napisał/a:
No co Ty :lol: Trzeba było zobaczyć minę chłopaka jak po jego opowieściach o sandaczach wyklarowaliśmy mu że tutaj ich nie ma ;)


Ufff, to całe szczęście bo właśnie wczoraj, założyłem się z gościem o mój samochód, że nie złowi sandacza w "dzikich" wodach w Irlandii :twisted: , a tu kupuję wieczorem gazetkę i zonk... mam nadzieję, że gość się nie uprze i nie znajdzie tej wody, bo nie będę miał czym na ryby jeździć :roll:

tomek104 - 19-03-08, 18:35

Tomaszek napisał/a:
Może będziesz szybszy, to napisz proszę w tym wątku, jak się czegoś dowiesz.


Według informacji fishery officer`a z WRFB to licencja jest potrzebna, bez względu na to gdzie łowisz. Ale prawdę powiedziawszy, to niezbyt rozwiał wątpliwości i mam wrażenie, że powiedział tak "na wszelki wypadek" żebym już go nie męczył :wink:
Tak więc nie masz wyjścia, musisz się zebrać i uderzyć "do góry"

stu6-60 - 22-03-08, 15:25

Jeszcze wzmianka o gatunkach ktore nie wystepuja w IRE(a wlasciwie nie wystepowaly :!: ).Bodajze piec (dziesiec napewno :smile: )lat temu Jelec byl ryba niewystepujaca w tych wodach.Dzis jest tak pospolity jak Ploc czy Hybryda.A teraz najlepsze- PODOBNO w rzekach mozna juz spotkac Klenia :!: .Moze wiec i Sandacz zaczal opanowywac irlandzkie wody :?: .
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 22-03-08, 17:58

Niedobitki kleni gdzie niegdzie zostały jeszcze po brytyjczykach. Kolega widział film jak irole klenie tłukli prądem bo to obcy gatunek i zagraża ich brownom. Tak więc one tu były tylko zostały wybite.
tomek104 - 22-03-08, 20:53

stu6-60 napisał/a:
PODOBNO w rzekach mozna juz spotkac klena

Spotkać owszem, można, jednak nie będą to spotkania zbyt częste. Na dzień dzisiejszy największe szanse na złowienie klenia w Irlandii, są na rzece Inny.

Tomaszek napisał/a:
Tak więc one tu były

Nie wiem czy do końca tak to z tymi kleniami było...
Z tego co ja wiem, to pierwszy udokumentowany przypadek złowienia klenia w wodach otwartych Irlandii miał miejsce dopiero w 2006r. :!: (opis, w IRISH ANGLER, 2006, niestety nie pamiętam który numer :oops: ) było to właśnie na rzece INNY- dopływ Shannon. Podobno, były już tam łowione 2-3 lata wcześniej, ale nie ma na to dowodów...

Tomaszek napisał/a:
Niedobitki kleni gdzie niegdzie zostały jeszcze po brytyjczykach.

Z tymi Brytyjczykami to się zgodzę, bo to ponoć oni je tam zawlekli, ale jako przynętę na szczupłego. ( zakazaną zresztą...)


A swoją drogą to
Tomaszek napisał/a:
one tu były tylko zostały wybite.
nie bardzo mogę sobie wyobrazić tak skuteczne wybicie gatunku, nawet prądem... no, chyba, że w jakimś małym bajorku :wink:
tomek104 - 22-03-08, 20:55

A teraz ciekawostka- wiecie, że nawet płoć to gatunek nie tutejszy :?: :!:
stu6-60 - 23-03-08, 01:18

tomek104 napisał/a:
nawet płoć to gatunek nie tutejszy

To ciekawa sprawa jest bo populacja "szczuplych" w tutejszych rzekach jest bardziej niz liczna :!: .Czyzby wiec kanibalizm i ewentualna "przegryzka" okonkiem :?: :shock: .
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 23-03-08, 11:31

Okoń, głównie okoń. Ale także pstrąg! Nie ma tam jak konkrety szczupak wypasiony na pstrągach. :twisted:
stu6-60 - 23-03-08, 13:21

Tomaszek napisał/a:
Okoń, głównie okoń. Ale także pstrąg!

He,he czyli ze 'pastuszkowie" zawdzieczaja "angolom" nie tylko jezyk i wszelakie wyscigi ale i bardziej ludzki(czyt.wedkarski) rybostan :!: .Gdyby nie Cork to pewnie dzis mozna by powalczyc z "metnookimi" lub tez z 'wasaczami" :sad: :wink: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 23-03-08, 14:01

A może to właśnie w "nieliczności" tutejszych gatunków, tkwi ich siła... Chociaż z drugiej strony, ekosystem im bardziej złożony, tym bardziej stabilny. Czy nie było by ciekawiej, zarzucając martwą rybkę na dużej rzece, mieć szansę zmierzyć się niekoniecznie tylko ze szczupłym... :wink:
stu6-60 - 23-03-08, 15:39

tomek104 napisał/a:
Czy nie było by ciekawiej

Zdecydowanie ciekawiej a jesli dodac do tego koniecznosc "modernizowania' metod polowu to zrobilo by sie naprawde ciekawie :!: .A tak to sam wiesz," kroluje" standardowy zestawik Kamasan ew.jakies mutacje ze sterem. Oczywiscie mozna (jesli ma sie dosc spinningowania :smile: ) podpiac plywak i ewentualnie splawik i postawic "patyk' ale trudno to nazwac racjonalizacja.W przynetach tez stagnacja :!: :sad: .Przydalo by sie pare "nowych" predatorow :smile: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 23-03-08, 18:10

stu6-60 napisał/a:
.Przydalo by sie pare "nowych" predatorow :smile: .


Nie ma co narzekać, na nasze szczęście ocean "predatorem" stoi :grin:

stu6-60 - 23-03-08, 18:33

tomek104 napisał/a:
Nie ma co narzekać

He,he Wy z zachodniego wybrzeza macie pewnie 'pokoj z widokiem na morze" :smile: ,choc oczywiscie porownujac mozliwosci wedkarzy z kraju- jestesmy w wedkarskim raju :wink:
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 23-03-08, 20:06

stu6-60 napisał/a:
czyli ze 'pastuszkowie" zawdzieczaja "angolom" nie tylko jezyk i wszelakie wyscigi
Pffffr...!!!! :lol: :lol: :lol:
Dokładnie tak. :arrow:

tomek104 - 23-03-08, 20:55

stu6-60 napisał/a:
He,he Wy z zachodniego wybrzeza macie pewnie 'pokoj z widokiem na morze" :smile:

Z pokoju akurat nie, ale z kibelka to już jak najbardziej :wink:

stu6-60 - 26-03-08, 22:26

Tak mi przyszlo do glowy..... Sezon wycieczek plenerowych za pasem.Pewnie kazdemu zdazy sie pojechac w "drugi koniec' wyspy i choc wycieczka bedzie rodzinna(mniej lub bardziej :wink: ) to zapewne nie odmowimy sobie mozliwosci wedkowania.
Jesli kazdy opisze miejsca gdzie warto powedkowac(jasne ze bez drobiazgowosci typu
"przy trzecim krzaczku liczac od....') to wielu z Nas "zaplaci frycowe" nieco mniejsze :smile: .Podparcie opisu fotkami znacznie uatrakcyjni Nasz 'przewodnik" a w ciagu sezonu moze powstac "cos" unikatowego.Jesli pomysl chwyci to w weekend zmajstruje cos o Barrow i Grand Kanal-e w poblizu M. a jesli nie chwyci to.....tez zmajstruje :smile: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 26-03-08, 22:49

Fajny pomysł :mrgreen: obiecuję niedługo coś skrobnąć :arrow:
yonek - 27-03-08, 22:18

Witam kolegów po "fachu". Mam wolny weekend więc otwieram jutro sezon.Co prawda jeszcze zimno i wietrznie ale co tam mam pare nowych przynęt i zobaczymy...
Tomaszek - 27-03-08, 22:55

Siemasz yonek, pisz jak coś złowisz ;)
Kurzy - 27-03-08, 23:30

Na wakacje jadę do Irlandii do roboty. Dokładnie będę w Gorey Co. Wexford koło Dublina. I tu moje pytanie, czy wie ktoś może czy w pobliżu są jakieś fajne miejsca, żeby zasadzić się na szczupaka ze spinningiem?
stu6-60 - 28-03-08, 17:47

Kurzy napisał/a:
czy w pobliżu są jakieś fajne miejsca, żeby zasadzić się na szczupaka ze spinningiem?

Raczej nie ta okolica :smile: ale tym sie nie martw, pod bokiem masz miasteczko Courtown a w nim niewielki port z ktorego nabrzezy juz polawiaja ryby :!: .Piszesz ze przyjezdzasz latem a wiec sezon morski bedzie w pelni.Daruj sobie slodkowodne wedkowanie a morskie polowy przyniosa Ci wiecej frajdy niz pogon za slodkowodnymi zebaczami :wink: .
Pozdro-Radek.

Kurzy - 28-03-08, 18:37

No w Courtown faktycznie łapią w morzu, bo byłem tam w zeszłym roku i widziałem. Może tam się zasadzę :)
Tomaszek - 29-03-08, 23:34

http://uk.youtube.com/watch?v=2iUPb7y0hgE
tomek104 - 30-03-08, 18:15

Fajny filmik, a najlepsze jest to, że widać na nim dwa z moich ulubionych łowisk :shock:
stu6-60 - 30-03-08, 19:09

Filmik HIT :!: ,a teraz pytanko: znacie lokalizacje 'obrazkow" z 45sek.filmu-ruiny zamku lub opactwa?, 1,18sek-wrak statku, 1,45sek-plycizna przez ktora biegna zwierzaki, 1,55sek.-ruiny zamku,2,05sek-ruiny zamku,2,15sek-droga nad woda i na koniec 2,22sek-ruiny zamku. Pytam ,bo chetnie obejrzalbym to wlasnoocznie :wink: .
Pozdro-Radek.

tomek1 - 30-03-08, 19:51

Niebrzydka ta Irlandia :razz: Tylko jedno nie daje mi spokoju- kto kosi te wszystkie trawniki :?: :mrgreen: :lol:
Tomaszek - 30-03-08, 20:22

Hej stu6-60, to są wszystko bardzo dobre pytania. Może wspólnymi siłami coś wydedukujemy. Ja pierwszy:

stu6-60 napisał/a:
2,22sek-ruiny zamku

To jest Charles Fort w Kinsale w harabstwie Cork
http://maps.google.com/ma...z=17&iwloc=addr

Tomaszek - 30-03-08, 20:25

tomek1 napisał/a:
kto kosi te wszystkie trawniki

Jak to kto!? Owce! :lol:

stu6-60 - 30-03-08, 20:42

tomek1 napisał/a:
kto kosi te wszystkie trawniki

W prawdzie Tomaszek juz odpowiedzi udzielil :mrgreen: ,ale jest jeszcze opcja z ktora spotykam(pewnie wszyscy mieszkajacy "na wyspie" tez) sie od poczatku mego pobytu. Czyli (dobrowolna)comiesieczna oplata 'komitetu osiedlowego"(ale to brzmi :smile: ) i wynajeta ekipa dba o CALY przylegly do osiedla teren. Tu ciekawostka-gostek regularnie ,bez wzgledu na pore roku i pogode kosi trawniki :!: :shock: ,lub tez ta sama usluga jest wliczona w koszt najmu lokalu. Jednak najlepsza jest opcja "koszenia' przez owce :smile: ,przykladem sa pola przy jednostce wojskowej w NewBridge',czyli tam gdzie krecili film "Braveheart".
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 30-03-08, 20:56

stu6-60 napisał/a:
gostek regularnie ,bez wzgledu na pore roku i pogode kosi trawniki ,lub tez ta sama usluga jest wliczona w koszt najmu lokalu
:lol: I to jest jeden z licznych powodów dla którego 'błogosławię' fakt że mieszkam w wolnostojącym domu na działce do niego przynależnej i mam kosiarkę w szopie. Mój kolega natomiast, co prawda nie musi sam kosić bo opłaca takiego gostka ale jak opowiadał czasem chce facetowi dodatkowo dopłacić żeby NIE kosił trawnika (szczególnie w niedzielę rano kiedy chce pospać). Niestety, facio jest nieugięty i bezceremonialnie zciąga domowników z wyra żeby mu udostępnili wjazd na trawnik jeśli akurat jest zastawiony samochodem czy innym sprzętem (łodzią na ten przykład :twisted: ).
4motion - 30-03-08, 21:09

U m mnie jest podobnie zrzuta osiedla ale płaci za to mój Landlord i nas nie obciąża a faktycznie kosiarz jest zawsze w ten sam dzień i porze i jest nieugięty. Pozostałe trawniki to owce, krowy itd.
stu6-60 - 30-03-08, 21:14

:mrgreen: He,he w moim pierwszym lokum bylo dokladnie tak jak piszesz.Nawiedzony 'pacjent",ktory musi kosic bez wzgledu na dzien tygodnia,godzine czy tez aure :smile: .Do tego jeszcze "zmuszany" bylem do koszenia wlasnego trawnika w ogrodku :!: :sad: ,a ja jestem "chlopak z bloku :mrgreen: ."Teraz mam to w "d...uzym powazaniu" bo mieszkam w bloku na 2-gim pietrze :!: :mrgreen: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 31-03-08, 13:40

stu6-60 napisał/a:
Filmik HIT :!: ,a teraz pytanko: znacie lokalizacje 'obrazkow" z 45sek.filmu-ruiny zamku lub opactwa?, 1,18sek-wrak statku, 1,45sek-plycizna przez ktora biegna zwierzaki, 1,55sek.-ruiny zamku,2,05sek-ruiny zamku,2,15sek-droga nad woda i na koniec 2,22sek-ruiny zamku. Pytam ,bo chetnie obejrzalbym to wlasnoocznie :wink: .
Pozdro-Radek.


stu6-60 napisał/a:
1,18sek-wrak statku
- Wyspy Aran, a konkretnie najmniejsza z nich, INNISHERE (szkoda, że ten wrak nie jest z 30m pod wodą...)


stu6-60 napisał/a:
2,15sek-droga nad woda
- Droga nr. R 477, łączy Doolin z Ballyvaghan, north Clare, ujęcie zaczyna się widokiem na Black Head Lighthouse (2,12sek), samolot leci w stronę Ballyvaghan. (2.15sek), (super łowisko- skały ponumerowane na zawody. Ja łowię w prawo od latarni...), (2.36sek) ta sama droga, trochę dalej. Miejscówka to; Inner Rocks i the Flags.

stu6-60 napisał/a:
1,55sek.-ruiny zamku
- niestety, a może na szczęście to nie są ruiny. To Ashford Castle w CONG ( tam łowię pstrągi :wink: -rzeka Ashford), a sam zamek super- ogrody, park i te sprawy, do tego całe CONG warte zwiedzenia :!:

Ale i tak muzyka najfajniejsza :lol:

Stu6-60 jak będziesz się wybierał obejrzeć tę "drogę nad wodą" i zamek to nie zapomnij wędki :mrgreen:


Aha, wygrałem coś w tym quizie? :wink:

stu6-60 - 01-04-08, 12:29

tomek104,widze ze bez mala caly filmik krecili 'u Ciebie" :wink: .A swja droga to zaskoczyla mnie informacja ze "droga nad woda" to droga laczaca Doolin z Ballyvaghan :!: .Okolice Doolin troszke znam a zwlaszcza miejscowke w poblizu campingu(na wprost od niego,po "ksiezycowych skalkach dochodzimy do mini zatoczki).Szkoda ze nigdy mnie nie podkusilo aby pojechac w/w droga.Zawsze wracam trasa przez Lisdoonvarna :neutral: .Thx za info.
Pozdro-Radek.

4motion - 14-04-08, 15:07

Cicho coś w tym wątku.

Możecie mi powiedzieć kiedy makrele pojawią sie u brzegu Irlandii i od kiedy można próbować złapać seabass-a?

tomek104 - 14-04-08, 21:16

4motion napisał/a:
Możecie mi powiedzieć kiedy makrele pojawią sie u brzegu Irlandii i od kiedy można próbować złapać seabass-a?


Jeśli chodzi Ci o łowienie z brzegu, to pierwsze ławice pojawiają się najczęściej w okolicach lipca, chociaż w zeszłym roku trafiały się już w czerwcu. Z łodzi, można połowić wcześniej, zwłaszcza jak się trafi na silny ciepły prąd (płyną w nim spratsy i inne drobne rybki, a za nimi makrele ). Co do bassów to czekaj na odpowiedz Tomaszka, bo ja bassy to widuję tylko na zdjęciach :wink:

Tomaszek - 15-04-08, 08:40

Bassy już są przy brzegu - pierwszy kontakt już mamy za sobą ;) zresztą 4motion pewnie już to wiesz z jerkbaita. Nie jest to jeszcze ulubione nocne łowienie ale w słoeczny dzień kilka godzin przed zmrokiem można prubować szczęścia. Makrele też już są! Nie wiem jak przy brzegu ale na morzu już jest ich soporo. W Kerry to żadna nowość ale w okolicach Cork też już są, co dziwi bo zwykle pojawiały się w okolicach połowy maja. Jak widzę go Galway dopływają jeszcze później, ale obstawiał bym tomek104, że w tym roku pojawią się znacznie wcześniej. Co do szczupaków też już ładnie biorą choć na razie szczupacza młodzież od 70cm do 75cm, jak do tąd najlepsze wyniki to 82cm i 99cm niestety nie moje. Głównie stoją już na płyciznach i czekają na tarło płoci, choć na gumę z 6-7m też dwa zdjąłem. Płaszczek przy brzegu jeszcze nie ma a jak z rdzawcami to szczerze mówiąc nie wiem bom się na nie jeszcze nie wybrał.
4motion - 15-04-08, 15:45

tomek104 napisał/a:
bo ja bassy to widuję tylko na zdjęciach :wink:


Ja też chętnie zobaczył bym go na żywo. Jest nie daleko mnie taka zatoka (w sasiedztwie Hook Head) i tam znaleźliśmy jedno miejsce o którym Irladczycy mówią że niby "siedzą" tam bassy.
Tomaszek możesz dokładnie opisać metodę połowu tych ryb i jakie przynęty stosujesz?
W zeszłym roku udało mi się kilka rdzawców złapać ale nie były to jakieś okazy :) .

Pozdrawiam

Tomaszek - 15-04-08, 22:52

4motion, tyle razy już pisałem że tym razem odeślę Cię do innych stron.

http://wedkarskieprzygody...raks-78-cm.html
http://www.jerkbait.pl/?p=200

dawid450 - 16-04-08, 16:56

Witam serdecznie wszystkich fanów, amatorów i zawodowców wędkowania:) Mieszkam sobie w Hrabstwie Donegal... i tutaj wędkuję narazie tylko na oceanie z portu... a na rzeki przejdę jak się kapkę ociepli:) Byłem i w piątek i w sobotę i w poniedziałek na oceanie licząc na to że coś uda mi się złowić... Niestety makrele ani żadne inne ryby nie brały. Nic nie brało nawet kraby... W desperacji spuściłem nawet podrywkę licząc na to że uda mi się jakąś żywą przynętę złapać... I również nic. Dodam że łowiłem z gruntu i na spinning - wszystkie blachy nie blachy, twistery, pilkery i przywieszki zostały użyte lecz bez skutku... Chyba jest jeszcze za zimno???? Proszę o odpowiedź co mogło być nie tak?? dodam że był przypływ i bardzo wysoki stan seledynowej wody. Na co łowić na oceanie skoro spining odpada... sklepowe krewetki odpadają nic na nie nie bierze.... Próbowałem wykopać jakąś dżdżownicę ale tutaj to graniczy z cudem, ziemia jest bardzo przemoczona to raz a dwa bardzo kamienista może w lesie znajdę ale wątpię żeby to coś zmieniło. Widoczny jest mój nr gg także jakby ktoś chciał pogadać głębiej na temat wędkowania z portu na oceanie można wymienić doświadczenia i poglądy;)
tomek104 - 16-04-08, 18:18

dawid450 napisał/a:
Próbowałem wykopać jakąś dżdżownicę ale tutaj to graniczy z cudem, ziemia jest bardzo przemoczona to raz a dwa bardzo kamienista może w lesie znajdę ale wątpię żeby to coś zmieniło.


Siemka. Kopanie sobie odpuść i przejdź się w nocy z latarką na najbliższy trawnik, ilość tutejszych rosówek na pewno Cię zaskoczy. (do łowienia w oceanie się nie nadają- słona woda je "rozpuszcza")

Co do Twoich wątpliwości na co łowić, skoro spinning odpada;
gruntówka i jakiś prosty rig na początek np. flapper. Na hak(i) masz duży wybór: filety z makreli, kalmary, kraby(najlepsze softies,-miękkie tuż po wylince, ew. peelers-kilka dni przed), krewetki, robaki morskie- rag i lugworms, małże, itd.


dawid450 napisał/a:
Proszę o odpowiedź co mogło być nie tak??


jak głębokie było to łowisko? co to znaczy, że łowiłeś z "gruntu"? jak daleko rzucałeś?

dawid450 - 16-04-08, 18:31

Przy porcie głębokość wynosiła conajmniej 10 metrów a tam gdzie rzucałem było spokojnie z 15-18 Max tak mi się wydaje. Rzucałem na jakieś 15-25 metrów od brzegu - spiningując a łowiąc na grunt znacznie dalej. To że łowiłem z gruntu oznacza to że założyłem parę krewetek na hak wielkości zapałki ciężarek 60 gramów i tak rzucałem w różnych kierunkach. powiesiłem dwie bombki dodatkowo obciążone bo wietrznie było... i to by było na tyle;) Ani 1 brania tutaj to się nie zdarzało mi wcześniej... Sezon na pstrągi i łososie rozpoczął się już z 1 marca ale rzeki wpływające do oceanu nadal opustoszałe. Gadałem ostatnio z Takim dziadkiem ( który jest właścicielem rzeki.... Powiedział że łosoś podchodzi dopiero w polowie czerwca:/ a ja mu ripostę odrazu To po jaką choinkę sezon rozpoczęliście kiedy nic się złowić nie da:D Łowiłem kiedyś na skałoczepy i małże ale równie bezskutecznie:/
Dzisiaj przejdę się z latarką i zobaczę czy coś chodzi po trawniku ale w to szczerze wątpię:/ Dziękuję za odpowiedź miło by było nadal ciągnąć temat. Gdzie te morskie robale znaleźć? na plaży ???

tomek104 - 17-04-08, 16:57

No to warunki miałeś teoretycznie sprzyjające...dziwne, że nic nie brało. W takich miejscach najczęstszą zdobyczą są czarniaki i rdzawce, wprawdzie niewielkie, ale zawsze. Może to przynęta, niewłaściwa konstrukcja zestawu, albo po prostu pech. Ale miejsca nie odpuszczaj, spróbuj jak będzie cieplej...

U mnie łososie już są, i to daleko w "górze" od oceanu. Osobiście jeszcze żadnego nie dostałem, ale tam gdzie łowię padło już 17 szt. (do przedwczoraj...), a na drugim miejscu też kilka.

Co do "robali" to lugi znajdziesz na plaży, zostawiają na piasku spiralne kopce. Użyj wideł, bo łopatą je poprzecinasz. Co do ragów to trochę gorzej, sam ostatnio pytałem na irlandzkim forum gdzie ich szukać, bo w mojej okolicy jest ich niewiele i w dodatku same małe. Ragi żyją w estuariach, lub w zamulonych zatokach, często pod kamieniami. Mimo wszystko warto zadać sobie trochę trudu, bo to naprawdę dobra przynęta.

dawid450 - 17-04-08, 18:50

Dziękuję serdecznie za Twój trud i wysiłek poświęcony na odpowiedzi na moje banalne i nie banalne pytania;) z oceanu wędkuję dopiero 2 rok:) A Twoje informacje napewno polepszą moje rezultaty. Pozdrawiam serdecznie i życzę połamania Kija! ;) :grin:
dawid450 - 29-04-08, 11:48
Temat postu: Nocna "zasiadka" na oceanie?
Serdecznie Witam. Tym razem piszę z zapytaniem o to czy nocny wypad na ocean jest o niebo lepszy od dziennego?? Co takiego można złowić łowiąc w nocy na zestaw gruntowy z filetem makreli? Czy w nocy rzucać daleko czy bliżej brzegu czy też portu?? Mam zamiar złowić dogfisha - naczytałem się strasznie dużo o tym gdzie jak i kiedy ale to mi nie wystarcza... Ale przecież radość jaka panuje po wyciągnięciu każdej ryby jest równa więc nic tylko coś złowić. Ma ktoś z Was tutaj obecnych jak i nie obecnych jakieś doświadczenia z oceanicznych połowów nocnych? Jak z sygnalizatorem brań? założyć świetlik na szczytówkę? co jest w/g Was najlepsze. Liczę na rozwiązłość tego tematu, dziękując serdecznie za odpowiedź i już czekam z niecierpliwością na kolejny post. Pozdrawiam życząc połamania kija.
stu6-60 - 29-04-08, 12:30

Wracajac dzis z wedkowania wpadlem do "mojego"sklepiku.Bylem ciekaw rezultatu rozegranych w Niedziele zawodow w polowie szczupaka.Tu ciekawostka zlowiono lacznie 26 ryb a zwyciezki 'zebacz" mial wage 7,5kg :!: :shock: .Jak na zawody to calkiem,calkiem.Startowal takze Nasz rodak i choc zlapal najmniejszego szczupaka to i tak wyprzedzi kilku autochtonow ,ktorzy zeszli z nad wody o kiju.Zaplacil "frycowe" poniewaz lowil na "polskich zasadach", czyli spinningowl gumami ciagle zmieniajac miejsca.Wlasnie ta ostatnia opcja(wedrowanie "tam i z powrotem")byla dla "irysow" zaskoczeniem .Wiekszosc lowila stacjonarnie(w tym zwyciezca)na marta rybke.
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 29-04-08, 13:24

dawid450 napisał/a:
Mam zamiar złowić dogfisha
Widzisz, problem z dogfishem polega nie tyle na tym jak go złowić, ile jak go nie-złowić :mrgreen:

Ryba zaczyna być aktywna o zmroku więć wieczorne nocne wędkowanie w sam raz. Hak około 2 z makrelką - z plaży rzut zawsze jak najdalej. Najlepiej załóż świetlik z dzwoneczkiem. W wędkarskich możesz kupić za €1.5 zestaw dwóch lampek diodowych (z baterią) + dzwoneczki. Dzwoneczek o tyle jest dobry że nie musisz się gapić na szczytówkę cały czas - po jakimś czasie możę Cię szyja rozboleć od zadzierania głowy do góry.

tomek104 - 29-04-08, 21:23

Tomaszek napisał/a:
Widzisz, problem z dogfishem polega nie tyle na tym jak go złowić, ile jak go nie-złowić :mrgreen:


Swięte słowa :wink: ..........., ale np. bull huss, albo spur dog, to już inna bajka :cool:

Tomaszek - 30-04-08, 00:49

tomek104 napisał/a:
bull huss, albo spur dog, to już inna bajka
No zdecydowanie inna, ale z brzegu to raczej o nie trudno.
tomek104 - 30-04-08, 10:19

To tak jak z rayami, z łodzi nic trudnego a z brzegu pożądana zdobycz...ale są miejsca gdzie bull huss z brzegu wcale nie jest rzadkością- na szczęście...
dawid450 - 30-04-08, 12:38
Temat postu: To jest chyba pech
Całą noc siedziałem praktycznie do rana... dwie wędki zarzucone bardzo daleko z portu wgłąb oceanu. Na hakach filety makreli i ani jednej ryby:/ Noc bezwietrzna o dziwo! niebo pełne gwiazd, stosunkowo ciepło było, był przypływ wysoki stan wody. Pogoda była jak marzenie aż trudno było przyjąć do siebie myśl porażki?? w takich warunkach musiało coś wygiąć kij!. Eh jedyne co brało to chyba kraby:/ bo podczas ściągania zestawu można było zobaczyć że przynęta jest "obrąbana" z każdej strony.... Jak sobie poradzić z tymi krabami to ja już nie wiem:/ Nie pomaga podwieszony korek - który unosi przynętę nad dnem :/ Może akurat ryby miały wtedy taki dzień? Heh kolejna rzecz co chwila coś pluskało w oddali i na pewno nie były to fale gdyż tego dnia tafla wody była niczym spokojne jezioro:/ Co w takim razie było nie tak???? Może zbyt dalekie rzuty? nie mam pojęcia co mogło być przyczyną tak nieudanej |wędkarsko| wyprawy.
tomek104 - 30-04-08, 15:29

dawid450 napisał/a:
nie mam pojęcia co mogło być przyczyną tak nieudanej |wędkarsko| wyprawy.


Myślę,że właśnie ta super pogoda... Już nie raz się przekonałem, że musi wiać, nie jakaś tam wichura, ale coś musi mieszać wodę. Widocznie same pływy nie wystarczają... A co do tych dalekich rzutów, to jak łowisz na dwa kije, to jednym rzuć ile fabryka dała, a drugim próbuj bliżej, zwłaszcza że jak pisałeś wcześniej jest to głębokie łowisko. Na odpływie zobacz gdzie kończą się umocnienia piru i rzucaj nie daleko od kamieni. Obławiasz jednocześnie dwa miejsca i wiesz gdzie są ryby.

Tomaszek - 30-04-08, 18:07

dawid450 napisał/a:
Heh kolejna rzecz co chwila coś pluskało w oddali i na pewno nie były to fale gdyż tego dnia tafla wody była niczym spokojne jezioro
Na 99.9% były to cefale (mullety). Jak je złowić to osobny wątek można by założyć. Jak to powiedział znajomy wędkarz "very hard, almost impossible". Oczywiście przesadzał ale trzeba się przygotować. Więc na razie daj sobie spokuj i poprzestan na dogfishu an początek. Może spróbuj zmienić miejscówkę bo "w porcie" różnie może wyglądać. Ja osobiście staram się unikać wszelkiej zabudowy, betonu, tłoku i smrodu smaru jaki zwykle uświadczysz w porcie ;)
tomek104 - 30-04-08, 19:04

Tomaszek napisał/a:
Na 99.9% były to cefale (mullety). Jak je złowić to osobny wątek można by założyć.

No to Tomaszek dawaj... :wink: bo to dobry pomysł a co najważniejsze Twój...

a jak je złowić?.... ciężko, ale się da......!!!

tomek104 - 30-04-08, 19:46

A tymczasem oto co się działo w niedzielę....

Pierwsza w tym roku wyprawa na łódz. Wypływaliśmy ze Spiddal na łodzi Maigdean Mara.
Ryby dopisało, pogoda też nie najgorsza, a co najważniejsze atmosfera na łodzi super, chociaż niektórzy znosili bujanie nie najlepiej




mimo trudności ( oraz nudności :wink: ) wędki co chwila kłaniały się wodzie



Łowiliśmy w dryfie na głębokościach od 10 do 55m. łowienie z kotwicy odpuściliśmy, bo przez cały dzień nikt nie złowił nawet jednej makreli, w związku z czym nie mieliśmy przynęt, które moglibyśmy wykorzystać łowiąc stacjonarnie. Nikt jednak nie narzekał, a zwłaszcza ja, bo zabawa z rdzawcami i czarniakami była naprawdę przednia. Oprócz w/w gatunków padł jeden ling i tube gurnard. Na małą liczbę gatunków miał wpływ sposób łowienia i przynęty. łowiłem na pilkery od 90 do 160g. z dwiema przywieszkami. Jedna to sandeel Gulpa, druga to sztuczna "mucha" przypominająca krewetkę. Rybom barzo zasmakował taki zestawik i dublety, oraz "trójki" nie były rzadkością...



nieźle walczyły na lekkim sprzęcie, zwłaszcza z kiedy "wychodziły" z głębokości 50 m.



te większe dawały popalić jeszcze bardziej.



Ogólnie bardzo udany dzień i niezła rozgrzewka przed następną wyprawą.
Chociaż jest i minus; znowu nie złowiłem dorsza... :wink:

Tomaszek - 30-04-08, 22:01

No tomek104, nieźle się spisaliście. Ja w zeszłym roku miałem umówiony rejs ze Spiddal z Max-em (tym francuzem) ale koleżka odwołał rejs na 2 dni przed terminem.
stu6-60 - 01-05-08, 00:41

No to zabawe miales przednia :smile: .Napisz cos o sprzecie,bo piszesz
tomek104 napisał/a:
nieźle walczyły na lekkim sprzęcie,

a na fotkach widze "katarynki" slusznych rozmiarow :wink: .
Pozdro-Radek.

artech - 01-05-08, 02:54

tomek104, Kolega "podpierający statek" nie wygląda na zadowolonego :mrgreen: :mrgreen: Gratuluję udanej wyprawy.
tomek104 - 01-05-08, 13:12

stu6-60 napisał/a:
Napisz cos o sprzecie,bo piszesz
tomek104 napisał/a:
nieźle walczyły na lekkim sprzęcie,

a na fotkach widze "katarynki" slusznych rozmiarow :wink: .
Pozdro-Radek.


Cześć "sokole oko" :wink: , ale masz rację, ten multik na zdjęciu, to sprzęt "łodziowy", na który łowił kolega robiący zdjęcie... na zdjęciach widać moją skrzynię- ta szara, w której zmontowałem sobie rurki w które wkładam kije na które akurat nie łowię. Na takie łowienie zabieram trzy kije (z łodziowych nie korzystam) dwa z nich to Dragony- jeden 2.7m, cw. do 150g, drugi 3.00m, cw 150/200/250g (trzy wymienne szczytówki) plus dwa mitchelle avocet 7500, na jednym plecionka 0.12, na drugim 0.17 whiplash pro berkleya. Trzecia wędka to zestaw z multikiem, dł. 2.4m, 12-20 lbs, do łowienia "na kotwicy". Tego dnia używałem tylko pierwszej wędki...

A więc lekko, czy nie lekko? :wink:

tomek104 - 01-05-08, 13:13

artech napisał/a:
Kolega "podpierający statek" nie wygląda na zadowolonego :mrgreen:


Był zadowolony, do pierwszego "pawika" :wink: :mrgreen:

stu6-60 - 01-05-08, 13:51

tomek104 napisał/a:
A więc lekko, czy nie lekko?

Gdyby to byla zylka to powiedzialbym ze ultra lekko :wink: .
Pozdro-Radek.
P.S. Przewazaly czarniaki czy tak mi sie zdaje :?:

tomek104 - 01-05-08, 14:49

stu6-60 napisał/a:
Gdyby to byla zylka to powiedzialbym ze ultra lekko :wink: .
- dobre... :mrgreen:

Większość to rdzawce. Czarnaków mniej i mniejsze. Z resztą nigdy nie trafiłem, żeby czarniaków było więcej... a co dziwne nie trafił się żaden "komplecik" mieszany :shock:

kumsi - 05-05-08, 06:31
Temat postu: wyprawa na Ocean, Morze
witajcie

Mam pytanko. Poszukuje 2 miejsc na lodzi, na Ocean/Morze w dniach 25,31 Maj lub 1,2 czerwiec.
oczywiscie za odplatnscia, jakby ktos cos wiedzial bylbym wdzieczny

pozdrawiam :wink:

tomek104 - 05-05-08, 13:10

kumsi napisał/a:
Poszukuje 2 miejsc na lodzi, na Ocean/Morze w dniach 25,31 Maj lub 1,2 czerwiec.


Witaj, 31 maja płynę, ale mam komplet. :neutral: Jak się ktoś ewentualnie "wysypie" to dam znać :mrgreen:

kumsi - 05-05-08, 16:31

tomek104 napisał/a:
kumsi napisał/a:
Poszukuje 2 miejsc na lodzi, na Ocean/Morze w dniach 25,31 Maj lub 1,2 czerwiec.


Witaj, 31 maja płynę, ale mam komplet. :neutral: Jak się ktoś ewentualnie "wysypie" to dam znać :mrgreen:



witaj

ok bede czekal jakby cos bylo wolnego to pisalbym sie na 2 miejscowki
pozdr

stu6-60 - 05-05-08, 22:42

Mialem dzis okazje powedkowac "na zachodzie" niedaleko Doolin(pare fotek wkleilem w "Jak dzis bylo na rybach").Co ciekawe trafilem na odplyw a mimo to ryby (Rdzawce)zerowaly doskonale :!: .Zdecydowalem sie na metode ze splawikiem(sugestia pewnego "angola") i okazalo sie ze wybor byl calkiem niezly.Przynenta byl sandeel(mrozony,tu uklon w strone kol Tomaszek-a).Wpadlo dziewiec sztuk co na trzygodzinny czas lowienia bylo calkim niezlym wynikiem(dla mnie oczywiscie :smile: ).
Co najciekawsze widac krazace w grupkach Bassy :!: .Mysle ze to "mama" i "adoratorzy.Jesli tak to samica(samice :?: ,nie jestem pewien czy widzialem rozne czy tez ta sama grupe ryb) byla najwieksza w stadzie :!: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 06-05-08, 10:33

No to zabawę miałeś przednią. Fajne rybki, jak na łowienie z brzegu...
Te nie zacięte to pewnie wrassy.
Z której strony Doolin łowiłeś? od moherów, czy bardziej na północ?

4motion - 06-05-08, 12:25

Jak wygląda zestaw do połowy ze spławikiem na morzu?

Może jakieś zdjęcie?
Pozdrawiam

tomek104 - 06-05-08, 15:45

4motion napisał/a:
Jak wygląda zestaw do połowy ze spławikiem na morzu?


http://www.fishing-shop.c...ats/c-6-123-88/

stu6-60 - 06-05-08, 19:44

tomek104 napisał/a:
Z której strony Doolin łowiłeś?

Tak "administracyjnie" patrzac to teren ten jest przypisany do Doolin.Na pewno kojarzysz maly port z ktorego plywaja stateczki na wyspy. Lowie na przeciwleglym brzegu.Jest tam pole namiotowe i spory parking.Idziesz prosto za tenze parking i dochodzisz do cypla.Ja preferuje jego prawa strone.Jest zawsze ciszej i spokojniej :smile: .Za mini zatoczka jest super miejscowka az "pachnie ryba" :smile: .Wielkie kamienne bloki leza w wodzie.Nikt tam nie lowi bo podobno nie ma szans wyciagnac ryby(zwlaszcza wiekszej).Zaczep na zaczepie.
Pozdro-Radek.

dawid450 - 06-05-08, 21:29
Temat postu: Niezła kolejna zasiadka
Miałem znów nocną zasiadkę na ocean... Czekam czekam nagle branie i normalnie byłem święcie przekonany że ciągnę jakąś niezłą rybę... Rozczarowanie nastąpiło za moment...
Ale nie dam się wyciągnę w końcu tego dogfisha choćbym miał siedzieć 24 na dobę! Pozdrawiam

stu6-60 - 06-05-08, 21:40

4motion napisał/a:
Jak wygląda zestaw do połowy ze spławikiem na morzu?

Fotka zamieszczona przez tomek104 oddaje w pelni calosc "sprawy". Ja montuje zestaw ze "szczupakowa bombka"(przelotowa) ze wzgledu na jej wypornosc.
Jesli lowie na przynente ,ktora wazy niewiele(np.sandeel) to wystarcza mi obciazenie z czterech dobranych wagowo srucin.Po srodku(czyli miedzy dwie a dwie sruciny) zostawiam kretlik z agrafka.Zapewniam ze nie powoduje dodatkowych zaczepow.Tak lekko obciazony zestaw daje szanse lowienia z opadu a co najwazniejsze "sprawdza" glebokosc na ktorej ryby biora najlepiej. Dla przykladu : wczoraj ryby pobieraly przynente na glebokosci +/- 6m. Aby szybciej sprowadzic przynente dopialem do agrafki dodatkowy ciezarek.Tu wlasnie pomaga duza wypornosc splawika a zapewniam ze jego opor absolutnie nie przeszkadzal rybom.Kombinacji jest naprawde sporo i warto przetestowac je wlasnorecznie.
Pozdro-Radek.

tomek104 - 06-05-08, 23:07

dawid450 napisał/a:
Ale nie dam się wyciągnę w końcu tego dogfisha choćbym miał siedzieć 24 na dobę! Pozdrawiam


Kurczę zawzięty jesteś... :wink: na pewno w końcu GO dostaniesz. powodzenia :mrgreen:

4motion - 07-05-08, 01:39

Nie ściąga tego spławika za mocno? Czy musi być spokojna woda?

I jeszcze jedno przynętę czyli sandeele dostanę pewnie tylko w sklepie wędkarskim, może być też makrela?

tomek104 - 07-05-08, 10:23

Może być wszystko to, co używasz na grunt. Makrela będzie ok, zwłaszcza srebrny pasek wycięty z części brzusznej. Sandeele możesz kupić mrożene, lub w zalewie konserwującej. Można też złapać je samemu, na piaszczystych plażach. Warto założyć żywego sandeela, bo uwielbiają je trotki, i nie tylko...

Fale nie przeszkadzają- niech sobie ściąga, wiadomo że na flaucie łowi się łatwiej, ale i mniej skutecznie, bo ryby lubią ruch w "interesie"

4motion - 07-05-08, 12:36

tomek104 napisał/a:
Można też złapać je samemu, na piaszczystych plażach


Nigdy nie widziałem nic takiego gdzie i jak tego szukać?

Pogoda jest fajna może jutro rano bym uderzył pomachać trochę.

stu6-60 - 07-05-08, 17:01

4motion napisał/a:
Nie ściąga tego spławika za mocno? Czy musi być spokojna woda?

Wlasnie przez to "sciaganie" polow metoda splawikowa jest bardziej efektywny przy lowieniu ze skalek. Mozemy o wiele latwiej spenetrowac lowisko zarowno pod katem obszaru ktory oblawiamy jak i glebokosci. Takze ilosc zaczepow spada niemalze do zera.Smialo pozwalamy na "podplyniecie" zestawu w okolice gaszczu glonow czy tez samych skal. Jesli chodzi o "spokojna wode" to tak naprawde prawdziwego zastoju jest w ciagu doby naprawde niewiele.Woda rosnie lub maleje w cyklach plywow. W Poniedzialek zaczynalem wedkowanie przy stanie wody 'minimum" i bardzo duzej przejrzystosci.Brania ryb byly bardzo czeste mimo niewielkiego (jak na Atlantyk) falowania.Wraz z fala plywu spadala klarownosc i brania takze nie byly tak raptowne i czeste jak na poczatku.Niestety nie bylo mi dane sprawdzic jak wygladalo by lowienie przy wodzie " na max" :sad: .Moze nastepnym razem :?: .Podobno ten weekend takze ma byc niezly :smile: .
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 09-05-08, 09:18

Pierwsze kilka naprawdę ciepłych dni, zwiastuje rychłe pojawienie się europejskich bassów morskich w przybrzeżnych wodach półwyspu Dingle. Łowienie tych ryb w ciągu dnia nigdy nie przynosiło mi zadowalających rezultatów, tak więc; dni do wczesnego popołudnia spędzam poszukując rdzawców i dostępu do głębszej wody. Z różnymi wynikami. Niezależnie jednak, jakie by nie były, słusznym popołudniem zmieniam miejscówkę na znacznie płytszą, łagodnie opadającą ku głębszym wodom. więcej >>
trini - 09-05-08, 10:47

bardzo fajne relacjo-opowiadanie :cool:
stu6-60 - 09-05-08, 19:05

Jutro - Connemara - Clifden - Slopers Cliff :cool: .
Pozdro-Radek.

stu6-60 - 11-05-08, 22:29

Wypadzik do Connemara.Opisik i pare fotek w temacie"Jak dzis bylo ...." a tutaj pare branzowych uwag.Lowilem na jedno wedzisko z dwoma trokami. Po zacieciu dubla pozostalem przy jednym przyponie.Za przynety posluzyly makrela, sandeel i squid. Ryby braly na wszystko :!: jednakze w gradacji : makrela,sandeel i kalamarnica. Szczerze mowiac nie wiedzialem ze plaszczki to takie silne ryby :!: .Dwa brania o malo co nie skonczyly sie "pobraniem" wedziska.Na szczescie tylko sie poobijalo :smile: .
Wracalem przez droge ,ktora przedstawial filmik zamieszczony przez kol.Tomaszek-a a rozpoznana przez kol.tomek104.Cizba ,grille i rodacy :wink: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 12-05-08, 16:38

stu6-60 napisał/a:
Wracalem przez droge ,ktora przedstawial filmik zamieszczony przez kol.Tomaszek-a a rozpoznana przez kol.tomek104.Cizba ,grille i rodacy :wink: .


Nic nie mów, takiej kolejki za kiełbasą, jak wczoraj rano to jeszcze w IRE nie widziałem... :neutral:


A z rayami to się nieźle pobawiłeś- 14 to super wynik. Muszę się tam wybrać, ale najpierw odwiedzę chyba "swoje" skałki na Ballyreen, ciężko mi odpuścić szansę na conga...

stu6-60 - 13-05-08, 00:45

tomek104 napisał/a:
A z rayami to się nieźle pobawiłeś- 14 to super wynik.

To prawda ze zabawa byla przednia a przynajmniej na poczatku. Potem ,sam wiesz kiedy lowi sie ciagle "te sama' rybe zaczyna byc nudno a nawet troszke zenujacao.Dlatego "przystopowalem" choc mialem jeszcze paczke sandeel-i.Jesli dodac ze wiekszosc ryb odplynela z bardzo gleboko polknietrym haczykiem to naprawde nie bylo sensu kontynuowac lowienia tylko po to aby 'podbic" wynik. Oczywiscie nie zaluje tej wycieczki,ba jestem naprawde zadowolony. Tylko dalej nie zlowilem "wegorzyka' :sad: .
Pozdro-Radek.
P.S."Irysy' namawiaja mnie na wedkowanie w ktoryms z portow lub rejs lodzia :!: :?: .
Bez tego "moge zapomniec" o congerze :!: .Tak twierdza :?: :!: :???:

dawid450 - 13-05-08, 09:39

Po raz kolejny witam serdecznie All. Mam tym razem pytanie czy ktoś z Was już "Natknął" się w sieci na jakiś kalendarz przypływów i odpływów w danym miasteczku albo w danym Co. Jeśli ktoś posiada jakieś info w tym temacie prosiłbym o pomoc :) Pozdrawiam
tomek104 - 13-05-08, 10:16

dawid450 napisał/a:
Jeśli ktoś posiada jakieś info w tym temacie prosiłbym o pomoc :) Pozdrawiam


proszę bardzo;
http://www.ireland.com/weather/tides.htm

a tutaj wersje gotowe do ściągnięcia, kliknij w miasto.
http://www.sailing.ie/ins....asp?pageId=316

tomek104 - 13-05-08, 10:34

stu6-60 napisał/a:
"Irysy' namawiaja mnie na wedkowanie w ktoryms z portow lub rejs lodzia :!: :?: .
Bez tego "moge zapomniec" o congerze :!: .Tak twierdza :?: :!: :???:


Eee, tam przesadzają :mrgreen:
Wiadomo, że z brzegu nie będą to ryby po 100lbs, jak z wraków, ale takie do 25 a czasem 30lbs dają się wyciągnąć. W zeszłym roku na jednej nocce miałem 5 sztuk; najmniejszy ok. 50 cm (nie mam pojęcia jak wpasował sobie taki hak :???: ), dwa największe po ok 120cm.
miałem jeszcze dwie sztuki, na pewno większe , ale wiadomo... :oops: jednego to nawet z 3 min. potrzymałem, zanim "zaparkował" na dobre... tak więc są, i ze skałek też biorą :twisted:

dolina - 13-05-08, 21:52

:idea: Witam! Kto moze mi podać szczegolowe informacje na temal łowiska na Jezioro Blessington.
Kiedy zaczyna sie sezon??
Ile kosztuje licencja? i gdzie moge ja dostać??
Jaka ryba tam pływa??
Czy złowiana rybke mozna zabrac??
I jaka metode najlepiej uzywac??

Wybieram sie w tym tygodniu na Jezioro Blessington, chciałbym sie dowiedziec co i jak.
Zwracam sie do was, bo widze ze jestescie obeznani w temacie. pozdro

kumsi - 13-05-08, 22:18
Temat postu: Blessington
dolina napisał/a:
:idea: Witam! Kto moze mi podać szczegolowe informacje na temal łowiska na Jezioro Blessington.
Kiedy zaczyna sie sezon??
Ile kosztuje licencja? i gdzie moge ja dostać??
Jaka ryba tam pływa??
Czy złowiana rybke mozna zabrac??
I jaka metode najlepiej uzywac??

Wybieram sie w tym tygodniu na Jezioro Blessington, chciałbym sie dowiedziec co i jak.
Zwracam sie do was, bo widze ze jestescie obeznani w temacie. pozdro



witaj
sezon trwa od marca do konca wrzesnia;
licencja kosztuje 30e za sezon albo 5e za dzien, dostaniesz ja w kazdym sklepie wedkarskim w Dublinie oraz na stacji paliw Blessington;
zlapac tam mozesz: ladna ploc, okon, pstrag , szczupak i prawdopodobnie wegorz choc sam nie zlapalem tam jeszcze ale w Liffey river sa wiec i tam powinny poniewaz laczy sie ona z tym jeziorkiem;
co do zabierania to nalezy usznowac rodzime zwyczaje i wypuszczac zlapane okazy (fotka, buziak i do wody :grin:
najlepiej uzywac metody gruntowej poniewaz na tym jeziorku czesto wystepuje dosc spora fala, chyba ze znajdziesz jakas zatoczke spokojna

pozdr

Tomaszek - 15-05-08, 01:10

tomek104 napisał/a:
Wiadomo, że z brzegu nie będą to ryby po 100lbs, jak z wraków, ale takie do 25 a czasem 30lbs dają się wyciągnąć
Z portu w Dingle jakiś kolo 30-to kilogramowego wyczochrał, dwa lata temu :shock:
tomek104 - 15-05-08, 11:13

Tomaszek napisał/a:
Z portu w Dingle jakiś kolo 30-to kilogramowego wyczochrał, dwa lata temu :shock:


Czyli szanse są :mrgreen:

stu6-60 - 15-05-08, 12:07

Tomaszek napisał/a:
Z portu w Dingle jakiś kolo 30-to kilogramowego wyczochrał, dwa lata temu

Aaa, jak dwa lata temu to ok :wink: :mrgreen: .
Pozdro-Radek.

kumsi - 15-05-08, 12:31

witam :grin:

Juz nie dlugo przybedzie jeszcze jeden morski wedkarz. Na razie jestem laikiem ale zbieram caly czas info od was i zamierzam je wkrotce wykorzystac.
dzieki wszystkim za pomoc :wink:

dawid450 - 15-05-08, 13:26

Już od prawie tygodnia non stop gorąc... Słońce praży ale czy taka pogoda może wpłynąć na jakość brań?? Jakoś się ostatnio wybieram i się wybrać nie mogę bo niby " za ciepło " Woda przejrzysta seledynowa nic tylko łowić ale jest jedno ale... Czy rybom będzie chciało się żerować w taki upał? Wczoraj byłem tak tylko na obserwacji siedział jakiś wędkarz z samochodem na żółtych tabulach rzucał jakąś blachą i bez rezultatów... Czyżby makrele jeszcze nie zawitały??? z tego co pamiętam zawsze kiedy zaczynał się maj ludzie trzaskali je na potęgę w tym oczywiście JA. Nie ma to jak wędkarstwo morskie czy też oceaniczne... ostatnio łowiąc na spin zahaczyłem o jakiś różowy pantofelek - jak nowy, był wypełniony wodą więc ciężko było go unieść na pewną wysokość ale na szczęście po kilku machnięciach wędką sam odczepił się i opadł na dno hehe. Dziś może spróbuję uderzyć z wieczora. Pozdrawiam !! :grin:
tomek104 - 15-05-08, 13:42

stu6-60 napisał/a:
Aaa, jak dwa lata temu to ok :wink: :mrgreen: .


A pewnie, że ok, bo teraz ma już ho,ho, sam nie wiem ile tych kilogramów :wink:

Tomaszek - 15-05-08, 14:01

dawid450, zmień miejsce. Ja w okolicy Brandon znalazłem dwa miejsca bardzo obiecujące i mimo kilku wypadów przy, zdawać by się mogło, korzystnych warunkach - absolutne zero. Spotkałem dwurotnie tam wędkarzy którzy pytali się jakie efekty miałem bo oni tak samo zero. Morał jest taki że niektóre miejsca wyglądające obiecująco są puste. Moja obserwacja jest taka że im dalej od ludzi, portów parkingów itp tym lepsze rezultaty. Choć jak zwykle w wędkarstwie nie jest to sztywna prawda, która sprawdza się zawsze.
dawid450 - 15-05-08, 19:55

Już teraz przygotowałem makrelę; cała jest w paskach. Rano o 4 wyruszam na kolejną zasiadkę mając nadzieję że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Mam zamiar łowić z gruntu i na spin jeśli pierwsza metoda okaże się klapą... :arrow: :grin: Nawet jeśli nic nie złowię humoru nie stracę ( zawsze jest ta radość z moczenia kija - nie wiem czy to tylko ja tak mam? Na pewno nie! ) 4 rano to dobra pora... zająć najlepszą miejscówkę i mam nadzieję że nikt mnie nie wyprzedzi... Jak wrócę postaram się wrzucić jakieś fotki i przybliżyć coś niecoś jak było:D Pozdrawiam:D
Tomaszek - 15-05-08, 20:34

No dawid450, to Twoja miejscówka, więc pewnie wiesz lepiej - ale ja na morzu rano nigdy nie miałem wyników. Raczej popołudniami i wieczorem.
stu6-60 - 16-05-08, 00:34

Tomaszek napisał/a:
ja na morzu rano nigdy nie miałem wyników. Raczej popołudniami i wieczorem.

Jak sobie przeanalizowalem swe wypady nad morze to odczucia mam identyczne jak kol.Tomaszek.
Pozdro-Radek.

dawid450 - 16-05-08, 09:35

Ale się rozczarowałem... łowisko które służyło mi godnie, nagle stało się bezrybiem... 4 rano, lekka fala, maksymalny przypływ co chwila coś biło do kija ale to coś to były niestety kraby :/ oszaleć można :neutral: Byłem przygotowany na niezły połów a tutaj krab, krab, krab i tak w nieskończoność o dziwo, przypływ nagle stał się odpływem i przed momentem wróciłem do domu. Panowie macie rację z tym rannym wędkowaniem - totalne zero. Parę minut po piątej woda się "zagotowała" maleńkie chyba sandele gonione przez drapieżniki zaczęły chlupotać i wyskakiwać z wody ponad jej powierzchnię. Na taki obrót sprawy założyłem zestaw morskich przywieszek... ale znów rozczarowanie ani jednego bicia. Chyba jestem zmuszony do spróbowania wędkarskiej wyprawy na łodzi - no na takich głębokościach musi coś wziąć. Na bezrybiu i krab ryba... heh Pozdrawiam totalnie nieusatysfakcjonowany :neutral:
tomek104 - 16-05-08, 09:56

Panowie, a czy to przypadkiem nie jest tak, że lepsze wyniki macie po południu i wieczorem, bo po prostu o tej porze dnia najczęściej łowicie? A może to właśnie wieczorami, akurat trafialiście na najkorzystniejszą na Waszych łowiskach fazę pływów? Ja nie narzekam na ranne wyprawy- często byłem nad wodą wcześnie rano, a łowienie kończyłem ok. południa i wyniki były. Oczywiście czasem było również kiepsko, ale to samo zdarzało się tak rano, jak i na popołudniowo- wieczornych zasiadkach...Według mnie, od pory dnia zdecydowanie ważniejsze są pływy i pogoda; najlepiej jak jest ciepło, trochę wieje, ale nie ma słońca.
stu6-60 - 16-05-08, 12:19

tomek104 napisał/a:
Panowie, a czy to przypadkiem nie jest tak, że lepsze wyniki macie po południu i wieczorem, bo po prostu o tej porze dnia najczęściej łowicie?

Moje spostrzezenia nalezy traktowac jako sugestie lowiacego "z doskoku".Wieksza czesc wyjazdow nad morze to wycieczki rodzinne zobligowane pogada.Lokacje w wiekszosci takze familijne :wink: . I w tych wlasnie warunkach jedyne wyniki osiagalem w godzinach popoludniowo-wieczornych. Rano(jesli godz.9-ta uznac za rano :!: ) oraz w ciagu dnia przyneta interesowaly sie jedynie kraby :smile: .Bez wzgledu na plywy i wiatr.Ale powtarzam ,to tylko sugestie "wedkarza niedzielnego" :smile: .
Pozdro-Radek.

dolina - 16-05-08, 23:02

Moze ktoś mi powiedzieć jaka jest roznica po miedzy Kołowrotkiem Shimano Catana 2500 RA a Shimano Catana 2500 FA??

Kto mi poleci dobry kołowrotek do spiningu i spławikowe do 100zł .

Tomaszek - 16-05-08, 23:11

RA ma tylny hamulec a FA przedni (lepszy)
dolina - 16-05-08, 23:46

dzieki Tomaszek :wink:
kumsi - 17-05-08, 09:56
Temat postu: wedka
witam

czy ktos mi moze powiedziec czy wedka:

Daiwa (2.75m) Beach-casting rod ,cw 60-150g

czy na poczatek zmagan z wedkarskich na morzu bedzie odpowiednia??

Gedwey - 17-05-08, 12:53
Temat postu: Jak łowić w Slaney w Enniscorthy (Irlandia)
Mam pytanie jak i na co łowić w Slaney w Ennyscorthy?
yonek - 17-05-08, 13:30

W końcu pojawiły sie bassy. Wyniki zadawalające mam na gumowoblery "Storm" czy ktoś stosuje podobne gumy.
stu6-60 - 17-05-08, 14:04

yonek napisał/a:
W końcu pojawiły sie bassy. Wyniki zadawalające mam na gumowoblery

Rozumiem ze piszesz w czasie przeszlym :?: ,do 15-tego Maja :!: .
kumsi napisał/a:
Daiwa (2.75m)

Jak dla mnie to troszke za krotka,ale poczekaj na opinie innych.
Pozdro-Radek.

tomek104 - 17-05-08, 17:10

kumsi napisał/a:
czy ktos mi moze powiedziec czy wedka:

Daiwa (2.75m) Beach-casting rod ,cw 60-150g

czy na poczatek zmagan z wedkarskich na morzu bedzie odpowiednia??


To zależy jak chcesz ją używać. Jeżeli ma służyć jako typowy beach caster, (dalekie rzuty, duże przynęty, itd.)to jest zdecydowanie za krótka :cry: Najodpowiedniejsza według mnie długość to pow. 4 metrów. Ja łowię na kija o dł. 4.57m, cw. 110-170g. teraz rozglądam się za drugim, takiej samej długości, ale trochę delikatniejszym do ok.150g. :roll:
Tak w uproszczeniu; im dłuższy i sztywniejszy kij, tym dalsze rzuty. jeśli nie zależy Ci na odległości to możesz używać tej wędki, zwłaszcza z pirów, portów itp, jednak możliwości tego kijka najlepiej wykorzystasz łowiąc z łodzi. Powinien się nieźle spisywać z pilkerem, albo np. z zestawem flying collar :lol:

yonek - 17-05-08, 18:13

stu6-60,

Bez paniki . Wiem o czym piszesz. Jesteśmy na poważnym forum ...w koncu

stu6-60 - 17-05-08, 19:37

yonek napisał/a:
Bez paniki . Wiem o czym piszesz.

No to wszystko ok :wink: .
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 17-05-08, 20:39

Ano bassy są - gdzieś wcześniej wklejałem link do swojego bloga chyba.

2.7m beachcaster to jakaś awaria. Za krótki i koniec. tomek104, dobrze prawi!

A jak tam wasz sezon szczupakowy upływa? Ja niestety cały czas łowię jakieś jacki po 70-pare centymetrów. W zeszłym tygodniu byłem na zlocie jerkbaita przez dwa dni łowiliśmy na Inny Bay, Loung Ree i Shannon - ale nikt nie przekroczył 75cm choć na ilość ryb nikt nie mógł narzekać. Dzisiaj właśnie wróciłem z Allua, Greg wywalił dwa szczupale 85 i 94 a ja też dwa ale znowu maluchy poniżej 70 :mad:

Jakie wyniki ze szczupakiem u Was?

stu6-60 - 17-05-08, 22:07

Tomaszek napisał/a:
A jak tam wasz sezon szczupakowy upływa?

Lepiej nie pytaj :!: .W Barrow wody jak na lekarstwo.Najwiekszego zebacza(okolo7kg) zlowiono pare tygodni wstecz na zawodach klubowych.Natomiast tydzien temu na kolejnych wygrala ryba kilogramowa :!: .Efekty (mizerne ale jednak..) maja zasiadkowicze z trupkiem,zas spinningisci lowia ....pstragi,ktorymi sasiedni klub wrecz zasypal rzeke :!: :evil: .Moze gdy woda urosnie a szcupale "wytna" troszke "kropki" sytuacja wroci do normy :?: :???: .
Pozdro-Radek.
P.S.Na jezioro by sie przeniesc czy jak :smile: .

kumsi - 18-05-08, 12:46
Temat postu: przynety
witam wszystkich :wink:

mam pytanie.
czy moglibyscie zamiescic jakies fotki z przynetami sztucznymi morskimi( woblery, blachy,itp.) oraz podac odpowiednia wage tych przynet.
za wszystkie info dzieki
pozdrawiam :grin:

stu6-60 - 18-05-08, 14:12

kumsi napisał/a:
czy moglibyscie zamiescic jakies fotki z przynetami sztucznymi morskimi( woblery, blachy,itp.) oraz podac odpowiednia wage tych przynet.

Teraz to pojechales rowno :!: :smile: .Inne wabiki bedziesz stosowal przy lowieniu z lodzi ,inne do wedkowania z brzegu.Jesli dodac do tego roznorodnosc ,kolorystyke,gramature to powstal by katalog przynet.A dochodzi jeszcze wybor konkretnego gatunku ryb :!: .Ale... o ile pamietam Tomaszek w swoim blogu ma pare fotek przynet na Labraksy. Moze jeszcze ktorys z kolegow cos dorzuci a jesli nie to poprzegladaj oferty w sklepach internetowych.
Pozdro-Radek.

tomek104 - 19-05-08, 16:06

Tomaszek napisał/a:
A jak tam wasz sezon szczupakowy upływa?


U mnie to chyba tak jak u Ciebie, albo jeszcze gorzej :wink: Jacusie, boirą, to fakt, ale żaden tegoroczy nie miał więcej niż 70 cm. A takie smyki biorą najczęściej;



...wysyłam, te biduliny po ojców, matki, babki... a one tylko kumpli z klasy sprowadzają :wink:



Większe na szczęście też są, ale jak to często bywa nie nam się trafiają. Ten złowiony przez Simona był już całkiem, całkiem

...

Ślicznotka walnęła na trola w drodze powrotnej. Simon stwierdził, że żarty się skończyły i na agrafkę założył "gumkę" mutanta. Ja oczywiście byłem przekonany, że na to-to, nic nie ma prawa się skusić, ale na moje nieszczęście ryba miała inne zdanie...



Wielkość "gumki" to ponad 40cm :!: a ONA, miała ją w paszczy prawie całą :shock: , ten Skinner na górze ma 18 cm, i do tej pory to jego uważałem za duży wabik. :mad:

To była wyprawa tuż przed zeszłotygodniowym ociepleniem. Następnym razem złowiłem jeszcze kilka, ale też same smyki. Faktem jest, że w tym roku nie poświęcałem jeszcze szczupłym zbyt wiele czasu, bo ciągle biegam za łososiem, też zresztą bez efektu :evil:

Węgorze też się jeszcze u mnie nie zaczęły- chyba ciągle za mało ciepła :neutral:

stu6-60 - 20-05-08, 20:38

tomek104 napisał/a:
Simon stwierdził, że żarty się skończyły i na agrafkę założył "gumkę" mutanta.

Czyli "Simon mowi- "bankowy". :wink: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 20-05-08, 21:24

stu6-60 napisał/a:
Czyli "Simon mowi- "bankowy". :wink: .
Pozdro-Radek.


Bankowy, nie bankowy, ale trzeba było zobaczyć jego minę :mrgreen: Musiał poczuć ogromną ulgę, że jednak wzięła :wink: tak więc w tegorocznym starciu Polska -Irlandia, na razie 0:1. Mam nadzieję że nie długo :twisted:

szczupal - 22-05-08, 23:23

W niedziele 1-go czerwca wybieram się na Lough Derravaragh okolice Mullingar,jest możliwość wynjęcia łódki, jeśli jest ktoś chętny zapraszam. :szczupal:
stu6-60 - 24-05-08, 20:25

Wyskoczylem dzis do Dun Laoghaire.Katastrofa,wialo tak ze od "otwartej "strony fale przechlapywly sie przez falochron. Do tego zgraja "niedzielniakow",ktorzy polawiali male rdzawce i makrelki pakujac je do reklamowek.Nawet nie rozwijalem wedki :evil: :evil: :evil: .
Pozdro-Radek.

Obolon - 25-05-08, 12:51

Witam.........ja bylem w Dun Laoghaire wczoraj popoludniu ta sama sytuacja........mam tydzien wolnego i mam nadzieje ze przestanie wiac...... pozdrowienia..........
tomek104 - 25-05-08, 13:09

Ja byłem wczoraj na najmniejszej z wysp Aran- Inisheer. Wiatr z północy, słońce i odpływ, a więc warunki niezbyt zachęcające... ale plusem jest to, że było nas tylko dwóch łowiących na caaaaaaaaałej wyspie :mrgreen: łowiliśmy ze starego, częściowo rozwalonego przez falę piru. Efekt to dwa czarniaki po ok 30cm, jeden rdzawiec ok. 55cm, i na koniec jeden kongerek




Żaden kolos, ale pierwszy w tym roku (wyjęty!), w zeszłym roku łowiłem większe słodkowodne węgorze, ale jak mówię- pierwsze koty za płoty :twisted:
Od poniedziałku będę na tej wyspie przez tydzień, więc wiadomo co będę robił wieczorami... :twisted:

stu6-60 - 25-05-08, 13:43

tomek104 napisał/a:
Ja byłem wczoraj na najmniejszej z wysp Aran- Inisheer

To ta ,ktora jest najblizej z wrakiem statku :?: .
tomek104 napisał/a:
łowiliśmy ze starego, częściowo rozwalonego przez falę piru.

Ciekaw jestem ,ktora to czesc wysepki :?: .
tomek104 napisał/a:
Od poniedziałku będę na tej wyspie przez tydzień

Zawodowa "zsylka", czy dobrowolne "wygnanie" :?: :wink: .
Pozdro-Radek.
P.S.Zazdrosnie "lukam" na wegorka :smile: .

yonek - 25-05-08, 18:26

W ten weekend wiało i znowu się ochłodziło(temperatura powietrza 6.00 rano + 5.5 - temp wody +15 -wiatr w porywach do 55 km), warunki nienajlepsze . Byłem na skałkach w okolicy Roches Point i tylko jeden rdzawiec 45cm. Dał sie nabrać na gume Storma -suspending Wild Eye.
tomek104 - 25-05-08, 19:19

stu6-60 napisał/a:
To ta ,ktora jest najblizej z wrakiem statku :?: .

Dokładnie ta. Najmniejsza z trzech. Z Doolin promem 15 min.

stu6-60 napisał/a:
Ciekaw jestem ,ktora to czesc wysepki :?: .

Wysiadając z promu, już jesteś na jednym łowisku, a ten stary pir jest kilkaset metrów w prawo, idąc drogą wzdłuż brzegu, nie sposób zabłądzić...

stu6-60 napisał/a:
Zawodowa "zsylka", czy dobrowolne "wygnanie" :?: :wink: .

Niestety zawodowa- trzeba pilnować ekipy, żeby pracowali, a nie spędzili tydzień w pubie :wink:

stu6-60 napisał/a:
P.S.Zazdrosnie "lukam" na wegorka :smile: .

W ciągu najbliższych dni obiecuję dostarczyć większy "powód" do zazdrości :grin:

Obolon - 26-05-08, 01:21

Witam.....jeśli pogoda dopisze to we wtorek postaram się wyskoczyć w okolice Droghedy jest tam bardzo ciekawe miejsce przy ujściu rzeki do morza ......powstawiam fotki z wypadu....polecam gorąco bo miejscówka naprawdę ciekawa....ps....jeśli ktos ma ochote na wspólny wypad to zapraszam........pozdrowienia i sukcesów..........
stu6-60 - 26-05-08, 11:06

Witanko Obolon, czekam na fotki i relacje z wypadu.Chetnie bym sie przylaczyl ale dni robocze u mnie odpadaja :sad: .
Pozdro-Radek.

Obolon - 28-05-08, 11:41

Witam..........niestety wyprawa nie doszła do skutku........pogoda plus awaria auta buuuuuu........ wstawię kilka fotek tego miejsca z zeszłego roku może komuś przypadnie do gustu (stu6-60 pisałeś kiedyś że twoje wyprawy wędkarskie są połączone z wyjazdami rodzinnymi więc chyba idealnie dla ciebie )

stu6-60 do września jeszcze trochę czasu jest ( do września bo 1 wracam do polski pościerałem już cygańskie pięty :wink: ).....może sie uda zorganizować wspólny wypad...........chciałbym wyskoczyć kiedyś na cały dzień połączony z łowieniem na nocce ale to do dogadania temat.............

mam nadzieje że sie komuś podoba miejscówka bo dla mnie rewelacja............

pozdrowienia i sukcesów...!!!!

jacek34 - 01-06-08, 22:02

Witam wszystkich. Jestem tu nowy i generalnie jestem nowy jesli chodzi o wedkarstwo... Mieszkam w Irlandii, dokladniej w Dublinie. Odwiedzam od jakiegos czasu Blessington ale z marnymi skutkami jak narazie. Zreszta od niedawna zaczalem przygode z wedkowaniem wiec nie ma jak dotad czym sie pochwalic :) I tutaj mam pytanko: jak zauwazylem i ktos z forumowiczow juz o tym mowil, najlepsza na to jeziorko jest metona gruntowa. Jest oczywiscie grono spiningowcow, ale mysle ze marne szanse bez lodki :) Zreszta sam probowalem i jak narazie nici ze spiningu. Tak wiec probuje sobie tego gruntu i nie bardzo mi wychodzi.... Ciekawy jestem na co Wy lowicie na tym jeziorze. Z tego co wyczytalem w pozwoleniu robaki odpadaja bo sa zabronione. Wiec na co? Robilem jakies ciasto z manny a do tego dodalem Magic dla zapachu. Mizerny skutek choc przyznam ze bylo baaaardzo goraco :) Moze dlatego. W koszyczku Magic pomieszany z manna, kasza kukurydziana i troche bulki tartej. Co Wy na to?
tomek104 - 02-06-08, 12:29

stu6-60 napisał/a:
P.S.Zazdrosnie "lukam" na wegorka :smile: .


tomek104 napisał/a:
W ciągu najbliższych dni obiecuję dostarczyć większy "powód" do zazdrości :grin:


No i w końcu wróciłem do cywilizacji :wink: na Inis Oirr łowiłem przez cztery wieczory po ok. 2-3 godziny za każdym razem. pod względem wędkarskim wypad był całkiem udany. Ryby dopisały, a pogoda była też nie najgorsza. Pierwszego wieczoru złowiłem pierwszą w życiu gładzicę



prawie przeźroczysta, ale jest :mrgreen:
Czasem na hak trafiały skorpiony morskie, ciesząc oko barwami i niesamowitym wyglądem.



Oprócz tego, połowiłem także "normalnych" ryb takich jak makrele ( na potrzeby świeżych przynęt) czarniaki i oczywiście rdzawce. Niektóre były całkiem "słusznych" rozmiarów



No i najważniejsze, główny cel połowów- konger: Przez cztery wieczory wyjąłem siedem sztuk :twisted: na kijach miałem jeszcze cztery, ale wiadomo... :oops: Łowiłem na makrelę (filety, głowy, cały flappers). Najskuteczniejszy i najmniej kłopotliwy był zestaw z rurką anty spl, przyponem mono 70 lbs, wiązanym podwójnie przy haku. (zęby!) Najmniejsza ryba miała ok. 80 cm, a największya ok 155-160cm. (ciężko zmierzyć wijącą się rybę, zwłaszcza jak chce odgryźć nogę :wink: )





Kilku miejscowych "łowców makreli" było w niezłym szoku, jak zobaczyli jakie ryby wyciągam im z pod nóg :twisted: wszystkie ryby (z wyjątkiem makreli) wróciły do wody :cool:

dawid450 - 02-06-08, 13:29
Temat postu: Ryby rewela;!
Nie no ryby rewelacja:D Tomek104 Mógłbyś zdradzić mniej więcej o której godzinie łapałeś takie okazy;D I jeszcze jedno pytanko jeśli można... makrele w nocy również da się złowić? czy to tylko mit;)? Ja potrzebuję makrele ale w żadnym sklepie nie mają a mieli często w s...r v.lu Acha i mniej więcej jak głębokie było łowisko??? i jak dalekie rzuty;)? A jeśli już makrele w nocy żerują... to na co je łapać na przywieszki morskie? na blachę??? Pozdrawiam!
tomek104 - 02-06-08, 16:48

Zaczynałem łowić ok. 21.30. Wędki na kongera zarzucałem jednak dopiero ok. 22.30. Kończyłem ok. 00.00- 00.30, raz zostałem do 1.30, ale od północy i tak nic nie złowiłem, więc później sobie odpuszczałem. Co do makreli nocą to nie wiem, bo łowiłem je zanim całkiem się ściemniło. Łowiłem na błystkę wahadłową (największy rdzawiec też ją połknął). Głębokość łowiska to od ok. 5-6m, do 10-12 m, zależnie od pływów i odległości od brzegu. Co do tego jak daleko rzucałem, to tak; najpierw zaraz przy betonie i skałkach (na pół długości wędki). jak robiło się później to zwiększałem odległość, ale max. na 20-30m. Wymyśliłem sobie, że skoro w dzień siedzą w "dziurach" w betonie, to jak się ściemnia muszą płynąc nieco dalej, za jedzonkiem. Teoria się sprawdziła, bo łowiąc na dwie wędki, najpierw miałem brania pod nogami, a później trochę dalej.
stu6-60 - 02-06-08, 20:24

tomek104 napisał/a:
No i najważniejsze, główny cel połowów- konger: Przez cztery wieczory wyjąłem siedem sztuk

Wiedzialem ze "gosciu zaszaleje' :!: :shock: .A powaznie to szczere gratulacje a zwlaszcza za najwiekszego "wegorka" :!: .U mnie przez trzy wolne dni prawdziwa "posucha".Objezdzilem wschodnie wybrzeze od Courtown, Arklow,Howth,Malahide i Drogheda.A nawet dalej do Clogerhead.Lowiska na poludnie od Wicklow to "nieporozumienie".Ciekawe sa skalki w Howth ale o "wolnym miejscu" mozna zapomniec. Bliskosc Dublina i dobry dojazd robia swoje. :sad: Ciekawe jest ujscie rzeki w poblizu Drogheda,tyle ze w czasie kiedy tam bylem rzeka plynely ogromne ilosci zielska,glonow itp praktycznie uniemozliwiajac lowienie :!: .Na koniec skalki w Clogerhead.Dobry dojazd i sporo wolnych miejsc.Coz z tego jesli lowily sie tylko kraby :evil: .Generalnie lowisko plytkie, okolo 4-6m.Byc moze wieczorem polowlo by sie "pieski" :?: :roll: .Jednym slowem "zachod rzadzi" :wink: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 03-06-08, 18:42

W niedzielę płynę na topy. Mogę mieć dwa miejsca. Chętni?
dawid450 - 04-06-08, 11:12
Temat postu: Thx
Dzięki Tomek za odpowiedzi na te moje nurtujące pytania;) Chętnie bym popłynął ale odcinek jaki dzieli mnie od Galway jest przeraźliwie duży;) Pozdrawiam
mar.s - 05-06-08, 23:12

siemka. mieszkam w CO.Kerry i szukam jakies miejscoweczki na szczupaka. miejscowi poinformowali mnie ze najblizej szczupaki biora w okolicy Macroom, wiec udalem sie tam( 4 krotnie , Allua lake) . niestety LIPA :cry: nic nie zlapalem. uzywam srebrnych wachadlowek oraz woblerkow ktore w polsce przynosily efekty( mam nadzieje ze to nie byl blad).
prosze o jakakalwiek pomoc w temacie( przynety,łowiska,zezwolenia) . dzia

tpe - 07-06-08, 15:03

W tym roku woda na Allua jest bardzo przejrzysta, dlatego szczupaki nie reagują na "normalne" przynęty. Napisałeś, że używałeś wahadłówek i woblerków. Może były skuteczne w Polsce, ale tu, wg. mnie przynęty na szczupaka zaczynają się od rozmiaru 10 cm (np. Fatso).
stu6-60 - 08-06-08, 14:12

Wczoraj wedkowalem ze skalek w Howth naprzeciwko "zeba".Lowisko jest ciekawe i rybne.Atutem jest glebokosc (okolo 10m, co na wschodnim wybrzezu nie jest zjawiskiem zbyt czestym !!!) i stosunkowo mala "czepliwosc" przy wyrzutach +/- 30-sto metrowych. Minusem ,dostepnosc co powoduje inwazje "makrelkowcow" i wszechobecny "chlew" pozostawiony przez tychze lowcow :evil: .Za przynete posluzyly filety z "mrozonek".Z poczatku lowie najmniejsze z mozliwych rdzawce i plastugi wielkosci dloni :twisted: .Robie kilkuminutowe przerwy aby nie maltretowac "maluchow" a czas umila mi obserwacja zmagan wedkarzy z makrelami i fokami, ktore poluja na holowane ryby.Sprytne zwierzaki czekaja w poblizu skal na zlowione ryby i gdy te sa holowane dobieraja sie do nich. :smile: .Myslalem(o slodka naiwnosci!!!),ze foczyska interesuja sie wylacznie makrelami tym bardziej ze ani razu nie dobraly sie do moich fladerek i rdzawcow. Niestety za naiwnosc przyszlo mi srogo zaplacic!!!. Okolo 20-stej mam branie. Lekkie drganie szczytowki nie zwiastuje emocji,ot kolejny maluszek.Zaciecie i 'morska pala' wygina sie w "C"!!!.Lowiacy obok irlandczyk podbiega i radzi aby popuscic hamulec.Lekko odkreca nakretke ze slowami 'Musi byc spora".Ryba odplywa w strone otwartej wody.Nie ma poszarpywan tylko jednostajne ,silne "parcie " w ton.Kiedy usilnie mysle jak wyciagnac taka zdobycz na kilkumetrowa skale do akcji wkraczaja foki!!!.W miejscu gdzie zylka wchodzi w wode widac zawirowanie i ciemny cien.Irlandczyk kwituje:"To koniec gry" i odchodzi.Przez chwile wydaje mi sie ze ma racje gdyz opor zelzal,lecz po chwili wiem ze ryba nadal jest na haku.Tym razem ucieka jeszcze szybciej lecz rownolegle do brzegu.Irysek komentuje zdumiony:"Musi byc naprawde duza".Niestety foka takze nie daje za wygrana.Ponawia atak,tym razem skuteczny.Zwijam pust zestaw.Hak na miejscu ,zylka nienaruszona.Po prostu zerwala rybe!!!Zwijam "manele" choc pora najlepsza na wedkowanie.Cala ta przygoda uzmyslowila mi dwa fakty: jesli na lowisku sa foki to sa i ryby (do tej pory przychylalem sie do tezy ze obecnosc fok je przeplasza) oraz :jesli widzisz foki odpusc sobie :!: :evil: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 08-06-08, 22:10

stu6-60 ciekawe łowisko :lol: zastanawiam się co to mogła być być za ryba, z którą tak walczyłeś- może bull huss :?: :!: A ten rdzawiec na fotce to whiting, ale jak ryba mała, to sam wiem, że rozróżnić nie łatwo :wink:

Ja właśnie zakończyłem dwudniowe zmagania z oceanem.
Wczoraj byłem na zawodach na łodzi, z klubu SAI. Wypływaliśmy ze Spiddle, a więc "moje" tereny. Skipera też znałem, więc pomyślałem czemu nie... Po obmyśleniu planu, jak tu IM "dokopać", postanowiłem najpierw załapać punkty pollokami. Łowiłem je "po swojemu", czyli pilker i dwa sandeele. Po dwóch rybach szybka zmiana zestawu, na haki peeler, lug worm i krewetka, i polowanie na inny gatunek * , ciągła zmiana przynęt, zestawów, sposobów łowienia w końcu owocuje gatunkiem nr. 2, czyli ballan wrasse. (jedyny tego dnia). Jest nieźle, ale ciągle mało, bo dwóch konkurentów ma już po 3 gatunki. znowu zmiany, zmiany, i doławiam spurdoga (niezły- ok 110cm). Póżniej, mimo usilnych starań nie udało mi się zaliczyć innego gatunku, więc w ostatniej godzinie doławiam jeszcze 8 polloków (będą chociaż punkty za sztuki :???: )
Zawody zakończyłem na pechowym 4 miejscu, z wynikiem 116 pkt. Zwycięzca miał 146pkt, a ostatni 38pkt. :arrow:
Nieźle jak na pierwszy raz, choć po cichu liczyłem na więcej :wink:

* każdy gatunek niezależnie od wielkości, ma przypisaną liczbę punktów. Za pierwszą sztukę danego gatunku jest 15pkt, następne 9 szt. to punkty za gatunek razy ilość sztuk, powyżej 10 szt, to już tylko 1 pkt, za każdą. Tak więc najlepiej złowić jak najwięcej różnych gatunków... :idea:


Na szczęście dzisiejsza wyprawa "zmyła" wczorajszy niedosyt :mrgreen:
Wyruszyliśmy z zamiarem złowienia topa, ale się nie udało :evil:
za to połowiliśmy pięknych spurdog'ów





Był niezły "dym", kiedy na łodzi lądowały dwie ryby na raz :wink:



W sumie złowiliśmy 15 spurdog'ów, jednego bull huss'a, "milion" dogfish'ów i kilka fanych polloków, (przy okazji połowu przynęt, czyli makreli i sandeeli :roll: )

Pogoda była super- ciepełko, słońce, prawie bez wiatru. Wszyscy wrócili zadowoleni, z planami na powtórkę... :mrgreen:

stu6-60 - 08-06-08, 22:55

tomek104, gratulacje i szczera zazdrosc :!: :smile: . Do witlinka wracajac to napewno masz racje.Nigdy nie lowilem tak malych ryb w morzu totez przypisalem sobie "male rdzawce" :!: :wink: .Co do utraconej zdobyczy to byl moment ze myslalem iz to raja.Podobny styl walki,zadnego "trzepotania"-czysta sila :!: Bull-huss,nigdy go nawet nie widzialem :!: :smile: .
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 09-06-08, 13:42

Ło, no piknie sobie poczynacie - to i ja coś wrzucę do naszego tematu :)




tomek1 - 09-06-08, 14:13

Cytat:
to i ja coś wrzucę do naszego tematu


Piękne, zazdroszczę :razz:

stu6-60 - 10-06-08, 01:07

Tomaszek napisał/a:
Ło, no piknie sobie poczynacie - to i ja coś wrzucę do naszego tematu

Nieeeer....no idzcie obaj "do piczy" jak mawia slowak-kumpel :!: :shock: :smile: .
Pozdro-Radek.
P.S. Oczywiscie GR :wink: .

dawid450 - 14-06-08, 19:00

Jeśli chodzi o mnie to miałem wczoraj w nocy niezłą frajdę z dog-fishami. łącznie złowiłem 7 a kij co chwila wyginał się do granic możliwości :D Pierwsze branie nastąpiło po 7 minutach po zarzuceniu zestawu z dwoma hakami :D I tak co chwila branie i branie :D Przynęta się skończyła i pozostały tylko głowy od makreli... więc na to zarzuciłem na 2 wędki. Nagle branie czuję maksymalny opór ryba odjeżdża... przez moment myślałem że to jakiś "potwór z głębi oceanu" postanawiam ściągnąć zestaw bo zrobił się luz... zestaw już bez haka:/ odgryzła... Następnie kolejne branie ściągam kolejnego dogfisha i o dziwo! W paszczy trzyma jeszcze nie przetrawionego kraba który trzyma mój hak... Najwidoczniej krabik sobie spokojnie jadł i sam został pożarty;D Pozdrawiam
tomek104 - 14-06-08, 23:45

dawid450, gratulacje!
W końcu dostałeś swoją "bestię" :wink:
jaki teraz cel?

MaciekC - 14-06-08, 23:59

witam

dawid450 fajny rekin gratulacje

Przeczytalem caly watek i widze ze dominuje wedkarstwo morskie i spinning. A co z biala ryba? Panowie gdzie na lina? Pewnie powiedzie okolice Shannon. A moze cos tak blizej Dublina? (120km) W Royal Canal lina malo albo nie ma. Dzis zrobilem wypad na Grand Canal ale odcinek na ktory pojechalem zarosniety potwornie zielskiem. Stracilem 2 godziny na jezdzenie i koncem wyladowalem na Royal Canal. Gdzie Grand Canal jest glebszy. Przy czym nie chce lowic w miescie ani w porcie. Jak wypoczynek to tylko wsrod zieleni :)
Kolejne moje pytanko to juz z waszego poletka: Sea Bass
Lowil ktos go na wschodzie? Where?
dzieki
M

Tomaszek - 15-06-08, 01:57

tomek1 napisał/a:
Piękne, zazdroszczę

Siemasz tomek1, co tam słychać u Ciebie? Jak wędkarz oczywiście pytam ;)

dawid450, yeeeeeess!!! No to pierwszy krok masz za sobą - dopadłeś ten nasz odpowiednik krąpia czy uklei :mrgreen:

dawid450 napisał/a:
Strasznie silna ryba... niebezpieczna...
Oooo taak! Dogfish to jest taki niebezpieczny, że jak spotkasz dogfisha to nawet nie z dalaj, skoczy i odrazu zadusi :lol: :mrgreen: Mnie kiedyś kumpel wprowadził w błąd bo jego z kolei zakitował jakiś irol, że dogfish może pogryźć. :lol: To oczywiście nieprawda, skóra właśnie jest tym na co należy uważać.

MaciekC napisał/a:
A co z biala ryba?
No ja ostatnio w ramach relaksu złowiłem płocie i leszcza. Napisałem "w ramach relaksu" bo następnego dnia czekał mnie rejs na morze, a poprzednią noc spędziłem na plaży. Więc rozstawiłem feeder, pudełka, podpórki, zanętę, robaki, krzesełko i cały ten gruntowy majdan. Zarzuciłem wędkę i następnie obudził mnie padający deszcz... Wędka wywalona z podpórek... Nie wiem czy to wiatr czy ryba. Tak więc w tych okolicznościach dwie płocie i leszcz to i tak niezły wynik :lol:

A tak na serio, to zabieraj się chłopie za poważne łowienie. Liny to panienki mogą sobie łowić :!:

dawid450 - 15-06-08, 11:20

tomek104 napisał/a:
dawid450, gratulacje!
W końcu dostałeś swoją "bestię" :wink:
jaki teraz cel?
tHX Teraz celem jest cONGER :D
dawid450 - 15-06-08, 11:44

MaciekC napisał/a:
dawid450 fajny rekin gratulacje

Dzięki -- to motywuje mnie do dalszych wypraw i sukcesów;)

tomek104 - 15-06-08, 12:08

Tomaszek napisał/a:
zabieraj się chłopie za poważne łowienie. Liny to panienki mogą sobie łowić :!:


No, to ja od dzisiaj mogę być taką "panienką". :wink: Sam tęsknię już za linową zasiadką...
U mnie lina nie ma... :cry:

Tomaszek - 15-06-08, 23:52

tomek104 napisał/a:
Sam tęsknię już za linową zasiadką...
Na spławik łowiłeś te liny? W Lubinie gdzieś? Ja liny łowiłem tylko na ds i nie tęsknię za tym...
tomek104 - 16-06-08, 11:46

Tomaszek napisał/a:
Na spławik łowiłeś te liny? W Lubinie gdzieś?


Spławik- odległościówka i tyczka. okolice Lubina, ale nie tylko... fajna jazda na 13stkę z gumą 0,8. Spławik w zal. od głębokości, żyłka 0,12 przypon 0,10. Przy holu ryby na takim zestawie trzeba się trochę pomęczyć, ale za to brania są częste :mrgreen: A, i nie ma mowy o żadnym tam skubaniu, wypluwaniu przynęty itd. branie jest pewne a zacięcie prawie zawsze skuteczne...

Tutaj lina jeszcze nie złowiłem, ale na pewno się wybiorę- tylko nie za bardzo mam pomysł gdzie :?: :!:

Tomaszek - 16-06-08, 13:35

tomek104 napisał/a:
nie za bardzo mam pomysł gdzie

Może to Ci trochę pomoże - o ile tego nie znałeś.
Cytat:
Some of the best tench waters in Ireland: All the canals - the Royal, the Grand and the canal sections of the River Barrow. The stretches of the Shannon at Lanesborough and Shannonbridge, limestone loughs in Co. Clare, Ballyhoe and Rahan’s Lakes at Carrickmacross, Co. Monaghan and much of the River Erne catchment particularly lakes near Belturbet in Cavan and near Ballinamore in Co. Leitrim.

tomek104 - 16-06-08, 15:22

Nooo, i pomoże i nie... :wink: z tymi miejscami, to tak jak z leszczami w okolicach Galway. teoretycznie są wszędzie(na mapkach i tablicach przy jeziorach są wyszczególnione gatunki jakie w danym akwenie występują :arrow: ) teoretycznie... np. na tablicy 5 gatunków- pike, perch, bream, roach, rudd. No i łowisz te szupaczyny, okonie, płocie i... to tyle :!: leszcza i wzdręgi nie uświadczysz. A, no i jeszcze hybrydy- niektóre nawet pod 2 kilo, ale gdzie cholerka te lechy :?: :!: . A żeby było śmieszniej, to w większości z tych jezior występują liny- (tylko jakoś z tablicy nie biorą :wink: )

Myślę, że te wapienne jeziora w Clare poddam dokładnemu "prześwietleniu", bo przynajmniej nie za daleko... :wink:

stu6-60 - 16-06-08, 17:38

tomek104 napisał/a:
tylko nie za bardzo mam pomysł gdzie

Gdybys wybral wedkowanie w ktoryms z kanalow to:
1. DS znacznie lepiej sprawdza sie w okresie letnim niz "klasyka".Nawet najlepiej polozona zaneta moze byc w kazdej chwili rozmyta przez "long boat" :wink:
2.Jesli uparcie decydujesz sie na splawik,poszukaj "stykanek".Zasadniczo tylko jeden z kanalow bedzie plawny natomiast drugi to typowo linowy matecznik.
3.Ryby w kanalach przemieszczaja sie wraz z woda.Odcinki w ktorych natrafisz na wode klarowna i "bez uciagu" mozesz sobie darowac. Co nie znaczy ze to samo miejsce nie bedzie atrakcyjne jutro :!:
4.Jesli za przynete uzyjesz "biale" to pewnie zamiast linow polowisz plotki i mieszance(plaga moga byc male okonki-jesli tak jest to lepiej zmienic miejsce) natomiast 'czerwonego" chetnie pobierze wegorzyk a w peczku szczupak.
Tyle "mojego",moze dzieki temu frycowe bedzie mniejsze dla poczatkujacych "kanalazy" :wink: .
Pozdro-Radek.

MaciekC - 16-06-08, 21:26

"A tak na serio, to zabieraj się chłopie za poważne łowienie. Liny to panienki mogą sobie łowić"

Jak juz cos powaznego to sea bass. Mam pod bokiem Dollymount Strand - plaza dluga i daleko plycizna. Z tego co czytalem to te rybe lowimy po zmroku.
Pytan mam oczywiscie wiele:
Czy lowil ktos z tej plazy lub z Howth.
Czy o tej porze roku sea bass tu bywa?
Lowic w czasie przyplywu czy odplywu?
Moze lepiej wlazic na skaly i lowic na glebszej wodzie - choc strach troche po nocy lazic.
Mysle o spinningu na woblerki bezsterowe.
pozdro M

stu6-60 - 16-06-08, 22:19

MaciekC napisał/a:
Mam pod bokiem Dollymount Strand - plaza dluga i daleko plycizna.

Jak pewnie sprawdziles, "przewodnik" wymienia te plaze jako "miejsce do polowu" labraksow tyle ze najlepszy czas to jesien :!: .
MaciekC napisał/a:
Czy lowil ktos z tej plazy lub z Howth.

Na poprzedniej stronie "co nie co" o polowach ze skalek w Howth.Smietnik,cizba i foki :wink: .
Pozdro-Radek.

MaciekC - 19-06-08, 17:30

Nic to. Morze nie ucieknie, pozbieram troche informacji, skompletuje sprzet i sie wezme za lowienie. Narazie szykuje sie wyprawa na leszczyki pod Dundalk. CALONOCNA :) moja pierwsza nocka na rybach w tym kraju. Byle pogoda dopisala. pozdrawiam
stu6-60 - 19-06-08, 21:33

MaciekC napisał/a:
Narazie szykuje sie wyprawa na leszczyki pod Dundalk.

:shock: A co tam jest :?: ,bo na mapie "nie widac" :!: :wink: .
Pozdro-Radek.

MaciekC - 21-06-08, 16:32

Kolo dundalk jest Co. Monaghan a tam duzo jezor. Ja bylem na Lough Muckno. Nad wodę dotarlismyo zachodzie slonca. Zastalismy rozstawionych juz irlandczykow i rosjan. na haki poszla kukurydza, biale robale i czerwone (z przeznaczeniem dla wegorza). Pogoda bezwietrzna (ura ura ura). Brania od godziny jedenestej do samego rana. Złowilem 9 leszczykow 1 plotke i malitkiego paskudnego wegorza. Paskudna to ryba wiec nawet nie zakladalem czerwonego robala. Moj pierwszy wegorzyk wziol na knapke biale-kuku.
stu6-60 - 21-06-08, 16:36

MaciekC napisał/a:
Kolo dundalk jest Co. Monaghan a tam duzo jezor

A jak z dostepnoscia licencji :?: .
Pozdro-Radek.

MaciekC - 21-06-08, 20:14

Z info od ludzi lowiacych tam od roku i mieszkajacych w okolicy - nie trzeba licencji.
Z info od miejscowych i pracownikow pola golfowego - ryby zlowione wypuscic zywe do wody.
O pozwoleniach nie slyszano.

stu6-60 - 24-06-08, 17:11

Chlopaki z zachodniego zad...a(czyt.wybrzeza :wink: ),podobno niezle tam u Was powialo i popadalo :?: :smile: .
Pozdro-Radek.

4motion - 24-06-08, 17:46

Chociaż jestem z południa to u mnie prawie ciągle pada. Wieje też sporo. :)
Tomaszek - 24-06-08, 22:18

stu6-60 napisał/a:
Chlopaki z zachodniego zad...a(czyt.wybrzeza ),podobno niezle tam u Was powialo i popadalo
Prffff..... tę noc spędziłem akurat na plaży łowiąc cholerne dogfishe (tak, miały być raje....) U nas na taki deszczyk z wiaterkiem to się light breez mówi. :mrgreen:
A tak poważnie to właśnie liczyłem na dobry tydzień dwa deszczu, bo nie wiem czy wiecie że suszę mamy tego lata :!: Woda niska i klarowna, pan szczupak tego nie lubi. Proszę, proszę tydzień przynajmniej uczciwego deszczu (w Cork). W Tralee podejżanie mało deszczu tego lata - wiatr w tym tygodniu silniejszy faktycznie.

Jak tam wasze wyniki szczupakowe - poprawiło się coś od ostatniego razu?

tomek104 - 24-06-08, 22:19

stu6-60 napisał/a:
Chlopaki z zachodniego zad...a(czyt.wybrzeza :wink: ),podobno niezle tam u Was powialo i popadalo :?: :smile: .


Nieźle, to mało powiedziane :!: W sobotę to była normalna burza :shock: , z piorunami i grzmotami. Takiej ulewy, to tu jeszcze nie widziałem... padało od rana, ale po południu to normalnie "ściana" deszczu. Woda na drogach do połowy kół... i tak leje non stop ale w sumie już się chyba przejaśnia, bo gdzieś od godziny nie pada :wink: , ... a nie, znowu leje...

A co do tego zachodniego zad... :arrow: ...kto komu... :?: :!: :wink:

tomek104 - 24-06-08, 22:23

Tomaszek napisał/a:
Jak tam wasze wyniki szczupakowe - poprawiło się coś od ostatniego razu?


Z pewnością :!:
Te, które ostatnio wypuszczałem, to muszą być już o jakieś 2 cm większe :wink:
A tak serio, to szczupłe ostatnio w "odstawce", ale przyjdzie i na nie czas... :twisted:

stu6-60 - 25-06-08, 13:34

Tomaszek napisał/a:
Jak tam wasze wyniki szczupakowe - poprawiło się coś od ostatniego razu?

Tak jak pisales
Tomaszek napisał/a:
suszę mamy tego lata Woda niska i klarowna

Mialem nawet zamiar przymierzyc sie do jeziora w Blessington ale uznalem ze
tomek104 napisał/a:
przyjdzie i na nie czas...

Pozdro-Radek.

ferrari_79 - 27-06-08, 15:54
Temat postu: Łowiska w Galway i okolice....
Witam wszystkich!!!
Jestem nowym forumowiczem,natomiast troszke przeczytałem postow(ale nie wszystkie) tutaj zamieszczonych i nie zauwazylem jeszcze nikogo by cos pisal o łowiskach i doswiadczeniach w Galway.Ja mieszkam w Galway juz 3 lata i od tego czasu tez łowie tutaj, natomiast nie uwazam sie za jakiegos wielkiego wedkarza,poprostu lowie bo lubie:)Moim ulubionym łowiskiem jest Corrib Lake zreszta najwieksze jezioro w Irlandii.Moza tu spotkac chyba kazda rybe(potwory takze)ostanio cos przeplynelo pod moja lodzia konkretnych rozmiarow i do tej pory sie zastanawiem co to moglo byc.....szok.
Poza tym jezdze czesto na rzeke Clear River a takze na Connemare tam wlasnie zlowilem ostanio Salmona 2,5kg.Tak sie zastanawiem wlasnie z racju ciaglych opadow, jakie Wy macie doswiadczenia w lowieniu podczas pory deszczoowej bo niewatpliwe mozna takowa uznac jaka panuje teraz:/(nie moge juz wysiediec w domu tak chce mi sie lowic:P).Jak macie jakies konkretne miejscowki na szczupca to dajcie znac.
Pozdrawiem wszystkich!

ps.piszcie swoje najlepsze lowiska, rowniez gdzie mozna wypozyczyc lodzie lub wyplynac na morze(ocean) i kontakty oczywiscie.
a oto moj pierwszy kontakt gosciu sie nazywa LaL jest to ok.8 km za Moycullen jadac od strony Galway.Moza wypozyczyc lodz na dzien lub na pol dnia.Cena 60 za dzien 30 za pol dnia za pierwszym razem bierze depozyt w wysokosci 100e.num.tel.0872419546Pozdrawiam jeszcze raz wszystkich.

Tomaszek - 27-06-08, 18:47

Siemasz ferrari_79, witaj w temacie. W tych okolicach byłem na rybach ale zawsze z "przewodnikiem" pod postacią lokalnie mieszkającego kolegi(ów). Co do rejsów na morze to mam namiar na gościa (Max - francuz) ze Spiddal - to chyba twoje okolice, ale nas wystawił więc nie polecam. Generalnie wszystkie potrzebne informacje masz na http://www.cfb.ie/ włącznie z namiarami na konkretnych szyprów. To bardzo dobra strona, bardziej szczegółowych info. niż na tej stronie to mogą już udzielić tylko lokalsi. Których z tego co pamiętam na forum mamy.

PS
A które to Ferrari z '79 preferujesz? Co to wtedy grali? Czterysetka czy to może 400i już było, modele 308 i 208 w wersjach GTB i GTS, nieszczęsne Dino GT4, którego niektórzy nie uznają jako "prawdziwe" Ferrari, oraz 512BB (Berlinetta Boxer) 340 koni 5.6 do setki, którego następcą była Testarossa. A to przecież rok '79 był - kto to pamięta....

ferrari_79 - 27-06-08, 18:59
Temat postu: Galway i okolice.
Czesc Tomaszek.
Ferrari Testarossa to jest to co lubie ale co bedziemy tu pisac o autach jak to nie te forum:P.
Dzieki za odp. napewno przejze stronke poszukam a jak tam u Ciebie z lowieniem w ta pore wybierasz sie w taka pogode na polowy?I co Twoim zdaniem najlepiej bierze i na co ?Ja chce sie wybrac w ten weekend na rybki najlepiej z rana tylko niewiadomą jest pogoda.Zobaczymy.
Pozdrawiam

Tomaszek - 27-06-08, 19:15

ferrari_79 napisał/a:
I co Twoim zdaniem najlepiej bierze i na co ?
Myślę że szczupak bierze na slidera albo na kopyto 6 :mrgreen: A konger, płaszczka i rekin na makrelę :mrgreen:

ferrari_79 napisał/a:
tam u Ciebie z lowieniem w ta pore wybierasz sie w taka pogode na polowy?
Pora roku jest odpowiednia, ale rozumiem że chodzi Ci o deszcz? Generalnie wyniki gorsze w czasie długotrwałych deszczy. Ale pojedyncze nawałnice na plaży przetrwać łatwo - trzeba sobie sprawić ubranie żeglerskie, rękawiczki dla surferów + kalosze. :shock:
stu6-60 - 27-06-08, 20:13

Siemka ferrari_79, jest na forum "gosciu" z Twojej miesciny - tomek104.
Pewnie nie raz Wam sie wedki splataly ale zaden nie chcial sie "ujawnic" przed rodakiem :smile: .
Pozdro-Radek.

ferrari_79 - 27-06-08, 20:26
Temat postu: Galway i okolice.
Dzieki wielkie za pomoc.Ja będę jechać w ten weekend, wlasnie gdzies tak o 6.00 chcialbym byc na miejscu.Martwi mnie tylko wlasnie deszcz:/No nic odezwe sie po polowach moze jakies fotki wrzucę.
Narka

tomek104 - 28-06-08, 05:40

Właśnie wróciłem z "nocki" i nie mogę zasnąć... :wink:
Oprócz deszczu i wiatrzyska to było nawet spoko :wink: , ale "oślizłe" też nie brały. Wyciągnąłem jednego takiego ok. 70cm, drugi zaparkował w zielsku i tyle go widziałem :neutral: Tomaszek, ta pogoda to cholerka przez Ciebie, czy dzięki Tobie... :?:
Tomaszek napisał/a:
A tak poważnie to właśnie liczyłem na dobry tydzień dwa deszczu, bo nie wiem czy wiecie że suszę mamy tego lata
Ale już nie "fisiuj" i zabieraj ten przeklęty deszcz :!: ile można :?: :!:

Ferrari_79 Witaj na forum i w temacie :!:
...a w ogóle "ktoś Ty" :?: :?: znamy się :?:
dobrze, że już na wstępie piszesz;
ferrari_79 napisał/a:
Jestem nowym forumowiczem,natomiast troszke przeczytałem postow(ale nie wszystkie) tutaj zamieszczonych i nie zauwazylem jeszcze nikogo by cos pisal o łowiskach i doswiadczeniach w Galway.
musisz czytać z większą uwagą :wink: , albo kilka stron do tyłu :mrgreen:

stu6-60 napisał/a:
Pewnie nie raz Wam sie wedki splataly ale zaden nie chcial sie "ujawnic" przed rodakiem :smile: .
Pozdro-Radek.
- Radek! tak mogło się zdarzyć, albo się jeszcze nie spotkaliśmy...
W tej naszej "mieścinie"
stu6-60 napisał/a:
jest na forum "gosciu" z Twojej miesciny
to Polaków jest więcej niż wszystkich mieszkańców Twojej "metropolii" :wink:
no, ale z drugiej strony trochę Ci tego zazdroszczę :roll:

I dalej nie mogę zasnąć... :arrow: a piękna już w pracy... :wink:
No cóż, trzeba znowu gdzieś jechać :mrgreen:

stu6-60 - 28-06-08, 13:14

tomek104 napisał/a:
W tej naszej "mieścinie"

:mrgreen: Nic nie mam do Galway,tak sie tylko "przekamarzam" :mrgreen:
tomek104 napisał/a:
Polaków jest więcej niż wszystkich mieszkańców Twojej "metropolii"

W 2005 bylismy pierwsza rodzina osiadla w M :!: A teraz :shock: .Na szczescie "fala" sie cofa :wink: .
A do ryb wracajac. Gdy Tomaszek, pytal o szczupaki to przypomnialo mi sie pytanko,ktore juz dawno chcialem zadac : Czy "Wasze" szczupaki rowniez nie manifestuja swej obecnosci na lowisku :?: :!: . NIgdy :!: nie widzialem (nie slyszalem takze!!!) zerujacego drapieznika. Okonie robia to "po polsku",typowy "wachlarz".Natomiast "zebacze" nie zdradzaja swej aktywnosci nawet kiedy "zagryzaja" prawie wszystko :!: .
Pozdro-Radek.
P.S. Obserwacja dotycza "mojego" odcinka Barrow i Grand Canal.

Tomaszek - 28-06-08, 17:24

Chlapią w normie, nie zauważyłem żeby były to szczupaki typu stealth.
ferrari_79 - 28-06-08, 21:09
Temat postu: Galway i okolice.
Siemka Tomek 104!
Kto ja jestem? dobre pytanie,wedkarz hehe i tyle.Nie wiem czy sie znamy ,mozliwe, ze juz sie widzielismy kiedys na jakims lowisku ale chyba nic poza tym.Jak nie masz nic przeciwko to mozemy kiedys skoczyc na jakies rybki:)Ja mialem jechac dzisiaj ale nic z tego, mozliwe, ze jutro lub pojutrze.Wszystko zalezy od pogody,sam wiesz jak jest.
Pozdrawiam

tomek104 - 01-07-08, 11:13

ferrari_79 napisał/a:
Jak nie masz nic przeciwko to mozemy kiedys skoczyc na jakies rybki:)

A pewnie że nie mam :mrgreen: W sobotę jadę na urlop , ale jak wrócę to się umówimy...

Tymczasem wczoraj wyskoczyłem na chwilę przed pracą nad Corrib, i w drugim rzucie potężne branie. Niestety po kilku sekundach ryba spadła :sad: Na szczęście na powtórkę nie czekałem zbyt długo i 5 min później już walczyłem z drugą rybą. Po ok 3 min. podebrałem Go za ogon...


tłusty srebrniak- nie za duży, ale cieszy :wink:


maniek - 01-07-08, 12:29

tomek104 napisał/a:
nie za duży, ale cieszy
Zapewne ,ale co ty mu za opaskę założyłeś,pytam tak z ciekawości
tomek104 - 01-07-08, 18:08

Cytat:
Zapewne ,ale co ty mu za opaskę założyłeś,pytam tak z ciekawości


Ta "opaska" to tzw. blue tag. Jak kupujesz licencję uprawniającą do połowu łososi i troci- dostajesz 10 takich tagów i rejestr połowów. Jak złowisz rybę i zamierzasz ją zatrzymać, to niezwłocznie po jej uśmierceniu, należy jej zapiąć tag (tag jest jednorazowy) i wypełnić rejestr. Każdy ma swój numer, który to wraz z danymi o miejscu połowu, przynęcie i wielkości ryby trzeba wpisać do rejestru. Na koniec sezonu, ewentualne pozostałe tagi (mi zawsze zostają) i rejestr należy odesłać do WRFB- pod groźbą wysokiej grzywny...

A i jeśli ktoś będzie miał "szczęście" spotkać strażnika, a on zobaczy rybę bez opaski (a sprawdzają torby, auta, itp) to pozbędzie się trochę gotówki- grzywna do 2500 euro, Więc lepiej wędkować zgodnie z prawem :mrgreen:

dawid450 - 01-07-08, 21:35

Heh ja również wykupiłem licencję na łososia, pstrąga i troć :) ale dostałem tylko 3 tagi:) Ciekaw jestem dlaczego tak mało:) Może to ze względu na dużą... liczebność ryb.. ;) Pozdrawiam;) :razz:
tomek104 - 01-07-08, 22:58

dawid450 napisał/a:
dostałem tylko 3 tagi:) Ciekaw jestem dlaczego tak mało:)



hmm... powodów może być kilka. Najprostszym z nich jest to, że jeśli kupowałeś licencję np. w sklepie, to po zużyciu tych trzech musisz się tam znowu pofatygować po następne, a wtedy może przy okazji coś kupisz :mrgreen: . Może być też tak, że w Twoim rejonie są różne tagi na różne łowiska. (w Galway w zeszłym roku tak bylo. Niebieskie na rzekę i jez. Corrib, brązowe na inne łowiska, z tym że te brązowe były dodatkowo zróżnicowane kodami na każde łowisko inny kod) Było to spowodowane tym, że łowiska miały z góry przydzieloną ilość tagów- czyli ryb do zabicia. Dawali wtedy po 1 albo 2 tagi jednorazowo, żeby nie blokować miejsca innym. Ale jak zużyłeś swoje tagi, a w puli jeszcze pozostały, to dostawałeś następny i tak do wykorzystania wszystkich tagów przydzielonych na dane łowisko, jednak nie więcej niż 20 szt. na osobę- bo tyle łososi można zabrać w trakcie całego sezonu.
Na niektórych łowiskach są dodatkowe obostrzenia.
A czasem niestety bywa i tak że po prostu "nie swoim" nie dają :???: ja takich problemów na szczęście nie miałem, ale wiem że to się zdarza :mad:
W tym roku na szczęście wszystko wróciło do "normy" i przestali wydziwiać z różnicowaniem tagów. Dostajesz swoje i twoja sprawa czy je "wykorzystasz". Z tym ,że masz na to czas do końca września, bo w październiku łowić jeszcze wolno, ale tylko C&R. (dla mnie bez różnicy, bo w sezonie zadawalam się 1-2 zabranymi łososiami). Tak przynajmniej było w zeszłym roku (dwa lata temu już nie). A co będzie w tym, to się wkrótce dowiemy...

dawid450 napisał/a:
wykupiłem licencję na łososia, pstrąga i troć


-licencja na pstrąga :?: :!: czy tylko na połów pstrąga na danym łowisku?(wymagającym dodatkowej licencji na wędkowanie...)

Pierwsze słyszę, że na połów pstrąga potrzebna jest licencja- na łowiskach ogólnodostępnych :shock: :?:

pabloswidnik - 02-07-08, 00:01

Witam
Jestem nowy na tym forum,mieszkam w Dublinie,wedkuje od zawsze mam kilka fajnych miejsc do łowienia,wlasnie jutro wybieram sie z kolega na nocne wedkowanie na jezioro.pozdrawiam i mam nadzieje ze beda chetni na wspolny wypad

dawid450 - 02-07-08, 11:57

Cytat:
-licencja na pstrąga :?: :!: czy tylko na połów pstrąga na danym łowisku?(wymagającym dodatkowej licencji na wędkowanie...)

Pierwsze słyszę, że na połów pstrąga potrzebna jest licencja- na łowiskach ogólnodostępnych :shock: :?:

Tak mnie również to dziwi ale tak niestety tutaj mam ;) a z tymi blue tagami to lekkie przegięcie kupowałem z kumplem Irlandczykiem i tak czy siak 3 tagi dostałem może to ze względu na to aby za dużo ryb nie zabrać:) Ale mi zupełnie nie chodzi o zabieranie tych ryb... chodzi tutaj głownie o frajdę jaką daje wędkowanie, a poza tym słyszałem że farmerzy ( irlandczycy ) spuszczają... no właśnie to... do rzek a potem to wpływa do oceanu.... Ba! Byłem tego świadkiem :( :(

4motion - 02-07-08, 13:28

Ja tam bym pojechał sobie powędkować ale przy tej pogodzie to nie ma żadnej możliwości. Non stop pada niedługo zatopi tą wyspę całkiem.
ferrari_79 - 02-07-08, 13:36

Ja bylem ostanio po licencje na łososia 65e na trzy m-ce i 10 tagów na ten okres.Nie jest źle, tak jak mówi Tomek 104 jak Ci sie skończą, mozna podejśc zapytać czy jest opcja dostania jeszcze.Z tego co wiem 10 to max. :???:

Galway Galway Galway Galway Galway Galway Galway Galway Galway Galway Galway

stu6-60 - 02-07-08, 17:48

4motion napisał/a:
Non stop pada

Ale w Barrow ciagle bardzo plytko :!: .Ogladnolem ja sobie,"pomierzylem" a teraz czas na "normalnosc" :smile: .
pabloswidnik napisał/a:
pozdrawiam i mam nadzieje ze beda chetni na wspolny wypad

Przypomne sie po "sezonie rodzinnym" :wink: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 02-07-08, 20:45

ferrari_79 napisał/a:
Ja bylem ostanio po licencje na łososia 65e na trzy m-ce i 10 tagów na ten okres.Nie jest źle, tak jak mówi Tomek 104 jak Ci sie skończą, mozna podejśc zapytać czy jest opcja dostania jeszcze.Z tego co wiem 10 to max. :???:


65 euro kosztuje licencja na cały sezon- od 01.02 do końca października. Ale fakt- do końca sezonu zostały 3 mc. To nie całkiem jest tak że można podejść i zapytać. Należy Ci się 20 i już :!: Twoja decyzja, czy wszystkie wykorzystasz. Ja po więcej nie pójdę, bo mi po prostu nie potrzeba, ale każdy kto ma ochotę i zabierze już te 10 szt. ma prawo iść po następną dziesiątkę.

To tyle nudzenia- czas na efekty;
Dzisiaj rano znowu godzinka nad wodą. Tym razem łosiek trochę większy :twisted:



Ten już nie "ozdobiony" opaską. Po krótkiej sesji wrócił do wody. Tylko mina na fotce wyszła dziwnie :wink: Ciężko utrzymać rzucającą się rybę, zwłaszcza jak się robi zdjęcia z samowyzwalaczem, a timer tyka :mrgreen:

stu6-60 - 02-07-08, 22:03

tomek104 napisał/a:
Tym razem łosiek trochę większy

Cool :!:
tomek104 napisał/a:
Tylko mina na fotce wyszła dziwnie

Cool :smile: .
Pozdro-Radek.

maniek - 03-07-08, 10:56

tomek104 napisał/a:
Ten już nie "ozdobiony" opaską.
Tomek graty ładny "łosiek" :mrgreen:
tomek104 napisał/a:
Tylko mina na fotce wyszła dziwnie :wink: Ciężko utrzymać rzucającą się rybę, zwłaszcza jak się robi zdjęcia z samowyzwalaczem, a timer tyka
Coś o tym wiem ,minami się nie przejmuj takie fotki są najładniejsze .
ferrari_79 - 03-07-08, 13:14
Temat postu: Łosoś
Siema Tomek.Powiedz mi to miejsce gdzie łowisz te łososie to jest tutaj u nas koło Katedry tak?
tomek104 - 03-07-08, 19:29

Taaaaa, kurczę za dokładne zdjęcie, że można poznać miejscówkę :wink:

Ale na to miejsce potrzebujesz dodatkowy permit :cool:

stu6-60 - 03-07-08, 20:13

ferrari_79 napisał/a:
Siema Tomek.Powiedz mi to miejsce gdzie łowisz te łososie to jest tutaj u nas koło Katedry tak?

"O rany, jesli On lowi tam takie ryby to .......
tomek104 napisał/a:
Taaaaa, kurczę za dokładne zdjęcie, że można poznać miejscówkę

Ale na to miejsce potrzebujesz dodatkowy permit

'Co... to Moja miejscowka i Moje ryby.........
My to jestesmy jednak "super narodek".Zawsze jeden drugiemu pomoze, wesprze i wiedza(wedkarska) sie podzieli :!: :twisted: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 03-07-08, 20:34

Stu6-60, Chyba trochę przeinterpretowałeś mojego posta. Nie zauważyłeś " :wink: "?
A co do permitu to nie złośliwie, chyba nikt nie ma ochoty wysłuchiwać od irysów- A bo twój rodak łowi bez pozwolenia. (a uwierz mi, że w zeszłym roku często słyszałem takie "żale" i wcale nie mam ochoty się za kogoś tłumaczyć- wiem że nie muszę, ale nacji trzeba bronić...) Nie twierdzę oczywiście że ferrari_79 , takowego permitu nie zakupi, o ile jeszcze nie ma... Po za tym, gdybym miejsce chciał utrzymać w tajemnicy to bym po prostu nie puścił pary :mrgreen: A ryb jest tyle, że wystarczy dla wszystkich :twisted: , Chociaż same na brzeg nie wyskakują i trzeba trochę pokombinować :lol:
Do zobaczenia "pod katedrą" :mrgreen:

stu6-60 - 03-07-08, 20:50

tomek104 napisał/a:
Stu6-60, Chyba trochę przeinterpretowałeś mojego posta. Nie zauważyłeś " "?

Luzik , tylko sie drocze bo chce mi sie "na ryby" a aura nie pozwala :!: :smile: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 03-07-08, 22:20

stu6-60 napisał/a:
chce mi sie "na ryby" a aura nie pozwala :!: :smile: .


Parasol, dobre ubranie i spodniobuty... godzinkę wytrzymasz :mrgreen:

pabloswidnik - 05-07-08, 12:04

witam
ja spedzilem dwie nocki nad jeziorkiem,bylo ciezko ale sie udalo:)) kilka ladnych leszczy,liny i plocie.Zdjecia zrobione teraz trzeba sie wysuszyc:))

pabloswidnik - 05-07-08, 18:33

a czy ktos z was mieszka w Dublinie? jezeli tak dajcie znac zgadamy sie na rybki
Tomaszek - 06-07-08, 19:03

Nooo tomek104 gratulacje że złowiłeś łososia!
pabloswidnik - 07-07-08, 07:59

hallo jest tu ktos:))
ferrari_79 - 07-07-08, 10:54

Słucham Cie Paweł w czym mogę pomóc?
ferrari_79 - 07-07-08, 11:29

66cm 1,6 KG Idealny na patelnie:)
tomek104 - 07-07-08, 20:16

Siemka! Czyli jednak pogoda pozwala na łowienie :mrgreen:

Ja od soboty w Polsce i teraz tutaj pada. Jak czas pozwoli to na pewno wybiorę się na Odrę, połowić na tyczkę. Jazie, klenie i lechole już czekają, a ponoć ostatnio częstym przyłowem jest brzana i certa. Robale już się mrożą :twisted:

ferrari_79 napisał/a:
66cm 1,6 KG Idealny na patelnie:)

Na patelnię to o 16 cm za duży... :wink:

pabloswidnik - 07-07-08, 23:47
Temat postu: witam
ferrari_79 napisał/a:
Słucham Cie Paweł w czym mogę pomóc?


jezdzisz gdzies na rybki

stu6-60 - 08-07-08, 02:34

tomek104 napisał/a:
Ja od soboty w Polsce i teraz tutaj pada.

Zostajesz dluzej :?: :smile:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 08-07-08, 21:11

stu6-60 napisał/a:
Zostajesz dluzej :?: :smile:


A gdzież by tam, kiedy sezon łososiowy w pełni :wink:
Pobyczę się dwa tygodnie i wracam :twisted:

tomek104 - 10-07-08, 18:27

No jak tam Panowie? Łowicie?
U mnie urlopowa posucha. Dzisiaj nie wytrzymałem i pojechałem na łowisko specjalne. Połowiłem że ho, ho- okonki, kiełbiki, wzręgi, jazgarz i płotka :???:
Gdzie te karpie i pstrągi :?: :!: Lepiej było na ogródku w oczku- dwa okonie i lin 35cm :lol: a chciałem odłowić trochę wzdręg, bo za bardzo się rozmnożyły. No cóż każda wymówka dobra, żeby "zapuścić robaka :wink: "

Tomaszek - 10-07-08, 23:49

tomek104 napisał/a:
No jak tam Panowie? Łowicie?
No ja się ostatnio opuściłem - dobre 10 dni nie byłem na rybach. Pogoda nie najlepsza w pracy ciśnienie - jakoś się nie wybrałem...
4motion - 11-07-08, 14:37

Ja byłem dwa dni temu to 5 rdzawców trafiłem. Wczoraj się wybrałem ale jakoś lipa za duży odpływ był i dużo zaczepów. Ale w porcie rybackim widziałem sporą rybkę nie wiem co to było ale albo mullet albo Bass. Szukała chyba odpadów po rybakach.
Tomaszek - 13-07-08, 00:41

No dobra - nadrabiam zaległości więc mały update. Bassy są i biorą jak o tej porze roku powinny :cool: Dzisiaj tylko 3 sztuki między 21 a 22:30 ale wypad pomyślany był jako rekonesans - jutro prawdziwe wędkowanie ;)


yonek - 13-07-08, 11:09

Z tymi bassami to róznie bywa. Zeszły tydzień przy najwyższym stanie wody brania były. Wybieram głównie poranne wedkowanie 7.00- 9.30 i skałki. Ten weekend zero brań ale przy niskim stanie wody-prawie flauta. Będę musiał zmienic miejsce i poszukac jakiejś plaży i pomachac kijem wieczorem. Panie Tomaszu stosuje Pan identyczne przynęty na skałkach co na na plaży.
pzdrw

Tomaszek - 13-07-08, 11:39

yonek napisał/a:
Z tymi bassami to różnie bywa.
Oto słowa mędrca :mrgreen:

yonek napisał/a:
identyczne przynęty na skałkach co na na plaży.
Yep. Tyle tylko że to nie skały w sensie dostępu do głębokiej wody - raczej skalista plaża.

yonek napisał/a:
prawie flauta
Zauważyłem że to właśnie kiepsko, najlepiej jak jest niewielka fala (ale bez grzyw).

Wrzucaj zdjęcia yonek jak połowisz.

4motion - 13-07-08, 12:00

Ja dziś uderzam wieczorkiem do Kilmore Quay zobaczymy czy coś ciekawego wpadnie.
dawid450 - 13-07-08, 18:15

Takim pytaniem rzucę... Na co złowić bassa? Panowie widać mają jakieś rezultaty... Czy jest powiedziane że bass żeruje tylko nocą? czy również w dzień można go złowić? Pozdrawiam
yonek - 13-07-08, 18:25

fotka pochodzi z ostatniej niedzieli
stu6-60 - 13-07-08, 18:28

4motion napisał/a:
Ja dziś uderzam wieczorkiem do Kilmore Quay zobaczymy czy coś ciekawego wpadnie.

Sklec relacje jak wrocisz. Do KQ mam "stosunek emocjonalny" a do tego to naprawde fajne miejsce :!: .Ciekawe gdzie sie ulokujesz :?: .Na plazy za "cypelkiem" a moze po "lewej stronie" od portu :?: .
Pozdro-Radek.

yonek - 13-07-08, 18:34

''moim bassom" podchodzą "stormowe" gumki typu suspending w naturalnych kolorach , brania najlepsze mam koło 7.30 - 10.00 rano
stu6-60 - 13-07-08, 20:59

"Fajna sprawa" z tymi Labraksami :smile: .Mozna by odniesc wrazenie ze jesli ryby sa na lowisku to pobiora KAZDA :!: przynente! Mnie udalo sie zlowic je(niestety tylko parokrotnie :sad: ) na woblery YO-ZURI oraz na niebiesko-biale "gumy". Moze troszke je przeceniamy jako "nieuchwytne" :wink: .Dobrze ze choc do walecznosci nie mozna sie "przyczepic" :smile: .
Pozdro-Radek.

4motion - 14-07-08, 10:25

stu6-60 napisał/a:
4motion napisał/a:
Ja dziś uderzam wieczorkiem do Kilmore Quay zobaczymy czy coś ciekawego wpadnie.

Sklec relacje jak wrocisz. Do KQ mam "stosunek emocjonalny" a do tego to naprawde fajne miejsce :!: .Ciekawe gdzie sie ulokujesz :?: .Na plazy za "cypelkiem" a moze po "lewej stronie" od portu :?: .
Pozdro-Radek.


Z początku usiedliśmy z prawej od cypelka siedziało tam jeszcze dwóch Irlandczyków wszyscy zarzuciliśmy na grunt i .....nic Irasy dość szybko się zwinęli my poszliśmy jeszcze na drugą stronę portu tam wpadło kilka małych rdzawców a tak to cisza jak makiem zasiał i morze było bardzo spokojne, może ryby były zszokowane tym ciepłem bo o 12 w nocy to całkiem fajnie było. Co jest dość dziwne bo zawsze jak byłem w Kilmore to pizgało na maxa.

Może w tym tygodniu rano gdzieś wyskoczę z tym że rano znów te odpływy maskryczne są.

Tomaszek - 15-07-08, 23:20

stu6-60 napisał/a:
Mozna by odniesc wrazenie ze jesli ryby sa na lowisku to pobiora KAZDA przynente! Mnie udalo sie zlowic je(niestety tylko parokrotnie ) na woblery YO-ZURI oraz na niebiesko-biale "gumy". Moze troszke je przeceniamy jako "nieuchwytne"
Tak jak napisałeś jak są - to jest ta nieuchwytność. Czasami są, ale żerują, na czym innym, więc wydaje się, że ich nie ma. Jednak, jeśli miejsce czas i przynęta się zgodzą to oczywiście, że brania będą. Dlatego to taka świetna ryba!
stu6-60 - 16-07-08, 01:45

Tomaszek napisał/a:
Jednak, jeśli miejsce czas i przynęta się zgodzą to oczywiście, że brania będą.

Podobnie jak i w przypadku innych gatunkow :smile: .Nie dyskredytuje Bassow,tyle ze mnie najbardziej "ujela" ich walecznosc a opinia "nieuchwytnych" jest troszke .... "zawyzona" :?: :!:
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 16-07-08, 08:28

Tak - jestem skłonny się zgodzić stu6-60!
pabloswidnik - 23-07-08, 00:11
Temat postu: hej
siema ktos jezdzi z Dublina na rybki?
ja z kolegami smigamy na okoliczne jeziora jezli jest ktos chetny zapraszam:))np do mnie

ferrari_79 - 30-07-08, 21:47

Witam wszystkich,
długo mnie juz tu nie bylo a raczej nie pisalem nic na forum a to dlatego , ze nie mam czasu niestety(praca,praca i jeszcze raz praca).W zasadzie to pisze do Tomka104-czekam na zdjecia!!!! z wyprawy i żaluje bardzooooo, ze mnie tam nie bylo.Jestem ciekaw tych ryb, odezwij sie chlopie:) :lol:
A tak na marginesie to jak tam Panowie połowy??
Pozdrawiam wszystkich w IRL a szczegolnie Galway.

tomek104 - 30-07-08, 22:18

No, witaj. Fotki już są :!: Przejrzyj temat: http://www.haczyk.pl/foru...p?p=91773#91773
Pozdrawiam :mrgreen:

orkiz - 03-08-08, 21:53

Witam wszystkich.
Jestem nowy na tym forum i potrzebuje porady na temat łowisk morskich w okolicach Dublina.
W sobotę wybieram się po raz pierwszy na morskie połowy i chciałbym zasięgnąć informacji na temat łowisk plażowych a mianowicie Bray,Greystone,killiney Beach.
Prosiłbym o pomoc w wyborze łowiska(wyjazd familijny).
Pozdrowienia dla wszystkich.

stu6-60 - 04-08-08, 11:21

[quote="orkiz"]chciałbym zasięgnąć informacji na temat łowisk plażowych a mianowicie Bray,Greystone,killiney Beach.
Sprawdz stronke http://www.fishingireland...ublin/index.htm
orkiz napisał/a:
pomoc w wyborze łowiska(wyjazd familijny).

Wyrazy wspolczucia :!: :wink: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 04-08-08, 14:55

stu6-60, jak tam Twoje zmagania z muchówką?
ja dzisiaj trochę pomachałem, i "wymachałem" takiego koleżkę:

Wprawdzie celem był łosoś, ale skubańce wcale nie chciały brać, choć skakały wszędzie dookoła. :twisted: Na szczęście miałem w aucie muchówkę. Pierwszy rzut i potoczek wielkości 10 cm. skusił się na małą suchą CDC. Następny rzut i coś ładniejszego zjadło moją muche. Trochę pohasał, zapozował do zdjęcia i wrócił dalej męczyć muszki :wink:
:mrgreen:
Jutro znowu łosoś... może tym razem....

orkiz - 04-08-08, 18:39

Dzięki Stu6-60 za linka i współczucie.
Może któryś z kolegów łowił na morzu koło Dublina i mógłby zdradzić na które łowisko najlepiej się wybrać na pierwszy raz.
Pozdrawiam wszystkich.
Orkiz

artech - 04-08-08, 19:50

tomek104, ładny ten koleżka :wink:
stu6-60 - 04-08-08, 22:37

tomek104 napisał/a:
stu6-60, jak tam Twoje zmagania z muchówką?

Jeszcze nie skompletowalem sprzetu. Dopiero mam wedzisko i kolowrotek :!: :smile: .
Zaczne sie przymierzac "na powaznie" jak szkodniki wroca do kraju :wink: .
orkiz napisał/a:
Może któryś z kolegów łowił na morzu koło Dublina

Dzis wlasnie udalo mi sie (po ponad miesiecznej przerwie :!: )wyskoczyc na ryby.
Nie ukrywam ze po trochu zainspirowal mnie Twoj post.Znam (w miare) lowiska w Howth oraz na polnoc i poludnie od Dublina. Dzis chcialem sprawdzic Twoje propozycje.
W Bray "nadzialem sie na jakis festyn i nie bylo mowy o zaparkowaniu auta :!: .Pchnalem sie wiec w kierunku Greystones. Okazalo sie ze lowisko(skalki) jest tuz przy promenadzie tak wiec nie ma problemu z pozostawieniem samochodu i taszczeniem sprzetu. Lowiacy w poblizu polowali na makrele( :twisted: ) i prawdopodobnie na plastugi. Za przynenty(w zestawach gruntowych) uzywali "ragow".
Ja zaczalem od filetow z makreli i jako pierwszy wpadl niewielki Pollack. A po nim zaczela sie "inwazja" Dogfish-y.Zlowilem ich chyba z tuzin.Brania byly do momentu "cofki".W poblizu promenady jest plaza, wiec mozesz rodzinke zostawic "na piachu" a samemu ruszyc na lowy.Reasumujac: lowisko plytkie, zarzucac trzeba poza pas podwodnej roslinnosci,masa "pieskow", ktorych lowienie jest zabawne przez pierwsze ...10 minut :!: .Ale wybor nalezy do Ciebie :!: .
Pozdro-Radek.

orkiz - 04-08-08, 22:51

Wielkie dzięki stu6-60 .
Właśnie przeglądałem sobie tę stronę którą podałeś i też wpadło mi w oko Greystone,
więc w sobotę pakuje rodzinkę i jadę zaliczyć pierwsze morskie połowy,po powrocie oczywiście zdam relację (miejmy nadzieję z udanych) połowów.
Pozdrawiam.
Orkiz

tomek104 - 05-08-08, 20:02

Orkiz tu też o Greystones
http://www.sea-angling-ir...p=130347#130347
W temacie Shore angling reports, znajdziesz jeszcze więcej.

pabloswidnik - 05-08-08, 20:39
Temat postu: Irlandia
Witam wszystkich
widze ze jest sporo milosnikow wedkarstwa morskiego,a czy ktos wedkuje na jeziorach.Ja mam kilka ladnych miejscowek.jezeli ktos zainteresowany chetnie pomoge.pozdro

orkiz - 05-08-08, 20:42

Tomek104 dzięki miła lektura.
Właśnie oczekuję dostawy wędki Ron Thompson Dialex Beachcaster 3.6 m oraz kręciołka Okuma Beachcaster 380 i w sobotkę myk na rybki.
Pozdrawiam.
Orkiz

Tomaszek - 05-08-08, 22:20

tomek104, gratulacje! Piękny pstrąg!
tomek104 - 06-08-08, 18:11

Aj, Tomaszek, przestań... :oops:

pabloswidnik napisał/a:
Ja mam kilka ladnych miejscowek.jezeli ktos zainteresowany chetnie pomoge.pozdro

Cześć.
Ja jestem zainteresowany :wink:
Chciałbym złowić lina i dużego leszcza... :mrgreen:
W "moich" stronach z nimi lipa :evil:

pabloswidnik - 06-08-08, 19:18
Temat postu: rree
hej
no zalezy gdzie mieszkasz,ja mieszkam w Dublinie mam kilka fajnych jeziorek.napisz gdzie jestes w Irlandii jak gdzies obok Dublina to sie umowimy na fajna wyprawe
p.s wyslalem ci pw

tomek104 - 06-08-08, 20:08

pabloswidnik napisał/a:
napisz gdzie jestes w Irlandii jak gdzies obok Dublina to sie umowimy na fajna wyprawe

Zaraz obok- po drugiej stronie wyspy :wink:
ps. Fajna będzie to Twoje forum, ale nie umieszczajcie tam fotek typu;
pollock na betonie, pollock na tle okna itp :???:
Fotki na łodzi wychodzą dużo fajniej :mrgreen:

pabloswidnik - 06-08-08, 21:58
Temat postu: hej
to nie moje fotki tylko uzytkowników:)))zapraszam do opisywania na forum waszych wyczynow
mar.s - 06-08-08, 22:54

odnosnie basow. jak do tej pory probowalem szczescia na skalkach w Barow Beach , na Cashen River, i na plazy za Bana Beach, jak do tej pory bez rezultatu (nie liczac kilku makreli). uzywam waskich wachadlowek w rozmaitych kolorach.
jakie przynety mozecie mi polecic?? i moze jakies miejscoweczki.

mar.s - 07-08-08, 18:52

male sprostowanie :smile: jezeli chodzi o miejcsa to prosil bym w CO.Kerry.dzia
tomek104 - 08-08-08, 09:44

tomek104 napisał/a:
Jutro znowu łosoś... może tym razem....


Jakoś nie chciało mi się wstać :oops:
Dzisiaj jednak się przemogłem. Niestety, na "moim" miejscu łowiło już dwóch irysków (kurczę nigdy nie przyjeżdżali tak wcześnie...), ale nie mieli efektów. Chciał, nie chciał- poszedłem na pobliski kanałek i na muchę capnąłem dwa pstrążki. Na wcześniejsze miejsce wróciłem po godzinie i jednego już nie było, a drugi zobaczył strażnika i też się zwinął :!: (czyżby kłusolek :?: :!: )
Branie (raczej walnięcie) miałem po kilkunastu minutach na błystkę. Ryba nie była największa, za to zdecydowanie silniejsza od poprzednich.



Widać, że już kilka dni spędziła w rzece, bo straciła już srebrny kolorek :wink:

stu6-60 - 08-08-08, 12:13

Ze tam u Was "na zachodzie" pelno salmonidow to polbiedy,ze lowicie je regularnie tez moge przebolec. Ale ze nie pada, to juz mnie wnerwia :!: :smile: .
Pozdro-Radek.
P.S. Oczywiscie gr za kolejnego Salmo :wink:

tomek104 - 09-08-08, 18:18

stu6-60 napisał/a:
Ale ze nie pada, to juz mnie wnerwia :!: :smile:

No i kurdę wykrakałeś, a miało być tak pięknie...
Cały dzień pogoda super, więc wieczorkiem wybraliśmy się na Fanore Beach. Plan był taki żeby połowić przez noc "z piachu" a rano ewentualnie zajrzeć na Black Head, albo Ballyreen.
No i oczywiście jak tylko zaczęliśmy łowić, pogoda zaczęła się psuć. Najpierw wiatr, a później jeszcze deszcz... :evil: Z plaży nic nie złowiliśmy, więc ok. 23.00 wróciliśmy na Black Head. Tam było trochę ciszej i nawet nie padało (jeszcze...).
Ja jeszcze zakładałem makrelę na hak, a Adam już "ciął" pierwsze branie. Ekspresowy hol (na dnie pełno zaczepów), i niezły bullhuss już pozował do fotki

Chwilę później Adaś znowu ciągnął rybę. Tym razem konger połakomił się na makrele :mrgreen: Ja na pierwsze branie czekałem jeszcze kilkanaście minut, ale w końcu "wyciągałem" z zaczepów swoją sznurówkę :wink:

W międzyczasie na dobre się rozpadało, (dzięki Radek... :wink: ). Chwilę później złowiłem jeszcze jednego kongera i daliśmy za wygraną. Zamiast nocki na łowisku, o 02.00 zwinęliśmy majdan... :???:

stu6-60 - 10-08-08, 12:47

No tomek104, Ty już nie narzekaj :smile: .Fajne rybki polowiliscie. Ja bylem kolejny raz "na wschodzie" i ponownie zlowilem "setki" dogfish-y :sad: .
A,propos bullhuss-a, fighter z niego czy tylko ciagniesz "wage" :?: .
Ciekaw jestem jak tam "dublinersi", polowiliscie troszke czy pogoda Was wywiala :wink: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 10-08-08, 14:57

stu6-60 napisał/a:
A,propos bullhuss-a, fighter z niego czy tylko ciagniesz "wage" :?: .


Nie jest to łosoś, ale trochę się stawia :wink: A poważnie to walczy na tyle na ile pozwala mu sprzęt i łowisko...

tomek104 - 11-08-08, 21:43

Nie wiem, czy wiecie, ale takie potwory można złowić na wodach Irlandii.
http://www.sea-angling-ir...pic.php?t=17278
Ten rekin to sześcioszpar szary i może być duuuuuuużo większy :shock:
Tomaszek, tego skubańca złowili z łodzi Clare Dragoon, wiesz co mam na myśli...?

Tomaszek - 12-08-08, 23:20

O żesz jasny gwint! Wyobrażam sobie jak im musiały kopary poopadać jak go wyłowili... Dobrze też że duny cywilizowana nacja - nie chcieli zgałaszać rekordu (a tylko go podwoili) i nawet nie lądowali rekina na łodzi. Można się tylko domyślać że to ich decyzja bo Luke z pewnością by go wylądował na pokład (choćby w kawałkach) :twisted:
orkiz - 14-08-08, 19:53

Witam.
Tak jak obiecałem zdaje relacje z wyprawy na rybki.
A więc raniutko udałem się do Greystone i tylko pogoda w miarę dopisała(jakies 50 m od brzegu taplały się 2 foczki), pierwszy wyjazd 0 brania.
Ale do upartych świat należy, wybrałem się na nockę (tj. na miejscu byłem około 12 i łowiłem do 7) do Killiney Beach., drugi wyjazd i zaliczone 4 Dogfisze około 60-70 cm.
Jutro wybieram się na nockę do Dun Laoghaire i myślę że nie będzie źle.
Pozdrawiam i życzę w weekend ładnej pogody i udanych połowów.
Orkiz

tomek104 - 14-08-08, 21:49

Tomaszek napisał/a:
Luke z pewnością by go wylądował na pokład (choćby w kawałkach)

Znasz gościa?

Tomaszek - 15-08-08, 00:46

No przeca z nim już raz płynąłem z chłopakami z SAI - obudziłeś się? Luke Aston - szyper.
tomek104 - 15-08-08, 09:52

Ano pewnie, tope meet... :oops:
Tomaszek - 15-08-08, 12:26

:mrgreen:
Luke to niezły model - oświadczył że za €3000 złowił by delfina za pomocą wędki i linki :lol:
Na to jd że miał by za to "na sobie" miłośników przyrody z całej IRE. Na co Luke: "Everybony neets to make fuckin' living - even dolphins - thats what I would tell them" :lol: :lol: :lol:

tomek104 - 15-08-08, 15:36

Tomaszek napisał/a:
Everybony neets

I didn't catch your drift... :wink:

Tomaszek - 15-08-08, 17:25

everybody needs - oczywiście. Sorry pisałem dość szybko bo wychodziłem na ryby :mrgreen:
tomek104 - 15-08-08, 18:38

No, a ja w słownik i szukam, bo z glowy, to mi wychodziło;
everybony neets-
every- każdy, (wszyscy)
bony-kościste, (ościste)
neets- jakby sieci, ale nie calkiem :wink:
Sensu to nie miało, więc myślę- żargon czy co :?:
Tomaszek napisał/a:
wychodziłem na ryby

Gdzie na rybki? Ja ostatnio na wędkarskim głodzie. Łososi pełno, (oglądam je sobie codziennie przez kam. int.), A ja w domu. W sobotę cholerka złamałem nogę i chyba już sobie zdejmę ten gips :roll: Zwłaszcza, że jutro płynę na porbeagle shark'a...
Przywiążę się do łódki i będzie git :mrgreen:
Na SAI to na pewno zdejmę... :twisted:

stu6-60 - 15-08-08, 19:48

tomek104 napisał/a:
W sobotę cholerka złamałem nogę i chyba już sobie zdejmę ten gips

:shock: Albo cos sciemniasz albo masz bracie jaja zeby sie dac poskladac tutejszym znachorom :!: :wink: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 15-08-08, 21:14

stu6-60 napisał/a:
masz bracie jaja zeby sie dac poskladac tutejszym znachorom :!:

Jaja sobie, a brak wyboru sobie...
tomek104 napisał/a:
złamałem nogę
- nie całą na szczęście :wink:
jedna kostka w stopie, ale gips do kolana :???:
tomek104 napisał/a:
Zwłaszcza, że jutro płynę na porbeagle shark'a...

Już nie płynę :cry: rano ma być jeszcze ok- wiatr do 10 węzłów, ale już od jedenastej 25 i ma rosnąć :mad: , tak więc pewnie byśmy dopłynęli, ale z powrotem to potrzebne by były niezłe jaja :wink: , a na pewno druga noga :!:

Tomaszek - 16-08-08, 00:20

tomek104 napisał/a:
Gdzie na rybki?
Wychodziłem pospiningować trochę ze skał za polokiem.
tomek104 napisał/a:
płynę na porbeagle shark'a
Jest celem? Jak go łowicie i gdzie to jest - to jakaś dłuższa wyprawa? A jaką mają sprawdzalność trafienia tej ryby. Luke jeszcze nigdy go nie złowił a Jim twierdził że w okolicy widzi się może jednego w roku może wcale. Najczęściej znajduje się je zaplątane w sieci na łososie przy ujściach rzek.
tomek104 napisał/a:
jedna kostka w stopie, ale gips do kolana

Gips więcej szkodzi niż pomaga w tej sytuacji, ale jeśli nie wiesz co robić to lepiej nie zdejmuj.
tomek104 napisał/a:
Już nie płynę
Ja jeszcze 18-go nie odwołałem ale raczej nikt z nas nie liczy że popłyniemy - choć od ostatnich 24 godzin prognoza się lekko poprawiła... mimo wszystko nie jest dobrze :(
tomek104 - 16-08-08, 12:10

Tomaszek napisał/a:
Jest celem? Jak go łowicie i gdzie to jest - to jakaś dłuższa wyprawa? A jaką mają sprawdzalność trafienia tej ryby

Tak, jest celem- zwłaszcza, że od kiedy się pojawiły to w pobliżu nie ma blue sharków :shock: Miejsce prawie to samo co wcześniej na bluesy, czyli wyspy Aran, od strony otwartego oceanu...Wyprawa jednodniowa, czyli standard, chociaż dzisiaj mieliśmy wypłynąć już o 5.30. Co do trafienia porbeagl'a to tak: W ciągu 3 wypłynięć, wyjęli jednego 160lbs, na tej samej wyprawie na wędce był drugi, ale nie wyjęty, bo nie mogli go zatrzymać :shock:
Na drugiej też jeden nie wyjęty i wczoraj następny. Kevin mówił, że 300+. Wyciągnął 450 yardów plecionki 80lbs i też sobie popłynął. Na chwilę go nawet zatrzymał i podciągnął kilkanaście metrów, ale rybka się wkurzyła i dała w długą...

Tomaszek napisał/a:
Ja jeszcze 18-go nie odwołałem

Powodzenia. Może Wam się uda :mrgreen:

dike - 26-08-08, 12:33

Witam! jestem tutaj nowy, ale od jakiegos czasu sledze forum, i posty ktore sie pojawiaja, zwlaszcza dotyczace lowienia bassow gdyz akurat wedkowanie za ta ryba pochlania moj czas w wiekszosci z calkiem dobrymi efektami, chetnie wymienie sie na spostrzezenia posluch rad ale i sam od siebie cos dodam. Lowie glownie w poludniowej irlandii czyli Cork i okolice. Pozdrawiam
stu6-60 - 26-08-08, 22:12

Eee, Tomaszek, ,chcialem sobie powedkowac w "Twoich" stronach ale zaczeli wybierac "Rose of Tralee" i... samochod mi sie wystraszyl :!: :smile: .
Tomaszek - 27-08-08, 22:25

stu6-60 napisał/a:
Rose of Tralee
Nawet nie taka masakra - jak do tej pory udaje mi się dość skutecznie omijać wszelkie objawy tego 'festynu'. Mamy tu na wsi wesołe miasteczko i cyrk z tej okazji :lol: :roll: - to nie żarty.
stu6-60 - 28-08-08, 01:52

Mowil mi dzisiaj "irys", ze w Pn Kerry cos w rodzaju lawiny blotnej calkowicie zniszczylo dwie lososiowe rzeki( nie pamietam nazw).Ponoc winni sa farmerzy,ktorzy cos tam rozkopali i ostatnie opady deszczu rozmyly wyrobisko( tak zrozumialem :shock: ).Tomaszek, slyszales cos o tym :?: .To gdzies w twoich stronach :!: .Taki numer zdazyl sie juz w 2003 roku, tyle ze gdzies w okolicach Galway.
pozdro-Radek.

Tomaszek - 28-08-08, 13:33

Nic nie syszałem ale w Cork niedaleko Inchigeelagh widziałem całe połacie lasu na wzgórzach powalone z powodu ziemi która się pod nimi osuneła, a u podórza góry domy... :shock: ja bym sie bał tam mieszkać. Kolega przytomnie wtedy zauważył "może oni też się boją" :mrgreen: Widać to tutaj taka norma.
stu6-60 - 07-09-08, 21:04

Kozyatajac z "przerwy w deszczu" wyskoczylem do Dun Laoghaire. Totalna porazka :!: . W zatoce(chyba :?: :!: ) nie ma ryby.Nawet "makrelaze' odchodzili bez jednego brania :!: . A jak u Was :?: .
Pozdro-Radek.
P.S. Dotarl w Wasze strony "patent"- splawik+wabiki makrelowe :?: :smile: .

tomek104 - 08-09-08, 09:40

stu6-60 napisał/a:
A jak u Was :?:

Szkoda gadać. Trzy wypłynięcia na ocean odwołane, z brzegu jakieś małe "pstryki" biorą, a "poważniejsze" egzemplarze mają moje przynęty "gdzieś", na nocce jeden strap conger dwa witlinki i aż za dużo świeżego powietrza (wiatr... )- a było zostać w ciepłym łóżku. Łososi nie ma, bo woda za duża, pstrągi nie biorą, bo nie, szczupaki małe... :evil:
Ale w sobotę płyniemy- jak znowu nie "dmuchnie", to może zła passa się odwróci :mrgreen:
stu6-60 napisał/a:
Dotarl w Wasze strony "patent"- splawik+wabiki makrelowe :?: :smile: .

Był cały czas. W ogóle, jak by ktoś zobaczył patenty miejscowych "makrelarzy"...
"Toż to masakra jakaś..." :wink:

Tomaszek - 08-09-08, 20:28

stu6-60 napisał/a:
A jak u Was
Ja złowiłem dogfisha :lol:
dawid450 - 10-09-08, 12:20

U mnie non stop leje i wieje " huraganem " jak tutaj coś złowić w takich warunkach. Jednym słowem masakra... Chyba trzeba będzie poczekać do następnego sezonu, chociaż logbook już wysłany to i tak marnie jakoś marnie. :sad: Chciało by się powiedzieć " gdzie się podziały ryby..."
stu6-60 - 10-09-08, 16:48

No to pocieszyliscie mnie chlopaki ze hej :shock: .W Sobote chcialem sie wybrac w okoloce "mojego" ulubionego Doolin :!: Ale w tej sytuacji.... :sad: .
Pozdro-Radek.
P.S. Na dokladke ponoc dopisaly ponad norme 'Jellyfish-e", prawda to :roll:

Tomaszek - 11-09-08, 22:58

Eee, no to chłopaki widzę, że wygrywam narazie swoim dogfishem :lol: Jutro ma nie padać i wiatr przycichnąć, razem z tpe atakujemy nowe miejsce.

Ty tpe czytasz coś te forum?

tpe - 12-09-08, 01:58

Tomaszek napisał/a:
Eee, no to chłopaki widzę, że wygrywam narazie swoim dogfishem :lol: Jutro ma nie padać i wiatr przycichnąć, razem z tpe atakujemy nowe miejsce.

Ty tpe czytasz coś te forum?


Ano czytam ;-)

tomek104 - 12-09-08, 09:59

Tomaszek napisał/a:
Jutro ma nie padać i wiatr przycichnąć
-
Sam w to nie wierzę, ale u mnie też... Coś czuję że uda się wypłynąć, a może nawet coś złowić... :mrgreen:
tpe napisał/a:
Ano czytam ;-)

Krótko, zwięźle i na temat :wink:

MaciekC - 19-09-08, 21:29

No panowie. Wzięło mnie na rzekę. Wyskoczyłem do Dublina na Talbot po licencje na Liffey a tu sie dowiaduje ze rzeka zamknieta.

Wie ktos moze dlaczego? i czemu na cały 2008r.


I pytanie mam co do Barrow River.

Mam okazje w weekend powędkować kolo Athy. Jak tam z licencją ? podobno 20 E na sezon, A mozna jednodniowe? Wykupuje sie tylko w wędkarskim? Czy moze sa dostępne inne źrudła licencji?

MaciekC - 19-09-08, 21:36

nie talbot tylko Temple Bar oczywiscie
Homegeon - 19-09-08, 21:38

w zeszłym roku liffey również była niedostępna dla wędkarzy. nie wiem dlaczego
stu6-60 - 19-09-08, 23:30

MaciekC, witam.Jesli bedziesz chcial wedkowac w okolicach Athy to: odcinek "w góre rzeki" nalezy do klubu w Monasterevin i zakup licencji jest praktycznie niemozliwy!!! Na odcinek w okolicach Athy mozesz wykupic pozwolenie w sklepie "hardwerowym' (stoisko wedkarskie na pietrze).Podobno(nie sprawdzalem) odcinek "w dol" od miasta(jakies 10km) jest "niczyj"!? Potem rzeka zbliza sie do Carlow i zapewne jurysdykcje przejmuje tamtejsze kolo(klub).
Woda w rzece jest nadal podwyzszona i metna co nie wrozy najlepiej. W okolicach Athy sa dwa odcinki "polaczone" z Grand Canal. Zwlaszcza ten w okolicach "wyplywu" wart jest spenetrowania. Slynie z rybnosci. Powodzonka.
Pozdro-Radek.

kiziek29 - 20-09-08, 01:35

Witam wszystkich mieszkam w Waterford i łowie w Dunmore i normalnie pogoda sie zlitowala nad nami wedkarzami w mijajacym tygodniu tylko nie odbilo sie na polowach.Łowie z gruntu na fileta z whiting fish/twarde mieso z mocna skora/"Superquin",krewetke lub wolowine i porazka totalna 2 dogfishe i krab albo homar dla mnie duzy rak ale naprawde duzy okolo 40cm,przerobilem go na filety i do wody byly brania ale nic nie trafilem i mieso mieknie w slonej wodzie na haku.4 dni i takie wyniki.Oczywiscie zawzieci irlandzcy makrelowicze machaja po kilka godzin i jedna moze dwie sztuki maks.Jak zlowilem dogfisha to bili mi brawo i pytali na co lowie i jak,choc widza jak.Mam plan teraz pojechac porzucac na jedna duza gume i polowac na pollocka,czy jest sens o tej porze bo szkoda barku na bezsensowne machanie.
MaciekC - 20-09-08, 09:54

stu6-60 dzieki wielkie za wskazówki

Kolega się przeprowadza do Kildare i będzie walczył o licencje dla mnie. :)

MaciekC - 21-09-08, 18:36

Nop i na dzis skonczylo sie na blessington = 1 plotka. Na blache nic :/
stu6-60 - 21-09-08, 20:50

Aneks do "oceny" Barrow. Dzis doslownie parominutowy wypadzik nad rzeke.
Woda opadla do stanu sredniego, jest jendakze malo klarowna. Zimna jak na Wrzesien :!: .Najwiekszy plus: calkowicie zniknely glony :!: :!: .Mysle ze powodem sa : nizsza niz normalnie temperatura wody oraz niewielkie naslonecznienie.Grunt wokol rzeki nadal nasiakniety(powodujacy metnienie).Mam nadzieje,ze jesli aura bedzie laskawa to Pazdziernik bedzie OK :!:
Pozdro-Radek.
P.S. Te parenascie minut ze spinningiem- bez pobicia :wink: .

kiziek29 - 21-09-08, 23:18

Witam dzisiaj z rodzinka zrobilismy sobie wypad na latarnie morska w Hook county Wexford.Pogoda byla swietna slonce lekki wiaterek na morzu male fale,postanowilem zabrac ze soba filety z whiting fish bo moze gdzies zarzuce kija.Na tablicach przed latarnia opisy ryb jakie zeruja fladra,turbot,pollock,bass,dogfish,konger.Znalazlem sobie skalke do lowienia i rzut na odleglosc okolo 60 70 metrow w morze na zestaw surfcastingowy i ciezarek z wasami 170gr po 10 min jest branie i wycholowalem dogfisha okolo 70cm.Nastepny zarzut i po 10 min znowu branie i dogfish podobnych rozmiarow.Lowilem tylko pol godzinki bo dzieciak sie nudzil z mama,ale dwa rekinki w takim czasie to dla mnie extra lowisko i w planach wyprawa samemu na kilka godzin.Polecam to miejsce do lowienia i zwiedzania.
stu6-60 - 22-09-08, 17:32

No prosze, kiziek29, polowil w morzu a ja spedzilem weekend rodzinnie :neutral: .Rozumiem takze zafascynowanie "pieskami", zwlaszcza jesli to pierwsze w karierze :wink: .Pozniej bedziesz je traktowal jako niechciany przylow :!: .
Ale na razie gratulacje i powodzenia na kolejnych morskich lowach :!: .
Pozdro-Radek.

kiziek29 - 22-09-08, 21:35

Witam tak jak napisales stu6-60 wedkuje na morzu od niedawna i tzw.pieski sa dla mnie frajda bo chyba lepiej jak cos sie dzieje,a i takiego brzydala nigdy nie zlowilem.Ale faktycznie moga byc uciazliwe gdy ma sie w planach wieksza rybe np.pollock,dorsz itd.Masz moze jakies doswiadczenie jak na nie zapolowac i kiedy?Łowie na zestaw surfcastingowy i ciezarek z wasami 170gr a na haki filety z ryb,krewetka duza,wolowina.Moze ktos zna lepsze sposoby?[/b]
stu6-60 - 23-09-08, 00:06

kiziek29 napisał/a:
dla mnie frajda bo chyba lepiej jak cos sie dzieje

Jasne ze tak. Z tego co piszesz o zestawie i przynetach ,wszystko jak najbardziej prawidlowo. Mozesz pokombinowac z przynetami choc przyznam sie ze jesli jestes w dobrym miejscu i o dobrej porze to rybska beda brac na wszystko(no prawie :wink: ).
Moze "chlopaki z zachodu" cos dorzuca :?: :!: .Moge Ci jeszcze polecic wedkowanie splawikowe w morzu.Zwlaszcza jesli lowisz ze skalek. Na haczyk najlepiej zalozyc sandeel-a.Ustaw glebokosc zestawu tak aby mogl penetrowac obszar nad "podeszwami". Rdzawce powinny sie skusic :!: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 23-09-08, 08:25

kiziek29 napisał/a:
Ale faktycznie moga byc uciazliwe gdy ma sie w planach wieksza rybe np.pollock,dorsz itd

Akurat jeśli chodzi o rdzawce i dorsze, to "pieski" nie będą zwykle przeszkadzać, bo łowi się je w innych miejscach. Natomiast jeśli nastawiasz się na round i flat fishe, spurdogi, smouthound'y- To wtedy faktycznie "pieski" mogą być uciążliwe...Co co przynęt, to spróbuj też lug i rag worms'ów, miękkich krabów (często nie do przebicia) i żywej krewetki. Zobaczysz jak wydłuży Ci się lista poławianych gatunków.
Powodzenia.

tomek104 - 23-09-08, 18:50

Dzisiaj zaliczyłem rekonesans na pobliskich jeziorkach, licząc na to, że szczupłe się już obudziły. Pierwsze branie miałem po około 5 min. 10 min później na brzegu leżał taki koleś:
Pózniej fotka z samowyzwalacza, niestety wystąpiły problemy ze światłem :???:
Chciałem jeszcze zrobić fotkę w chwili wypuszczania, ale spóźniłem się o ułamek sekundy :oops: Ciężko go było przytrzymać i jednocześnie zaglądać w aparat, tym bardziej, że "model" nie bardzo chciał pozować :wink:
Szczupły ma 101 cm. Później miałem jeszcze dwa, ale mniejsze. Przynęta to kopyto 10cm, na główce 14 g. Jest dobrze, wygląda że się ruszyły :mrgreen:

anonim1133 - 23-09-08, 18:54

A ja aż do dziś myślałem, że wy tam za pracą pojechaliście... ;d Pięękny, gratki :wink:
tomek104 - 23-09-08, 18:58

anonim1133 napisał/a:
A ja aż do dziś myślałem, że wy tam za pracą pojechaliście...

No, ja też tak myślałem- do zeszłego roku :wink:

kiziek29 - 23-09-08, 20:01

Co co przynęt, to spróbuj też lug i rag worms'ów

Witam mozesz mi troszke podpowiedziec co to za przynety i gdzie je kupic lub znalezc,no i skad wziasc zywa krewetke?W sklepie sa swieze ale nie zywe no i jak ja zakladac cala w pancerzu czy urywac ogon i wyciagnac mieso.Jak widac jestem swiezakiem w polowach morskich wiec z gory dziekuje za wszelka pomoc.

sinus - 23-09-08, 20:19

tomek104 napisał/a:
Szczupły ma 101 cm

tomek104, dawaj go do rekordowych ryb :!:
gratuluję potworka :smile:

stu6-60 - 23-09-08, 20:26

tomek104 napisał/a:
Jest dobrze, wygląda że się ruszyły

Fajnie by bylo :!: I tak maja opoznienie w stosunku do lat ubieglych :neutral:
Pozdro-Radek.
P.S. Oczywiscie gr za "metrowke". Zal Ci bylo wypuscic :lol: :lol: :lol: :wink:

tomek104 - 23-09-08, 21:34

kiziek29 napisał/a:
Co co przynęt, to spróbuj też lug i rag worms'ów
Witam mozesz mi troszke podpowiedziec co to za przynety i gdzie je kupic lub znalezc,no i skad wziasc zywa krewetke?

Lug worm i rag worm. Skąposzczety żyjące w dnie przy brzegu oceanu. lugi w piasku, ragi w żwirku z pokruszonymi muszlami. Znajdziesz je kopiąc w podłożu, podczas odpływu.(kiedyś opisywałem to dokładnie, więc poszukaj :wink: ) Co do krewetek, to nic prostszego- jest ich pełno w oczkach skalnych do których wlewa się świeża woda wraz z przypływem, albo w portach, gdzie łatwiej je złapać, bo siedzą na pionowych ścianach. Podbierakiem przeciągasz po betonie i po robocie.

stu6-60 napisał/a:
Zal Ci bylo wypuscic :lol: :lol: :lol: :wink:

Przywiązałem go żyłką do drzewa, więc daleko nie uciekł... :wink:
A serio to wcale nie było żal :lol:
Złowię go sobie znowu- no, chyba że ktoś będzie szybszy. :roll:

kiziek29 - 23-09-08, 21:43

dzieki bardzo
kiziek29 - 23-09-08, 21:51

stu6-60 wyczytalem ze mieszkasz w okolicach Waterford i lowisz w Tramore.Moze podzielisz sie informacja o dobrych lowiskach na morzu bo mnie dzis kraby z Dunmore doprowadzily do szalu.Uciely mi dwa haczyki i non stop sie wieszaly na przynete,jednego wyciagnalem byl trojkatny z wlosami i w lisciach morskich,no ale co sie dziwic jak jest taki wstretny to musi sie tak kamuflowac. :lol:
stu6-60 - 24-09-08, 00:00

kiziek29 napisał/a:
mieszkasz w okolicach Waterford i lowisz w Tramore.

Bym chcial :smile: , niestety mieszkam w Co.Kildare :sad: .Skoro interesuja Cie nadmorskie lowiska to "sprzedam" Ci moja ulubiona na poludniowym wybrzezu.
Nie latwo do niej trafic(zwlaszcza pierwszy raz!!!), nalezy trzymac sie wybrzeza wyjezdzajac z Tramore w kierunku Dungarvan. Pare fotek z miejscowki.
. Zdjecie na zachodni skraj plazy. wlasnie przy widocznych klifach jest niezle miejsce(okolica ujscia malego strumyka).
To juz widok na wschodnia czesc.Za skalkami kolejna zatoka, wiec jesli masz chec poodkrywac nowe miejsca to zapewniam ,ze jest gdzie :smile:
Takze wschodnia czesc , tyle ze wewnetrzna. Dobre miejsca w poblizu widocznych skalek.
Juz mialem Ci pisac co tam mozesz zlowic ale....nie zrobie tego. Sprawdz Sam :wink: .
Pozdro-Radek.

kiziek29 - 24-09-08, 11:08

Dzieki bardzo za fotki znam te miejsca ale tylko z wypadow rodzinnych ale czas to zmienic i dzis lub jutro wyruszam na lowy.Napisze jak poszlo.

ps.dla pewnosci pokaze fotki czy to jest to samo miejsce?Jadac z Tramore do Dungarwan caly czas prosto az do konca gdzie bedzie tylko w prawo do dungarwan a w lewo na plaze.

kurcze :shock: wsiadam w auto i jade szukac
:shock:

stu6-60 - 24-09-08, 17:09

kiziek29 napisał/a:
dla pewnosci pokaze fotki czy to jest to samo miejsce

:smile: Dokladnie to samo :!: :smile: Powodzonka i daj znac jak poszlo :!: .
Pozdro-radek.

kiziek29 - 24-09-08, 19:39

Dzieki za miejscowke stu6-60 :wink: dam znak sygnal co upolowalem


Witam bylem poszukac lowiska godzinke temu i lugwormsow na plazy,no i z robali lipa bo nie wiem jak sie do nich dobrac jest tzw.pomnik pare centymetrow dalej dziurka a wormsika brak jak gleboko one siedza bo ludzie nie za bardzo patrzyli jak rylem dziury na plazy w Tramore.A na deser powiem ze w Tramore na plazy spotkalem dwoch surfcastingowcow,lowili na cztery wedki,przynety nie znam ale po 10 minutowym przygladaniu sie jeden trafil pieknego okolo 50 cm.Bassa.Piekna rybka tylko troszke leniwa bo sciagal ja bez zadnego wysilku.

Ps.dodam jeszcze ze byl odplyw

tomek104 - 25-09-08, 10:03

Wczoraj trafiłem na szał żerowania okoni :mrgreen: Tłukły nawet w 12 cm kopyto na główce 14 g :!: oczywiście żadnego na taką gumę nie zaciąłem, ale już na 10cm i główkę 10g kilka mi się udało. Zmiana przynęty na 6cm ripper i bez pustego rzutu... Dużych jeszcze nie ma, ale trzydziestaki już są. Jeszcze tydzień i będą brały OKONIE....
Supersobi - 25-09-08, 20:04

No tomek 104 łady szczupak, to już nie byle jaka 60ka czy 50ka :razz: Pozdrowionka u gratulacje...
malenstwo - 27-09-08, 09:07

Witam wszystkich na tym forum! Mieszkam w Galway od 3 lat, glownie wedkuje w pobliskich jeziorach, szczupaki, plocie, leszcze troche wegorzy. W kraju glownie karpie i amury na kulki to jest co tygrysy lubia najbardziej, wlasnie wrocilem z Cypryniady byllo super!
Mam pytanie jak o tej porze wygladaja szanse na kongera? jeszcze nie probowalem w oceanie ale naczytalem sie na forum mnostwa ciekawych iformacji i najwysza pora sprobowac. Jade w poniedzialek na Black head miejsce opisane przez Tomka104. pozdrawiam i thx :wink:

tomek104 - 27-09-08, 20:48

malenstwo napisał/a:
jak o tej porze wygladaja szanse na kongera?

Witaj malenstwo- szanse są bardzo duże- a w okolicach Black Head, niemal stu procentowe:
noc, mała falka, mały uciąg, duża "krwawa" przynęta, odpowiedni rig i sporo zapasów na zaczepy. Oto recepta na sukces. Jutro napiszę coś więcej, bo właśnie wróciłem z oceanu i jestam padnięty i nieźle wybujany :wink:

malenstwo - 27-09-08, 22:11

Dzieki Tomek104, w takim razie w poniedzialek pierwsza nocka na oceanie :grin: :!: , jak wroce napisze co i jak.
malenstwo - 30-09-08, 12:46

Witam! Niestety porazka, wiatrzysko, wysoka fala i ulewa kilka zerwanych zestawow i po okolo 2 godzinach powrot do domu :cry: Zobaczymy nastepnym razem :mrgreen:
tomek104 - 30-09-08, 13:20

Na którym miejscu byłeś?
malenstwo - 30-09-08, 20:05

Na prawo od latarni niewiem ddokladnie ktore to bylo miejsce prawdopodobnie 64 ale nie jestem pewny bo przy latarni bylo niby 22, 21 i wygladalo ze sie mniejsza w strone galway ale jak przeszedlem kawalek pojawily sie wyzsze nr stanowisk albo kilka roznych w jednym miejscu wiec nie bardzo wiem :oops: . Jesli pogoda pozwoli to wybieram sie znowu w przyszlym tygodniu mam wolne od niedzieli do wtorku wiec zobaczymu. Sprobuje tez troche pospiningowac moze cos szarpnie ;-)
kiziek29 - 02-10-08, 23:21

Witam stu6-60 sprawdzilem twoja miejscowke,kupilem lugwormsy /kurde drogie 25e za 100szt./ i rewelacji nie bylo w piatek 3 godz. trzy fladry srednie ale smaczne,sobota 7 godzin jeden brzydki pies,poniedzialek zalamanie pogody 1 godz i nic wiatr za mocny i fala.Wydaje mi sie ze pora byla kiepska bo przyplyw szalal troszke w piatek normalnie odplyw o 17 ale w sobote o 17 zalewal prawie cala plaze i sie nie cofal,chcialem sprobowac po tylu godzinach w Tramore ale plaza byla cala zalana i byla lipa,a w czwartek widzialem jak wyciagneli pieknego bassa.Nie moge ogarnac tych przyplywow i odplywow ale bede walczyl dalej tylko pogoda teraz tragedia.Powiedz mi jak wiesz jak jest z tymi lugwormsami bo kupowac to za drogo,jak gleboko one siedza bo bez szpadla nie moglem nic znalezc,chociaz widzialem te ich budowle i dziurki obok.
stu6-60 - 03-10-08, 01:58

kiziek29, witam. szczerze mowiac to kupilem sobie nawet skladany szpadel-lopatke w celu pozyskiwania 'wormsow" ale do tej pory lezy i czeka :wink: .
Zdecydowanie preferuje "rybna" przynente choc mam swiadomosc ze czasem "robactwo" bylo by lepsze :!: . Widzialem jak irysy "wysysaja" robaki z piasku przy pomocy specjalnej "ssawko-pompki". Sprawdz oferte cenowa i jesli bedzie w miare tania to zainwestuj a napewno sprawdzi sie lepiej niz szpadel :!: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 03-10-08, 10:27

kiziek29 napisał/a:
jest z tymi lugwormsami bo kupowac to za drogo,jak gleboko one siedza bo bez szpadla nie moglem nic znalezc,chociaz widzialem te ich budowle i dziurki obok.

http://www.sea-angling-ir...php?f=1&t=17827
Słuchaj co mówią. Akcent nie do zniesienia, ale cóż- nie ma nic za darmo :wink:

kiziek29 - 03-10-08, 21:01

Witam dobry filmik pokazowy,ale mam wrazenie ze trzeba byc w tym naprawde kotem i moge zapomniec o lapaniu robali samemu.Moze jakies inne propozycje przynety?
tomek104 - 04-10-08, 05:39

kiziek29 napisał/a:
moge zapomniec o lapaniu robali samemu

Przecież nikt Ci nie każe łapać tyle co on. Ja sobie łapię i nie narzekam. Na łowienie zawsze starcza.

tomek104 - 06-10-08, 15:43

W sobotę miał być kolejny wyjazd na rekiny, niestety odwołany. Wiało i lało cały dzień. Ale żeby sobota nie była całkiem stracona wybraliśmy się na szczupaki. Pół dnia łowienia w deszczu i nawet jednego brania szczupłego. Woda w nich bardzo głęboka, więc chyba jeszcze na nie za wcześnie. Ale jeziorka obiecujące i na pewno jeszcze obdarzą rybami. Na szczęście złowiliśmy kilka ładnych okoni- więc dzień bez "zera" :wink: W niedziele powtórka, na innym zbiorniku. Zapowiada się piękny dzień- na niebie ani chmurki, więc przynajmniej nie zmokniemy :wink: Szybkie wodowanie i na wodę! Ryby łowimy już z pierwszej zatoki. I tak od miejsca do miejsca, od ryby do ryby, dzionek zleciał.
W sumie we dwóch złowiliśmy 17 sztuk- ja 7, kolega 10. najmniejsza ryba miała ok 50cm, największa 93cm, na szczęście moja :mrgreen: , dwie ryby kumpla miały po 90 i 92cm. Reszta to takie trójki i czwórki.
.... a dzisiaj znowu leje..... :???:

Tomaszek - 06-10-08, 21:13

Hej! Właśnie miałem pytać czy popłynąłeś.....
Ja miałem w sobotę jechać na szczupaki i też odwołane z powodu pogody - damn it!

Gratuluję szczupaków!

malenstwo - 17-10-08, 00:10

Witam wszystkich! Cos cicho sie zrobilo na forum :sad: Jakies sukcesy? Ja bylem we wtorek na jeziorze blisko Galway, szczupaki gryzly az milo w sumie cztery jeden mikrus (60) dwa 88 i 93 i na koniec metrowa, niestety nie mialem aparatu zeby zeby sfocic wypadlem na chwile i szczerze niespodziewalem sie az takich bran! ( tak to wlasnie jest z rybami nigdy nie wiesz co i kiedy) :mrgreen: :twisted: Mialem sie wybrac znowu w sobote ale niestety dopadla mnie grypa i trzeba troche sie podkurowac :cry: Mam nadzieje ze, uda sie po weekendzie jechac moze w poniedzialek lub wtorek :lol: tym razem wezme aparat na pewno :wink: Wlasnie rozgladam sie za pontonem moze zna ktos jakies sklepy w iralandii gdzie mozna kupic dobry ponton? (patrzylem w miescie i na ebay ale nic ciekawego, jedynie w polsce cos sensownego znalazlem ale to znowu problem z przesylka).Pozdrawiam
MaciekC - 17-10-08, 23:52

A kolo dublina sezon martwy. Blessington w tym miesiacu zamkniete. Rzeka liffey na 208 zamknieta. Rzeczka tolka koniec sezonu.

Podobno na morze dobra pora ale za to nie mam sprzetu na morskie polowy (jeszcze)

Nurtuje mnie jeden ciek o nazwie Boyne River - rzeka wygląda cudnie ale łowił ktos naszych tam? Ile za licencje placił? Wdzięczny za info bede.

Tomaszek - 18-10-08, 23:02

Cytat:
Witam wszystkich! Cos cicho sie zrobilo na forum
Na rybach jesteśmy :mrgreen:
ivo_isarevich - 19-10-08, 11:37

(sezon 2008) Łowiska :

Shannon River - okolice O'Briensbridge i Montpelier,
Kilgore Lake i pobliskie akweny...

pomimo ponad 15-to letniej przerwy w wędkowaniu, pewnego pięknego sierpniowego wieczoru,
przypomniałem sobie o tym sporcie, który dawał mi zawsze wiele satysfakcji,
lecz nigdy nie zapewnił tyle adrenaliny i innych pozytywnych emocji co w sezonie 2008,
głównie nad brzegiem rzeki Shannon w Irlandii.
Na zachętę, po 5-cio minutowym polowaniu, zapiąłem...
a po dobrym kwadransie wyciągnąłem na pożyczoną wędkę...
szczupaczka o 102cm długości.
Jak można było nie pójść do miejscowego sklepu wędkarskiego
w celu obkupienia się w sprzęt??

W załączniku foto - nie pierwszy to i nie ostatni "szczupły" w 2008r...

mam nadzieję że wszystkie pojmane drapieżniki cieszą się dobrym zdrowiem,
będąc ciągle na wolności (z wyjątkiem sztuki na święta).

Pozdrawiam forumowiczów

stu6-60 - 25-10-08, 11:38

"Glodny" morskiego wedkowania wyskoczylem wczoraj do Greystones
Latem lowisko obfituje w "pieski", plastugi i rdzawce. W okresie jesienio-zimy zostaly tylko Pollack-i
Ryby nie nalezaly do okazow, ale "gryzly" intensywnie. Co ciekawe ,najlepsze brania byly na makrele(w tym nic dziwnego :wink: ) ale przynenta nr.2 zostala ...watrobka :!: ,natomiast kompletnie nie spisaly sie kraby :!: :!: :!: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 25-10-08, 19:55

Radek, coś ściemniasz... :wink: Wczoraj nie było takiej pogody :mrgreen: U mnie ryby wyżerają owcom trawę z pastwisk, taka wysoka woda :wink:
stu6-60 - 26-10-08, 12:25

U mnie tez Barrow "podniesiona", wiec o szczupaczkach na razie moge zapomniec :sad: . Co za rok :!: Nawet "iryski" narzekaja na pogode :smile:
Jeszcze a,propos piatkowego wedkowania.Zaskoczyl mnie calkowity :!: brak "pieskow" na lowisku.Czyzby w tym roku okres "zgrupowan przedtarlowych" rowniez sie przesunal :?: :!: .
Pozdro-Radek.

yonek - 27-10-08, 20:30

witam

kilka fotek z ostatnich przyłowów

Tomaszek - 27-10-08, 21:00

yonek, chłopie pisz więcej! Jak rodzaj brzegu, jaka pora dnia, jaki pływ?
stu6-60 - 27-10-08, 21:14

yonek, aleś chlopie "pociagnal :!: Uwazaj bo Ci sie chlopaki z zachodu do "korka" sprowadza :!: :wink:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 27-10-08, 23:07

stu6-60 napisał/a:
Uwazaj bo Ci sie chlopaki z zachodu do "korka" sprowadza


Accomodation wanted

Small house with big shed and parking for professional couple.
Must be in walking distance from good bass venues.
:wink: :mrgreen:

tpe - 28-10-08, 00:24

Teraz powinien zaczynać się najlepszy okres połowu bassa. Mam nadzieję, że ryby będą, podobnie jak rok temu w listopadzie, żerować intensywnie cały dzień.

P.S. Trochę zastanawia mnie ten plastikowy worek na ostatniej fotce...

stu6-60 - 28-10-08, 12:40

tomek104 napisał/a:
Accomodation wanted

W UK coraz "luzniej" a na Islandii to juz kompletny "luz" :!: :wink: :smile:
Pozdro-Radek.

MaciekC - 28-10-08, 17:54

Czy na wschodzie w rejonach Dublina sea bass tez wystepuje o tej porze roku?
yonek - 28-10-08, 19:44

Tomaszek, Powyższe osobniki zostały pochwycone ( i zwrócone) z miejsc typu Marina.
Kamienista i poszarpana podwodnymi skałkami plaża. Występuje tam zwężenie koryta a potem szerokie zakole gdzie ciąg wody jest mniejszy. TO tam zarzucam i czekam aż spłyną moje "predatorki " i "kopytka". Żerują dosyć intensywnie w godzinach rannych 8-10 i dobrze jeśli jest krótko po przypływie.

Tomaszek - 28-10-08, 22:51

Punkt dla County Cork :!:
ivo_isarevich - 29-10-08, 08:43
Temat postu: znów spotkałem szczupaki...
mam nadzieję że nie posądzicie mnie o powielenie poniższego tekstu,
zamieszczam go równolegle na innym wędkarskim forum,
gdyż 23 października na długo chyba będzie
jednym z najbardziej emocjonujących dni z wędką w dłoni...



sezon 2008, a dokładniej 23 października
Łowisko - Shannon River, okolice O'Briensbridge
Nie planowany w sumie wyjazd, do którego doszło tylko dla tego że śpioch nie mógł spać.
około godziny 5:00 rano, po wstępnej umawiance poprzez GG-ada, z kolegą (też nie mógł spać), zapalonym łowcą i towarzyszem wędkarskich, nawet najbardziej extremalnych wypraw, która stanęła na tym że spotykamy się na miejscu, każdy własnym transportem
choć sprawdzając wcześniejsze prognozy, a miało być od południa słonecznie i wiać umiarkowanie (cokolwiek miałoby to znaczyć), pogoda nie warta żadnego opisu, po prostu irlandzka, deszcz i mocne wiatrzycho, co zaowocowało kapitulacją ze strony mojego znajomego (pozdrawiam Ralfi), o czym miałem przekonać się już o 7:30, samotny nad brzegiem rzeki
Nic to! Pomyślałem, skoro już tu jestem
Zacząłem od zbrojenia wędek, świetne zajęcie dla kogoś w przemokniętym już sztormiaku, ze zmarzniętymi rękami i do pół łydki zanurzony w błocie. Wędkowanie już na tym etapie wydało mi się bezsensem, dzień niósł jednak same coraz to bardziej przykre niespodzianki np. jedna z 2-óch zamrożonych po poprzedniej wyprawie, 20-to kilku centymetrowych płoci przeznaczonych na przynętę urwała się podczas próby rzutu (każdy chyba to zna mokra klejąca się do wędki żyłka, skutkująca zaczepem o jeden z elementów własnego ekwipunku). Rybka nr 2 poszybowała już bez przeszkód pod wiatr, odłożyłem więc wędkę na podpórkę z czujnikiem gruntowych brań. Wiatr nie pozwalał na wykorzystanie wszystkich zalet wspomnianego czujnika bez przerwy wydawał on z siebie dźwięki o jakie nawet nie podejrzewałem tego urządzenia, więc starą i wypróbowaną metodą, otworzyłem kabłąk wysłużonego już SHIMANO i zabrałem się za rozkładanie właściwej dla mnie rury, czyli 8-mio metrowego bata (uwielbiam tą prostą metodę). Podpiąłem zestaw (za delikatny trochę na 20cm falę), białe robaczki na hak nr 16. wiatr był tak silny że nie słyszałem nawet jak teleskop tnie powietrze podczas rzutu. Garść zanęty własnej receptury pod spławik ir30; ŁUP !! zacięcie we właściwym momencie, hol bez żadnego oporu, czylir30; Fajne płocie podeszły skoro przypon 0,010 nie wytrzymał już w przedbiegach Rzut oka na szpulę drugiej wędki i już miałem zabrać się za doczepienie nowego haka, tym razem nr 14 na żyłce 0,012 gdy COŚ CHCIAŁO MI WCIĄGNĄĆ KIJA Z TRUPKIEM NA KOŃCU DO RZEKI !! Branie typowego szczupłego frrrrrr. wysnuwająca się ze szpuli żyłka zaczepiła w jakiś tajemniczy sposób o roślinność, i to w połowie długości wędziska, między przelotkami
Dobiegłem do wędki, zaciąłem na chybił trafił, licząc bardziej na chybił...
Poziom adrenaliny podniósł się znacznie gdy sekundę później usłyszałem WSPANIAŁY głosik hamulcar
Bzzzzzr, bzzzzr jęczał słodko
I tak przez jakieś 10-15 minut. Szczupak pokazał mi się kilka razy wyskakując nad powierzchnię, kręcąc młynki i piruety tak jak tylko 10-cio kilówka to potrafi. Gdy uznałem że jest na tyle bezpiecznie by zająć się czymś jeszcze poza holem, wyciągnąłem aparat i zacząłem jedną ręką rejestrować finał holu wspaniałego drapieżcy, widać go przez chwilkę tutaj :
http://pl.youtube.com/watch?v=0JIsc4Fj9fg
OPŁACAŁO SIĘ JECHAĆ, pomyślałem spoglądając na 104cm rybki u moich stóp, która po odpięciu powędrowała tymczasowo do siatki.
Po takiej zachęcie, a była dopiero 9:15, bardzo chciałem jeszcze raz spróbować szczęścia lecz było to niemożliwe gdyż wyłowienie kolejnej płotki która mogłaby być przynętą, okazało się nie lada wyczynem choć brały i to jak nawiedzone.
Po jakimś czasie wiatr wiejący prosto w twarz pomógł obu częściom trupkowej płoci pierwszej i zarazem ostatniej nadającej się do czegokolwiek, na dryf w stronę okupowanego przeze mnie brzegu. Po ataku drapieżniczka, ryba dzieliła się na kawałek przedni, mniejszy, zawierała się w nim główka, oraz połączonej z nią długim na jakieś 30cm kiszko flakiem, czyli częścią tylną, bez ogona jednak, który zawieruszył się gdzieś w rzece bądź trzewiach mojego trofeum. Nadarzyła się idealna okazja do efektywnego wykorzystania podbieraka, tego samego który nie pomieścił wyholowanego dopiero co, PIKE. Podebrałem rozmrożoną, w 2-óch postaciach płoć, a po wielu próbach, przewlekając, obwijając i zapętlając wokół niej stalowy przypon, udało mi się wkomponować w tę bezkształtną masę, w niczym nie przypominającej ryby, 2-ie kotwiczki
Frrrruuu... Poleciało to coś... Plum
Mając już opanowaną sprawę emocji 104cm robi wrażenie, zabrałem się ochoczo do ULUBIONEJ, prostej metody, prostego człowieka, czyli w łapkach mych skostniałych spoczął znów bat.
Opatrzność pomogła mi, śliczna płotka wylądowała w tej samej siatce co 104-ro centymetrowy szczupły (to że szczupły był szczupły okazało się kilka chwil później), a w tym momencie znienawidzone tego poranka siły natury, robiły mi cały czas pik-prrrik piuuuu Srrrruu itd., itp.
nie do opisania dźwięki po próbie włączenia czujnika brań gruntowych marki nieznanej
Szczupak, szczupły, no każdy wie o co chodzi, a branie SZCZYPACZA ?? w wietrzną niemiłosiernie pogodę, na COŚ co kiedyś rybę przypominało.
SZCZYPAŁ, szczypał...
nie wierząc w fantastyczne dźwięki, wydawane przez czujnik,
w strugach ulewnego deszczu,
PO RAZ DRUGI tego poranka, postanowiłem dla spokoju ducha mego, niespokojnego, zmarznięty...
ZACINAM !!

STONE FISH jak mówią autochtoni, zaczep taki że no comments
Mając nadzieję na to że TO TO, jakieś coś, które 3ma mą ostatnią stalkę wraz z przynętowym mięchem na dnie, odpuści i dane mi będzie wyrwać z tych objęć, OSTATNI jakże potrzebny pancerny przypon. Zatknąłem dolnik wędziska za pasek spodni, skręciłem luz do granic możliwości żyłki, teraz i stary SHIMANO również zaczął zaskakiwać mnie kakofonią niezidentyfikowanych dźwięków i tak przez dobrych kilka minut...
na tyle dobrych że wysuszone me rąsie mogły w końcu utrzymać jakże pożądanego od jakiegoś czasu papieroska (nałóg ze mnie, przyznaję i LUBIĘ).
W połowie, tak na okokonsumpcji wyrobu tytoniowego który zamókł i zgasł, zacząłem się zastanawiać nad zagadnieniami sklasyfikowanymi przez psychologów jako autosugestia, WYDAWAŁO MI SIĘ że zaczep jest ŻYWY !! i o ze 2 razy !!
(a przysięgam nie paliłem poza tytoniem NIC ciekawszego)
Gdy tylko zaczep dostał troszkę luzu, niespodziewanie ożył.
Czekające mnie najbliższe 20-30 minut były emocjonujące jak nigdy przedtem, nigdy też nie sądziłem że można aż tak się zasapać pompując rybkę która nie bardzo miała ochotę by unieść ją z dna. Kiedy już jednak ruszyła, ruszyła w górę i to dosłownie !!
Wyciągnąłem dotychczas 6 lub 7 ponad metrowych szczupaków, wiem co to odjazdy na ogonie i walka rybki na śmierć i życie, do ostatniej rundy, lecz niezapomniane wrażenia z holu, jak i satysfakcję po ZWYCIĘSTWIE zapewniła mi TA WŁAŚNIE rybka (złota), mierząca 114cm.
Końcówkę holu można zobaczyć tutaj :
http://pl.youtube.com/watch?v=fvgeyov5Hgc
pozdrawiam forumowiczów
P.S. Rybka była naprawdę ZLOTĄ RYBKĄ, na drugiej fotce, a przyznacie, barwa niecodzienna

Tomaszek - 29-10-08, 09:08

ivo_isarevich, gratuluję ryby. Pamiętaj, że dużego szczupaka nie należy trzymać w taki sposób jak na pierwszym zdjęciu.

Pozdrawiam!

tomek104 - 29-10-08, 11:37

ivo_isarevich- Fajne ryby. Gratulacje. :mrgreen:
Pływają jeszcze?
Tomaszek napisał/a:
Pamiętaj, że dużego szczupaka nie należy trzymać w taki sposób jak na pierwszym zdjęciu.

Tak, ale tylko wtedy jak ma wrócić do wody- bo w "innym" przypadku, co to w sumie za różnica :evil:

stu6-60 - 29-10-08, 12:35

ivo_isarevich, gratuluje "zebaczy" :!:
tomek104 napisał/a:
Pływają jeszcze?

Co za pytanie :wink: ,przeciez dobrze wiemy ze MUSIAL je wypuscic :roll: :!: .
Pozdro-Radek.
P.S. Nie bardzo wiem "po kiego" pakowal szczupaka do siaty :?: :evil:

ivo_isarevich - 29-10-08, 22:46

i podzielenie się relacją z pasjonatami...
no nic porażka...
gdzie szczupaka do siatki pcham ??
jedyny - ten z jeziora, później wraz ze starszym kolegą szczupczuchem, sesja fotograficzna, pakowanie gratów i rybki do wody a ja do domu...
zdarzyło się że ryba zacięta została głęboko, kotwica poraniła skrzela i co ??
do weterynarza ??
pozdro zazdrośnicy - wypisuję się od Was
P.S. Jestem WEGETARIANINEM nie Jaroszem nawet, a lodówka jest mi nie potrzebna...

ivo_isarevich - 29-10-08, 23:05

a o trzymaniu ryb nic po prostu nie wiedziałem bo nigdy nie marzyłem o podobnej choć sztuce...
tomek104 - 30-10-08, 00:29

ivo_isarevich napisał/a:
i podzielenie się relacją z pasjonatami...
no nic porażka...

Porażka nie bardzo, zwłaszcza że napracowałeś się przy pisaniu- a czytało się miło.
ivo_isarevich napisał/a:
sesja fotograficzna, pakowanie gratów i rybki do wody

Przy wypuszczaniu też wychodzą fajne fotki...
ivo_isarevich napisał/a:
ryba zacięta została głęboko, kotwica poraniła skrzela i co ??
do weterynarza ??

Wystarczy szybko zacinać. Ale to że ryba ma przynętę głęboko w pysku, to wcale nie znaczy że nie przeżyję, więc nie musisz ironizować.
ivo_isarevich napisał/a:
pozdro zazdrośnicy - wypisuję się od Was

I po co tak ostro. Ataku na Ciebie nie było (przynajmniej z mojej strony), tylko pytanie
tomek104 napisał/a:
Pływają jeszcze?
A na pytania wystarczy odpowiedzieć, a nie się obrażać.


ivo_isarevich napisał/a:
o trzymaniu ryb nic po prostu nie wiedziałem

Nigdy za przypon. Ryba poza wodą jest o wiele cięższa i podciąganie jej do góry na hakach wbitych w przełyk skutkuje w najlepszym razie przemieszczeniem trzewi. Dużego szczupaka (jak i innych ryb) nie powinno się również podnosić pionowo- trzymając tylko za głowę, bo wtedy kręgosłup nie wytrzymuje ciężaru.
I na koniec- nigdy przez szmatkę. Wiem że łatwiej, bo się nie ślizga, ale to co Tobie ułatwia trzymanie, rybie bardzo szkodzi. Po prostu ścierasz z ryby ochronną warstwę śluzu, co w połączeniu z osłabieniem i szokiem doprowadza do infekcji bakteryjnej lub grzybicznej (pleśniawka). Mokre ręce są dla ryby bardziej "przyjazne"

pozdrawiam ZAZDROŚNIK :wink:

stu6-60 - 30-10-08, 02:34

ivo_isarevich napisał/a:
gdzie szczupaka do siatki pcham ??

A tutaj :!:
ivo_isarevich napisał/a:
która po odpięciu powędrowała tymczasowo do siatki.

Jeszcze raz zapytam : Po co pakowałes go do siaty, skoro wiesz że nie bedziesz mógł go zabrac :?: :!:
Co do "haselek" o zazdrosci: Jezdzisz na ryby Skyline-m :?: .Jesli nie to o zazdrosci z mej strony zapomnij :!: :wink: .
Pozdro-Radek.

Tomaszek - 30-10-08, 08:38

ivo_isarevich, poddajesz coś publicznej dyskusji (na forum) więc nie oczekuj wyłącznie zachwytów. Dużo się napisałeś, i chwała Ci za to – na pewno nie jeden to z zainteresowaniem przeczyta. A sam zamiast się obrażać i wypisywać, skorzystaj z szansy dowiedzenia się czegoś i poznania punktu widzenia innych (jak np. po kiego tłamsić szczupaka w siatce skoro chcesz go wypuścić) i tyle. Nie bądź dziewczynka i pisz częściej o swoich połowach. A na morzu wędkujesz coś?
ivo_isarevich - 30-10-08, 14:32

stu6-60 napisał/a:
ivo_isarevich napisał/a:
gdzie szczupaka do siatki pcham ??

A tutaj :!:
ivo_isarevich napisał/a:
która po odpięciu powędrowała tymczasowo do siatki.

Jeszcze raz zapytam : Po co pakowałes go do siaty, skoro wiesz że nie bedziesz mógł go zabrac :?: :!:
Co do "haselek" o zazdrosci: Jezdzisz na ryby Skyline-m :?: .Jesli nie to o zazdrosci z mej strony zapomnij :!: :wink: .
Pozdro-Radek.

to jakas dziecinada, proponuję w słownik spojrzeć co znaczy TYMCZASOWO, odpowiedziałem już pisząc o SESJI ZDJĘCIOWEJ szczupaków, FOTY ryb złowionych tego samego dnia. NIE SŁYSZAŁEM BY POBYT W SIATCE MÓGŁ SZCZUPAKOWI ZASZKODZIĆ. Konkretny przypadek szczupłego w niewoli był uwarunkowany tym że chciałem je ZWAŻYĆ - zapytaj miejscowego sklepikarza, gdyż własnej wagi nie miałem.
TO TYLE NA TEMAT SZCZUPAKÓW W SIATCE, ZNACZENIA SŁOWA TYMCZASOWO ORAZ ZAZDROŚCI GDYŻ NA RYBY JEŻDŻĘ WŁASNYM TRANSPORTEM A NIE SKYLINE-M.
BZDURY.
DIECINADA.

maniek - 30-10-08, 14:39

ivo_isarevich, Proszę nie pisz dużą literą ,a po za tym moje gratulacje i fajnie opisałeś swą przygodę.
stu6-60 - 30-10-08, 14:50

ivo_isarevich napisał/a:
NIE SŁYSZAŁEM BY POBYT W SIATCE MÓGŁ SZCZUPAKOWI ZASZKODZIĆ. Konkretny przypadek szczupłego w niewoli był uwarunkowany tym że chciałem je ZWAŻYĆ - zapytaj miejscowego sklepikarza, gdyż własnej wagi nie miałem.

Chcesz mi powiedziec ,ze po zakonczeniu wedkowania zabrales ryby do sklepu, tam je zwazyles i ponownie pojechales nad wode aby je wypuscic :!: :?:
Nawet jesli tak bylo to chyba sam nie wierzysz ,ze obylo sie to bez uszczerbku na kondycji ryb :!: Miales chlopie sporo szczescia bo gdyby twe wyczyny zobaczyl Gardai lub czlonek lokalnego klubu wedkarskiego to musial bys wymyslec lepsza bajeczke aby dali Ci wiare :???:
Pozdro-Radek.
P.S. Wspolczuje pojazdu :!: :twisted: .

Tomaszek - 30-10-08, 15:37

Czy któryś z kolegów bywały w Cork może mi polecić najbardziej wypasiony sklep wędkarski w tym mieście?

http://www.cfb.ie/fishing...eshops/cork.htm

Chodzi mi o to żeby był wyposarzony w klamoty na rekiny (200lb drut i tym podobne) oraz żeby był czynny w sobotę.

artech - 30-10-08, 18:01

ivo_isarevich, Gratuluję pięknych rybek !! Dwie ponad metrówki w jeden dzień to dopiero wyczyn. Ja niestety ani jedną nie mogę się pochwalić.
A co do postępowania z rybkami to koledzy powyżej mają rację.
Jeszcze jedna prośba panowie, zanim wciśniecie "wyślij" przeczytajcie jeszcze raz post, na który odpowiadacie i potem jeszcze raz ten, który zamierzacie wysłać :wink: A będzie mniej nieporozumień i scysji na forum

yonek - 30-10-08, 22:07

Tomaszek, Z twojej listy chyba tylko ten" T.W. Murray& Co Ltd" może Cię zainteresować. Niestety nie wiem czy dokładnie to czego szukasz tam będzie . W sobotę oczywiście otwarte.
Tomaszek - 30-10-08, 22:11

Może być nie z listy, jak znasz inny warty polecenia.
MaciekC - 31-10-08, 20:55

Wybrałem sie dzis wieczorem do Malahide z zamiarem złowienia pierwszego w życiu seabssa. Wiatr juz nie był tak silny jak wczoraj i dało sie rzucać.
W sklepie wędkarskim polecono mi woblery powierzchniowe storma. napotkałem niespodziewany problem. Co 8-10 rzutów plątała mi się żyłka przy kołowrotku. nie wiem czy to słona woda czy efekt różnej siły ciągu przy zwijaniu (falowanie) ale bylo to naprawde denerwujące. Po ciemku wiącać co chwile wobler w wilgoci i zimnie nie jest przyjemne. Czy tez macie takie problemy? Złowić nic nie zowiłem. Musze teraz zrozumieć te całe pływy bo chyba bez tego ani rusz

Tomaszek - 31-10-08, 23:45

A co to za kołowrotek?
Homegeon - 01-11-08, 00:02

W Morzu Irlandzkim występuje Sea Bass :?: :shock:
kiziek29 - 05-11-08, 01:12

wow i wiele innych ryb,a jak sie postarasz to zobaczysz delfiny lub foki i to z brzegu
Tomaszek - 05-11-08, 08:30

No to się Homegeon obudziłeś :mrgreen:
tomek104 - 05-11-08, 11:36

Tomaszek napisał/a:
No to się Homegeon obudziłeś

:lol: :lol: :lol: :lol:

Homegeon - 05-11-08, 19:32

:lol: tak jakoś wyszło :mrgreen:
co roku jeżdżę do Dublinu na wakacje i nie przyszło mi do głowy że na wschodnim wybrzeżu także jest sea bass :)

MaciekC - 05-11-08, 23:12

Mam w pracy dziadka który złowil seabassa ale nie na spinning ale ze tak powiem z gruntu


A kołowrotek mam najzwyklejszy ze stałą szpulą. Uzywam go juz z 8 lat. Przy łownieniu szczupaka żyłka mi sie nie plątała

pabloswidnik - 08-11-08, 00:59
Temat postu: na grunt
witam
a na jaka przynetę złowił? jak coś wiesz napisz więcej.Ja wędkuje w Ira ale na jeziorkach , jezdzę ze znajmomym z Roysa z Teple Bar wyniki naprawdę dobre.pozdrawiam

tomek104 - 08-11-08, 22:47

Ja dzisiaj solidnie zmokłem na Corrib'ie. Tak jeszcze w tym roku nie dostałem...
I nawet szczupaki też się gdzieś pochowały. Z trola na salmo perch 12 cm trafił się łosoś- ładny ale nie w czas...
Fotki z oczywistych względów nie wklejam :wink:
Jutro powtórka. A co, jak moknąć to na maksa :mrgreen:

stu6-60 - 09-11-08, 14:28

Wczoraj od 12-tej do 4-tej na Howth. Tylko male rdzawce na filecika, na sandeel-a zero bran :!: .niestety na lowisku wciaz "kreca" sie foki :!: :sad: .Myslalem ze zmieniaja miejsce pobytu wraz z migracja makreli :!: :?: .
Pozdro-Radek.
P.S. Gdzie u diabla jest "Carcharodon carcharias" :!: :wink:

Tomaszek - 09-11-08, 14:39

Cytat:
P.S. Gdzie u diabla jest "Carcharodon carcharias"

Zdygał...

tomek104 - 09-11-08, 16:28

stu6-60 napisał/a:
Gdzie u diabla jest "Carcharodon carcharias" :!: :wink:

On jest, tylko ostatnio bierze na kukurydzę :wink:

tomek104 napisał/a:
Jutro powtórka. A co, jak moknąć to na maksa :mrgreen:

... no i zmokłem... nowa kurtka nieprzemakalna, była nieprzemakalna- do czasu :???:

Tomaszek - 09-11-08, 17:14

A co to za kurtka?
tomek104 - 09-11-08, 19:27

Nie jakaś tam markowa, ale myślałem że da radę. No cóż trzeba kupić scierre. .
Tomaszek - 09-11-08, 20:20

Bardzo polecam musto. http://www.musto.com/ Naprawdę nie tylko doskonałe materiały i wykonanie ale i przemyślamy krój.
MaciekC - 11-11-08, 17:33

pabloswidnik - dziadek łowił na kraba w malahide w miejscu gdzie rzeka wpływa do morza.
tomek104 - 11-11-08, 18:11

Tomaszek napisał/a:
Bardzo polecam musto
,
Ale kolory mają jakieś takie... chyba że coś mi umknęło.
Nie mają nic w bardziej "wędkarskich" barwach?

MaciekC - 11-11-08, 21:52

Właśnie wróciłem z Malahide. nowy kołowrotek Shimano Catana (tanszy model) , zamiast żyłki nowa plecionka. Skutek ten sam - plątająca sie plecionka co kilka rzutów. Ryb nie było. Łysy świecił pełną parą . Jaki to ma wpływ na seabassa ? podejzewa najgorsze :
)

Tomaszek - 12-11-08, 06:59

@MaciekC
Ja zauważyłem że łysy zawsze bardzo dobrze wpływał na barania basów.

@tomek104
Widziałeś nie raz na zdjęciach. Moja jest poprostu niebieska. No faktycznie, camou nie mają... Poszukaj w BPS jeśli takich kolorów szukasz.

gooral - 14-11-08, 00:49

MaciekC napisał/a:
Co 8-10 rzutów plątała mi się żyłka przy kołowrotku. nie wiem czy to słona woda czy efekt różnej siły ciągu przy zwijaniu (falowanie) ale bylo to naprawde denerwujące. Po ciemku wiącać co chwile wobler w wilgoci i zimnie nie jest przyjemne. Czy tez macie takie problemy? Złowić nic nie zowiłem. Musze teraz zrozumieć te całe pływy bo chyba bez tego ani rusz


HI nowy jestem (mieszkam w bray) mieszkam w irl 3 lata i tyle wedkuje tutaj(90% spinning, 5% grunt 5% morze).
co do twojego problemu to mialem tak samo po pierwszym w zyciu uzyciu plecionki.
jesli przy nawijaniu zylki na kolowrotek nie naprezysz jej nalezycie to po x rzutach zylka nawijana na kolowrotek pod obciazeniem (po rzucaniu ciezka przyneta) jest badziej napieta niz nawoje pod spodem i poprostu wnika pomiedzy glebsze zwoje i przy wyrzucie splatanie gotowe - ja wlasnie dla tego skonczylem uzywac plecionke i zostaje przy zylkach.
Chyba, ze cie kiepsko zrozumialem??

kiziek29 - 14-11-08, 05:11

mam taki sam problem z plecionka,kupilem sobie kolorowa zeby wiedziec ile wyrzucam no i sie dowiedzialem ze stracilem 100 metrow po plataniu sie po kilku rzutach.Czy zylka ma tez takie fazy?Lowie z plazy no i staram sie rzucac jak najdalej,rekord to okolo 150 metrow na plecionce.Kolowrotek do dalekich rzutow cormoran+shimano alivio 4.50m ciezar 170gr+zestaw surfcastingowy
tomek104 - 14-11-08, 11:48

Kurczę chłopaki, chciałbym Wam pomóc, ale nie wiem skąd biorą się wasze problemy z plecionkami. Mnie splątanie plecionki przy rzucie się jeszcze nie zdarzyło. Nawet w nocy, gdzie łatwiej popełnić jakiś błąd. Ale to fakt, że nawijanie plecionki z nierównomiernym naprężeniem, powoduje jej niewłaściwe ułożenie na szpuli, co może prowadzić do splątań.
gooral - 14-11-08, 12:27

Koledzy moglibyscie mi pomoc z wyborem pory roku/lowiska/przynety morskiej.
Lowisko w okolicach dublin>wicklow.
Probowalem x razy z brzegu i lodzi a efekty mizerne.
przy ujsciu liffey/sandymount lapaly sie kraby ciagle
a mullet (czy jak tam tym rybom co wplywaja do liffey na odplywie) mialy nas w du...
na co one i jak biora?
howth kilka razy na trupka/ragworm/paternoster/spinning efekty niemal zerowe
dun laoghaire rag worm same male flatfishe i jeden dogfish
dalkey z lodki x razy paternoster raz 33 makrele w 2h najczesciej o kiju lub kilka ryb
wexford z lodzi paternoster/spinning 0 efektow (kalamarnica i male makrele).
Co i gdzie uzywac by cos zlapac? do tej pory na 2 wedki (ja +kumpel) kilkadziesiat/ponad sto wedkarskogodzin ;) a efekty spakowalbym do wiaderka i zjadl na kolacje (no moze poza tym pojedynczym przypadkiem 33 makrel);)

tpe - 15-11-08, 00:05

8, 10 i 20 lbs PP spinninguję w oceanie 2 lata, bardzo często również w nocy i splątanie plecionki zdarzyło mi się ze dwa razy (zaraz po nawinięciu nowej PP na szpulę, po kilku rzutach nie miałem już problemów). Używam TP 3000 XTR i Stradica 4000 FH. Być może nawijacie za dużo plecionki na szpulę kołowrotka.
malenstwo - 16-11-08, 10:48

tomek104 napisał/a:
... no i zmokłem... nowa kurtka nieprzemakalna



Zobacz sobie ten zestaw http://www.tandembaits.co...p&productid=628

Posiadam troche inny model ale jestem bardzo zadowolony.

maniek - 16-11-08, 16:50

malenstwo napisał/a:
Posiadam troche inny model ale jestem bardzo zadowolony.
Z tym zadowoleniem przy firmie TB jest różnie :wink:
MaciekC - 16-11-08, 19:51

Dziś wyprawa na szczupaka.

6 godzin sniningu/4 luda/ 0 szczupaka.

Byłbym moze troche zły ale pogoda była wyśmienita od samego wschodu słońca. Wiatru nie było i słoneczko :)

Tabuny autochtonów z mrożonymi makrelami. Widziałem jak wyciągają 4 szczupaki. A my nic.

Plecionka splątała sie tylko raz - moze to rzeczywiście falowanie morza powoduje rożne napięcie żyłki/plecionki na kołowrotku a to splątania przy rzucie.

stu6-60 - 16-11-08, 21:49

Lads, czytaliscie o irysku, ktory wybral sie na szczupaki w okolicy Legan Co.Longford.
Planowal polowic w rzece Inny ale podwyzszona i zmacona woda uniemozliwiala lowy, wiec zaczal (wraz z kumplem) oblawiac pobliskie jeziorka. Za przynente posluzyl mu maly( 5cm) Wiggle Wart. W pierwszym jeziorku-zero, w drugim maly szczupak za to w trzecim lowi sie teczak 7.26lb( czyli okolo 3,5kg!!!),63cm dlugi i majacy w obwodzie 38cm!!! Ale polow :!: :shock: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 16-11-08, 22:02

U mnie weekend ze szczuplym. Wczoraj 17 sztuk, dzisiaj 40 :!: (w dwie osoby). Łączna waga dzisiejszych rybek ok. 180- 190 kg :!: :!: Łowy życia :mrgreen:
Fotki i opis jutro...

maniek - 17-11-08, 09:46

tomek104 napisał/a:
Wczoraj 17 sztuk, dzisiaj 40 :!: (w dwie osoby). Łączna waga dzisiejszych rybek ok. 180- 190 kg
:shock: Szacun i graty ,a rączki nie bolały :wink: :razz:
pio - 17-11-08, 12:42

tomek104 napisał/a:
Wczoraj 17 sztuk, dzisiaj 40
pare sezonów by ty obdzielił :) )
oohhh - 17-11-08, 21:02

tomek104 napisał/a:
Wczoraj 17 sztuk, dzisiaj 40
:shock:
Tylko pogratulowac :wink: [quote]

tomek104 - 18-11-08, 00:26

Oto kilka fotek. Tylko z niedzieli, bo w sobotę największy miał z 5 kg, więc nie było co fotografować :wink:

Rano złowiliśmy kilka ryb z trolingu na płocie mrożonki, ale za dużo było zamieszania, więc zostaliśmy tylko przy spinie. Brały bardzo agresywnie, najlepiej na slidera tygryska. Im później, tym większe, jak zaczęła się robić szarówka złowiłem dwie ponad metrówki, (prawie jedna po drugiej- bo jedna 90-tka, wcisnęła się pomiędzy...) To na dobre rozbudziło nadzieję na prawdziwego krokodyla. Dzień się kończył, a nie chcieliśmy spływać po zmroku. Niestety "mamuśki" chyba nie doganiały sliderów, bo co co chwilę holowaliśmy ryby w granicach 4-6 kg. Dzień zakończył się jednak mocnym akcentem, bo kolega w końcu wyjął szczupaka dnia- 113 cm, 13 kg.
Moje największe to dwie siostry 105 cm, 9.25kg i 104cm, 9.1kg.
Najwięcej było ryb z przedziału 70- 90cm, kilka pomiędzy 95-100cm, choć trafiły się ze dwa 50-taki...(że też nie bały się wychylić :mrgreen: )

artech - 18-11-08, 00:42

tomek104, gratulacje. Wynik nie osiągalny chyba nie tylko w naszym kraju :shock: :shock: :roll:
pio - 18-11-08, 09:01

:shock: :shock: :shock: gratulacje!!!!
Tomaszek - 18-11-08, 09:17

No pięknie tomek104, moje szczere gratulacje!
Supersobi - 18-11-08, 09:35

@tomek104 gratulacje. Piękny połów :razz: . Jak głębokie było łowisko?
tomek104 - 18-11-08, 10:39

Supersobi napisał/a:
Jak głębokie było łowisko?

1.8m do 2.5m, najwięcej ryb z 2m-2.2m

Supersobi - 18-11-08, 10:45

No prosze, czyli typowe do jerkowania, fajne. Jeszcze raz gratulacje.
tpe - 18-11-08, 12:04

Gratulacje!!! Czy fotki wstawiłeś? Coś ich nie widzę...
A tak przy okazji, czy można na tym łowisku pożyczyć łódź i przespać się w jakimś B&B?

tomek104 - 18-11-08, 13:14

Fotki na poprzedniej stronie :mrgreen:
Masz PM...

tpe - 18-11-08, 13:39

Wow!!! dopiero teraz mi się otworzyły. Tomaszek to łowisko chyba ma większy potencjał od Allua? Chyba mamy pewniaka jeżeli chodzi o przyszłoroczny urlop ;-)
kaczor1200 - 18-11-08, 18:36

tomek104, wielkie gratulacje. Dla mnie to "nawet" taka 90-ka to marzenie :roll:
stu6-60 - 18-11-08, 18:36

tomek104, szczerze zazdroszcze i szczerze gratuluje :!: :smile:
Skrobnij cos wiecej o lowisku :!: Wiem ze "taka" wode chcemy miec dla siebie ale to nie Polska, nikt Ci sie nie zwali i nie wylowi tych "oczekiwanych" :smile: :wink:
Jesli mimo wszystko "masz leki" to skrobnij "cos" na "priwa". Poprzegladam stronki w necie, pozbieram namiary, oszacuje odleglosc.... :smile:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 18-11-08, 23:00

stu6-60 napisał/a:
Skrobnij cos wiecej o lowisku

Radek, "jeziorko" koło domu, 44000 akrów powierzchni, 365 wysp (stałych, nad wodą niezależnie od poziomu wody) 45 km długości w linii prostej... :wink:

arek_glogow - 19-11-08, 09:26

tomek104, szkoda że nie koło Lubina :evil:
stu6-60 - 19-11-08, 18:05

tomek104 napisał/a:
Radek, "jeziorko" koło domu

He, he i wszystko jasne :wink: . A szczerze wyznam , ze myslalem o tym co jest "wyzej' :smile: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 19-11-08, 21:23

arek_glogow napisał/a:
tomek104, szkoda że nie koło Lubina :evil:

A pewnie że szkoda...
stu6-60 napisał/a:
A szczerze wyznam , ze myslalem o tym co jest "wyzej' :smile: .

Na to co "wyżej" przyjdzie jeszcze czas... a zwłaszcza na taką jedną, słynną zatokę :wink:

A tymczasem...
Dzisiaj "powtórka z rozrywki". Tym razem tylko 24 sztuki, (wiem, wiem, nie narzekam :wink: ), we dwóch.
Tym razem pogoda zupełnie inna i ryby też mniejsze. Dwie największe to 95cm i 96cm. W sumie cztery ryby przekroczyły 90cm, było też kilka "glutów" w granicach 50cm- 60cm. Reszta pomiędzy...





A tu ciekawostka. Oto czym się żywią tutejsze szczupaki,(i jeszcze uderzył w 15 cm jerka...). Ten pstrąg, a raczej jego ogon wystawał mu z przełyku. Była to ryba ok. 45 centymetrowa. Szczupak musiał się wkurzyć, że pozbawiliśmy go obiadu :wink: Czy w takiej sytuacji jakaś przynęta może być za duża?


maryaChi - 20-11-08, 14:36

Jakos nie widze tego pstraga ;) Chyba nie wstawiles zdjecia, albo forum gdzies cos zgubilo po drodze.
tomek104 - 20-11-08, 18:37

Cytat:
Jakos nie widze tego pstraga

Ja widzę... :wink: a fotka przecież jest. Powyżej są trzy, tak?

tomek104 - 20-11-08, 20:27

maniek napisał/a:
tyle tylko że się nie otwierają ,przynajmniej u mnie nie.


Kurczę, nie wiem czemu... u mnie są cały czas na ekranie... :shock:

tpe - 20-11-08, 20:46

U mnie też nie widać tych fotek.
stu6-60 - 20-11-08, 20:48

Nie ma fotek, nie ma :!: :shock: :???:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 20-11-08, 21:01

http://c.wrzuta.pl/wi98/1...180XHWhSO8&ft=f

http://c.wrzuta.pl/wi1425...cb1mYYpXtp&ft=f

http://c.wrzuta.pl/wi1589...zlMYUQP6R5&ft=f

a teraz?

Supersobi - 20-11-08, 21:14

ani widu ani słychu
stu6-60 - 20-11-08, 21:23

Kupa ta "wrzuta", wklej to jak każdy-przez fotosik :!: :smile:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 20-11-08, 22:19

Teraz muszą być...
maniek - 20-11-08, 22:24

No i są ,piękne :razz: Tomek graty .
stu6-60 - 20-11-08, 23:06

No tak, lepiej bylo jak ich nie bylo :!: :wink: :smile:
Gr raz jeszcze :!:
Pozdro-Radek.

DAWID - 22-11-08, 20:19

o kurde to sie nazywa połowić GRATULACJE! normalnie raj na ziemi masz w tej irlandi tomek104!!!! :mrgreen:
bboobb - 22-11-08, 22:24

tomek104, po prostu nie wiem co powiedzieć :?: :???: Pozostaje jedynie zorganizować jakiś wypad na wyspę aby móc przezyć coś takiego i nacieszyć się na żywo takim widokiem, u nas to chyba już niemożliwe :cry: Ale to chyba dopiero w przyszłym roku. Moż esię uda :???:
yonek - 24-11-08, 22:37

czy ktoś z szanownych kolegów wędkował póżną listopadową porą na Lough Allua
:wink:

Supersobi - 24-11-08, 22:41

kurcze jak dostałem powiadomienie z tematu Irlandia już się bałem, że Tomek znowu wrzucił ze 30 grubych szczupłych :razz:
"bałem" - że nie bedzie można spac po nocach :wink:

tomek104 - 24-11-08, 23:29

yonek napisał/a:
czy ktoś z szanownych kolegów wędkował póżną listopadową porą na Lough Allua

Dzyń, dzyń... Tomaszek, do Ciebie... :wink:

Supersobi napisał/a:
już się bałem, że Tomek znowu wrzucił ze 30 grubych szczupłych

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Niech tylko popłynę... :wink:
jak na razie wiatry przeszkadzają :evil: , no i trzeba trochę popracować, bo jerki się kończą :wink:
A tak serio, to w niedzielę już mieliśmy płynąć- nawet wstałem o 6, po "ciężkiej" nocy w night club'ie.... :wink: . Na miejscu wodowania okazało się, że się po prostu nie da :cry:
Jakieś "wichry syberyjskie" opanowały jezioro. Chciał, nie chciał, 30 min później już byłem z powrotem w ciepłym łóżku... listonosza jeszcze nie było... :lol:

Supersobi - 24-11-08, 23:35

tomek104 napisał/a:
listonosza jeszcze nie było... :lol:

a co się dziwisz .. załatwił swoje i poszedł dalej :wink: :wink: :mrgreen: :mrgreen:

tomek104 - 24-11-08, 23:56

Taki listonoszek- szybcioszek :mrgreen:
stu6-60 - 25-11-08, 01:39

Supersobi napisał/a:
a co się dziwisz .. załatwił swoje i poszedł dalej
tomek104 napisał/a:
Taki listonoszek- szybcioszek

Lads zalatwcie to "po mojemu" :!: . Wszystko mu wolno z wyjatkiem dotykania...wedek :!: :wink: .
Pozdro-Radek.

tpe - 26-11-08, 19:05

yonek napisał/a:
czy ktoś z szanownych kolegów wędkował póżną listopadową porą na Lough Allua
:wink:


Tomaszek w u.r. złowił późna jesienią kilka szczupaków na kopyto 6. Wg. Grega najlepsza zimowa przynęta na szczupaki w tym jeziorze to makrela z gruntu.

P.S. Miałem tam łowić we wtorek, ale skład mi się wykruszył..., a samemu nie chciało się jechać 160 km w jedną stronę.

yonek - 26-11-08, 20:11

Zastanawiam się czy o tej porze jest sens brodzenia w wodzie wśród trzcin na płytszej wodzie czy lepiej wynająć łódkę i pospiningować na głębszej wodzie. Dni teraz krótkie a więc najlepiej zaczynac krótko przed świtem i próbowac do zmroku?Nie znam tej wody a parę dobrych rad chętnie posłucham

pzdrw

tpe - 26-11-08, 20:27

Chcesz brodzić w Allua? To prawie samobójstwo...Allua to zb. zaporowy, w jednym miejscu jest 0,5 m wody, a metr dalej...5m. To naprawdę bardzo niebezpieczne.
Zdecydowanie prościej jest pożyczyć lodź od Grega. Szybko, bezpiecznie i tanio - 30e za łódź z silnikiem spalinowym (5 euro dodatkowo-echosonda).

Tel. do Grega 02647151

P.S. Pamiętaj, że na Allua wszystkie szczupaki muszą wrócić do wody ;-)

yonek - 26-11-08, 22:19

thx za info...rozumiem że wyciągałeś tam szczupaki
Supersobi - 26-11-08, 22:35

tpe napisał/a:
30e za łódź z silnikiem spalinowym (5 euro dodatkowo-echosonda).

ale taniocha :shock: :shock: w tej irlandii to jest jednak życie :wink: :wink:

tpe - 26-11-08, 22:50

yonek napisał/a:
thx za info...rozumiem że wyciągałeś tam szczupaki


Kilka tam z Tomaszkiem wymęczyliśmy, niestety nie za wielkie, max. 85 cm. Ale trzeba było wiedzieć tego, który mi spadł...

Na początek dobrym rozwiązaniem jest wynajęcie Grega jako przewodnika.

yonek - 26-11-08, 23:08

tpe napisał/a:
Ale trzeba było wiedzieć tego, który mi spadł...


Jak go wyciągnę to ...pozdrowię go od Ciebie :razz:

yonek - 30-11-08, 20:33

Moje pierwsze spotkanie z wodami Allua przywitało mnie piękną słoneczną choć mrożną pogodą.
yonek - 30-11-08, 21:08

Wrzuciłem wodlery i poleciałem w patyki na spotkanie zębatego. Rybka słabo współpracowała tylko jeden pistolet 55 cm( maluszek poszedł spowrotem do wody zgodnie z tutejszym prawem) Dobre i to na początek. Zimno wygoniło pewnie rybki na głębiny .
tomek104 - 30-11-08, 22:40

Fajne klimaty na tym Allua- trzeba odwiedzić. Tylko trochę daleko. No i ryby widać są :wink:
U mnie weekend stracony...praca :evil:

tomek104 - 08-12-08, 23:14

A miało być tak pięknie...
Sobota
Zaliczyliśmy próbę nocnego polowania na szczupale. Oczywiście nic nie złowiliśmy,(oprócz jednego, który padł podczas płynięcia na wysepkę) ale było fajnie, choć zimno. Ognisko i kiełbaski uratowały sytuację. Zmyliśmy się po 22, bo podczas tego "niebrania" ustaliliśmy plan na rano :twisted:
Niedziela
Dostałem największe baty w życiu :cry:
Ogólnie było fajnie- popstrykałem trochę fotek i nawet złowiłem 3 szczupaki. Jeden glutek, piątka i szóstka. I nawet byłbym zadowolony, gdyby nie fakt, że kolega złowił 27 sztuk. :evil: W tym 22 ryby powyżej 5 kg :!: Największy 8.3kg, cztery ósemki, kilka siódemek, szóstek i tak dalej.
Ale cóż, następnym razem będzie lepiej :lol:

maniek - 09-12-08, 09:45

tomek104, No ładnie ,ładnie, sobie poczynacie w tej Ira. Gratulacje dla ciebie i dla kolegi .
pabloswidnik - 09-12-08, 10:26
Temat postu: :))
gratulacje :razz:
stu6-60 - 12-12-08, 13:41

Ale masz chlopie zaparcie :!: .Ja przez ostatnie mrozy nawet nie myslałem o wedkowaniu :!: :wink: . Byliscie na jednej lodce!? Wedkowaliscie ta sama metoda !? To powiedz mi jakim cudem ten Twoj "kolo" przez caly czas potrafil ukryc "na co lowi" :smile:
A pwaznie to sam juz nie wiem czy zazdroscic Ci "zebatych" czy...Congerka :wink:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 12-12-08, 13:56

stu6-60 napisał/a:
Ale masz chlopie zaparcie :!: .Ja przez ostatnie mrozy nawet nie myslałem o wedkowaniu :!: :wink:

A pewnie, bo przecież nocka w maju, a tym bardziej latem, to nuda...
stu6-60 napisał/a:
Byliscie na jednej lodce!? Wedkowaliscie ta sama metoda !? To powiedz mi jakim cudem ten Twoj "kolo" przez caly czas potrafil ukryc "na co lowi" :smile:

Jedna łódka, jedna metoda, ta sama przynęta. Tak więc nic nie musiał ukrywać...
Drugi kolega stwierdził: "A wiesz gdzie On te łapska w nocy trzymał?" To chyba tajemnica sukcesu :mrgreen:
stu6-60 napisał/a:
A pwaznie to sam juz nie wiem czy zazdroscic Ci "zebatych" czy...Congerka :wink:

Niczego :!:
Ale jak=kiedy, złowię pstrąga pow. 10 lbs, to będzie coś :razz:

stu6-60 - 16-12-08, 00:20

No jak tam lads, lecicie do kraju zlowic karpia :?: :wink:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 16-12-08, 18:24

Na Święta, nie, za to lecimy na Sylwestra- złowić troć :mrgreen:
tomek104 - 26-12-08, 20:27

Dzisiaj ostatni wypad przed urlopem.
Pogoda dopisła, ryby tak sobie :wink:
Złowiliśmy po dwa szczupłe i kilka okoni.
Największa ryba ok 5.5kg, drugi ok 4kg. Simon miał trójkę i jack pike'a







Wszystkie szczupaki z trola na martwe płocie, okonie na małe kopytka...

Krzysiek SZAMAN - 07-01-09, 20:30

Witam wszystkich mam na imie Krzysiek mieszkam w Dundalk a lowie przewaznie na jeziorze Muckno w Castleblayney ok. 30 km od Dundalk droga N53, na spinning przewaznie szczupaki ale ostatnimi czasy tak jak by zamarlo, wczesniej lowilem rownierz na rzece Castletown River pstragi lecz sezon sie skonczyl :cry: ,poczekam do wiosny , czasami w sezonie wakacyjnym robie wypad na makrele na Greenore .Po przeczytaniu paru postow na tym forum zamierzam cos wiecej w tym kierynku zrobic, a szczegolnie w polowach morskich z plazy jak i z lodzi. :razz: .Mysle ze jak ruszy sezon to podziele sie swoimi uwagami i obserwacjami.dzieki
Pozdrawiam Krzysiek :smile:

cinek1979 - 07-01-09, 20:47

witaj Krzysztofie......na naszym zacnym forum :cool:
Krzysiek SZAMAN - 07-01-09, 21:23

Dziekuje za cieple przywitanie Marcinie z Brzegu :grin: :mrgreen:
stu6-60 - 08-01-09, 02:28

Krzysiek SZAMAN, witanko. Jeśli masz niedaleko do "jakiejs" plazy to atakuj plastugi. Zima to na nie najlepszy czas :!: . Oczywiscie jak mroz troszke odpusci :wink: .
Pozdro-Radek.

Krzysiek SZAMAN - 08-01-09, 12:08

stu6-60, jak myslisz jakie miejsce dokladniej bedzie odpowiednie ,mam dojscie do plaz piaszczystych kamienistych i gdzie wystepuje duzo osadow rzecznych tzn tam gdzie rzeka wpada do morza .Jaka przyneta lowic i na jaki zestaw ??Jak na razie z tymi przynetami to krucho w sklepie poza "mrozonymi rybkami" sa jeszcze czerwone robaki.Dzisiaj pojade na maly rekonesans z aparatem i popstrykam pare fotek w czasie odplywu jak i przyplywu.Zeby bardziej okreslic to jakie sa tu miejsca, moze to pomoze.Dzieki za odpopwiedz :grin:
stu6-60 - 08-01-09, 13:50

Krzysiek SZAMAN, na stronce sa podstawowe info o wedkowaniu w morzu w IRE
http://www.cfb.ie/fishing_in_ireland/sea/maps.htm
z tego co podaja to Twoja okolica jest atrakcyjna wedkarsko w sezonie letnim ,ale podaja miejsca wystepowania plastugowatych oraz dorsza a te wiadomo ze najlepiej lowic z brzegu zima. Pisza takze ,ze "krucho" z pozyskiwaniem przynent naturalnych.
Osobiscie zaryzykowal bym z "ragami" oraz krabami. Te powinienes dostac w wedkarskim sklepie. Co do lepszych namiarow na miejscowki to sprobuj polowic w polecanych na w/w stronce miejscach. No a potem to juz metoda prob i bledow, krok po kroku sukcesy same przyjda. Zwlaszcza ,ze za nie caly miesiac juz...Wiosna :!:
Pozdro-Radek.

Krzysiek SZAMAN - 08-01-09, 18:21

stu6-60, Dzieki za porade :wink: .Bylem juz dzisiaj nad morzem i szukalem pod kamieniami ciekawostek :?: :!: i znalazlem male "ragi" ok 6 cm ,duzo malych krabów i to rożnych gatunków wielkosc ich nie przekraczala 1€ .Tak po za tym natknalem sie na 2 male babki , krewetke i cos na ksztalt wegozyka ok 7cm ale nie wiem co to za gatunek niestety nie zrobilem zadnych zdjec :evil: ,baterie mi padly po 20min pracy,ale co sie od wlecze to nie uciecze.Znalazle plaze gdzie jest bardzo urozmaicona tzn. po jednej stronie kamieny cypel ktory jest zalewany podczas przyplywu wciagniety w morze ok 100 m a zaraz obok piasek takze mysle ze pierwszy wypad tam nastepnym razem zrobie zdjecia i sie z wami podziele.
Krzysiek SZAMAN - 09-01-09, 16:12

Oto zdjecia tej plazy i portu w Dundalk http://picasaweb.google.com/SZAMAN25 :wink:
Krzysiek SZAMAN - 11-01-09, 16:05

Bylem dzisiaj w GYLES QUAY na pirsie niedaleko Dundalk , glebokos mierzona podczas odplywu ok 4.5-6.0 m przy pirsie ,takze w glab morza troche glebiej :grin:Przybylem na miejsce rano ok 1- 2h przed kulminacja przyplywu czyli ok 8:30 ,wiatr w strone ladu dosc silny ,bardzo wysokie fale z "grzywami", kolor wody kawa z mlekiem ,dzien wczesniej byla bardziej klarowna.Na przynete posluzyl sandeel mrozony (ragi nie moglem dostac teraz w sklepie bo nie ma na nie sezonu :?: )i kraby ,wczsniej zlapane na odplywie, rezultat zerowy :sad: ,poza prysznicem w postaci rozbijajacych o pirs i przelewajacych sie fal ,dobrze ze malem zestaw nieprzemakalny :mrgreen: ale nie rezygnuje spróbuję przy lepszych warunkach pogodowych :lol: .Lapalem zestawem surfcastingowym.
4motion - 11-01-09, 20:57

Widzę że ostro się zawziąłeś. Mi to się kompletnie nie chce dziś cały dzień u nas leje i wieje nawet do samochodu nie chce mi się iść.

Pozdrawiam

stu6-60 - 11-01-09, 21:31

4motion, he,he 'mam to samo" :!:
Pozdro-Radek.

Krzysiek SZAMAN - 13-01-09, 16:58

Witam dzis odwiedzilem nowe miejsce na jeziorze Muckno rezultat sami ocencie http://picasaweb.google.com/SZAMAN25/Szczupaki# 2 godzinki spacerku z wedka. Pare fotek i dwa filmiki .
tomek104 - 13-01-09, 19:21

Super szczupłe- tak trzymaj :mrgreen:
Krzysiek SZAMAN - 13-01-09, 20:33

tomek104 napisał/a:
Super szczupłe

Jak na razie to tylko jeden, z rożnych stron sfotografowany ,ale pierwszy w tym sezonie .Takze sezon na szczuple dla mnie juz otwarty.

cinek1979 - 13-01-09, 21:01

Krzysiek SZAMAN, jak na irlandie to ledwie wymiarowy pistolet :mrgreen: :cool: ....ale brat gratulacje życiowej rybki....
tomek104 - 13-01-09, 23:06

cinek1979 napisał/a:
jak na irlandie to ledwie wymiarowy pistolet

A pewnie, tutaj woblera trzeba za drzewem zakładać, bo metrówki same z wody wyłaża :wink:
A tak serio, to jak kiedyś będziesz miał okazję się przekonać, to zobaczysz, że nawet w Irlandii wcale nie tak łatwo o porządnego szczupłego... :lol:

artech - 14-01-09, 01:13

Krzysiek SZAMAN, ładny szczupaczek, gratuluję. Ale sponiewierałeś go okrutnie przed wypuszczeniem :???:
stu6-60 - 14-01-09, 02:14

tomek104 napisał/a:
nawet w Irlandii wcale nie tak łatwo o porządnego szczupłego...

Tak,tak swiete slowa :!: :wink: Mamy jednakze ten komfort wiedzac, ze "One" tu sa :smile:
Pozdro-Radek.

cinek1979 - 14-01-09, 07:54

tomek104, miałem okazje sie o tym przekonać ,że wcale nie łatwo o większego szupaka ale mniejszych takich do 65-70 nałowiłem sie naprawde sporo do tego pstrągi i duuużo okoni.....stosunek godzinoryby w irlandi i w Polsce mniej więcej 10:1 dla przykładu w trzy godzinki Tam łowiem kilka pstrągów kilka okoni i ..zawsze powiesił sie jakiś sześćdziesiątak szupak.....pozdrawiam i z łezką w oku wspominam tamte nie tak odległe czasy.....
Krzysiek SZAMAN - 14-01-09, 17:20

artech napisał/a:
Krzysiek SZAMAN, ładny szczupaczek, gratuluję. Ale sponiewierałeś go okrutnie przed wypuszczeniem
hmm :?: :???: , staralem sie bardzo na niego uwazac i jak najkrócej trzymac go z dala od jego srodowiska , wkoncu nie codzien mozna spotkac sie z tak piekna ryba,a jezeli chodzi o te rany na jego boku to musze powiedziec ze juz taki byl jak go wyjąłem z wody :sad: wiec mysle ze i tak ze mna nie mial zle ,jeszcze na dowidzenia dostal buziaka
tomek104 - 14-01-09, 18:07

Krzysiek SZAMAN napisał/a:
jeszcze na dowidzenia dostal buziaka

A tfuuuuuu... :wink:
I jak ona biedna teraz do tarła przystąpi... :?:

yonek - 15-01-09, 22:01

Krzysiek pisz jakie przynety i techniki używasz , jakie miałeś stany pogody ,czas i miejscówki opisuj to pozwoli nam też się nacieszyć Twoimi sukcesami
pzdrw

Krzysiek SZAMAN - 16-01-09, 11:48

Wybrałem się 13-go , na szczęście nie pechowy :grin: , około godziny 12 na sprawdzenie nowych miejsc na jezioro Muckno od strony Concra Wood tuz przed Castleblayney droga N53 http://picasaweb.google.c...806153021519858 http://picasaweb.google.c...833803774454866 na załączonej mapce widać .Pogoda dopisała :razz: był lekki wiaterek z północnego zachodu ,słonecznie z przejściowymi zachmurzeniami , stan wody był nieco obniżony niż zwykle .
Po zmontowaniu wędki ,Shimano Beast Master 3.00m cw. 20-50g ,na kołowrotek Mistrall Tournament 3000 (na zakup jego skusiło mnie to ze posiada 3 szpulki zapasowe o różnej wielkości) nawinięta najzwyklejsza żyłka 0.20 mm. Zacząłem obławiać płytsze rejony tej zatoczki na rożnego rodzaju rippery i twistery bez większych rezultatów :???: .W końcu przeszedłem na poczciwe i sprawdzone obrotówki :idea: , po kolejnym rzucie i stanowisku założyłem jaxonowska srebrna obrotówkę z hologramem nr 3(na zdjęciu widać ) i ok 10-15 m ode mnie plus to ze wchodziłem do wody ok 10 m by moc wygodnie jak I większy teren obłowić, poczułem silne uderzenie :?: ........... I wtedy się zaczęła zabawa odjechał kilkakrotnie w ciemna otchłań jeziora wyciągając przy okazji kilka metrów żyłki,gdy już ukazał się moim oczom :shock: udało mu się raz wyskoczyć ponad powierzchnie wody :o ,później już mu na to nie pozwoliłem :cool: .Zacząłem powoli wycofywać się w kierunku brzegu by moc go bezpiecznie podebrać ,zabawa trwała ok 5-10 min po czym wyciągnąłem go z wody trochę przy tym trudu było ale wszystko się udało .Po sesji zdjęciowej powędrował z powrotem do wody z myślą ze przyprowadzi prababcie bądź starsze rodzeństwo :wink: .Po całym tym"spotkaniu" sprawdziłem jeszcze parę stanowisk bez większych sukcesów lecz bogatszy w nowe doświadczenia jak I nowe miejsca .

stu6-60 - 18-01-09, 11:40

No jak tam lads, podkusilo kogos wczoraj :wink: :smile: .
Pozdro-Radek.

yonek - 18-01-09, 18:27

zdążyłem z jednym pistoletem przed nawałnicą na Allua...dawno takiej fali na jeziorach nie widziałem
tomek104 - 18-01-09, 18:43

Ja dzisiaj blank.
Walka z wiatrem, falami i silnikiem, który nie chciał się słuchać. Wytrzymałem ze trzy godziny... :wink:

roofmaniak - 20-01-09, 15:20
Temat postu: Gdzie nad morze w okolicach Dublina?
Witam !!!

Jestem nowy na forum wiec sie przedstawie:

Na imie mam Radek i tak sie stalo ze akurat przebywam w dublinie, w zwiazku z tym chcialem zapytac gdzie sa dobre miejsca (tak zeby pospiningowac z brzegu) na morzu w okolicy Dublina.

Ostatnio mam straszna ochote wybrac sie na ryby (wiem ze pogoda jeszcze nie taka jak trzeba), ale uzupelniam w tym czasie wiadomosci na temat polowow ryb na morzu itp.

Powiem szczerze ze nie mam doswiadczenia w polowach morskich - zlowilem kilka rdzawcow, dlatego tez rozne porady i metody polowu mile widziane.

Acha czy wiecie moze gdzie mozna znalezc przepisy na temat polowow w morzu I JAKIS KATALOG Z GATUNKAMI RYB MORSKICH WYSTEPUJACYCH U WYBRZEZY IRLANDII

Jeżeli macie sie czym podzielic to serdecznie zapraszam i z gory dziekuje za wszelkiego rodzaju informacje.

:) :):):):):):):):):):):):):):):):)

Krzysiek SZAMAN - 20-01-09, 21:45

Witaj Radek na forum !!! :mrgreen:
Ja niedawno tez zacząłem coraz bardziej nakręcać sie :twisted: na morze, jak na razie kompletuje sprzęt . Kolega stu6-60 polecił mi te oto stronę http://www.cfb.ie/fishing_in_ireland/sea/maps.htm sa tam opisane regiony i łowiska.
Jeżeli chodzi o ryby jakie występują w Irlandii to ta stronka z opisami powinna ci pomoc http://www.sea-angling-ir...en%20list.htm#C

roofmaniak - 20-01-09, 22:38

dzieki serdeczne juz zagladam na te stronki:)

pozdrawiam

stu6-60 - 21-01-09, 01:34

roofmaniak, witanko. Jest na rynku książka 'Wedkarstwo morskie w Irlandii",ma przystepna cenę -20 E. Morskich 'wyjadaczy" pewnie nie zaiteresuje ale dla kogos kto rozpoczyna "morska" przygode jest w sam raz. Opis gatunków ryb wystepujacych w irlandzkich wodach, metody i miejsca polowu ,a wszystko "podparte" fotkami.
Do tego opisy naturalnych przynent i sposoby ich pozyskiwania. Na koniec 'namiary" na łodzie oferujace wedkarskie wyprawy. Mysle ,ze na ubogim w podobne publikacje irlandzkim rynku ta pozycja jest godna uwagi. Do kupienia w kazdym irlandzkim "empiku".
Pozdro-Radek.

Nielat - 22-01-09, 20:21

Wedkuje ktos w okolicach Galway? Szukam jakis ciekawych miejsc szczupakowych. Pzdr.
roofmaniak - 22-01-09, 22:38

Hej !!!

dzieki za info z ta ksiazka. Teraz w weekend wybiore sie do jakiegos shoping centre i sprobuje znalezc ta ksiazke - wielkie dzieki jeszcze raz!

roofmaniak - 24-01-09, 00:39

Witam.

Mam jeszcze jedno pytanie:

czy sa jakies gatunki ryb morskich na ktore trzeba uwazac, sa niejadalne, lub cos podobnego - bo tak sie zastanawiam na jakie ryby uwazac przy polowach na morzu?

pozdrawiam.

stu6-60 - 24-01-09, 01:41

roofmaniak, jesli chcesz miec pewnosc co do walorow kulinarnych to zerknij do lodowy w pierwszym lepszym markecie i bedziesz mial pewnosc ze dana ryba nadaje sie do konsumpcji. Osobiscie jadam tylko te z "worka" :smile: .
A co do ostroznosci to jak zapewne wiesz wszelkie skaleczenia spowodowane przez rybie kolce,zeby itp, goja sie dosc dlugo. a spowodowane przez ryby morskie...bardzo dlugo :!: :wink: . Uwazaj wiec na wszelkiego rodzaju kolce (wszelkie Raje),zeby (prawie wszystkie rybska :smile: ) a czasem takze na skore (popularny "piesek").
Rekawiczki i cazki powinny stanowic czesc wyposazenia :!: :smile: .
Pozdro-Radek.

Krzysiek SZAMAN - 24-01-09, 23:23

Dziś ponownie wyprawa na Muckno :grin: wypróbować nowego feedera i trochę porzucać za szczupłym .Już z samego rana mały problem z autem :???: tzn. trochę przymroziło, jak na Irlandię mooooocno tak ze drzwi nie dały się otworzyć :cry: ale nie rezygnowałem , po chwili wypróbowałem tutejsza metodę na mróz tzn. ciepłą woda (chyba koledzy z Irlandii wiedza o czym mowie, taki widok tutaj nie jest rzadkością ) i było już po kłopocie. Dojazd na miejsce już nie był tak kłopotliwy. Sprawdziłem kilka miejsc bez większych rezultatów :sad: , ale chyba wszyscy których spotkałem tez nic dzisiaj nie połowili w jednym miejscu było ok 10 wędek :shock: nastawionych na pike'a i oczywiście 5 zapalonych wędkarzy i nic przez cały dzień . Jedni łapali typowo na grunt z makrela na końcu , a inni zestawem z "żagielkiem" ,który wędrował po jeziorze ok 100-150 m od ich stanowisk :?: pierwszy raz z czymś takim się spotkałem ,lecz tez bez rezultatów. Jutro tez jest dzień :wink: i nowa przygoda tyle tylko ze w inne miejsce.
A jak tam u kolegów :?:

stu6-60 - 24-01-09, 23:54

U mnie "familiada" :wink: . Pokrecilismy sie po Malahide. Mnie najbardziej interesowala plaza "na przewezeniu". Spotkalem tylko jednego wedkarza-spinningiste. Oblawial ujscie przy pomocy blystki-pirka.. Nie pytalem o rezultaty,bo sam nie znosze gdy ktos zadaj mi podobne pytania :smile: .
Pozdro-Radek.

yonek - 26-01-09, 22:08

U mnie nuda ...kolejny wyjazd na Allua i tylko jeden obywatel dał sie nabrać na wirówkę Algii .

pzdrw

tomek104 - 29-01-09, 19:52

sinus napisał/a:
chyba że sam okazawszy skruchę odbędziesz pielgrzymkę pokutną na ryby... :mrgreen: :lol: co udokumentujesz fotorelacją :!:

tomek104 napisał/a:
No dobra... skoro muszé to pojadé juz na te ryby... :wink:


No i musiałem spełnić obietnicę- nie bez przyjemności :mrgreen:
Padło w sumie 5 ryb- mi udało sie skusić trzy, koledze dwie.








sinus - 29-01-09, 20:03

tomek104 napisał/a:
No i musiałem spełnić obietnicę- nie bez przyjemności :mrgreen:

piękne esoxy - gratuluję udanych łowów
jedno pytanie tylko - jak wygląda kwestia tarła szczupaków w ire, czy przypada na podobny czas jak w polsce :?:

tomek104 - 29-01-09, 20:26

Tutejsze szczupłe zaczynają harce pod koniec lutego, a kończą w kwietniu. Jak widać na zdjęciach ryby są nie wytarte, a woda jeszcze zimna- 3,5- 4,5 stopnia. Jak zimno się utrzyma to do marca się nie wytrą...
Krzysiek SZAMAN - 30-01-09, 09:50

tomek104, Gratulacje przez duże G :shock: :twisted: , aż sam nie mogę się doczekać wypadu na rybki może na weekend, a co do tej pielgrzymki dobry pomysł :lol: muszę spróbować
stu6-60 - 04-02-09, 14:43

No jak tam lads, jest ktos jeszcze na wyspie :!: :?: :smile:
U mnie posucha wedkarska glownie przez aure :sad:
A ten dowcip znacie :?: (tak ku pokrzepieniu serc) :wink:
Przychodzi polak do agencji pracy i pyta:
Jest jakas praca ???
Panienka sprawdza oferty i....
Jest, 700EURO na tydzien, samochod sluzbowy, telefon,laptop.
Pani zartuje !!!!
To Pan zaczal !
Pozdro-Radek.

4motion - 04-02-09, 18:49

jesteśmy ale pizga niesamowicie jak nie śnieg to deszcz albo grad!! Heh ogolnie masakryczna pogoda.
stu6-60 - 16-02-09, 13:12

No a jak tam "dublinersi", zaczeliscie juz sezon na Blessington Lake !??? Pytam ,bo wracajac wczoraj z wycieczki w gory 'zahaczylem" o okolice jeziora i przy "drugim" moscie natknalem sie na wedkujacych. Typowi "niedzielniacy" dziarsko wymachiwali teleskopami z zastawem splawikowym !!!! Przymierzam sie do jeziorka juz....piaty rok i zawsze "cos" jest atrakcyjniejszym lowiskiem. Moze w tym roku :smile: .
Link do mapki i bardzo !!!!, podstawowych info o jeziorze.
http://www.discoverirelan...CategoryID=1077
Pozdro-Radek.

Birol..irl - 25-02-09, 19:21

:wink: Witam wszystkich dzis sie podłaczyłem pod forum jest ktoś może z okolic SLIGO?Byle do wiosny...chociaż widze że co nie którzy juz wytargali ładne szczupłe.POZDRAWIAM WSZYSTKICH maniaków wedkarstwa
stu6-60 - 25-02-09, 19:51

Birol..irl, witanko. Choc jestes "z daleka" :wink: to ciesze sie bo juz myslalem ,ze zostal tylko kolega 4motion, i ja :smile: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 25-02-09, 20:53

Ja też czasem jestem :wink:
Birol..irl, witaj :mrgreen:

Birol..irl - 25-02-09, 21:24

Dzieki za odzew,no googlowałem Radek prawie pod Dublinem :roll: ale Tomek Galway to juz jakaś stowka :mrgreen: Mam pytanie do Tomka ,czy masz jakieś doswiadzenie w łowieniu pstragów i czy znasz jakieś fajne miejsca bo z tej dziedziny jestem ciemny i jeszcze nie pobrobowałem tego bakcyla.....szczupłe,rdzawce itp... zaliczone.pozdro(na nastepny tydzień postaram sie wrzucić jakieś foty z wypraw :wink: )
Krzysiek SZAMAN - 25-02-09, 21:27

Witam po dłuższej przerwie ale za dużo spraw było na głowie :cry: i za mało czasu na rybki :sad: . Ale co sie odwlecze to nie uciecze... :wink: . Znalazłem stawik, komercyjny, niewielkich rozmiarów niedaleko Knockbridge około 12km od Dundalk droga R171. Zarybiony jest karpiami i nie tylko .Pozwolenie za jeden dzień łapania 7.5 e oczywiście wszystkie rybki wracają z powrotem do wody.Na weekend wybiorę sie popstrykać parę fotek i możne nawet popróbować wiosennych karpików.
A jak tam u kolegów wyniki?????

Ps. Witaj na forum Birol..irl .
I ja również czasami tu jestem :mrgreen:

4motion - 26-02-09, 23:40

stu6-60 napisał/a:
Birol..irl, witanko. Choc jestes "z daleka" :wink: to ciesze sie bo juz myslalem ,ze zostal tylko kolega 4motion, i ja :smile: .
Pozdro-Radek.


Zaglądam czasem ale jakoś ostatnio na wędkowanie mnie nie ciągnie może jak się cieplej zrobi nie jestem fanem takich sportów ekstremalnych a jezior to tu w mojej części żadnych raczej nie ma.

stu6-60 - 26-02-09, 23:46

4motion, przegladales ostatni numer "Irlandzkiego wedkarza' !??
Opisuja lowisko z Twoich stron-Hook Head. Cos mi sie zdaje ,ze Ty tez Tam wedkujesz!?
Pozdro-Radek.

4motion - 27-02-09, 12:09

Nom mam mapke niby hooka z łowiskami muszę zobaczyć ta gazete jest w tesco?
stu6-60 - 27-02-09, 17:03

4motion napisał/a:
jest w tesco?

Powinna byc na stoisku 'gazetowym" a jesli nie to sprawdz w "duzym" gazetowym kiosku lub odpowiedniku naszego EMPIK-u. Pospiesz sie ,bo z poczatkiem marca wyjdzie nr na...kwiecien :wink: .
Pozdro-Radek.

Krzysiek SZAMAN - 01-03-09, 13:00

Odwiedziłem owe łowisko być może jeszcze za wcześnie :???: .Rozmawiałem z właścicielem łowiska i z tego co się dowiedziałem to to iż nie ma tam za wiele karpi :sad: (w zeszłym roku widział ich kilka jak się wygrzewały ok 5 szt. sadzać po rozmiarach jakie pokazywał myślę ze ok 5-8 kg i jeszcze się dowiedziałem iż nikt ich nie złowił także pole do popisu otwarte :twisted: ), pogoda nie dopisała i tak po kilku godzinkach musiałem się zwinąć bez większych rezultatów :sad: może pod koniec marca się tam jeszcze raz wybiorę jak będzie cieplej ale z wcześniejszym nęceniem stanowiska, czas pokaże, a jak na razie powrót do spinningu i na szczupłe.
Birol..irl - 01-03-09, 21:31

Witam wszystkich.Jak niedziela mineła był ktoś pomoczyć kija?w mojej czesci dzis słonecznie było pojechałem na klify do Ballycatle(sa nad Ballina) pykałem jakieś 2godz i nic :shock: pikerki na zestawy makrelowe cisza jescze trzeba poczekac troszke,ale cwiczyć trzeba zeby nie wyjsc z wprawy heh... gdzie to lato.pozdro :smile:
Birol..irl - 01-03-09, 22:21

Chciałem wstawic fote ale cos zamotałem ;) jutro sprobuje
arthrawn76 - 03-03-09, 12:41
Temat postu: witam
Witam. A czy ktoś łowi w morzu w Irlandii Północnej...
arthrawn76 - 03-03-09, 18:08

I pytanie :) dla mnie ważne :) na co teraz można łowić w morzu...makrela, krewetki...czekam na propozycje :) pozdrawiam a w niedzielę nocne manewry nad wodą :)
tomek104 - 03-03-09, 18:33

Po pierwsze witaj na forum.
Po drugie- i nie odbierz tego jako złośliwość albo ignorancje, ale poszukaj trochę w tym temacie. To co Cię interesuje już było, a poza tym 49 stron to jeszcze nie tak dużo... :wink:

arthrawn76 - 03-03-09, 23:30

Kolego :) CZYTAM z ogromnym zawzięciem - stronka po stronce mam już za sobą połowę, ale w zasadzie szukam informacji na temat połowów teraz...i może nie mam szczęścia, ale na taką informację nie trafiłem jeszcze...ale cierpliwy jestem bardzo :)
4motion - 04-03-09, 15:58

Jest napewno i to wiele razy czytaj dalej.:)
arthrawn76 - 04-03-09, 20:37

a może jest jakaś mapa łowisk Północnej Irlandii - Południowej ... sporo ...będę wdzięczny za informację :)
4motion - 04-03-09, 22:48

Słabo szukasz jest gdzieś w tym wątku. :)

Wystarczyło cofnąć dwie strony i proszę http://www.cfb.ie/fishing_in_ireland/sea/maps.htm

Szukaj a naprawdę dużo tu znajdziesz.

arthrawn76 - 04-03-09, 23:18

wiem, jak wspomniałem łowiska Irlandii Południowej są opisane a ja szukam Północnej Irlandii Antrim Derry... chyba, że już naprawdę nie potrafię odszukać...na tej mapce są aktywne wszystkie linki dotyczące południa a północy tylko te, które są powiedzmy wspólne... szukam szukam i nadal cisza :) niestety nie mam jeszcze rozeznania dotyczącego nazw miejscowości czy łowisk :) i pomoc kolegów byłaby bardzo bardzo potrzebna a jak na razie dowiaduje się, że nie umiem szukać, czytać itp...a to chyba nie o to chodzi. Szukam informacji o łowiskach w Irlandii Północnej, jeśli któryś z kolegów chce pomóc będę bardzo wdzięczny. A jeżeli pomoc ma się ograniczyć do stwierdzenia, że nie chce mi się, nie czytam itp to po prostu zostaw to kolego dla siebie. Dziękuję...
stu6-60 - 05-03-09, 01:34

arthrawn76, to chyba dwie najlepsze stronki o wedkowaniu w NIhttp://www.geographia.c...eland/ukifish1.
htmhttp://www.seafishingni.co.uk/
Ale "miejscowek" musisz Sam poszukac :wink: .
Pozdro-Radek.

tomek104 - 05-03-09, 10:28

arthrawn76 napisał/a:
na tej mapce są aktywne wszystkie linki dotyczące południa a północy tylko te, które są powiedzmy wspólne...

A to dlatego, że Irlandia północna, to inne państewo. Szukaj na stronach UK.
arthrawn76 napisał/a:
chyba, że już naprawdę nie potrafię odszukać...

Chyba tak, :wink: to wyskakuje jako pierwsze po wpisaniu w google "antrim fishing"
http://www.touristnetuk.c...shing/index.asp

a to po "northern ireland fishing"
http://www.geographia.com...nd/ukifish1.htm

stu6-60 - 05-03-09, 12:17

arthrawn76, to teraz masz nadmiar "info" :smile: .
Pozdro-Radek.

arthrawn76 - 06-03-09, 00:04

Koledzy bardzo dziękuję :) :):)
stu6-60 - 07-03-09, 18:24

Dzis wypadzik na "szare kamienie".Pogoda rano nawet ,nawet, niestety przez godzinke nie doczekalem sie brania. temperatura wody chyba jeszcze ponizej zera :wink: .
Pozdro-Radek.

arthrawn76 - 09-03-09, 21:34

tomek104 napisał/a:

A to dlatego, że Irlandia północna, to inne państewo. Szukaj na stronach UK.


tak na marginesie Ja to wiem, zadałem pytanie dotyczące Irlandii Północnej...nie południowej...takie wieczorne sprostowanie...

i dwudniowe spotkanie z pstrągami :) mam za sobą wczoraj 4 w tym jeden bardzo bardzo przyzwoity a dziś 2 :) przy następnej okazji umieszczę fotki :)

i nadal będę wdzięczny za informacje na temat połowów w morzu - brzeg...na kuter dopiero w kwietniu...

tomek104 - 09-03-09, 21:53

A tam morze... dawaj fotki kropków :wink:
stu6-60 - 11-03-09, 22:45

pytanko : czesto na zachodnim wybrzezu(glownie klify),mozna spotkac niewielkie betonowe "szopki". Wielkoscia nie roznia sie od autobusowej wiaty. Maja "okna" oraz wejscie do wnetrza ,ale ani sladu "stolarki" czy tez jakichkolwiek "mebli".
Wiecie moze CO TO i do czego sluzy(sluzylo) !???
Pozdro-Radek.

MaciekC - 22-03-09, 22:06

witam

A co tam na barrow? Mnie sie udało wreszcie powędkować na tej rzece. Oto efekt

http://img293.imageshack....e=szczupak3.jpg

Pojechałem w ciemno. Miałem tylko niepewne info ze licencje moge kupic u kontrolera juz nad wodą. No i przyfarciło się. 30e i karteczka jest.
Z tego co ciekawego z niej wyczytałem. - zakaz łowienia na białe robaki, 4 sztuki pstrąga można zabic. Nic na temat leszcza okonia czy szczupaka.
80% czasu próbowałem złowić pstrąga lub okonia na małe woblerki - mini okoń , mini pstrąg, żuczek, jakis robal - i nic. Po raz pierwszy byłem na pstrągowej rzece i przyznam sie ze nie wiem jak sie za te ryby zabrać. Podpowiecie mi cos?

http://img514.imageshack....e=szczupak4.jpg

pozdrawiam

cinek1979 - 23-03-09, 14:40

łowiłem w irl. pstrągi na obrotówki nr 1 meppsa blak fury jak i złoto w czerwone kropki ,nie wiem dlaczego nie chciały naszych Polskich woblerków,najczęściej sprawdzało sie prowadzenie wachlarzem w poprzek rzeki,na rzekach szukaj bystrzy chociaż pstrągi są również w wodzie wolniej płynącej to jednak najwięcej brań jest właśnie tam, pora dnia nigdy nie miała znaczenia zawsze brały ..bo były ..znaczy nadal są bo 95 procent wypuszczałem..
stu6-60 - 23-03-09, 17:53

MaciekC napisał/a:
Mnie sie udało wreszcie powędkować na tej rzece.

A na jaki odcinek wykupiłes licencje :?: .
Pytam ,poniewaz nie pasuje mi cena( ja placilem 25 E), w dodatku info jest "ciut" inne a mianowicie: kazdy pstrag ponizej 11 cali musi wrocic do wody
: wolno lowic tylko na jedna wedke
:wolno zabrac 4 szt pstraga ,ktory spelnia wymiar( vide pkt 1.)
:nie wolno stosowac bialych robakow,ale jedynie przy polowie pstraga
:zabrania sie polowu na zywa rybke
Sa jeszcze punkty dotyczace samej licencji,respektowania praw wlasnosci gruntow itp.
Rowniez jest pelen plan zawodow ,ktore odbeda sie w tym roku a podzielone sa na trzy dyscypliny: polow szczupaka, splawik i pstrag(mucha).
Pozdro-Radek.

MaciekC - 23-03-09, 19:14

Licencja jest z klubu Belin a ich woda to odcinek na południe od Monasterewin.

http://img440.imageshack....ge=licencja.jpg

Widać ze za te 5 euro nadpłaty dostałem prawo do zaszlachtowania mniejszego pstrąga :d

Muszę popróbować na te małe wirówki. A właśnie - przy połowie pstrąga używacie stalek? Sporo szczupaka ponoć z tej rzece a nie wiem czy taka stalka nie odstrasza pstrąga. Moze poszukać w sklepie jakichś super cienkich "stalek" ?

stu6-60 - 23-03-09, 21:26

MaciekC napisał/a:
Licencja jest z klubu Belin a ich woda to odcinek na południe od Monasterewin.

he,he moja jest z klubu w Monasterevin i "graniczy" z Toim rejonem polowow :wink: .
Wiem,że klub "na poludnie od Monasterevin" wrecz "zasypal" rzeke pstragiem a na dodatek wlasnie w tym rejonie uchodza do Barrow trzy BARDZO pstragowe rzeczki :!:
Jesli juz lowiles w Barrow to wiesz ,ze rzeka jest dostepna do wedkowania wlasnie teraz a w okresie letnim "zarasta". Ponowny czas dostepnosci rozpocznie sie pozna Jesienia. A co do szczupakow,to zdecydowanie dominuje w rzece. Wszelkie zaglebienia sa przez niego wlasnie opanowane, podobnie ujscia rzeczek. Znacznie czesciej bedziesz sie z "nim" wlasnie spotykal niz z pstragiem :wink: .
Pozdro-Radek.

MaciekC - 24-03-09, 23:58

Może uda mi sie byc nad wodą w tym tygodniu. Szefowa zamiast płacić za nadgodziny daje wolne. I to wolne trzeba by wykorzystać.
Tylko nadal nie wiem czy do obrotówki nr 1 zakładać tam stalke czy nie.

stu6-60 - 25-03-09, 19:11

MaciekC napisał/a:
Tylko nadal nie wiem czy do obrotówki nr 1 zakładać tam stalke czy nie.

Moim zdaniem....nie zakladaj. Raczej oblawiaj te miejscowki,ktore daja szanse na "kropka"( kamienne rafy,progi ,bystrzyny).
Nie do konca wiem skad jestes ,ale jesli chcesz "uganiac" sie za pstragiem to wybierz sie nad rzeczke ,ktora uchodzi do Barrow w polowie drogi miedzy Monasterevin a Athy.
Najatrakcyjniejszy jest odcinek "pod prad" od drogi M-A. Rzeczka nie jest we wladaniu zadnego klubu,wiec nie ma problemu z licencja. Na pierwszy rzut oka mozesz byc rozczarowany, ale wlasciciel sklepu wedkarskiego w M. ,zapewnial mnie iz jest to najlepszy pstragowy ciurek w srodkowej IRE !!!
Pozdro-Radek.

MaciekC - 25-03-09, 20:11

Mieszkam w dublinie.
Decyzja zapadła. Jadę jutro na cały dzień. Ma lać i ma być zimno :D
Zakupiłem 3 meppsy 0 i 1 i będę się bawił. nabazgram jak mi poszło.

MaciekC - 26-03-09, 22:43

No to wróciłem. Zmeczony.

Pojawilem sie nad woda o 11stej.
http://img523.imageshack....e=widoczek1.jpg
http://img230.imageshack....e=widoczek2.jpg

Pierwsze 2 godziny nic. Gdy juz tracilem nadzieje 2 metry od mojej przynety wyskoczyla nad wode spora troć. Wykonalem w to miejsce 3 rzuty i nic. hmm moze poszla wyzej. Rzucilem pod prąd. Szarpniecie uff jest! Poszarpalo - puscilo. Cholera! kolejny rzut. Uderzenie - jest! Po chwili na brzegu ląduje szczupaczek. Cholera miala byc troć!

http://img264.imageshack....e=pistolet1.jpg

Siedziałem na tym odcinku - 500m - jeszcze 6 godzin!

http://img164.imageshack....mage=sztuka.jpg

Z kazdym braniem juz widzialem ta upragniona troć.

http://img164.imageshack....age=sztuka2.jpg

http://img102.imageshack....e=pistolet2.jpg

Zmarzlem, zmoklem ze 3 razy ale bylo warto.

Nastawialem sie na pstrąga. Małe obrotowki i woblerki nie skusily kropków.
Mysle ze te kropki z zarybienia juz dawno zostaly wycięte przez szczupaka :)

stu6-60 ta rzeczke musze kiedys sprawdzić :) Myślalem ze dziś to zrobie ale ta skacząca trotka mnie przykuła do rzeki az do wieczora.

stu6-60 - 01-04-09, 02:33

Ciepelko sprawilo,ze ruszyly sie kanalkowe Karpiki. Przy prawie bezwietrznej pogodzie moglem sobie popatrzec jak przeszukuja dno i podbieraja jedzonko ...kaczkom :wink:


Pozdro-Radek.

malenstwo - 03-04-09, 19:53

Witam Wszystkich! Czy ktoś wie gdzie w okolicy Galway dobrze poszukać kropków :?: Myślałem o rzece Cong, czy ktoś tam już łowił:?:
tomator71 - 11-04-09, 20:05

Witam Panowie ! Jestem tutaj nowy i mam na imie Tomek .
Mieszkam w Dublinie od 4 lat i do tej pory nie zlowilem Kongera !
Zazwyczaj lowie na wschodnim wybrzezu ale bywam tez na zachodzie ( Zatoka Galway,Black head) i na poludniu (hook head i dunmore east).
Mam pytanie czy o tej porze roku mozna zlowic kongera i czy jest to mozliwe na wschodnim wybrzezu?
Od czasu do czasu wynajmujemy lodz na roundstone , tam sa niezle polloki , mamy w tej chwili 3 osobowa zaloge i gdyby ktos mial wolne miejsce na lodce to sie chetnie doloczymy!
Czytalem wczesniejsze posty na temat kongerow i slinka mi cieknie na mysl o tej rybce !
Pozdrowienia dla kolegow po kiju Tomek!

arthrawn76 - 14-04-09, 11:44

Mam koledzy pytanie :) ostatnio nad wodą obserwowałem Irysów łowiących na morzu/oceanie zestawem ze spławikiem. Widziałem ideę tego zestawu :) plus minus wyglądał tak: żyłka główna - przepon długości ok 1,5 m dołączony do zestawu za pomocą krętlika. Haczyk, ogranicznik - spławik - ogranicznik - na tym półtorametrowym przeponie. Pytania dwa :)
1. Czy tym zestawem można łowić także nocą? czy nie ma to najmniejszego sensu :)
2. Jeśli ten zaobserwowany zestaw jest "wadliwy" proszę o inną propozycję :)

pozdrawiam

_henryk - 14-04-09, 12:47

Witam wszystkich!

Mam pytanie odnośnie sprzętu i przynęt do połowu z brzegu na morzu. Mieszkam w pobliżu Dun Loaghaire. Planuje połów z pomostów (głównie West Pier) oraz z brzegu w kierunku Dalkey.

Mimo, że wszyscy, łącznie z panem w lokalnym sklepie doradzają mi zakup sprzętu do połowu na grunt na początek, ja wolałbym spining. Łapie dla przyjeności, lubie pospacerować z wędką. Tyle, że nie chciałbym kupić wędki i tylko z nią chodzić, dobrze było by od czasu do czasu coś złapać. No i tu właśnie chciałbym zasięgnąć jakiejś rady. Być może ktoś z was łowił już na tym terenie i będzie w stanie powiedzieć mi w jaki sprzęt (wędka, kołowrotek, żyłka, przynęty zakupić). Oraz ogólnie wprowadzi mnie w sposób połowu na tym terenie (jak rzucać przynęty). Ogólnie rzecz biorąc wszystkiego po trochu.

Wstępny budżet to 70 - 100e. W miejscowym sklepie wypatrzyłem sobie spining Abu Garcia o wyrzucie do 40g + kołowrotek Mitchela, lub multi Abu. Ale z tego co tu czytam na forum to chyba trochę za delikatny sprzęt na tutejsze połowy. Moje dotychcasowe doświadczenie zdobywałem na rzekach i jeziorach lubelszczyzny gdzie łowiłem na spiningi których czułość nie przekraczała 30g. Nie jestem zawodowcem, ale nie chiałbym też śmiesznie wyglądać nad wodą dlatego prosze o jakaś rade.

Pozdrawiam! :)

4motion - 14-04-09, 21:02

arthrawn76 napisał/a:
Mam koledzy pytanie :) ostatnio nad wodą obserwowałem Irysów łowiących na morzu/oceanie zestawem ze spławikiem. Widziałem ideę tego zestawu :) plus minus wyglądał tak: żyłka główna - przepon długości ok 1,5 m dołączony do zestawu za pomocą krętlika. Haczyk, ogranicznik - spławik - ogranicznik - na tym półtorametrowym przeponie. Pytania dwa :)
1. Czy tym zestawem można łowić także nocą? czy nie ma to najmniejszego sensu :)
2. Jeśli ten zaobserwowany zestaw jest "wadliwy" proszę o inną propozycję :)

pozdrawiam


Poczytaj tutaj .

Cytat:
Witam wszystkich!

Mam pytanie odnośnie sprzętu i przynęt do połowu z brzegu na morzu. Mieszkam w pobliżu Dun Loaghaire. Planuje połów z pomostów (głównie West Pier) oraz z brzegu w kierunku Dalkey.

Mimo, że wszyscy, łącznie z panem w lokalnym sklepie doradzają mi zakup sprzętu do połowu na grunt na początek, ja wolałbym spining. Łapie dla przyjeności, lubie pospacerować z wędką. Tyle, że nie chciałbym kupić wędki i tylko z nią chodzić, dobrze było by od czasu do czasu coś złapać. No i tu właśnie chciałbym zasięgnąć jakiejś rady. Być może ktoś z was łowił już na tym terenie i będzie w stanie powiedzieć mi w jaki sprzęt (wędka, kołowrotek, żyłka, przynęty zakupić). Oraz ogólnie wprowadzi mnie w sposób połowu na tym terenie (jak rzucać przynęty). Ogólnie rzecz biorąc wszystkiego po trochu.

Wstępny budżet to 70 - 100e. W miejscowym sklepie wypatrzyłem sobie spining Abu Garcia o wyrzucie do 40g + kołowrotek Mitchela, lub multi Abu. Ale z tego co tu czytam na forum to chyba trochę za delikatny sprzęt na tutejsze połowy. Moje dotychcasowe doświadczenie zdobywałem na rzekach i jeziorach lubelszczyzny gdzie łowiłem na spiningi których czułość nie przekraczała 30g. Nie jestem zawodowcem, ale nie chiałbym też śmiesznie wyglądać nad wodą dlatego prosze o jakaś rade.

Pozdrawiam! :)


Wiem że to wiele stron ale poczytaj dokładnie ten wątek a wiele sie dowiesz.arthrawn76 ty też poczytaj.

Pozdrawaim

stu6-60 - 15-04-09, 02:32

_henryk, witanko, metode polowu sprecyzowales ,pozostaje tylko pytanie "na co" bedziesz sie glownie nastawial. Jesli wylacznie na labraksy to "od biedy" sprzet ,ktory upatrzyles moze wystarczyc, choc te 40g. to(jak dla mnie) ciut za malo !!!
Na spotkanie z bass-em w porcie raczej nie licz, bardziej prawdopodobne jest spotkanie z rdzawcem, choc do okazow nie bedzie nalezal !!! pamietaj ,ze Labraksy to glownie plaze !!! a Pollack-y skalki !!! Zakladam ,ze lowienie Makreli odpada ,bo to dobre dla dzieci, "niedzielniakow" i...miesiarzy !!! bass-y to "wyzsza szkola jazdy", wiec doswiadczenie co do miejsc, czasu polowu i przynent najlepiej zbieac osobiscie.
Co do Rdzawcow, uzyj za przynente bordowych lub rozowych worms-ow lub pomaranczowych twisterrow. Przynenta winna byc uzbrojona dlugim hakiem a obciazenie ulokuj na oddzielnym przyponie. Taki morski "pater-noster". Podobnie uzbroj przynente naturalna- sand eel-a. Wtedy nie zapomnij obwiazac martwej rybki elastilem, co znacznie wydluzy jej czas pozostania na haku a rybom calkowicie nie przeszkadza. Ciezar olowiu dobiez do glebokosci lowiska i odleglosci na jaka masz zamiar zarzucac zestaw. Pamietaj,ze Rdzawce przebywaja w poblizu skal ,gdzie penetruja pas wody w poblizu glonow w poszukiwaniu pokarmu. I najwazniejsze: dokladnie sprawdzaj czasy plywow, gdyz woda w czasie odplywu moze byc "martwa' aby "ozyc" w czasie gdy "morze rosnie" !!!
Powodzonka !!!
Pozdro-Radek.

arthrawn76 - 15-04-09, 07:22

Kolego, a może zamiast tworzyć pusty post na pół strony warto udzielić kolegom krótką odpowiedź!! Każdy z nas zadał pytanie po to aby otrzymać odpowiedź od kogoś kto tą metodę konkretną stosował. Czy myślisz, że nie szukałem??!! Jesteś w błędzie!! Szukam i nadal będę szukać, ale potrzebuję wskazówek od doświadczonych - myślałem, że od tego jest forum. Widać jestem w błędzie.
Kolejny kolega pewnie nie zakupi sprzętu, bo pomyśli, że brać wędkarska (na całym świecie bardzo pomocna) jak wyjeżdża za granicę jest mało wspierająca i nie pomoże wybrać mu odpowiedniego sprzętu....
Czyżby obawiasz się, że w dwójkę wyłowimy ryby w Twoim akwenie??

pozdrawiam

stu6-60 - 15-04-09, 12:20

he,he relax lads, rozumiem 4motion, czesto bowiem zdaza sie iz ktos wpada na forum i nie sprawdziwszy informacji ktore sie na nim znajduja rzada odpowiedzi na zadane pytania, choc przy dokladnym sprawdzeniu zapewne znalazl by wiecej niz szuka :wink:
...ale rozumiem takze _henryk, i arthrawn76, ,wszakze po to jest forum aby podyskutowac, wymienic uwagi i"polowic" :wink:
...nie ma wiec sensu toczyc swarow i przemawiac sie ,ku uciesze tym ktorzy...pozostali w kraju :!: :twisted:
Pozdro-Radek.

4motion - 15-04-09, 15:07

arthrawn76,
Co ty się tak pienisz?
Normalnie Tobie odpisałem, jak by Ci się chciało i byś przeglądną ten wątek to znalazł byś odpowiedzi na wszystkie twoje pytania!
Niczego się nie obawiam, ciesze się jak spotykam naszych którzy nie są "mięsiarzami". Poprostu co pewien czas ktoś tu zagląda i zadaję takie same pytania.

tomek104 - 15-04-09, 17:33

Dum, dum, dum... :wink:
Chłopaki- widać, że dawno na rybach nie byliście :wink:
Ryby biorą, a Wy zaczynacie grać w "A ty- a ty...." :mrgreen:

arthrawn76 - 15-04-09, 22:01

4motion napisał/a:
arthrawn76,
Co ty się tak pienisz?
Normalnie Tobie odpisałem, jak by Ci się chciało i byś przeglądną ten wątek to znalazł byś odpowiedzi na wszystkie twoje pytania!
Niczego się nie obawiam, ciesze się jak spotykam naszych którzy nie są "mięsiarzami". Poprostu co pewien czas ktoś tu zagląda i zadaję takie same pytania.


eh odbijamy tylko piłeczkę - bez sensu TO!! a można mi było udzielić krótkiej odpowiedzi...

tomator71 - 15-04-09, 22:25

Witam! A ja dwa tygodnie temu bylem na dunmore east ale tam martwa woda ale w ten sam dzien bylem w slade kolo hook head i tam byly tylko 3 dogfishe . A co u Panów ? Pozdrowienia. Tomek
_henryk - 16-04-09, 00:04

stu6-60 dzięki śliczne za odpowiedź. Z góry przepraszam jeżeli kogoś uraziłem moim pytaniem, starałem się jak najbardziej sprecyzować o co mi chodzi, tak by odpowiedź była jak najdokładniejsza i jestem niezwykle zadowolony. Zupełnie nie rozumiem tej dyskusji która nastąpiła później. Nie chciałbym nikogo urazić, jako że jestem tu nowy, ale po prostu wydaje mi się bez sensu odsyłanie kogokolwiek do lektury 80 stron forum dyskusyjnego :(

Co do wędki koniec końców zakupiłem spining Abu Garcia SilverMax wraz multiplikatorem Abu Ambasadeur. Zestaw jest bardzo lekki i świetnie leży w ręku. Koszt zestawu 65e. Czy się sprawdzi na tutejszym wybrzeżu - Nie wiem, ale z pewnością sprawdzę i jak tylko coś złapię dam znać ;) Żałować zakupu nie będę na pewno, bo jak już sprawdziłem po złożeniu mieści się w moją wypasioną walizkę, wiec jak nie tu to w Polsce na pewno :)

ferrari_79 - 16-04-09, 05:23
Temat postu: Pierwsze moje rybki w tym roku.
Siemanko,
nie bylo mnie i to ile ho ho szkoda gadac, az strach wchodzic na forum i ogladac te zdobycze łowieckie:D
No ale i ja sie pochwale moimi polowami nie jest ich za wiele ale zawsze cos:)
Tomek104 kiedy wypływamy na połowy?Pogoda nie jest taka zła.Masz jeszcze mój numer?SMS jak cos lub call me:)
Pozdrawiam wszystkich
Łukasz

[ Komentarz dodany przez: artech: 17-04-09, 00:48 ]
pierwsze zdjęcie usunąłem, było niezgodne z regulaminem, poza tym jak widzę na jednej fotce zdjęcie i zlew kuchenny to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera :evil:

carlis - 17-04-09, 09:50

witam panowie i panie. czy moze ktos ma jakies namiary na kogos kto organizuje wyprawy wedkarskie na kutrach lub kogos kto wynajmuje kutry na takowe przygody. byl bym wdzieczny za tel. najlepiej z okolic galway
tomek104 - 17-04-09, 16:28

Oj, Łukasz........ ja zgadnę co to za ryba- to biedna kelcina łososia, złowiona pewnie "pod zamkiem".........
Mam nadzieję, że to drugie zdjęcie, usunięte przez Artecha, nie przedsawiało tej chudzinki w zlewie......... :???:
W Irlandii, przeciwnie niż w Polsce nie zabiera się keltów!

Co do połowów, to ocean tymczasowo w odstawce...

4motion - 17-04-09, 20:37

carlis napisał/a:
witam panowie i panie. czy moze ktos ma jakies namiary na kogos kto organizuje wyprawy wedkarskie na kutrach lub kogos kto wynajmuje kutry na takowe przygody. byl bym wdzieczny za tel. najlepiej z okolic galway


Poszukaj
tu i tu .

carlis - 17-04-09, 22:11

wielkie dzieki kolego. sporo tego :) a moze ty lub ktos z forumowiczow ma namiary na kogos sprwadzonego no i w miare taniego.. :)
tomek104 - 17-04-09, 22:39

Sprawdzona łajba i niezły skipper. Co do ceny to za łowienie a nie pływanie trzeba zapłacić.
http://www.galwaybayseaangling.com/catch.html
Pooglądaj fotki, może kogoś poznasz :wink:

stu6-60 - 17-04-09, 22:48

tomek104 napisał/a:
Co do połowów, to ocean tymczasowo w odstawce...

Bylem ostatnio( Niedziela) w "Twoich stronach"( Doolin) :smile:
Woda chyba wciaz ma minusowa temperature :!: Ciezarek "az parzy" po wyjeciu.
Niestety nie doczekalem sie solidnego branka (dwa przytopienia splawika!!!).
Dluga Zima chyba zrobila swoje i slaby Kwiecien jest jeszcze slabszy w tym roku.
Na szczescie w Niedziele przenosze sie na tydzien "bardziej na poludnie" :wink:
Pozdro-Radek.

4motion - 18-04-09, 09:31

stu6-60 napisał/a:
tomek104 napisał/a:
Co do połowów, to ocean tymczasowo w odstawce...

Bylem ostatnio( Niedziela) w "Twoich stronach"( Doolin) :smile:
Woda chyba wciaz ma minusowa temperature :!: Ciezarek "az parzy" po wyjeciu.
Niestety nie doczekalem sie solidnego branka (dwa przytopienia splawika!!!).
Dluga Zima chyba zrobila swoje i slaby Kwiecien jest jeszcze slabszy w tym roku.
Na szczescie w Niedziele przenosze sie na tydzien "bardziej na poludnie" :wink:
Pozdro-Radek.


A gdzie dokładnie uderzasz?

stu6-60 - 18-04-09, 11:23

4motion napisał/a:
A gdzie dokładnie uderzasz?

he,he, Portugalia.
Pozdro-Radek.

4motion - 18-04-09, 18:03

Heh fajnie ja niedługo trochę niżej ale wędki nie biorę:) Udanych wakacji.
tomator71 - 24-04-09, 17:45

hejka!! a ja w polowie czerwca na costa blanka w hiszpanii !! w torravieja znalazlem 2 lodzie do wynajecia ! tam sa spore tunczyki !!! czy ktorys z kolegow zna moze ceny tripow wedkarskich w tym rejonie ? pozdrawiam ! tomek
tomek104 - 02-05-09, 21:24

U mnie dzisiaj krótki wypadzik po pracy. Celem był wprawdzie pstąg , ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi to się lubi co się ma :wink:



Wziął, a raczej wzięła w drugim rzucie. Po zawziętej walce rybę lądowałem ręką. (podbierak oczywiście został w bagażniku :oops: ).

długość- 91 cm, waga 14,5 lbs. :mrgreen:

stu6-60 - 02-05-09, 23:50

tomek104, gr :!:
...tag zapiety, wiec lodowa sie chyba nie domknie :wink:
...dzis mnie aura wyploszyla przed wypadem na Polnoc ( Sligo), jutro ma byc podobnie wiec chyba tylko maly 'wyskok" na wschodnie wybrzeze.
Pozdro-Radek.

tomek104 - 03-05-09, 09:01

stu6-60 napisał/a:
tomek104, gr :!:
...tag zapiety, wiec lodowa sie chyba nie domknie :wink:

Jakoś sobie poradzę :wink:

Dzisiaj rano druga krótka sesja, tym razem przed pracą :wink: i druga rybka.
Zdjęcie kiepskie, bo musiałem biec do auta po aparat (na szczęście tylko ze 30 metrów...) i ustawiać go na klapie bagażnika :oops:



Nie chciałem robić powtórki, żeby jej za długo nie męczyć. Na dowidzenia nieźle mnie ochlapała :cool:

stu6-60 - 03-05-09, 11:48

...he,he, no to w temacie salmonidow - "wszystko jasne" :!:
..gratuluje wspanialych ryb :!: :!: :!:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 03-05-09, 23:48

stu6-60 napisał/a:
...he,he, no to w temacie salmonidow - "wszystko jasne" :!:

To jeszcze nie koniec :wink: ...

Dziś wieczorem znowu na rybach, tym razem "zawodowo". Pomagałem jednemu z irlandzkich kolegów spełnić marzenie o pierwszym łososiu.
Udało sie. Ale po kolei...
Nad wodą spotkaliśmy się o 18. 00. Uzbroiłem wędkę Simona i po krótkim "wykładzie teoretycznym", był już gotowy do akcji. Ja wtedy nie łowiłem, bo to on "musiał" zlowić rybę. Po 5 min krzyk- Fish on Tomiiiii.
Po około 10 min. walki, podebrałem rybę.


Samiec- 13 lbs, 3 oz.

Mówię Wam, Simon cieszył się jak dziecko :wink:

Dla niego pierwszy łosoś, a dla mnie zadowolony klient :mrgreen:

Kiedy Simon odpoczywal i dochodził do siebie, ja zacząłem łowić i niedługo po tym zciąłem i wyholowałem swoją rybę.


Tym razem była to samica- 14 lbs 4oz.



Dwie ryby w ciągu godziny- chyba nie mogło być lepiej :mrgreen:

stu6-60 - 05-05-09, 19:12

tomek104 napisał/a:
To jeszcze nie koniec

...litosci :!: , chodzilo mi tylko o to ze, wiadomo kto jest No.1 w temacie lososiowatych :!:
...a Ty chcesz wszystkich 'pognebic; na maxa :wink: :smile:
Pozdro-Radek.

tomek104 - 05-05-09, 21:14

stu6-60 napisał/a:
...litosci :!:


No mercy :!: :wink:
Rybka z wczorajszego ranka :mrgreen:

Tym razem 11,5 lbs.
C.D.N :twisted:

artech - 05-05-09, 21:27

tomek104, ładnie sobie poczynasz. Gratulacje.
4motion - 10-05-09, 15:00

Super rybki ... naprawdę.
stu6-60 - 25-05-09, 12:20

"Pogniewalem sie " na szczupaki z Barrow bo ostatnio odmawiaja wspolpracy :wink:
Wybralem sie nad rzeke z "drgaczem' i oprocz plotek udalo mi sie zlowic kilka takich http://www.fotosik.pl/pok...641912b6ca.html rybek.
Pamieta ktos jeszcze co to za gatunek :?: . Ja jeszcze pamietam :smile: .
Pozdro-Radek.

Supersobi - 25-05-09, 18:38

Tomek104, dajesz czadu :razz: A może jakiś zlocik w irlandi by się ciachnęło.. z dobrym haczykowym przewodnikiem :lol: :wink:
Tomek1988 - 25-05-09, 20:19

tomek104, Piękne rybki, gratuluję i zazdroszczę :wink:
stu6-60 - 26-05-09, 01:30

tomek104, " podkreciles" chlopakow ze hej,choc refleksik maja... :wink:
A moze faktycznie zapros niektorych i pokaz im irlandzkie mozliwosci.
Tylko nie "za ostro", bo jeszcze Ci zostana :lol: .
Pozdro-Radek.

malenstwo - 29-05-09, 00:33

Dzisiaj kolejny dzien prob zlowienia losia :evil: , i w koncu branie :mrgreen: okolo 10 minut holu piekny skok i jeszcze piekniejszy odjazd w strone zatopionych czesciowo krzakow, i niestety zakonczona zerwniem przyponu z zylki 0,30 proba zatrzymania "rybki" sila przed wejsciem w krzaki :oops: . Rybka byla naprawde spora ok. 100 cm , i mimo ze lowie juz dlugo a na koncie mam wiele okazalych ryb jestem w szoku jesli chodzi o sile lososi, to co zrobil ze mna i moja wedka to sie w glowie nie miesci... wielki szacun! :shock: Ale nic to jutro jest znowu dzien i jak nie z tym to z innym sie spotkam... Pozdrawiam szanownych kolegow :wink:
stu6-60 - 02-06-09, 23:19

Witanko poweekendowe !!!
Jak tam efekty !??? ja wybralem sie na "trzy palce", bardziej turystycznie niz wedkaesko ale z "obowiazku" :wink: , polowilem w paru miejscach.
Co do Ring of Kerry, czysta komercja. Wszedzie tlumy a lowiska w wiekszosci plytkie i plazowe. Praktycznie niedostepne w sezonie urlopowym :!: .
Za to polwysep Beara a zwlaszcza sam jego koniec przy mini ciesninie oddzielajacej lad od wysp Dursey, rewelka !!!! To chyba najglebsze irlandzkie lowisko na jakim przyszlo mi powedkowac. Ultra czysta woda, cale stada bass-ow (wiadomo, teraz pod ochrona !), wszechobecne rdzawce biorace nawet w czasie odplywu a na tablicy 'info" o rybostanie ,ktory zadowolic moze kazdego. Tylko ta odleglosc, 330km do domu :smile: .jesli jednak ktos ma "po drodze', szczerze polecam :!: .

Pozdro-Radek.

malenstwo - 03-06-09, 00:15

Poniedziałek zaczął się bardzo obiecująco i chociaż pogoda nie wróżyła udanych połowów nie było najgorzej kilka nie wielkich zębatych a na uwieńczenie wypadu 106 cm i równe 10 kg. Wieczorkiem wypad na rzekę w poszukiwaniu łosia i znowu pech po wspaniałej walce wymęczona rybka odpłynęła sobie :evil: a najgorsze że nie wiem co się stało już brałem ją w podbierak i nagle luz spłyneła kilka metrów z prądem odzyskała siły i tyle ją widzieli. Co zrobić wędkarstwo :mrgreen: I do trzech razy sztuka!
artech - 03-06-09, 00:18

Ładny szczupaczek - gratulacje. Fajne ubarwienie i wzór na tym cielsku :wink:
tomek104 - 03-06-09, 00:54

Wojtek, fajny szczupły :mrgreen:
I wiesz, że mówię o rybie :lol:
Ubarwienie przesuper!

Supersobi - 03-06-09, 08:13

Gratulacje @maleństwo :mrgreen:
stu6-60 - 03-06-09, 17:53

malenstwo, gratuluje "zebatego" :!:
Pozdro-Radek.

stu6-60 - 05-06-09, 18:11

morawski, witanko, o ile dobrze pamietam to odcinek przyujsciowy jest zwolniony z oplaty licencyjnej. Natomiast w "w gore" od ujscia nalezy wniesc oplate.
Najlepiej zasiegnac jezyka w lokalnym ssklepiku z akcesoriami wedkarskimi, ewentualnie szukaj w "necie". Jeszcze nie dawno byl "na haczyku" ktos z TYCH wlasnie okolic. Moze sie "ostal" i da znac to bedziesz mial info na biezaco.
Takze w necie znajdziesz sporo info "co,gdzie i na co" :wink:
Pozdro-Radek.

morawski - 05-06-09, 21:50

dzieki wielkie za info bardzo sie przydadza no i skorzystam z twojej rady (sklepik) :)
malenstwo - 08-06-09, 23:54

W środę 3.06 kolejny raz na jeziorku i niesamowite zdarzenie, wręcz nie prawdopodobne :shock: . Płynęliśmy ze znajomym na kolejną miejscówkę, nagle z łodzi zobaczyłem dryfującą wędkę, złapałem za dolnik i zacząłem zwijać żyłkę, w pewnym momencie potężny odjazd :mrgreen: i moje wielkie zdziwienie, około 10 minutowa walka i pierwszy kontakt wzrokowy i szok na końcu zapięta za ogon na malutkiej kotwicy samica szczupaka. Jeszcze chwilka i już na pokładzie. Była w bardzo złej kondycji prawdopodobnie klika dni pływała z tym balastem, ale mam nadzieje że szybko wróci do formy :grin: oto fotka na zdjęciu mój znajomy, pierwszy raz widział takiego szczupaka na oczy ( 110 i 23lb). Czy to się nazywa szczęście :?: :twisted: Pozdrawiam
tomek104 - 10-06-09, 22:45

No Wojtek, gratki :mrgreen:
Ja dzisiaj popływałem trochę za pstrągiem. Ryba niestety nie ważona, bo nie chciałem jej za długo "opalać" w słońcu. Po krótkim odpoczynku ryba odpłyneła w świetnej kondycji :cool:







SEE YOU AGAIN :twisted:

malenstwo - 11-06-09, 08:11

Gratulacje Tomek piękna rybka! :mrgreen:
stu6-60 - 11-06-09, 13:43

tomek104, GR po raz kolejny :smile: , "na TO konto",w kubku chyba nie...herbatka :wink:
Pozdro-Radek.
p.S. Ta ostatnia fotka paru "gosci" pewnie "przeczyscila" :twisted:

tomek1 - 11-06-09, 16:09

tomek104, gratulacje :razz:
lookam - 15-06-09, 07:17

powitac panowie,jezeli ktos zna jakies miejscowki nad morzem kolo waterfordu lub wexfordu w tym rejeonie to prosilbym o doradzenie fajnego miejsca i oczywiscie sposoby polowu bo jestem poczatkujacy na morzu !!!!! :!:
lookam - 15-06-09, 07:19

a i jeszcze jedno ,czy zna ktos jakies dobre wyprubowane sklepy on-line ze sprzetem wedkarskim w irlandii :?:
stu6-60 - 15-06-09, 16:46

lookam, witanko jesli faktycznie zaczynasz zabawe z morzem to (moim zdaniem :wink: ) najlepiej gdy zaczniesz od polowow ze skal. troszke wieksze spectrum ryb daje szanse ,ze "cos sie zlapie' :smile: . pozniej jak juz polkniesz "morski haczyk' mozesz sie zajac "waskim oprofilowaniem'. pomine watek makrelowy, gdyz te ryby lowic umie KAZDY :!: . Wystarczy zjawic sie w odpowiednim miejscu i porze a...sukces murowany :twisted: .
ze skalkowego lowiska w wymienionych przez Ciebie rejonach niezle wyglada Hook Head, okolice Tramore oraz miejscowki przy drodze z Annestown do Bunmahon.
o metodach i sprzecie sporo juz napisano na forum haczyka, wiec jak przejzysz tematy "morsko-irlandzkie" to napewno sporo sie dowiesz.
Aha, przejzyj stronki z czasami plywow ,ktore zamiescili koledzy wedkujacy w IRE.
Te informacje sa jednymi z najwazniejszych dla morskiego "moczykija' :wink: .
Pozdro-Radek.

lookam - 16-06-09, 07:08

Na makrele jezdzilem w tamtym roku ,zadna przyjemnosc co zarzucisz to pare sztuk .W tym roku bylem juz dwa razy i zlapalem 3 male rekinki nie wiem jak je tu nazywajom ale juz bardziej interesujace niz makrele .Poplyne tropem ktory mi dales i zaczne czytac na temat plywow.
4motion - 16-06-09, 09:46

Prawdopodobnie Dogfishe.
lookam - 17-06-09, 05:57

4motion wlasnie tak to sie nazywa ,tylko nie chcialem walnonc gafy wiec nie pisalem nazwy hehe;-] pozdrawiam :smile:
tomek104 - 01-07-09, 08:45

Wojtek, łowisz coś :?: :mrgreen:
malenstwo - 01-07-09, 16:13

tomek104 napisał/a:
Wojtek, łowisz coś :?: :mrgreen:


Witaj po urlopie Tomek :!: A no coś tam łowie trochę pstrągów na muche, łosoś cienko rzeki niskie. Jak nie zacznie padać to gotowi klęskę żywiołową gotowi ogłosić :mrgreen:

tomek104 - 01-07-09, 18:41

malenstwo napisał/a:
gotowi klęskę żywiołową gotowi

Oj, gotowi, gotowi :wink: :razz:

Supersobi - 01-07-09, 22:41

a już myślałem że jakies okazy tomcio zapodał jak dostałem maila z powiadomieniem :mrgreen:
tomek104 - 01-07-09, 23:53

A już tam :wink:
Jak byś chciał pooglądać okazy to... nie nie mogę bo to chyba "konkurencyjna strona"

"Przewodnicywedkarscy" coś tam, coś tam.... :wink:

Supersobi - 02-07-09, 06:09

No widze że dołączyłeś do grona przewodników.. :lol:
malenstwo - 10-07-09, 22:06

Jak tam Tomek łowisz co :?: Bylem dzisiaj z klientami na ocenie bujało oj bujało ale i tak połowili trochę rdzawców no i makrelki. Jeden miał coś naprawdę ładnego ale niestety brakło trochę umiejętności i niestety lipa. Mieliśmy jutro płynąć pod klify ale jak pogoda się utrzyma to nici z tego chłopcy dzisiaj " nęcili" aż miło :twisted: :mrgreen: także chyba przy takiej fali to dla nich trochę za daleko. Nic zobaczymy rano :?:
tomek104 - 10-07-09, 22:12

U mnie nuda... siedzimy... wszyscy Cię tu pozdrawiajo..... nic się nie dzieje..... :mrgreen:
Ja ostatnio też miałem coś ładnego... :twisted: teraz kolej na drugą randkę :razz: :wink: :lol:

malenstwo - 14-07-09, 23:40

Wlasnie wrocilem z pod klifow sporo sie dzialo. Ryb duzo glownie rdzawce najwiekszy 4 kg :wink: . Niestety potezna nawalnica wygonila nas a raczej zmusila do ucieczki :evil: ale i tak bylo super. :mrgreen:
tomek104 - 15-07-09, 10:14

Czyli "gumobil" dziala!!!
Ekstra, łowienie rdzawców z opadu, po sandaczowemu to całkiem przyjemna sprawa :twisted:
Ja w koncu sie na chwile wyrwałem na rzekę. Deszcze pomogły- świeża woda, świeże ryby. :mrgreen:

Tylko ta mgła z tyłu.... :wink:

gronczes - 16-07-09, 07:53

Witam wszystkich Koledzy i koleżanki mam takie pytanko Chciałbym kupić tutaj łódź taka jakas małą ale nie wiem jak to jest odnosnie jakiegos zezwolenia czy cos tam moze ktos sie orientuje czy cos potrzeba zeby posiadać łódź i pływac sobie na rybki ?????
carlos31 - 21-07-09, 12:34

Na poczatek chcialbym przywitac wszystkich szanownych wedkarzy... Jestem na tym forum nowy ale ten temat mam juz przeczytany "od dechy do dechy" :) . Wedkuje w irlandii od 4 lat glownie na slodkiej wodzie(sinning) ,ale osatnio (tzn od 1,5roku) tylko i wylacznie lapie w oceanie. Widze ze klku forumowiczow takze lowi w okolicach Doolin. Zaczynajac przygode ze slona woda lowielem ze skal przy drodze (wtajemniczeni wiedza gdzie) natomiast od kilku mcy przenioslem sie na male klify z ponumerowanymi miejscami... Glownie nastawialem sie na makrele ktore zwykle biora w hurtowych iloscia ( 6tyg temu ok 250szt przy pelnym przyplywie we 2 przez 6 godzin .... malo wedzarni nie zawalilem :P ) ale widze ze przy tych kilfach jest duzo glebsza woda (makreli czywiscie full) i chcialbym zapolowac na cos wiekrzego (pollock ,dorsz). Probowalem rzucac na grunt na filet z makreli ale jedynie dogfishe i kraby padaly jako zdobycz:) , takze ostatnie 2 weekendy bez wiekrzych efektow.
Powiedzcie mi czy na w/w lowisku leprze efekty sa przy przyplywie czy odplywie ? jaki wplyw ma ksierzyc na brania bo gadalem kiedys z takim starym irlandczykiem i mowil ze w 1,2 kwadrze i pelni te male wegorki (chyba sandeele) zeruja intensywniej przez co sa latwiejszym lupem dla innych ryb. Zamierzam sprawdzic ta teorie w ten weekend ( 1 kwadra) i teoretycznie kalendarz bran pokazuje obiecujace rezultaty ale jak bedzie zobaczymy). powiedzcie mi jeszcze czy probowal ktos lowic w oceanie na 7cm kopyta? bo zostalo mi ich troche w spadku po szczuplych i zastanawialem sie czy nie moznaby ich bylo jakos wykorzystac w slonej wodzie tylko przewiduje problem z rzucaniem ( kij mitchell 4,8m , 110g wyrzutu) bo najcierzsze glowki jakie mi zostaly to 10g. juz nietruje pozdrawiam...

carlos31 - 21-07-09, 12:38

gronczes, tez mysle o lodzi i z tego co wiem to potrzebne jest tylko ubezpieczenie z tym ze na oceanie bez rzadnych uprawnien nie mozesz wyplynac dalej niz 2mile morskie ( ok 4 km) od brzegu i dobrze jest zaopatrzyc sie w radio (czt. system wczesnego ostrzegania :) ) pozdr
4motion - 22-07-09, 17:04

Witam,
mam pytanko bo widzę że orientujecie się w połowach z kutrów bo niedługo się na jeden wybieram (o ile pogoda) jakie przynęty zastosować? Mam kilka srebny ch pilkerów 150g i 225g do tego jakieś przewieszki? Jakie kolory? Chciałbym złapać dorsze może jakieś rdzawce i zębacze( chyba haddock to żebacz nie?).

Pozdro
Łukasz

tomek104 - 22-07-09, 18:43

Carlos31 , witaj :mrgreen:
Chyba jednak nie przeczytałeś od deski do deski, albo coś Ci umknęło :wink:
Miejsce o ktorym piszesz odwiedzam dość często- ale nigdy w sezonie "makrelowym"- nie odpowiada mi po prostu tłok i rzeźnicze metody połowu...
Jesienią możesz połowić pięknych rdzawców na przypływie, w okolicach skał- Twoje kopytka będą niezłe, ale użyj lżejszego, spinningowego zestawu- i po sandaczowemu z nimi- opad, opad! :wink:
O dorszach zapomnij- o nie ciężko nawet z łodzi. Możesz czasem trafić małego, tzw. kelp cod- czyli mały dorsz, ktory żyje w poblizu kęp brunatnic- będzie to rybka koloru czerwonego, lub miedzianego, zupełnie inna barwa niż ryb łowionych na rafach skalnych. Na dorsze na "naszym" wybrzeżu jest po prostu za ciepło.
pokombinuj z przynętami i zestawami aby uniknąć rwania- dobrze zrobiony pulley z lead lifte'm pomoże Ci wyjać kongerka z gęstwin brunatnic- Dużego z brzegu w tych miejscach i tak nie wyjmiesz- nie dlatego ze ich nie ma- Są! Po prostu jak zaparkuje w zaczepach, to rwanie murowane.

Jak chcesz sobie połowić wargaczy, to dobrze biorą na spławik, przy samych skałach.
Jeśli dasz radę rzucić dużą przynętą ponad 100 metrów, to masz szansę na bull huss'a, albo ray'e. Bliżej na granicy skal i brunatnic z czystym dnem biorą polloki, coal fishe, małe whitingi.



4motion napisał/a:
jakie przynęty zastosować? Mam kilka srebny ch pilkerów 150g i 225g do tego jakieś przewieszki? Jakie kolory? Chciałbym złapać dorsze może jakieś rdzawce i zębacze( chyba haddock to żebacz nie?).


Jakie przynęty to zależy na jakiej głębokości i nad jakim dnem będziesz łowił. Na łodzi dostaniesz zestaw kilku piórek i "pół tonowy" ciężarek- na to też można łowić ryby, ale jak podejdziesz do tematu bardziej ambitnie, to i efekty będziesz miał lepsze...
Pilker- tak, a najlepiej tzw. speed jig. Schodzi do dna dużo szybciej niż inne modele a to oszczędza czas i można lowić lżejsza przynętą. Jak przywieszki to jedna- jakiś sandeelek, albo mucha morska.
Rdzawców połowisz prawie na pewno, dorszy prawie na pewno nie :wink:
Haddoki tak, zwłaszcza w miejscach głębszych niż 50 metrów. Na nie najlepsze są hokkai rig z paskiem makreli na haku. Tylko że haddoki to nie zębacze :mrgreen:


Powodzenia Panowie- mam nadzieję ze trochę pomogłem :lol:

maniek - 22-07-09, 18:53

tomek104 napisał/a:
nie odpowiada mi po prostu tłok i rzeźnicze metody połowu..
Rzeźnicze w Irlandii jak to możliwe :wink: przecie tam wszystko jest cacy :mrgreen: [w wędkarstwie]
tomek104 - 22-07-09, 18:55

Powiedział co wiedział :mrgreen: :wink:
4motion - 22-07-09, 19:12

Dzięki Tomek.
To co to te Haddoki ?Wargacze?

tomek104 - 22-07-09, 19:25

No nie, Haddoki to po polsku plamiaki, natomiast wargacze to po angielsku wrassy- z tym ze ich też jest kilka gatunków.
Cokoo wrasse
Ballan wrasse
Corkwing wrasse, itd....

carlos31 - 22-07-09, 23:14

tomek104, Witam , szczerze to mialem nadzieje ze cos skrobniesz....
Na rybki wybieram sie w sobote (ostatni wyjazd przyed urlopem), przyplyw rano takze postaram sie byc przed switem..
Jedno zdanko odnosnie dorsza... to zupelnie nie nie wem jak to sie stalo ale moj kolega (niegdy nie lowil w oceanie) w swoim 2 w zyciu slonomorskim rzucie zacial calkiem ladnego dorszyka ( ok 2kg ) na piorkowy zestaw makrelowy w okolicach latarnii (mam foto ale niestety na stole w domu, (moge podeslac na maila)) wiec znaczy ze czasem tam zagladaja albo ten jeden sie zablakal.
Co do Twoich rad to chcialbym je troszke omowic...
No wiec moze zaczne od spiningowania... wiec wydaje mi sie ze ciezko bedzie mi wyrzucic nawet takie kopytko na 50m nawet z lekkiego (bezpiecznego) zestawu. Podpatrzylem natomiast jak gosc lapal na dlugie cienkie gumy (imitacje sandeel'a),a mianowicie mial ciezarek przelotowo zalozony na glownej lince i na ok metrowym przyponie z delikatna glowka (na oko 5-10g) ta wlasnie gume... w sumie niewidzialem zeby cos zlapal (bylem zajety makrelowa jak to pieknie ujoles rzeznia;) ) ale myslalem tak poczynic tez z tymi kopytami (w te glizdy tez juz sie zaopatrzylem).
Co do gruntu to bez problemu robie 100m od brzegu z ciezarkiem (prosze sie nie smiac 4oz) kwestia tylko o jak wielkiej przynecie rozmawiamy gdy celem jest konger bo jak do tej pory sa to paski z makreli na duzym haku z dwoma zadzoirami na ramieniu zeby sie dobrze filet 3mal.
Mam nadzieje ze jak sezon makrelowy dobiegnie konca moze "calkiem przypadkiem" wypatrze Cie gdzies nad woda :) zawsze to przyjemniej i bezpieczniej. Powiedz jeszcze czy czesto plywacie po zatoce i czy czasem macie jakies miejsce na krypie bo bardzo chetnie bym sie zalapal... oczywiscie po urlopie.
pozdrawiam

4motion - 23-07-09, 17:07

tomek104 napisał/a:


Jakie przynęty to zależy na jakiej głębokości i nad jakim dnem będziesz łowił. Na łodzi dostaniesz zestaw kilku piórek i "pół tonowy" ciężarek- na to też można łowić ryby, ale jak podejdziesz do tematu bardziej ambitnie, to i efekty będziesz miał lepsze...
Pilker- tak, a najlepiej tzw. speed jig. Schodzi do dna dużo szybciej niż inne modele a to oszczędza czas i można lowić lżejsza przynętą. Jak przywieszki to jedna- jakiś sandeelek, albo mucha morska.
Rdzawców połowisz prawie na pewno, dorszy prawie na pewno nie :wink:
Haddoki tak, zwłaszcza w miejscach głębszych niż 50 metrów. Na nie najlepsze są hokkai rig z paskiem makreli na haku. Tylko że haddoki to nie zębacze :mrgreen:


A możesz powiedzieć jakie kolory tych przynęt najlepiej dobrać?

pozdro

yonek - 25-07-09, 17:48

dzisiaj rano mały wypad na rybki w okolice Golden Point (zatoka Cork) i kilka seabasów pochwyconych na sliderka ( blue mackrel)
Nielat - 25-07-09, 22:37

Wczoraj okonie na rzece Corrib. Nie było ich dużo, ale przynajmniej nie było maluchów :wink: Największy ok. 35cm:



Widać było też dużą aktywność szczupaka, ale za mało przynęt z Polski wziąłem i brakło, a w tutejszych sklepach wędkarskich padaka jakaś... normalnych gumek, główek (takich jak u nas) nie ma prawie w ogóle...

malenstwo - 03-08-09, 20:59

:mrgreen: Jak tam Tomek łowisz co :?: Ja zmiatam dzisiaj do Polski na pare dni, rybki umówione kumpel już nęci więc mam nadzieje że coś połowie :twisted: .
tomek104 - 04-08-09, 22:04

Nielat Ładne okonie :mrgreen:
Malenstwo Coś tam sobie łowię :wink:
Ostatnio sie wkręciłem w łowienie płotek na spinning :twisted: Te miękkouste bestie wala b blystki agresywniej niż okone :mrgreen:

Dzisiaj miałem klienta na szczupaki, ale w ostatniej chwili odwołał- cóż z łodzią pełną sprzętu i zaliczką w portfelu popłynąłem sam :mrgreen:
Tłukły okrutnie :wink: Złowiłem 8 sztuk, kilka spadło, kilka odprowadzeń. Młodzieży nie było- same grube ryby. Najmniejszy miał 4 kg, dwa największe 112 cm i 11kg, oraz 113cm i 10.5kg :twisted: Do tego 8.6kg, 7.40kg, 7.25kg, 5.40kg i 4.60kg :lol:
Fotki niestety kiepskie, bo na samowyzwalaczu :oops:












tomasii - 06-08-09, 15:17

witam panowie znacie może jakieś łowisko w okolicach Galway gdzie można złapać lina, karpia lub leszcza. Proszę tylko nie proponować Ballyquirke lake koło Moycullen :razz: .
Z wędkarskimi pozdrowieniami Tomek

tomek104 - 08-08-09, 01:12

Tomasii Witaj na forum i w temacie...
Ale.... z forum jest jak z seksem- żeby "wyjać" najpierw trzeba "włożyć". Daj więc coś od siebie :wink:
karpia :?: :shock: :mrgreen:
A dlaczego nie Ballyquirke :?:

tomasii - 08-08-09, 15:11

Witam witam rozpędziłem się i zapomniałem :oops:

(A dlaczego nie Ballyquirke :?: ) hmmm
nie przepadam za tego typu miejscami, gdzie co drugi przyjechał upolować obiad :???:

(karpia :?: :shock: :mrgreen: )
dlaczego takie zdziwienie nie ma w Irlandii karpia?

Szukam jeziora gdzie można się zasadzić z gruntówką i spędzić miło wolny dzień, dość już mam bujania na łodzi po Corribie :razz:

tomek104 - 08-08-09, 23:23

tomasii napisał/a:
nie przepadam za tego typu miejscami, gdzie co drugi przyjechał upolować obiad :???:

Nie- tylko co trzeci- co drugi poluje na kolację :evil:
Ale mimo to ciągle można tam liczyć na dobre polowy płoci i leszczy,
jednak z dala od hord ....

tomasii napisał/a:
dlaczego takie zdziwienie nie ma w Irlandii karpia?

Jest!, ale w naszych rejonach w "dzikich" wodach nie występuje. Karpe są w np, w Grand i Royal Canal.

tomasii napisał/a:
Szukam jeziora gdzie można się zasadzić z gruntówką i spędzić miło wolny dzień, dość już mam bujania na łodzi po Corribie :razz:

A dlaczego nie "zasadzisz" się z gruntówką właśnie na Corribie?

tomasii - 09-08-09, 19:52

tomek104 napisał/a:
A dlaczego nie "zasadzisz" się z gruntówką właśnie na Corribie?

byłem parę razy z gruntówką na Corribie w okolicy Quarry Rd jest tam bardzo dobre miejsce na węgorze. Natomiast jeśli chodzi o leszcza czy płoć to nie mam pojęcia gdzie się zasadzić.

Ze szczupakowych i pstrągowych miejsc na Corribie polecam okolice Inis Mhic an Trir ciche, piękne i przede wszystkim obfitujące w naprawdę duże ryby miejsce.

malenstwo - 14-08-09, 15:19
Temat postu: Witam
Witam po urlopie!
Nielat ładne gabuski!
Tomek piękne szczupłe! :twisted:
W Polsce tylko dwie nocki i moje ukochane karpiki, ogólnie dużo ryb ale żadnych gigantów ot od 5 do 8 kilo, za rok będą większe :mrgreen: .
Wczoraj testowałem nowe nabytki na kropkach, tylko trzy rybki w okolicy 30cm :sad: , ale też byłem tylko chwile zmęczony prosto z lotniska. Dzisiaj plan przetestowania nowej wklejanki, także paprochy i okonie, może trafi się jakiś ładny pasiak. :twisted:

MaciekC - 23-08-09, 11:49

piękne szczupaki Tomek

Właśnie wracam ze sklepu z gazetka Irish Angler bo coś w środku przykułó moja uwage :D Jakas tak znajoma mordka :D Podpis pod zdjęciem - Tomasz Kurman with Corrib pike !

nice nice

pozdrawiam

tomek104 - 23-08-09, 18:55

Taki tam artykulik.... :mrgreen: teraz jeszcze poczytaj :wink:
carlos31 - 26-08-09, 20:29

Witam po urlopie. Widze ze w temacie troszke ciszy (mam nadzieje ze przed burza). Wybieram sie w sobote na Doolin, zobaczymy czy mozna juz w spokoju zapolowac na rdzawca, ciekaw jestem jaka bedzie pogoda bo moze pokusze sie o zarwanie wieczoru i poczekanie na oierwszego w zyciu kongera.... pozdrawiam
bogdanc - 28-08-09, 11:43
Temat postu: makrele, poloki... gdzie wędkować na zatoce Galway z brzegu?
Witam wszystkich:)

Jestem tu nowy więc proszę o wyrozumiałość :)

Jestem w Galway od blisko 3 lat ... troszkę wędkowałem ale przy waszych opowieściach to była to zabawa...

Szukam jakiegoś dobrego miejsca na Polocki , Makrele itp i w miare dostępnego...mam na myśli wędkowanie z brzegu.
Wiem ze na Black Head jest dobrze ale czy w taką pogodę sztromową jest tam komfortowo?

Pozdrawiam

carlos31 - 28-08-09, 19:10

bogdanc, Pewnie ze Black Head to dobra miejscowka , ja osobiscie wedkuje w okolicach Fanore gdzie jest troszke glebiej no i wyzej stoi sie nad woda
bogdanc napisał/a:
Wiem ze na Black Head jest dobrze ale czy w taką pogodę sztromową jest tam komforto

niesadze zeby w taka pogode ktorekolwiek miejsce bylo komfortowe :) trzeba uzbroic sie w wodoodporny kombinezon, kaloszki i mysle ze dopiero wogole jest sens ruszyc sie z domu na morske podboje... pozdrawiam

bogdanc - 28-08-09, 21:40

a może ktoś zna jakieś inne ciekawe miejsca blisko galway.
Ma ktoś rozeznanie o Spidal lub Barna?

pozdrawiam

tomek104 - 29-08-09, 00:25

Witaj Bogdan.
Barne sobie odpuść- chyba że lubisz łowić w oparach smrodku z pobliskiego strumyka- na przypływie da sie jakoś wytrzymać ale jak trafisz na odpływ.... :???:
Spiddal- miejscówka godna polecenia.
Z New Pier, połowisz makreli, małych czarniaków. Na gruntówkę z filetem biorą dog fish'e czasem trafia się bull huss. Blisko samego pier'u ładnie biorą wargacze.
W nocy trafia się konger.

carlos31 - 30-08-09, 00:33

Wlasnie wrocilem z Fanore, Niestety Congera nie upolowalem ( za kazdym razem kraby objadaly mi przynene). Za to wpadlo kilka ladnych pollockow (od 1-4,2 kg) czesc pothrillowane a reszta na splawik.... powiedzcie czy opatentowal ktos wciaganie ryby na dosc wysoki klif,czy sa az takie dlugie podbieraki?? , kurcze uciekl mi dzis piekny rdzawiec mysle ze ok 5 kg tylko dlatego ze nie mialem go jak podebrac, wciagajac go recznie za linke ( oczywiscie pociete palce) nawet szlo ale do czasu jak zaczol sie szamotac i ssssrruuuu tyle go widzialem. pozdrawiam
tomek104 - 30-08-09, 03:31

Carlos31- "Drop Net" will solve the problem 4 U :wink:
You'r friend Mr. Google will tell U what I'm talking about :mrgreen:

carlos31 - 30-08-09, 17:30

tomek104 napisał/a:
"Drop Net"

Thx a lot. I'll try to order one tommorow... ;D

Mam jeszcze pytanko do Galwayczykow... moze wie ktos jak wyglada sprawa z lowieniem na tych przydroznych jeziorkach na Conemarze , teoretycznie jest to park narodwy , widzialem kilka ogrodzonych (moze prywatne) czy ew. trzeba miec jakies specjalne pozwolenie?

tomek104 - 30-08-09, 18:44

W większości są to jeziora prywatne lub klubowe. Zeby w nich łowić trzeba być członkiem danego klubu.
carlos31 - 30-08-09, 19:05

Kurcze to slabo , bo az sie prosi zeby pomeczyc tamtejsze pstragi i nietylko....
carlos31 - 04-09-09, 13:16

Jutro z ranca ponownie nad zatoke ... jak wpadnie cos ciekawego to zarzuce jakies fotki.... moze by kiedy jakiego grilla zorganizowac "na rybkach" ?
arthrawn76 - 20-09-09, 23:03

Witam kolegów z Irlandii :) mam pytanie dotyczące rybki, która zwie się mullet. Byłem wczoraj na oceanie i złowiłem 3 sztuki z tego 2 powyżej 3kg :) jeśli chodzi o łowienie to było wyzwanie, ale może macie jakieś pomysły jak przyczaić się na tą rybkę...
tomek104 - 26-09-09, 22:07

Jak tam Panowie początek sezonu szczupakowego?
U mnie strach wypływać- szczupaki atakują lódkę.... A miejscowi dalej nie mogą nic złowić.... :mrgreen:
A poważnie- oto krótka relacja z zeszłego tygodnia :cool:


W Środę miałem przyjemność gościć początkującego wędkarza, który chciał nauczyć się łowić szczupaki metodą jerkową oraz pobić swoj dotychczasowy rekord w wielkości złowionego szczupaka.
Jak sam powiedział w ciągu jednego dnia dowiedział się więcej o łowieniu szczupaków niż w ciągu całej swojej wędkarskiej kariery.
Co do pobicia rekordu to udało się już w drugim rzucie. Adrian zaciął i wyholował rybę o długości ok 80 cm.
Z każdym kolejnym szczupakiem Adrian holował coraz pewniej, rzucał celniej, więcej brań skutecznie zacinał.
Szybko przekonał się do krótkich kijów i dużych przynęt- zdecydowanie za dużych, jak początkowo sądził zaglądając do moich pudeł z przynętami.
W sumie złowiliśmy 19 szczupaków, z których największy- złowiony przez Adriana miał 102 cm.
Jedenaście ryb przekroczyło 90 cm długości.
Jutro kolejni klienci - mam nadzieję że również im dopisze szczęście…


Pierwsza ryba Adriana



102cm-Życiówka



Mała rybka na dużą przynętę;-)



............................................................................................................................


Czwartek.
Kolejny dzień - kolejni zadowoleni klienci. Od kilku dni panuje ustabilizowana słonecza, ale bezwietrzna pogoda.
Noce są już chłodne i temperatura wody spadła w ciągu ostatniego tygodnia o 2 stopnie. To orzeźwiło nieco szczupaki, które zaczęły całkiem nieźle współpracować.
Nie jest to jeszcze oczywiście szczyt ich jesiennej aktywności, ten bowiem przypada na początek listopada, ale już można sobie nieźle połowić.
Dziś miałem dwóch Klientów, którzy również nigdy wcześniej nie łowili na jerki i duże woblery.
Po krótkiej lekcji dotyczącej zarzucania i podstawowych technik prowadzenia przynęt, Goście przystąpili do działania.
Pierwsza ryba padła już w drugim rzucie- szczupak był nieduży, ok 70 cm, ale pierwszy złowiony na jerka.
Później było już tylko lepiej. Na zmianę wyciągaliśmy szczupaki, ktore tego dnia były bardzo agresywne. Były momenty kiedy holowaliśmy dwie, a nawet 3 ryby na raz! Wprawdzie nie złowiliśmy żadnej dużej ryby, ale udało nam się przechytrzyć około 30 szczupaków w przedziale 80- 90 cm.
Największa ryba tego dnia miała 101cm, więc nie wróciliśmy bez “metrówki”.
Dla dzisiejszych Gości szokiem była natomiast ilość złowionych ryb - w sumie wyciągnęliśmy 53 szczupaki!
Kilka ryb niestety spadło, ale praktyka w holowaniu na pewno przyniesie efekty i następnym razem skuteczność będzie jeszcze większa.
Dobrym podsumowaniem dnia pełnego wrażeń były słowa jednego z klientów- “Dzisiaj złowiłem więcej szczupaków niż przez całe życie…"

Pierwszy...


dublecik


ten jakiś nie opalony...


kolejna rybka


kombinowałem trochę z przynętami....


dziś największy.


I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ta mgła nad wodą.... :lol:

yonek - 27-09-09, 16:45

gratulacje Tomek ...w poławianiu szczupaków jak zwykle prezentujesz wysoki poziom...twoje miejscówki nie zawodzą prawda
chinczyk720 - 27-09-09, 17:38

witam wszystkich, jestem nowy na forum i mam do was kilka pytan. od dawna jestem zapalonym wedkarzem, glownie spining i polow szczupaka.. jednak na czas pobytu w irlandii tj 4 lata zaprzestalem polowu ryb. z racji tego ze juz mamy jesien a wszyscy wiedza ze to wzmaga zerowanie tego drapieznika postanowilem sprobowac na wodach irlandzkich.. teraz wlasnie nasuwaja sie moje pytania odnosnie miejsc ktore wybrac. nie mam doswiadczenia na tych wodach i nie wiem ktore miejsce bedzie odpowiednie, chcialem zaznaczyc ze w gre wchodza tylko i wylacznie jeziora.. slyszalem o jeziorach w okolicy mulingar ze jest calkiem niezle i nawet z mozliwoscia wypozyczenia lodki. jakies podpowiedzi koledzy?
tomek104 - 27-09-09, 18:35

Witaj Chińczyk720
Jak mogleś zaprzesać połowu ryb "na czas pobytu w Irlandii"?
Cztery lata bez wędki- ale z Ciebie twardziel :wink:
Co do łowisk w pobliżu Dublina, to na pewno warte uwagi jest Blessington.
http://discoverireland.co.../?fid=FI_49908.
A jak nie połowisz to pakuj się w auto i za 2,5 godzinki, jesteś u mnie :cool:

chinczyk720 - 27-09-09, 19:27

wiem wiem, to jakas glupota byla.. dzieki za podpowiedz odnosnie blessington, odwiedzilem juz kiedys to miejsce, niestety wedki przy sobie nie mialem i problem z wypozyczeniem lodki tam chyba bedzie. a jak to wyglada w Twoich stronach? z forum wywnioskowalem ze zajmujesz sie organizowaniem wypraw, moze przedstawisz blizej jak to wszystko wyglada?
aniamatu1 - 29-09-09, 17:52

WITAM WSZYSTKICH JESTEM TU NOWA I MOZE WAS TO ZDZIWIC ALE JESTEM KOBIETA :roll: I STASZNIE LUBIE LOWIC SOBIE RYBKI
MIESZKAM W WATERFORD I LOWIE W TRAMOR ALE JAKOS KIEPSKO MI NARAZIE IDZIE MOZE MA KTOS JAKIES FAJNE MIEJSCA W OKOLICY ALBO I DALEJ CHETNIE POJADE
POZDRAWIAM WSZYSTKICH :mrgreen:

maniek - 29-09-09, 18:03

aniamatu1, Witaj na forum ,ale bardzo cie proszę ,wyłącz Caps-loca nie pisz dużą literą
aniamatu1 - 29-09-09, 19:02

Ok nie ma sprawy .
malenstwo - 01-10-09, 21:12

Tomek jak zwykle szalejesz :twisted: Ja właśnie wczoraj zakończyłem sezon pstrągowo łososiowy, pobliska rzeczka i kilka rybek największa 48cm pstrąg fotka nie najlepsza bo robiona tel. i prawie po ciemku.
Popołudnie jednak bardzo udane mimo kilku spinek i nie przyciętych brań, nic przyjdzie poczekać z rewanżem :mrgreen: .
W weekend pora rozpocząć na dobre sezon szczupakowy.

tomek104 - 02-10-09, 19:06

Po pierwsze Witaj Aniu :mrgreen:
Po drugie, masz PM :wink:

Wojtek, fajny kropek :twisted: , ja sezon zakończylem już kilka dni temu. Ostatnia wyprawa też obdarzyła mnie rybką.... Niestety z braku czasu nie zdążyłem pożegnać się z pstrągami, ale myślę że mi to wybaczą i się nię nie poobrażają- albo nie, niech się wkurzy jakaś chociaż 80tka :lol:



Ostatni łosoś w sezonie 2009...

:mrgreen:

tomek104 - 04-10-09, 21:53

Szczupakowa saga- ciąg dalszy...
Dziś moim gościem była Grace.
Nie było to jej pierwsze wędkowanie, natomiast pierwsze w życiu łowienie szczupaków. Grace wraz z mężem Johnem łowiła ryby przez ponad 20 lat, (białe ryby),
niestety rok temu John odszedł do "krainy wiecznych łowów" i przez całą swoją wędkarską karierę nie miał okazji złowić szczupaka....
Grace postanowiła złowić zębatego dla męża.
Moim zadaniem było tylko pomóc Grace zrealizować jej plan.
Było to jej pierwsze wędkowanie na sztuczne przynęty, więc zanim przystąpiliśmy do praktyki, trzeba bylo trochę poćwiczyć- głównie rzucanie ciężkimi przynętami, prowadzenie jerków, reakcja na branie ryby...
Z każdą chwilą Grace radziła sobie coraz lepiej i na efekty nie trzeba było długo czekać. Pierwsza złowiona ryba miała ok 80 cm, a to był dopiero początek...
Co jakiś czas ja również zabieralem się za łowienie i nawet udało mi się złowić 4 szczupaki :wink:
Grace złowiła 12 zębatych, z których dwa największe miały 97 i 101cm. :o
Najmniejsza ryba miała około 60 cm.
W czasie kiedy łowiliśmy na jeziorze odbywały się zawody jednego z miejscowych klubów. W pobliżu cały czas kręcilo sie 5-6 łódek. Co najciekawsze, złowili oni przy nas tylko 1 szczupaka. (wszystko co przy łowieniu szczupaków można robić źle, oni właśnie to robili... :roll: )
Mimo że nie byli dla nas bezpośrednią konkurencją, to ciągły ruch na wodzie płoszył szczupaki i pewnie dlatego nie padła żadna duża ryba.
Jak się później okazało zawody wygrał wędkarz z 5 rybami....
Gdyby Grace brała udział w zawodach :cool:
















Kobiety też potrafią łowić ryby :twisted:

4motion - 05-10-09, 11:09

Fajne rybki chyba sie do Ciebie wybiorę Tomek... bo kusisz niemiłosiernie.
maniek - 05-10-09, 16:34

Patrzaj i mgły tym razem nie było :wink: :mrgreen: gratulejszyn Tomek.
Luke - 06-10-09, 12:38

Witam wszystkich uzytkownikow forum haczyk.pl. Fajne, ze jest tutaj dział poswiecony Irlandii. Tak sie sklada, ze mieszkam obecnie w tym wedkarskim raju :wink: .

Tomek niesamowite ryby, jestem pod wielkim wrazeniem :mrgreen:

Mam pytanie odnosnie wedkowania na kanale Cong. Jest tam zakaz polowu trout and salomon do marca. Czy moge zapolowac np. na szczupaki ? Czy cala woda jest zamknieta na ten okres?

Pozdrawiam

tomek104 - 06-10-09, 14:53

Witaj Luke
Cong Canal i wszystkie rzeki, rzeczki, kanaly, ciurki, rowki i takie inne w obrebie Cong, sa calkowicie wylaczone z wedkowania od 01.09 do 01. 03, ale zakaz moze byc przedluzony do 15.03.
Jesli chodzi o szczupaki to te tereny mozesz sobie z czystym sumieniem odpuscic. Dookola sa duzo lepsze wody.

Luke - 07-10-09, 16:09

Dziekuje za odpowiedz. Szkoda tylko, ze na tablicach informacyjnych nie ma napisanej dokladnej informacji o bezwzglednym zamknieciu wody dla wedkarzy. Jest info o zakazie polowu troci i łososia :???: Gdybym wczesniej odwiedzil forum bylbym 90 e do przodu :wink:

Tomek wiesz gdzie mozna zaplacic ten mandat? Pokierowali mnie do Galway ale nie znam za bardzo tego miasta. Pozdrawiam

tomek104 - 07-10-09, 21:47

Luke- niestety chyba nie masz racji. Z tego co pamietam to sa tablice na ktorych jest napisane ze rzeka i kanal sa zamkniete w w\w okresie. Nie bylo tam natomiast nic napisane o troci- sea trout. (ktora w okregu Galway, z wylaczeniem Connemara'y jest rowniez pod calkowita ochrona.)
Miales szczescie ze tylko na grzywnie sie skonczylo. W takich sytuacjach konfiskata sprzetu jest normalna praktyka.
Nawet gdyby rzeka nie byla wylaczona z wedkowania a Ty lowil bys szczupaki, to pewnie i tak skonczylo by sie to mandatem, bo dla straznikow nie jest to lowisko szczupakow, tylko pstragow i lososi. Musisz pamietac, ze ciezko, a raczej nie warto jest dyskutowac ze straznikami, bo to od ich, niestety subiektywnego odczuca zalezy ocena czy lamales prawo czy nie.

Co do platnosci, to jezeli masz to zalatwic w Galway, to tu masz adres:

Western Regional Fisheries Board,
Nun's Island,
Galway
tel- 00353 (0)91 56 23 88

Jak nie znajdziesz to na PW, masz moj numer tel. Jak bedziesz potrzebowal to wytlumacze Ci jak tam dojechac.

Luke - 07-10-09, 23:31

Calkiem mozliwe, ze nie mam racji. Nie wglebialem sie za bardzo w tresc tabliczki, jedyne co mi wpadlo w oko to wlasnie zakaz polowu w/w ryb. Tak czy inaczej mam nauczke na przyszlosc. Sprzet zostal skonfiskowany ale jest do odbioru w terminie 21 dni jezeli zaplace kare. Mysle, ze majac adres trafie tam bez problemu. Dzieki !

Dzisiaj snilo mi sie, ze zlapalem najwiekszego szczupaka w zyciu :lol: . Czyzby to byl znak, ze niedlugo bede mial zaszczyt wybrac sie z Toba na ryby :grin: .Jak bede w Galway to moze spotkamy sie w celu omowienia tematu. Warunki znam. Pzdr

carlos31 - 27-10-09, 20:25

Panowie,w jakim okresie najlepiej jest sie wybrac na lososie?? jeszcze jakby ktos powiedzial gdzie w okolicach Galway... pozdr
tomek104 - 27-10-09, 23:04

Oj Karlos- na łososie przyjdzie Ci troche poczekać. Sezon skończył się miesiąc temu....
Ogólnie sezon zaczyna się 01.02, ale częś rzek jest zamknięta do 15. 02, inne 01.03, a jeszcze inne do 17.03.

carlos31 - 29-10-09, 21:46

O masz.... no to chyba zakoncze sezon 2009 i grzecznie poczekam do wiosny... Tomku a znasz jakies dobre miejsca w co. galway , claire gdzie mozna sprobowac przygody z lososiami.... pozdr
aarrttuurroo - 09-11-09, 01:01

Hej przyjechalem do tego pieknego kraju 5 miesiecy temu i kocham lowic, a jak inaczej gdy pochodzi sie z mazur ;) Mam pytanie do gronowiczow Jezdze na rybki nad jezioro miedzy Galway a Moycullen a nie wiem jak sie nazywa :( tam gdzie jest sporo drewnianych kladeczek ostatnio uciekl mi leszczyk okolo 30 cm mialem juz w raczkach :( ( lowimy tam z moja dziewczyna tylko male szczupaczki od 30 do 55 cm,sporadycznie okonie ale mozna tez zlowic ladne plocie. szczupaczki tak male ze wstyd zrobic zdjecie i mam takie wlasnie pytanko na temat kladeczek gdzie w poblizu Galway a najlepiej na jeziorze Corrib mozna lowic wlasnie rybki szczupaczki z brzegu albo z kladki za pomoc dziekuje
tomek104 - 29-11-09, 19:16

Witaj Artur.
To jezioro to Ballyquirke.
Uwierz mi że są w nim duuużo większe szczupaki.
Co do Twojego drugiego pytania, to na Corribie nie ma kładek z których mozna łowić. Są natomiast betonowe piry, z których teoretycznie mógłbyś popróbować, z tym że większość z nich jest bardzo płytka w zasięgu rzutu.
Jak je znaleźć? popatrz na mapę i poszukaj dróg które dochodzą do samego jeziora. Na końcu większości takich wlaśnie drog sa przystanie dla łódek i wspomniane wyżej piry.

tomek104 - 29-11-09, 19:23

W zeszłym tygodniu przyjechało do mnie dwóch Gości z Polski- Piotr i Jarek na tygodniowe łowienie szczupaków.
Niesty pogoda bardzo pokrzyżowala nam plany i mogliśmy łowić tylko przez trzy dni. :cry: Trwające od dwóch tygodni ulewy spowodowały niespotykane od 20 lat, podniesienie się poziomu rzek i jezior.
Nie ułatwiało to wędkowania, nie tylko z powodu "rozejścia" się ryb, ale również z powodu dojazdu na łowiska.
Większosc dróg została bowiem zalana i czasowo zamknięta. :shock:
Do tego wichury, które całkowicie uniemożliwiały łowienie przez pierwsze trzy dni...
We wtorek wiatr odrobinę zelżał więc postanowiliśmy sprobować.
Wytypowaliśmy trzy jeziora- po jednym na każdy dzień.
Na szczęście dość szybko udało nam sie zlokalizować ryby, które nie bardzo miały jednak ochotę na żerowanie. Mimo to na każdym z łowisk udało nam się skusić po kilka niezłych ryb.
W czwartek dołączył do grupy jeszcze jeden Klient- Krzysztof, więc popłunęliśmy z Jackiem na dwie łodzie.
Mimo ekstremalnych warunków pogodowych i tym razem udało nam się przechytrzyć kilka zębaczy.
Goście wrócili zadowoleni, choć przemoczeni do suchej nitki :wink:


Peter's little pike on his brand new lure ;) too small to be measured.
:P



I had no choice- guys wanna see how it should be done. 103 cm- 17.5lbs


Jarek's PB- 93cm- 13lbs



Kris's second best- 93cm. 13lbs,10 oz


"Jack Pike" for Jacek- 94cm. 14lbs


To be continued.... :twisted:

tomek104 - 01-12-09, 01:43

W sobotę umówiliśmy się na wędkowanie z cztrema Gośćmi z Dublina. Chłopaki wyjechali o 3 rano żeby dotrzeć na świt. My też mieliśmy po drodze przygody- droga była tak śliska, że w pewnym momencie nie dało się jechać, a do tego łódka z tyłu... W końcu kiedy dojechaliśmy nad jezioro nie widzieliśmy wody dalej niż na 20 metrów :shock:
Gdyby nie GPS'y nie byłoby mowy o łowieniu. Szybko zwodowaliśmy łodzie, a w miedzyczasie dojechali nasi Goście. Chłopaki szybko pozajmowali miejsca w łodziach i już byliśmy gotowi do akcji. Pierwsze branie miał Radek już w drugim rzucie. Gruba ryba niestety spieła sie koło łodzi. Cóż, każdy na początku popełnia błędy, a chłopaki pierwszy raz łowili krótkimi sztywnymi kijami i jerkami oraz woblerami w wydaniu "maxi". W kolejnym rzucie Radek zaciął drugą rybę. Kiedy była już blisko łodzi postanowiła sobie trochę poskakać i co tu ukrywać chłopaki byli nieco "przerażeni" jej wielkościa :lol: Sprawne podebranie i szczupak szybko ląduje w łodzi. Kilka fotek, do worka i ważenie- waga wskazuje 12.40kg.
Pierwsza wyholowana dzisiaj sztuka i jak sie później okaże największa.
Do końca dnia złowiliśma kilka ryb nie wartych ważenia, oraz cztery kolejne które zasługiwały na miano "niezłych".
Najmniejsza ważona ryba miała 6.80kg, oraz później kolejno- 7.60, 9.10kg, 9.60kg, i największa 12.40kg.
Chlopaki połowili największych w życiu szczupaków i mimo tego że bardzo zmarzli, to wyjechali bardzo zadowoleni.
Ja jako rasowy gospodarz nic sobie nie złowiłem ;) ,
Jacek też miał taki plan, ale musiał pokazać chłopakom na swojej łódce jak właściwie prowadzić woblera. Rzut, sprowadzenie przynęty na odpowiednią głębokość, podciągnięcie, szarpnięcie, stop..... i w środku tej teorii, przy słowach "i właśnie teraz najczęściej następuje branie".... ŁUP!
No i branie nastąpiło.... :twisted:
W sumie udany dzionek- padło kilka rybek- szkoda tych co spadły, ale i tak było dużo radości z tych które "dały się" wyjąc :D ;)

A Irlandczycy ciągle sobie myślą że w zimę to tylko martwa ryba :lol:
.

Wielka głowa :twisted:



6,8 kg



9,1kg



9,6kg



12,4kg
:twisted:

Ciąg dalszy nastąpi...

chinczyk720 - 02-12-09, 22:23

tomek104, tomek czesc, a na jakiej glebokosci lapiesz te szczupaki o tej porze? dzisiaj wrocilem z mullingar, caly dzien rzucania, piekna pogoda i nawet brania.. lodki nie mialem bo podobno sezon na wynajecie od marca tylko wodery ale to tez takie nie lapanie bo wejdziesz w wode po pas i jak juz rzucisz woblera czy co tam innego to w tych miejscach woda nie wiele glebsza a o tej porze roku to raczej 3metry min.? pozdrawiam
Supersobi - 02-12-09, 22:44

@Tomek104, gratuluje. Dobrze i regularnie łowisz te szczuplaki. :mrgreen:
yonek - 02-12-09, 23:11

tomek104 - pogratulować i pozazdrościć tylko. Swoją drogą ...kusisz na odwiedziny a z Cork w Twoje strony nie tak daleko :wink:
tomek104 - 03-12-09, 00:59

chińczyk 720 napisał/a:
a na jakiej glebokosci lapiesz te szczupaki o tej porze?

Wprawny oko obserwatora dojrzy na zdjęciu przynęty, a w dodatku z opisu wynika jaką techniką łowiliśmy, a co za tym idzie na jakiej głębokości :roll:


Supersobi napisał/a:
Dobrze i regularnie łowisz te szczuplaki.

SzczupLaki powiadasz... no wiem, wiem, takiego jak Twój "kroko- aligatorek" jeszcze nie złowiłem.... :razz:
Może i mnie kiedyś trafi się taka "jaskółka" :mrgreen:

chinczyk720 - 03-12-09, 15:13

tomek104, no dobra dzieki za podpowiedz :neutral:
tomek104 - 04-12-09, 02:06

chińczyk 720 napisał/a:

a na jakiej glebokosci lapiesz te szczupaki o tej porze?


Tomek104 napisał/a:
Wprawne oko obserwatora dojrzy na zdjęciu przynęty, a w dodatku z opisu wynika jaką techniką łowiliśmy, a co za tym idzie na jakiej głębokości :roll:


chińczyk 720 napisał/a:
tomek104, no dobra dzieki za podpowiedz :neutral:


Jednak nie masz "wprawnego oka" :lol:
No dobrze to po kolei- przynęty to Jerki, więc łowisko musiało być płytkie, i takie własnie było, dlatego nie łowiliśmy np. cięzkimi gumami. Dokładna głębokość to pomiędzy 2.2m, a 3,5metra. Jeżeli znajdziesz miejsce gdzie skupia się żarałko szczupaków, to choćby miało 1 metr, albo 15 metrów, to ryby tam będa- niezależnie czy jest to lato czy zima.
Nieraz nawet w mrozy wcale nie trzeba łowić głęboko.

Daiwa team - 13-01-10, 09:48

Super pstrągi biorą szczupaki ale polecam wyprawę na ocean Ponieważ efekty są ogrone zawsze coś się złowi ja byłem w sierpniu 2009 złowiłem 3 sztuki z kutra po 15 kg i lepiej i full makreli polecam wrażenia super
tomek104 - 13-01-10, 15:17

A cóż to za sztuki były te po 15 kg i lepiej :wink: :?:
Daiwa team - 13-01-10, 17:20

Polok
z kutra łowilismy

tomek104 - 14-01-10, 00:35

Daiwa Team, Poloki miały po 15 kg sztuka :?: :!:

Jeśli tak to masz chłopie rekord Irlandii :shock: Masz jakies fotki?
chyba ze, co bardziej prawdopodobne było to 15 kg w sumie, co świadczy o tym że mieliście slabego skippera :wink:

carlos31 - 04-02-10, 20:26

Czy probowal juz ktos w tym roku sil w oceanie?
tomek104 - 05-02-10, 01:57

W solance jeszcze nie... ze skał zbyt niebezpiecznie ze względu na fale, plaże obdarowują jedynie drobnicą- trzeba czekać.

Za to jeziorowe łowienie w pełni.
Dziś byliśmy z kolegą sprawdzić nasze stare miejscówki.
Łowienie nieco ekstremalne- zimno, wiatr, ciągle padający deszcz w dodatku szczupłe jakieś nieśmiałe- brały bardzo delikatnie. Sporo ryb nie zacięliśmy, kilka spadło.
Dzień w sumie nie najgorszy bo udało nam sie wyciągnąć po 4 szczupaki.
Najmniejsza rybka 90 cm około 5.5 kg, największa 113 cm 10.5 kg.
Łowisko to duża, płytka zatoka sporego jeziora. Ryby łowiliśmy z niedużych glębokości
na jerki, woblery, gumy, jeden padł na wahadło.

















tomek104 - 19-02-10, 19:33

We wtorek pojechałem sprawdzić czy na moich miejscówkach są już jakieś srebrniaki.
Niestety jak się okazało jeszcze na nie troche za wcześnie.
Srebrnych łosi jeszcze nie ma, za to biorą kelty. Mimo że złowienie kelta to żaden wyczyn w porównaniu ze złowieniem srebrniaka to przynajmniej dzięki nim się nie nudziłem.
Efektem rozeznania były 3 złowione przezemnie łośki.
A, i rano jedna pstrążyna chciała zjeść moją błystkę. Równe 70 cm, ale chyba był na diecie ;)


Potok 70 cm

samiec łośka

carlos31 - 23-02-10, 18:46

tomek104, a gdzie mozna sie wybrac na takie rybki???
quido13 - 27-02-10, 23:14

hej chlopaki mam zamiar wybrac sie ze znajomymi na zach wybrzeze w okolice bialej latarni chce sie nastawic na rdzawce lub bassy bo na makrele za wczesnie mozecie mi pomoc czy jest sens juz jechac czy moze jednak jeszcze za wczesnie i czy kopyto lub slimmy na te rybki beda dobre ???
z gory dzieki za pomoc

quido13 - 27-02-10, 23:16

tak chcemy pojechac za tydzien w okolice weekendu bo wedlug prognozy ma byc spoko pogoda w galway
quido13 - 27-02-10, 23:27

tak wlasnie dzis dopiero znalazlem to forum i tak sobie czytam i widze ze najwieksze osiagi ma tu tomek :) wiec mam pytanko jak bys byl w athlone to jak bys mogl to moze dalbys mi znac to wyskoczylo by sie na szczupaka nauczyl bys mnie czegos bo moj zyciowy rekord to marniutkie 42 cm (: a dzis siedzialem od 10 do 19 na kanale w athlone i jedyne co zlapalem to katar a mialem puszczona 1 wedke na koszyk z zaneta z bialymi miesnymi robakami a 2 bawilem sie guma malym okonikiem i nic!!
tomek104 - 28-02-10, 00:32

Witaj Quido13
Co masz na myśli mówiąc "Biała Latarnia"?
Czy nie chodzi Ci przypadkiem o Black Head, miejsce gdzie faktycznie stoi biała latarnia?
Co do rdzawców to pewnie polowisz, z bassami gorzej bo trafiają sie w tych okolicach rzadko. Na bassy polecam okolice Fanroe Beach.
W Athlone raczej nie będę, ale na nauki zapraszam do mnie, do Galway :wink:

quido13 - 28-02-10, 01:56

hej dzeki za odpowiedz mowiac biala latarnia mialem na mysli miejsce gdzie sie ona znajduje a dokladniej to jedziemy na cypel (nie znam nazwy miejsca) taka mala miejscowosc z portem skad widac moherowe klify i malutka wyspe oddalone to jest kolo 15 km od latarni mamy zamiar pozucac ze skalek w zeszlym roku tam bylem we wrzesniu jak rodzice mnie odwiedzili i zabralem ich na wycieczke ale niestety nie mialem ze soba sprzetu a przy mnie kobieta (okolo 70 lat nie zartuje !!!) wyciagnela z wody 5 rdzawcow okolo 60cm na oko w przeciagu 40 minut a rzucala w dal na jakies tylko 10 metrow
quido13 - 28-02-10, 20:41

dzis wybralem sie znow na shannon z nastawieniem na szczupaka stwierdzilem ze bede lowil na gume z obrotowka skonczylo sie to tak ze wyciagnolem z wody 2 malze okolo 8cm :P 2 scierki 1 opakowanie po zupce chinskej i podpaske a zakonczylo sie to pieknym rzutem w krzaczory i utrata gumy
dzisiejszy wynik znow 1-0 dla zebaczy sezon zaczynam od samych strat jak narazie idzie niezle :P
pozdrawiam i ludziska nie zalamujcie sie kazda strate sie w koncu kiedys odrobi jakas ladna sztuka :)

malenstwo - 05-03-10, 11:02

wczoraj byłem sprawdzić czy już można jakiegoś łośka dorwać, ale niestety woda niska tylko kelty w rzece widać jeszcze przyjdzie trochę poczekać. W sumie nie było żle dwa kelty i coś na dokładke hehe

piękna samica równe 110 i 12,35 kg :mrgreen:

quido13 - 05-03-10, 12:26

ja juz moge powiedziec ze sezon mozna juz zaczac wczoraj bylem nad rzeka nastawilem sie dla zabawy na splawiczek no i rybki juz zaczynaja brac jakis tam rekordow nie bylo ale zlapalo sie pare okoni i ploci tak okolo 28cm i to przy brzegu, na miesne nie chcialy brac ale na pospolite rosowki braly jak glupie
tomek104 - 07-03-10, 14:19

Fajny szczuply Malenstwo, z tym ze przy Tobie to on wyglada na malenstwo :mrgreen:
Dobra fota- prawie nie widac gdzie :wink: :mrgreen:

tomek104 - 14-03-10, 15:10

People: Ja, Jacek, czterech Gosci z Dublina

Duration: Caly dzien

Species: Losos, pstrag

Weight, lenght: lososie do ok 80 cm, pstrag ok 70cm

Weather:Rano bezwietrznie, slonecznie- pozniej bardziej wedkarsko- wiatr i chmury

Method: spinning, trolling

Bait: wobki, tasmany, blystki

Comments:
Wreszcie na jeziorku zaczely skubac skubance ;)
Od otwarcia sezonu mielismy co noc mrozy, a przez to woda byla ciagle bardzo zimna.
Jednak idzie ku lepszemu- woda lapie temperaturke, a pstragi ochote do zerowania.
Cztereh naszych stalych klientow chcialo sprobowac swych sil w starciu z pstragami i lososiami. (Po ostatniej wizycie kiedy polowili pieknych szczupakow)
W sumie na dwie lodzie zlowilismy 9 lososi i jednego pstraga- tyko jednego i az jednego! Dwa kolejne pstragi spadly- jeden podobnej wielkosci zerwal zylke przy samej lodzi. Nauczka dla Klienta- zylka 0.18 to zdecydowanie za cienko ;) (Gosc chcial lowic swoim sprzetem... :? )
Jeszcze kilka dni i zacznie sie na calego :twisted:

nie ma to jak relaksik :lol:

pstrazyna :roll:

quido13 - 16-03-10, 14:37

HA!!! nareszcie rekord zyciowy pobity na rzece shannon w athlone szczuply samiec 89,5 cm waga 4,8 kg zlapany na zdechlego :P :P
zdjecie dolacze pozniej musze podejsc do kumpla bo on ma fotki
pozdro

tomek104 - 24-03-10, 01:18

Dziś miałem pływać za pstroniami, jednak pogoda- wiatr, skutecznie pokrzyżowała mi plany.
Cóż począć, wędki i pudła w aucie, więc trzeba było trochę pochodzić po rzeczkach żeby dzionek nie był stracony.
Udało się wychodzić 4 podrostki, jeden nie chciał zapozować do fotki i postanowił bez pożegnania odpłynać, zanim zdążyłem go uwiecznić na fotce ;)
Dwie piękne ryby spadły, jedna nie zacięta. ;)
Na pocieszenie wobkiem zainteresowała się metróweczka......niestety, taka bez płetwy tłuszczowej ;)
Na szczęście zacięcie w tempo pomogło uniknąć obcinki i utraty przynęty. Kilka chwil i już mogła uśmiechać sie do zdjęcia :D








maniek - 24-03-10, 01:34

tomek104, nie wiem czy ci już pisałem ,prze piękne ryby łowisz ,chodzi mi o te kolory ,rewelka no i graty .
ps ciekawe czy haczyk-owcom rabaty udzielasz :lol: :lol: :wink:

tomek104 - 25-03-10, 20:39

Dzięki Maniek :mrgreen:
Wczoraj dorzuciłem jeszcze jednego, tym razm z jeziora.



Maniek napisał/a:
ps ciekawe czy haczyk-owcom rabaty udzielasz :lol: :lol: :wink:

Ależ oczywiście że tak, jakżeby inaczej :lol:

szuwarek76 - 07-04-10, 16:06

Witam wszystkich forumowiczów :mrgreen: przestudiowałem prawie całe forum dobra lektura i ciekwawe wiadomości :shock: Jeśli jest tutaj ktoś z bliskich okolic sligo to prosze o kontakt szukam kompana do wędkowania nie tylko niedzielnego :lol: wędkuje:jeziorka,rzeki no i na dużej wodzie, bez muszkarstwa.Posiadam małe pływadełko :mrgreen: Pozdrawiam :wink:
quido13 - 12-04-10, 10:14

witam mam pytanko czy ktos sie orientuje kiedy makrele podejda? poniewaz wczoraj bylem na black head caly dzien i nikt nie zlapal ani 1 i to na calej szerokosci od black head do moherow a wyjazd skonczyl sie 2 zerwanymi zestawami i zlamana wedka :)
tomek104 - 16-04-10, 22:41

Quido 13- nic dziwnego ze nikt nic nie złapał. na makrele z brzegu jest zdecydowanie za wcześnie. Wprawdzie w zeszłym roku mała ławica pojawiła się w okolicach Galway już pod koniec maja, ale normalnie makrele przy brzegu pojawiają się latem.
quido13 - 17-04-10, 13:13

dzieki tomek za odpowiedz czyli pojade znowu sprawdzic jak bedzie ladna pogoda za 2 tygodnie :P a noz widelec a jesli nawet nic nie bedzie to przynajmniej czlowiek spedzi dzien nad oceanem :) pozdrawiam
malenstwo - 22-04-10, 17:55

Witam! W ostatni piątek postanowiłem wykorzystać wolną godzinkę i pobuszować trochę za kropkami na pobliskiej rzece.
W bagażniku zawsze mam kijek i trochę przynęt pstrągowych.
Już po kilku metrach wobka zaatakował kropek 39 cm.

Postanowiłem obłowić dwie miejscówki i wracać, na drugiej w pierwszym rzucie piękne branie i od razu wiedziałem że mam kłopoty, z racji że nie miałem podbieraka a stałem na wysokim ok. 2 metrowym brzegu pomiędzy krzakami bez możliwości zejścia w dół czy pójścia do góry
Walka była ciężka i trwała jakieś 10 min, biorąc pod uwagę sprzęt typowo pstrągowy to i tak niezle, bo przeciwnikiem była piękna srebrna samica łososia pierwsza w tym roku.
Jak wspomniałem miejsce nie dawało mi żadnych szans na podebranie w akcie desperacji wskoczyłem do wody lecz mimo to rybka się wypięła zdążyłem jedynie złapać ją za ogon ale mimo tego odpłynęła wolna, ja mokry do pasa i brudny jechałem do domu zmienić ciuchy i obmyślając plan zemsty :twisted: .
Po przygodzie została tylko fotka i wspomnienia :cry: . może następnym razem :evil:

vini - 23-04-10, 09:31

Witam
Wczoraj razem z kolega bylismy na Lough Owel wyprubowac jego nowy silnik :) i przy okazji troche powedkowac. Pogoda piekna, jezioro jak lustro i wyroj jetki :) jezioro jakby sie gotowalo, w pewnym momencie pstragi mozna by bylo wyciagac podbierakiem. Efekty mizerniutkie 3 kropki (2 brownie i potok) i jeden szczupaczek. Ale i jeden wniosek wynioslem z wyprawy, trzeba sie nauczyc mucharstwa.
Pozdrawiam Vini

tomek104 - 23-04-10, 18:08

malenstwo napisał/a:
ja mokry do pasa i brudny jechałem do domu zmienić ciuchy i obmyślając plan zemsty

Nie sciemniaj :wink: Najpierw w tych mokrych portkach przyjechales do mnie :lol:


vini napisał/a:
Efekty mizerniutkie 3 kropki (2 brownie i potok)

Brown Trout- Brownie, to wlasnie Potok- Pstrag Potokowy :roll:

vini - 24-04-10, 09:08

Dzieki Tomek 104 :oops: czaly czas wychodzi moja ignorancja :oops: . Nastepnym razem zrobie kilka zdjec i poprosze i wytlumaczenie ktory jest ktory gatunek :)
Sorki za brak polskich znakow w postach

Pozdrawiam Vini

rafalek46 - 24-04-10, 19:04

Hej
Byłem wczoraj ze znajomymi na klifach k.Tralee.Pogoda wymarzona,ciepło.To,co zobaczyłem,to po prostu nie da się opisać.Tak niskiego oceanu jeszcze nie widziałem,spokojniutko,bez fal.Wszystko byłoby super,gdyby nie...kosze zastawione przez kutry,było ich sporo.Zresztą jadąc dalej tym samym szlakiem w stronę loop head to samo.Jednak zrobiłem kilka fotek mostu,na który wcześniej nie umiałem dotrzeć.Pokonaliśmy sporo kilometrów,ale bez większych osiągnięć.Pozdrowionka.

tomek104 - 25-04-10, 22:54
Temat postu: Kilka dni, kilka rybek, kilka fotek...
Z lekkim opóźnieniem (nie miałem czasu pisać bo trzeba było łowić... :wink: ) wstawiam zaległy "mini" fotoreportaż z tygodnia który spędziliśmy na rybach wraz z właścicielami firmy Eventur Fishing.
Piotr Motyka i Maciek Rogowiecki przyjechali poznać możliwości naszych łowisk oraz ocenić poziom usług które oferujemy.
Głownym celem było jednak nagranie filmu DVD w celach promocyjnych, oraz zrobienie zdjęć do katalogu i prasy wędkarskiej. Plan udało się wykonać w 100%.
Wizyta chłopaków zaowocowała ścisłą wspólpracą między nami a firmą Eventur Fishing.
W trakcie 5 dni które poświęciliśmy na realizację materiału udało nam się złowić kilka fajnych rybek. Pogoda również była po naszej stronie i przez cały ten czas mieliśmy piękną słoneczną aurę z niewielkim wiatrem a czasami wręcz flautą. Jak wiadomo taka lampa nie sprzyja dobremu żerowaniu szczupaków, ale udało nam się złowić kilkanaście szczupłych w tym 4 ryby ponad metrowe, z największą 115cm!
Mocnym punktem programu było łowienie dzikich pstrągów potokowych. Łowiliśmy na kilku łowiskach- rzekach jak i wodach stojących. Udało nam sie oszukać kilka kapitalnych kropków w jeziorze oraz kilka mniejszych ale wyjątkowo pięknych ryb w rzekach.
W przedostatni dzień mieliśmy już wystarczająco dużo zaplanowanego materiału, więc odzwiedziliśmy zaprzyjaźnione łowisko pstrągów tęczowych, gdzie na suche muszki połowiliśmy pięknie ubarwionych i niebywale silnych tęczaków.


















































I to by bylo na razie na tyle. Teraz można już pisać bieżące raporty :mrgreen:

aarrttuurroo - 27-04-10, 02:05

tomek mily gosc ale jak uslyszalem od kolegi 150 euro od osoby na rzece to otechcialo mi sie zyc s kad ta cena ??? ok bez przesady wedlug mnie moze innym ma inna cene ::))
dawid450 - 27-04-10, 12:13

Jak to z tymi Makrelami lowionymi z ocenu jest;) Lepsze rezultaty osiagnac mozna lowiac na zestawy " przywieszki " - przypony makrelowe - kilka haczyków udekorowanych piórkami lub czymś połyskującym czy tez na blachy:)? Jesli ktos orientuje sie w temacie prosze o opinie;)
tomek104 - 27-04-10, 18:56

aarrttuurroo napisał/a:
tomek mily gosc ale jak uslyszalem od kolegi 150 euro od osoby na rzece to otechcialo mi sie zyc s kad ta cena ??? ok bez przesady wedlug mnie moze innym ma inna cene ::))


Wow, dzięki że chociaż zauważyłeś że jestem miły :roll:
Dziwi mnie tylko jedno, mianowicie jesteś na forum od pół roku, a do tej pory zdecydowałeś na napisanie dwóch postów :shock: Pierwszy z pytaniem, a drugi chyba tylko po to abo dać upust swoim frustracjom. Choć możliwe jest też- sądząc po czasie napisania posta, oraz formie Twojej wypowiedzi, że zdecydowałeś się napisać na "lekkim szumie" zgodnie z Twoim podpisem "rybki i piwko kazdy wie oco chodzi :) )"
...ale do rzeczy "Kolego", mnie ostatnio odechciało się żyć jak dotarła do mnie informacja o katastrofie polskiego samolotu nad Smoleńskiem, odechciało mi się również łowić, bo wtedy akurat byłem na rzece z Klientami.
Jeśli Tobie wydanie 150 euro odbiera chęć do życia to zgłoś się do jakiegoś specjalisty. :idea:
Pytasz skąd ta cena? Pozwól że Ci tłumaczę:
Umawiając się ze mną na ryby, płacisz nie tylko za to że coś złowisz- to akurat jest mniej istotne. Najważniejsze jest to że w ciągu tego dnia dostajesz "pigułkę", pełną informacji- gdzie, kiedy, na co, jak... Tą wiedzę będziesz później wykorzystywał na swoich prywatnych wyjazdach, więc płacisz za coś z czego będziesz wielokrotnie robił użytek w przyszłości.
Ja do moich wyników nie doszedłem z dnia na dzień, a dzielenie się tą wiedzą, jest dla mnie sposobem na zarabianie pieniędzy, takim samym jak nauka jazdy dla istruktora.
Wiem że ciężko to zrozumieć, bo doskonale zdaję sobie sprawę jakimi stereotypami obarczone jest postrzeganie wędkarstwa przez polskich wędkarzy...
Jak powiesz kumplowi że wydałeś 150 euro "na ryby" to powie Ci bez wątpienia że jesteś frajer, ale jak powiesz że wydałeś półtora stówki na balet, to powie ze musiał być niezły melanż...
Dlaczego? Bo każdy myśli że łowienie ryb powinno być za darmo- w Polsce musi się zwrócić karta, tutaj trzeba sobe złowić darmowy obiadek :evil:
Dlaczego nikt się krzywi i nie patrzy zawistnym okiem kiedy np. płaci za naukę gry w golfa :?:
Niektórzy nawet posuwaja się do piętnowania osób, które korzystają z usług Guide'ów, umniejszając ich sukces, bo nie doszli do niego swoją pracą tylko zapłacili.
Widzisz, sęk w tym że nikomu nic do tego na co kto inny wydaje ciężko zarobione pieniądze. Ja oferuję usługę- Ty poznając cenę decydujesz się, albo nie. Mamy prawa wolnego rynku, więc jeśli uznajesz cenę usługi za zbyt wygórowaną to po prostu z niej nie korzystasz i szukasz czegoś innego. Przełykasz ślinę i nie dzielisz się z "całym światem" swim rozgoryczeniem...

Pozdrawiam i życzę sukcesów. :smile:

tomek104 - 27-04-10, 19:13

Dawid napisał/a:
Jak to z tymi Makrelami lowionymi z ocenu jest;) Lepsze rezultaty osiagnac mozna lowiac na zestawy " przywieszki " - przypony makrelowe - kilka haczyków udekorowanych piórkami lub czymś połyskującym czy tez na blachy:)? Jesli ktos orientuje sie w temacie prosze o opinie;)

Jeżeli zależy Ci na ilości, to jeśli makrele są to na choinki możesz łowić po kilka sztuk na raz.
Łowienie na błytkę, jest dużo przyjemniejsze, ale na pewno wolniejsze. Choć zdarzają się takie dni że sprytnie łowiąc blaszką, złowisz więcej makreli niż sąsiedzi łowiący przywieszkami. Tak, czy siak- na obwite połowy makreli trzeba jeszcze trochę poczekać, choć pierwsze ławice pojawiaja się przy przegach, zwłaszcza na poludniu wyspy.

dawid450 - 27-04-10, 20:07

Co racja to racja! Wiedza kosztuje i komentarze okazujace niski poziom, czasem nawet tak niski ze smutek i rozpacz ogarnia forum, nic nie poardzimy na to ze niektorzy " inteligencja nie grzesza " sa nie na miejscu... :grin:

Dzieki serdecznie Tomek za odpowiedz na moje pytanie i powodzenia na rybach;)

tomek1 - 27-04-10, 21:24

tomek104, nie przejmuj się takimi dziwnymi komentarzami. Nie uważam żeby cena 150 euro za taką imprezę była wygórowana a jak na warunki zachodnie to uważam, że jest niespodziewanie (dla mnie) niska.
Tak jak piszesz, podczas takiego wypadu można wchłonąć wiedzę jaką samemu trzeba byłoby zdobywać latami.

Zachowując proporcje miałem ostatnio taką sytuację z kolegą z pracy. Niemłody wiekiem, ale "świeży" stażem wędkarz zabrał się za wędkarstwo w zeszłym sezonie, ale wyniki miał powiedzmy przeciętne- mimo, że spędzał nad wodą wiele czasu. W tym roku poprosił mnie żebym go zabrał na ryby.

Najpierw pojeździliśmy po sklepach i pooglądaliśmy trochę sprzętu. Potem pojechaliśmy na ryby- dwa razy po parę godzin- raz na stojącą i raz na płynąca wodę. Te parę godzin wspólnego łowienia i rozmów były dla niego (jak sam stwierdził) jak nowe wędkarskie narodziny. Dlaczego? Bo mimo, że przeczytał tony gazet i książek wędkarskich, to dopiero omówienie podstaw nad wodą i łowienie z nieco bardziej doświadczonych wędkarzem pozwoliło mu zobaczyć jakie błędy popełnia i wspólnie je wyeliminowaliśmy.

tomek104 - 29-04-10, 21:47

Tomek1 napisał/a:
tomek104, nie przejmuj się takimi dziwnymi komentarzami.

Ależ nie przejmuję się wcale. Wszyscy znamy to przysłowie o karawanie która jedzie dalej... :wink:
Pozdrawiam :mrgreen:

dawid450 - 30-04-10, 09:25
Temat postu: Chyba jeszcze jest za chlodno...
Wczoraj okolo godziny 9 wybralem sie nad zatoke. I po kilkudziesieciu rzutach odpuscilem... nic zupelnie nic, tak jak mowie chyba jeszcze jest za zimno. Stan wody wymarzony gleboko, przyplyw ale co z tego jak za zimno... Ajjj ciagnie czlowieka do " moczenia kija "... Ale badz co badz trzeba chyba poczekac do czerwca:D Ponoc dobra przyneta sa robaki plazowe... ale nie sadze zeby taki konger albo inny morski drapieznik wybral np. robaka jesli na drugiej wedce ma smaczny filet z makreli. Wiadomo ze jesli dog-fish to makrela na haku, jesli konger to rowniez rybka, ale jakies inne drapiezniki tez przeciez musza plywac... Jesli ktos orientuje sie jakie jeszcze drapiezniki mozna zlapac lowiac na atlantyku i na co biora? to milo by bylo gdyby jakis " Fachowiec " podzielil sie wiedza w tym kierunku... POzDrAwIaM
4motion - 30-04-10, 17:12

Kolego Dawid poczytaj kilka może kilkanaście stron wcześniej ten wątek, a dowiesz się wszystkiego co byś chciał. :)
dawid450 - 01-05-10, 10:39

4motion napisał/a:
Kolego Dawid poczytaj kilka może kilkanaście stron wcześniej ten wątek, a dowiesz się wszystkiego co byś chciał. :)
Jestesmy chyba tutaj zeby sobie wzajemnie uzupelniac " luki " w wiedzy wedkarskiej... Kolego 4motion uwierz mi na slowo ze czytalem wszystkie posty od " A - Z " i ich zawartosc nie usatysfakcjonowala mnie w 100% wiec postanowilem napisac kolejny i zamiast mowic mi co mam robic moze sam napisalbys cos madrego?? Forum pustoszeje wydaje mi sie ze czasem dobrze jest napisac cos wartosciowego. Pozdrawiam
aarrttuurroo - 02-05-10, 01:42

ostatnio lowie rdzawce inaczej poloki z klifow lapalem je na biale blaszki jak na szczupaka i na gumy bialo czerwone, na odplywie i przyplywie (na odplywie wiekszosc bran ) mozna :) )
aarrttuurroo - 02-05-10, 01:44

ps tomek wolnosc slowa ja uwazam ze troszke za droge Widze po twoich postach ze warto ale nie kazdego stac :( ((
andy - 02-05-10, 11:15

:roll: witam mam pytanie ogolne czy ktos czasem nie szuka osob do kompletu na kuter ewentualnie chetnych na takowa wyprawe dzieki za info pozdrawiam :mrgreen: :mrgreen:kom085 7629 682
carlos31 - 02-05-10, 17:38

probowal juz ktos cos z plazy powalczyc w tym roku???
tomek104 - 02-05-10, 23:06

Carlos, w styczniu i lutym brały z plaży flądry i dab'y. Do tego miliony małych colies.
Od lutego nie byłem na "Solance".
A tymczasem...

Znowu z opóźnieniem, ale przez te ryby nie mam czasu na regularne raporty ;)
W zeszłym tygodniu gościliśmy "zmilitaryzowaną" ekipę. Jeden żołnierz i 3 Gardai, postenowiło przywołać do porządku miejscowe szczupaki.
Pływaliśmy przez dwa dni na dwie łódki. Dwóch Gości u mnie i dwóch u Jaca. W trakcie łowienia robiliśmy przerwy na lunch'e, kiedy raczyliśmy gości polskimi kiełbaskami z grilla, oraz ketchupem Pudliszki :lol:
Pogode mieliśmy przepiękną- słońce i kompetna flauta co zdarza się u nas nieczęsto. Niestety ryby nie podzielają zazwyczaj naszego zadowolenia z takiej pogody i w dup... sorki- "okolicach płetwy odbytowej" mają nasze starania. ;)
Mimo wyraźnego rozleniwienia szczupłych, udało nam się nam (a raczej naszym Gościom, bo to o to chodzi....) złowić trochę fajnych szczupaków. Wisienką na torcie była ryba Erni'ego- 110 cm i 10.8kg.












Łowiliśmy w płytkich, zarośniętych miejscach głównie na jerki. Hitem były prototypy jerków Jaca- "ż"eziory :lol:
W miejscach gdzie np. Slider nie "wyciągał" ryb, po zmianie przynęty i kilku rzutach, najczęściej następował atak :roll

marnek - 02-05-10, 23:59

Witam :!: Czytam to forum od dłuższego czasu i postanowiłem sam coś dopisać. Wędkuję w Irlandii od dwóch lat. Głównie na oceanie i w rzece jednak bez większych sukcesów :sad: Tomek 104 zadziwiasz mnie swoimi wędkarskimi wyczynami :shock: -GRATULUJĘ!!! Sam uwielbiam wędkować i każda wolna chwile spędzam nad wodą. Słyszałem, że w okolicach Kilkee można złowić dorsza z brzegu. Czy to prawda :?: Jeżeli ktoś posiada wiedzę a może nawet doświadczenia w tym temacie to będę wdzięczny za kazdą wiadomość :grin: Pozdrawiam wszystkich zarażonych tym pięknym hobby :mrgreen:
andy - 03-05-10, 09:01

"Słyszałem, że w okolicach Kilkee można złowić dorsza z brzegu. Czy to prawda "
andy - 03-05-10, 09:03

hej witam w okolicach kilkee wedkoje juz 3 lata i dorszem z brzegu to sie jeszcze nie spotkalem generalnie w tamtej okolicy z brzegu zaznaczam kroluja polloki ,saithy,congery, dogfishe i oczywiscie makrele moim ulubionym miejscem jest Bridges of ross zaraz przed Loop head bardzo ciekawe miejsce gleboka woda lagodne zejscie do wody po lewej stronie i skalki 20 m a dorsza to tylko z lodzi Kilbaha albo Carrigaholt ponoc w okresie kiedy jeszcze woda jest zimna polamania kija pozdrawiam
tomek104 - 03-05-10, 09:37

Andy, jak chcesz polowic dorszy z brzegu to polecam okolice Dublina.
Na Morzu Irlandzkim jest ich znacznie wiecej niz u "nas".
Nie sa to jednak okazy, ale biora czesto. Najczesciej zdobycza padaja rybki w przedziale 15- 30 cm, choc czasem trafiaja sie wieksze.
Dorszyki tej wielkosci nie sa nazywane cod, tylko codling, wiec jak bys kogos pytal o cod'a to dowiesz sie ze tylko z lodki.
W codlingi obfituja okolice samego Dublina- Dun Laoghire, Bray Head, Grey Stones itd....
Ps- co to sa "saithy"?

andy - 03-05-10, 10:18

witam tomku104 dzieki za info saithe to rybka blizko spokrewniona z pollokami nie zna innej nazwy kolor grafitowy z jasna prosta linnia boczna a nie jak pollok mocno zakrzywiona czesto mylony z pollokiem szczegulnie przez irlandczykow ktorzy rozpoznaja tylko makrele ,cod ,linga a reszta to polloki he he pozdrawiam
tomek104 - 03-05-10, 11:04

Siemka- Ten Saithe, to Coalfish- inaczej coailie, po polsku czarniak, Pollachius virens :wink:
Pozdro.

rafalek46 - 03-05-10, 11:13

Cześć
Byłem na Carrigaholt,ale jakoś do mnie nie przemawia to miejsce,może dlatego że w czasie ostatniej wizyty trafiłem na bardzo niski stan oceanu,poza tym łatwo tam zerwać zestaw.Poza tym coś tam sobie pływało jakby szara foka face_eyes/127,po czym można było zwijać sprzęt.Pozdrowionka

andy - 03-05-10, 12:27

hej rafalek46 co do Carrigaholt to wyplywaja z tego miejsca lodzie na ocean lowic i dopiero na oceanie mozna cos wiekszego zlowic choc w Carrigaholt za molo na skalach mozna sporego kongera wytargac takiej informacji udzielil mi lokalny specjalista ze sklepu z przynetami w Kilkee a pro pos to szukam chetnych na taki rejs mam 3 chetnych a potrzeba 7 do 8 poniewarz kosztuje to 550 eur. sprzet jest na lodzi i 8h jazdy wrarzenia niesamowite szczegulnie jak ktos ma chorobe morska he he pozdrawiam
rafalek46 - 03-05-10, 13:46

hej
Dzięki Andy za propozycję,ale może innym razem.Teraz w czwartek chcemy znowu na klify za Kilkee ruszyć oby tych koszy nie było jak ostatnio,bo będzie po zawodach.Może udałoby mi się złowić coś na nowy urodzinowy prezent.A za tydzień mamy zamiar ruszyć na liny,kto wie może coś z tego będzie :lol:

marnek - 03-05-10, 21:48

Dzięki andy i tomek104 za info na temat dorszy. Na Morze Irlandzkie to raczej nie pojadę-300km :roll: -daleko. Jednak kuter z Kilkee wydaje się być kuszącą propozycją :razz: Na pewno się wybiorę gdyż marzy mi się taka wyprawa od dawna. A okolice Loop Head też odwiedzę :wink: -to akurat jest w moim zasięgu :mrgreen: W ogóle to nie mogę doczekać się wakacji. Zabieram moją rodzinkę na tydzień w okolice Władysławowa a tam jest port, kutry i dorsze :mrgreen: -to co tygryski lubią najbardziej :wink: :lol: Pozdrawiam wszystkich forumowiczów :smile: Piszcie dużo. Lubię tu zaglądać bo zawsze coś ciekawego się dowiem :wink: Hej :!:
orkiz - 10-05-10, 20:03

Witam wszystkich.

Sezon na Atlantyku rozpoczęty na dobre.
Rybka złowiona tydzień temu w co. Clare
Poloczek miał 75cm.
Pozdrawiam.
Orkiz

Dodam że złapany z brzegu.

[ Komentarz dodany przez: sinus: 11-05-10, 18:13 ]
zapoznaj się z regulaminem wstawiania zdjęć na forum haczyk.pl

lukafish - 12-05-10, 21:01
Temat postu: Rzeeka Barrow
Witam serdecznie
Zapraszam wszystkich na majowe Shady na rzece Barrow.
http://www.youtube.com/watch?v=cmUlFQARxIA

4motion - 12-05-10, 22:04

St.Mullins moje okolice mieszkam w New Ross
Tomaszek - 18-05-10, 20:54

http://www.clarepeople.co...d-from-sea.html

To kolejny polski wędkarz który zginął w Irlandii. Zdaje się że nasi rodacy są wyjątkowo podatni na tego typu wypadki. W ciągu ostatniego roku to bodajże 10-ty tego typu przypadek o którym słyszę. Na irlandzkich forach (i w gazetach) pojawiają się pytania i dywagacje - dlaczego akurat Polacy (czy szerzej - wschodnio-europejczycy) tak często ulegają tego typu wypadkom?

Pamiętajcie więc:

- Zawsze noście kamizelkę ratunkową gdy wędkujecie z klifów
- Kamizelka leżąca na skałach czy na dnie łodzi nie zadziała!
- Jeśli stan morza/wiatr jest powyżej 4 nie wędkujcie w takich miejscach wcale
- Nie chodźcie na klify sami
- Zawsze informujcie kogoś gdzie idziecie i kiedy zamierzacie wrócić.

maniek - 18-05-10, 22:41

Tomaszek, to smutne co piszesz ,wyrazy współczucia dla rodziny.[*]
Lesio - 19-05-10, 09:38

Witaj Tomaszek, tyle lat....
Odpowiedź jest prosta - ułańska fantazja i przeświadczenie, że Polak potrafi, nie tylko łowić z jakiegoś tam klifu podczas sztormu, ale nawet polecieć na drzwiach od stodoły...

4motion - 19-05-10, 21:34

Tomaszek napisał/a:
http://www.clarepeople.com/index.php/201005171341/angler-s-body-recovered-from-sea.html

To kolejny polski wędkarz który zginął w Irlandii. Zdaje się że nasi rodacy są wyjątkowo podatni na tego typu wypadki. W ciągu ostatniego roku to bodajże 10-ty tego typu przypadek o którym słyszę. Na irlandzkich forach (i w gazetach) pojawiają się pytania i dywagacje - dlaczego akurat Polacy (czy szerzej - wschodnio-europejczycy) tak często ulegają tego typu wypadkom?

Pamiętajcie więc:

- Zawsze noście kamizelkę ratunkową gdy wędkujecie z klifów
- Kamizelka leżąca na skałach czy na dnie łodzi nie zadziała!
- Jeśli stan morza/wiatr jest powyżej 4 nie wędkujcie w takich miejscach wcale
- Nie chodźcie na klify sami
- Zawsze informujcie kogoś gdzie idziecie i kiedy zamierzacie wrócić.


W radiu coś ostatnio mówili, ale nie wiedziałem że to polak, czasem sam stałem na klifach z kolegami, myślę że kamizelka chyba nie wiele pomoże jeżeli wpadniesz pod fale i ta rzuci cię na skały to raczej małe szanse na przeżycie.

ps. Dawno Cię tu nie było, jak tam podboje?
Pozdro

tomek104 - 20-05-10, 13:35

4motion napisał/a:
myślę że kamizelka chyba nie wiele pomoze

Mimo wszystko to "niewiele" moze czasem zadecydowac o tym czy bedzie to nasz ostatni wyjazd na ryby.........
A poza tym "przystojny zawsze ubezpieczony".
Tak czy siak, Polacy i inne narodowosci chyba nie zdaja sprawy, albo po prostu lekcewaza to ,jaka potega zywiolu jest ocean.

carlos31 - 23-05-10, 13:08

Bylem dzis rano na solance na miejscowce niedaleko Fanore i na pelnym odpywie kupa... pollocki nie chciałly brac nawet na zywe sandeele na makrele tez mimo ladnej pogody woda wciaz za zimna bo trafialy sie sporadycznie i same wielkie sztuki... pozdr
dawid450 - 29-05-10, 10:44

Rowniez bylem na tzw. " Solance " tym razem przy bardzo wysokim stanie wody i zupelnie nic:) grunt potem spin i nic. Woda jeszcze jest za zimna, trzeba poczekac chyba do lipca ale jak tu czekac kiedy na moczenie kija ochota wielka... Zrezygnowany
wpadlem do klubu wedkarskiego zobaczyc jak sobie cenia licencje na rzeki ( 2 rzeki dosyc szerokie i glebokie ) za dzien lowienia 60 euro... i ograniczenia na 2 pstragi. Weekend saturday and sunday 120 ale tylko na muche i zadnych zywych przynet a spining tylko w ciezkich warunkach pogodowych... Caly dzien kija bede moczyl zaplace 60 euro nic nie wyciagajac to co to za frajda ?? W/g mnie solanka jest najlepsza. Pozdrawiam i polamania kija;)

carlos31 - 01-06-10, 19:27

jak to zwykle bywa metoda prob i bledow moze sprobuje ponownie w ta niedziele moze cos sie ruszy... a jesli nie to bedzie trzeba usmiechnac do kolegi tomek104, i jakies glebokie lowienie zorganizowac.... pozdr
tomek104 - 01-06-10, 20:22

:lol: To ja się też uśmiechnę :mrgreen:
Głębokie łowienie?

dawid450 - 03-06-10, 10:00
Temat postu: Rybnie bylo wczoraj oj rybnie:D
Wczoraj okolo godziny 6pm wybralem sie na ryby na solanke... Pogoda piekna - cieplo i wietrznie. Na haki zalozylem filety z makreli i krewetki - king size. Z wedkarzy bylem tylko ja i irlandczyki - zawodowcy lowili na 6 wedek z tym ze nie wyciagneli zupelnie nic i zwineli sie przed zmrokiem. Pojechali i jest! mam 1 branie na krewetke - piekny 3,5kg Pollack, nastepnie ogromna plaszczka z kolcem - wziela na makrele choc miala do wyboru albo krewetke albo makrele. Oczywiscie wrocila do wody - co nie bylo rzecza latwa... Potem znow pollack mniejszy od poprzednika. Jakby opustoszalo przez 1,5 godziy nic. 10:50 cos uderzylo tak mocno ze szczytowka wygiela sie do granic wytrzymalosci... No kto to mogl byc?? Oczywiscie Dog-Fish non stop do 1:40 po polnocy braly same dog-fish'e wieksze mniejsze non stop braly jak poparzone :D Swietna noc - reasumujac : 2 x Pollack, 23 x Dogfish, 1 plaszczka, i 1 krab co wspial sie po zylce do krewetki. Bardzo fajna wyprawa. Jak na ocean to tylko wczesnym wieczorem. Nigdy nie mialem rezultatow przychodzac np. po poludniu czy tez z rana :) Pozdrawiam :D :D:D
carlos31 - 03-06-10, 18:02

Cytat:
Głębokie łowienie?

Wlasnie... zamierzam wybrac sie w tym roku na kuter i poloiwc jakies wieksiejsze sztuki... jakby co to odezwe sie na PW
tomek104 napisał/a:
:lol: To ja się też uśmiechnę :mrgreen:

to moze uda sie skompletawac wesola zaloge :)

tomek104 - 03-06-10, 19:13

Na solankę? Łeeeeeeeee, no dobro, skoro trzeba..... :wink:
Dawid, Gratki- fajna sesja :mrgreen:

carlos31 - 09-06-10, 16:59

Po raz kolejny w niedziele wycieczka na solanke... tradycyjnie okolice Fanore i niestety kupa... ludzi co nie miara ryb zero... szybka decyzja o zmianie miejscowki na jedna z "doolinowych" i ku milemu zaskoczeniu zero ludzi piekna gleboka woda pod nogami... wpadlo roszke makrelek do wedzarni a gdy przyszedl odplyw zaczely brac calkiem ladne pollocki zarowno na spining i jak i splawik... kilka wrocilo do wody. ogolnie rzecz biorac mimo polamania 2 kijow i tego ze bylem mokry do pasa to wypad uwazam za bardzo udany... pozdrawiam
lookam - 10-06-10, 22:16

Powitać wszystkich.
Byłem w sobote na solance w okolicy Hook Head ,ludzi jak carlos31 wspomniał co nie miara ,makrelki nie było widać ale za to 11 fishdogów tak się chyba nazywaja te rekinki ,złapane z gruntu + jedna niespodzianka ,rybka koło 25cm cała srebrna wąska po całej długości ??może ktos wie co to ??? rybki wróciły do wody a ja z uśmiechem na ustach do domu :)pozdrawiam :smile:

carlos31 - 11-06-10, 17:49

lookam napisał/a:
rybka koło 25cm cała srebrna wąska po całej długości ??może ktos wie co to ???

sandeel

lookam - 13-06-10, 10:17

Mam pytanie panowie.
Moze ktos wie co to za ryby podpływaja wieczorem do portu,coś jakby srenrne na boku ale zbytnio nie widać bo juz ciemno przeważnie ale jest ich sporo i rozmiary są bardzo ładne tak na oko od 50cm do 80cm,myśle spróbuje złapac i zobaczyć co to ale rzucałem na obrotówke i na woblera ito przed zamymi pyskami i nic ....dodam jeszcze że podpływaja na odpływie na niskiej dosyc wodzie ...??????

carlos31 - 13-06-10, 16:12

lookam, ja tez czasem widze takie stada ze skal wlasnie czesto przy odplywie i wydaje mi sie ze sa to labraxy (bassy morskie) ale jeszcze nigdy nie udalo mi sie zlapac takiego na spina. Znajomy mowil mi ze czesto mozna je zlapac na grunt z plazy na te morskie robaki (rugworm) tak sie to chyba pisze... i ze czesto je widac jak buszuja w falach na duzej wodzie. ps wczoraj tez udany wypad na solanke przy pelnym odplywie pollocki pieknie wspolpracowaly najbardziej spasiony mial prawie 3kg... pozdrawiam
tomek104 - 14-06-10, 00:33

Chłopaki, te ryby o których mówicie to mullet'y- po polsku cefale.
Na spina biorą rzadko, choć się zdarza- generalnie ryby ciężkie do złowienia- odżywiają się "wszystkim i niczym", a najczęściej glonami oraz wszelkim zjadliwym "badziewiem".
Często żerują w portach, przystaniach itd, choć zdarzają się stada w oklicach skał na "czystej" wodzie.

lookam - 14-06-10, 20:54

tomek104 musisz mieć racje bo jak by to były bassy to na spina by sie pobawił ,a ja stałem ze spinem jakieś 2 godzinki i nic miały mnie gdzieś :)wczoraj też na solance udany wypad pollocki na odpływie,brały jeden za drugim na spławik ale dopiero po godzinie 22:00 ,pozdrawiam panowie ....
kamilgalway - 23-06-10, 17:51

Hejka szukam kogoś kto lubi łowić z klifów lub z plaży Sam łowie ale to nie jest jak można odezwać się do kogoś oczywiście mam samochód zapraszam
carlos31 - 23-06-10, 20:47

Panowie kto byl w weekend na rybach??? chwalic sie :P bo cos cisza.... pozdr
tomek104 - 23-06-10, 23:14

Ja byłem :mrgreen:
No i stało sie- nie wytrzymałem i uległem pokusie... a tak długo się broniłem i dzielnie unikałem zanęt, robali, kukurydzy i innych takich...
Cóż, zachęcił mnie kumpel, który tydzień temu złowił tam 9 niezłych leszczy, a dwa tygodnie temu strasznie sponiewierały go liny- wyholował dwa najmniejsze- 1,5kg i 1,8kg :!: Reszta (6 sztuk) po zanurkowaniu w kapelonach przechytrzyła łowcę....
Postanowiłem pomóc mu w zemście i w sobotę po pracy, obładowani sprzętem toczyliśmy się przez pastwiska aby w koncu stanąć nad brzegiem tej "Żabianki"
Ukręciłem zanętę, naszykowałem sprzęt i ok 22.00 bylem gotowy do łowienia.
Jedna wędka blisko zaraz za kapelonami, druga dalej, jakieś 30 metrów. Zbombardowałem trochę spławiki i w gotowości oczekiwalem pierwszej rundy...
Doczekałem sie około 23.30, a poźniej jeszcze raz i znowu, i jeszcze i tak w kółko.
Brania skończyly się ok 4.30, więc przed 6.00 zwinęliśmy majdan i na 10.00 mogłem sobie spokojnie pojść do pracy (z reklamówką pełną Red Bull'i)
Zemsta skończyła się następująco:
Złowilem 17 leszczy od 1.5 do 2.5kg, dwa małe brzdące, plotkę i węgorza... w sumie fajne łowienie, zwłaszcza na lekkich odległościówkach, ale to dźwiganie towaru nad brzeg.... Chyba jednak wolę wygodnie wpakować dupsko do łodzi :lol:
Choć nie przeczę że letnia nocka nad mglistą wodą ma swój urok. No i te liny- w przyszlym tygodniu kolej na nie :lol:



Getting my hands dirty, but smells lovely ;)



good fishe's please don't jump :bounce:



smile to the camera 8)

kolat66 - 24-06-10, 10:12

O kurde.Gratulacje.
carlos31 - 24-06-10, 15:37

tomek104, Gratki... ciekaw jestem jak rozpraiwcie sie z tymi linami :P pozdr
lookam - 24-06-10, 19:49

carlos31 ,weekend na solance udany :D brały tylko pollocki 17 sztuk dosyć ładnych :) dwa na patelnie reszta spowrotem niech podrośnie ;) poza tym jedno ładne branie z gruntu ,cos dużego ni jak wyciągnąć 15 minut zabawy i żyłka nie wytrzymała :D no i jeden złamany kij trzeba doliczyc :Dpozdrawiam
lookam - 24-06-10, 19:51

tomek104 udany połów ,gratulacje :)
carlos31 - 24-06-10, 20:10

no ladnie.... chlopaki lowia hurtowe ilosci ryb a pochwalic nikt sie nie chce ... wszystko trzeba kombinerami wyciagac... :) ja postaram sie moze w sobote na solanke wyskoczyc ... pozdr
yonek - 24-06-10, 22:53

to i ja coś dorzucę z okolic Cork...wieczór ciepły trochę podwiewało i basy fajnie współpracowały kilka wyciągniętych.. a tu moja druga połowa :evil: juz mnie zrywa do chaty...cóż wpadniem tam wkrótce znowu :lol:
pzdrw

lookam - 25-06-10, 14:36

dzis wieczorkiem wyruszam na solanke ,może uda sie złapac jakiegos bassa :) a tak co do bassa to co polecicie panowie ??
RalpH - 26-06-10, 14:22

Witam kolegów wędkarzy!! Dopiero zaczynam swoją przygodę z wędkarstwem morskim w IRL. i tu moje pytanie czy możecie polecic jakies fajne łowiska w co. waterford (okolice dungarvan, youghal,tramore). z tym ze interesuje mnie bardziej jakis bass czy pollock bo makrela na zestaw ma jak dla mnie mało wspólnego z wedkowaniem. wolę jednak konkretny detal od masówki :) . pozdrawiam i zycze udanego wedkarsko weekendu.
carlos31 - 26-06-10, 15:20

ja tez zaraz pale gume na solanke sprawdzic jak pollocki na przyplywie beda wspolpracowac...:) lookam, jak wczorajszy wypad??? wpadlo cos ciekawego...?? mysle ze na bassy to jakies wahadlowki jasne ale slyszalem tez ze ludzie chwala sobie thrille i choc zdania sa podzielone mnie na takiego thrilla udalo sie tylko pollokow kilka wyciagnac a niestety bassow 0. pozdrawiam milego lapanka
lookam - 26-06-10, 17:22

wczoraj pustka ,woda spokojna jak nigdy :) może pełnia robi swoje ,no nie wiem :)ale zaraz ruszam na solanke spowrotem ,myśle dziś posiedziec trochu dłużej więc zobaczymy co noc przyniesie :)
lookam - 26-06-10, 17:29

Ralph słyszałem od paru osób że okolice Bunmahon są dobre by powędkować ,to w sumie nie tak daleko od Tramore ;) czasem też wedkuje w okolicy Dunmor East mozna tam ze skałek zarzucić na spławiczek lub z gruntu ,przeważnie trafia sie pollock i dogfish jak lubisz zabawe z rekinkami :)pozdrawiam i udanych połowów wszystkim :grin:
carlos31 - 27-06-10, 21:40

no u mnie wczoraj lipa troszku woda wielka i 2 srednie pollocki czyli szalu nie bylo i wydaje mi sie ze chyba lepiej jest jechac na odplyw... pozdr
lookam - 28-06-10, 21:56

sobota cały wieczór od 18:00 do 23:30 jeden pollock nic wiecej nawet nie dygło ,i na przypływie i na odpływie efektów brak ,śmiem twierdzić że jednak ta pełnia niesprzyjała ,oby przyszły weekend był lepszy.pozdrawiam
andy - 30-06-10, 21:30

Witam kolegow jade na ocean lodzia w niedziele 04.07.2010 rano brakuje nam 4 osob do kompletu wyplywamy z CARRIGAHOLT 3 km od LOOP HEAD co.CLARE na lodzi jest sprzet , itp chetnych prosze o kontakt 085 762 96 82 Andrzej pozdrawiam
lookam - 01-07-10, 18:07

Jak by to było bliżej to z miłą chęciom bym sie dołączył ,no ale to troszku za daleko jak dla mnie :) pozdrawiam
tomek104 - 07-07-10, 08:40

Witam, sorki za opóźnienie, ale ostatnio internet mi szwankował :x
Tymczasem w zeszłym tygodniu, parę razy wrzuciłem przynętę do wody..... oto efekty ;)


Mullet- jeden z dwóch złowionych na paprocha na 4 g główce w kolorze pleksi podbarwiony motorkiem z brokatem. Miałem jeszcze dwa brania, ale niestety nie zacięte.


Tęczak- złowiony "przypadkiem" na muchówkę, która przypadkiem znalazła się w bagażniku ;) A tak serio to mieliśmy z moją sikorką jechać na wycieczkę- kierunek Glenda Lough....nie dojechaliśmy, ale też było ładnie ;)
Jeden z trzech wyjętych. Skusił się na suchego black adamsa, dwa kolejnę na chruścika.


No i w końcu ta szkrabina- złowiona na wobka Abu. Miałem jeszcze jednego ale tylko przez jakieś 3 sekundy :roll:

carlos31 - 07-07-10, 12:23

super rybki.... gratki
lookam - 07-07-10, 22:29

tomek104 Glenda Lough tez jest fajne :wink: ale nie zając nie ucieknie :lol: efekty bardzo ładne ,musze chyba muchówke odkurzyć i też troszku pomachać :mrgreen: pozdrawiam
tomek104 - 09-07-10, 22:38

Jak dziś było na rybach? Mokro :!: :lol: , ale po kolei....
Po pracy zabraółem się za szykowanie sprzętu na niedzielę, ale zadzwonił kumpel i rzecze:
"nie bądź p...a, wiem że pada, ale kilka rzutów i do domu..."
No cóż, nie mogłem odmówić skoro mnie tak grzecznie prosił żebym mu towarzyszył ;)
Łowiliśmy jakieś 45 minut, dopóki woda przez mankiety nie zaczęła mi wplywać głębiej i glębiej....
Po 10 minutach Adaś miał branie i..... łosoś chodził spokojnie, bez zrywów, odjazdów, a na końcu przy samym brzegu dostał cętek i wyrosły mu zęby. Zmienił nawet nazwę na "scupok". Mimo to Adaś postanowił go podebrać chwytem za ogon- ale było śmiechu :lol:
Ale ta praktyka przydała mu się chwilę później kiedy szykował się do podebrania mojego "scupoka"... Ten wyglądał już tak jak powinien- był srebrniutki i nie długo bawił jeszcze w rzece.



Adaś cyknął jeszcze fotkę, powiedział kilka milych, kulturalnych słów- jakby coś o sprawiedliwości czy jakoś tak i to by było na tyle.... :roll:

Hydrogen88 - 18-07-10, 14:25

Koledzy niedługo wylatuje do Dublina,jak tam z łowiskami?sprzęt w Dublinie kupie bez problemu?czy może trzeba coś z Polski ze sobą zabrać?
tomek104 - 18-07-10, 21:00

jak masz miejsce w bagażu to bierz ze sobą. Tutaj oczywiście nie będziesz miał problemów z kupnem, ale na "świeżaka", wydatki na sprzęt lepiej odłożyć. Co do łowisk, to akurat Dublin z ich obfitości nie słynie, ale nie jest to też wędkarska pustynia.
Zależy czego szukasz, i gdzie zamierzasz łowić.
Pozdrawiam.

Hydrogen88 - 19-07-10, 15:45

Nieduże rzeczki,jakiś zbiornik,leszcz,linek,płotki,lekki feeder,spławik.
Kołowrotki i drobne rzeczy mogę zabrać,kije wolał bym kupić na miejscu.
Jak mniej więcej wygląda to cenowo?ile dobry feeder 200-300?

tomek104 - 06-08-10, 18:30

Jak było dziś na rybach?
Smiesznie jak cholerka ;) Wybraliśmy się z moją dziewczyną i koleżanką na "poimprezowe wietrzenie umyslów", z nadzieją na złowienie jakiejś szczupaczyny.
Metodą na dziś była "trupiarnia". Przynętami płotki i pollack, którego inna koleżanka przyniosła na grilla poprzedniego wieczoru, dumnie obwieszczajac że będziemy jedli "mintaja"... :lol:
Ponieważ nie jestem fanem "rdzawcowego mięska", na grilla powędrowaly inne frykasy a "mintaj" do lodówki. już widziałem jak następnego dnia połknie go jakiś zębaty... ;)
Plan był taki aby wystartować około 9, ale niestety jakoś nam nie wyszło (clubbing nie sprzyja wędkarstwu :lol: ) .
W końcu z lekkim poślizgiem, około 17 już płynęliśmy na spotkanie z przygodą :D
Pierwszą rybę złowiła Kasia. Po prześmiesznej i prawie profesjonalnej walce ryba wylądowała w podbieraku 8-)
Niedługo później moja Pani walczyła ze swoją zdobyczą. Szczupak był nieco mniejszy, ale równie waleczny. Po kilku fotkach rybki bezpiecznie odpłynęły, chociaż Kasia już widziała swoją rybę na patelni :lol: (.... ale dlaczego ją wyrzucamy....?) :lol: :lol:
Było śmiesznie i ciekawie, ale niestety pogoda zaczęła nam komplikować komfort łowienia i chcąc nie chcąc, ruszyliśmy w drogę powrotną. Była to dobra decyzja, bo rozpadało się na dobre.
... a.... szczupak dnia miał 103 cm 8-)



Pierwszy szczupak Kasi


pierwszy szczupak Anity


przynęta....
;) :lol:

adasko10 - 09-08-10, 07:28

czy ktos kidy kolwiek Lowil na kanale w tullamore
bajbekman - 16-08-10, 23:30

Siemano ludzie
jak tam połowy
u mnie ostatnia wyprawa bez owocna ale pogoda idealna jak na Irlandie

darek186 - 17-08-10, 14:02

Pochodze z mazur, bedac w polsce łowiłem dość czesto, bedac tutaj od kilku lat-jakos nie miałem czas, obecnie jest ku temu okazji wiec chciałbym pomoczyc kij:) lecz mam pytania jako że łowienie w morzu to co innego niż łowienie w jeziorach.
Jakich przynęta najlepiej używać łowiąc na wschodnim wybrzeżu Irlandii(drogheda i okolice) w porcie na spławik? przeczytałem to całe forum o Irlandii i wiem że mogą to być robaki/krewetki, co do robaków to czy takie robaki jakie są w Polsce nadają się na łowienie w morzu? a jesli chodzi o krewetki to czy duża jest róznica miedzy martwymi a żywymi? Lepiej wędkować z gruntu czy nad nim?
Za wszystkie inf z góry dzięki, pozdrawiam i życze połamania kija:)

tomek104 - 18-08-10, 10:56

adasko10, bejbekman, po pierwsze witajcie na forum, a po drugie dajcie się trochę poznać....

Darek186Generalnie, najbardziej uniwersalną przynętą jest kawalek makreli, zwłaszcza pasek wycięty z błyszczącego brzucha rybki. Bardzo dobre są sandeele- czyli węgorzyki piaskowe, albo tobiasze. Na wschodnim wybrzeżu do kupienia są również robale- king rag, bardzo dobra przynęta zwłaszcza na płastugi. Co do krewetek, to nie ma różnicy- żywe czy martwe, byle nie śmierdzące.
Robaki "takie jak w Polsce", nie dają się do łowienia w oceane- woda jest zbyt słona i robaki te się "rozpuszczają".
Z gruntu, czy nad? Cóż, to gdzie łowisz determinuje jakie gatunki będą Twoją zdobyczą.
Można z dna i można wyżej. Nie odkryję Ameryki stwierdzeniem że ryby żerującw na dnie (płastugi, płaszczki, rekinki itd) trzeba łowić z dna, natomiast gatunki żerujące w toni (makrele, rdzawce, czarniaki, wargacze, itd) możesz lowić z toni, na spławik.
Generalna zasada jest taka, że ryby żerujące w toni w pewnych sytuacjach, będziesz mógł łowić również z dna, natomiast nie działa to odwrotnie (denne ryby z toni)...
Mam nadzieję że trochę pomogłem, pozdrawiam i życzę powodzenia!

bejbekman napisał/a:
Siemano ludzie
jak tam połowy


Całkiem, całkiem.... :wink:
W niedzielę wieczorkiem wybraliśmy się z Mahoney'em i Fly Martinem, połowić trochę na solance. Muszę stwierdzić że chłopaki zabrali mnie na lipną miejscówkę- tam było po prostu.... za dużo ryb! Nie można było sobie ani chwili odpocząc ;)
Szczegółowe wyniki naszych zmagań, poniżej 8-)
Prawie wszystkie rybki wrócily do wody, z wyjątkiem 3 makreli ktore wykorzystaliśmy na przynętę, oraz 3 whitingów, które wykorzystaliśmy na.... smakołyk z grilla :D


Fly Martin
: pollack (1), conger (1), thornback ray (6), whiting (kto by to liczył), doggie (za dużo)
Mahoney: thornback ray (1), doggie (pół miliona, zdecydowanie za dużo)
ja: mackeral (6), whiting(kto by to liczył), plaice (1), tub gurnard (1), pouting (1), poor cod (1), thornback ray (8 ), doggie(za dużo),
rockling(shore I think...) (1), starfish (2)

Tub Gurnard- Kurek Czerwony


Plaice-ale jak tak patrzę to na bank Dab, czyli Zimnica


Rockling- Motela


Thornback Ray- Raja Ciernista


Conger Eel- Konger


Star Fish- Rozgwiazda


Thornback Ray- Raja Ciernista


thornback Ray- Raja Ciernista

bajbekman - 19-09-10, 01:55

No Tomy łowi sie rybki
spoks ja na razie nie mam czasu bo szykuje sie nowy dzidek
Natalka bedzie mieć toważycho
a Żonka nie czuje się za dobrze więc troche zasiedziałem w chatce



tomek104 - 19-09-10, 13:08

O, to Ty cwaniaczku :wink: :lol:
Pozdrow Iwone i wyrywaj sie z tej chatki- puchatki, bo ryby leja az milo...

lookam - 20-09-10, 19:40

Witam Panowie :) po krótkiej przerwie wyruszyłem na morze w okolicy Hook Head , efekty zadowalające bo zabawy było co niemiara .Z wędkowaniem wystartowałem o 03:00 nad ranem w sobote ,postawiłem dwa kije z gruntu ,po około 15 minutach pierwsze szarpnięcie kijem i jest sporawy pollock :) w ciągu godzinki 9 sztuk .W miedzy czasie brały też Dogfishe ,nad ranem gdy zaczeło się rozjaśniać zostałem poprostu zaatakowany przez te ryby ,dogfishe brały jeden za drugim efekt około 30 sztuk ,po takim wysiłku postanowiłem troszku porzucać na piórka by złapac pare makreli by były na przynete i jak to bywa o tej porze roku pierwszy rzut i komplet haków 5 sztuk ,na brzeg totarły tylko 4 jena była sprytna i sie jej udało :D nie zamierzałem rzucać więcej spakowałem 4 makrele i ruszyłem do domu .Dzień zaliczony do udanych bo miło było posiedzieć i przy okazji troszku popstrykałem fotek ,jedna z dogfishem a druga fotka to jak wstawało słonko ;) pozdrawiam
tomek104 - 30-09-10, 09:40

Piękny deszczowy i wietrzny poranek zapowiadał niezłe brania. Pogoda super, sprzyjająca żerowaniu, z tym że łowi się niezbyt komfortowo. Na szczeście moi Goście nie przejmowali się tym zbytnio i jedyne czego chcieli to złowić "dużego" szczupaka.
Ryby braly świetnie i po początkowych niepowodzeniach w holu, Nina i Patryk mogli pochwalić się już pierwszymi złowionymi "dużymi" szczupakami- pierwszymi złowionymi na jerki, oraz nowymi rekordami ;) I tak od ryby do ryby koło 13.00 wiatr i deszcz zaczęły cichnać więc zrobiliśmy przerwę na lunch. Po kielbaskach i kurczaczku z grilla, z nową energią ruszyliśmy na wodę. Warunki zmieniły się diametralnie- błękitne niebo i woda jak tafla.... no i szczupaki, które jakby zapomniały że mają brać....
Ryby ruszyły się dopiero jak zaczeło znowu trochę powiewać i wieczorem udało się Patrykowi złowić dwie największe ryby. W sumie złowiliśmy 21 sztuk, a najmiejsza ryba miała ok 65 cm....



Kto jest lepszym wędkarzem? ;-)


Rekordowy okaz Niny.. ;-)








mały dowód, że ja też tam byłem :P :lol:


Ciężko uwierzyć, ale to ten sam dzień....





Największa ryba Patryka- dyszka.

lookam - 30-09-10, 20:01

tomek104 tylko pozazdrościć tak wspaniałego łowiska i udanego dnia :!: Ja osobiscie nie miałem jeszcze przyjemności wędkować na jeziorze w Irlandii ,ale to z tego powodu ze w okolicy nic nie ma :evil: a na rzece w tych czasach ciężko o takie ładne okazy ,bo jak wiemy nie wszyscy potrafia wypuścić rybe spowrotem do wody .Przez okres 6 lat jak przebywam w Irlandii zaobserwowałem że w rzekach, naprzykład takich jak Barrow czy Nore jest co raz to mniej ryb,z roku na rok jest co raz to gorzej i ni jak złapać tak piękne okazy.Jeszcze raz gratuluje wspaniałego połowu i pozdrawiam :smile:
sturmik - 09-11-10, 11:14
Temat postu: Witam irlandzkich wędkarzy
Witam. Jestem nowy na forum, także nowy jako wędkarz Na razie koncentruję się na wyprawach na najbliższe okoliczne jeziorka a przede wszystkim zatokę Galway. Parę miesięcy temu zakupiłem jakąś tutejsząih wędkę 3,3m , rozpocząłem przygodę z łowieniem i wciągnęło mnie. Jako że rozpocząłem sezo;n późno i kompletowalem długo sprzęt, moje wyniki w tym sezonie sa dość marne - 2 okonie, kilka płoci na rzece; 2 polloki i z 50 makreli na słonej wodzie.
Mam pytanie -czy sezon jest już oficjalnie zamknięty czy mozna coś złapać jeszcze?
Ostatnio jest dość kiepsko -nawet pod Klifami Mohera (Blackhead) w tamtą sobotę złapałem tylko małego rdzawca,który z miejsca popłynał do rodziców; przypływ był wielki, więc pewnie klnie biorą już w tym sezonie. Znajomi byli na rzece ,ale 4 osoby nie złowiły nic, więc pewnie w rzece też już nic nie ma. Trudno-zostaje czekać na następny sezon by złapać jakiś konkretny okaz i uzbroić się w porządną surcfastingową wędkę, trochę kopyt z Polski (bo tutaj jest z tym wielka bieda w sklepach). Pozdrawiam polskich wędkarzy na obczyźnie

sturmik - 15-11-10, 12:53
Temat postu: Ryby w dokach w Galway
Mam pytanko - wczoraj byłem przejazdem niedaleko portu w Galway (okolice Lough Atalia), był nieduży przypływ i mnóstwo ptaków kotłujących się nad wodą. Jako że makreli już niby nie ma mam pytanie - co to mogły być za ryby ,które tak prowokowały ptaki?
tomek104 - 15-11-10, 20:56

Sturmik, te ryby to ogromne ławice małych śledzików. Pomiędzy nimi da się jeszcze połowić ostatnie makrele.
tomek104 - 08-12-10, 15:12

Pod koniec listopada wraz z Jackiem gościliśmy grupę wędkarzy, było dwóch z Polski (świeżo upieczony Mistrz świata Grzegorz zarębski i Piotr Piotrowski- właściciel WŚ), dwóch z Rosji (trzykrotny Mistrz Świata w łowieniu pstrągów Alexej Shanin)
i kolejna para z Łotwy (dystrybutorzy przynęt Izumi na rynek europejski)
Łowiliśmy 5 dni, efekt to 20 szczupaków w rozmiarze 80-110cm i sporo mniejszych ryb, celem spotkanie było zrobienie materiału filmowego o łowieniu szczupaków w okresie późno jesiennym. Chociaż pogoda nas nie rozpieszczała...... (mieliśmy wszystko, słońce, deszcz, wichury, gradobicia itd). to daliśmy rade :D
Oto krótka fotorelacja;

Przez oblodzone slipy mieliśmy problemy z wodowaniem łodzi.



W drodze na łowisko...


Daleko jeszcze :?: :wink:



Na łodzi operatorskiej też brały!



Na Izumi też brały, ale słabiej :mrgreen:



Alexey, młody chłopak a już na koncie trzy tytuły Mistrza Świata



Ryba wyprawy złowiona przez Jacka :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:



G. Zarębski i jego szczupły w wersji mini :wink:


Właściciel moskiewskiej telewizji wędkarskiej z pierwszym irlandzkim szczupakiem. Cisza przed burzą ;)



Alexey Shanin w akcji.(a raczej chwilę po akcji). Trzykrotny Spinningowy Mistrz Świata. Gdyby tylko słuchał.... ;)



Andrey Shapilov- największy w Europie Wschodniej dystrybutor i producent sprzętu wędkarskiego i jego "Fat Irish Lady" ;)



Lansik przy piwku. Po lewej Grzegorz Zarębski, Mistrz Swiata, oraz dwukrotny Mistrz Europy. Po prawej Piotr Piotrowski, właściciel "Wędkarskiego Świata". W środku dwóch światowej klasy koszykarzy w strojach reprezentacji :lol:



Cała Ekipa Polsko- Rosyjsko- Łotewska. Trochę dziwna ta ekipa ze wschodu- "wódki nie pijom"... :shock:



Pierwsze dni mrozów. Zaczęło się od nawałnic ze śniegiem, gradem, poziomym deszczem i temperaturami iście syberyjskimi. Podejrzewamy że to nasi Goście z Rosji przemycili do Irlandii tę piękną pogodę.



Chwilowo miałem dość.... pod pretekstem cyknięcia fotki "zmusiłem" Grześka aby usiadł na "rumplu" ;) Po twarzy widać jak bardzo to docenił. W oddali kapitan Jaco. Trzecia lódka musiała się schować gdzieś za kroplami. Piotr w tym czasie wywalił kamerę i statywy z "pogodoszczelnego" pudła i sam się tam schował.... :lol:


Pozdrowienia ze zmrożonej Irlandii:lol: :lol: :lol:

tomek1 - 08-12-10, 19:06

tomek104, fajna relacja :wink:
maniek - 08-12-10, 23:15

tomek104 napisał/a:
Trochę dziwna ta ekipa ze wschodu- "wódki nie pijom"
E to na pewno nie byli Rosjanie , :wink: Tomek 104 stajesz się sławny :lol: nie długo będzie trzeba sie do ciebie zapisywać w długiej kolejce . :lol: ale szczupale piękne .graty dla tych co połowili.
tomek104 - 18-12-10, 23:40
Temat postu: Czwartkowe rybki
Plan był taki:
Mieliśmy spędzić ten dzień na trolowaniu po głębokiej wodzie. Powiedzialem Ernie'emu który był moim gościem że to będzie nuuuuuudny dzień, ale z szansą na jakiegoś "grubasa".
.... W środę wieczorem, dla pewności jeszcze raz sprawdziłem pogodę. Miało trochę dmuchać, ale nie na tyle, aby nas powstrzymać.... W czwartek rano, pakowanie auta i niespodzianka- pizga jak w kieleckim, a najnowsze prognozy mówią że będzie jeszcze gorzej....Z pływania po otwartej wodzie nici. Chwila zastanowienia i plan "B" gotowy.
Wyrzucam z auta kije do trollingu i głęboko schodzące przynęty, a pakuję wędki do gumy, pudła z miękkimi przynętami oraz dla odmiany dwa kije pod trupka.
Jeszcze tylko przekopanie zamrażalnika i paczka makreli oraz płotek zostają nominowane do "opuszczenia domu Wielkiego Brata". Szybka decyzja i wybór pada na małe, oslonięte jezioro, na którym można łowić niezależnie od siły wiatru.
Szybki telefon do Ernie'go który jest jeszcze w drodze i zmiana miejsca spotkania.....
Ok 10 jesteśmy na łowisku. Pierwszy glut melduje się po jakiś 10 minutach. I tak na zmianę raz guma raz płotka przynoszą rezultat w postaci kolejnych ryb.
To powierdza że decyzja o zmianie planów była słuszna. Kończymy wcześnie bo ok 15.00. Efekt to 9 ryb wyjętych, 4 nie zacięte lub spięte. (w przypadku martwej ryby, to albo szybkie zacinanie albo niepotrzebna dłubanina przy odhaczaniu ryby ).
.....Wieczorem oczywiście wiatr ustał ale za to przyszedł śnieg i do dzisiaj wszysko mamy białe.....



Największa szczupaczyna dnia. Delikatnie ponad metr.

Najmniejsza ryba dnia. Bite 7 dych. Ernie, dawaj tego potwora bliżej aparatu" :lol:
:lol:

sivezzz - 19-12-10, 16:45

Tomek104 p. Zarębski to już na stałe w Irlandii czy tylko powędkować pojechał ? Miałem zamiar jak co rok odwiedzić jego sklep w Zgorzelcu....
tomek104 - 19-12-10, 23:33

Jedź spokojnie- jak nie Grzesiek to któryś z chłopaków na pewno będzie. Sklep więc funkcjonuje i ma się dobrze a Grzegorz wpada tu czsem odpocząć od polskich trokowych okoni i ścigawek na zawodach :wink:
sivezzz - 20-12-10, 20:56

tomek104 napisał/a:
Jedź spokojnie- jak nie Grzesiek to któryś z chłopaków na pewno będzie. :wink:

Albo jego fajna żona ;)
Muszę go kiedyś na Holandię namówić. Fajnie by było "pobajerzyć" sobie w łódce [/b]

tomek104 - 05-01-11, 19:55

Wczoraj wybrałem się z początkującym kolegą połowić trochę, zanim wody znów zamarzną ;) Mirek dopiero zaczyna swoją przygodę z wędkarstwem, za to świetny z niego mechanik, więc nie mogłem nie pomóc w wędkarskim "wypłynięciu na głębsze wody". I to dosłownie, bo łowisko które wybrałem do płytkich nie należy. Ale po kolei:
Tematem lekcji było łowienie na gumki. Prace nieco utrudniał wiatr, który czasami uniemożliwiał prawidłowe poprowadzenie wabika, oraz wyczucie brania.
Dłuższą chwilę zajęło, zanim Mirek "załapał" że spinning w takim wydaniu, to nie tylko rzut i zwijanie.... Ryby nie były aktywne i trzeba je było "kusić".
Na szczęście wykład nie był tylko teoretyczny i po chwili Mirek już holował pierwszego okonia. Nieco później dolowił jeszcze jednego, a na dokładkę szczupaka ok 65 cm.
Ja miałem trochę roboty- podczas tych "demonstracji", ryby co chwilę potwierdzały że im to pasuje i nie pozwały się nudzić.
Efekt to 15 okoni i 8 "szczuplaków" 3 rybki około 90 cm, a największa 95 cm. Wszystkie złowione na okoniowy zestaw i małe gumki (6-12cm) na dość ciężkich główkach od 8 do 12g.
Wszystkie ryby z głębokiej wody ok 10m. Miałem ze sobą ciższą wędkę, którą od czasu do czasu starałem się coś skusić na normalnych rozmiarów przynętę- ani dotknięcia. Ryby gustowały w zdecydowanie mniejszych kąskach.











sturmik - 14-01-11, 00:23
Temat postu: Plaza w Salthill
Witam, szybkie pytanie- czy ktokolwiek łowił na plaży w Salthill? Wiem, że jeszcze wceśnie ,ale na forum irlandzkim widziałem faceta,który w tamtym roku w styczniu złapał trochę ryb tutaj. Ryby: flounder, whiting,coalfish, rockling. Na dalekie wyrawy myślę ze jeszcze nie czas, ale na coś pod nosem bym chętnie podskoczył kij zamoczyć... Jakie pory są dobre-przypływ czy głęboki odpływ? Bassów tu niestety nie ma chyba ... Przynęta standardowa- kawałki makreli na 2-3 haczykowym zestawie?
sturmik - 31-01-11, 01:09
Temat postu: Łowienie w rzece Clare
Witam, czy łowienie w rzece Clare w lutym na odcinku koło mostu na drodze Galway - Headford jest nielegalne/karalne? Niedawno widziałem kilku wędkarzy łowiących tam , sam byłem kilka razy spróbować połowić okonie i płotki w jesieni- jak to wygląda?
tomek104 - 01-02-11, 23:56

Jak będziesz łowił białoryb, to jest to legalne. Ze spinningiem gorzej, bo to już zależy od indywidualnej oceny strażnika z Fisheries Board, który może uznać że polujesz na łososie, do czego potrzebna jest licencja lub pstrągi, których łowić jeszcze na tej rzece nie wolno.
RalpH - 02-03-11, 01:44
Temat postu: Re: Plaza w Salthill
sturmik napisał/a:
Witam, szybkie pytanie- czy ktokolwiek łowił na plaży w Salthill? Wiem, że jeszcze wceśnie ,ale na forum irlandzkim widziałem faceta,który w tamtym roku w styczniu złapał trochę ryb tutaj. Ryby: flounder, whiting,coalfish, rockling. Na dalekie wyrawy myślę ze jeszcze nie czas, ale na coś pod nosem bym chętnie podskoczył kij zamoczyć... Jakie pory są dobre-przypływ czy głęboki odpływ? Bassów tu niestety nie ma chyba ... Przynęta standardowa- kawałki makreli na 2-3 haczykowym zestawie?



moze ktos odpowie na pytanie???
nie koniecznie o Salthill ale ogólnie plaze. juz czas??

łapa50cm. - 11-03-11, 08:28

tomek niezłe sztuki !!!! , pozdro.. z galway
tomek104 - 28-03-11, 19:40

Ostatnio wykorzystując sprzyjającą pogodę sporo czasu poświęcamy polowaniu na pstrągale.
Oto kilka fotek z czwartku. Dzień był rewelacyjny i grube ryby dopisały!
Mój Gosć Sebastian złowił swojego pierwszego w życiu Feroxa i to jakiego!
Ryba miała 83.5cm i kilka gram ponad 7kg.
Ja miałem szczęście powalczyć z dwiema rybami- 76cm i 4.45kg, oraz prawdziwym potworem o długości 87.5 cm i masie 8.5kg :lol:
Kluczem do sukcesu, oprócz warunków pogodowych, była przede wszystkim doskonała znajomość wody, oraz zwyczajów pstrągów o tej porze roku. Płynąc do najlepszych miejsc, mijaliśmy kilometry zupełnie pustej wody. Na szczęście wiemy "gdzie raki zimują :wink: " a efekty możecie zobaczyć na zdjęciach
















Więcej zdjęć na:
http://www.facebook.com/a...345456850&saved

O naszej poprzedniej wyprawie, na której gościliśmy Marka Szymańskiego, złowiliśmy jeszcze więcej pięknych pstrągów, a Marek pokonał Pstrąga większego od Rekordu Jeziora Corrib!
Ale o tym przeczytacie wkrótce na łamach "WŚ".... :roll:

Pozdrawiam, Tomek

slowik - 28-03-11, 19:59

Za każdym razem jak pojawia się post "Irlandia" to wiadomo że czymś nas znowu zaskoczysz :mrgreen:
Piękne rybki,pozazdrościć :wink:
No i gratulacje :cool:

Gobio Gobio - 29-03-11, 18:27

ło matko bosko...!!
pet87 - 29-03-11, 22:57

szkoda ze jak byłem w irlandii (3 lata)to nie miałem czasu na rybki tylko wiecznie praca i praca:/
łapa50cm. - 30-03-11, 16:24

aa czemu jak ja wstawiam fotki to sątakie ciemne ????
tomek104 - 30-03-11, 19:57

Bo wstawiasz je jako załącznik. Wstawiaj jako link z zewnętrznego programu hostingowego.
łapa50cm. - 31-03-11, 12:11

dwie fotki starczą
http://img862.imageshack.us/i/160320117477.jpg/





http://img716.imageshack....356800x600.jpg/

artech - 31-03-11, 14:47

łapa50cm. napisał/a:
dwie fotki starczą
rzeczywiście wystarczą :roll: Tylko ten Twój podpis mi do nich nie pasuje ...... :???:
piotreksalek - 12-04-11, 07:58

racja artech... NO KIL(L) a ryby ukilone... :sad: Kolego Lapa50cm, albo rybki, albo c...... :oops: Sam chetnie konsumje rybke od czasu do czasu ale nie podaje sie za aktywiste C&R... A rybki fajne.
tomek104 - 20-04-11, 10:34

W ostatni weekend miałem przyjemnosć gościć dwóch wędkarzy z Czech.
Panowie łowili już pstrągi w wielu miejscach na świecie ale po prawdziwy rekord przyjechali do Irlandii. Moim zadaniem było pomóc Im w osiągnięciu celu!
Plan został wykonany ponad normę.
Oceńcie sami ;-)


Zadowolony Klient to zadowolony przewodnik!
Peter Junior ze swoim "potworem". 7,48 kg i tylko 78cm



Peter Durdik i jego PB pstrąg 83 cm i 7.60 kg



Peter Junior wypuszcza swoją zdobycz.


Więcej fotek na
http://www.facebook.com/m...100001817618251

Jarek112 - 27-04-11, 14:10

Witam jestem tu nowy ale również uwielbiam wędkować to moja ostatnia zdobycz
tomek104 - 21-05-11, 21:00

Witaj Jarku,
Fajny szczupły.
U mnie ostatnio wieje. I to na maksa- nie można sobie popływać i trzeba łowić w jakichś "żabiankach" :wink:
Coś tam jednak się uwiesiło na zastawach moich i moich Gości.
Kilka fotek z zeszłego tygodnia.....















Teraz 2 dni odpoczynku i od poniedzialku następny maraton.... :wink:

plotka79 - 06-06-11, 00:18

Jestem nowy na forum

Mieszkam w Tralee.
Lubie wedkowac na jeziorkach.
Jesli ma ktos ochote wybrac sie razem na polowy to zapraszam na pw.

Pozdrawiam

lookam - 28-06-11, 22:27

witam
wybieram sie na kuter od strony Wexfordu ,czyli Irlandzkie Morze i mam pytanie ???
czego sie spodziewac ,jakie gatunki ryb bo jak narazie wedkowalem z brzegu i efekty byly slabe ale zadowalajace ,bassy,polocki,dogfishe,makrele,flatfish no i losos sie nawet trafil ale co na glebszej wodzie to pojecia nie mam .spodziewam sie dorsza i congera bo o nich slyszalem :smile: no i ciekawi mnie co mozna jeszcze zlapac i jak bym cos zlapal nowego czy bylo by to jadalne bo z pewnoscia chcialbym posmakowac czegos nowego no i najwazniejsze jak dla mnie czy mozna liczyc na wspaniala zabawe :?: bo to stawiam na pierwszym miejscu :roll: pozdrawiam :grin:

4motion - 28-06-11, 22:52

Ja mieszkam w Co.Wexford byłem na kutrze z Kilmore Quay najwięcej to pollocków, dorszy, wrassy(chyba wargacze) i więcej nie pamiętam. Dużo zależy od kuternika i pory dnia i przypływu.
darek186 - 11-08-11, 14:09

Witam, czy to dorsz?

http://imageshack.us/phot...dsc00066fy.jpg/

damianeq94 - 11-08-11, 14:19

Tak, to jest dorsz.
tomek104 - 06-09-11, 21:42

Kilka fotek sposrod ryb zlowionych w dwa ostatnie tygodnie sierpnia.

Dzien z najwieksza liczba szczupakow- 32 sztuki
Dzien z najwieksza srednia wielkoscia zlowionych ryb- 101cm, 103cm, 104cm, 106cm, 109cm, 110cm!
Dzien "mieszanych" lowow- 2 szczupaki, 150 okoni, 1 pstrag 81cm
Dzien z najwieksza ryba- Mirek pobil swoj rekord prawie trzykrotnie, lowiac sztuke o dlugosci 118cm i wadze 12,9kg









Niestety wrzesien nie rozpieszcza. Pogoda fatalna, od poczatku wrzesnia bylem na wodzie tylko raz i to na granicy bezpieczenstwa. Dzien skonczyl sie jednym braniem i jednym straconym pstragiem....

darboch - 15-09-11, 19:24

Piekne ryby,gratuluję :grin:
yonek - 01-10-11, 20:19

Super rybki Tomek...najwyższa półka...czy jutro na zawodach Lough Allua chociaż jedna rybka zbliży się wymiarowo do Twoich... :mrgreen:
gdanszczanin - 28-10-12, 14:08
Temat postu: Powitanie
Witam wszystkich.Tu na forum jestem nowy,jednak w Irlandii od 5ciu lat. Mieszkam w Mullingar,gdzie to w około jest kilka jezior i rzek. Lubię łowić na morzu i z tego tytułu,jeśli kiedykolwiek,ktokolwiek potrzebował by uzupełnić skład,to ja się piszę zawsze.Oczywiście jak czas będzie pozwalał. Ze względu na to,że moje dzieciaki są niejadkami,ale lubią ryby,nie zawsze wypuszczam to co złowię. I może nie wszystkim się to będzie podobać. Jednak dodam tu,że chodzi głównie o ryby morskie i ........okonie,którym nie przepuszczę,bo strasznie je wszyscy lubimy :razz: . Po za maluchami oczywiście.
Może ktoś z Was podpowiedział by coś w temacie właśnie okonia. Gdzie ewentualnie można by coś połapać ? Jeśli ktoś miałby ochotę na powędkowanie w moich okolicach serdecznie zapraszam. W miarę możliwości podpowiem gdzie.
Pozdrawiam wszystkich. Piotrek

esox26 - 20-05-13, 22:31

witam wszystkich co się stało z wędkarzami w Irlandii cisza taka jakby wszyscy wyjechali a na ulicach tego nie widać :roll: ja po trzech latach wpadłem ponownie na wyspę troche pomoczyć kije tym razem z NAAS co .kildare ---do Tuam co.galway patrząc z wędkarskiego punktu widzenia dobre posunięcie ale tylko z wędkarskiego zmieniło sie na wyspie przez tych kilka lat mojej nieobecności na wyspie i to nie na dobre!!!!jak jest ktoś chętny do pogadania zapraszam....
slawekkk100 - 07-03-14, 15:48

siemka ! i pozdrawiam z Galway :grin:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group