Wędkarstwo - Forum Dyskusyjne
Forum wędkarskie portalu wędkarskiego haczyk.pl - wędkarstwo, łowiska, sprzęt oraz metody i sposoby połowu.

Spokojnego żeru - Jak na leszcza-pytania i porady

750 - 01-07-05, 13:22
Temat postu: Jak na leszcza-pytania i porady
jak powiedzcie mi wszystko!!:)
poncjusz - 25-01-06, 18:52

pozycz se książke w księgarni i poczytaj
poncjusz - 25-01-06, 18:54

polecam wędkarstwo gróntowe cz. II jacka kolendowicza i tadka zalewskiego
powinna być w bibliotece bo jest dość popularna

tomii - 26-01-06, 08:48

Cześć 750!!!
Ale tamat rzuciłeś!!! "Jak na leszcza?"
Cytat:
jak powiedzcie mi wszystko!!

dobrze Ci Poncjusz napisał bo faktycznie książkę moznaby na ten temat napisać. Myślę że powinieneś trochę powertować kartki w książkach lub strony internetowe i poznać na własną rękę przynajmniej podstawy wypraw na leszcza. Później jak najchętniej odpowiemy Ci w miarę możliwości na pytania ale dotyczące raczej szczegółów a nie ogółów np.: czy takie bądź inne rozwiązanie jest dobre??
zacznij może od tego:
http://www.leszcze.boo.pl/
dużo informacji znajdziesz też tu
http://www.wcwi.pl/
i tu
http://www.pogawedki.wedkarskie.pl/
podobnych stron jest cała masa w necie. Dowisz się tam wszystkiego o poławach różnymi metodami i znajdziesz ciekawe informacje na temat połowów leszcza.
Wyselekcjonuj je tylko w sposób pasujący do Twojego łowiska i próbuj w praktyce.
Własne doświadczenia są dużo lepsze niż inwormacje z mediów.
Pozdrawiam

sławek16 - 22-02-06, 22:52

łapie ryby i uwarzam ze najlepiej uczyc sie na błedach ale leszcz lubi słodka zanete :D
shogun_zag - 24-02-06, 22:27

poncjusz napisał/a:
pozycz se książke w księgarni i poczytaj

Bardzo brzydko Kolego .... feeeeeeeeee, nie odpowiada się tak. Nie raz miałem ochotę odpowiedziec Ci podobnie na Twoje pytania, ale nie zrobiłem tego, bo sa pewne zasady i granice, których się nie przekracza :twisted:
Jasne!!! :mrgreen:
A teraz zmień swój post i napisz coś miłego OK? 8) :mrgreen:

gemar - 25-02-06, 07:29

W dużej mierze zgadzam się z tym co napisał Shogun_zag. Gdybyśmy rozmawiali ze sobą na zasadzie "poszukaj i radź sobie sam". to forum zamieniło by się w katalog odnośników i straciło cały swój sens. Pytającym bardzo często zresztą chodzi o osobiste doświadczenia osoby do której kierują pytanie i odsyłanie ich do księgarni, raczej nie spełnia ich oczekiwań. Jeżeli już, to tak jak to zrobił Tomii, wskażmy konkretne źródła wiedzy i zachęćmy do lektury, z obietnicą późniejszego powrotu do tematu na forum. To po pierwsze. Po drugie, bądźmy dla siebie życzliwi, a czasem nawet wyrozumiali. To nic nie kosztuje, a tak bardzo wpływa na przyjacielski, ciepły klimat na naszym Forum.
A dla Kolegów, zwłaszcza o małym wędkarskim stażu, mam radę. Nie zadawajcie pytań, na zasadzie : "Napiszcie mi wszystko o ...". Nikt Wam na taką prośbę, mimo najszczerszych chęci, nie odpowie. Bo to niemożliwe. Troszkę własnej inicjatywy w zgłębieniu tematu przed dyskusją na forum jest wskazane, a nawet konieczne.

artech - 25-02-06, 22:53

Święte słowa Gemar :wink: choć nie raz cisnęło się na... palce aby niegrzecznie odpowiedzieć na jakieś pytanie :wink:
adams - 25-02-06, 23:01

poncjusz napisał/a:
pozycz se książke w księgarni i poczytaj


feeeee nie ładnie niewolno tak robić bo za to grozi kryminał :) a jak kazdy by sobie tak ,,pozyczal" to by dopiero był w Polsce bandytyzm :)

artech - 25-02-06, 23:03

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: nawet nie zwróciłem uwagi, że tam stoi księgarni a nie biblioteki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
poncjusz - 25-02-06, 23:28

miala tam byc biblioteka a nie ksiegarnia a tak wogole to przepraszam ale dlaczego sie wszyscy skoncentrowali na moim poscie a nie na pomocy mlodemu wedkarzowi??????
artech - 25-02-06, 23:31

Boś się nawinął :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: - bez urazy - taki mały żarcik
shogun_zag - 25-02-06, 23:57

Oj tak, nawinął sie pod prawą :mrgreen: Tym bardziej, że sam nie tak dawno ...
http://haczyk.pl/forum/viewtopic.php?p=5946#5946
I co Poncjusz? Byłes już w ksiegarni? 8) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :D :mrgreen:

Dobra, koniec, już nie przeszkadzam w przedmiotowym temacie.
Przepraszam, ale nie wstrzymałem ;) 8)

Flanker - 28-02-06, 07:54

Witam!
Mam pytanie. Spotkałem się z dodawaniem czosnku do zanęty na Leszcza, sam tego nigdy nie praktykowałem, są opinie że czosnek nadaje się jako dodatek do wód o jeszcze stosunkowo niskiej temperaturze (wiosną). Czy ktoś ma doświadczenie w tej sprawie i skreślić kilka słów?
Pozdrawiam!!!

tomii - 28-02-06, 08:15

Cześć Flanker!!!
Dobrze słyszałeś. Czosnek potrafi być bardzo skutecznym zapachem wabiącym leszcza. Praktykowałem trochę z czosnkiem i co mogę powiedzieć to tyle że najskuteczniejszy jest jesienią (październik - listopad) Wiosną zeszłego roku stosowałem go z mniejszymi efektami dlatego w tym sezonie stawiam na wiosenne leszcze z innym zapachem. Latem czosnek można sobie odpuścić całkowicie na korzyść raczej słodkich zapachów chyba że chcesz łowić drobne leszcze i krąpiki to te zawsze włażą w czosnek (pachnie zbyt intensywnie). Dla uściślenia informacji powiem że eksperymentowałem z czosnkiem na Odrze i jeziorze Tatarak okło Legnicy.
A na koniec warto myślę wiedzieć że najlepiej stosować czosnek naturalny do aromatyzowania zanęt no i absolutnie nie dodawać go w postaci główek czy rozgniecionych główek do zanęty bo za kilka godzin będzie gorzka jak cholera. Zanęta ma pachnieć czosnkiem a nie nim smakować dlatego ja dodaję czosnek do gotowania np. pencaku który jest w zanęcie. Kosztuje to więcej roboty niż sypnięcie dwóch torebek sproszkowanego ze sklepu ale ja mam zasadę że im więcej czasu poświęcisz na przygotowania tym lepsze efekty osiągniesz.
Pozdrawiam i życzę sukcesów z czosnkiem. :mrgreen:

Flanker - 28-02-06, 09:10

@tomii
Wielkie dzięki!
Pozdrawiam!!!

maniek - 28-02-06, 13:09

A to mnie zadziwiacie, prosty temat ,anikt wprost nie chce nic opisać jak na leszcza.
No własinie jak na leszcza? W zasadzie to mam dwie metody na leszcza ,spławikowa i gruntowa.Nie wiem która lepsza, ponieważ obydwie są skuteczne i widowiskowe ,tak tak bo co może powiedzieci ktoś jak nigdy nie widział brania leszcza o świcie ten klasyczny "klap"
na wodzie jaki wykonuje spławik jest najbardziej widowiskowy i już nie czujesz tego zimna,
w kościach tylko czujesz te brania też w "kościach".A czy gruntówka jest mniej widowiskowa , napewno nie ,wystarczy że w nocy tylko szczytówka zadrga lub "topnie" a sen który cię możył pryśnie jak banika mydlana.Takie są moje łowy leszczy od bardzo wielu lat ,oczywiście żeby były skuteczne i ekscytujące musze się napracować ,ale zato mam przyjemności z wędkowania ,a niekiedy to już mi ręce mdleją od tych lecholi ,ale tonic.
Na jeziorach najczęsiciej łowie na odległościówki, dlaczego ,przeczytacie do konica to się wyjaśni.Moje najlepsze odległościówki to TeleFino DAM 4,2m już takich nie robią jak kiedyś,
do tego kołowrotki maczowe z żyłką 0,18lub 0,20, pewnie wielu z was zapyta aco tak grubo,
takażyła na leszcza ,ano bo leszcze też są grube i stare ale taka żyła im nie przeszkadza.
Istotną rolą przy połowie leszczy są spławiki typu wagler ,ale taki spławik musi mieć conajmniej 30cm ,wyporności w zależności od odległości rzutu zestawu od 3 do 6gram.
Moim najlepszym spławikiem do tej pory został ,spławik troche nietypowy typ ołówek
ale łamany czyli na zawiasie ,długości 25cm ,niestety nie do kupienia dziś w sklepach.
Tyle z grubsza o sprzęcie ,teraz co nie co gdzie i jak na leszcza .Na jeziorze można wędkować na dwa sposoby ,z brzegu i z łódki. Z brzegu jest troche trudniej ,bo się ma ograniczone możliwości ,natomiast z łódki nie ma problemu z wyborem miejsca ,oby tylko nie "wjechać " komuś na łowisko.Na wybranie łowiska nie oszczędzajmy czasu ,bo wybrać dobre łowisko to podstawa ,lechole nie pływają byle gdzie ,za jadłem .Najlepsze będą stoki
opadające do największych głębin w jeziorze ,to najczęsiciej odwiedzane "terytorja" leszczy
Głębokości łowiska ,nocoż tak ok.4-8m ale jak będzie 12czy 14m to też może być.Teraz wystarczy rankiem oświcie sprawdzić czy się spławiają jak są to ok. mozna nęcić, jak niema to wybieramy następne miejsce.Czym nęcić ,nikogo nienamawiam ,ale długo nęciłem i wędkowałem urzywając makaronu ,bo ,jest dostępny i łatwo się przygotowóje, dobrze się też aromatyzuje, a aromat ma tu duże znaczenie, leszcz to typowy "węchowiec".
Mając wybrane łowisko ,zaczynam nęcić ,na początek musi być tz na mięko czyli makaron+
pęcak gotuje na bardzo miekko czyli ok10-15mint .Po ugotowaniu i odcedzeniu aromatyzuje
całości na gorąco tak ok 1godz.Cała masa musi się dać spokojnie wymieszać ,czyli powinna być ciepła ,teraz tylko wystarczy podpłynąć na łowisko i cicho ręką rozsiać.
Dlaczego cicho ,bo konkuręcja nie śpi.he he he . W zasadzie raz dziennie wystarczy ,ale ilości powinna oscylować od5-do15litrów ,w zależności jakie wielkie jezioro i jakie spodziewane stado leszczy.Po dwóch dniach ,zmieniam tylko to że makaron gotuje tylko 3-5min taki troche twardziawy,ale zato ma się trzymać doskonale na haczyku .Teraz wystarczy 2-3 dni z nęceniem i można wędkować .Podpowiem tylko że makaron przeznaczony na haczyk aromatyzuje podwójnie.podczas wędkowania nęce z procy ale skąpo lub wcale ,zestawy ustawiam tak żeby kolanko makaronu leżało swobodnie na dnie ,
ale tylko w połowie długości przyponu ,jak to zrobić ,to proste wystarczy wyważyć tak spławik żeby wystawał z wody ok5cm ,a dodatkowo mocuje śrucine ołowiu w połowie przypłonu ,ale taką żeby prytopiła spławik ok 2cm i teraz wiem że jak spławik wystaje z wody 3cm to przypłon "wisi" wystarczy troche podciągnąci do brzegu i ustawić spławik tak żeby wystawał 5cm i jest ok.Z spławikiem łamanym jest troszke gorzej ,bo ustawienie musi być dokładniejsze ale nie będe opisywał tego bo nikomu się to nie przyda ,bo takich spławików już niema.Brania leszczy sa widowiskowe ,bo albo cały spławik się wynuża i robi klap o wode albo też znika pod wodą ,sam momęt kiedy trzeba wyczuć samemu ale najczęściej jest to początek wynużania spławika ,albo jak znika pod wodą tu nie stety nie ma sztywnych reguł ,bo każda woda to inna specyfika.Prawie zawsze zdarzało mi się że jak
zanikały brania z dna ,to po niedługim czasie wystarczyło grunt ustawić w połowie wody albo 2/3 głębokości i brania były ale już nie tak często ale były.Dziś zweryfikowałem tylko jedno ,przestałem nęcić makaronem a całości pozostała taka sama.
Natomiast co do gruntówki sprawa wygląda jeszcze prościej ,federek np do 110-130cw.
żyłka może być tak jak wyżej czyli 0,20 ,ale ostatnio na rzece wędkuje i życie zweryfikowało muj przedział co do żyłki teraz jest to 0,22 a nawet 0,25 jak się spodziewam np. karpia na mojm leszczowisku.Ciężarki od 40do 80gram ,przypłon dlugości ok.25-40cm
i wzasadzie jest to najprostrze rozwiązanie.Że zanęte i przynęte używam w postaci ziarna nie mam żadnych kłopotów z koszyczkami lub sprężynami ja tego już nie potrzebuje.
Wybór łowiska wymaga też starań ,nieraz dobre miejscówki okazują się puste czyli bezryb.
Wędkowanie na rzece wogle jest troche trudniejsze ,ale efekty też i lepiej smakują i rzeka może obdarować nas wieloma gatunkami naraz.
:D :P

artech - 28-02-06, 17:48

Jeżeli chodzi o czosnek, to kiedyś z powodzeniem stosowałem go, wbrew temu co pisał Tomii, właśnie latem ale do połowu karasi. Czosnek okazał się rewelacyjny jako dodatek zapachowy do ciasta 8)
Dwie_sety - 28-02-06, 18:48

Szybkie pytanie z regulaminu PZW
Jaki jest limit ilościowy leszcza?
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

keri - 28-02-06, 20:12

pkt 9 ustep 9 brzmi: Limity nie dotyczą krąpia, karasia srebrzystego i leszcza.
andi64 - 28-02-06, 20:56

Zgadzam się z poprzednikiem też stosuję czosnek na leszcze, tyle tylko, że dzień wcześniej zalewam go wrzątkiem razem z makiem, czosnek oczywiście posiekany na drobno, stosuję go przez cały sezon, jeżeli nastawiam się na leszcza, dodając bazy zanętowej leszcz płoć jest tania, póżniej melasy, kopromelasy i tak ze dwie łyżeczki gorzkiego kakao no i oczywiście piernika oraz paczka pinki, ta mieszanka jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, jako przynęty także stosuję pinki po 4szt. na hak nr.8-12
andi64 - 28-02-06, 20:58

dwie-sety z tego co mi się przypomina to chyba 5kg na dobe.
andi64 - 28-02-06, 21:09

A co do lehola to w 2005 na Porębie chyba padł rekord 90cm, widziałem na własne oczy, z początku jak patrzałem na niego to myślałem że jest czarny, ale po bliższych oględzinach kolor przypominał ciemnozieloną oliwkę.
P - 01-03-06, 08:32

Dwie_sety tez to wczoraj zauwazylem ze leszczy jest duzo na zdjeciach (jak zdawalem na karte to byl limit 10 szt)
Jednak tutaj pisza
http://www.pzw.pl/ryby/limity_polowu
Wiec widzisz ze jednak sytuacja wyglada inaczej
Na dodatek na zdjeciu sa ryby a nic nie ma na temat informacji kto (ile osob) je zlapal :)
A Maniek wydaje mi sie ze jest bardzo porzadnym wekarzem a nie zadnym miesiarzem
Pozdrawiam
PS Sorki ze nie na temat ale ja nie eksperymentowalem z zapachami na leszcza
Najczesciej sypie albo mieszanki firmowe albo peczak i wtedy z regulu lapie plotki krapie i leszcze ale ani leszczy tak duzo nie ma ani ich rozmiary jakies super nie sa aby byly powody do zbytniego chwalenia sie
Niemniej jednak w tym roku poeksperymentuje na podstawie rad z forum
Pozdrawiam

tomii - 01-03-06, 08:37

andi64 napisał/a:
Zgadzam się z poprzednikiem też stosuję czosnek na leszcze, tyle tylko, że dzień wcześniej zalewam go wrzątkiem razem z makiem, czosnek oczywiście posiekany na drobno, stosuję go przez cały sezon, jeżeli nastawiam się na leszcza, dodając bazy zanętowej leszcz płoć jest tania, póżniej melasy, kopromelasy i tak ze dwie łyżeczki gorzkiego kakao no i oczywiście piernika oraz paczka pinki, ta mieszanka jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, jako przynęty także stosuję pinki po 4szt. na hak nr.8-12

Andi64 ale miksturę opracowałeś (mak, piernik, czosnek, kakao, melasy i baza) szczerze powiem że niektóre składniki zanęty trochę się "gryzą" zapachowo ale skoro nigdy Cię to nie zawiodło spróbuję poeksperymentować. Rozumiem że stosujesz ten skład raczej na stojącej lub wolnopłynącej wodzie natomiast nie rozumiem po co stosujesz mak?? Chcesz te lechy uzależnić od siebie??
Z tego co ja wiem mak jest nie tylko narkotyzujący ale działa uspokajająco (nie pobudza) a ja bym wolał raczej agresywne żerowanie w moim łowisku.
No ciekaw jestem co Ty o maku słyszałeś??
Pozdro

maniek - 01-03-06, 09:52

Dwie_sety napisał/a:
Jaki jest limit ilościowy leszcza

Jacku nie wieże żebyś nie wiedział ile leszcza można złapać w ciągu doby.? Wg regulaminu było 10szt .Rozumiem że fota jest nie czytelna ,ale czyżbyś leszcza nie rozrużniał od płoci ,tego już nie rozumiem wogle.

Flanker - 01-03-06, 12:46

A propo pobudzania.
Podobno konopie pobudzają żer u ryb, nie stosowałem ich dotychcas podobnie jak czosnku, natomiast jednego razu kupiłem słoiczek konopii za sporą sumkę ( stosunek ceny do ilości). Podczas przygotowywania składników zanęty otworzyłem słoiczek (który sprawiał wrażenie że nie trzymał), zapach który wydobył się z konopii był straszny, zrezygnowałem z dodawania ich do zanęty gdyż uznałem że może działać tylko jako straszak. Oczywistym jest że zapach który nie podoba się człowiekowi może podobać się rybie (patrz węgorz), ale tamten zapach był ostro kwaśny.
Pytanie moje brzmi: jak pachną konserwowane konopie? wiem że zapach jest trudno opisać, ale czy jest on tak nieprzyjemny?
Pozdrawiam!

Dwie_sety - 01-03-06, 15:48

Dwie sprawy naraz

Maniek, ostatnio zmienił się regulamin i żeczywiście leszcz nie jest objęty żadnymi limitami, można go łowić do woli. Zadałem to pytanie bo byłem ciekaw czy wędkarze wiedzą o tej zmianie. Jestem mile zaskoczony ich wiedzą.

Flanker, konopie pobudzają ryby do żerowania, gotowane konopie mają "normalny" zapach, żadnego kwaśnego smrodu. Musiałeś trafićna słoik zepsutych.
Konopie są sprawdzoną przynetą na płocie, choć na początku trzeba je do nich przyzwyczaić
Bywają stosowane również do nęcenia karpi.
Dodatek prażonych mielonych konopii może być stosowany w różnych mieszankach zanętowych. Co do leszczy nie sprawdzałem bo używam innych składników do zanęt leszczowych.

andi64 - 02-03-06, 09:25

tomii maku używam zamiast cocobelge, z tym uzależnieniem to mi się sprawdza żerują jak głupie, chyba lubią być w tym stanie no i po maku mają sraczke i tak w koło co do pyska to z drugiej strony wyjdzie wciąż głodne, kiedyś kombinowałem z zanętami różnych firm wyniki jako takie dopóki nie spotkałem gościa z Tych pare razy łowiliśmy po sąsiedzku ja 4-6 sztuk, on po 30, a odstęp miedzy nami jakieś 8m. w końcu nie wytrzymałem, podeszłem i pytam czym ty je karmisz, o dziwo przyznał się no i tak do dzisiaj z tym makiem mam.
P - 02-03-06, 12:48

Andi mam prosbe
Moglbys napisac w jakich proporcjach stosujesz czosnek z makiem i poznie ta mieszanke z zaneta (jak juz pisalem dla bezwechowcow to ma dosc duze znaczenie :oops: )
I jeszcze dodatkowe pytanko czy masz doswiadczenia jakies w neceniu np peczakiem tak aromatyzowanym (bo o firmowych mieszankach pisales)
Po prostu ciekawi mnie jak ziarna by tym aromatyzowac
Pozdrawiam

andi64 - 02-03-06, 22:51

P; baze zanętową leszcz, płoć nie pamiętam jaka firma opakowanie 2-2,5 kila, odsypuje jakieś 1/5 do wiaderka, teraz piernik,kopromelasa, prażone konopie proporcje są podane na opakowaniach póżniej tak dwie łyżeczki kakao tworzy ono tak jakby chmurkę ryby to ciekawskie istoty podpłyną, ażeby zobaczyć co to, nie wolno zapominać że leszcze to powsinogi, krążą po zpiorniku, jeżeli trafią na taki zestaw smakołyków to trudno im opuścić taki rejon, a co do maku to na te proporcje 0,5l garniec zalewam wrzątkiem dzień wcześniej dodając dwa ząbki czosnku drobno posiekanego, zapomniałem ojeszcze o konopiach też dzień wcześniej zalewam wrzątkiem tak jak mak, ale nie zawsze go stosuję, i mieszam przed wyjazdem, nad samą wodą dodaję melasy na butelkę 200ml, jakieś 1/10 do 1/20 żeby zrównoważyć gorzkie kakao ostrożnie z tym dodatkiem ma właściwości kleju no i oczywiście paczka pinki dodajemy wody i mieszamy, jeżeli będzie się bardzo kleić to dodać bułki tartej, na ;moim; zbiorniku to się sprawdza i muszę wspomnieć że nie raz mi w tą zanęte ładny karpik wszedł, jeżeli lechole wywąchają tą miksturę to żerują jak głupie, najepsze wyniki to lipiec, sierpień po 3-dniowej zasiadce 50-70 sztuk i to nie narybek przeważnie od 25-40, zdarzały się też, ale sporadycznie takie po 60 cm.
andi64 - 02-03-06, 23:09

Przemek co do pęczaku o tym aromatyzowanym to ci powiem szczerze że wolę sam aromatyzować swoją zanęte, po prostu musisz trafić w łowisko, miesiąc
, porę dnia no i aktywność żerowania danego gatunku, a aromaty, atraktory, dipy, oraz inne dodatki możesz dodawać według swojego uznania, a nie narzuconego z góry zakupionym towarem, pomyśl ile kosztuje pęczak na handlu chyba grosze, dodając do niego np. aromat wanilii lub truskawki do ciast no i jesteś na plusie.Chyba że jesteś kasiasty to płać.

adams - 03-03-06, 12:43

mam pytanie czy grugość żyłki wpływa na ilość brań leszczy??
mam żyłke 0,25 w kolorzy dna i niewiem czy sie nada

maniek - 03-03-06, 13:14

adams napisał/a:
mam żyłke 0,25 w kolorzy dna i niewiem czy sie nada

Adams jeśli ta żyłka z myślą o rzece np.Odra to się nadaje ,natomiast jeśli jezioro
a zwłaszcza z czystą wodą to stanowczo za gruba ,ale pamiętaj jeszcze że decyduje też przypłon i to powiem nawet zasadniczo ma wpływ na ilości brani.

Andi64 czytam twoje posty dotyczące zapachów na leszcza i jestem zdziwiony ilością użytych zapachów ,melasa ,piernik ,konopie,kakao, mak, czosnek, To wszystko ma swój zapach powiedz mi jedno jak ty powtarzasz dawkowanie ,przecież jest to nie możliwe albo nam "lejesz wode" albo masz super łowisko .Dygresja moja się bierze z tąd że gdyby coś takiego sypnął u siebie to leszcze by spieprzały chyba do morza.
Ale każde łowisko ma swoje prawa ,uciebie co innego u mnie coinnego.

andi64 - 03-03-06, 15:46

maniek sprecyzuj z tym ; powtarzasz dawkowanie ; nie wiem dokładnie o co ci chodzi, co do ; lania wody ; maniek jestem po czterdziestce i z natury nie lubię bajek mówić, a co dopiero pisać, może i te zapachy się gryzą, ale co ja na to poradzę że lesie na to idą i to nie tylko na łące, byłem w tamtym sezonie pare razy na odrze pod Kędzieżynem i lesie nie spieprzały mi do morza, pisałem kilka postów wyżej że poznałem gościa z Tych to od niego wziołem tą miksture.
andi64 - 04-03-06, 22:01

maniek jeszcze jedno dziwisz się kakao, piernik copromelasa itd.że gryzie się, aje spróbuj wymieszaj zajedż nad wode otwórz kibel no i co? jaki zapach dla homosapiens sam piernik to co uwielbiają lesie, może ryba wyniucha coś więcej, ale myśle że coś z tej mikstury odpowiada. Druga rzecz jest taka kupując w sklepie obojętnie jaką zanęte to nie znajdziesz nigdzie na opakowaniu SKŁAD ZANĘTY i ty nie wiesz kupując taki specyfik, czy w skład tego nie wchodzi kakao czy mak,a kup np. zanęte na leszcza TRAPERA otwórz ją no i co sam piernik chodzi mi o zapach skład jak w powyższych postach pisałem dał mi gościu z Tych PS. POZDRAWIAM JARKA jeżeli przegląda to forum, jest on zawodnikiem sponsorowanym nie będe wymieniał jakiej firmy, ale muszę przyznać że uczeń przewyższył mistrza ; z tym mistrzem to tylko dla przysłowia, niekiedy jest dobrze posłuchać młodszego nie ma co się szufladkować to co było może 20 lat temu dobre na danym łowisku nie oznacza że będzie dobre w tym sezonie, no ale to już moja filozofia proponuje każdemu niech próbuje wszystkimi dobrymi metodami i wziążć sobie to do głowy że nie zawsze super przepis jest dobry na dane łowisko, porę itd.
maniek - 05-03-06, 11:40

Andi64 nie neguje twojej "mikstury" na leszcza tylko jak robisz z powtarzalnością zapachu ,ponieważ im więcej składników to gorzej trafić następnym razem w to samo.
A i jeszcze jedno gdzie łapiesz ,na wodach z presją wędkarską czy raczej nie.

andi64 - 07-03-06, 13:48

maniek robiąc zanęte to staram się dodawać tyle składników ile podaje producent, tyle tylko że np. pisze od 10%-20% to wybierzm tą dolną granice, co do maku to 0,5l garniec zapełniam 3/4 makiem i zalewam wrzątkiem dzień wcześniej i razem z tą wodą do zanęty no i jakoś mi się to sprawdza, przeważnie jeżdzę do Pszczyny w piątek rano do niedzieli ci którzy przyjeżdzają np. sobota, niedziela to mają bida miejsce znaleść presja na ten zbiornik z roku na rok jest coraz to większa, kiedyś czytałem twój post na temat leszczy pisałeś że nie raz ci karp w zanęte wlazł i z tego powodu używałeś żyłki 0.20-0.25 w moim przypadku jest podobnie tylko że ja stosowałem nawet 0.27 i krótkie przypony 10 cm. zauważyłem ża karpiowi też ta mieszanka pasuje.
andi64 - 07-03-06, 13:53

najlepsze wyniki z lesiem miałem w lipcu i sierpniu.
wojtas - 26-04-06, 11:17

Panowie mam dylemat...
na dlugi weekend udaje sie na rybki na jezioro Wronczyn Duży jest to lowisko dosc dobrze zarybione, ale w tym roku na dwa wyjazdy kiepsko z braniami bylo, zanete mialem leszczowa i na weekend tez na ten gatunek chce sie nastawic czy to prawda ze leszcze moga nie brac jeszcze?? jaka zanete przygotowac??
lowie batem na glebokosci ok 4m, dno jest jasne.planuje dwudniowy wyjazd wiec chyba makaron i te sprawy nie zdaza zwabic ryb. z gory dzieki za pomoc!!

miron - 05-07-06, 03:58

temat ABC FEEDERA jest do kitu
Dra - 02-08-06, 17:59

tomii napisał/a:
Cześć Flanker!!!
Dobrze słyszałeś. Czosnek potrafi być bardzo skutecznym zapachem wabiącym leszcza. Praktykowałem trochę z czosnkiem i co mogę powiedzieć to tyle że najskuteczniejszy jest jesienią (październik - listopad) Wiosną zeszłego roku stosowałem go z mniejszymi efektami dlatego w tym sezonie stawiam na wiosenne leszcze z innym zapachem. Latem czosnek można sobie odpuścić całkowicie na korzyść raczej słodkich zapachów chyba że chcesz łowić drobne leszcze i krąpiki to te zawsze włażą w czosnek (pachnie zbyt intensywnie). Dla uściślenia informacji powiem że eksperymentowałem z czosnkiem na Odrze i jeziorze Tatarak okło Legnicy.
A na koniec warto myślę wiedzieć że najlepiej stosować czosnek naturalny do aromatyzowania zanęt no i absolutnie nie dodawać go w postaci główek czy rozgniecionych główek do zanęty bo za kilka godzin będzie gorzka jak cholera. Zanęta ma pachnieć czosnkiem a nie nim smakować dlatego ja dodaję czosnek do gotowania np. pencaku który jest w zanęcie. Kosztuje to więcej roboty niż sypnięcie dwóch torebek sproszkowanego ze sklepu ale ja mam zasadę że im więcej czasu poświęcisz na przygotowania tym lepsze efekty osiągniesz.
Pozdrawiam i życzę sukcesów z czosnkiem. :mrgreen:

Zrobilem na jutro zanete na leszcza z czosnkiem :( Szkoda,ze wczesniej nie przeczytalem Twojego postu,bo wtedy zamiast czosnku dodal bym wanilli :/ Ale mam nadzieje,ze leszcz bedzie sie wabil na czosnek :P

Roland - 09-05-07, 14:24

Czy to prawda ze bardzo dobrym łowiskiem na kanałach są miejsca gdzie niedaleko przechodzą linie wysokiego napięcia? Nie wiem czy jest to regółą. Ja znalazlem takie, a obok jeszcze pod kanalem przechodza rury z gazem. Miejscowka jest pewnie najlepszą jaką znalazlem.
tanto - 10-05-07, 18:39

Podziele sie swoimi doswiadzceniami: jak powiedzial andi64, badz wspomnial :mrgreen: , mi w polowach na leszcza najlepiej sprawdza sie zaneta Trapera leszcz Special(jak sie otwiera to czuc od razu piernik,jeslli nie czuc dodaje tyle ze by bylo czuc :twisted: ,spowywczej przyprawy do piernika).Zaneta sprawdzila sie na zbiorniku zaporowym w Roznowie na Dunajcu jak i tarnowskich zwirowniach. Łowiac leszcze, osobniki zlowione mialy poprostu brazowe pyski od zanety,i w zoladku tez jej bylo pelno.
Moje ulepszenie do tej zanety polega na:
1)dodaje 100g gotowanego ryzu(ok 5min nie dluzej)
2)garsc konopi (wczesniej namoczonych i ugotowanych)
3)makaron (nieiwele dla smaku, tak dwie garscie 'sformulowae z dwoch rak' suchego,ktory oczywiscie gotuje tak na pol-tawrdo)
4)kukurydza(nie konserwowa a surowa (moczona 12 godz. i gotowana 1 godz) jedna garsc z dwoch rak
5) dodatki tj:makaron,kuku, wspomagam zapachem karmelu
6)jako przynety uzywam makaronu o zapachu:miodu,tutti frutti,

Taka zaneta oczyscie nalezy wywiesc pontonem,lodka, nie probowalem ja wyrzucac.Leszcze od wschodu slonca do godz 7:30 caly czas intensywnie zerowaly.

*garsc z dwoch rak-niewiedzialem jak to opisac.Poprostu w worku z kuku,konopia.Biore dwie rece zanuzam w ziarnach ,łacze jena dnie wiaderka(miski.worka, itp.)i wyciagam do gory , tak mam na rekach te dwie garsci. Jesli komus i tak to trudno sobnie wybrazic to rece trzymamy tak jak bysmy trzymali w rekach malego chomiczka badz myszke :mrgreen:

lin - 17-06-07, 21:45

czy takiego leszcza 30-40 cm zlowie o tej porze gdy jest cieplo na glebokosci 2-2,5 m??czy wiekszy leszcz siedzi daleko na glebiach gdzie najlepiej zucic gruntowka z koszyczkiem??bo do tej pory lowie tylko leszczyki i krapiki takie po 20 cm gora, w jakich godzinach najlepiej na leszcza i czy dobra bedzie zaneta Traper Leszcz z dodatkiem pocietych w kostki kartofli i miod?Wiecznie lowie te male leszczyczki i nie wiem co zrobic zeby lowic wieksze
jmk81 - 17-06-07, 21:52

ja łowię leszcze w miejscu gdzie z płycizny robi się dół a niekiedy również na płyciznach 0.8m-1m koło zarośli bo jest ich tam najwięcej, w nocy lesior wychodzi na głębszą wodę (ale u mnie na rzece) :wink:
lin - 18-06-07, 00:17

a sprawdzic czy jest jakis dolek spad tylko gruntomierzem??i czy ten Traper leszcz + ziemnioczki + miodek beda dobre na lesia??Jakie najbardziej polacacie zanety jakich firm typowo na leszcza, krąpia????
Roland - 18-06-07, 00:21

jmk81 napisał/a:
w nocy lesior wychodzi na głębszą wodę (ale u mnie na rzece)
U mnie na jeziorze odwrotnie :lol: W nocy łowiliśmy takie 40-50cm leszcze na około 1,5m.

lin, ponęć tymi ziemniakami ze 3 dni to cos wejdzie wiekszego.

tanto - 18-06-07, 12:09

Osobiscie nece obecnie kuku+konopie+pellet, na wyplyceniu 2,5m w nadzeji na karpia, to poki co tylko leszcze wszystko wybieraja takie od 40 cm w gore . A ja chce karpie !! :mrgreen:
P.S w sumie identyczna sytuacje mialem rok temu :neutral:

stocha - 18-06-07, 16:28

jmk81 napisał/a:
w nocy lesior wychodzi na głębszą wodę

no chyba sie nie zgodze z toba jmk81 wyczytalem w wielu gazetach ze w nocy stado leszczy wyruszajacych na zer idzie na plycizny niczym odkuzacze a w dzien siedza w glownym nurcie na znacznych glebokosciach.I powiem ze jak bylo chlodniej to w 100% mi sie to zgadza,zaraz po zmroku jakis ladny leszczyk sie meldowal na ok. 1m.Teraz gdy jest goraco brania mi tam zanikly :sad: No ale moze masz wieksze doswiadczenie w tej dziedzinie wiec podpowiedz mi gdzie zucac koszyczek po zmroku :?: (glebokosc,miejsce na rzece)Z gory dziex.

savior - 20-06-07, 08:46

jmk81 napisał/a:
w nocy lesior wychodzi na głębszą wodę (ale u mnie na rzece) :wink:


ja tez sie nie zgodzę byłem kilka razy na nocce i koleżka pomost obok łapał leszcze na wodzie koło 1,5 metra złapał ich chyba 7 szt dzień później w nocy złapał jednak tylko dwa ładne karasie a wczoraj w nocy złapał karpia koło 5 kilo (na kuku z 2 białymi :) )
Jego zanęta (bo musiałem sie go wypytać) to kuku + konopie + zanęta smurząca tylko po to żeby zrobić taką smugę i skleić ziarno. Zanętę robi taką ze przed wpadnięciem do wody już sie rozsypuje.

lin - 28-06-07, 18:48

mam jeszcze jedno pytanie, ktora zaneta jest lepsza?
Dragon Magnum Leszcz, Dragon Express Leszcz czy moze Traper Leszcz???no i oczywiscie dodac najlepiej do zanety ziemniaczkow i zemniaczkami necic z 3 dni

lin - 28-06-07, 19:29

i jeszcze jedno pytanie, rankiem jechac bardzo wczesnie?np o 4 rano nawet wczesniej
tanto - 28-06-07, 22:12

Jaik zawsze ''co woda to obyczaj''.Sam uzywalem tylko z tych trzech zanet Trapera Leszcz Special. I mowie to po raz kolejny niezawiodlem sie na niej :grin: + oczywiscie jakie dodatki. Czy rano wstawac? U mnie brania sa od wchodu slonca czyli cos od 4 do 6:30 o duzej czestotliwosci .Pozniej brania sa sporadyczne do 12,13 pozniej cisza do wieczora.
jmk81 - 28-06-07, 22:16

stocha napisał/a:
podpowiedz mi gdzie zucac koszyczek po zmroku



Odpowiem tak... u mnie płycizny są zarośnięte i leszcz tam siedzi w dzień, na nockach rzucam koszykiem na głębszą wodę ok 3-4m i mam niezłe efekty. Napisałem u mnie w rzece.... inni okoliczni wędkarze też tak myśla i robią jak ja. Ważne jest miejsce i charakter rzeki i nie ma nigdy złotego środka. co kraj to obyczaj :wink: :wink: :wink: :wink:

Shat - 09-08-07, 14:37

Odświerze temat bo rozmowa byla kilka miesiecy teu a teraz mamy sierpien. Kilka pytan:
Czy teraz leszcze będą brały?
zamierzam nęcić kilka dni z brzegu. Lepiej nęcić codziennie o wschodzie słońca i potem iść na ryby o tej samej porze czy lepiej nęcić co dzień pod wieczór a później isc na ryby na cala noc?
I jeszcze co do ziemniaków? w jakiej formie dawać je do zanęty? zgniecione na miazge czy w kawałkach? i w jakiej na hak?

stocha - 09-08-07, 14:59

Shat napisał/a:
Odświerze temat bo rozmowa byla kilka miesiecy teu a teraz mamy sierpien

dokladnie :smile:
Ja tez mam zamiar powoli zaczynac zabawe z ta rybka :wink:
Shat napisał/a:
Czy teraz leszcze będą brały?

u mnie w rzece coraz czesciej sie melduja leszczyki ale to bez konkretnego necenia,trzeba troche posiac to sie zobaczy.

Shat napisał/a:
Lepiej nęcić codziennie o wschodzie słońca i potem iść na ryby o tej samej porze czy lepiej nęcić co dzień pod wieczór a później isc na ryby na cala noc?

to akurat nie ma chyba wiekszej roznicy,bo jak lopaty sie przyzwyczaja to beda wiedzialy ze w tym miejscu moga liczyc na odkurzanie z dna co sie da :lol: Tylko gdy przychodzisz na ryby to wsyp odrazy 70% calej zanety bo leszcze jako tako boja sie lomotu wpadajacych kul do wody.
Ja uważam ze nocne łowienie leszczy jest zdecydowanie bardziej ekscytujace od tego w dzien :wink:
Co do ziemniakow to nigdy ich nie stosowalem.
PS:
Na lepsze wyniki jeszcze chyba trzeba bedzie troche poczekac :wink:

maniek - 09-08-07, 15:28

stocha napisał/a:
Na lepsze wyniki jeszcze chyba trzeba bedzie troche poczekac
Dokladnie tak,póki temp. wody nie opadnie nie ma co liczyc na nic porządnego ,nęce leszcza od 2 tyg. i co prawda są pojedncze sztuki to wiem że jeszcze nie przyszedl odpowiednie momęt .Pokazala się natomiast gruba płoć ,to wskazówka że leszcz już niebawem powinien zacząć normalne żerowanie.
Cytat:
I jeszcze co do ziemniaków? w jakiej formie dawać je do zanęty? zgniecione na miazge czy w kawałkach? i w jakiej na hak?

Co do ziemniaków to są dobrą zanętą ,możesz je zagnieści z platkami owsianymi lub pokroić w kostke ,ja stosuje obie wersje naraz i zagniecione i w kostkach ,podpowiem ci ze najlepsze są ciepłe do zanęcania ,bardzo szybko ściągają leszcza ,na haczyk jednak nie zakładam ziemniakow ,lepszy jest makaron lub robaki.
_barti_ - 09-08-07, 15:42

No też ostatnio wyrzucam jedną wędke na sprężyne na leszcza i efekty są narazie troche mizerne. Właściwie to raz na 8 godzinny wypad na ryby zamelduje się jeden leszcz z 30-35 centymetrów reszta to maluchy. Dzisiaj temperatura wody była 19 stopni, więc może jak jeszcze troche zejdzie zaczną się większe lechy.
_barti_ - 09-08-07, 15:45

No i też zauważyłem, że większa płoć coraz częściej podchodzi.
Shat - 09-08-07, 16:33

Aha dajcie znać w tym temacie kiedy można zaczynać nęcenie bo się nie orientuje :p na spadek temperatur trzeba pewnie poczekać do końcówki sierpnia, wtedy noce są już całkiem chłodne.
A i jeszcze powiem że ja pytałem o leszcza w jeziorze :) mam nadzieje że to co mówicie tyczy się też tego jeziornego...

_barti_ - 09-08-07, 16:54

Nęcić to już możesz zacząć...
maniek - 09-08-07, 16:57

Shat leszcze czy z jeziora czy z rzeki zachowują się podobnie ,może są małe rozbierznosci,natomiast różnica między rzeką a jeziorem jest taka ,rzeki szybko się nagdzewają i szybko ochladzają ,jezioro pomału się nagrzewa i pomału wyziębia ,oczywiście zależy też czy głębokie czy płytkie.Moja rada to najlepiej sprawdz tem.wody i jeśli jest ponizej 18*to możesz nęcic.Nie moge ci doradzac kiedy nęcić ,bo łowie na rzece.
stocha - 09-08-07, 19:47

Cytat:
Nie moge ci doradzac kiedy nęcić ,bo łowie na rzece.

no moze mi cos doradzisz :wink:
Ja lowie feederem,ogolnie gruntowkami i mam maly problem z neceniem,nie bede pytal o sklad i zapach zanety bo to juz sam rozszyfrowalem :grin: ale wiadomo ze w rzece trzeba jakos ta zanete utrzymac na dnie.Wiec co dodac do zanety gdy juz mam wymieszane skladniki(2 rodzaje kupnych zanet + cos z wlasnego doswiadzenia i obowiazkowo melasa itp.) wymieszane.Moze podasz jakies proporcie co do czego.Wiem ze platki owsiane kleja;glina,zwir dociaza;dodam ze uciag jest dosc duzy.Gdzies wyczytalem ze jak kula zanety sie nie rozpadnie zucona z 2m to jest ok.Aha jezeli lowie w miejscu gdzie zastoina laczy sie z glownym nurtem a pomiedzy znajduje sie warkocz to gdzie zucac te kule zanety,a gdzie zestaw.Kiedys lowilem w calkowitej zastoijnie miedzy glowkami i tam mialem pewnosc ze zaneta lezy tam gdzie ja podalem,ale gdy wedkarze podpatrzyli ze cos z tamtad wyciagam to juz nie bede konczyl :wink: :mad: ,wiec z tego powodu chce obrac miejsce z dala od cywilizacij wedkarskiej :smile:

maniek - 11-08-07, 10:21

stocha napisał/a:
wiec z tego powodu chce obrac miejsce z dala od cywilizacij wedkarskiej
I tego ci życze,ryby tam inaczej się jakoś zachowują :mrgreen: .
stocha napisał/a:
jezeli lowie w miejscu gdzie zastoina laczy sie z glownym nurtem a pomiedzy znajduje sie warkocz to gdzie zucac te kule zanety,a gdzie zestaw
Jeśli chodzi o ryby spokojnego żeru,to polecam warkocz ,oczywiście mowa o zestawie ,nie o zanęcie,zanete musisz położyć na wstecznym nurcie.A wszystko rozbija się o daną sytacje w wodzie ,trudno z tak skąpych info doradzić prawidłowo ,bo jest ze 100 możliwości ,czy np.ostroga jest na prostce czy na zakręcie ,woda inaczej się zachowuje inny układ prądu wstecznego ,niekiedy nęte kłade pod samymi nogami ,niekiedy jak nurt spokojny to w warkoczu ,ale za plecami nie co wyżej .Pamiętaj że w zastoinie też jest prąd tylko przy dnie na powierzchni tego niewidać ,pamiętaj też wysądować dno ,układ dna ma decydujący wpływ na zachowanie nurtu ,np.jeśli są dołki czy wygrzbiecenia dna to z pozoru niby prosty odcinek nie oznacza to ze prąd płynie jednakowo na dnie i powierzchi.Sam się kiedyś przekonalem o tym że z pozoru na prostce woda może przy dnie nagle skręcić ku środka rzeki ,i wszystka nęta co wsypałem wędrowala bardziej środkiem rzeki ,a moje zestawy lezały nieco bliżej brzegu,efekty byly mizerne a wręcz tragiczne ,bo nie chcialo mi się dokładnie wysądować dna w rzece ,tam gdzie nęciłem i tam gdzie łowiłem ,bo pierwszym błędem wędkarzy rzecznych jest ze nęcą tam gdzie łowią ,gdzie stawiają zestawy .Tak samo jest z łowieniem "na koszyk",przy nieco szybszym prądzie zaneta wydostająca się z koszyka szybko przemieszcza się w dół z nurtem i co robią ryby? wiadomo też szybko przemieszczaja się za nętą ,oczywiście to jest tylko teoretyczne ,dlatego pisze o tym wszystkim aby ci uzmysłowić ile może być przyczyn że dobranego nie wysądowanego miejsca i zle umieszczonej zanęty ,najlepsze są stale mijescówki ,bo wiemy o nich wszystko ,co gdzie o kiedy ,ja przynajmniej tak stosuje i nie narzekam.
stocha napisał/a:
.Moze podasz jakies proporcie co do czego.
Tu już musisz pytać szczegółowo ,bo takiego tematu nie można rozpatrywać pobierznie.
stocha - 11-08-07, 10:55

maniek napisał/a:
czy np.ostroga jest na prostce czy na zakręcie

na zakrecie,lezy w wodzie powalone drzewo a od czubka tego drzewa odbija wiadomo warkocz,od brzegu do warkocza jest jakies 5-6m,a glebokosc wynosi ok 3-4m.No dobra,juz nie bede Cie tym meczyl :wink: :smile: Jak znajde jakies dolki w okolicach warkocza to czy w nich lepiej beda sie trzymaly kule z zaneta,czy w tych dolkach lepiej jest klasc zestaw niz na garbie np od rynny(takowe na Warcie sa bliko brzegu a na ich garbach wyplowa woda niczym z wulkanu :wink: ) :?:
Co do zanety to chodzi mi jaka musi miec spoistos tak w przyblizeniu :?:
stocha napisał/a:
Gdzies wyczytalem ze jak kula zanety sie nie rozpadnie zucona z 2m to jest ok

ciekaw jestem co o tym sadzisz,i czy lepsze sa kule czy placki :?:
Tak wogule to dzieki za wszystkie rady,troche zaczelo mi sie rozjasniac :idea: :cool:

edmund - 11-08-07, 21:17

jutro ruszam do Sulejowa na leszcza oczywiscie byłem dwie niedziele pod rząd
łowiłem na białe pinki kukurydze czerwone ryż i zero bez brania miejsce jak z podręcznika a zanęta o smaku karmelu łowiłem sprężyną
może macie tajną broń coś w rodzaju fetyszów zaklęc
ratujcie mój nadszarpniety honor i dume
edmund

jmk81 - 11-08-07, 21:20

u nas ostatnio wyciągają leszcze na chleb, mnie ostatnio się udaje złapać ładne sztuki na kastery, zanęta to Traper Special leszcz i MVDM Gold pro bream z copra melasą. :wink:
Tomaszek - 11-08-07, 21:23

edmund wronka, co do fetyszów na leszcza to jak dla mnie melasa. Dalej anyż i piernik. Jednak najlepsze efekty miałem w ten sposób trochę później niż teraz (wrzesień - październik). Zerknij też tutaj http://wedkarskieprzygody...ne-leszcze.html
maniek - 11-08-07, 21:25

Jeśli woda z dołka wypływa spokojnie i nie widać wulkanu to tak ,mozesz kłaść tam zanęte ,natomiast jeśli widać co kolwiek za dołkiem jakies zalamanie nurtu a już wulkan to taki dołek omijaj z nętą .Zanete wrzucaj do wody w góre od dołka 3-4m i tak spłynie w dolek ,zestaw umieści albo w dołku albo nawyjsciu tzw garbie ,niekture ryby lubią żerować w prądzie niekture w zastoisku.Kule możesz lekko spłaszczyć ,ale nie zupełnie placki.Co do spoistości kul ,tz te dwa metry to lekka przesada ,no chyba że chcesz mieć ryby za pare godzin to się zgodze.Kula ma być mocno skleiona ale nie może zbyt długo namakać ,powinna po paru minutach zacząć smużyć ,możesz to sprawdzić ,wrzucająć kulke kontrolną przy brzegu ,ale tak aby ją widzieć w wodzie.Do skleiania zanęty uzywaj kleju do zanęt ,zawsze możesz skorygować ,jak się okaże ze kule są za malo kleiste i szybko smużą .Taktyke obierz że np. 3 kule na początek i donęcasz co 0,5godz. lub podobna ,a reszta to tylko bycie nad wodą i obserwacja co się dzieje.
stocha - 12-08-07, 10:04

Wielkie dzięki maniek :!:
Dzięki Tobie coraz więcej dowiaduje się o tajnikach łowienia w rzece :grin: :wink:

Shat - 12-08-07, 13:21

Witam.
Mam zamiar zacząć kilka dni nęcenia w jeziorze i w zwiazku z tym mam pytań kilka:
Na jakiej głębokości nęcic? bo zlyszalem ze kolo 1-2 metry a widze ze splawiaja sie na duzo glebszej wodzie.
No i taki mam plan zanety:
Jakis traper na leszcze + ziemniaki + makaron + czerwone robaki lub pokrojona rosowka + chyba melasa albo miodek
Czy to bedzie ok na jakies 3-5 dni necenia lub dluzej?
I w ogole nei wiem jak zakladac na hak ziemniaka i makaron. Prosze najlepiej o zdjecia... i jaki rozmiar haczyka na te przynety.

maniek - 12-08-07, 14:24

stocha napisał/a:
Dzięki Tobie coraz więcej dowiaduje się o tajnikach łowienia w rzece
No po tu jestem ,przeglądaj ten temat ,a napewno coś się jeszcze dowiesz.
Shat napisał/a:
Na jakiej głębokości nęcic?
Leszcze lubią mieć pare metrów wody nad sobą ,jedynie na tarło przypływają na płycizny 1-2m ,ale że już po tarle ,to szukaj nieco głębszych miejscówek taka min. głębokość to 3-4m ale wszystko jest uzależnione od sytacji nad wodą .Leszcze to mądre ryby i radzą sobie w zaskakujący sposób, niekiedy przy dużych i długotrwałych upałach wystarczy powiew silego wiatru nawet ze wschodu ,a te wiedza iuż że na nawietrznej będzie dużo zarcia i woda bardziej natleniona ,czyli tego co im potrzeba.Tyle razy się z taka sytacją spotkalem na jeziorach ,ze stało się to regułą dlamnie.Ale do rzeczy tz do pytani
Shat napisał/a:
Jakis traper na leszcze + ziemniaki + makaron + czerwone robaki lub pokrojona rosowka + chyba melasa albo miodek
Widze tu i elemęty na drobnego i na grubego leszcza ,na początku mozesz taką taktyke zastosować ,aby te większe przypłyneły to te mniejsze muszą "porozrabiać" ,nie wiem czy wiecie ale leszcze wysyłają sygnały {w śluzie} o znalezionym żarciu ,znalazlem taką ino w ciekawei książce na temat ryb.[nie pamietam nazwy].Jedyny mankamęt z którego bym zrezygnował to ten miód, moze jak byś koniecznie na niego się uparl to radze ,zrobić karmel.
Shat napisał/a:
Czy to bedzie ok na jakies 3-5 dni necenia lub dluzej?
Pewnie ze moze byc ,tylko pamiętaj o zasadzie ,karmienia i postu ,tz np.3 dni nięcisz i dzień lub nawet dwa przerwy i tak dalej .
Shat napisał/a:
I w ogole nei wiem jak zakladac na hak ziemniaka i makaron. Prosze najlepiej o zdjecia... i jaki rozmiar haczyka na te przynety.
O ziemniakach na haczyk ,radze zapomij ,no chyba ze wejdą ci karpie to co innego ,na leszcza radze makaron i robaki lub kanapki ,jak zakladac makaron masz opisane w temacie .TU
edmund - 14-08-07, 21:21

wielkie dzieki Tomaszek uratowałeś mój honor (melasa) to jest to
dolewaliśmy do zanęty około50gramów na kilo zanęty uniwersalnej trapera
z dodatkiem otrąb 300gramów na kilo trapera lowiliśmy na ryż namoczony w oliwie
chwale sie 12godz łowienia 22 sztuki nie były to okazy wszystkie z jednego roku
od 30 do 35 cm wszystkie wróciły do zalewu nie robiliśmy zdięć nie było na to czasu
mieliśmy proteine różne smaki ale nie gustowały nasze rybki w tych specyfikach
wielkie dzięki za rady wraca mi wiara i chęci na dalsze wędkowanie
mały sukces a czyni cuda
spełniony edmund :razz:

Tomaszek - 14-08-07, 22:38

Tak trzymaj edmund wronka :!: :arrow:
Dzięki za wpis w blogu :)

tomek1 - 15-08-07, 10:09

edmund wronka napisał/a:
mały sukces a czyni cuda
spełniony edmund


I to jest piękne w wędkarstwie :razz:

_barti_ - 16-08-07, 13:07

Ja ostatnio raczej jestem pochłoniięty pogoniom za węgorzem, ale byłem wczoraj się przejechać, jedna wędka na sprężyne i jedna na spławik, żeby zobaczyć jak tam leszcz. Narazie cieńko, tylko jeden 30 cm na sprężyne a reszta to 20-25 cm. Chyba będzie trzeba nęcić długoterminowo....Moja zanęta to Profess leszcz, albo Traper leszcz, ale jakbym nęcił dłuższy czas to raczej makaronem.
_barti_ - 16-08-07, 15:51

A mogą takie leszcze, chociaż z 40-50 cm podejść mi tak blisko żeby łowić na spławik. Bo dużo łatwiej nęcić przez długi okres czasu na takiej odległości niż jak na sprężyne. Zdecydowałem, że musze znaleść miejsce i nęcić...
_barti_ - 17-08-07, 18:19

Byłem dzisiaj na tym samym jeziorze co zawsze, ale w innym miejscu. Efekt 2 złote, grube leszcze 40 cm :wink: :wink: a reszta poniżej 35. No wkońcu coś lepszego. I to blisko brzegu na spławik z 2,5 metra od brzegu.
erwinnf - 24-08-07, 18:54
Temat postu: leszcz z rzeki
w jakich miejscach szukać w w rzece dużego klenia płoci i leszcza??chodzi mi zarówno o wiosnę jak i lato. rzeka ta ma szerokość 8-12 m średnia głębokość ok 1,5. Brzegi rzeki sa gęsto porośnięte trzcina krzewami i drzewami. dużo jest miejsc w których można spotkać zwalone do rzeki drzewo lub krzewy sięgające dość daleko w głąb rzeki gdzie mogę znaleźć odpowiednie stanowiska??proszę o pomoc, z góry dziękuje
Lary - 24-08-07, 21:33

Dwa lata temu miałem podobną miejscówkę zwalone drzewa sięgajace daleko w głąb. Najlepsze brania mmałem puszczejąc przegruntowany zestaw tuz za tymi drzewami. Może miejsce niezbyt dogodne żeby puszczać zestaw ale tylko tam one brały, natomiast nie chciały brać między zwalonymi drzewami tylko na samym wylocie. Dodam że brania były bardzo delikatne dlatego zestaw musiał byc bardzo dobrze wyważony.
erwinnf - 25-08-07, 07:29

gdzie mógłbym znaleźć w takiej rzece jakiej zagłębienia i dołki. szukać na zakolach (jeśli tak to po jego zewnętrznej czy wewnętrznej stronie) czy może gdzie indziej??
Lary - 25-08-07, 10:34

Raczej po wewnętrznej stonie te leszcze o których pisałem nie brały na głebokiej wodzie ok 1m
tanto - 25-08-07, 12:52

Nie zakladajac nowego tamtu mam pytanie . Co robicie lowiac leszcze a neichcecie ich zabierac. Powrzechnie wiadomo ze wypuszczony leszcz w wiekszosci przypadkach wraca w lowisko robiaxc strasznego szumu . plaszac tym inne ryby. Wiadomo ze mozna trzymac w siatce ale po wypuszczeniue ma ona mniejsza sznase przezycia. Tak wiec, jak starzy wyjadacze wymysliliscie cos na ten temat ? :grin:
Lary - 25-08-07, 13:12

tanto napisał/a:
Powrzechnie wiadomo ze wypuszczony leszcz w wiekszosci przypadkach wraca w lowisko robiaxc strasznego szumu

Jezeli łowię leszcze na zbiorniku zaporowym metodą gruntową nie ma z tym myslę problemu gdyż zestaw zazucam kilkadziesiąt metrów od brzegu więc w niczym to nie przeszkadza. To sama z dużą rzeką (również metoda gruntowa). Problemem może byc sytuacja w której łowimy blisko brzegu np. na spławik (np. w jakimś zamęciku) wyjście może być jedno złowioną rybę wypuśc lila kilkanascie metrów poniżej miejsca w którym łowiłeś i myślę że będzie po sprawie.

erwinnf - 05-09-07, 20:18

sprawdził sie komuś miód na leszcza? pytam bo w niedziele nastawiłem sie z miodem na lina a złowiłem tylko jednego linka nawet nie kilogramowego, kilka karasi i ... 2 leszcze ok 1,5kg kazdy! czy to było tylko szczęście czy leszcz lubi miód?
madi - 05-09-07, 20:25

erwinnf napisał/a:
sprawdził sie komuś miód na leszcza?

Tak :wink:
erwinnf napisał/a:
leszcz lubi miód?

Tak :wink:

stocha - 05-09-07, 21:28

erwinnf napisał/a:
sprawdził sie komuś miód na leszcza?

erwinnf leszcz lubi jak jest slodziutko
erwinnf napisał/a:
nastawiłem sie z miodem na lina a złowiłem tylko jednego linka

u mnie liny tez bardzo lubia miodek,wiec chyba nie przypadek :smile:

Hols75 - 06-09-07, 19:56

Witam!
Czy wrzesień jest jeszcze dobrym czasem na dużego leszcza z gruntu na jeziorze?

Robal - 06-09-07, 20:48

Hols75 napisał/a:
Witam!
Czy wrzesień jest jeszcze dobrym czasem na dużego leszcza z gruntu na jeziorze?

Jest jednym z najlepszych w roku :cool: a jesli woda jeszcze ciepla to i dluzej.

madi - 06-09-07, 22:04

Hols75 napisał/a:
Czy wrzesień jest jeszcze dobrym czasem na dużego leszcza z gruntu na jeziorze?

Jasne, że tak. Tym bardziej, że teraz zaczęły konkretnie żerować większe sztuki przygotowując się do zimy, więc szanse porównywalnie lepsze jak w maju czy czerwcu.

P.S. Wczoraj słyszałam, że na Mietkowie (dolnośląskie) pięknie bierze duży leszcz, natomiast na Kałkowie boleń za boleniem bije niemiłosiernie; jak nigdy wędkarze ponoć mają dość bolenia :???: :shock:

Hols75 - 07-09-07, 09:24

madi napisał/a:
Hols75 napisał/a:
Czy wrzesień jest jeszcze dobrym czasem na dużego leszcza z gruntu na jeziorze?

Jasne, że tak. Tym bardziej, że teraz zaczęły konkretnie żerować większe sztuki przygotowując się do zimy, więc szanse porównywalnie lepsze jak w maju czy czerwcu.

P.S. Wczoraj słyszałam, że na Mietkowie (dolnośląskie) pięknie bierze duży leszcz, natomiast na Kałkowie boleń za boleniem bije niemiłosiernie; jak nigdy wędkarze ponoć mają dość bolenia :???: :shock:


Robal napisał/a:
Hols75 napisał/a:
Witam!
Czy wrzesień jest jeszcze dobrym czasem na dużego leszcza z gruntu na jeziorze?

Jest jednym z najlepszych w roku :cool: a jesli woda jeszcze ciepla to i dluzej.



Wielkie dzięki panowie za info przez ostatnie 2 dni same małe leszczyki łowiłem i pomyślałem ze może juz za późno na duże. Jeśli tak mówicie to jutro (w sobotę) od wczesnego rana pędzę na ryby.

Robal - 07-09-07, 14:48

Cytat:
Wielkie dzięki panowie

Panowie i panie :lol:

Hols75 - 07-09-07, 15:25

Robal napisał/a:
Cytat:
Wielkie dzięki panowie

Panowie i panie :lol:


A! Właśnie racja!

Robal - 08-09-07, 16:48

Czy mozna uzywac jako dodatek do zanety, lub na hak makaronu w postaci kokardki?
wobler129 - 08-09-07, 18:16

Robal pewnie nawet skutkuje bardzo dobrze! poczytaj trochę tylko!
Piskoś - 10-09-07, 20:12

Witam ja mam zamiar za tydzień jechać na nockę na ryby i nastawiam się na leszcza. Będę łowił na jeziorze Głuchowo woj. Kujawsko-Pomorskie. Będę łowił na głębokości około 1,5-2,5m woda jest raczej troche mętna (niewiem jak to opisać). Może już ktoś był tam i ma jakieś ciekawe spostrzeżenia na temat tego jeziorka. A jak nie to może ktoś podał by jakiś dobry przepis. Najlepiej gdyby była podana dokładna waga i sposób przygotowania składników zanęty. Dzięki z góry. Pozdrawiam :D
indi - 11-09-07, 22:09

madi napisał/a:

P.S. Wczoraj słyszałam, że na Mietkowie (dolnośląskie) pięknie bierze duży leszcz, natomiast na Kałkowie boleń za boleniem bije niemiłosiernie; jak nigdy wędkarze ponoć mają dość bolenia :???: :shock:


Boleń bardoz atrakcyjny i ciekawy przeciwnik ale niejadalny. W tym roku widac go w okolicach Wrocławia bardzo dużo.
Chcialem spytać te w Mietkowie łowia z brzegu?
Kałków to gdzie to jest? chodzi moze o zalew Otmuchowski?

madi - 11-09-07, 22:56

indi napisał/a:
Chcialem spytać te w Mietkowie łowia z brzegu?

Z tego co słyszałam to raczej tak :wink:
indi napisał/a:
Kałków to gdzie to jest? chodzi moze o zalew Otmuchowski?

Chodzi o jezioro Nyskie od strony Kałkowa czyli południowa jego część. U nas tak to się mówi albo Kałków, albo np. Głębinów (północna część) :grin:

erwinnf - 15-09-07, 10:11

czy po zewnętrznej stronie zakola rzeki w którym woda praktycznie stoi można liczyć na większe płocie i leszcze?czy w takich Miejscach jest płytko czy raczej głębiej
Robal - 15-09-07, 11:26

Woda podmywa, to jest głebiej to chyba logiczne.
erwinnf - 15-09-07, 13:36

przecież wyraźnie napisałem ze w tym miejscu woda praktycznie stoi dlatego pytam o głębokość. główny nurt jest jakieś 2-2,5 metra od brzegu
maniek - 15-09-07, 14:46

erwinnf napisał/a:
czy po zewnętrznej stronie zakola rzeki
Zewnętrzna strona zakola czy zakrętu ,charakteryzuje się ,szybszym nurtem i głębszą wodą ,natomiast przy wewnętrznej stronie ,nurt jest nieco powolniejszy ,przez co jest płyciej.
erwinnf - 15-09-07, 19:14

to dlaczego tam po zewnętrznej stronie woda praktycznie stoi? czy to możliwe ze pod wodą znajduje sie jakas przeszkoda która "przesuwa" nurt do wewnątrz zakola?
maniek - 18-09-07, 10:00

erwinnf napisał/a:
czy to możliwe ze pod wodą znajduje sie jakas przeszkoda która "przesuwa" nurt do wewnątrz zakola?
Prawdopodobnie tak ,najlepiej jest sprawdzać podczas niskiego stanu wody ,ja tak sprawdzilem Odrę podczas legendarnej suszy i niżówki pare lat temu ,nanioslem sobie na mape wszystkie ciekawe miejsca z wielkimi głazami ,wielkimi konarami ,podkładami kolejowymi wbitymi w dno podczas powodzi.Rzeka co prawda się zmienia ,ale pewne rzeczy zostają na dłużej ,jak np. słupy z kladki przez Odre ,kladki ktora istniala jakies może 100lat temu.
piotreq - 27-12-07, 14:06
Temat postu: Łapie ktoś leszcze w grudniu?
Mam pytanie łapie ktoś leszcze w grudniu w zbiorniku zaporowym jesli ta to jakich przynęt używa,czym nęci i jakimi metodami?
hexman - 27-12-07, 14:08

piotreq napisał/a:
czym nęci

Ja powiem szczerze, ze od niedawna posiadam feedera, i mam zamiar go w najbliższym czasie wypróbować. Jako zanęte kupiłem zimową trapera, do tego białe, i na haczyk białe.
Jakimi metodami? Moim zdaniem DS

Lary - 27-12-07, 16:07

Leszcz o tej porze roku u mnie to raczej przyłów. Głównie na spławiczek na pinkę lub ochotkę. Stosuję delikatny zestaw przypon 0,08 a i leszczyki do kilograma się trafiają wśród okoni i płoci. Kilka sztuk udało mi się złapać na boczny trok.
wobler129 - 27-12-07, 16:21

Ja łowię duże leszcze na grunt, ale nie w grudniu. Sprecyzuj dokładnie pytania, a postaram się odpowiedzieć.
piotreq - 28-12-07, 09:10

Interesują mnie zimowe leszcze ponieważ łowienie tych ryb to dla mnie najciekawsza robota na rybach,ale po kilku zasiadkach z koszyczkiem się lekko zniechęciłem.hexman czekam na wyniki polowu.
wobler129 - 28-12-07, 11:34

piotreq to ja Ci nic nie podpowiem, bo nie łowię ich w grudniu :cry: W maju tak... w wakacje jeszcze więcej :wink:
Lary - 28-12-07, 12:03

Wobler a jesienia to nie poławiasz ich :?: Wtedy największe okazy się trafiają.
wobler129 - 28-12-07, 12:14

Lary napisał/a:
Wobler a jesienia to nie poławiasz ich :?:


Okazy łowię na nockach... a jesienią nie mam za bardzo kiedy :cry:

Lary - 28-12-07, 12:55

wobler129 napisał/a:
Okazy łowię na nockach... a jesienią nie mam za bardzo kiedy
Jesienią też są nocki :razz: wiem, wiem szkoła :twisted:
wobler129 - 28-12-07, 13:00

Lary napisał/a:
wiem, wiem szkoła :twisted:


No właśnie to chciałem powiedzieć... :( Ale znajomy, starszy łowi w moich miejscówkach z powodzeniem i chwali - cisza spokój nikogo nie ma jesienią w nocy na wodzie...

hexman - 28-12-07, 16:01

piotreq, niestety dzisiejszy wypad zakończył się niepowodzeniem. Nic się nie działo nad wodą. Ani skubnięcia. W tym okresie leszcze będą brały napewno chimerycznie. Ale ja się nie zrażam :wink: Będę próbował do skutku :grin: A, że zimno? to nic, tylko trochę w głowę zimno :???:
sandacz - 28-12-07, 16:19

Czy lowiles na nowy zestaw? Jezeli tak to jak catanka sie sprawowala?
hexman - 28-12-07, 16:22

Catanka sprawowała się rewelacyjnie! Jest pewna, i zarazem delikatna. Myślałem ze jak duza to toporna-myliłem się :wink:
piotreq - 28-12-07, 16:32

Ja tez jutro chyba pojade i zobacze na ochotke
hexman - 28-12-07, 16:33

piotreq, daj znać czy na ochotkę coś rusza. Bo na białego nic...
Jeszcze jedno pytanie: czy dodajesz melasę w płynie do zanęty na leszcza?

piotreq - 28-12-07, 16:38
Temat postu: DS
Jakie przynęty na leszcza z ds jezeli możecie mi doradzić
hexman - 28-12-07, 17:43

Wedlug mnie to kilka białych na niezbyt duży haczyk i powinno być ok.
Dodatkowo białe do zanęty.

To takie moje przynęty na początek. Bo dopiero zaczynam przygode z DS :oops: i cały czas zastanawiam się dlaczego tak późno :wink:

Lary - 28-12-07, 18:06

Może coś pomogę. Nie wiem gdzie będziesz łowił czy rzeka czy zbiornik. Na leszcza DS są dwieżeczy dobre biały i kukurydza. Jak będziesz łowił na białe to do zanęty dodaj nie białe tylko pinkę. O tej porze roku pamiętaj dodać coś na szybsze trawienie gdyż ryba nie potrzebuje już tyle pokarmu. Polecam jako zanętę czarnego federa plus kolendrę. Często jest tak że na białe nic a na kuku i owszem dlatego warto mieć to i to. Zamiast białych możesz dać pinkę na hak (bardziej żywa będzie szczególnie przy tych temperaturach wody).
piotreq - 28-12-07, 19:08

hexman bylem wlasnie wrocilem zlapalem 2x25cm na ochotke nie uzywam melasy bo to nic nie daje ale chlebek fluo wabi wieksze mialem przylow 3x wzdrega 10cm,14cm,6cm jestem zadowolony bo jutro moglo byc gorzej ale chyba tez pojade jutro ale mysle ze pora byla zla bo o 17:35 bylem na lowisku bylo juz ciemno ale jaka metoda go zlapalem 5 gramowa paleczka z ochotka na 14 haczyku w stara trzcine i tam dwa leszcze ale ryby braly przez godzine tyle ryb w grudniu nice :mrgreen: :mrgreen:
hexman - 28-12-07, 19:39

piotreq, gratuluje ryb!

piotreq napisał/a:
chlebek fluo

o czym mowa?

madi - 28-12-07, 19:58

hexman napisał/a:

piotreq napisał/a:
chlebek fluo

o czym mowa?

Się wtrącę :wink:

Jest to komponent zanętowy np.: http://wedkasklep.miniskl...tem.php?id=2704
piotreq a jak ze skutecznością zwabiania leszcza?

hexman - 28-12-07, 20:31

madi, Dzięki wielkie ;) A jeszcze jedno pytanko: nie ma problemu z dostaniem tego "specyfiku" ?
madi - 28-12-07, 20:35

hexman napisał/a:
madi, Dzięki wielkie ;)

No problem ;)

hexman napisał/a:
A jeszcze jedno pytanko: nie ma problemu z dostaniem tego "specyfiku" ?

Nie mam pojęcia jak w innych miastach, ale u mnie w tej dziurze ciężko cokolwiek dostać :evil:
No ale jeśli nie będzie w sklepach wędkarskich to zawsze można złożyć zamówienie on line w sklepie internetowym :grin:

hexman - 28-12-07, 20:45

Jutro może nie ale w poniedziałek postaram się wyskoczyć i zobacze, czy jest takie coś u mnie ;) Jeszcze raz dzięki madi!
wobler129 - 28-12-07, 20:46

hexman napisał/a:
A jeszcze jedno pytanko: nie ma problemu z dostaniem tego "specyfiku" ?


Nie ma. W każdym wędkarskim powinien być. Wędkarskim prawdziwym - nie licząc tych budek itp :wink:

madi - 28-12-07, 20:51

wobler129 napisał/a:
hexman napisał/a:
A jeszcze jedno pytanko: nie ma problemu z dostaniem tego "specyfiku" ?


Nie ma. W każdym wędkarskim powinien być. Wędkarskim prawdziwym - nie licząc tych budek itp :wink:

To zależy gdzie się mieszka, u mnie nie ma budek tylko normalne prawdziwe sklepy wędkarskie, w których niestety nie idzie dostać m.in. gum raczków czy żabek, Scopexu i wiele innych. Jak wiadomo popyt napędza podaż.

Wracajmy jednak do grudniowych leszczy :wink:

piotreq - 28-12-07, 21:16

hexman idz do pierwszego lepszego wedkarskiego a to dostaniesz a ryby wabilem 5 kulkami zanety Stynka na leszcza+klej wedkarski+bioaktywator na leszcza+chlebek fluo+pinka+cięta dendrobena
piotreq - 28-12-07, 21:28

Panowie tak czy inaczej z leszczami w grudniu jest nie najgorzej ale lary z ochotka mnie zaskoczyl bo nie lowilem na ta przynete ale byl to strzal w 10
piotreq - 29-12-07, 13:31

Ps. 35 w przybliżeniu dokladna miara to 32 cm
KoZi2o - 19-01-08, 21:00

Ja ze swoich skromnych doświadczeń wywnioskowałem że Leszcz ma trzy okresy intensywnego żerowania tj. wczesna wiosna, wczesne lato ( w pełni lata mniej ale to zależy od temperatury ) oraz jesień :) W okresie wiosennym ryba ta najchętniej odżywia sie przynętami mięsnymi typu białe robaki, pinka, czasem czerwone, wskazane jest również stosowanie krewetek a nawet wołowiny pociętej w drobne kawałki ( to nie jest żart z tą wołowiną ) podobno skuteczne są również świeże małże. Jeśli chodzi o lato leszcz w tym okresie łasy jest na pokarm wegetariański wiec można stosować wszelakie roślinne przysmaki typu kukurydza, ciasto, makaron nie zapominajmy też o robaczkach :) Jako atraktora używam cukru wanilinowego :) Jesienią lechy wracają do pokarmów mięsnych wiec warto pamiętać o ich wiosennych przysmakach :) Jeśli chodzi o zanętę to stosuje tylko baze którą można kupic w każdym sklepie i kiosku z akcesoriami wedkarskimi i zawsze sypie tam pinke lub białe robaczki :)
edmund - 19-01-08, 21:51

a ja złowiłem w marcu na Jeziorsku w porcie cztery leszcze około 35cm na paprocha.
A NIE BYŁ TO PRZYPADEK.
Bo nie byłem w tym osamotniony ,wędkarzy to nawet nie zdziwiło,
zmorą były małe okonki 10cm.
uwaga na białe i pinki dzis w moim sklepie to sie nie nadawały nawet do zanęty,
chciał mi sprzedać zapasy z przed świąt.
połamania kija
edmund

wobler129 - 19-01-08, 22:16

edmund ja jesienią na 7cm kopyto miałem ładnego lecha :mrgreen: Parę lat temu... również w pysku. Jak się ustawił w szybkim nurcie to pierwsze wrażenie to mały sum :lol:

edmund napisał/a:
uwaga na białe i pinki dzis w moim sklepie to sie nie nadawały nawet do zanęty, chciał mi sprzedać zapasy z przed świąt.


No będzie trzeba uważać :mrgreen:

lin - 20-01-08, 12:45

co powiecie na temat melasy w plynie na leszcze? czy jest wg was niezastapiona na np lato? bo wiem ze wiosna to raczej kolendra. Czy np miód rozmieszany z woda i dodany do zanety jest dobra i uniwersalna opcja na leszcza?dodam jeszcze ze w poprzednie lato probowalem z kopra-melasa, oraz z kolendra i efekty conajmniej marne a przy miodku lapalem ladne leszczyki zwlaszcza wiosna (takie kilogramowki byly w sam raz na patelnie heh)
david2 - 22-01-08, 16:18

Osobiscie uzywam melasy łowiac na Wisle i spelnia swoje zadanie w 100%.Jak łowiłem to przewaznei latem a na hak to białe albo czerwony i łapałem takie do 2kg ladne leszcze :grin:
edmund - 22-01-08, 19:48

Leszczyki lubią łakocie,i to jest prawda to jest fakt.
do zobaczyska na łowisku
Edmund

lin - 06-02-08, 14:18

hmm mysle nad tym czy moze nie sprobowac juz teraz swoich sil i isc na rybki... Czy nie jest za szybko o tej porze? Temp. wody, itp.
pendra - 25-02-08, 14:24
Temat postu: Leszcz w jeziorze... kiedy i jak zanęcić?
Witam serdecznie
jestem początkującym wędkarzem i chciałbym się zorientować czym zanęcić i jak nęcić, żeby w łowisko wchodziły większe leszcze. Wiem że na tym jeziorze jest ich sporo, ale mi jakoś jeszcze nie udało się złapać nic godnego uwagi... no i jeszcze jedno? Od kiedy najlepiej rozpocząć zasiadówkę na leszcza? :oops: Koledzy pomórzcie :wink:

lin - 25-02-08, 17:16

wiec tak, leszcz jak i ploc to ryby caloroczne, ktore zawsze mozna lowic. Wieksze sztuki mozna bez peoblemu lowic juz wczesna wiosna blisko przegu, gdzie jest cieplejsza,natleniona woda a co za tym idzie - amku :D Jesli chcesz lowic leszcze o tej porze, to po prostu szukaj miejscowki plytkiej najlepiej taka 1,5m do 2m, dno twarde,moze byc plaskie, z resztkami roslin,itp. Na takich miejscach beda tez wieksze wiosenne plocie :) jako zanety uzyj najlepiej jakas kupna na leszcza i dodaj atraktorow wiosennych np. prazonych konopii i siemie lniane, lowic najlepiej na pinki i dodawac pinki do zanety. A latem? Latem wiekszy leszcz siedzi a glebiach 3-8m :) wiec tam go musisz szukac, dno musi byc takie same. Najlepiej lowic z lodki lub gruntowka jesli masz bardzo daleko takie miejsce od brzegu (ja lowie wtedy na DS :D ) jesli chodzi o zanete to tak samo baza kupna na leszcza i najwazniejsze DłUGOTERMINOWE necenie najlepiej makaronem z jakims zapachem,kukurydza,drobniutkimi ziemniaczkami,oraz zaneta tresciwa. Necic najlepiej od 2-4 dni. W taka zanete moze wejsc tez czesto bardzo duza ploc, karp a nawet lin :D a zapachy letnie? oczywiscie slodkie!! i najlepiej melasa,melasa,melasa i jeszcze raz melasa. Kukurydze proponowalbym ci konserwowa z tym ze zostaw ja na noc w lodowce pod lniana szmatka z atraktorem, tak samo zrob z makaronem i najlepiej jak bedizesz lowic na
DS to jeden zestaw na kukurydze a drugi na makaron. Jest to moj sposob, ktory mnie bardzo zadowala.Pozdro.

Lary - 25-02-08, 18:28

Proponuję zrobić taką zanętę. Zwykłą bazę zmieszać z czarnym federem do tego konopie prażone, pinkę jako atraktor dodaj melasę i oczywiście kolendrę. Żeby utrzymać leszcza w łowisku dodaj kukurydzę konserwową. Oczywiście o tej porze roku nie przesadzaja z ilością atraktorów i kukurydzy. Na hak daj pinkę lub kuku. Przepis który ci podałem u mnie się sprawdza na rzece jak i na wodzie stojącej.
pendra - 26-02-08, 08:41

Dzięki koledzy za pomoc... co do nęcenia długoterminowego? Należy "podrzucać" zanętę zawsze o tej samej porze dnia? Logicznie myśląc wydaje mi się że tak, ale oczywiście mogę być w błędzie :wink:
O melasie już słyszałem (miejscowi wędkarze rozmawiali w sklepie), zakupiłem... sprawdzę. Nie słyszałem natomiast o konopi i kolendrze... :neutral: Słyszałem również, żeby do zanęty dodawać płatków owsianych, co o tym myślicie?
Z góry dzięki za pomoc...

Lary - 26-02-08, 15:36

Płatki owszem tylko nie należy z nimi przesadzać gdyż skejają zanętę a na jezioro zanęta nie powinna być zbyt mocno sklejona, no chyba, że są duże głębiny. Dodaj bułki tartej do smurzenia.
lin - 26-02-08, 18:44

necenie dlugoteminowe nie musi byc o tej samej porze dnia :) wytlumaczylbym czemu ale nie chce mi sie zbytnio :D w kazdym badz razie mozesz necic 1 dnia rano, 2 dnia w poludnie, 3 znow rano, itp wazne zeby bylo codziennie ale pamietaj o rozsadnych ilosciach zanety
Lary - 26-02-08, 20:19

lin napisał/a:
necenie dlugoteminowe nie musi byc o tej samej porze dnia wytlumaczylbym czemu ale nie chce mi sie zbytnio
a dlaczego ci się nie chce :?: :roll: może dowiedziałbym się czegoś ciekawego.
trini - 26-02-08, 20:26

no ja też z chęcią poczytam :twisted:
pendra - 27-02-08, 09:19

Dzięki raz jeszcze za pomoc... mam jeszcze jedno pytanie... odnośnie słowa SMURZENIE... co to znaczy? :???: Może zadaję banalne pytania... ale totalny laik ze mnie :lol:
hexman - 27-02-08, 17:42

Smurzenie, chodzi zapewne o zanęty smurzące :wink:
Chodzi o to, że zanęta zanim spadnie na dno, pozostawia na "torze" spadania drobinki zanęty, i wygląda to ja smuga zanęty :wink:

lin - 27-02-08, 22:51

jutro po szkole opisze dokladnie dlaczego nie neci sie o tych samych porach dnia :) mam duzo sprawdzianow i nauki :) wytrzymajcie do jutra :D a co do smuzenia to tak jak napisal hexman, zaneta opadajac na dno rozpada sie po czym prad wody znosi czastki zanety i smuzy, robi tak jaby "droge" jedzonka i zapachu po ktorej plyna sobie ryby.
pendra - 28-02-08, 08:25

dzięi za jasne i wyczerpujące wytłumaczenie... znowu jestem mądrzejszy :lol: Dzięki za pomoc, no i z niecierpliwością oczekuję informacji na temat: "dlaczego nie nęci się o tych samych porach dnia?" :wink:
Ryan - 19-03-08, 21:58

Ja lowie leszce czy tam ploc zawsze na koszyk a zanim caly zestaw pojdzie do wody najpier kilkanascie razy bez haczyka rzucam zanete . Oczywiscie zaneta w koszyku i robie tak za kazdym razem i wyniki mam leszce po 50 cm a plocie gdzies tak 35/40 cm.
CHOMIK1980 - 22-03-08, 08:42

pendra napisał/a:
dzięi za jasne i wyczerpujące wytłumaczenie... znowu jestem mądrzejszy :lol: Dzięki za pomoc, no i z niecierpliwością oczekuję informacji na temat: "dlaczego nie nęci się o tych samych porach dnia?" :wink:
Ale jezeli masz ochote i czas to możesz nęcic o tych samych godzinach.Ja osobiscie staram sie o tej samej godzinie nęcić tylko karpie,gdy nastawiam sie na inne gatunki to nie zwracam aż takiej uwagi na godziny necenia
.

Robal - 22-03-08, 16:11

Ryan napisał/a:
a plocie gdzies tak 35/40 cm.

no no no medalowe ryby, gdzie Ty takie łowisz? :o Blisko rekordu Polski..

stocha - 02-04-08, 19:08

Witam!
Zastanawiam się czy czasem nie jest juz czas aby zaczatować na rzecznego lecha w nocy,mam takie pytanie do was czy może ktoś z was o tej porze roku tj. wczesną wiosną łowił leszcze w porze nocnej.Ostatnimi czasy zaczynają skubać leszczyki ale nie zaduże,no ale moje wyprawy były bez większych przygotowań no i zanęcania oprócz tego co w koszyczku.Dziwi mnie to iż brania są tylko przez godzinę po świcie a póżniej 0,zastanawiam sie czy to nie jest juz ten czas aby spróbowac w nocy,w ubiegłym roku miałem tak samo tyle że zaczynałem na końcu kwietnia i efekty były super.Jeszcze takie pytanie do was co najlepiej założyć na haczyk,z teorii wynika że wszystko co mięsko ale jak tu wierzyć teori jak ostatnio widziałem gośćia który na pszenicę nałowił pół siatki płoci :wink: No i czy zanęcać czymś w kulach :?:

VooDoo - 03-04-08, 10:03

Bylem juz kilka razy na nocce , jak zaczeły o 1 w nocy brać leszcze to musielismy z bialych robaków zmienic na kuku , bo co zacięcie to leszcz i trzeba był wynosić zestawy daleko , a minus 3 było.

leszcze w przedziale 30 do 40.

snsokol - 03-04-08, 11:26

Cytat:
to musielismy z bialych robaków zmienic na kuku , bo co zacięcie to leszcz i

nie rozumiem, chyba wlasnie o to chodzi, to po co ta zmiana byla??

VooDoo - 03-04-08, 12:37

Po co nam leszcze jak karpie żerują :mrgreen:
stocha - 03-04-08, 17:38

Myślałem że na całym forum jest jakiś spec od połowu leszcza,no ale trudno :neutral:
maniek - 04-04-08, 12:11

stocha napisał/a:
Zastanawiam się czy czasem nie jest juz czas aby zaczatować na rzecznego lecha w nocy,mam takie pytanie do was czy może ktoś z was o tej porze roku tj. wczesną wiosną łowił leszcze w porze nocnej.Ostatnimi czasy zaczynają skubać leszczyki ale nie zaduże,no ale moje wyprawy były bez większych przygotowań no i zanęcania oprócz tego co w koszyczku.Dziwi mnie to iż brania są tylko przez godzinę po świcie a póżniej 0,zastanawiam sie czy to nie jest juz ten czas aby spróbowac w nocy,w ubiegłym roku miałem tak samo tyle że zaczynałem na końcu kwietnia i efekty były super.Jeszcze takie pytanie do was co najlepiej założyć na haczyk,z teorii wynika że wszystko co mięsko ale jak tu wierzyć teori jak ostatnio widziałem gośćia który na pszenicę nałowił pół siatki płoci

Nie chcesz łowić małych leszczy ,rada jest prosta załóż kulkę prot. ,oczywiście nie z marszu ,ale przygotuj miejscówkę ,kulki też można kupić z "mięskiem" .W teorie to raczej nie wierz ,bo teoretycznie to można powiedzieć ze leszcz jeszcze nie żeruje ,a w realu to już ciężko "pracuje" :roll: ,mnie się nie pytaj :wink: ,ja o tej porze leszczy nie łowie ,poczekam aż będą po tarle ,choć i leszcze wcale się nie pytają czy mogą brać to nie raz biorą ,to taka rada nie specjalisty od leszczy :lol:

pio - 04-04-08, 21:12

maniek napisał/a:
nie specjalisty od leszczy
taa a świstak siedzi i zawija w sreberka :mrgreen:
pendra - 18-04-08, 09:14
Temat postu: "Sezon na leszcza" - kiedy początek???
Witam wszystkich wędkoholików... pogoda nie rozpieszcza, więc mam pytanie: czy już można startować na leszcza? Dodam, że chodzi mi o poranne wypady nad jezioro
stocha - 20-04-08, 09:15

pendra napisał/a:
więc mam pytanie: czy już można startować na leszcza?

Leszcza można próbować łowić przez cały sezon :smile: No ale moim zdaniam lada dzień powinno zacząć sie dobry okres na leszcza.Zapowiadana poprawa pogody nastraja pozytywnie.Do tarła pozostało niewiele czasu,a okres na chwilę przed tarłem jest jednym z lepszych w całym sezonie :wink:
pendra napisał/a:
Dodam, że chodzi mi o poranne wypady nad jezioro

A więc nęć i startuj najlepiej jeszcze przed świtem,pewnie jeden wypad niczego Ci nie powie ale kilka dni zasiadki powinno przynieś jakieś efekty.U mnie krąpię zaczęły brać jak oszalałe i to nadzwyczaj duże,są napąpowane ikrą jak balony powietrzem a to znak że już niedługo kuzyn leszcza zacznie tarło :mrgreen:

VooDoo - 20-04-08, 10:58

Niewiem czy to prawda , ale leszcz kilka dni przed tarłem i miesiąc po tarle niezbyt aktywnie żeruje.
maniek - 21-04-08, 12:37

Cytat:
Niewiem czy to prawda , ale leszcz kilka dni przed tarłem i miesiąc po tarle niezbyt aktywnie żeruje
Niestety leszcz zaczyna dobrze już żerować przed tarłem ,gdy woda osiągnie 12-14 stopni ,nie wystarcza mu już pokarm naturalny ponieważ ma przy takiej tem ,szybką przemianę pok. .szuka pokarmu w większych ilościach i często wpada na nasz haczyk.Po tarle jest tak mocno wyczerpany że odpoczywa i pokarm pobiera w małych porcjach ,odbija sobie za to jesienią.Na żerowanie leszczy wpływ ma cały rok ,i jeśli zima była sroga i mrożna a wiosna szybka to żer leszczy jest przyśpieszony ,ponieważ wiele robactwa zostało zimą zeżarte :smile: ,a wiosną nie zdążyło się namnożyć ,i odwrotnie jeśli zima łagodna to robactwo się mnoży na bieżąco .Tu przydaje się dociekliwość ,i obserwacja wody .Ale możliwości może być wiele ja tylko opisałem co podpatruje na Odrze ,a tego nie można odnieść do każdej wody..

Ps ,dlaczego napisałem
Kod:
"Niestety leszcz zaczyna dobrze już żerować,"

Ano dlatego że niszczone są nie tylko leszcze ale i narybek jaki by wydały.

seba02121 - 23-04-08, 20:03
Temat postu: Wiślany Leszcz od 1 Maja
Witam.Wielkimi krokami zbliża się długi weekend.Od początku Kwietnia szykowałem się na Karpia na Zbiorniku Jeziorsko.Ale woda na zbiorniku wysoka i moje miejscówki są w tej chwili nie dostępne.Więc dopłaciłem na Wisłę i mam zamiar cały weekend Majowy spędzić nad tą królową polskich rzek.

I teraz mam tak zwanego"Gwoździa"

Spininng raczej odpada,bo musiał bym wywalić sporą kasę na przynęty i jestem raczej przyzwyczajony do stacjonarnego wędkarstwa.

Więc w grę wchodzi feeder....Ale czy o tej porze roku jest szansa na wiślanego leszcza?

robcio - 23-04-08, 21:37

Ostatnio kupiłem fajną karpiówkę Kongera na Bałuckim Rynku. Sprzedawca powiedział mi że łowi dużo ładnych leszczy w tym roku na Wiśle w okolicach Dobrzykowa i Jordanowa. W długi weekend majowy nastawiłem się na szczupaka, ale w innym terminie mogę dorzucić sie na paliwo podczas wyprawy nad Wisłę...
Sikor075 - 24-04-08, 16:20

każda woda jest inna,także "szukaj a znajdziesz" najlepsza metode ,narazie jest za wczesnie na jakies "podchody" ale jak sie rozkreci to radze prosto ,dużo,i po zachodzie słońca!
Dyman - 13-05-08, 14:00

Heya ludziska!. Jestem zafascynowany tą rybą chociaż, że złapałem ich tylko dwa podoba mi się ta ryba bo po pierwsze jest naszą rybą a nie jak karp mięsem w stawach. Dlatego też chciałbym sie was poradzić łowie na stawie o głębokości około 2 metrów być moze na środku wiecej. Troche muliste dno jaki zestaw zastosować i przynęte będe łowił na koszyk lub spręzyne pozdo
stocha - 13-05-08, 15:59

Dyman napisał/a:
Troche muliste dno jaki zestaw zastosować i przynęte będe łowił na koszyk lub spręzyne

to będziesz miał trochę trudno z zestawem gruntowym :wink: Najlepiej zanęć kulami wybrane miejsce i zrezygnuj z podkarmiacza a zastosuj ciężarek w kształcie łezki z krętlikiem w gramaturze od 10 do 20g.Wmiare krótki przyponik np. 15-20cm,jeśli masz muliste dno to przynęta może Ci w nim utknąć.Miałem ten sam problem ale wystarczy przedziać przez haczyk kawałek sturopianu i nadziać go na żyłkę tak żeby nie wpadywał na haczyk.Najlepiej w domu dobiez sobie wielkość styropianu metodą prób i błędów zakładając równocześnie przynęte na haczyk,jak przynęta będzie się unosić to znak że jest ok.Wielu wędkarzy poleca ryż dmuchany jak środek unoszący przynęte ale jakoś mi się nie sprawdził.

Dyman - 14-05-08, 14:30

Ja próbowałem dmuchany ryż tzn prażony ryż i szybko sie rozwalał. Po tym jak mi powiedzieli żebym namoczył w oleju wtedy sie nie rozwala ale jest cięższy i już nie ma takiego zastosowania unoszącego przynęty spróbuje z tym styropianem. Pozdrawiam..
Mr.Eko - 14-05-08, 20:36

Witam.Chętnie wymienię sie poglądami co do połowu Leszczy,ja głownie łowie metodą spławikową {match} na jeziorach i trochę informacji o tej rybie już zebrałem z własnych doświadczeń.Czekam na osoby które mają ochotę o tym pogawędzić.Piszcie...........
edmund - 14-05-08, 22:47

Dziś rozmawiałem z kolegą i on łowi leszcze na ziarka pęczaku namoczone w melasie,
i w koszyk to samo .
Do zobaczenia nad wodą Edmund

madi - 14-05-08, 23:42

edmund napisał/a:
łowi leszcze na ziarka pęczaku namoczone w melasie,
i w koszyk to samo .

No ale jak w koszyk sam pęczak np. parzony? Przecież w sumie to nie pracuje tak jak zanęta. Czy może jakiś patent na to jest, jakaś domieszka sypkiej bazy czy co?

Mr.Eko - 14-05-08, 23:58

Madimasz racje...ale ja myślę że pęczak w koszyku zda rezultat,bo przecież koszyk może być bez denka i w ten sposób można podsypywać dokładne miejsce połowu,to tak samo jak ja robie z procą{strzelam pszenicą w ''spławiki"},i mi to zdaje rezultat bo w ten sposób co jakiś czas podnęcam jak łowie na to samo czym nęcę.
edmund - 15-05-08, 11:50

W wodzie płynącej ,rzeka i koszyk 100 gramowy.
Jade w piątek na zalew Zofiówka i spróbuje na wodzie stojącej.
Mam takie koszyki bez denka 20gramowe ,już sie leszcze ruszyły na wodach stojących.
Do zobaczenia nad wodą Edmund

edmund - 15-05-08, 11:54

Spróbuje i na drugą wędke z miodem pęczak.
Edmund

edmund - 19-05-08, 09:28

Ale sobie spróbowałem , bez brania 24godz.
Załamanie pogody jest ok a tu zero brania.
Do czwartku zawieszam wędkowanie.
Do zobaczania nad wodą Edmund :twisted:

Miras - 08-06-08, 11:16

W sierpniu wybieram się na cały miesiąc nad ukochane jezioro. Gdzie nęcić o tej porze roku by zwabić duże leszcze? Nie posiadam łodzi, a jedynie kiepski ponton do wywózki więc miejsce powinno być w zasięgu rzutów z brzegu. Poniżej zamieszczam mapę batymetryczną zbiornika. Jezioro ma ok. 190 ha.

W zeszłym roku we wrześniu łapałem na feedera w miejscu gwałtownego spadku, na głębokości 8 m. Nie stosowałem długotrwałego nęcenia mimo to złowiłem kilka przyzwoitych sztuk. Czy latem szukać leszcza w tym samym miejscu, czy wybrać raczej płytsze rejony?
Link do mapki batymetrycznej: http://www.fotosik.pl/pok...c0abd98574.html

DAWID - 08-06-08, 20:36

ja powiem ciekawostke o leszczach, łapałem na dużego szczupakowego bez sterowego woblera w kształcie karasia kolor srebrny ledwo co rzuciłem raz wziął leszcz półtora kilo normalnie za pyszczek ....... jednyne co mnie zaskoczyło to to że jedynie kotwiczka mu sie mieściła w pysku , wobler za nic by nie wszedł nie wiem co on miał zamiar zrobić..........:P
kornik - 12-06-08, 12:43

Witam.


DAWID napisał/a:
ja powiem ciekawostke o leszczach, łapałem na dużego szczupakowego bez sterowego woblera w kształcie karasia kolor srebrny ledwo co rzuciłem raz wziął leszcz półtora kilo normalnie za pyszczek ....... jednyne co mnie zaskoczyło to to że jedynie kotwiczka mu sie mieściła w pysku , wobler za nic by nie wszedł nie wiem co on miał zamiar zrobić..........:P


W okresie tarła leszcza , pilnujący tarliska samiec potrafi pochwycić wszystko co zakłóca porządek tarła. Jest to normalne w czasie pilnowania tarliska przez leszcze.

tskubisz - 15-06-08, 11:14
Temat postu: Na co lapać Leszcza
Czesc wszystkim mam pytanie na co lapie sie leszcza z gruntu co lubi i czym zanecac prosze o pomoc jestem początkujocym wętkarzem prosze o pomoc z góry dziekuje
DAWID - 15-06-08, 11:19

jeśli chodzi o zanęta to najlepiej kup taką ze sklepu na Leszcza są specjalne i tam wybierz sobie zależnie gdzie łapiesz czy na rzece czy na jeziorze

a jeśli chodzi o przynęty zarówno biały robak, czerwony, kukurydza możesz mieszać naprzykład dwa białe robaki i kukurydze razem to będzie tzw. kanapka, ja łapałem również piękne leszcze na specjalne zapachowe ciasto

i jeszcze jedna leszcze bardzo dobrze biorą nocą

tskubisz - 15-06-08, 11:25

słyszałem ze dobrze jest lapac na groch z dodatkiem melasy co to jest melasa jest w plynie melasa słyszalem ze tez makaronem mozna nencic leszcz lubi zapach waniliowy jeszcze lepiej jest lapac na grunt z koszykiem z zanenta ale ona zwabi mala rybe czy lepiej lapac z olowiem
DAWID - 15-06-08, 11:28

tskubisz napisał/a:
słyszałem ze dobrze jest lapac na groch z dodatkiem melasy co to jest melasa jest w plynie melasa słyszalem ze tez makaronem mozna nencic leszcz lubi zapach waniliowy jeszcze lepiej jest lapac na grunt z koszykiem z zanenta ale ona zwabi mala rybe czy lepiej lapac z olowiem


lepiej z koszyczkiem i dać wtedy większy haczyk i dużego robaka czerwonego to drobnica nie ruszy < może> też słyszałem o makaronie a ja nie tylko nim nęciłem ale również na niego łapałem i brały.

melasa jest w płynie, a zapach waniliowy lubia jak większość ryb spokojnego żeru...

tskubisz - 15-06-08, 11:33

wczoraj bylismy na rybkach i wyciognelismy pare ladnych sztuk leszcza na wlos na kturym byly dwa ziarnka grochu c o tym myslisz i polecil bys
DAWID - 15-06-08, 11:35

tskubisz napisał/a:
wczoraj bylismy na rybkach i wyciognelismy pare ladnych sztuk leszcza na wlos na kturym byly dwa ziarnka grochu c o tym myslisz i polecil bys


myśle że metoda na włosa jest dobra jak i na leszcza tak i na karpia, a jeśli chodzi o te ziarna grochu leszcz nie jest wybredną rybą i bierze na wiele różnych przynęt, nawet na spinning........

tskubisz - 15-06-08, 11:36

wczoraj siedział koles obok nas i wyciogal sztuka po sztuce ok50do 60 cz bez koszyka na olowa my podziwialismy jak wycioga ryby bo u nas nic niebralo a mysmy lapali na koszyk i tez na groch dziwna sprawa
DAWID - 15-06-08, 11:38

tskubisz napisał/a:
wczoraj siedział koles obok nas i wyciogal sztuka po sztuce ok50do 60 cz bez koszyka na olowa my podziwialismy jak wycioga ryby bo u nas nic niebralo a mysmy lapali na koszyk i tez na groch dziwna sprawa


może znalazł jakiś dołek miejsce gdzie leszcze żerowały albo nęcił w tym miejscu , różne mogą być tego przyczyny.........

lucyfer16 - 17-06-08, 20:14
Temat postu: Zanęta na nocne leszcze.
Proszę o pomoc :???: jestem zielony w łowieniu nocą i nie wiem jaką zanętę przygotować by zaciągnąć leszcze i karpie w łowisko. Potrzebuje mieszanki która by długo działała( będę łowił ok 14 godz.), ściągała duże ryby i nie wymagała kilku dniowego nęcenia. Proszę o podanie także systemu nęcenia i przynęty jaką mógłbym zastosować. Zamierzam łowić w żwirowni o głębokości ok 4.5m i średnio zamulonym dnem za pomocą spławikówki. Wybaczcie że proszę o podanie tak banalnych danych ale naprawdę nie mam pojęcia o łowieniu nocą. :oops:
maniek - 18-06-08, 11:14

lucyfer16 napisał/a:
Potrzebuje mieszanki która by długo działała( będę łowił ok 14 godz.), ściągała duże ryby i nie wymagała kilku dniowego nęcenia.
Praktycznie takiej mieszanki nie ma ,choć można zastosować pelet [rozpuszczalny] z granulatem [nie rozpuszczalnym] to przywabienie dużych ryb jest znikome w tak krótkim czasie .Duże ryby są z natury nie ufne i potrzeba nieco czasu aby je przyzwyczaić do zanęty.
lucyfer16 napisał/a:
Proszę o podanie także systemu nęcenia
System nęcenia zależy w dużej mierze od odległości nęcenia np.proca na bliskie i średnie a rakieta na średnie i duże .
_barti_ - 20-06-08, 09:52

Na leszcze trzeba trafić, albo je obserwować, dopiero teraz to do mnie dotarło, że one mają te swoje ścieżki, którymi pływają poszukując pokarmu. Po całodniowej zasiadce w miejscu gdzie się u mnie lechy spławiają, znam już godzinę, kiedy codziennie tam żerują, tym sposobem, obserwacji, już na kilku wyjazdach łowiłem sporo kilowych leszcze. Na pewno są też i większe, mam nadzieję, że je dorwę. Zauważyłem, że najlepsze brania, największych sztuk są przez godzinkę, może, trochę dłużej, potem chyba płyną dalej, a zostają te maluchy.
maniek - 26-06-08, 10:24

_barti_ napisał/a:
dopiero teraz to do mnie dotarło, że one mają te swoje ścieżki, którymi pływają poszukując pokarmu.
NO brawo ,teraz obserwuj dalej i albo zapisuj albo wyciągaj wnioski.
-PuS- - 26-06-08, 10:25

Najważniejsze aby leszcze były w okolicy. Jak są to biorą.
Opowiem historię z przed kilku lat.
Przyjechałem nad wodę (jezioro Wielkie Partęczyny) i wiedziałem że są tam potężne leszcze. Pytam się tubylców czy coś bierze? Oni gadają że - panie nic a nic nawet płotka nie podchodzi! No to ja biegiem ;) do domku i robię im śniadanie. 10 kilo zanęty - kukurydza makaron robale plus zanęta ze sklepu jakiś tam atraktor. Moja kobita dziwnie się patrzyła jak wyruszyłem z pełnym wiadrem towaru nad wodę.
Dużo nie kombinowałem i wywaliłem wszystko tuż za pomostem na gruncie około 4 metry. Po kilkunastu godzinach znowu to samo. Co się później działo to szok!
Brały jak szalone. Nawet niewidomi, kobiety i dzieci nałapali pełne siaty. Ja zabrałem chyba 5sztuk powyżej 60cm i polazłem do domku. A jedna babeczka taka była zawzięta że siedziała cały dzień i złapała kilkadziesiąt sztuk. Dla mnie to wariactwo i zboczenie. Ale tak było \
Pozdrawiam

edmund - 26-06-08, 10:59

Jade w sobote i tez mam dwa wiadra , makaron ,pęczak ,białe, czerwone.
Małżonka nie wierzy mówi że to dla bezdomnych można oddać ,
na górze zobacza moje dobre uczynki i moze mi troszeczke odpuszczą za męczenie
niewinnych rybek. :shock:
Jade nad Warte w okolice Dąbia.
Do zobaczenia nad wodą Edmund

_barti_ - 28-06-08, 23:32

Już troszkę słabiej zauważyłem trochę mniejsze sztuki, ale nęcenie codziennie zaczynam od poniedziałku.
Makaron pęczak melasa przyprawa do piernika. Maniek 0,5 kg makaronu starczy dziennie (500 gram słuchego przed ugotowaniem)

maniek - 29-06-08, 21:49

_barti_ napisał/a:
Maniek 0,5 kg makaronu starczy dziennie
Powinno styknąć ,tyle tylko nie wybieraj tego najtańszego po 1pln za kilo :shock: :wink: ,bo to tylko mąka i woda .Wiele razy się naciąłem na takim makaronie ,na dnie zrobiła się dziwna maż :cry: i ryby mnie olały :wink: ,nie piszę celowo jaką masz wybrać markę bo możesz nie kupić takiego ,nie kiedy lokalne firmy robią na prawdę dobre makarony o czym się nie raz przekonałem.
_barti_ - 29-06-08, 22:27

Kupuje taki 3 zł za kilogram.
lin - 01-07-08, 15:17

tak sobie właśnie myślę, mój znajomy wczoraj złowił 2 gigantyczne leszcze (jeden 63cm a drugi 57 bodajże, nie znam ich wagi) złowił je na głębokości ~2,5m niedaleko trzcin na wielkim jeziorowym wypłyceniu gdzie książkowo i teoretycznie powinna siedzieć na dnie większa płoć, jest tam duużo tataraku, grążeli...oraz wpada mały kanał. Te wypłycenie ma powierzchnie mniej więcej 200x200m i ja osobiście złowiłem tam tylko raz średniego leszcza oraz karasia. Tak właśnie teraz myślę, jak to możliwe ze takie wielkie łopaty żerowały na takiej głębokości :?: czy jeśli np moje jezioro ma mały obszar dużej głębokości to leszcz przestaje instynktownie siedzieć na głębinach :?: czy tym leszczom wystarczy w jeziorze z 3m?? skoro tak od zawsze żyją, to może są przyzwyczajone :?: dodam, że znajomy złowił je przed godziną 4 nad ranem :smile: może dlatego je złowił?? wiem, że leszcz nocą podpływa bardzo blisko brzegu...jak dla mnie nieco dziwne, żeby w królestwie wzdręg,linów, małych karpi (w litoralu) mieszkał duży leszcz...
edmund - 01-07-08, 17:18

Totalna porażka trzy doby nad wodą zero białej rybki, trzy sumiki po 40cm
http://www.fotosik.pl/pok...5149d96018.html
http://www.fotosik.pl/pok...4c21b16540.html
a tak wyglądał nasz poranek po cieżkiej nocy.
Edmund

lin - 08-07-08, 23:34

czy mógłby ktoś odpowiedzieć na moje powyższe przemyślenia :smile: :smile: ?? Bardzo prosiłbym o odpowiedź :roll: :smile:
bajlamos - 15-07-08, 20:50

witam,,, bardzo ciekawy post. łapie na Wiśle, na federa - koszyk , narazie trafiło sie kilka leszczy po ok 35cm. po przeczytaniu waszych rad i spostrzeżeń nabrałem ochoty na nocny wypad - może wtedy uda się dorwać coś większego, chciałbym jednak zapytać czy jeździcie na nocke raczej kiedy jest pełnia ,lub większa część księżyca ,czy lepiej jechać kiedy jest nów :?: chciałbym jeszcze potwierdzić info o żerowaniu w tym samym miejscu i o tej samej poże,, tylko że ja właśnie namieżyłem stadko "maluchów" 35cm - pewnie jeden rocznik. sprubuje jeszcze dodać do mojej zanęty melasy o której tak dużo piszecie- być może uda się coś dorwać w dzień :wink: .
Lary - 15-07-08, 20:53

bajlamos napisał/a:
chciałbym jednak zapytać czy jeździcie na nocke raczej kiedy jest pełnia ,lub większa część księżyca ,czy lepiej jechać kiedy jest nów
Generalnie unikam pełni na rybach choć kilka razy zdarzyło mi się połapać piękne leszcze powyżej 50cm na Odrze właśnie w czasie pełni.
maniek - 15-07-08, 21:33

bajlamos napisał/a:
czy jeździcie na nocke raczej kiedy jest pełnia ,lub większa część księżyca ,czy lepiej jechać kiedy jest nów
Pytanie powinno być chyba w tym temacie
http://haczyk.pl/forum/viewtopic.php?t=6111 :mrgreen:Generalnie sprawdzałem to na biało rybie typu leszcz płoć karp ale dziś już nie dam rady nic napisać oczy mam takie :shock:

bajlamos - 15-07-08, 22:57

thx Lary za słowa "otuchy" , thx Maniek - pytanie pozostaje jednak aktualne może ktoś ma jakieś doświadczenia w tym temacie. od jakiegoś czasu jeżdżę w tą samą miejscówke na Wiśle, zaczeło sie od znaleźenia miejsca w które trzeba żucać żeby cokolwiek skubneło,, udało sie ;) potem experymentowłem z zanętami,, znalazłem zanęte która psuje leszczom (przypominam-max 35cm ) (trzeba ją jeszcze dopracować ale napewno jest to dobra "baza" , bo wcześniej wchodziły mi w zanęte , głównie krąpie) być może trzeba będzie do zanęty dodać czegoś grubszego !
:wink: wracając jednak do tematu "nocnego połowu lechona" a fazy księżyca,, to zauważyłem że z każdym dniem stopniowo słabnie żerowanie ,, a księzyc jest prawie w pełni,, być może jest to właśnie czas nocnego żerowania?? natomiast w fazie nowiu brania były doskonałe - w dzień oczywiście.

nie mam niestety dużego doświadczenia z nocnymi połowami i stąd moje pytanie : "czy jeździcie na nocke raczej kiedy jest pełnia ,lub większa część księżyca ,czy lepiej jechać kiedy jest nów"
chciałbym się upewnić czy jest tak jak pisałem wyżej ?,, czy może jest odwrotnie ,tak że jak bieże to i w dzień i w nocy(w nowiu) a jak jest pełnia to robi się 24-godzinna studnia??

bajlamos - 15-07-08, 23:28

dodam może jeszcze ,że łapię tylko z gruntu,, w godzinach rannych 4,00-9,00 lub 17,00-22,00 w godzinach rannych i wieczornych brania są porównywalne, natomiast kiedy słońce prawie zachodzi z regóły przestaje mi brać na białego robala wtedy zmieniam na czerwonego-dendrobene i brania powracają. w moim kilkuletnim stażu wędkarza nauczyłem się już systematycznie łapać okonie i sandacze ( potwierdzone w tamtym roku 6 wypadów -6 sandaczy ,, byłem także raz sprawdzić w tym roku czy miejscówa i sposób łowienia się sprawdza,, potwierdziło się 52cm sandałkiem , teraz na tapetę wszedł leszcz i chce wiedzieć o nim wszystko a jeżeli nauczę się łapać systematycznie duże sztuki to znowu zmienię gatunek .
maniek - 18-07-08, 17:06

lin napisał/a:
tak sobie właśnie myślę, mój znajomy wczoraj złowił 2 gigantyczne leszcze (jeden 63cm a drugi 57 bodajże, nie znam ich wagi) złowił je na głębokości ~2,5m niedaleko trzcin na wielkim jeziorowym wypłyceniu gdzie książkowo i teoretycznie powinna siedzieć na dnie większa płoć, jest tam duużo tataraku, grążeli...oraz wpada mały kanał. Te wypłycenie ma powierzchnie mniej więcej 200x200m i ja osobiście złowiłem tam tylko raz średniego leszcza oraz karasia. Tak właśnie teraz myślę, jak to możliwe ze takie wielkie łopaty żerowały na takiej głębokości :?: czy jeśli np moje jezioro ma mały obszar dużej głębokości to leszcz przestaje instynktownie siedzieć na głębinach :?: czy tym leszczom wystarczy w jeziorze z 3m?? skoro tak od zawsze żyją, to może są przyzwyczajone :?: dodam, że znajomy złowił je przed godziną 4 nad ranem :smile: może dlatego je złowił?? wiem, że leszcz nocą podpływa bardzo blisko brzegu...jak dla mnie nieco dziwne, żeby w królestwie wzdręg,linów, małych karpi (w litoralu) mieszkał duży leszcz
lin napisał/a:
Bardzo prosiłbym o odpowiedź
Skoro tak bardzo prosisz :wink: .Wytłumaczenie takich zachowań leszcza może być kilka lub nawet kilkanaście ,teorie mogą się sprawdzać albo nie ,w konicu nic nie wiemy o wodzie ,a znajomości nie koniczy się na tym czy jest głęboka czy nie ,ważne też jest polożenie geograficzne [mogę się wtedy domyślać o kierunku wiatru] ,otoczenie [łąka ,lub las] które strony są zaciszne a które nie ,pokrój roślinności ect ,ect.Pierwszym wytłumaczeniem może być ,wysoka tem.wody o tej porze roku ,leszcze po wyżej 22* żle się czują ma to związek z mniejszym stanem dotlenienia wody ,leszcz szuka wszelkich ciórków w zbiorniku ,nawet mały ciurek doprowadza nieco lepszą wodę [dotlenioną].Drugim wytłumaczeniem jest duży rozwój wszelkiego robactwa na płytkiej wodzie ,proste zależności panują na ww płycizinie ryby tam w dzień nie zaglądają [lub malo] więc świat robaków wszelkich ma duże pole do popisu więc się rozmnaża i rośnie w potęge,a leszcz może jedynie bladym świtem tam zaglądać bo tem .po nocy spada tam najszybciej nawet o 2* co w świecie ryb jest dużo ,więc leszcze giganty :wink: tam raniutko zaglądają ,często je widywałem na jeziorach w zatokach gdzie królował lin ,ale były krótkimi gościmi .To tylko dwa przykłady ,ale może być ich kilkanaście np lin może mieć tarlo w tym czasie a leszcz lubi ikrę :wink:
Tomek1988 - 19-07-08, 12:29

Nie mam pojęcia co się ostatni dzieje z leszczem. Nikt u nas na Wisle od dłuższego czasu nie może złapać jakiegoś większego okazu nawet powyżej kilograma nie biorą. Nie wiem dlaczego przecież teraz leszcze powinny brać a próbowałem już na różne sposoby zanęte z czosnkiem robiłem ale to ich nie znęciło. Czyżby brakowało leszcza na Wiśle? :neutral:
lawdzoj82 - 19-07-08, 12:42

U mnie co roku leszcza kłusole skutecznie zabijają na szarpaka na tarle na wiosnę i co roku go nie ma i wędkarze narzekają ze nic nie bierze a nic nie robią :neutral:
Tomek1988 - 19-07-08, 12:51

lawdzoj82, to dokładnie tak samo jak i u mnie :-/ a potem siędząc na rybach tylko drobnica bierze bo jej udało się przejść przez oka od siatki :evil:
rav91 - 19-07-08, 14:15

U nas jest dokladnie to samo :evil: Najgorsze ze sam dzierżawca odłowił kilkaset kg ryb ze starorzecza :mad:
lawdzoj82 - 19-07-08, 14:19

To nic jak powiedziałem strażnikowi ze straży rybackiej ze szarpią leszcze i podałem namiar dokładnie gdzie to jest to powiedział ze to nie ich rewir tylko policji bo oni maja za dozo jezior do kontrolowania bo jest ich zaledwie 8 na 3 zmiany :neutral:
Lary - 19-07-08, 14:28

lawdzoj82 napisał/a:
To nic jak powiedziałem strażnikowi ze straży rybackiej ze szarpią leszcze i podałem namiar dokładnie gdzie to jest to powiedział ze to nie ich rewir tylko policji
A może spróbować powiadomić i policję i straż społeczną?
lawdzoj82 - 19-07-08, 14:35

U mnie policja wodna jeździ po osiedlu nad Wisła i zamiast sprawdzać karty i łapać kłusoli to łapie pijaków pod sklepem i pijących nad Wisła rozdaje mandaty za picie :mad: A jeżeli chodzi o społeczna straż to nigdy ich nie widziałem i nie wiem czy we włocławku takowa istnieje :?:
Lary - 19-07-08, 14:38

lawdzoj82 napisał/a:
A jeżeli chodzi o społeczna straż to nigdy ich nie widziałem i nie wiem czy we włocławku takowa istnieje
Myślę, że koła mają swoją straż społeczną, a jeżeli w danej miejscowości istnieje kilka kół to razem w porozumieniu powinny sebrać sie osoby posiadające legitymację straży społecznej i wraz z policją od czasu do czasu interweniować. Zgłoś to w swoim kole.
kocur - 19-07-08, 18:27

Dzisiaj trafiłem leszcza 35 cm na ciasto płociowe Trapera :roll: Wziął ok 3 od brzegu w grążelach czy ja się tam te duże liście nazywają. Na białego nawet nie skubnął.
Miras - 20-07-08, 13:46

Proszę doświadczonych łowców jeziorowych leszczy o pomoc. Nastawiam się na dużego leszcza przez cały sierpień. Będę stosował długotrwałe nęcenie. Wstępnie wytypowałem miejsce gdzie brzeg jest dość stromy i schodzi półkami do głębokości ok 10m. Zaznaczyłem miejscówkę na mapce batymetrycznej na czerwono. Jak sądzicie to dobry wybór, czy raczej warto próbować w płytkich zatoczkach?

Mapka:

Lary - 20-07-08, 13:58

Myślę, że miejsce wybrałeś dobre, ale proponuję dwie rzeczy po pierwsze przez dzień,dwa poobserwować wodę zobaczyć czy ryba się spławia. Szczególnie dobrze widoczne spławiania leszcza są w upalne dni przed zmierzchem, po drugi spróbawał bym również zanęcić w drugim miejscu nieco płytszym. Jeżeli na głębiach nie będzie efektów to zawsze masz nęcone drugie miejsce.
Miras - 20-07-08, 18:14

Też o tym myślałem, prawdopodobnie tak zrobię. Co rozumiesz jako płytszą wodę - 2,5m czy raczej 5m? Zapraszam do dyskusji, może ktoś jeszcze się wypowie na ten temat. Panowie, na jakich głębokościach łowicie latem duże leszcze?
Lary - 21-07-08, 11:03

Miras napisał/a:
Panowie, na jakich głębokościach łowicie latem duże leszcze?
Jezeli chodzi o rzekę to łowię w korycie głębokość ok5m, natomiast jeśli chodzi o zbiornik to szukam miejsca w którym jest wyraźny uskok czyli pogranicze głębokiej z płytką np. 1,5m/4m (głębszych miejsc nie wybieram)
Miras - 24-07-08, 00:40

Czasem przy łowieniu węgorzy w płytkich przybrzeżnych ztoczkach w nocy albo tuż przed świtem zdarzał mi się przyłów w postaci całkiem sporych leszczy, które brały na rosówkę. Zastanawiam się czy nie jest to zasadą, że większe sztuki żerują przed świtem w płytszej wodzie. Ma ktoś podobne doświadczenia?
Lord Konrad I - 24-07-08, 12:04

pozwolę sobie:

lin napisał/a:
tak sobie właśnie myślę, mój znajomy wczoraj złowił 2 gigantyczne leszcze (jeden 63cm a drugi 57 bodajże, nie znam ich wagi) złowił je na głębokości ~2,5m niedaleko trzcin na wielkim jeziorowym wypłyceniu gdzie książkowo i teoretycznie powinna siedzieć na dnie większa płoć, jest tam duużo tataraku, grążeli...oraz wpada mały kanał. Te wypłycenie ma powierzchnie mniej więcej 200x200m i ja osobiście złowiłem tam tylko raz średniego leszcza oraz karasia. Tak właśnie teraz myślę, jak to możliwe ze takie wielkie łopaty żerowały na takiej głębokości :?: czy jeśli np moje jezioro ma mały obszar dużej głębokości to leszcz przestaje instynktownie siedzieć na głębinach :?: czy tym leszczom wystarczy w jeziorze z 3m?? skoro tak od zawsze żyją, to może są przyzwyczajone :?: dodam, że znajomy złowił je przed godziną 4 nad ranem :smile: może dlatego je złowił?? wiem, że leszcz nocą podpływa bardzo blisko brzegu...jak dla mnie nieco dziwne, żeby w królestwie wzdręg,linów, małych karpi (w litoralu) mieszkał duży leszcz...


maniek napisał/a:
Skoro tak bardzo prosisz :wink: .Wytłumaczenie takich zachowań leszcza może być kilka lub nawet kilkanaście ,teorie mogą się sprawdzać albo nie ,w konicu nic nie wiemy o wodzie ,a znajomości nie koniczy się na tym czy jest głęboka czy nie ,ważne też jest polożenie geograficzne [mogę się wtedy domyślać o kierunku wiatru] ,otoczenie [łąka ,lub las] które strony są zaciszne a które nie ,pokrój roślinności ect ,ect.Pierwszym wytłumaczeniem może być ,wysoka tem.wody o tej porze roku ,leszcze po wyżej 22* żle się czują ma to związek z mniejszym stanem dotlenienia wody ,leszcz szuka wszelkich ciórków w zbiorniku ,nawet mały ciurek doprowadza nieco lepszą wodę [dotlenioną].Drugim wytłumaczeniem jest duży rozwój wszelkiego robactwa na płytkiej wodzie ,proste zależności panują na ww płycizinie ryby tam w dzień nie zaglądają [lub malo] więc świat robaków wszelkich ma duże pole do popisu więc się rozmnaża i rośnie w potęge,a leszcz może jedynie bladym świtem tam zaglądać bo tem .po nocy spada tam najszybciej nawet o 2* co w świecie ryb jest dużo ,więc leszcze giganty :wink: tam raniutko zaglądają ,często je widywałem na jeziorach w zatokach gdzie królował lin ,ale były krótkimi gościmi .To tylko dwa przykłady ,ale może być ich kilkanaście np lin może mieć tarlo w tym czasie a leszcz lubi ikrę :wink:

lin - 24-07-08, 14:35

trochę długo nie odpisywałem - popsuty komputer :???: mańku, rzeczywiście jest tam mały lasek, no i miejsce te jest jakby początkiem jeziora. Pełno tam tataraku, płycizna do 2m, muł jak cholera, jednym słowem łowisko wygląda tam bardziej na linowe :shock: a i jakieś 50m od tego miejsca wpływa kanał...i tam są dopiero miejsca linowe :roll: :roll:
Miras - 24-07-08, 22:32

A więc potwierdzacie moje przypuszczenia: duży leszcz wczesnym świtem zapuszcza się w strefę litoralu w poszukiwaniu pożywienia. Pozostaje jeszcze pytanie o jakiej porze go nęcić. Czy możliwe jest nęcenie wieczorem (tuż przed zapadnięciem zmroku), czy konieczne jest sypanie pokarmu ok 3 nad ranem, tuż przed wschodem słońca. Jak myślicie? Wolałbym uniknąć podczas urlopu pobudek w ekstremalnych godzinach, ale jeśli to konieczne to dam radę.
Lord Konrad I - 25-07-08, 00:46

Prawdopodobnie uda mi się wybrać na jakąś 1-2 dniową wyprawę na leszcze. I powiedzcie mi czy dobrze kombinuję :P Z informacji, które zebrałem wynika, że leszcze biorą tam na białe, choć wielkością nie rozpieszczają. Czy w takim układzie taka zanęta pozwoli połowić i ew. zwabić większe leszcze[o ile są], poza dłoniakami?

dragon magnum leszcz 2,5kg[ew. inna]
białe x op.
kuku z puchy mrożona x2 [,,przetrzyma"najazd drobnicy i może skusi coś większego?]
melasa

I wtedy na obie wędki kanapkę kuku i białe. Czy nie dawać kuku?

Przypon na leszcza powinien być jak najcieńszy? A jaki najlepiej haczyk?

wobler129 - 25-07-08, 00:55

Lord Konrad I napisał/a:
Przypon na leszcza powinien być jak najcieńszy? A jaki najlepiej haczyk?


Przypon dopasuj do ryby jakiej się spodziewasz. Musisz przewidzieć 1-2kg leszcze.

Hak dobierasz do przynęty... Ja jedną wędkę zarzuciłbym na 2 ziarnka kuku, a drugą na powiedzmy 4 białe robaczki. :smile:

Lord Konrad I - 25-07-08, 01:14

wobler129 napisał/a:
Ja jedną wędkę zarzuciłbym na 2 ziarnka kuku, a drugą na powiedzmy 4 białe robaczki.

też wchodzi w grę... Tylko myślałem o rzucaniu jedną wędką w jedno miejsce, a drugą w całekiem inne, bo nie znam wody, i nie wiem jak wtedy taka teoria będzie wyglądać ;) W wędkarskim mają tak beznadziejne przypony, że 2kg to już 0,14 plecionki

wobler129 - 25-07-08, 01:27

Przypon 0,18 powinien wystarczyć.

A z tym, że jedną wędkę zarzucić w jedno miejsce, a drugą w drugie to nie pomogę... :smile:

Lord Konrad I - 25-07-08, 02:05

Cytat:
Przypon 0,18 powinien wystarczyć.

Mam chyba coś koło tego, mam nadzieję że nie odstraszy ryb-woda II klasy czystości, przejrzysta

wobler129 - 25-07-08, 02:25

18-nastka na pewno nie odstraszy ryb :wink:

W sumie to prawie każda rzeka / jezioro jest II klasy czystości :wink:

Lord Konrad I - 25-07-08, 20:28

tak, miałem zaakcentować przejrzysta, ale wyszło inaczej :P

Czy haczyk nr 8 będzie na leszki za duży?[szczególnie, że okazów się nie spodziewam raczej, chociaż lepiej być przygotowanym, a nuż się trafi na złość większy:P]

A kukurydzę dam do zanęty, powinna dłużej trzymać rybki w łowisku, bo robale pewnie zostaną szybko zjedzone...

Miras - 25-07-08, 23:20

Chaczyk należy bardziej dobierać do przynęty i metody niż do konkretnej ryby. Obecnie chaki są na tyle dobre, że można wycholować całkiem sporą rybę nawet na malutkim chaczyku. Uważam że dużo ważniejszy od sprzętu i zanęty jest wybór odpowiedniego miejsca. Gdzie będziesz łowił te leszcze?
Lord Konrad I - 25-07-08, 23:24

Jez. Firlej, mapka bat.- http://www.fotosik.pl/pok...4f84d61de.html, ale wody nie znam. Wiem, tylko na co bierze[białe] i z której mniej więcej strony. Ale ciężko mi tą stronę umiejscowić na tej mapce...
maniek - 25-07-08, 23:29

Miras napisał/a:
Obecnie chaki są na tyle dobre, że można wycholować całkiem sporą rybę nawet na malutkim chaczyku
Po pierwsze to zobacz w tytule forum jak się piszę haki ,a po drugie zapraszam na karpie 10kg z haczykiem 18 :wink: :razz: pewnie mi pokarzesz ze się da ,a i ja się ucieszę bo bardzo dużo zaoszczędzę :wink: .
Miras - 25-07-08, 23:33

Spróbował bym na skraju blatów, musisz znaleźć miejsce gdzie jest jakiś uskok dna albo dołek. Leszcza sukałbym raczej na głębokościach od 4 , 5 metrów i głębiej, no chyba że będziesz łowił o wschodzie słońca, wówczas możesz poprubować na płytkim, ale raczej w tych miejscach które najszybciej się nagrzewają od rana.
Miras - 25-07-08, 23:43

Przepraszam mój błąd. Sprowadzasz moją wypowiedź do granic absurdu. Oczywiście że nie da się wyciągnąć karpia 10 kg na haczyk nr. 18, ale dużego leszcza z powodzeniem można wyciągnąć np. na 10. Duży hak zapewnia komfort łowienia i większą pewność że ryba się nie urwie, ale przypadkowy chol większej ryby nie jest z góry skazany na niepowodzenie gdy stosujemy mały haczyk. W tym roku łowiąc wiosenne płotki na ochotkę wyciągnąłem karpia 62cm. na haczyk nr. 14.
Lord Konrad I - 25-07-08, 23:48

Cytat:
Spróbował bym na skraju blatów, musisz znaleźć miejsce gdzie jest jakiś uskok dna albo dołek.

teorię znam, ale nie ma mowy żebym znalazł jakiś fajny blat, bo nie mam typowej matchówki, żeby rzucać na 50m wagglerem i sprawdzać dno ...
Ze względu na natłok turystów i upały pewnie będę łowił od 3 do 9, chyba że uda mi się na nockę, albo będzie brzydka pogoda [jak dla kogo :twisted: ]

Tylko pytanie brzmi, czy wyciągnę lecha dłoniaka na haczyk nr 8 :P Bo nad większym raczej nie myślę...

Miras - 25-07-08, 23:59

No to może spróbuj łowić na koszyczek. Do zbadania dna najlepszy będzie marker, nawet zwykłą wędką dość daleko nim zarzucisz.
lukasz78322 - 30-07-08, 12:29
Temat postu: Jak złowic duze Leszcze z gruntu na odrze ??
witam chcialbym sie dowiedziec jakich przynet zanet stosowac na zlowienie duzego leszcza w odrze i gdzie zarzucac zestaw ? Z gory wielkie dzieki ;)
kocur - 30-07-08, 19:36

Tutaj masz :arrow: kopalnię wiedzy o leszczach
_barti_ - 30-07-08, 22:28

Próbujecie już działać?
Miras - 30-07-08, 22:45

Ja wyjeżdzam już w Niedzielę. Najpierw kilkudniowy postój w Bydgoszy- opłacenie karty i wędkowanie na Brdzie, a potem nad moje ukochane jezioro :grin: Będę nęcił 2 miejscówki: 10m blat na stromym spadzie brzegu i w płytkiej zatoczce. Nie ma bata musi podejść coś większego :twisted: [/fade]
edmund - 04-08-08, 14:44

Łowiłem na wisełce Słońsk Górny nie tylko leszcze i certy
http://www.fotosik.pl/pok...00cb2ffb9b.html
łowienie przednie Edmund

adams929 - 06-08-08, 14:27

Dzisiaj byłem wędkować i nie nastawiałem się na leszcza. A złowiłem 30 cm leszczyka i co dziwne na białego robaka i pęczak. Wogóle nie dodawałem do zanęty kuku :)
lin - 02-09-08, 16:55

Mam do was pytanie, w jakich miejscach szukać wrześniowych leszczy :?: płytko,głęboko, przy trzcinach czy może w głąb jeziora :?: jezioro jest dość płytkie, średnio 3m głębokości,dno jest lekko muliste, totalnie płaskie. Jest tylko jedna głębia prawie 6m :roll:
_barti_ - 11-09-08, 19:13

Maniek jak u Ciebie teraz z lechami ?
ketonal - 28-09-08, 00:12

Witam koledzy mam ostatnio przyjemność wędkować na Odrze przed wrocławniem na wysokości miejscowości Czernica.
Najczęściej wędkuję na spinning próbując trafić sandaczyka ale jakoś nie tylko mi ale wszystkim poznanym wędkarzom nie idzie to spinningowanie pomimo ogromnych chęci nic nie udało mi się złowić. Czy ktoś z was łowił na tym odcinku sandaczyki :?:
Jeśli tak to podpowiedzcie co nieco :wink:

Chcę was również zapytać o leszcze które łowione są na tym odcinku. Zauważyłem że dość często Odrą przepływają barki jak ich praca wpływa na żerowanie ryb, i jak kształtuje dno w takiej rzece (gdzie szukać leszczy :?: ).
Zauważyłem, że wędkarze łowiący białą rybę zarzucają zestawy na stronę napływową ostrogi czy jest jakieś wytłumaczenie takiego postępowania :?:

cinek1979 - 28-09-08, 16:10

łów sandacze na zewnętrznych łukach rzeki na napływie i w warkoczu sporo brań jest zaraz przy kamieniach nie zniechęcaj sie niepowodzeniami ale odra taka juz jest próbuj nawet w grudniu często jest to najlepszy miesiąc sandaczowy w roku.... co do leszczy to moim zdaniem są prawie wszędzie ,łowie je w nurcie na napływie jak i w warkoczu przy większej wodzie super łowiskiem jest środek klatki między ostrogami...
maniek - 28-09-08, 17:21

_barti_ napisał/a:
Maniek jak u Ciebie teraz z lechami ?
Jest dobrze :roll: ,ale będzie jeszcze lepiej ,tyle tylko niech woda się nieco zatrzyma :neutral:
kocur - 28-09-08, 18:17

maniek napisał/a:
...tyle tylko niech woda się nieco zatrzyma :neutral:

maniek kombinuj dobrze to wtedy u nas w Szczecinie też zwolni i będzie wtedy super.
Wczoraj z gruntu nie brały na kanapki i kukurydze za to na rosówkę jak głupie. Na spławik na zmianę z płociami atakowały kukurydzę :roll: Charakterek mają jak kobieta :mrgreen:

maniek - 28-09-08, 18:52

kocur napisał/a:
maniek kombinuj dobrze to wtedy u nas w Szczecinie też zwolni i będzie wtedy super.
Jak Ślązaki przestaną tyle "sikać' to się zatrzyma :wink: :mrgreen:
kocur napisał/a:
Charakterek mają jak kobieta
Dobrze to ująłeś :roll: mają zmienne upodobania ,tyle tylko że leszcze łączy z kobietami jedno słowo DUŻO, resztę dopowiedzcie sobie sami :mrgreen:
PS a tak na marginesie to zrezygnowałem z leszczy średniaków,czekam na te większe.

kocur - 28-09-08, 19:53

maniek napisał/a:
...czekam na te większe.

20 dni urlopu w październiku chyba wystarczy żeby zaspokoić mordercze instynkty na łopaty :twisted: W moim łowisku weekend przypomina zawody ogólnopolskie, kij na kiju więc w tygodniu jest spokój i miejsc do wyboru i do koloru. W październiku mam zamiar zasadzić się na większe sztuki z gruntu. Myślę nad cięższym koszykiem bo 40 to jednak za mało na taki uciąg jaki tam jest, z żyłki robi się potężny balon :neutral:

maniek - 28-09-08, 20:19

kocur napisał/a:
20 dni urlopu w październiku chyba wystarczy żeby zaspokoić mordercze instynkty na łopaty
W zupełności ,jesienią wystarczy 3 dni nęcenia na ścieżce leszczowej i masz całe stado do dyspozycji ,prawdą tajemną jest jedynie odkryć takową ścieżkę i tu żadne opowieści i rady nic nie pomogą bo bardzo trudno to odkryć ,no chyba że się zna wodę jak swoją kieszeń.Trochę już mi się cni za jeziorowymi "złotymi" leszczami na pewnym jeziorze ,gdzie w koło drzewa tworzą stu barwną tęcze jesienią ,a powietrze pachnie życiem w koło.kocur, pewnie nie raz tam byłeś :cool:
kocur - 28-09-08, 23:40

Dobrze że mi przypomniałeś o jeszcze jednym łowisku :idea:
ketonal - 05-10-08, 19:36

CINEK dzieki za rade bende sie starac z całą pewnością.
Pozdrawiam

_barti_ - 23-11-08, 21:10

I jakie macie efekty leszczowe w tym roku?
Vitus999 - 13-02-09, 21:36

Cześć , czytam wasze posty i nie mogę wczytać się o łowieniu leszczy zimą na kanałach i rzekach . Wędkuje w tym sezonie od 03 02 09 i mam na sumieniu 20 leszczy ;kanałowych;Każdy w granicy 1 kg 42 45 cm Zanęta to ziemia tłusty ił rzeczny ok 7 kg do tego 0,5 kg ochotki bez żadnych dodatków . Na haczyku to samo . Mam takie pytanie . Czy dodanie piernika ;mączki piernikowej; i kolendry uatrakcyjni moją zanęte czy ją sknoci.A pytam się dlatego , że uważam te składniki za zbędne.Mam ryby .Maniek , Tomek z Goczałkowic , Dwie Sety , Jarosław wasze odpowiedzi sam miód . Pozdrawiam Jutro ide na ryby . :lol:
_barti_ - 15-02-09, 10:32

Czy wiosną, czyli w marcu, kwietniu znajdę leszcze na głębokości 1-1,5 metra, z dużą ilością trzcin i różnej roślinności. Czy wiosną, też nęcić długotrwale w takim miejscu. W jakiej ilości (mniejszej niż latem czy nie) ?
Skunk - 15-02-09, 10:45

Tak znajdziesz ja łowilem nawet na głebokości 0,75m.Ale radze sobie zanęcic dwa łowiska jedno takie jakby na zapas na glebszej wodzie a co do necenia to nec co 2 dni.A ile nęcisz latem?
Vitus999 - 16-02-09, 14:48

Swobodnie , leszcze na wiosnę podchodzą blisko brzegu ,perspektywa tarła,.Ja na wiosnę łowiłem leszcze 50 cm ; z hakiem;na bat 5 m Tylko należy obficie zanęcić ochotką z ziemią .Na łowisku Łąka w Katowicach trafiały mi się leszcze2 kg ,a i ładny lin się trafił.Pisze o łapaniu z marszu . Jedziesz i łowisz.Połaamania .
Vitus999 - 19-02-09, 09:28

Wiesz leszcz na krótkim bacie 5m jest wymagającym przeciwnikiem. Takie leszcze 2 i więcej kg. po zacięciu szybko odpływają . Guma się wyciąga max.i w pewnym momencie masz go na powierzchni w całej okazałości najfajniejsze są wyskoki .Leszcz potrafi zatańczyć na ogonie., co i wam wszystkim życzę . Połamania
Vasyl - 26-02-09, 22:50

W rzekach takze na poczatku wiosny, kiedy robi sie cieplo ( na Odrze jest to zazwyczaj marzec/kwiecien) leszcz podchodzi pod brzegi. Trzeba necic grubo. Leszcz rzeczny to odkurzacz. Mam wrazenie, ze ile bys nie wrzucil to stadko szybko wyzre wszystko :) .
kocur - 26-02-09, 23:19

Vasyl, te nasze leszcze szczególnie uwielbiają kukurydzę z puchy pewnej firmy na literę B :wink: Jak dla mnie to jedna z niezawodnych przynęt kiedy w łowisku siedzą okonki i jazgarze :???: niestety krąpie są tak samo żarte jak leszki i dopóki nie wejdą duże sztuki to nie można tych śmieciarzy pozbyć się z łowiska.
Co do Regalicy to mam nadzieję już połowić w pierwszej połowie marca z racji dobrze zapowiadającej się pogody. Feeder odpuszczę sobie i skupię się raczej na połów bolonką 5 lub 6 m

Vasyl - 27-02-09, 13:43

kocur, w tym roku planuje zakupic kukurydze w sklepie z nasionami i ugotowac samodzielnie. Musze miec tego spore ilosci, bo zamierzam necic przez dlugi czas lowisko karpiowe ( w tamtym sezonie po 3dniowym neceniu wyszedl amurek 7,5kg 85cm, a jedna sztuka zerwala zyle 0,22 w sekunde). Jedyny problem to wszedobylskie plocie, ktore opuszczaja lowisko tylko wtedy kiedy wejdzie gruba sztuka, no a do tego potrzeba duzej ilosci kukurydzy.

Łowiles nasze wielkie krąpie na slimaka? Wlasnie na bolonke sproboj. Po prostu z dna ( pooraj podbierakiem o dno) wez slimaka i go rozlup ze skorupki, naloz na haczyk i daj grunt przy samym dnie.

Jesli chodzi o te leszcze, to koniecznie pamietaj o melasie. Najlepiej w plynie. Mozna ją dostac w cukierni za ladny usmiech i prezent dla zazwyczaj otylej kierowniczki :D .
A na haczyk 2 ziarna kukurydzy, badz nawet 3, albo 2 ziarnka oraz bialy/czerwony robak.

kocur - 27-02-09, 13:53

Na ślimaka i racicznice poławiam płocie i leszcze jak wejdą w łowisko i efekty są niesamowite ;)
Z kanapkami jest problem bo jazgarze nie odpuszczają i jak wejdą to jest niezła zabawa :???: Najlepszym selektorem jest przynęta roślinna jednak. Te małe gnojki potrafią memlać rosówkę albo gnojaka przez 10 min a człowiek już wyobraża sobie 2 kilowego lina ;) Melasę zdobędę z cukierni gdzie są ładne dziewczyny :mrgreen:

_barti_ - 16-03-09, 19:56

A może ktoś teraz łowi leszcze?
cecza7 - 17-03-09, 22:02

_barti_, jak miałes lód na swojej wodzie to troche nie bardzo.ja wiele razy próbowałe m i licho ale przed lodem na głębokiej wodzie zdarzało sie wyciagnac pare sztuk i to nie przez przypadek..jak jest zimno dodaje do zanety zmielona watróbke wieprzowa ale czytałem ze drobiowa tez stosuja i pare kropelek krwi jak ci sie trafi.suszona w zimnej wodzie zauwarzyłem nie przyciaga tak leszczy.do zanety takiej uniwersalnej wypada dodac wiecej atraktora na leszcze jezeli takowy stosujesz ja dodaje takze robaki białe kartofle makaron i groch zielony.jak mam pewne miejsce i wiem ze tedy beda przepływac karmie przez trzy cztery dni grubo.codziennie o tej samej porze.na piaty bez karmienia (tylko w koszyczek) jestem na łowisku o zwyczajowej porze necenia poprzednich dni.czerwony robak i kukurydza sa moim zdaniem najlepsze.zakładam najdelikatniejsza szczytówke bo brania sa bardzo delikatne i nawet na niej ciezko jest je dostrzec z poczatku.
_barti_ - 23-03-09, 19:11

Maniek, od kiedy można nęcić leszcza (myśląc o dobrych wynikach)? Łowiąc w jeziorze?
maniek - 23-03-09, 22:19

_barti_ napisał/a:
od kiedy można nęcić leszcza
Jak woda w jeziorze osiągnie a w zasadzie przekroczy 6*,śmiało możesz nęcić ,Barton już zaczyna jak ma 5* ale to spec od jeziorowych leszcz,Szukaj cieplej wody nie daleko brzegu max 20-30m najlepiej po stronie nawietrznej .
abu - 23-03-09, 22:35

I dodaj tego Bartonowego smroda, u mnie się sprawdza i na płocie i na leszcze. Kuku dzień wcześniej polewam, do małego słoiczka, na noc do lodówki i na drugi dzień śmierdzi aż miło.
Oczywiście słoiczek szczelnie zakręcić przed włożeniem do lodówki. :wink:

_barti_ - 24-03-09, 09:24

Maniek, szukać ich na płytkiej 1-2 metry wodzie, wśród roślinności, czyli na potencjalnych tarliskach??




maniek - 24-03-09, 20:58

_barti_ napisał/a:
szukać ich na płytkiej 1-2 metr
Płytkiej ,ale bez przesady 2-3m to minimum ,ogólnie wiosna z leszczem to dobra znajomość wody i mierzenie tem.wody.
tomek1 - 24-03-09, 21:03

maniek napisał/a:
Płytkiej ,ale bez przesady 2-3m to minimum ,ogólnie wiosna z leszczem to dobra znajomość wody i mierzenie tem.wody.


To jeszcze napisz o godzinach żerowania w wodzie stojącej o tej porze roku :wink:

_barti_ - 24-03-09, 21:47

No właśnie mierzyć temperaturę wody, ale gdzie? Zaraz pod brzegiem, czy trzeba umieścić termometr tam gdzie będziemy stawiać zestawy?
maniek - 24-03-09, 22:32

tomek1 napisał/a:
To jeszcze napisz o godzinach żerowania w wodzie stojącej o tej porze roku
No, dowaliłeś mi ,to jak byś zapytał o numery w totku ,wiosna to taka dziwna pora że nie ma jednoznacznej pory tej najlepszej ,teoretycznie 11-14 ale teoria nie zawsze nadążną za pogodą ,niby najbardziej logiczne z punktu leszcza to godziny wieczorne i wczesne -nocne nie podaje konkretów bo mija się z celem ,każda woda ma swoje prawa ,ale woda wtedy jest najcieplejsza w ciągu doby ,jeśli jest flauta cały dzień to leszcze potrafią sie podnieść pod powierzchnie wody ,jeśli wieje to ciągną na nawietrzną a jak jeszcze wieje z południa to leszcze dostają tzw amoku zerowania ,ma to związek z wodnymi robakami .ale wystarczy że w akwenie zacznie sie tarło jakieś ryby to po leszczach napchają sie tym kawiorem i maja nasze przynęty w d ,dlatego wiosna leszczom juz odpuszczam ,no możne wole podpatrywać w czasie amorów.
_barti_ napisał/a:
Zaraz pod brzegiem, czy trzeba umieścić termometr tam gdzie będziemy stawiać zestawy?
Mozna przy samym brzegu i w kilku miejscach ale lepsze wyobrażenie będziesz miał jak zmierzysz i przy brzegu i na łowisko.Rożnica 1 stopnia ma już kolosalną znaczenie dla leszczy zresztą nie tylko wiosna ,po wielu latach dochodzę do wniosku ze leszcz to taki temperaturo-pata ,wystarczy ze tem skoczy z 18 na 20 stopni a skubaniec przestaje sie wycierać ,a jak przekroczy 23 stopnie zapada w letarg.
_barti_ - 25-03-09, 09:52

Czy rzeczywiście warto kupować ten "cudowny" rzekomo dip Bartona?
maniek - 25-03-09, 10:38

_barti_ napisał/a:
Czy rzeczywiście warto kupować ten "cudowny" rzekomo dip Bartona?
Ja jeszcze nie sprawdzałem to nie pomogę ,ponoć działa tylko na "zimnej"wodzie.
_barti_ - 25-03-09, 10:55

Ja słyszałem, że właśnie przy ciepłej. Słyszałem też od znajomego pogląd, że to po prostu zwykły olej rybny--- tran.
_barti_ - 25-03-09, 13:43

Czy możliwe, jeśli był by to olej rybny, że przynosi takie efekty to?
maniek - 26-03-09, 08:48

_barti_ napisał/a:
Czy możliwe, jeśli był by to olej rybny, że przynosi takie efekty to?
Wiesz sam olej rybny nie przynosi zbytnich efektów ,stosuje w kulkach karpiowych i nie przynosi jakiś cud wyników .
juranty - 26-03-09, 18:24

[quote="_barti_"]Maniek, szukać ich na płytkiej 1-2 metry wodzie, wśród roślinności, czyli na potencjalnych tarliskach??

Na tarliskach to proponuję dać rybie spokój, gdyż dzięki tarłu jest więcej ryb w wodach. Powinieneś jako wędkarz wiedzieć, co to "etyka wędkarska". Pomyśl o tym, czy chciałbyś, aby w Twojej wodzie było więcej ryb?

_barti_ - 17-04-09, 19:15

Od poniedziałku planuje zacząć delikatnie nęcić. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
kolamilan - 17-04-09, 21:01

barti- a czym będziesz nęcił??
_barti_ - 17-04-09, 21:33

Myślę o makaronie- małych kolankach.
kolamilan - 17-04-09, 22:24

i pózniej łapac na makaron?? ile chcesz dni nęcić?
_barti_ - 18-04-09, 07:17

Tak planuje łapać na makaron. Myśle o nęceniu 3dni, zasiadce i w zależności od wyników nęcenie dalej, lub zmiana miejsca/poczekanie kilku dni.
kolamilan - 18-04-09, 10:29

to jak juz usiadziesz na miejscówke po 3 dniach necenia daj znać co i jak. Zachęciłeś mnie zanęceniem makaronu może i ja też spróbuje
_barti_ - 18-04-09, 16:24

A mnie już rok temu do makaronu przekonał Maniek. Jedyne obiekcje jakie mam, to czy nie jest jeszcze za wcześnie na nęcenie.
kolamilan - 19-04-09, 12:04

Włąśnie sie też and tym zastanawiam, czy jest sens nęcenia o tej porze
maniek - 19-04-09, 12:09

_barti_ napisał/a:
to czy nie jest jeszcze za wcześnie na nęcenie.
Na pewno nie :cool:Ale dla pewności sprawdź tem. wody ,wiosna to specyficzna pora ,leszcz na pewno zeruje przed tarłem ,ale bardzo krótko ,w sumie to zależy wszystko od pogody ,pamiętać trzeba że wiele gatunków ma tarło przed leszczem ,co leszcz skrupulatnie potrafi wykorzystać a dodać trzeba ze ikra ryb to naturalny i znany pokarm dla leszczy .Osobiście rezygnuje z połowów wiosennych leszczy .
_barti_ - 19-04-09, 19:44

Złowiłem 2 tydzień temu. Takie leszczyki 35 cm i miały takie po bokach wypustki, a właściwie czarne kolce. One niby są do tarła potrzebne. A tak na marginesie, to co nęcisz o ile coś nęcisz wiosną?
kolamilan - 19-04-09, 23:00

Ja właśnie wróciłem z necenia, postanowiłem necić o tej godzinie ponieważ jak by ktoś mnie zobaczył to by mi miejscówke zajął. I mam pytanko czy jest różnica necenia w dzień czy w nocy? i która jest lepsza?
maniek - 19-04-09, 23:40

kolamilan napisał/a:
postanowiłem necić o tej godzinie ponieważ jak by ktoś mnie zobaczył to by mi miejscówke zajął.
I słusznie ,jeśli to bezpieczne ,zawsze powtarzam "czego oczy nie widza to i serce nie boli " :wink:
kolamilan napisał/a:
I mam pytanko czy jest różnica necenia w dzień czy w nocy? i która jest lepsza?
Sam się nad tym zastanawiam od bardzo dawna ,nęcenie nocne ma swoje plusy ale też ma i minusy ,wszystko zależy od sytuacyj , pory roku ,teoretycznie zmusza cię do nocnych połowów ,choć nie koniecznie zawsze to jest prawda ,zdarza się ze właśnie po nocnym nęceniu ryby biorą doskonale rano ,tak właśnie miałem na jeziorze ,aby uniknąć wścibskich obserwatorów ,wypływałem łodzią nęcić o 23 :wink:jak było już ciemno ,a ryby brały od 3-4 rano .Natomiast inna sytuacja jest na rzece ,nęcenie w nocy ściąga białą rybę ale za nia płynie też i drapieżnik wszelkiej maści ,od suma po szczupaka i sandacza to normalne zjawisko i nie ma co się dziwić ,tyle tylko ze biała ryba jest płoszona i nie zeruje normalnie tylko w stresie .Tak więc każda woda ma swoje prawa i sposoby na które trzeba wpaść , wypracować ,wytestować .
kolamilan - 20-04-09, 10:34

No fakt z tą rzeką to racja. Ja nęce nad stawem, zobaczymy jakie będą tego efekty. Jak poszedłem w miejsce nęcenia, to siedziało 2 wędkarzy jeszcze . Łowi na grund i mnie przypatrzyli , napewno myśleli że jakiś kłusol bo swiecili z drugiego brzegu latarką zapewnie zebym sie przestraszył hehe. Jeszcze jedno pytanko jak nęcić makaronem zeby daleko go wyrzucić ręcznie? bo wczoraj rzucałem samym na odległość 5-7 metrów dalej nie da rady rzućić????
_barti_ - 20-04-09, 11:47

7 strona tematu Zanęty i przynęty roślinne tam Maniek elegancko opisał. Mianowicie lepienie makaronu w kulki i proca. Da rade to bardzo daleko posłać. Ja dzisiaj wieczorem nęcę. Ile makaronu wrzucasz na tym stawie? Ja na jeziorze na razie 0,5 kg.
Miras - 20-04-09, 13:46

kolamilan napisał/a:
jak nęcić makaronem zeby daleko go wyrzucić ręcznie?


Kup w sklepie duże koszyczki zanętowe do nęcenia wstępnego, załaduj makaron i gotowe. bardzo wygodny i celny sposób.

kolamilan - 20-04-09, 14:02

Dzięki za porady
kolamilan - 20-04-09, 16:10

Co do tej rybki to chciałem spytać kiedy zaczyna sie teraz tarło leszcza i ile ono trwa? z góry dzięki
hubal - 20-04-09, 18:16

Ja mam bardzo podobne pytanie co kolamilan,

Dokładniej chodzi mi o śląsk. Nie wiem czy się nie myle, ale tarło leszcza przypada na połowe maja ?? Poszperałem na necie i chyba przesadziłem z ogromem informacji.
Z jednych żródeł wynika, że leszcz zaczyna dobrze brać gdy jabłon ma kwiatki. Inni mówią, że od momentu pojawienia sie listków. A pan "bodzio" to już mi w ogóle zamotał w głowie. Ogólne opinie mówią, że bierze cały rok.

Zastanawiam się nad wypadem na majówke, na typowo leszczowo-szczupakowe jeziorko.

Czy jakis ogarnięty leszczarz mógłby mi wyklarowac takie informacje jak np.
Kiedy dokładnie przypada te tarło ( jakieś oznaki w przyrodzie, temperatura, albo zwyczajnie mniej więcej szacowany czas --> tak dla wlaśnej informacji :twisted: )

I czy ogólnie jest sens nastawiać się na połapanie leszczy na początku maja ( w tym roku złowiłem juz jakieś przypadkowe sztuki ) Czy dać im jeszcze czas np. do czerwca a teraz uderzyc tylko na zębacza ?

kolamilan - 20-04-09, 19:29

Ja dziś będe necił 2 dzień i jutro wieczorkiem przypolować lechy. Jak nęce makaronem. Jak już zasiąde na miejscówke to podsypać zanętą leszcz traper specjal i do tego atraktor vanilia z trapera ??
_barti_ - 20-04-09, 20:36

Zanęciłem. Będę łapał jednak na spławik. Stąd moje pytanie, czy na głębokość 1,5-2 metry (bo wiem, że teraz u mnie tam przebywają) założyć spławik typu wagler ?
tomek1 - 20-04-09, 20:55

hubal napisał/a:
Nie wiem czy się nie myle, ale tarło leszcza przypada na połowe maja


Na jeziorze Rybnickim leszcz, którego złowiłem w zeszłym roku w połowie lutego miał już wysypkę tarłową. No ale to jest Rybnik. :mrgreen:

hubal napisał/a:
I czy ogólnie jest sens nastawiać się na połapanie leszczy na początku maja


W zeszłym roku miałem najlepsze efekty w pierwszej połowie maja. Zeszły rok był zupełnie inny jeśli chodzi o pory roku, ale nie sądzę żeby w tym roku brania przesunęły się jakoś bardzo znacząco.

kolamilan napisał/a:
Jak już zasiąde na miejscówke to podsypać zanętą leszcz traper specjal i do tego atraktor vanilia z trapera ??


Jak nęcę regularnie makaronem (co drugi dzień, na zmianę z łowieniem) to w ogóle nie donęcam sypką zanętą. Tylko tyle co do koszyka. A w tym roku chcę spróbować całkiem zrezygnować z koszyka na rzecz zestawu z ołowiem. Potestuję jak to wpłynie na eliminację brań małych ryb.

_barti_ - 20-04-09, 21:27

Tomek i jak u Ciebie z wielkością leszczy było rok temu?
hubal - 20-04-09, 21:53

tomek1, Rybnickie to jak hmm... vegas, tam jest cały czas ruch. Ostatnio ostro ciągli takie łaty, że karpie mniejsze łapie (60-70 cm). Ja jakoś wole Gzel, przyjemniej mi sie łowi i piranie nie pływają :mrgreen:

w planach mam wypad na taki dziki stawik w lesie ok 10 ha.

W takim razie wyruszam na 3 dni ( 2 nocki ) wytestować nowe "krzesełko". ( fk2 z podnóżkiem :wink: )

tomek1 - 20-04-09, 21:59

_barti_ napisał/a:
Tomek i jak u Ciebie z wielkością leszczy było rok temu?


Bez okazów. Ryby głównie w przedziale 40 do 50 cm. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że moje łowisko nie jest typowym leszczowym zbiornikiem. Rybą dominująca jest karaś. Mając na względzie ten fakt byłem bardzo zadowolony z efektów nęcenia. Miałem w łowisku ryby o które mi chodziło i łowiłem je regularnie i sporych ilościach.

W tym roku wypróbuję jeszcze bardziej selektywne przynęty i metody, żeby sprawdzić czy jednak pływa tam jakaś gruba łopata :mrgreen:

maniek - 21-04-09, 22:14

hubal napisał/a:
Kiedy dokładnie przypada te tarło ( jakieś oznaki w przyrodzie, temperatura, albo zwyczajnie mniej więcej szacowany czas --> tak dla wlaśnej informacji
Generalnie to wiosna :wink: :mrgreen: a poważnie nie patrz na żadne kwiatki na drzewach ,chyba ze drzewo w wodzie stoi od lat ,pewnym jest jedno jak woda osiągnie tem.16-18 stopni[tak z tydzień] to leszcze zaczynają swoje amory ,na początku trą się małe i średnie sztuki ,na końcu te największe ,kiedy to przypada ? no jest z tym rożnie w zależności jaka wiosna ,w zeszłym roku pierwsze początki tarła leszczy zauważyłem już na koniec kwietnia ,mam gdzieś to nagrane ,tyle ze mam kłopot z odszukaniem materiały mam już na 3 dyskach :cool: .Jak długo trwa tarło leszczy no tu jest tez duży rozrzut nie raz trwa to tydzień nieraz ,nawet dwa ,jest to związane z wieloma czynnikami ,stanem pogody ,jaka była zima ,czy leszcze jesienią pożarły dużo futru .
hubal napisał/a:
I czy ogólnie jest sens nastawiać się na połapanie leszczy na początku maja
Jest to totolotek :mrgreen: ,ja odpuszczam leszczom niech się spokojnie wytrą i napłodzą dużo dzieci ,lepiej w maju poćwiczyć drapieżnika.
hubal - 21-04-09, 22:34

maniek, Uwierz na słowo, że dla mnie maj to szczupak ( rok temu w maju 88 cm na pzw :mrgreen: ) Tylko nie chce brata zniechęcić, a on tylko lekkie gruntówki ogarnia (ale ma samochód :wink: ). Jeziorko typowo szczupakowe, kolejnym sensownym rywalem jest duzy leszcz, pożniej to już tylko płotkowzdręgi.

Pojade tam w tym tyg i zbadam sytuacje. W najgorszym wypadku zmienie łowisko.
Nie lubię, gdy ktos komus przeszkadza w seksie :grin:

maniek - 21-04-09, 22:43

hubal napisał/a:
Nie lubię, gdy ktos komus przeszkadza w seksie
Takie samo mam zdanie :wink: :mrgreen:
madi - 21-04-09, 23:27

maniek napisał/a:
hubal napisał/a:
Nie lubię, gdy ktos komus przeszkadza w seksie
Takie samo mam zdanie :wink: :mrgreen:

Jak ktoś komuś.... no to też nie lubię, gorzej jak ktoś mi przeszkadza.... :twisted:

jeux - 22-04-09, 14:08

a co to za ryba ten sex :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
hubal - 22-04-09, 14:57

jeux, to bardziej metoda połowu :wink:
edmund - 22-04-09, 16:17

Jak by mnie ktoś przerywał stosunek łakociami to bym sie wkurzył
Robal - 22-04-09, 20:13

Wam tylko sex i łakocie w głowie :wink:
madi - 22-04-09, 23:41

Robal napisał/a:
Wam tylko sex i łakocie w głowie :wink:

No wiosna przecież....... :twisted:

Wróćmy jednak do tematu bo coś na zjechał z toru, więc kontynuujemy: wszelkie sposoby i sposobiki niezbędne do połowu leszczy :cool:

Jarosław - 23-04-09, 21:23

Na pewno sex nie pomaga w łowieniu leszczy ale im też pozwólmy na sex, chociaż raz w życiu, bo my możemy do 80-tki. :grin: Jak im się skończy "ruja" to napiszę coś pożytecznego.
adam998 - 24-04-09, 03:24

Gdzie teraz szukać leszcza w dużej rzece? wczoraj łowiłem w miejscu gdzie rok temu w czerwcu brały leszcze nie mniejsze niz 1kg a tu wczoraj nawet brania :neutral: a nurt taki że koszyczek 100 spierniczał pod brzeg :???: po drugiej stronie w zatoce 'coś' się konkretnego chlapało... leszcz ma tarło????? kiedy można liczyć na dobre brania? i jak wybrać miejsce na wiosne na feederka :smile: ?
Vasyl - 25-04-09, 12:47

Adam998, u mnie to samo.

W miejscach, gdzie rok/dwa lata temu lowilem w kwietniu wielkie lopaty teraz ani wiekszego leszczyka.
Przyczyna jest taka, ze zima trwala dlugo i w wodzie dalej panuje wczesne przedwiosnie. Zajrzyj pod wode, malo oznak zycia (roslinki, slimaki itp). Leszcz jeszcze sie nie wytarl i dlatego nie bierze.
Na moje oko zacznie brac za 2-3tygodnie dopiero.

W duzej rzece na wiosne szukaj leszczy na wyplyceniach, niedaleko od brzegu.

Robal - 25-04-09, 15:30

U mnie w jeziorze biorą jak głupie. Na zawodach prawie każdy miał komplety, niektórzy po 8 przekraczających kilo.
Vasyl - 25-04-09, 18:13

Robal, jezioro a rzeka to 2 inne swiaty :)
adam998 - 25-04-09, 18:40

robactwa pod wodą to od cholery jest :shock: chruścików to poprostu jeden przy drugim tak samo moc ślimaków,przynajmniej tam gdzie byłem. Faktycznie z leszczem dam sobie spokój na 3tygodnie
Miras - 25-04-09, 22:50

Robal napisał/a:
U mnie w jeziorze biorą jak głupie. Na zawodach prawie każdy miał komplety, niektórzy po 8 przekraczających kilo.


Vasyl napisał/a:
W miejscach, gdzie rok/dwa lata temu lowilem w kwietniu wielkie lopaty


Moglibyście opisać dokładniej rodzaj jeziora i miejsca w których łapaliście? W jakich godzinach następowały brania? Za rzetelną odpowiedź daję "pomógł" :cool: .

adam998 - 25-04-09, 23:11

Narew okolice Pułtuska :cool: na nocki jeżdziłem brały o pod wieczór, o świcie i trochę tak do 10 rano, nocy to największe się trafiały...2.5 kg to nikogo nie szokował :grin: przynajmniej od czerwca to łowiłem w głównej rynnie
Vasyl - 26-04-09, 01:52

U mnie rzeka.
na wiosne ryb szukam w plytszych miejscach. Brania zawsze od godziny 11 do poludnia. Wynikami chwalic sie bede. Rekordow nie zglaszam, bo nie chce aby moje lowisko bylo oblegane dzien i noc, jak jest kiedy sie fajna rybke zglosi.

Lato to zas inna historia.

Miras - 26-04-09, 10:09

Przepraszam chłopaki, ale się z deczka zagalopowałem... Pare piwek się wczoraj wypiło i nie zauważyłem że w nie swoim temacie nie mogę przyznać "pomógł" :oops: :oops: Mimo to dzięki za odpowiedź
abu - 29-04-09, 17:42

Kompletuję właśnie ekwipunek na weekend, jak myślicie, czy już jest czas na to, by odwiedzić cukiernie i zabrać ze sobą z literek melasy, jako dodatek do zanęty na leszcza?
Czy może jeszcze nie pora i lepiej jakieś mięsko dodać do futru?

Kubiak - 02-05-09, 15:38

hubal napisał/a:
tarło leszcza przypada na połowe maja ??

Byłem wczoraj na rybach i leszcze mają już u mnie tarło. Przy brzegu, wśród trzcin aż się gotowało. :lol:

kolamilan - 03-05-09, 13:46

u mnie tak samo, takze za 2 tygodnie albo wczesniej na leszcza??
kocur - 03-05-09, 13:50

Ja sobie odpuszczam leszcza bo u nas jeszcze robią świńskie rzeczy w chaszczach ;)
Kubiak - 03-05-09, 19:46

U mnie na jednej żwirowni wprowadzili zakaz połowu leszcza do odwołania.
wojtt - 03-05-09, 20:05

Kubiak napisał/a:
U mnie na jednej żwirowni wprowadzili zakaz połowu leszcza do odwołania.

a z jakich względow? Wg. mnie leszcz powinien mieć wymiar i okres ochronny, do czerwca leszczy nie niepokoje.

wojtt - 08-05-09, 16:31

Jak wygląda u Was sytuacja z leszczem?Jest już wytarty? Ostatnio wybrałem się nad Odre sprobować sił z płocią :wink: , trafił się też lecholek 50, wszystko wskazuje na to że był/a po tarle. Co do płoci widziałem 2 gości, ktorzy ciągneli takie w przedziale 30-40cm.
Pozdrawiam

c4kaboom - 04-06-09, 21:32

Panowie pomocy :-)
Jakoś mnie te leszcze tak ostatnio zaciekawiły, że się na nie mocno nastawiam. I pytanie do znawców tematu leszczowego : jak powinien wygladać rozkład śrucin pod spławikiem przelotowym tak ażeby dobrze było widać brania leszczowe ?
Złożyłem taki zestaw :

1. Zyłka główna - 0,18
2. Przypon - 0,14 - długość 40 cm
3. Spławik wagler 3g
4. Haczyk 10-12

Przeciążyłem zestaw, przynętę położyłem na dnie, dzięku czemu antenka wystawała z 5-7cm ponad taflę i każde branie które miałem było wg schematu: powolne zanużanie spławika aż pójdzie pod wodę, a mi się rozchodziło o to piękne kładzenie spławika :/ Oczywiście może się to brać z tego, że akurat leszcze "tak brały" ale nie sądze żeby te ok 10 brań wyglądały tak samo :) .

A teraz szybkie z innej beczki : stworzyłem sobie całkiem dobra zanętę, po której wrzuceniu do wody od razu bomble i te sprawy, znaczy leszczowi smakuje ( traper czerwony na leszcza, pinki, białe, pellet, kuku, ziarna, pieczywo fluo, copromelassa, piernik ), ale jak ją wzbogacić tak, żeby dłużej utrzymać stado w zasięgu, ergo żeby większe rybki zdążyły podejść. I drugie pytanie czy dodanie do tej zanęty koolendry tudzież czegoś innego pobudzającego trawienie byłoby błędem ( czy nie za dużo naraz ) :)

Chylę czoła :)

BarteK93G - 09-06-09, 15:19

pnowie mam pytanie czy ktos z was wedkowal kiedykolwiek na Zalewie Sulejowskim??
Jezeli tak to prosze o pomoc jakiej zanety najlepiej uzyc na leszcza do koszyka badz spreyzny??
Dno jest jasne,piasek woda srednio czysta :wink:
wzmagania leszczy sa zroznicowane nie zawsze biara na standardowe smaki ktore powinny je wabic

co robic ??

maniek - 09-06-09, 15:53

BarteK93G napisał/a:
co robic ??
Kombinować , z leszczem już tak jest ,wydaje ci się ze już wszystko masz ok ,ze połowisz a tu leszcz zmienia swoje przyzwyczajenia [standardy] i wszystko sprawdzasz od nowa ,od dłu.przyponu po zanętę . Z leszczem już tak jest ,na pewno ten co sie nastawia na długie leszczowanie ten się nie nudzi ,nie których to wkurza nie którzy to uwielbiają :wink: .
c4kaboom napisał/a:
I drugie pytanie czy dodanie do tej zanęty koolendry tudzież czegoś innego pobudzającego trawienie byłoby błędem ( czy nie za dużo naraz ) :)
teraz wiosną ,po tarle wskazane nawet ,ale latem lub jesienią bez znaczenia ,leszcz jak zeruje to nie potrzebuje dopalaczy ,a raczej stałej dawki zanety.
kocur - 09-06-09, 21:40

c4kaboom napisał/a:
ale jak ją wzbogacić tak, żeby dłużej utrzymać stado w zasięgu, ergo żeby większe rybki zdążyły podejść

c4kaboom, w międzyczasie donęcaj kukurydzą. Jak kończą brać kurduple i następuje przerwa to z reguły w zanętę wchodzi duża ryba. Ja robię tak że co jakiś czas podrzucam niewielką kulę lub małą garść samej przynęty żeby utrzymać rybska w miejscu.
Na rzece, kanale warto taką przynętę skleić czymś żeby nie rozjechała się po miejscówce.

maniek, masz rację, święte słowa. Leszcz jak kobieta zmienny jest :mrgreen:

Pilek01 - 10-06-09, 12:39

Witam, dziś chcę się wybrać na leszcze nad jeziorko. pytam was o małą poradę czy moja zanęta będzie skuteczna. zanęta na leszcze gutkiewicza + melasa + copromelasa + coco belge + atraktor leszcz belge(trapera). Co wy na to?
michas - 10-06-09, 16:27

moim zdaniem troche za duzo dodatkow :)
bartek640 - 14-06-09, 21:27

mam pytanie .... jadę nad jezioro głuszyńskie w następny piątek jak wiadomo ryba jest tam przekłusowana ale jeszcze można wyciągnąć ładnego szczupaka płotkę węgorza czy leszcza. Moje pytanie jest odnośnie ostatniej rybki - leszcza. Czy mam szansę na dobre połowy ??
Słyszałem że czerwiec to nie zaciekawy miesiąc na tą rybę. Możecie mi poradzić jak mam zaplanować nęcenie długotrwałe z planowanym zastawieniem się na leszcza. Będę tam około 9 dni. W piwnicy mam jeszcze dużo zapasów sypką zanętę około 30 kg trapera , melasę, coco belge , kukurydze w puszkach i dużo ziarna pszenicę pęczak kuku groch i atraktory trapera i makaron. proszę o rady

nabial - 15-06-09, 23:12

jedno jest pewne - leszcz tak wybrzydza, ze proponowalbym wziac wszystkiego po trochu i co 2dni lowilbym na 2rozne przynety, ew pierwsze 2-3dni probowal na wszystko po trochu

osobiscie zaryzykowalbym makaron i pszenice, w lipcu na to ziarno braly mi takie leszcze, ze prostowaly haczyki...

kocur - 15-06-09, 23:42

Ja przez 4 dni najlepsze efekty miałem na dendrobenę z kukurydzą ale jak kolega nabial pisze że wszystkiego trzeba próbować. Wszystko zależy od łowiska i do czego leszcze są przyzwyczajone.
wojtt - 16-06-09, 11:57

w długi weekend byłem 3 dni i 2 nocki na rybach, łowiłem na głębokości ok 7-8m, ok 40m od brzegu, na hak szły rożnego rodzaju kanapki (makaron, przenica, pinka, kukurydza, biały robak, czerwone, rosowka). Nęcone sypką zanętą z dodatkiem makaronu, pszenicy i kukurydzy,troche rosowek też posiekałem. W sumie złowiłem 1 leszczyka ok 40cm, wczoraj pojechałem w to samo miejsce, ale zamiast leszczy brały krąpie. Kombinacje z haczykami i długością przyponu nie przyniosły efektu.
Grisha - 16-06-09, 15:02

wojtt, ot cały leszcz :wink: ja na mojej kochanej Pilicy od dwóch lat nie mogę złowić żadnego leszcza a ojciec tylko w tym roku dziabnął 2 sztuki pod 2 kg :neutral: w sumie rzeka zwana krainą brzany ale jakieś 5 lat temu podchodziły piękne łopaty (2-3 kg) a teraz jak bym nie kombinował same jazie i kleniaki. No cóż, pod koniec czerwca zanabędę dodatek sensasa na duże leszcze i powalczę jeszcze w ten sposób ... może trafi się 1 łopata od 2 lat :)
wojtt - 16-06-09, 16:13

Grisha napisał/a:
wojtt, ot cały leszcz

zgadza sie :wink: , ale probować trzeba, w tym też jest przyjemność :grin:

maniek - 16-06-09, 17:42

wojtt,
wojtt napisał/a:
łowiłem na głębokości ok 7-8m, ok 40m od brzegu
łowiłem podobnie :wink: ale ty zapomniałeś
wojtt napisał/a:
na hak szły rożnego rodzaju kanapki (makaron, przenica, pinka, kukurydza, biały robak, czerwone, rosowka).
o jednym .kulka styropianu. :mrgreen:
gregori - 16-06-09, 18:30

Witam wszystkich ;)

mam takie pytanie ostatnio na pewnym stawie zlapalem leszcze ktory mial 30 cm staw ten ma prawie 1,5 ha i teraz nie wiem czy to moglbyc jeden z wiekszych leszczy :?: co o tym sadzicie ? czy w tak malym stawie moga byc wieksze sztuki i czy warto tam necic :mrgreen: ?

nabial - 16-06-09, 22:10

leszcze spokojnie przekraczaja 50cm, zerknij na dzisiejszy wpis w jak bylo na rybach, a czy 30cm oznacza wieksza sztuke na twoim zbiorniku, nie wie nikt :)
wojtt - 17-06-09, 17:29

maniek napisał/a:
o jednym .kulka styropianu.

maniek, wierz że wyprobuje :mrgreen: tylko z 3 dniową zasiadką będzie gorzej.

bartek640 - 17-06-09, 20:22

nie wiecie czy leszcze dobrze biorą już na jeziorach???, jadę nad jezioro Głuszyńskie jest ono dosyć głębokie, zobaczę może coś się złapie, podsypie mocno zanętą z melasą ..... jak nie będą leszcze to płotki... :grin:
nabial - 17-06-09, 23:31

juz zaczynaja, kwestia paru czynnikow, ale wg mnie jeszcze 1-2tyg i nie bedzie na co narzekac, zrob dosyc slodka zanete, jak nie masz pomyslu, to sprobowalbym do zanety dac przyprawe do piernika, a namoczyc woda z miodem

no i nie szukaj na glebinach

DonGemolo - 17-06-09, 23:41

Wczoraj byłem na nocce.Pierwsze leszczowe brania zaczęły się kolo 23.Żłapałem 4 sztuki w przedziale 1,5 kg 2kg.Okazuje się, że wszystko jest opóźnione.Leszcz lał mlekiem.Lin idzie na tarło.Nocki Strasznie zimne.
goral28 - 08-07-09, 10:58

Ja jutro zaczyna sypać kukurydzą i łubinem z nastawieniem na dużego leszcza w sobotę na rybki - o wynikach dam znać.
Grisha - 10-07-09, 11:35

odświeżę temacik :) za tydzień zaczynam zmagania na kanale w Połańcu i zastanawiam się nad zanętą na leszcze ... o ile w miejscowych sklepach znajdę coś na leszcza o tyle nie wiem czego im do tej zanęty dodać :neutral: wędka jaką będę tam dysponował to bolonka "7" , zanętę będę dociążał kamyczkami do akwarium (nie chcę mi się szukać żwiru) i dodam nieznaczną ilość PV1 ... czy na kanał wystarczy dodać jakiegoś atraktora truskawkowego bądź piernikowego oraz kukurydzy z puszki i pinki by zwabić i zatrzymać w łowisku większego leszcza , czy może macie jeszcze jakieś ciekawe propozycje ?
Billy - 15-07-09, 20:10

Witam wszystkich bardzo serdecznie :wink:
Długo zastanawiałem się czy jest to odpowiedni dział dla tego posta, jednak zdecydowałem się napisać.

Mam kilka pytań związanych nie tylko z leszczem, ale i Odrą, zanętą i sposobem jej podania.

Trochę wprowadzenia:
Łowię na Odrze niedaleko Głogowa, między główkami. Jest to bez wątpienia kraina leszcza, który jest " Nocnym Królem Odry ". Na tym odcinku jest też dużo kleni i drobnych sumów. Czasem trafi się okoń na kamieniach czy szczupak. Bardzo trudno o sandacza. Inne ryby trafiają się rzadko, może poza uklejami, których tam nie brakuje.

Niestety łowisko jest oddalone od mojego miejsca zamieszkania około 30 km i nie mam możliwości długoterminowego nęcenia, wpatrywania ryb czy też przygotowania łowiska.
Wybrałem sobie główkę, która jest rzadko odwiedzana ze względu na trudny dojazd. Ogólnie jest tam bardzo duża presja wędkarska. Nie brakuje wydr, ale to nie o tym ten temat więc nie będę przynudzał i przejdę do nurtujących mnie pytań na które chciałbym uzyskać odpowiedź od Odromaniaków :wink:

1. Celem mojego połowu są leszcze i klenie. Przynęta będzie rasówka na jednej wędce, na drugiej biały robak lub kukurydza. Metoda Feeder. Koszyk zanętowy wypełnię kupną mieszanką. Z postów Mańka wyczytałem, że dobrą zanętą jest też ziarno. Posiadam kukurydzę i pszenicę, jednak czy sprawdzi się na około 12 godzinny wyjazd? Na łowisku bywam raz w tygodniu. Czy jest sens sypać ziarnem? Jeśli tak to ile,czym i kiedy czy od razu po przybyciu na łowisko czy tuż przed nockom, bo wtedy zarzucam wędki na leszcza, a w dzień spininguję.

2. Czy w nocy rzucać na granicy spokojnej wody i nurtu czy na samą spokojną wodę?
Spotkałem się już z różnymi opiniami na ten temat.

3. Jeszcze nigdy nie widziałem, aby jakiś wędkarz złapał metoda spinningową bolenia z pomiędzy główek. Czy istnieje szansa ich świadomego łowienia?

4. O ile złowienie szczupaczego "pistoleta" nie stanowi problemu to złowienie takiego 60 cm jest już trudne. Wiem, że rybostan tej ryby w Odrze jest mały, ale w jakich miejscach mogę się spodziewać większych szczupaków? Te mniejsze łowie przy samym brzegu, pomiędzy główkami. Podobnie z sandaczem, choć o tym posiadam mało informacji ponieważ złowiłem jednego w życiu na białego robaka.

Na razie to tyle :wink: Pozdrawiam!

maniek - 16-07-09, 12:40

Billy napisał/a:
Jest to bez wątpienia kraina leszcza, który jest " Nocnym Królem Odry ".
U mnie "Królem" nocy jest sum ,od kiedy się rozplenił na dobre w nocy leszcz nie bierze ,tylko w dzień. :wink: Ale to jako ciekawostka.
Billy napisał/a:
Posiadam kukurydzę i pszenicę, jednak czy sprawdzi się na około 12 godzinny wyjazd?
To zależy jak podejdziesz do tematu ,jeśli jesteś systematyczny i jeździsz co tydzień w to samo miejsce to nie widzę problemów abyś przynęcił leszcza ziarnem ,ba nie tylko leszcza ,Odra przy systematycznym nęceniu podaruje ci klenie ,płocie a i może karpik się znajdzie.Czy ma sens ,jeśli jednorazowo to nie ,odradzam ,jeśli długo terminowo to tak ,czym ?piszesz pszenica i kukurydza jest w twoim posiadaniu ok, na początku wystarczy ,teraz aby twoje nęcenie miało jakikolwiek sens ilość musi być spora minimum 15kg ugotowanej zanęty z ziaren to wychodzi jakieś 10-12litrów ,najlepiej pomnóż to razy dwa :razz: to taka dawka przynosząca szybko efekty.Teraz kiedy sypać ,najlepiej po zakończeniu wędkowania ,kiedy się już zwijasz ,sprawdzone wielokrotnie ,sypałem w różnych porach zasiadki i w różnych porcjach ,ryby najlepiej biorą na tzw"głodzie" :wink: ,w czasie wędkowania do zanęty sklepowej [traper specjal]dodaje trochę ziaren.Wbrew regułom i kanonom nie zawsze łowie na to czym nęcę ,decydują ryby.
Billy napisał/a:
. Czy w nocy rzucać na granicy spokojnej wody i nurtu czy na samą spokojną wodę?
Spotkałem się już z różnymi opiniami na ten temat.
Na granicy nurtu i spokojnej wody to stara zasada na Odrze ,ale oby cie nie zawiodła ,latem leszcz potrafi stać na nurcie niekiedy jest to środek odry ,tu już musisz sam znaleźć miejsce zerowania ,dzieje się tak bo leszcze trzymają się nieco chłodniejszej i lepiej natlenionej wody ,jesienią wraz z ochłodzeniem się wody to się zmienia.Dobrze mierzyć tem.wody bo wiemy gdzie te skubańce stoją :lol: .
Billy napisał/a:
Jeszcze nigdy nie widziałem, aby jakiś wędkarz złapał metoda spinningową bolenia z pomiędzy główek. Czy istnieje szansa ich świadomego łowienia?
Szansa jet duża tylko na tym się trzeba znać ,ja nawet tego nie próbuje. :cool: większe szanse są jesienią.
Billy napisał/a:
O ile złowienie szczupaczego "pistoleta" nie stanowi problemu to złowienie takiego 60 cm jest już trudne. Wiem, że rybostan tej ryby w Odrze jest mały, ale w jakich miejscach mogę się spodziewać większych szczupaków? Te mniejsze łowie przy samym brzegu, pomiędzy główkami. Podobnie z sandaczem, choć o tym posiadam mało informacji ponieważ złowiłem jednego w życiu na białego robaka.
Jest na forum tekst o łowieniu dużych szczupaków z Odry jak znajdę linka to zapodam ,bo zgadzam sie z tym w 100%.
Billy - 16-07-09, 15:27

Dziękuję Ci Mańku za fantastyczną odpowiedź! Twoje posty są dla mnie niezwykle cenne bo zawierają dużo informacji o moim łowisku :wink:

Mańku na " moim odcinku " w dzień nie bierze absolutnie nic poza szczupakiem i okoniem.
Zaś gdy nastaje noc to, albo przez około 2 godziny biorą leszcze takie 35-40 cm i brania ustają, aż do świtu z którym przez godzinę znów można spotkać leszcza.
Jednak niejednokrotnie podczas tego bezrybia zdarzały się noce, że siedząc na kamienistej główce zostałem ochlapany. Jakby ktoś pianino rzucił do wody. To zapewne sprawa suma, który mimo żeru nie chciał wziąść. Jest jednak jedna główka, w pobliżu gniazda wydr na której udało mi się złowić dwa, niestety maluchy, a mój Ojciec, niewędkarz miał przy brzegu całkiem sporego, ale to inna bardziej zabawna historia. W miejscu tym znajomy niejednokrotnie złowił także węgorza i to takiego 110 cm.

W sobotę prawdopodobnie jeżeli woda na to pozwoli udam się na nocke i zdam relacje.

Pozdrawiam!

Wito. - 22-07-09, 11:30

Witam ! :)

Opracowałem taką zanętę :
-dragon classic płoć + dragon classic leszcz (zmieszam dwie bazy)
-zboże (pszenica + owies + jęczmień + groch) gotowane z czosnkiem
-kolendra w płynie
-przyprawa do piernika
-melasa rozcieńczana z wodą
-konopie prażone
-jakaś kukurydza

Mam pytanko , Czy coś tu sie gryzie ? Czy coś dodać ?

Spider - 23-07-09, 11:24

Trochę namieszane. Ja bym w ogóle zrezygnował z sypkiej zanęty bo będzie podchodziła drobnica. Druga sprawa to nie potrzeba tyle różnych ziaren. Groch i kukurydza z jakimś zapachem i tym syp i na to łów ;)
Wito. - 23-07-09, 15:05

Kolego Spider już nie mam wyboru z tym zbożem bo mam taką mieszankę i nie będę rozdzielał ziaren xDD Powiedz mi czy coś się w tej zanęcie gryzie . :) Bo to na zawody więc drobnica nie zaszkodzi jak trzeba zapunktować xD A jeżeli to za sypkie to nie zrezygnuje tylko dam więcej "grubego" np. zboża i kuku :)
maniek - 23-07-09, 15:39

Spider napisał/a:
Trochę namieszane.
To tak delikatnie powiedziane Mlody, namieszał ze hej ,ciekaw jestem tylko czy to zawody tygodniowe :wink: :mrgreen:
Wito. - 24-07-09, 15:59

:lol: :lol: ja tylko spinning x DD maniek, przecież ty taki szpec jesteś , pomóż proszę . Z tych składników co tam widnieją , co być radził ? Pleaseee :cool: :lol: :lol:
Lord Konrad I - 24-07-09, 16:35

Jeśli zawody trwają tradycyjne 3h to nie opłaca się używać ziarna. Twoja baza+melasa+konopie może jeszcze do tego przyprawę do piernika, [choć lepsza byłaby mączka piernikowa] powinna wystarczyć[najlepiej wyszedłbyś kupując zamiast tych ziaren 1kg bardziej zawodniczej zanęty] Musisz zrobić zanętę o dobrej konsystencji i ją odpowiednio podać. I nie przekarm ryb ;)
maniek - 24-07-09, 17:34

Mlody, nie znam się na zanętach zawodniczych [czyt na zawody] Lord Konrad I, dobrze ci poradził ,gdzie kto daje na zawodach ziarna do zanęty ,po za tym te zapachy czosnek i kolendra nie pasuje ,radze pytać Jarosława ,jak ma chęć to odpowie :wink:
Wito. - 24-07-09, 17:39

Dzięki za help :) A moge zmieszać dwie bazy dragona płoć i leszcz ? W jakich porcjach podawać żeby nie przekarmić ?
Lord Konrad I - 24-07-09, 18:10

Mlody napisał/a:
A moge zmieszać dwie bazy dragona płoć i leszcz ?

Nikt nie przewidzi co z tego wyjdzie. Jakie ryby dominują w łowisku? Napisz coś więcej o tej wodzie. Skoro piszesz w tym temacie, to chyba leszcze-więc daj samą bazę na leszcza, nie mieszaj z płociową

Wito. - 24-07-09, 19:44

Ok to nie będę mieszał :) Tylko muszę dokupić jej troche :lol: :lol: A jakie dawki zanęty ?
Lord Konrad I - 24-07-09, 21:11

Mlody napisał/a:
Tylko muszę dokupić jej troche :lol: :lol: A jakie dawki zanęty ?

Nie odpisałeś jakie łowisko, ile trwają te zawody i jaką metodą chcesz łowić, nie pomożemy wróżąc z fusów ;)

Jeśli jest to jedna trzygodzinna tura zawodów, to myślę, że starczy Ci 1kg zanęty[nie mówię tu o ilości jaką trzeba wrzucić do wody]

Wito. - 24-07-09, 21:43

Wiem że na pewno leszcz będzie dominował na łowisku . Ale jak będę wiedział coś więcej to napisze :)

Jak na razie Lord Konrad I i maniek dzięki za pomoc . Jestem wam dozgonnie "dźwięczny" :lol:

maniek - 24-07-09, 22:18

Mlody, poczytaj sobie dział wyczyn
wedkarz1986 - 04-08-09, 15:04

Ja dzis zrobiłem mixa nie wiem czy poskutkuje ale sie prezkonam jade nad duze jezioro ma 9km długosci ma roznorodne gatunki ryb a wiec przygotowąłem sobie zanete :
do wiaderka wsypałem przemielona kukurydze 3 rodzaje zboż kasze jeczmienna, dosypałem troche kukurydzki zpuszki, troche makaronu i przypawiłem na słodko z aromatem czonsku i zalałem nieiwleka iloscia gorocej wody zobaczymy co cos sie skusi :d

wedkarz1986 - 05-08-09, 12:47

moja zaneta skuteczna w 100% leszcze brały jak szalone :D
DooLiN - 05-08-09, 14:39

Na leszcza polecam zanęte Trapera Gold Series Leszcz mi się sprawdziła.
Ja dodaje jeszcze bresemu,prażonych konopii,odchodów gołebich do tego troche pinek i zanęta gotowa.Dobrze jest też donęcic ciętymi robakami czerwonymi.

Finczyk - 10-10-09, 23:33

Mam takie pytanie do fachowcow: podczas polowow na szczupaki na obrotowke, zaczepil mi sie za pletwe leszcz. W zeszlym roku bylo to samo. W ten sposob "zlowilem" 2 leszcze. Bylo to na tym samym akwenie, prawie co do metra i mniej wiecej o tej samej porze roku. Jak to sie dzieje, ze leszcze pozwalaja sie zlapac na obrotowke? Leszcze mialy 1-1,5 kg czyli byly dojrzale i doswiadczone.
michas - 11-10-09, 00:11

Finczyk napisał/a:
Jak to sie dzieje, ze leszcze pozwalaja sie zlapac na obrotowke?


Leszki gromadzą się w stada przed zimą i przeciagając zestaw przez takie stadko zwyczajnie go podchaczyłeś. Taki jest moje zdanie :wink:

Finczyk - 11-10-09, 17:56

No tak, tylko czytalem, iz leszcze sa plochliwe. Ja obrotowke zwijam z 15-20 m, a leszcze sa okolo 2-3 m od brzegu. Czy one nic nie widza/nie wyczuwaja niebezpieczenstwa? Obrotowka zanim do nich dotrze to uplywa kilka sekund, wiec maja troche czasu.
Po drugie czy z waszego doswiadczenia lub wiedzy wynika, iz leszcza mozna zlowic przypadkow na spinning czy to raczej rzadkosc.
Inne moje pytanie (nie jestem znawca ryb spokojnego zeru, preferuje bowiem spinning) dotyczy zachowania leszczy po zlowieniu. Podczas gdy szczupak nieruchomieje lub wybija sie ponad wode, to leszcz w moim przypadku, nie wynurzal sie na powierzchnie wody, a jedynie chodzil w prawo i lewo od mnie. Czy tak jest zawsze czy tak bylo przypadkowo?

Lord Konrad I - 11-10-09, 20:45

Finczyk napisał/a:
iz leszcza mozna zlowic przypadkow na spinning czy to raczej rzadkosc.

Wiem, że duże leszcze potrafią złapać twistera i w pysk, podhaczenie też się zdarza

warszawa_24 - 12-10-09, 19:09

Jaki mam wybrać haczyk na rosówki na Odrzańskie leszcze by zachować kompromis z węgorzem?

Mam VMC 1 węgorzowe i TB Super Light 4.

Który radzicie?

kocur - 12-10-09, 20:09

Rozmiar 2 albo 4 wystarczy w zupełności.
Nie ma uniwersalnych bo jedna z tych ryb będzie przyłowem. Albo nastawiasz się na leszcza albo na węgorza.

warszawa_24 - 12-10-09, 20:12

Dzięki.
ddd - 20-10-09, 16:06

kocur napisał/a:
Rozmiar 2 albo 4 wystarczy w zupełności.
Nie ma uniwersalnych bo jedna z tych ryb będzie przyłowem. Albo nastawiasz się na leszcza albo na węgorza.

Człowieku nie pierdziel takich internetowych głupot!
Naczytałeś sięi tera powtarzasz -.-
Dlaczego? Np dlatego ze jak ja jade na rybki to najczęściej nei nastawiam sie na konkretne ryby.
Może wziąć amur, karp, leszcz itp.
U mnie w łowisku jest wiele gatunków ryb i haczyki dobierma zeby byly dobre na kazda rybe która moze wziąć.
###
I jeszcze raz prosze nie piszcie internetowych głupot...

warszawa_24 - 20-10-09, 16:14

No no, ddd, jak uważasz, że kocur, dobrał mi nie odpowiednie haki to napisz jakie ty polecasz.
Lord Konrad I - 20-10-09, 17:30

ddd napisał/a:
Człowieku nie pierdziel takich internetowych głupot!

Rozumiem, kupujesz zanętę na leszcza, ale na haczyk zakładasz rosówkę, bo jak będzie przepływał węgorz to weźmie. Ale kupując tą zanętę i nęcąc łowisko nastawiasz się na leszcza, a wybierając rosówę na węgorza

wojtt - 20-10-09, 19:33

ddd napisał/a:
kocur napisał/a:
Rozmiar 2 albo 4 wystarczy w zupełności.
Nie ma uniwersalnych bo jedna z tych ryb będzie przyłowem. Albo nastawiasz się na leszcza albo na węgorza.


Człowieku nie pierdziel takich internetowych głupot!


ddd, Ty chyba wyznajesz bardzo starą zasadę że jedna wędka z kołowrotniem jest na wszystko co w wodzie pływa, kiedyś tak było, teraz godząc się z tym lub nie, jest to podzielone, począwszy od wędek skończywszy na haczykach.
Oczywiście nikt nikomu nie zabrania łowić tak jak chce, nie łamiąc przepisów.

kocur - 20-10-09, 21:52

ddd napisał/a:
Człowieku nie pierdziel takich internetowych głupot!

Dobrze proszę Pana
ddd napisał/a:
Naczytałeś sięi tera powtarzasz -.-

Wody się naczytałem. A szczególnie Odry i jej odnóg.
warszawa_24 napisał/a:
Jaki mam wybrać haczyk na rosówki na Odrzańskie leszcze by zachować kompromis z węgorzem?

Odpowiadałem na konkret. Patrz wytłuszczenie kolorem.
ddd napisał/a:
I jeszcze raz prosze nie piszcie internetowych głupot...

Zamknąć forum :!: :!: :mrgreen:

maniek - 20-10-09, 22:35

ddd napisał/a:
U mnie w łowisku jest wiele gatunków ryb i haczyki dobierma zeby byly dobre na kazda rybe która moze wziąć.
Od uklejki po karpia 10kg :mrgreen: popieram :wink:
red20 - 31-05-10, 08:35

odswiezam temat bo nowy sezon nastal :wink:

chcialem sie wybrac w tym tygodniu na kilka dni wlasnie na leszcza. ale czy leszcze juz zaczely "chodzic"? tubylcy z mojego lowiska mowia ze w tym roku wszystko sie pozniej zaczyna i wlasnie nie wiem czy nie jest za wczesnie :roll:

z czym na leszcza.. ide: gotowa zaneta na leszcza (jedna z tanszych) + atraktor dragona piernikowy (jak mi powiedziano w sklepie, chociaz ja nie bylem pewien i jak matka powachala to odrazu rzucila ze to gozdziki), na haczyku albo kanapka z robakow albo kanapka kukurydziano-robakowa, sprzet to odleglosciowka ze splawikiem 5+1,5, haczyk 10, przypon pewnie 0,14

co do lowiska: duzy zbiornik zaporowy, planuje pobyc nad woda kilka dni i nie wiem czy nie sprobowac zmienic szlak zerowania ryb i przyzwyczaic je do "mojego" miejsca, nie chce juz lowic w miejscu gdzie gromadza sie mniejsze ryby (ploc, leszcz do 25cm) a wiem ze w na tym "nowym" miejscu zadko kto lowi i bedzie trzeba toche pozanecac, glebokosc ok 5-6m (jakies 10-15m od brzegu), dno mnie troche denerwuje bo duzo tam roslinnosci ("glonow") wiec nie wiem czy przynete klasc na dnie czy ustawic lekko nad nim, z tego samego wzgledu mam opory jesli chodzi o zmiane metody na gruntowke

co byscie mi poradzili jako dodatek przynety do necenia? kukurydza? peczak? a moze makaron gwiazdki? bede necil 3-4dni przed kulminacyjnym lowieniem wiec moze zdolam przyzwyczaic ryby do mojej przynety? no i zawsze mam dylemat jesli chodzi o to co zalozyc na haczyk :roll: zastanawiam sie tez nad spedzeniem nocy nad woda (z reguly zaczynam wedkowac o wschodzie slonca) albo zostaniem od godzin wieczornych do polnocy

za wszelkie wskazowki i rady z gory dziekuje :wink:

Danny1661 - 31-05-10, 17:22

red20 napisał/a:
bede necil 3-4dni przed kulminacyjnym lowieniem wiec moze zdolam przyzwyczaic ryby do mojej przynety?


To wszystko zależy w jakiej odległości znajduje się nowe łowisko od starego. Jeżeli jest dość blisko, a presja wędkarska w tamtym miejscu duża, to 3-4 dni raczej nie wystarczą.
No chyba, że nowa miejscówka jest troszke dalej, na uboczu to wtedy spokojnie po 4 dniach nęcenia można czegoś popróbować :wink:

red20 napisał/a:
no i zawsze mam dylemat jesli chodzi o to co zalozyc na haczyk


Na leszczyka to przeważnie wszelkiego rodzaju robactwo. W moim przypadku najlepiej sprawdzza się biały robaczek. :wink:

malyhary - 01-06-10, 23:07

witam wedlug mnie wystarcza bo łowisko nie będzie przenęcone a ryby jeżeli będą na żerowaniu to bez problemow się przyzwyczają i efekt będzie murowany:) a co do kukurydzy /pęczaku / makaronu po co rozdzielać kukurydza i makaron razem i bedzie dobrze :mrgreen:
ok89 - 13-06-10, 18:41

Witam, jestem nowy na forum więc wypada się przywitać i mieć nadzieję, że nie pomyliłem miejsca jeśli chodzi o zadawanie "tego typu" pytań. Wędkarzem jestem właściwie od urodzenia, czyli już ponad 21 lat, a to za sprawą kochanego taty, który zaraził mnie swoją pasją ( chociaż może nie do końca po jego myśli - on właściwie jest urodzonym spinningistą szukającym szczupaków/okoni/sandaczy/boleni w ciężko dostępnych miejscach, ja zaś odkąd pamiętam zapałałem miłością do lekkich gruntówek :) ). Niedawno dzięki wspólnej pracy udało nam się wybudować wymarzony domek nad jeziorem - marzenie chyba każdego wędkarza :) A teraz do rzeczy :
Jezioro o którym mowa to wyjątkowo ciężki przypadek - jest to jezioro rynnowe 3-ciej klasy czystości ( woda jest dość "brunatna" ) o średniej głębokości 8 metrów. Niestety ku mojemu wielkiemu niezadowoleniu jest to jedno z tych jezior na których gospodarka rybacka wywarła ... "wrażenie". Jest to 50 hektarowy, naprawdę głęboki zbiornik o wyjątkowo mało urozmaiconej lini brzegowej i jeszcze mniej urozmaiconym dnie - po poświęceniu kilku dni na sondowanie za pomocą echosondy kolegi niestety stwierdzam, iż nie ma na jeziorze właściwie nawet jednej górki lub wyraźnych uskoków ( zamówiłem już mapę batymetryczną, jest to ostatnia moja nadzieja ), bez wypłyceń w zatokach, bez wyraźnie rozwiniętej roślinności ( trzciny - grążele - moczarka - mułek - piach ). Jezioro jest dość mocno przetrzebione jeśli o rybę chodzi, jednak dzięki bogu 2 lata temu zmienił się dzierżawca, a obecny jest naprawdę zupełnie w porządku człowiekiem, na prośbę mieszkańców zaprzestał odłowów prądem i obecnie zastawia jedynie sieci kilka razy do roku - jak twierdzi nie ma sensu zastawiać ich częściej, ponieważ ryby w zbiorniku jest mało, rozpoczął on natomiast zarybienia ( sandaczem, szczupakiem, węgorzem, linem i sielawą ) i po ustaleniach z mieszkańcami postanowiliśmy dopłacić mu na zarybienia sielawą i to właśnie sielawa, która z punktu widzenia wędkarskiego jest mało atrakcyjna ma stać się jego głównym źródłem dochodu z owego jeziora. Sam też jest zapalonym wędkarzem i naprawdę na nowo uwierzyłem w ludzi ...
A teraz może już jednak zadam pytania : otóż sondując jezioro odkryliśmy, że na głębokościach 9-10 metrów, mniej więcej na granicy mułu i piasku żerują leszcze i to leszcze powyżej 2 kilogramów. Niestety do tej pory nie miałem możliwości zanęcić jakoś poważniej, a wiadomo, że na leszcza bez zanęty ani rusz. Teraz zbliżają się wakację i zamierzam nęcić przynajmniej dwa tygodnie, więc chciałbym zapytać jak waszym zdaniem rozplanować nęcenie, jakich zapachów użyć, czy podawać zanętę raz, czy może dwa razy dziennie w mniejszych ilościach ? Na jeziorze sporo osób łowi małe leszcze i krąpie na kukurydzę, ja jednak wiem, iż trafia się tam leszcz 3-kilowy oraz ogromne, ponad 30 centymetrowe płocie :) Nie interesuje mnie łapanie narybku, a jedynie duże okazy - wymyśliłem więc by miejsce gdzie kończy się strefa brzegowa ( a zaczyna piach ) ustawić bojkę i nęcić odpowiednio : gotowaną pszenicą, konopią i do tego niewielkie ilości gotowanej kukurydzy, tak by dziennie nie wyrzucać do wody więcej niż te 1-2 kilogramy tak przygotowanej zanęty zbożowej. Metodą połowu będzie uwielbiana przezemnie lekka gruntówka ( ciężar wyrzutowy do 25 gram ) a wskaźnikiem brań drgająca szczytówka, zamierzam łowić na dwa wędziska. Chciałem zapytać - zwłaszcza bardziej doświadczonych wędkarzy - czy przyjęta przezemnie strategia brzmi sensownie i czy nie lepiej użyć grochu zamiast kukurydzy, ze względu na to, że kukurydzę zjadają małe okazy ( nie chcę, żeby moją zanętę jadł ktoś inny niż tłuste leszczyki ) i prosić o rady, konieczność zakupu drogich dipów czy atraktorów biorę pod uwagę i jeśli możecie polecić jakieś konkretne, które dodane do zbóż podniosłyby jeszcze ich atrakcyjność to byłbym bardzo wdzięczny :) Nęcić będę z łodzi, odległość od brzegu to około 30-40 metrów, więc wydaje mi się, że na tak mało urozmaiconym jeziorze takie miejsce jest najlepszym jakie mogę wybrać. Będę bardzo wdzięczny za pomoc :) Dodam jeszcze, że w jeziorze jest dość dużo uklei, która bierze jak szalona blisko brzegu i dlatego właśnie wolę unikać drobnej zanęty i łowienia blisko brzegu. W zbiorniku jest też trochę naprawdę grubego okonia ( największy złapany przez ojca miał prawie 1,8kg, ale zdarza się też łapać po 2-3 blisko kilogramowe sztuki ) który na owej uklei żeruje ;) Więc groch czy kukurydza, jakie zapachy i najważniejsze - czy dobrze wymyśliłem miejsce w mojej sytuacji ? :)

maniek - 14-06-10, 12:34

ok89, Witam .Coś z tą sielawa nie bardzo wierzę aby dała dzierżawcy przychód ,ale to jego biznes więc życzę powodzenia.Wegorz rośnie długo i narybek drogi ,ale sandacz cyklicznie zarybiany przez 3 do 5 lat może sie przyjąć i to może być ryba tego łowiska na którym gość może zarobić.
Co do leszcza ,z grochu zrezygnuj od razu jak już chcesz ziarno to lepiej łubin słodki ,tyle ze nie jestem pewien czy przyzwyczaisz leszcze w dwa tygodnie.
Twój plan ma pare pomyłek [moim zdaniem]
marker ,postaw jeśli jesteś pewien czy nikt cię nie podsiądzie ,jeśli nie jesteś pewien nie stawiaj.Pomyłka w polu nęcenia nawet kilku metrów nie ma znaczenia dla leszczy .
ok89 napisał/a:
tak by dziennie nie wyrzucać do wody więcej niż te 1-2 kilogramy
Jak chcesz zwrócić uwagę leszczy to zwiększ porcje do 5kg ,naprawdę te kilo zanęty nie zwróci uwagi na leszczach.
Teraz pora nęcenia ,mimo wszystko ,przy większych leszczach jest ważna ,gdy zaczniesz nęcić rano to w większości będziesz miał na nęcisku mniejsze sztuki przez cały dzień ,wiadomym jest ze drobna ryba żeruje za dnia.Natomiast nęcąc z wieczora istnieje już szansa na duże leszcze ,duży leszcz właśnie tą porą żeruje oczywiście nie całą noc ale z przerwami.
Teraz co do atraktorów ,nie każdy nadaje się do każdej zanęty np melasa nie nadaje sie do kukurydzy .Jak już ustalisz czym będziesz nęcił to podpowiem czym "podrasować" zanętę.
Jeśli nie masz pomysłu to pytaj .

ok89 - 15-06-10, 11:39

Wow, właśnie na tego typu wyczerpującą odpowiedź liczyłem :D
Na jeziorze jest stosunkowo mała presja wędkarska, ponieważ wszyscy uważają iż nie ma w nim ryb - a to błąd, bo doskonale wiem, że duże lesie się w tym zbiorniku trzymają :) Więc marker wydaje mi się sensowny, zwłaszcza, że łowić będę z własnego pomostu ( nie wiem jak bardzo bezczelnym trzebaby być by zająć czyjś pomost, który jest tuż obok domku ... )
O łubinie trochę już słyszałem, jednak właśnie boję się, że jest to zanęta do której leszcze ( szczególnie te największe, stare i kapryśne wygi ) mogą się nie przystosować na przestrzeni tak krótkiego czasu. Nęcenie wieczorem faktycznie ma chyba zdecydowaną przewagę i na pewno skorzystam z tej rady :) 5 kg - wydaje mi się, że to dużo, jednak właściwie czemu nie ? ziarno nie jest, aż tak drogie, mimo, że do zbiorów daleko. Ostatecznie zanęcę kukurydzą + przenicą, pytanie jakie atraktory dodac :)

ok89 - 15-06-10, 14:15

Ah, byłbym zapomniał, jezioro to jest przepływowe ( spływa do niego woda z większego jeziora, a potem wypływa do trochę mniejszego ) a co za tym idzie, jest w nim dużo węgorza, oraz zarybienia węgorzem są na tym "pierwszym, największym" jeziorze i oczywiście dzierżawca na tej rybie również dobrze zarabia. Nie wiem czy fakt, że jezioro jest przepływowe zmienia cokolwiek jeśli chodzi o nęcenie ( wiem, że są w jeziorze "zimne prądy" jakkolwiek by tego nie interpretować ), może jeśli są jakieś sprawdzone metody na "tego typu" jeziora, to wówczas chętnie skorzystam z rad :) ale wydaje mi się, że skoro nastawiam się na leszcze to chyba nie ma to wielkiego znaczenia :)
maniek - 15-06-10, 20:29

ok89 napisał/a:
kukurydzą + przenicą, pytanie jakie atraktory dodac
Nie wygłupiaj się :lol: :lol: :lol: bo od płoci sie nie odpędzisz :wink: chcesz mieć leszcza to sie postaraj o owies ewentualnie jęczmień .Atraktor pasuje do tego albo kolendra ,albo piernik z nuta miodowa ,poszukasz to znajdziesz . :wink:
ok89 napisał/a:
( wiem, że są w jeziorze "zimne prądy"
Ma to znaczenie tylko jak woda w jeziorze osiągnie tem. 22*C ale to ci jak na razie nie grozi.
ok89 - 16-06-10, 02:09

dziękuję bardzo za porady :) Pozostane przy kuku+kolendra i nic nie bede dodawal, necil bede na wieczor a ilosci zwieksze :)

Bardzo Dziekuje :)

maniek - 16-06-10, 18:21

ok89 napisał/a:
Pozostane przy kuku+kolendra i nic nie bede dodawal,
No szkoda ze nic nie zrozumiałeś.Oczywiście zrobisz jak chcesz .
Ale to była moja ostatnia podpowiedz w necie.

luix - 18-06-10, 14:42

@ok89 makaronem makaronem "kolankami" do tego kup sobie od bogusia bartona atraktor 10 zł żadna kasa, zaj. skuteczny, http://www.bogdanbarton.pl/sklep/?atraktor-dip,28 zmieszaj to i wiadrami do wody "mówię serio" wiaderkami ja tak robiłem na odrze masakra leszcz karp amur kleń i bóg wie co jeszcze.
Ale maniek też ci dobrze radzi
Pozdro

skubi - 13-07-10, 22:38

maniek napisał/a:
Teraz co do atraktorów ,nie każdy nadaje się do każdej zanęty np melasa nie nadaje sie do kukurydzy
...
czy mozesz rozwinać myśl..... ja ciągle dodaje do zanenty meladę (duzo melasy) i kukurydzę.... i następnie łowię na kukurydzę z zanęty....

maniek - 14-07-10, 11:43

skubi napisał/a:
czy mozesz rozwinać myśl...
Chodzi o kukurydzę pastewną ,ta z puszki jak najbardziej tak.
skubi - 15-07-10, 23:52

pastewną.... czyli taką z worka?? na metry?? a dlaczego taka kukurydza nie pasuje do melasy???
bieliko99 - 06-11-10, 17:39
Temat postu: Specyficzny sposób łowienia leszczy w Wiśle-dla zaawansowany
.Witam wszystkich ..na początku chcę poprosic o dokładne przeczytanie i przeanalizowanie oraz pomoc i uwagi na temat sposobu który chcę obrac... tak wiec zaczynamy....miejsce mojego wędkowania to zatoczka na Wiśle długa na 100 metrów z lekkim nurtem wstecznym a rybą którą chcę łowic bedzie leszcz...chcę ten sposób wypróbowac w przyszłym roku więc jest sporo czasu na analizę i poprawki.Do nęcenia wstępnego chcę używac gotowanej kukurydzy aromatyzowanej wanilią i miodem...jakieś 15 kilo na 5 dni przed wędkowaniem zamierzam chodzic na łowisko i wrzucac po 3 kilo mniej więcej każdego dnia....w dzień łowienia moja bazą zanętową będzie zanęta traper feeder(taką też metodę obieram) lub traper rzeka.....do 2,5 kilo zanęty zamierzam dodawac około kilograma tej kukurydzy około 0,5 kg pszenicy robaki czerwone na działce mam ich mnóstwo i by może jakiś syrop własnej roboty...oprócz tego osobno kukurydza aromatyzowana zmieszana z pszenicą wyrzucana w workach PVA 30 cm x 30 cm razem z robakami czerwonymi..dlatego w workach ponieważ zaobserwowałem iż nurt wsteczny delikatnie kula i rozprasza zanęte...oprócz tego kilka kul zanętowych z wiadra dla rozproszenia chmury zanętowej....mój sprzęt to solidne 2 feedery jaxon oraz kołowrotki z wstecznym biegiem oraz jedna karpiówka jaxona na większa rybę na której widac bez problemu brania leszczowe....
w przyszłym sezonie jako żyłki głównej zamierzam użyc 0,30 mm na karpie gdyż bardzo ja znajomi chwala i nie skręca się tak na początku...haki oraz przypon(niecodzienna sprawa ale to haki karpiowe na włosie nr 6 ponieważ bierze bardzo dużo szczupaków i co ciekawsze jednego dnia zreszta to najlepszy połów w tym roku trafiło się 11 leszczy w 5 godzin na właśnie te haki,dodam że szczupak nie przegryzie od razu włosa!!!!zholowałęm do brzegu w ten sposób około 5 kilowego szczupaka i pękła mi przy podbieraniu żyłka główna 0,33!!a z tych haków na włosie odcinam tylko włos z miejscem na kulke proteinową i mam bardzo przyzwoity hak...)sprężyna dociążona bez rurki anty splątowej, przewijam przypon koło haka i doczepiam zanętą delikatnie do sprężyny przy zderzeniu z wodą hak odbija winnym kierunku....w zeszłym roku łowiłem głownie na pinkę oraz białe robaki...czasem na rosówki....w przyszłym sezonie chcę wypróbowac również kukurydzę i kanapki z jej udziałem...jest obok miejsce blisko brzegu gdzie jest mały spadek i wiry się tam kręcą tam chcę nęcic pelletem waniliowym i na to też wędkowac gdyż słyszałem że efekty niekiedy są imponujące...
moje pytania.....
-czy ktoś wędkował w podobny sposób?
- wędkowanie na rzece na kuku..jakieś porady?
- wędkowanie na pellet na leszcza czy ktoś miał z tym stycznośc
- no i oczywiście wszelkie uwagi co do nęcenia oraz kompozycji zanęty

z góry dziekuję ..jeśli ktoś ma jakieś doświadczenie w tego typu wędkowaniu to czekam na odp:)....

waldek42 - 06-11-10, 18:52

Miło tak przez okres jesienno-zimowy planować taktyki na przyszły sezon. W tym temacie jesteś dobry.
Z doświadczenia napiszę Tobie, że wszystko to jest nic nie warte w przypadku Wisły w naszym rejonie. Komponowanie zanety, długotrwałe nęcenie, stosowanie włosa i inne cuda tracą na wartości i są bez sensu kiedy Włocławek buja poziomem wody w tempie 100 cm na dobę albo w górę albo w dół, pomijam wysoką wodę powodziową, która zresztą w sezonie zawitała do nas ze trzy razy.
Jeżeli chodzi o leszcza to jest najłatwiej bo chodzi stadami i najważniejsze to wyhaczyć te największe niezrywając przyponu. Kuku w każdej postaci jest dobra ale najłatwiej jest kupić parę puszek w sklepie...a pellety i inne cuda? A próbuj sobie ile chcesz..
Zobacz na co wsiowi łapią lechy po nocach- tylko groch i pszenica..Nęcenie to pół wiadra do wody bez żadnych aromatów.
Najważniejszy jest cynk, że ryby biorą :cool:
Takie przygotowanie się jakie proponujesz jest dobre na zasiadkę karpiową na jakimś jeziorku. Wisła to inna bajka...

maniek - 06-11-10, 20:03

bieliko99, a możesz mi wytłumaczyć specyficzność łowienia leszczy w/g tego co napisałeś bo ja tu nie widzę nic specyficznego.
bieliko99 - 07-11-10, 09:35
Temat postu: waldek42 reeee
...zgodzę się z tobą w 100 % co do tego że nęcenie u nas jest strasznie uporczywe przez włocławek...co podnęciliśmy poszło jakieś 30 kilo zanęty do wody ryby zaczynały brac to zaraz nie było jak usiasc bo woda wysoka....ale co do tego nęcenia to do końca się nie zgodzę bo naprawdę były lepsze wyniki jak w tygodniu poszło dużo zanęty do wody...tylko szlag człowieka trafiał jak woda podeszłą i wszystko dostawało w łeb...u mnie ci starzy wyjadacze łowili tylko na pszenice...ale prawda taka że więcej plotek niż leszczy ale czasem im tez jakiś leszcz podszedł...a co do haków to naprawdę jest różnica....dotarło to do mnie kiedy chyba z 20 przyponów w tym sezonie przerwały mi szczupaki, a do tego takie haki zmniejszają zainteresowanie drobnicy...ciesze się że ktoś z Bydgoszczy się odezwał zawsze można wymienic się doświadczeniami w tym rejonie...ja wędkuje koło mostu w starym fordonie......
Maniek a co do Ciebie to może napiszesz coś mądrego a nie zadajesz dziwne pytania.......ja nie widziałem na Wiśle wędkarza łowiącego na włos i pellet w moim rejonie i nęcącego workami PVA.....proszę o wymianę doświadczeń a nie czepianie sieę pojedyńczych wyrazów..
z góry dziękuje pozdrawiam.....

maniek - 07-11-10, 12:44

bieliko99 napisał/a:
Maniek a co do Ciebie to może napiszesz coś mądrego a nie zadajesz dziwne pytania..
Skoro uważasz że zadaje głupie pytania ,to nie zamierzam brać udziału w tej dyskusji .
waldek42 - 07-11-10, 14:53

To prawda bieliko99, że w tym rejonie co ty łowisz nie widziałeś wędkarza, który stosuje jakies finezyjne metody. Wędkowanie w okolicy Starego Fordonu to pomyłka ze względu na miejscowe pijaczyny. :mrgreen:
Tam gdzie ja często zaglądam to na włos polują karpiarze na Wiśle. Sam mam częsty przyłów karpia na kukurydzę a jeszcze więcej strat przyponu.
Duże leszcze i karpie na Wiśle są tylko wielodniowe nęcenie nie ma sensu. Bardziej skuteczna jest lokalizacja miejsca żerowania...ale to już inna bajka.

A, jeszcze jedno : nie zaczynaj w ten sposób,bo nikt nie zagada. Nie lubimy pyskaczy, tym bardziej że może maja ze 13 lat :cry:

bieliko99 - 07-11-10, 17:48

waldek42 heheheh pijaczyny ze starego fordonu :grin: no dużo osób się skarży że boi sie o sprzęt jak jedzie wędkowac w te strony bo podobno napadają tam na wędkarzy....Waldek na mojej miejscówce jest naprawdę dobre miejsce na leszcza w kwietniu jak siedzisz tam nad wodą widzisz mnóstwo ogromnych leszczy które wynurzają się jeden po drugim...tylko brac nie chcą :neutral: dopiero okres majowy przybliża je do żerowania....tak na marginesie to nie przepadam za rybami i łowienie ich jest dla mnie czysto sportowe....jeśli ktoś mnie poprosi żebym przyniósł mu leszcza to wezmę jeśli nie to lądują często do wody...ogólnie sprawy zerwanych przyponów też mnie bolą byłem na nocce i wędkę mi wciągało do wody wbiegłem w kaloszach ryba była...ale przy samym brzegu poszła pod krzakiem..ale wydaje mi się że to był kleń.....a skoro masz takie ciekawe miejsce to można kiedyś razem połowic ja z chęcią cię zaproszę w moje miejsce.....miałem fantastyczne miejsce koło wieży niedaleko osiedla nad wisła..nie dośc że jest tam pięknie to jeszcze ryby brały jak najęte(brzana 5 kilo,i leszcz największy 69 cm) pojechałem w tym roku po powodzi i szlag trafił to miejsce:(......tak przy okazji nie mam 13 lat :smile: zauważyłem że maniek jest tu adminem i z pewnością mógłby mi wiele na ten temat napisac ale uważam że ta uwaga byłą naprawdę nie na miejscu bo przecież nie chodzi tu o czepianie się słówek tylko łowienie ryb :grin: pozdrówka....
bieliko99 - 07-11-10, 19:17
Temat postu: Sposób na dip na leszcza...
Witam....chciałbym sie zapytac czy ktoś może jaki przepis na dobry i skuteczny dip na leszcze??chciałbym taki sporządzic i z pewnością będę eksperymentował....nigdy nie miałem do czynienia z takimi sprawami więc proszę o pomoc kogoś kto już ma doświadczenie...pozdrawiam
Kozii - 07-11-10, 20:02

Jeśli chodzi ci o dip do maczania przynęt to wątpię, że ktoś ma jakieś sprawdzone przepisy.A tak nawiasem mówiąc nie latwiej kupic w sklepie za kilka lub kilkanaście złotych?
bieliko99 - 07-11-10, 23:27

Pewnie że byłoby łątwjej..ale ja chce gotowac kuku o danym aromacie i dośc sporo tego będzie przez sezon...taka buteleczka małą mnie nie urządza....aromatyzowana kuku tym dipem..trochę dipu do zanęty i powinna nabrac odpowiedniego aromatu....
bieliko99 - 14-11-10, 16:23
Temat postu: łowienie leszczy na pellet
...witam..chciałbym połowic w przyszłym roku leszcze na pellet a nie mam doświadczenia...ktoś mógłby mi trochę przybliżyc temat????
Łukasz789 - 10-01-11, 12:06

Witam mam pytanie następujące. Przez wiele lat łowiłem leszcze w pewnym sporym jeziorze. Przez kilka alt było tak ,że łowiliśmy tylko an jedną DS na osobę bo brania były non stop i nie było jak holować na 2 wędki. Zabawa była przednia . rybki wracały oczywiście do wody. Łowiłem je na kanapki czyli biały+ kukurydza ale brały równie dobrze na rosówkę , czerwonego , samą kukurydzę ogólnie brały na wszystko. Wiem ,ze nadal jest ich tam multum . Ale ja od 2 lat nie złapałem ani jednego leszcza . Kolega ojca jeżdżący z nam od czasu do czasu an ryby złapał tylko jednego (ok 40cm a wtedy normą były takie 50-60cm ). Wydaje mi się ,że zmieniły one swoje miejsce tylko nie wiem gdzie ich teraz szukać a może teraz się wycwaniły? Ewentualnie podalibyście jakiś przysmak na nie.
marcinryba - 11-01-11, 14:34
Temat postu: oberwowac
leszcze zmieniaja swoje miejsca żerowe dlatego warto o swicie zaobserwowac spławy leszczy jesli sie spławiaja to są..........
kocur - 11-01-11, 14:37

A tam gdzie się spławiają tam żerują a przynajmniej zaczynają. Później wystarczy wstrzelić się w ich trasy :wink:
Łukasz789 napisał/a:
Łowiłem je na kanapki czyli biały+ kukurydza ale brały równie dobrze na rosówkę , czerwonego , samą kukurydzę ogólnie brały na wszystko.

I na to nadal będą brały. Nic bym nie zmieniał z przynęt. Musisz poszukać ryb w zbiorniku.

Łukasz789 - 11-01-11, 15:15

Dziękuje za odpowiedź i podpowiedź. :razz: To może nie być takie proste bo to duży zbiornik....Podpowiedzcie gdzie ich szukać .Aha i ich spławianie to takie pływanie przy powierzchni z płetwą wystający ponad powierzchnię?
kocur - 11-01-11, 16:45

Łukasz789, spławy ryb najlepiej widać rano o świcie i wieczorem. Chlapanie, wykładanie się bokiem na chwilę, pluskanie itp. A gdzie szukać? Ciężko powiedzieć, każda woda jest inna. Ujścia rzek i strumieni do jeziora są doskonałą rybią stołówką.
Łukasz789 - 11-01-11, 17:13

Tam łowiłem i łowie.... zero.Nie wiem co jest grane.
kocur - 11-01-11, 17:18

Nikt Ci nie da gotowej recepty na dane łowisko przez net, chyba że ktoś kto tam łowi. Podpytaj innych łowiących tam, podpatruj. Pewnie teraz siedzą na lodzie :roll: Dobry wywiad to połowa sukcesu.
Koniuch - 14-05-11, 20:54

Witam, mam dużo zwykłych płatków owsianych i zastanawiam się czy mogą mi się do czegoś przydać. Jutro jadę na rzekę Nogat i nastawiam się na leszcza. Kiedyś robiłem płatki + kisiel truskawkowy, ale na co innego Co mogę dodać do płatków, żeby zrobić dobrą zanęte na leszcza i osobno na lina ? Myślałem o zapachu wanilli, jakie Wasze zdanie na ten temat ? Co dodać, co zmieszczać ? Z góry dziękuję i pozdrawiam
Smile - 22-06-11, 12:26

Mam zamiar wybrać się na leszcza z feederem na starorzecze Wisły. Gdzie o tej porze mam go szukać?
Domino25 - 26-06-11, 11:31

Wymysliłem bardzo dobra zanete na leszcza :
zaneta dragon na leszcza
bioaktywator na leszcza
troche przyprawy do piernika
troche cukru
gotowany peczak, makaron i kasza
w moim jeziorze sprawdza sie 100% skutecznosci:D :grin:

dominik poznan - 26-06-11, 18:37

Na leszcza niema nic lepszego jak nęcenie łowiska przez dłuższy okres czasu i wcale nie potrzebne są wypasione kupne zanęty jedynie zapach u mnie tutti-frutti i do tego
-makaron
-chleb
-pszenica
-płatki owsiane
-pęczak
-najtańsza kuku z puszki supermarketowa
cenowo wychodzi taniej jak jakakolwiek kupna a skuteczność nieporównywalnie większa
dziś się o tym przekonałem bo do tej pory byłem przekonany że bez kupnej zanęty ryby nie podejdą na łowisko a tu okazuje się zupełnie inaczej

Kozii - 26-06-11, 21:27

Powodzenia przy dłuższym nęceniem chlebem...
dominik poznan - 26-06-11, 21:45

no jak ktoś nie mysli i rzuca workami to pozniej wypisuje bzdury ze kisnie itp.
vanPlesniak - 22-07-11, 13:38

Witajcie mam pytanie:) Za chwilę się wybieram do siebie nad staw i teraz nie wiem jak zrobić zanętę.. Mam 2,5kg sypkiej z Trapera Karpi lin leszcz karaś i do tego chcę dodać melasy Traper Special oraz 3 łyżeczki kakaa. I nie wiem czy do tego dodać jeszcze wanilii w proszku? Prosze o szybką odpowiedź.
dominik poznan - 22-07-11, 13:59

najlepiej dużo melasy na 3kg dawałem połowę butelki miałem melasę lorpio około 0,5l pojemność płatki i makaron albo pinka i na hak 8 lub większy pęczek żywych białych robaczków
vanPlesniak - 22-07-11, 14:06

Dziek wielkie ;d A dodać do tego kakao i wanilie?
dominik poznan - 22-07-11, 14:30

po co tyle zapachów jeden wystarczy
vanPlesniak - 22-07-11, 14:34

To jaki poelcasz, kakao?
kocur - 22-07-11, 14:36

Melasa wystarczy. Więcej nie trzeba. Im prościej tym skuteczniej.
kubaq1 - 23-07-11, 11:15

Witam
ja na leszcza wybieram się w godzinach po po południowych i to przeważnie :) między godzinami
od 14 do 21 od 16 do 21 i czasami od 17 do 22
łapię szczególnie na 2/3 zwykłe kukurydzę z polo marketu :D
Efekt pierwsze branie godzina 16:05 po rozłożeniu sprzętu
Leszczyk 37 cm :)
Dalej już się działo trochę więcej
następny leszczyk 42cm 41cm i 39cm i mój największy 52 cm :)
Trafiały się i również płocie 35cm 30cm 41cm
nie będę opisywał również kilku dziesięciu złapanych leszczy o wymiarach ponad 20cm
było około przez 6 godzin połowu 70 sztuk leszczyka i może około 40 płoci
Wszystko wypuszczone :)

Czerwone robaki {gnojaki} efekt powiem że nie za dobry leszczyki powyżej 25cm czasami się trafiły
między godzinami 18 do 20


Pinki Efekt w miarę dobry leszczyk 35cm i 39, 33cm do tej pory największy na pinke branie między godziną 15 a 16 potem tylko drobnica poniżej 25cm

Metoda połowu spławikowa
Żyłka 0,18 wytrzymałość do 6kg
iloś metrów łapania od brzegu to około 10m :) najlepsze efekty :) nie znaczy im dalej tym lepiej :)
głębokość na jakiej łapie to około 40cm :)
Zanęta na płoć lub karaś/lin

jutro wyjeżdżam na Leszczyka w godzinach porannych godzina 4:00

vanPlesniak - 23-07-11, 19:21

kubaq1 napisał/a:
łapie
kolego łapie to się much, a ryby łowi :D
A zanętę jaką stosujesz?

Pathim - 14-08-11, 12:09

kubaq1 napisał/a:


głębokość na jakiej łapie to około 40cm :)



Wow to nieźle jak łowisz takie leszcze na spławik na takiej głębokości.Pewnie masz niezły widok w trakcie brań.

dominik poznan - 15-08-11, 10:30

ja leszcze też łowię na płytkiej wodzie do 1,7m i to około 6 m od brzegu ale to tylko latem a tak ogólnie to 3m w zupełności wystarcza
damian_gdz - 22-08-11, 18:08

Ostatnio mam takie wrażenie, że wstawanie o 4 rano nad jezioro w celu złowienia jakiś leszczy (jakichkolwiek) mija się z celem. Wydaje mi się, że robi się już zdecydowanie za zimno o tej porze i sensem większym jest chyba zjawienie się nad jeziorem o wiele później. Tak samo ryba bierze wczesnym popołudniem, od tej godziny 14? Im bliżej wieczora tym gorzej. Zimne noce i niezbyt wygórowane dni. Co o tym myślicie ? Zauważyłem też, że teraz chyba lepiej na spławik w pasie litoralu, niż np feederek.
Placek - 29-12-11, 18:47

Panowie tak sobie pomyslalem ze pod koniec roku wybiore sie na leszcza,moje pytanie brzmi czy jest sens czy ta ryba zeruje w tym okresie,zamierzam lowic na odrze na grunt,jesli tak powiedzcie mi na co go skusic(przyneta,zaneta) i gdzie go szukac ?:)
ŁYSY - 31-12-11, 19:01

Witam. Na Narwi często zdarzało mi się łowić zimą leszcze i nie tylko na głebokich zatokach, gdzie nurt leniwie kręci nieledwie stoi. Jedyny warunek to głebokość, musiało być ponad 2 m. Odrobina joka w glinie wiążącej, i kulka smużącej zanety, na hak ochotka, przypony cieniutkie, spławiki do 2 g. Podobnie w federku - do koszyka zanęta wymieszana pół na pół z gliną typu argilla + garść joka lub pinki. Na hak ohotka lub pinka z ochotką. W tak zimnej wodzie atraktorów nie stosuję.
kafarszczak - 18-08-12, 20:56

[I jeszcze dodatkowe pytanko czy masz doswiadczenia jakies w neceniu np peczakiem tak aromatyzowanym (bo o firmowych mieszankach pisales)
Po prostu ciekawi mnie jak ziarna by tym aromatyzowac
Pozdrawiam[/quote]


Witam ja do pęczaku 5 min przed koncem gotowania dosypuje ziela nostrzyka lub konopi mielonych z trapera, mozna tez dodac 1 łyżeczke czosnku mielonego na 1kg zanęty juz przy mieszaniu jej w wiaderku czy misce jak kto woli i efekty są takie ze wchodzą ładne płotki mniejsze leszczyki i krasnopióry u ciebie moze sie to lepiej sprawdzic musisz sam probowac ja robie to metodą prób i błedów atraktory takie jak kolendra, kminek, czosnek mielony, oraz inne dodatki daje na oko i sprawdzam co sie dzieje w danym łowisku, zapomniałbym też o COCo belge z trapera jest to na apetyt dla ryb i tez fajnie sie sprawuje nie mowie ze wszedzie musisz sprawdzic jak bedzie. Pozdrawiam kafarszczak

qazqq2 - 20-08-12, 18:59

kiedyś często bawiłem się w leszcze zimą....ogólnie nie ukrywam że moje jeziorko to świetny poligon leszczowy....zawsze wyglądało to podobnie....a mianowicię ochotka podawana z gliną a na haczyku makaron.....najwygodniejsze są gwiazdki i małe kolanka tylko dochodzi kwestia zestawu....tutaj nie chcę podpowiadać bo to może się wydać dziwne :D pozdrawiam...jeśli chcesz namiary na fajne łowisko leszczy wal na pw.
dominik poznan - 26-11-12, 23:02

Czy w tym okresie dobrym miejscem na leszcza bedzie miejsce w którym do jeziora wpada rzeczka o szerokości około 2m ,mam zamiar ustwaić się łodzia na przeciw niej w odległości 30m od miejsca w którym wpada .Dno ukształtowane jest tak że cała zatoka ma około 3m głębokości na środku około 5m bez stoków i górek ,ale w miejscu gdzie wpada rzeczka jest rynna która ciągnie sie jakieś 30-35m w jezioro zakończona podwodną wydmą z osadów które naniosła rzeczka .Zimą to miejsce nie zamarza lub zamarza bardzo slabo więc pewnie będzie dobrze dotlenione bo na jeziorze zimą na głębokości większej od 12m występuje brak tlenu i zasiarczenie czy coś takiego.
Rapa-man - 27-11-12, 15:19

Miejsce bardzo dobre! :mrgreen: atakuj :mrgreen:
Łukasz789 - 23-03-13, 12:31

Trochę poczytałem ale nie znalazłem dopowiedzi na takie pytanie. Jeszcze trochę wcześnie ale chce przy-atakować pewien zbiornik i połowic leszczy , łowił ktoś z Was leszcze w toni czy tylko z dna. Bo z tego co czytam co raczej nawet przegrupowuje się zestawy ,żeby leżały an dnie. I jak ktoś chce mieć efekty to niedopuszczalne jest aby choć trochę przynęta była ponad dnem. wiecie ,że lubię eksperymentować i pewnie sam spróbuje , ale pytam czy ktoś stosował coś takiego i z powodzeniem.
bumtarara - 23-03-13, 13:23

W lecie często leszcza możesz złowić w toni, przynajmniej mi się wtedy udawało. Brały nawet do 2 metrów nad dnem, nęciłem pod płotki więc zanęta była dosyć luźna i pracowała w toni.
Romcio.fish - 26-03-13, 21:13

Łukasz789 napisał/a:
łowił ktoś z Was leszcze w toni czy tylko z dna.


W jeziorze, łowiąc z łódki mam przygotowane dwie wędki: do łowienia z dna gruntówką i do łowienia w toni spławikówką. Leszcze bardzo często stają w toni na głębokości 4-5 m, nawet gdy stoją nad zanętą na dnie, nie spłyną na dno żerować.
Koniecznie przygotuj się na taki wariant łowienia leszczy, przygotowując dwie wędki.

pozdrawiam

Romcio.fish - 26-03-13, 21:17

dominik poznan napisał/a:
,mam zamiar ustwaić się łodzia na przeciw niej w odległości 30m od miejsca w którym wpada


Bardzo fajne miejsce znalazłeś.

Proponuję ci ustawić się obok rynny, raczej w 1/3 długość od ujścia. następnie trzeba regularnie, ale raczej oszczędnie nęcić i łowić przepływanką, raz przy dnie, raz w toni aż znajdziesz leszcze.
Jeśli się ustawisz jak piszesz, możesz płoszyć leszcze, które chcą wpłynąć do rynny od strony otwartej wody jeziora.

Madmax - 29-03-13, 13:57

Panowie może zadam trochę trywialne pytanie ale nigdy nie zdarzyło mi się nastawiać na Leszcza wczesną wiosną, tak sytuacja nadarza się w tym roku stąd moje pytania: - czym nęcić - słodko czy smrodek?? co na hak - mięsko czy coś innego?? rozumiem że zestaw jak najdelikatniejszy - miejsce łowienia to typowe mazurskie jezioro, głębokość około 2-3m.
Romcio.fish - 31-03-13, 07:29

Madmax napisał/a:
Panowie może zadam trochę trywialne pytanie

Pytanie jak najbardziej na miejscu.
Ja zabrałbym dwie zanęty leszczowe, jedną zimową z dodatkiem czegoś grubszego na ząb, a drugą leszczową XL lub XXL. Miałbym też pod ręką dipy do przynęt i atraktory do zanęty.

Nęciłbym w dwóch miejscach tymi dwoma zanętami, a w praktyce wyjdzie, na którą poszły leszcze.

pozdrawiam

Madmax - 08-04-13, 10:25

dzięki za odp.
a jakie ewentualne dodatki do tych zanęt ??
zapachy raczej na słodko czy jakieś śmierdziuchy ??
jest sens dodawać melasę i/lub wanilie ??

Romcio.fish - 12-04-13, 09:58

Madmax, przepraszam za czas oczekiwania na odpowiedź - choruję.
Na razie zrezygnuj ze śmierdziuchów, zastosuj nromalny, standardowy atraktor na leszcza, ładnie pachnący także dla człowieka. Ostatecznie może to być wanilia, czosnek. Jeśli nie masz jakiejś ulubionej firmy i atraktora, to wypróbuj Coconut&Vanilla. Nie dodawaj zbyt dużo atraktora, daj 1/3 porcji letniej. Gdyby jednak rybki znośnie brały, to nie dodawaj atraktora, tylko pozostań przy smaku i zapachu zanęt które ci podałem w poprzednim poście.
A dodatki - masz do dyspozycji ziarna małe i duże, cięte rosówki, makaron muszelki, pinka. Z robakami uważaj na jazgarze, płoteczki i okonki, jeśli są w łowisku, to robaki je ściągną w zanętę i będziesz się denerwował pustymi braniami i wyżrą mięsko. Możesz ugotować ziarna konopi, ja je używam przez cały rok i są skuteczne. Możesz zrobić tak: kup paczkę zanęty Mega Baits karpiową XXL lub Seed (to są ziarna i gruba śruta z dodatkami) i tej zanęty na sucho dosyp jako grube kąski. Zawsze możesz lekko podgotować - zaparzyć ziarna Seed. To wtedy, gdy leszcze są małe i przeciętnej wielkości.

pozdrawiam

pawciobra - 18-09-13, 23:30

Chce się ustawić na rzeczne leszcze. Ile dni, razy dziennie i czym nęcić miejsce? Wystarczy sam pęczak, kukurydza, groch czy zanęta? Posiadam z piekarni duże ilości okruchów od chleba i czy mogę je w jakiś sposób zastosować w nęceniu? Czy taką jesienna porą szukać leszcza na głębinie czy wystarczy głębokość 2-3m?
Pozdrawiam :)

bumtarara - 19-09-13, 09:58

Chleb spokojnie możesz wykorzystać, ale ja bym go nie mieszał z zanętą spożywczą tylko ewentualnie ziemia/glina. Chociaż jeśli nastawiasz się na leszcze to akurat chleb może Ci sprowadzić inne gatunki (płoć/kleń). Póki co białoryb jeszcze nie odpłynął na zimowiska, także nie musisz szukać najgłębszego miejsca w rzece żeby trafić na leszcza. A ile czasu i ile zanęty sypać to chyba nikt Ci nie powie. Leszcz raczej szybko reaguje na zanęte

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group