Wędkarstwo - Forum Dyskusyjne
Forum wędkarskie portalu wędkarskiego haczyk.pl - wędkarstwo, łowiska, sprzęt oraz metody i sposoby połowu.

Ekologia - rozmnażanie karpia???

kamas21 - 28-12-08, 00:03
Temat postu: rozmnażanie karpia???
Może ktoś z kolegów orientuje się w temacie czy da się rozmnażać karpie i jakie warunki należy spełnić?nie mogę znalesć materiałów na ten temat
nhandu - 28-12-08, 16:44

można oczywiście wymagana jest tylko odpowiednia temperatura i rośliny w warunkach sztucznych są to poprostu płytkie zbiorniki wodne. Jest wiele opracowań na temat hodowli i rozmnażania karpi ale zazwyczaj trudno dostępnych chyba żę masz dostęp do dobrych bibliotek na wyższych uczelniach, postaram sie poszukać tytułów w bibliotece na mojej uczelni i Ci podeśle
maniek - 28-12-08, 22:44

kamas21 napisał/a:
czy da się rozmnażać karpie i jakie warunki należy spełnić
W warunkach domowych nie ,karpie dziś spotykane same się nie rozmnażają bo to krzyżówki wielu karpi .Jak zatem robią to ośrodki zarybieniowe ,po prostu "szpikują" karpie rozpłodowe szczepionkami .A sama tem.wody to jedynie jeden z wielu czynników które muszą mieć tarlaki zagwarantowane.Chcesz się więcej dowiedzieć o hodowli ,rozmnażaniu karpi kup książkę o hodowli ryb ,taką dla rybaków.
tomek1 - 28-12-08, 23:04

maniek napisał/a:
karpie dziś spotykane same się nie rozmnażają


Zasadniczo tak, ale znam minimum dwa przypadki wytarcia się karpia w stawach. Jeden tegoroczny. :wink:

Co do warunków- nie mam pojęcia. Tegoroczny przypadek miał miejsce w stawie około 1,5 ha i głębokości od 0,8 do 2 m.

mateusz1991 - 29-12-08, 00:18

jeżeli wpusciłbym teraz powiedzmy 20 karpi do stawu to za 2 lata wyłowiłbym nie więcej niz 20 ? one nie rozmnażają się same ?
kamas21 - 29-12-08, 11:46

chyba naprawdę zaopatrzę się w jakąś fachową literature ,bo widzę że to nie takie proste jest:neutral:
maniek - 29-12-08, 14:57

tomek1 napisał/a:
ale znam minimum dwa przypadki wytarcia się karpia w stawach. Jeden tegoroczny.
Mówimy o dwóch odmiennych sprawach ,co innego jest wytarcie się podczas tarła ,do którego co roku karp przystępuje ,a co innego jest tarło zakończone rozmnożeniem .A teraz wyjaśnię po ludzku w czym rzecz ,karpie mogą lub nie ,bo nie co roku mogą przystępować do tarła. Mogą też się wytrzeć ,czyli złożyć ikrę ,ale z tej ikry nie będzie narybku ponieważ ikra karpia nie dojrzewa w warunkach naturalnych.A dlaczego ? ,bo 99,9% karpie to krzyżówki a wiadomo powszechnie że wszelkie krzyżówki normalnie się nie rozmnożą .Ba wszelkie krzyżówki się nie rozmnażają bo to jest obrona matki natury przed deformacją gatunku,to jest generalna zasada w przyrodzie .Ale oczywiście zdarzają się wyjątki [czyt cuda :wink: ] wszystko to zależy od dziedziczenia cech po rodzicach ,a nawet po pra pra pra dziadkach i tak jeśli spotkają się karpie o wybitnych cechach po rodzicach i obdarzą swoje dzieci swoimi cechami i cechami dziadków to istnieje duże prawdopodobieństwo że będą mogły odbywać tarło bez wspomagaczy.
Jest to bardzo skomplikowane i trudno mi do opisania w paru zdaniach.

Michcio - 29-12-08, 15:05

z pozoru rozmanażnie karpi nie jest aż tak łatwe, masz dwie metody
Naturalna ( stawy o pow 10x 15 x 0,5m ) z dużą ilością miękkiej roślinności, po środku wyspa (zanużona, gdzie jej szczyt jest ok 15 cm pod pow wody) a przy groblach rynienki musi być odpowiednio wcześniej nagrzana woda w ogrzewalnikach które zalewasz około tygodnia wcześniej. Stawy do rozrodu muszą być szybko napełnialne i szybko osuszalne. Musisz miec do nich łątwy dostęp. Dobrze żeby gleba w stawie byłą żyzna, ale tez mile widziana jest mała zawartośc piasku przy wysepce. W Stawie wpuszczaj około 2-3 samce i 5 samic. Ryby nie moga być stresowane w żaden sposób bo z tarła nic nie będzie. Temp wody powyżej 18st C.

Sztuczny rozród to odpowiednie przygotowanie tarlaków w basenach, odpowiednie przygotowanie sprzetu: suche misy, stoły baseny, środki usypiające ( np: propiscin) oraz stymulujące i synchronizacje tarla ( analogi GnRH np: Gonazon).
Przygotowując się do tarła musisz najpierw iniekowacryby odpowiednimi dawkami Gonazonu by samice owulowały w tym samym momencie w ciągu ~12h, następnie uzyskujesz ikre od ryb, płuczesz w odpowiednich środkach ( chude mleko, woda, woda z odpowiednią ilością soli), mieszasz z mleczem uzyskanym od 2-3 samców ( przy~5 samicach) i umieszczasz na aparatach wylęgarniczych typu weiisa, inkubacja ikry ok 3 dni ( o ile dobrze pamiętam).

To tylko tak pokrótce. literature znajdziesz w biblioteckach uczlenianych Uniwestretu Roplniczegow w Krakowie, w PAN i Instutycie Ryybactwa w Olsztynie oraz w Szczecienie.

Powodzenia :wink:

Michcio - 29-12-08, 15:14

maniek napisał/a:
Mogą też się wytrzeć ,czyli złożyć ikrę ,ale z tej ikry nie będzie narybku ponieważ ikra karpia nie dojrzewa w warunkach naturalnych.A dlaczego ? ,bo 99,9% karpie to krzyżówki a wiadomo powszechnie że wszelkie krzyżówki normalnie się nie rozmnożą .Ba wszelkie krzyżówki się nie rozmnażają bo to jest obrona matki natury przed deformacją gatunku,to jest generalna zasada w przyrodzie

Witam Maniek i dobrze że wróciłeś :mrgreen: alee nie zgodze się z Tobą. Karpie w Polsce właśnie dobrze się rozmnażają. NAsze wody w lecie i na wiosnę osiągają wysokie temperatury co bardzo im sprzyja. Krzyżowki róznych gatunków owszemteż mają sie dobrze, choćby karasie, jesiotry czy wspomniane już karpie. Wszystko zależy od środowiska w którym ryby się znajdują. Nie wiem czy wiesz do zapłodnienia ikry karpia w warunkach hodowlanych używane sa plemniki leszcza, karasia czy lina tak więc sa to nawet krzyżówki międzygatunkowe ( ale cały czas wśród rodziny ryb karpiowatych) o dziwo akceptowalne sa nawet plemniki okonia! Ale sandaczy czy jazgarza już nie.
Niestety człowiek to taka bestia że kod genetyczny już parwie złamała i potrafi czynić "cuda".

maniek - 29-12-08, 15:37

Michcio napisał/a:
Karpie w Polsce właśnie dobrze się rozmnażają.
Ciekawe gdzie ,bo u mnie nie ,choć mieszkam na południu Polski ,mówię tu o naturalnym rozmnożeniu ,a tem. wody dochodzi do 23*,sama temperatura wody to nie wszystko ,pewnie sam o tym wiesz bo jak widze co nie co wiesz :wink: .
Michcio napisał/a:
Nie wiem czy wiesz do zapłodnienia ikry karpia w warunkach hodowlanych
Problem w tym ,że nie mówimy tu o warunkach hodowlanych tylko naturalnych.
Michcio napisał/a:
Niestety człowiek to taka bestia że kod genetyczny już parwie złamała i potrafi czynić "cuda".
Niestety masz racje ,z tym że to idzie nie w tym kierunku co oczekiwali by wędkarz i to mnie smuci.
tomek1 - 29-12-08, 15:53

maniek napisał/a:
Mówimy o dwóch odmiennych sprawach ,co innego jest wytarcie się podczas tarła ,do którego co roku karp przystępuje ,a co innego jest tarło zakończone rozmnożeniem


Może źle się wyraziłem. Ja mówię właśnie o rozmnożeniu. Jeden przypadek sprzed około 10 lat dotyczy mojego ulubionego łowiska a drugi, tegoroczny stawu hodowlanego.
Podczas odławiania rybek na żywca w kałuży pod przystawionym pidłem (staw znajomego) zebrałem znaczną ilość karpików od 5 do 10 cm. Być może znaczenie miała jedna istotna okoliczność- spora część kroczków wpuszczonych na wiosnę wymarła z powodu chorób, przez co zagęszczenie ryb w stawie było nienaturalnie małe.

Karpiki pływają w jednym z łowisk naszego stowarzyszenia poza dwoma, które mam ciągle u siebie. Jak ktoś potrzebuje dowód to mogę zrobić zdjęcie :lol: :wink:

maniek - 29-12-08, 16:04

tomek1 napisał/a:
Jak ktoś potrzebuje dowód to mogę zrobić zdjęcie
Wierze na słowo bo sam mimo wszystko też widziałem .
tomek1 napisał/a:
przez co zagęszczenie ryb w stawie było nienaturalnie małe.
Tak masz racje ,drugim czynnikiem dość ważnym jest pożywienie nie tylko jego ilość ale też i skład pożywienia .
buncio - 15-02-09, 01:42

maniek napisał/a:
tomek1 napisał/a:
ale znam minimum dwa przypadki wytarcia się karpia w stawach. Jeden tegoroczny.
Mówimy o dwóch odmiennych sprawach ,co innego jest wytarcie się podczas tarła ,do którego co roku karp przystępuje ,a co innego jest tarło zakończone rozmnożeniem .A teraz wyjaśnię po ludzku w czym rzecz ,karpie mogą lub nie ,bo nie co roku mogą przystępować do tarła. Mogą też się wytrzeć ,czyli złożyć ikrę ,ale z tej ikry nie będzie narybku ponieważ ikra karpia nie dojrzewa w warunkach naturalnych.A dlaczego ? ,bo 99,9% karpie to krzyżówki a wiadomo powszechnie że wszelkie krzyżówki normalnie się nie rozmnożą .Ba wszelkie krzyżówki się nie rozmnażają bo to jest obrona matki natury przed deformacją gatunku,to jest generalna zasada w przyrodzie .Ale oczywiście zdarzają się wyjątki [czyt cuda :wink: ] wszystko to zależy od dziedziczenia cech po rodzicach ,a nawet po pra pra pra dziadkach i tak jeśli spotkają się karpie o wybitnych cechach po rodzicach i obdarzą swoje dzieci swoimi cechami i cechami dziadków to istnieje duże prawdopodobieństwo że będą mogły odbywać tarło bez wspomagaczy.
Jest to bardzo skomplikowane i trudno mi do opisania w paru zdaniach.


Michcio napisał/a:
maniek napisał/a:
Mogą też się wytrzeć ,czyli złożyć ikrę ,ale z tej ikry nie będzie narybku ponieważ ikra karpia nie dojrzewa w warunkach naturalnych.A dlaczego ? ,bo 99,9% karpie to krzyżówki a wiadomo powszechnie że wszelkie krzyżówki normalnie się nie rozmnożą .Ba wszelkie krzyżówki się nie rozmnażają bo to jest obrona matki natury przed deformacją gatunku,to jest generalna zasada w przyrodzie

Witam Maniek i dobrze że wróciłeś :mrgreen: alee nie zgodze się z Tobą. Karpie w Polsce właśnie dobrze się rozmnażają. NAsze wody w lecie i na wiosnę osiągają wysokie temperatury co bardzo im sprzyja. Krzyżowki róznych gatunków owszemteż mają sie dobrze, choćby karasie, jesiotry czy wspomniane już karpie. Wszystko zależy od środowiska w którym ryby się znajdują. Nie wiem czy wiesz do zapłodnienia ikry karpia w warunkach hodowlanych używane sa plemniki leszcza, karasia czy lina tak więc sa to nawet krzyżówki międzygatunkowe ( ale cały czas wśród rodziny ryb karpiowatych) o dziwo akceptowalne sa nawet plemniki okonia! Ale sandaczy czy jazgarza już nie.
Niestety człowiek to taka bestia że kod genetyczny już parwie złamała i potrafi czynić "cuda".


Brakuje jeszcze tylko smoka wawelskiego :lol: mistrzostwo świata

tomek1 - 15-02-09, 09:31

buncio napisał/a:
Brakuje jeszcze tylko smoka wawelskiego :lol: mistrzostwo świata

tomek1 napisał/a:
Podczas odławiania rybek na żywca w kałuży pod przystawionym pidłem (staw znajomego) zebrałem znaczną ilość karpików od 5 do 10 cm.

tomek1 napisał/a:
Jak ktoś potrzebuje dowód to mogę zrobić zdjęcie :lol: :wink:


Dla niedowiarków :wink:




buncio - 15-02-09, 10:39

Ależ wcale nie neguję, że karp może rozmonożyć się w polskich wodach.

Z pewną dozą ironi pozwoliłem sobie zacytować wypowiedzi kolegów, na kilka tematów związanych z krzyżowaniem się w obrebie własnego gatunku i nie tylko.
Wygląda to tak, jakbym ja zaczął pisać posty o budowie silników odrzutowych na jakimś forum technicznym :wink:

tomek1 - 15-02-09, 10:44

buncio napisał/a:
Wygląda to tak, jakbym ja zaczął pisać posty o budowie silników odrzutowych na jakimś forum technicznym


No to czekamy na ciekawy wywód o rozmnażaniu się karpia w polskich wodach :twisted: :razz:

Lord Konrad I - 15-02-09, 13:41

tomek1 napisał/a:
Dla niedowiarków :wink:

o kurczę :P a raczej karpik :grin:

thugdogg - 16-02-09, 23:18

Krótka historia wędrówki karpia do Polski mówi nam, że forma dzika tego gatunku zawędrowała do nas z Dunaju oraz z południowego wschodu, z dorzeczy i dopływów Prypeci i Dniestru. Pierwotnie karp występował w Europie południowo-wschodniej i zachodniej Azji w zlewiskach mórz Egejskiego, Czarnego, Kaspijskiego i Aralskiego, gdzie do dziś występuje tu w warunkach naturalnych wiec teraz sobie znaj w wyszukiwarce jaka wystepuje tam roslinosc, i napewno musi byc to plytka i ciepla woda to podsatawa przeczytalem tez ze w jeziorze Dzierżno Duże do chodzi do rozrodu karpi napisano tak w "ww" nr 9.2005 artykul pt slaskie linowisko strona 6 osobiscie znam przypadek u mojej znajomej u ktorej sie tra karpie w jej oczku wodnym jak to ona mow, jest to dosyc spry stawik kolo domu z wodospadem z najglepszym miejscem do 3,5 m a najplyciej okolo 80 cm i tam wlasnie sie tra
maniek - 19-02-09, 16:31

buncio napisał/a:
Brakuje jeszcze tylko smoka wawelskiego :lol: mistrzostwo świata
Widzę że tylko stać cię na ironię :wink: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
qniq - 19-02-09, 22:16

Nie wiem czy to ma coś do rzeczy, ale do stawków przydomowych zazwyczaj zakupuje się Karpie KOI, czyli te kolorowe karpie, może one mają inne potrzeby do rozrodu?
(o ile w ogóle ta znajoma/y ma takie a nie inne).
W polskich warunkach na pewno się rozmnażają (pół-naturalnie) kupowałem narybek karpia, nie z jakiejś stacji hodowlanej, tylko od prywaciarza. Miał on tzw. tarlaki (5-10kg) karpia. Na pytanie o ich rozmnażanie, powiedział:
- Nie jest to proste, już nie rozmnażam bo mróz mi wybił tarlaki.
- Trzeba mieć płyciutki staw i troche czasu na jego obsadzenie roślinkami, potem troche cierpliwości i można mieć tysiące karpików.
Tak dość krótko scharakteryzował rozmnażanie karpi :)

Pozdrawiam

buncio - 03-03-09, 21:42

W tym temacie tak naprawdę podano wymogi do rozrodu karpia oraz przyczyny dla których karp u nas się nie rozmnaża (mogą trafić się wyjątki). Niestety podano również wiele nieprawdziwych informacji. Nie tyle, co do samego rozrodu karpia, ale z zakresu biologii.
Pomieszano definicję gatunku i kilka innych.

Karp rzeczywiście potrzebuje do rozrodu wody w granicach 18-23 st. C w okolicach czerwca, oraz świeżo zalanych traw przez podniesiony poziom rzek. Tak ma w swoich naturalnych rejonach występowania jego dzika forma – sazan. Do prawidłowego rozwoju gonad również potrzebuje odpowiednio wysokiej temp. Karp jest ciepłolubny, najlepiej czuje się w temp. 20-30 st. C. Również nie co roku gotowość do przystąpienia do tarła jest taka sama. Jeżeli wiosną nastąpi ochłodzenie, karpie nie przystępują do tarła i resorbują jaja.
Teraz odpowiedzcie sobie sami, przez jaki okres czasu w Polsce możemy mu w naturalnych warunkach zaoferować taką termikę. Nie raz jeszcze na pocz. kwietnia jest lodzik przy brzegu, po nocnym przymrozku. W maju zakładamy krótkie rękawki, a za chwilę znów polary. Czasem w czerwcu trafi się woda 20 st., tylko czy akurat w tym roku karpie są gotowe, czy wiosna była jak należy i czy znajdą odpowiednią roślinność? A czynników jest duuużo więcej….

Płytkie sadzawki, zrzutowe wody z zakładów o podniesionej temp., + odpowiednia roślinność….. może raz na jakiś czas się uda. Biorąc pod uwagę ile karpia pakujemy w nasze wody, to prędzej by nam się rozmnożyły wieloryby ;)

maniek napisał/a:
po prostu "szpikują" karpie rozpłodowe szczepionkami .

Szczepionka zawiera martwe lub osłabione patogeny (czynniki chorobotwórcze), ich wstrzyknięcie zdrowemu i silnemu organizmowi, powoduje wytworzenie przeciwciał i uodpornienie w przyszłości na ten patogen. Oczywiście szczepienie nie daje 100% ochrony przed danym czynnikiem chorobotwórczym.
Nie wiem jak można w ten sposób wywołać owulację czy dojrzewanie gonad. Podanie w zastrzyku np. hormonów, to nie szczepienie.

maniek napisał/a:
Mówimy o dwóch odmiennych sprawach ,co innego jest wytarcie się podczas tarła ,do którego co roku karp przystępuje ,a co innego jest tarło zakończone rozmnożeniem .A teraz wyjaśnię po ludzku w czym rzecz ,karpie mogą lub nie ,bo nie co roku mogą przystępować do tarła. Mogą też się wytrzeć ,czyli złożyć ikrę ,ale z tej ikry nie będzie narybku ponieważ ikra karpia nie dojrzewa w warunkach naturalnych.A dlaczego ? ,bo 99,9% karpie to krzyżówki a wiadomo powszechnie że wszelkie krzyżówki normalnie się nie rozmnożą. Ba wszelkie krzyżówki się nie rozmnażają bo to jest obrona matki natury przed deformacją gatunku,to jest generalna zasada w przyrodzie .Ale oczywiście zdarzają się wyjątki [czyt cuda :wink: ] wszystko to zależy od dziedziczenia cech po rodzicach ,a nawet po pra pra pra dziadkach i tak jeśli spotkają się karpie o wybitnych cechach po rodzicach i obdarzą swoje dzieci swoimi cechami i cechami dziadków to istnieje duże prawdopodobieństwo że będą mogły odbywać tarło bez wspomagaczy.
Jest to bardzo skomplikowane i trudno mi do opisania w paru zdaniach.


Do tego nie wiem jak się odnieść. Już na pocz. wypowiedzi, autor zauważa, że karp co roku przystępuje do tarła, by w kolejnym zdaniu napisać, „bo nie co roku mogą przystępować do tarła”. Ale to najmniejsze piwo.
Tak najprościej: Gatunek, to grupa osobników podobnych do siebie, mogących się swobodnie krzyżować i dających płodne potomstwo.
Gatunek jest pojęciem szerszym od odmiany, rasy, populacji. Wszystkie one w obrębie tego samego gatunku mogą się ze sobą swobodnie krzyżować i dawać płodne potomstwo. Czy dwie rasy psów mogą się ze sobą krzyżować i czy „kundle” dają płodne potomstwo?
Co innego krzyżówki międzygatunkowe i międzyrodzajowe. Tutaj „matka natura” broni się przed płodnymi mieszańcami. I tak, krzyżówki karpia właściwego (Cyprinus carpio), którego w Polsce mamy dwie odmiany (dziką i udomowioną), mogą krzyżować się w naturalnych warunkach np. z karasiem srebrzystym (Carassius aureatus gibelio).W warunkach hodowlanych otrzymano krzyżówki z karasiem pospolitym, amurem, linem i nie tylko. Oczywiście potomstwo jest bezpłodne, a w większości szybko ginie, nawet w trakcie rozwoju embrionalnego, rozwija się nieprawidłowo itd. Jedynie krzyżówki międzygatunkowe blisko spokrewnionych ze sobą gatunków przeżywają, ale przeważnie żyją krócej od ich rodziców.
Napisał kolega Maniek, że 99,9% karpi to krzyżówki… ale skąd takie dane? Krzyżówki czego z czym? Karpia z karpiem? Hmmm… to powinny się rozmnożyć ;)
Jeżeli nie wybitna płotka z jednego jeziora skrzyżuje się po zarybieniu z inną nie wybitną płotką z rzeki, to skąd wezmą „wspomagacze” żeby się rozmnożyć? ;) A co dopiero z tą skrzyżowaną płotką po nie wybitnych rodzicach... A może ta zasada dotyczy tylko karpi? A może gatunek „karp” ma w sobie więcej gatunków niż 1? A może podgatunki karpi, ich odmiany i rasy mają jakieś inne zasady?

Michcio napisał/a:
Nie wiem czy wiesz do zapłodnienia ikry karpia w warunkach hodowlanych używane sa plemniki leszcza, karasia czy lina tak więc sa to nawet krzyżówki międzygatunkowe ( ale cały czas wśród rodziny ryb karpiowatych) o dziwo akceptowalne są nawet plemniki okonia! Ale sandaczy czy jazgarza już nie.

A co powstaje z zapłodnienie ikry karpia plemnikami okonia?

Na jednym ze żwirowisk, na którym kiedyś polowałem, pojawiły się małe karpiki. Jeden rocznik, widywałem je to tu to tam. Miejscowi wędkarze również je łowili i sie cieszyli, że karp się im rozmnożył. Pływało trochę sztuk w okolicach 5-10 kg, ale warunków do tarła tam wyszukac nie mogłem... Po jakimś czasie znalazła sie matka natura, co w beczce przywoziła lipcówkę karpia ze stawów oddalonych o kilkadziesiat km. Oczywiście jak to matka natura, za karpiki gospodarzowi nie płaciła, bo matka natura zarybia za darmo :mrgreen:
Czasem wędkarze puszczają coś do swojej wody i utrzymują to w tajemnicy, bo po co nam konkurencja na naszej wodzie. Nie ma się tez co chwalic kradzinym materiałem zarybieniowym ;) Nie wszystkie małe karpiki w naszych łowiskach, to naturalne tarło...

Kto z Was złowił samicę karpia wypchana ikrą na wiosnę? Te ryby u nas nie mają dobrych warunków. Nie rozumiem dlaczego się wciaż zarybia karpiem, tak jak nigdy nie rozumiałem dlaczego z uporem maniaka PZW pchało tęczaka w potoki. O barbarzyństwie przez puszczenie źródlaka już nawet nie wspomnę, czy zarybieniu jezior mezotroficznych amurem. Eksperymentów było więcej, bas więlkogębowy, sumik karłowaty...

Mamy kapitalna rybę, która doskonale czuje się w naszych wodach, naszą rodzimą i dziką. Zajmuje podobne siedliska do karpia i ma podobne spektrum pokarmowe. Ma kapitalne mięso, jest trudnym i walecznym przeciwnikiem. Dlaczego jej nie chcemy?
Oczywiście, bo kg karpiszonów kosztuje mniej, bo karpiszon rośnie szybciej i rośnie większy. Ale tańsze są kurczaki, może je należy rozdawać przy opłacaniu karty? Np. 50kg na osobę?
Nie mam nic przeciwko "kilku" dużym karpiom wpuszczonym do jeziora, dla podniesienia adrenaliny... wszystkie żwirowiska, bajora itp, gdzie siedzi tłum, a gdzie ciężko mówić o jakimś naturalnym ekosystemie, też ok. Choć wolałbym tam piękną płoć i okonia, z dużym szczupakiem i domieszką okonia (w żwirowiskach) niż nawalone do wody kurczaków (1,5kg). Ale zarybianie niektórych pięknych ekosystemów tonami karpiszonów... Ja bym tam wpuścił piękne liny. Tam ich miejsce. Piękne nie koniecznie znaczy duże, lin jest śliczna rybą, naszą rodzimą, a na wędce 3kg okaz....

tomek1 - 04-03-09, 14:27

buncio, nooo na taką Twoją aktywność liczyłem. Mam nadzieję, że to dopiero początek. :razz:

Jedno pytanie. Jakby wbrew temu co piszesz bardzo często spotyka się karpie wypchane ikrą. Co się z nią dzieje jeżeli nie dochodzi do tarła z jakiegoś powodu? Spotkałem się z opiniami o przypadkach śmierci karpi które nie wydaliły ikry na czas. Czy to prawda czy legenda przekazywana wśród wędkarzy?

Na marginesie- liczę na podobne posty odnośnie innych gatunków. Szczególnie ostrzę sobie zęby na wszelkie naukowe ciekawostki na temat sandacza i suma :twisted: :wink:

maniek - 04-03-09, 20:05

tomek1 napisał/a:
Jedno pytanie. Jakby wbrew temu co piszesz bardzo często spotyka się karpie wypchane ikrą. Co się z nią dzieje jeżeli nie dochodzi do tarła z jakiegoś powodu? Spotkałem się z opiniami o przypadkach śmierci karpi które nie wydaliły ikry na czas. Czy to prawda czy legenda przekazywana wśród wędkarzy?
Nie tylko karpie ale wiele gatunków ryb radzi sobie z tym po przez absorbcję ikry ,mnie nie musisz wieżyć ale nasz "ichtiolog" to zaznaczył.
buncio napisał/a:
karpie nie przystępują do tarła i resorbują jaja.

no i smok wawelski się pojawił. :wink:

tomek1 - 04-03-09, 20:58

maniek napisał/a:
Nie tylko karpie ale wiele gatunków ryb radzi sobie z tym po przez absorbcję ikry


No tak, coś mi się obiło o uszy, ale chętnie poczytałbym więcej szczegółów o tym zjawisku. Przypuszczam, że nie pozostaje to też bez wpływu np. na żerowanie itd.

No i zastanawiam się czy śnięcie karpi które nie poradziły sobie z ikrą to fikcja czy prawda. :?:

Michcio - 05-03-09, 22:40

tomek1 napisał/a:
[

Jedno pytanie. Jakby wbrew temu co piszesz bardzo często spotyka się karpie wypchane ikrą. Co się z nią dzieje jeżeli nie dochodzi do tarła z jakiegoś powodu? Spotkałem się z opiniami o przypadkach śmierci karpi które nie wydaliły ikry na czas. Czy to prawda czy legenda przekazywana wśród wędkarzy?
:wink:


to jest bardzo podobnie jak u innych ryb, nie dokonca zresorbowane jaja zagrażają życiu ryb. Psują się, gniją i sa zalążkiem wielu chorób. Pozatym to wymaga od ryby dużego nakładu energii, którą powinna zużywac na odżywianie się oraz przygotowanie do następnego sezonu rozrodczego. Ryba taka jest przedewszystkim osłabiona.
W ubiegłym roku "kroiliśmy" świeżo padniętą samice pstraga potokowego, znależliśmy wiele jaj ( rónwież spleśniałych) niezresorbowanych ani nie wydalonych z organizmu.

Tak więc? to nie legenda :wink:

Marcin186 - 08-03-09, 14:09

maniek napisał/a:
,karpie dziś spotykane same się nie rozmnażają bo to krzyżówki wielu karpi


Nie do końca tak jest. Wszystko dzieje się w obrębie jednego gatunku także nie ma to znaczenia jaki to karp. W naszej szerokości geograficznej karpie rzadko mają możliwość do naturalnego tarła.

maniek napisał/a:
Jak zatem robią to ośrodki zarybieniowe ,po prostu "szpikują" karpie rozpłodowe szczepionkami


Nie tyle szczepionkami co hormonami,które ułatwiają i przyspieszają proces rozrodu.
Szczepionki podaje się w celu uodpornienia na choroby.


Kiedyś ośrodki hodowlane nie miały hormonów i radziły sobie z rozrodem karpi, a robiono to w następujący sposób:wybierano do tego celu małe,płytkie stawy umiejscowione w zacisznych i nasłonecznionych miejscach,obsiewano ich dno żytem,a gdy wzeszło napuszczano wodę i wpuszczano tarlaki karpia. Tak tworzono sprzyjające warunki do tarła. Teraz jest to o wiele łatwiejsze.

buncio - 10-03-09, 00:19

maniek napisał/a:
buncio napisał/a:
karpie nie przystępują do tarła i resorbują jaja.

no i smok wawelski się pojawił. :wink:


Zdanie zaczynało się: „Jeżeli wiosną nastąpi ochłodzenie, karpie nie przystępują do tarła i resorbują jaja.” A to trochę zmienia znaczenie ;)

tomek1 napisał/a:
Jakby wbrew temu co piszesz bardzo często spotyka się karpie wypchane ikrą. Co się z nią dzieje jeżeli nie dochodzi do tarła z jakiegoś powodu? Spotkałem się z opiniami o przypadkach śmierci karpi które nie wydaliły ikry na czas. Czy to prawda czy legenda przekazywana wśród wędkarzy?

Na to pytanie już padły odpowiedzi. Mogę tylko dodać, że w zależności od dojrzałości gonad, proces resorbcji przebiega mniej lub bardziej dotkliwie dla ryby. Im bliżej było tarła, im bardziej była gotowa do wytarcia, tym gorzej dla ryby. Oczywiście część osobników nie przeżyje.

piotr 880 - 10-03-09, 22:05

tak z ciekawości opowiedziałem znajomemu [ łowisko specjalne ] o tym temacie

powiedział że niedowiarków zaprasza do siebie i pokaże własny narybek , ryby z wytarcia w jego stawie [ oczywiście chodzi o karpia ]

tak że jednak się mogą wytrzeć bez żadnego wspomagania

Marcin186 - 12-03-09, 09:38

piotr 880 napisał/a:
tak że jednak się mogą wytrzeć bez żadnego wspomagania


Oczywiście,że mogą tylko nie robią tego co roku w warunkach naturalnych. Wszystko zależy od pogody.

thugdogg - 18-03-09, 02:21

rozmawialem z wlascicielem stawu chodowlanego w mojej okolicy i powiedzial ze karp sie u niego rozmnaza na wlasne oczy widzialem latem kroczki karpia
KARP - 17-04-11, 14:01

odp niżej :)
KARP - 17-04-11, 14:02

tomek1 napisał/a:
maniek napisał/a:
karpie dziś spotykane same się nie rozmnażają


Zasadniczo tak, ale znam minimum dwa przypadki wytarcia się karpia w stawach. Jeden tegoroczny. :wink:

Co do warunków- nie mam pojęcia. Tegoroczny przypadek miał miejsce w stawie około 1,5 ha i głębokości od 0,8 do 2 m.


Witam i podpowiadam karp w naszych warunkach się WYCIERA u mnie co roku zaczyna na początku czerwca WARUNEK głębokość wody 0'5-1 m musi być roślinność spiętrzyć wodę o10 -15 cm i wrzucić do wody gałęzie świerka ok; 10-15 szt U mnie tarło zaczynają bardzo wcześnie rano oczywiście musi być ciepła pogoda wylęg przy ciepłej pogodzie następuje czwartego dnia TRZECIEGO dnia przenoszę ikrę z gałęziami do innego płytkiego zbiornika po wytarciu należy ikrę na gałęziach zagrodzić siatką -inaczej dorosłe ryby zjedzą ikrę Na początku po 5 dniach delikatnie dokarmiam odrobiną mąki POWODZENIA- HENIEK;

tomek_mar - 17-04-11, 17:35

KARP napisał/a:
wylęg przy ciepłej pogodzie następuje czwartego dnia TRZECIEGO dnia przenoszę ikrę z gałęziami do innego płytkiego zbiornika po wytarciu należy ikrę na gałęziach zagrodzić siatką -inaczej dorosłe ryby zjedzą ikrę Na początku po 5 dniach delikatnie dokarmiam odrobiną mąki

to kolego KARP, jesteś prawie jak nasz stwórca :wink: siódmego dnia pewnie odpoczywasz po akcie "stworzenia" :wink: . Swoją drogą ciekawa metoda.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group