Skocz do zawartości
tokarex pontony

Kri$$

Użytkownik
  • Ilość dodanej zawartości

    23
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

7 Neutral

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. @FullWengjel poza pogłębianiem tematu i wiedzy czysto teoretycznej jeszcze nic konkretnego. Na razie czytam i się tylko przymierzam, by dokonać mądrego wyboru który mi posłuży, a nie przysporzy tylko nerwów. Z jednej strony nie chciałbym dla przyoszczędzenia kilka stówek potem pluć sobie w brodę, ale z drugiej też wiem, że w nie ma co dać się zwariować, bo górna granicę stanowi tylko grubość portfela.
  2. Czołem wszystkim, Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie temat łowienia z łodzi/pontonu. Jako że temat jest dość kompleksowy (nie tylko sprzęt, dostępna infrastuktura, miejsa itd.), to po lekturze różnych tematów chciałbym się zapytać tych z Was, którzy mogą się wypowiedzieć z perspektywy specyfiki wód w naszym regionie i łowią ze środków pływających na Odrze lub też wypuszczają się na okoliczne ziorniki. 1. SPRZĘT Na czym pływacie i co byście poradzili/odradzili? Z racji mobilności przemawia do mnie bardziej ponton (tutaj myślałem o klasyce gatunku czyli Kolibri KM300). Można zmieścić wszystkie manele do osobówki, nie trzeba wlec za sobą przyczepki, a też problem z garażowaniem znika. Czy uważacie, że ponton to dobre rozwiązanie na nasze wody, czy z racji potencjanych zawad, na których można go uszkodzić, lepiej pomyśleć o łodzi. Dalej zaczynają sie jeszcze większe schody - czyli pytanie elektryk czy spalinówka? Domyślam się, że na samą Odrę elektryk spokojnie wystarczy, ale czy gdybym chciał wybrać się na np. Mietków, Turawę czy jakiś inny większy zbiornik to w przypadku niepogody taki 45lbs na akumulatorze 100-120Ah mnie nie zawiedzie. Kolejnym punktem jest echo. Tutaj też temat rzeka, bo o ile nie jest odkryciem, że nie ma co łakomić się na deepery czy inne echa za 600zł, a lepiej dołożyć i mieć coś sensownego, to potem wybór zależy już tylko od grubości portfela i nie jest taki prosty. Z jednej strony na początek nie będę celował w sprzęt profesjonalny, ale też nie chciałbym żałować już po pierwszym sezonie zakupu. Co poradzilibyście nowicjuszowi? 2. INFRASTRUKTURA Z tego co się interesowałem, to we Wrocławiu jest kilka miejsc gdzie można slipować łodzie: Rancho na Grobli, Stanica Harcerska, WOPR czy AZS przy Polibudzie, ale ogólnodostępny jest tylko most pontonowy na Rędzinie. Co prawda w przypadku pontonu bez slipu idzie przeżyć, ale gdyby akurat trafiła się ciekawa okazja na łódkę, to też chciałbym znać możliwości z korzystania z niej we Wrocławiu. 3. WARTOŚĆ DODANA Z ŁOWIENIA Z ŁODZI W OKOLICACH WROCŁAWIA Nie ma co się czarować, że główynym i najrybniejszym łowiskiem w Wrocławiu i okolicach jest Odra. Natomiast też wszyscy można też na niej połowić z powodzeniem z brzegu. Środek pływający nie jest niezbędy do efektywnego łowienia, tak jak w przypadku dużych zbiorników. Pytanie do tych z Was którzy mają porównanie i mogą się wypowiedzieć jak z Waszej subiektywnej perspektywy zmieniły się Wasze możliwości, po tym jak zaczęliście pływać. 4. WYNAJEM SPRZĘTU I ostatnia kwestia, od której pownienem właściwie zacząć. Zanim zainwestuje te kilka tysięcy w sprzęt chciałbym się organoleptycznie przekonać czy rzeczywiście to dla mnie, dlatego chyba najlepszym rozwiązaniem jest wynajem łodzi ze sprzętem na dzień czy kilka godzin, po kilka razy. Czy macie coś godnego polecenia? A może macie jeszcze jakieś inne uwagi, obserwacje czy rady?
  3. Kri$$

    WROCŁAWSKA ODRA

    Jakie jest źródło tych informacji? Pytam, bo wydaje mi się że warto nagłośnić, a najlepiej odnosić się bezpośrednio do źródła.
  4. Kri$$

    Kołowrotek do Feedera do 150 zł.

    Jak mam bardzo dobrą opinię o Okumie, to tego kołowrotka zdecydowanie nie polecam. Może ja trafiłem na taki egzemplarz, ale chodzi dość topornie. Dodatkowo płytka szpula posiada bezpieczny klips, który obcina żyłkę co dyskwalifikuje go w precyzyjnym łowieniu na feeder. Porównując do do Okumy Tactic czy Travertine, które mam już kilka lat to niebo a ziemia. Z chęcią kupiłbym kolejnego Travertina, ale z tego co wiem, już tego modelu nie produkują. Btw. czy ktoś wie jaki model jest jego "następcą"?
  5. Kri$$

    WROCŁAWSKA ODRA

    Ogłoszenie duszpasterskie: Kotowice, pierwsza główka za mostem kolejowym znalazłem klucze. Zguba niech się odezwie na prv. Podajcie dalej
  6. Kri$$

    rzeka Ślęza

    Ze względu na chwilowy brak auto postanowiłem dzisiaj wybrać się nad lokalna wodę, tak żeby zabrać się rowerem. Najbliżej mi do Ślęzy, jeszcze przed Wrocławiem, ale jakoś nie jest mi po drodze ostatnio ze spinningiem, postanowiłem zabrać bolonkę i trochę zwiedzić okoliczne chaszcze. Byłem na wysokości jazu poniżej Ślęzy i ogródków działkowych w Wysokiej. Jedynie jedna krasnopiórka si ulitowała. Woda niska, mocno zarośnięta. Widziałem jednego ładnego klenia, ale zanim podszedłem z wędką było już po jabłkach. Wracając postanowiłem spędzić chwilę nad zbiorniku, który wielokrotnie mijałem, ale nigdy z wędka. Mowa o zbiorniku w Ślęzy, tuż przy autostradzie (za osiedlem Mulltiforma). Kiedyś czytałem gdzieś, że są tam karasie, lin się zdarzy, od święta karpik. Gdybym skończył łowić po 2 godzinach, to powiedziałbym, że nie zanotowałem obecności innego gatunku niż wzdręga. I to taka do 7cm. Dopiero potem zrozumiałem dlaczego. Po dwóch godzinach w stano krasnopiór weszły byczki, które pewnie nie dają im urosnąć chociaż do wymiaru. Brania wzdręg (do tej pory brały co rzut) osłabły na rzecz byczków. Te ostatnie wszystkie oczywiście poszły na karmę dla kotów. Rybą dnia okazał się okoń, o niebotycznych 21cm, który pewnie jest jednym z większych okazów w tym zbiorniczku. Sam stawik mały, ale stosunkowo urokliwy. Woda od razu schodzi na metr głębokości, ale głębszszych miejsc po zachodnim brzegu nie odnotowałem. Tak sobie pomyślałem, że gdyby jakieś koło wzięło je w opiekę, wzorem innych "kaczych stawów" i się nim zajęło, to nawet fajne miejsce do zabawy z drobnicą by mogło być.
  7. Kri$$

    WROCŁAWSKA ODRA

    W zeszłą niedzielę byłem bez wędki nad Ślęzą, na wysokości strzelnicy (pomiędy Komorowicami, a Topaczem). Pierwsze porównanie jakie mi przychodzi do głowy to zupa brokułowa. Woda stoi i jest całkowicie porośnięta rzęsą wodną i inny zielonym cholerstwem. Obawiam się, że sytuacja z Oławki to tylko kwestia czasu. :(
  8. Kri$$

    Wakacyjne połowy w Darłówku i okolicach

    Nie. Widziałem jak z falochronu ciągnęli pojedyncze śledzie, ale bez szału - więcej kijów w wodzie niż złowionych ryb.
  9. Kri$$

    Wakacyjne połowy w Darłówku i okolicach

    Wróciłem. Pogoda i obowiązki rodzinne pozwoliły mi, żeby 2 razy w ciągu tygodnia skoczyć na ryby. Łowilem na kanale Wieprzy tuż przed „nowym” mostem. Samą miejscówkę mogę śmiało polecić, bo dojazd jest praktycznie do samego nabrzeża, do lustra wody nie jest wysoko, wiec wody nabrać da się bez większego problemu, a i z podebraniem nie będzie tragedii. Za pierwszym razem łowilem na spławik. Chciałem bolonka, ale przy głębokości ok 6m operowanie wędziskiem o takiej samej długości sprawiało dużo problemów, także zdecydowałem się na bata 7. Zacząłem bez jakiejkolwiek zanęty i efekt był tragiczny zero brań. Wystarczyło jednak trochę donęcić i zaczęło się normalne łowienie. Niestety wielkość ryb nie powalała. Okonie do 15cm, płotki do 20 oraz leszcze i krąpie, z których największe miały 30. Za kilka dni byłem w tym samym miejscu z feederem. Efekty takie same. Dodam, że nie ma sensu zrywać się z rana, bo najlepsze efekty miałem koło 14. Łowilem w deszczu i w słońcu, przy flaucie i wietrze. W nurcie i przy samym brzegu, w toni i z gruntu. Bez różnicy. Jedyne co zrobiło różnice, to właśnie nęcenie. Słowem refleksji chciałbym tylko dodać, że nie jestem absolutnie zdziwiony brakiem ryb. Podczas 2 tygodni spędzonych nad polskim morzem (tydzień w Darłowie i tydzień w Świnoujsciu) nie spotkałem ANI JEDNEGO wędkarza, który by wypuszczał ryby. I nie mówię tutaj o zwracaniu wolności okazom. Wszystko co łapali, a łapali ryby takich rozmiarów jak ja, było beretowane. Nie wiem, czy taka bieda na Pomorzu, czy to kwestia regionalnej diety, opartej wyłącznie na rybach, ale smutny jest to widok. Bo jak ma się tu uchować chociażby okoń ze 25-30, jak takie 15 lądują w worku...
  10. Kri$$

    Wakacyjne połowy w Darłówku i okolicach

    Dzieki za obfita odpowiedź! Plaża i otwarte morze (dorsze) mnie raczej nie interesują. Bardziej kanał, port i ujście. Mam jeszcze kilka pytań. Myślałem głównie o białorybie na feeder i przepływankę (słyszałem o fajnych płociach i leszczach). Jak wygląda sytuacja z nęceniem? Ja jestem przyzwyczajony do łowienia w dużej rzecze ze znacznym uciągiem (Odra), gdzie nęci się na grubo. Słyszałem, że przy uściach do morza nie jest to konieczne... ile w tym prawdy? Na spining (z moich informacji wiem, że o sandaczach i okoniach) mocno dociążone gumy i obstukiwać dno, czy szukać ryby w toni? I jeszcze pytanko odnośnie łowienia śledzi na choinkę. Wszystkie teleskopu pogoniłem. Czy feeder do 120-150gr wystarczy czy przezbrajać karpiówkę?
  11. Kri$$

    Kto łowi w Świnoujsciu ??

    Czy ktoś wie jak wygląda obecnie sytuacja w Świnoujściu i okolicach? Wybieram się na urlop niebawem i chciałbym troche połowić. W zeszłym roku o tej porze była kiszka, jak byłem. Podobno teraz też już nie można łowić na Ubootach, czy to prawda? Gdzie polecilibyście sie wybrać?
  12. Kri$$

    Wakacyjne połowy w Darłówku i okolicach

    Odgrzeję trochę kotleta, bo ostatni wpis sprzed ponad 8 lat. Wybieram się zaraz na wakacje do Darłówka. Jak wygląda sytuacja obecnie? Co byście polecili?
  13. Kri$$

    Dobry zestaw na żywca??

    Jakie rozwiązanie polecacie jako zestaw na żywca do dużej rzeki z silnym nurtem (Odra w okolicach Wrocławia)? Paternoster, grunt czy jeszcze jakieś inne rozwiązanie. Bo klasyczna bombka z żywcem pływającym w nurcie momentalnie spływa.
  14. Kri$$

    rzeka Ślęza

    Widzę, żę nieśmiało przez wątki spiningowe przebijają się posty o łowieniu na przynęty naturalne, zatem pozwole sobie zadać pytanie do stałych bywalców Ślezy. Czy znacie i jesteście w stanie polecić jakiś odcinek gdzie głębkość przekracza 1,5m i możnaby pokusić się o łowienie przepływanką? W miejscach które znam Ślęza w większości jest stosunkowo płytka, zarośnięta niczym ryżowisko i z mulistym dnem, więc naturalnie nie jest pierwszym wyborem na spławik w jakiejkolwiek formie.
×