Skocz do zawartości
przewodnicywedkarscy.pl

mackbeth

Użytkownik
  • Ilość dodanej zawartości

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    1

mackbeth last won the day on October 4

mackbeth had the most liked content!

Reputacja

3 Neutral

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Wrocław/ Łęknica
  1. nie nad samą ale nie mam czasu na 20 -30 min spaceru z klamotami, co poradze.. nad samą rzekę wodę zazwyczaj nie dojeżdżam, ale doświadczony przykrymi doświadczeniami wandalizmu lubię chociaż widzieć auto. Brodno - 40 min jazdy, sorry ale nie wiem jakim cudem ktoś ma czas żeby tak daleko po pracy o 16 jechać na ryby...
  2. No niestety, wędkarsko wychowałem się na wodach dzikich i w mieście ani tłumie i hałasie nie potrafię się odnaleźć. Co do dojazdu od wiosek - wiem o dojeździe do tamy w Warzynie, a innych wiosek nie znam dalej.... Bo na szybki wypad po pracy to już trochę za daleko. Eksplorowałem mnóstwo innych dojazdów do Odry, i wszędzie to samo - drogi tylko dla terenówek. No nic, dzięki za odzew.
  3. Hej, dzięi za opdowiedź. Na zimowisku barek moje auto zostało pięknie porysowane gwoździem po całym boku.:) Więcej tam się nie pojawie:) " pod Rędzin i dalej cały odcinek do ujścia bystrzycy a od biedy" - znam, autem osobowym (moim) nie dojadę albo raczej szkoda mi samochodu urwać na dziurach:) A po drugie ten odcinek to łysy kanał, równy jak od linijki.. Po prostu szukam czegoś naturalnego. Co do szuwar:) zapomniałem dopisać, że w mieście wg,. mnie nie da się wędkarsko odpocząć. Szukam przyrody a nie huku syren karetek i ludzi chodzących za plecami. No i leszcza nie uznaję za rybę a feeder mnie nudzi... Dlatego pytam czy jest jakaś fajna woda poza miastem.
  4. Witam wszystkich! Wędkuję od dziecka, najpierw na Mazurach gdzie się wychowałem (Widryny), później jako nastolatek Nysa Łużycka i stawy pokopalniane (Tuplice, Trzebiel) od czasu jak osiadłem we Wrocławiu próbuję swoich sił tutaj. Metody to głównie białoryb. Lubię spławik, grunt. Nudzi mnie trochę feeder na rzece, wolę pokombinować z bolonką. Spiningiem nie gardzę, ale to najrzadsza metoda. W czym problem? od 5 lat mieszkam na wrocławskich Stabłowicach. Z racji normalnego braku czasu - żona, praca, małe dziecko i dłuuugie dojazdy z do i do pracy szukam gdzie tu łowić.... Od razu mówię, że staw pod domem na Głównej czy w Leśnicy odpadają, bo jest to sprzeczne z moja definicją wędkarstwa jako kontaktu z naturą Odra w Janówku - na betonie tylko feeder który jakoś mnie nie pociąga, duuużo ludzi, hałas i pokrzykiwania. W dół rzeki brzegi fajne, ale troszkę trzeba dreptać, i dalej rzeka tylko gruntowa, na spławikowanie jakoś nie widzę miejsca... Bystrzyca- jka dla mnie tylko spinning, ale z racji moze małych umiejętności i braku tych specjalnych kleniowych wobków coś się zraziłem do łażenia po krzakach... Wiadomo że przebijanie się przez miasto gdziekolwiek po południu nie ma sensu, więc szukam gdzie łowić tak, aby po pracy można było w miarę szybko się dostać. Czasu jest mało, więc całodzienne wyjazdy odpadają a poranne łowienie oznacza że do 10 raczej powinienem być w domu. Na załączonym foto narysowałem znane mi stawy. I tak: nr 4 staw w Prężycach.. NIe wiem jak jest jego status prawny (jestem członkiemem koła w Leśnicy), podobno koło Leśnica może tam łowić. Wiem że na co dzień koło Okoń Miękinia z Prężyc opiekuje się tym stawem Zrobiłem tam nawet kładkę od strony Wrocławia, ale w tym roku chyba komuś przeszkadzał i ją zawalił... Problem z tym stawem jest że nie wiem, ale mam wrażenie że nie ma tam ryb. Łowię tam jedynie wzdręgi, małe płotki, krąpie. Raz udało się złapać 1kg karasia i ze 3 razy może linki 30cm max... NA lekki spin małych okoni ile wlezie złapałem. Na grubszy spin zero uderzeń szczupaka, nigdy też nie widziałem tam ządnych chlapnięć... czy ktoś coś więcej wie o specyfice tej wody? nr 5 - mały staw w Prężycach. Odkryty w zeszłym roku, w tym roku też kilka wyjazdów... generalnie obserwacje jak wyżej.. Raz jeden zestaw porwany, obstawiam zabłąkanego karpia. nr 6 - dawna żwirownia. Ostatnio na spacerze oglądałem brzegi. Widziałem jednego spinningistę. Stanowisk (a raczej śmieci po zanętach i robakach) nie widać, tylko jedno stanowisko i trochę łusek małego leszcza? lub krąpia... nr 7 - z racji wiecznej letniej imprezowni omijam, a w innych porach doły w drodze nad brzeg rzeki na moją osobówkę za duże, po drugie jakoś tak słyszałem że tam tylko wywózka/łódka albo daleko zarzucony grunt. Sama odra za daleko na piechotę, a kiedyś na wschód od wyrobiska pięknie się zakopałem.... i zderzak połamałem. nr 3 Staw w Gosławicach - podobno pod opieką kołą Kleń z Brzezinki... Byłem kilka razy w 2014, ale bez efektów. W te wakacji mały rekonesans, jakostak dawne stanowsiak były zarośnięte, nie widac tez zbyt dużej presji wędkarskiej.. Znowu z racji braku spłąwów jakostak wrażenie bezrybia staw na mnie wywarł. Do tego droga znowu rozjeżdżona więc nie bardzo lubie siępchac autem, a na piechotę łażenie odpada właśnie z racji tego że na ryby mam mało czasu... nr 1 - małe bajorko w Miłoszynie. Własność nie rozpoznana. Byłem raz, małe wzdręgi, wody może 70cm... Bywam tam na spacerach z psem, szutrową drogą aż do odry (kiedyś nawet na ryby tam jeździłem) to widziałem kilka aut. nr 2 - bajorka dalej, też widziałem kiedyś jakieś auta lae nei wiem czy to nie na grilla ktoś przyjechał. Generalnie będę wdzięczny za wszelkie uwagi i pomoc. Moje wrażenia niestety są takie, ze tu po prostu prawie nie ma ryb. Niestety z młodości (mazury i lubuskie) przyzwyczajony jestem że płotka to zaczyna się od 25cm, a na stawie złapanie 1kg karpia czy siatki karasi nie jest wyczynem... wyuchowałem się wędkarsko nad dosyć rybnymi wodami, dlatego tutaj się zastanawiam czy naprawdę już nie umiem łapać, czy tu nie ma po prostu ryb... albo jest ta woda bardzo specyficzna, albo por porstu mam pecha i zawsze trafiam na dni nie łowne. Pozdrawiam, Maciej
  5. mackbeth

    WROCŁAWSKA ODRA

    Witam, Ja przez ostatnie 2 tygodnie bylem 3 razy na odrze powyżej Janówka... I 3 krotnie na zero.. Ani na feedera ani na przystawkę nie bylo ani drgnięcia. Aż się wierzyć nie chce... czyżby przez remonty całą ryba popłynęła sobie w dół rzeki? Takiego bezrybia na odrze żeby uklei nawet nie złapać nie widziałem jak długo tu łowie....
  6. mackbeth

    WROCŁAWSKA ODRA

    Chyba też ciebie widziałem jak wracałem z ryb, stałęś w wodzie:) przed jazem Bartiszewickim? Gratulację!
  7. mackbeth

    Prężyce

    Hmm, przyznam szczerze że te informacje trochę mnie zniechęciły, a właśnie za niedługo chciałem wybrać sie na ten zalew... szczególnie że ostatnio na Zimowisku barek na Osobowicach moje auto zostało porysowane (jako jedyne nie miało DW rejestracji).... a jak to jest ze stawem, tym długim? Bo jak dla mnie osobiście jest to ciekawsza woda niż zalew połączony z odra... Chociaż z drugiej strony kolega z Prężyc jest...??
  8. mackbeth

    Stawy w Białym Kościele

    Byłem tydzień temu na nocce.. w nocy nic, a za dnia tylko leszczyki.... Ani na kulkę ani na kuku nic...
  9. mackbeth

    Mietków

    Byłem tam 2-4.07. od strony borzygniewu.. Brań 0! i to na całym brzegu jedyna ryba jaka była to leszcz.. na kilkudziesięciu chłopa wyników zero.. woda ciągle dosyc wysoka, ale da radę spokojnie łowić tylko dużo ludzi i z miejscówką jak zwykle ciężko
  10. A z rozbiciem namiotu na dwa trzy dni nie ma tam problemu??
  11. Sorki za odświeżanie, ale weekend na który planuje wyjazd prawie już się zaczął, więc ponawiam pytanie:) Gdzie na biwak wedkarski? gdzie możńa rozbic namiot? Nie chcę rozbijać się na żadnym polu namiotowym, bo tam ani posiedzieć przy wędkach ani przyjemnie w tłumie "umca łumca " odpoczywąc... Do tej pory byłem na Mietkowie, od strony Chwałowic... brzeg całkiem fajny i do pływania i dołowienia, ale... nie mam pontonu, wiec efekty żadne:( W Proszkowicach ciezko o jakieś miejsce niestety.... a popływać się nie da.. czy jakieś propozycje są? Np w mietkowie gdzie można połowić bez pontonu??? i popływać ?
  12. mackbeth

    Stawy w Białym Kościele

    Witam:) wygląda bardzo zachęcająco:) A cz ktoś się orientuje jak wygląda sprawa z rozbiciem namiotu i dojazdem autem nad wodę?? Bo chciałbym wybrać się na weekend pobiwakować ale i też połowić a "zorganizowane" pole w ośrodku absolutnie nie mnie nie rajcuje:) Pozdrawiam
  13. Szukam miejsca na weekendowy wypad na biwak w promieniu 60-80 km od Wrocka Wymagania: - woda - możliwość wędkowania PZW (nie komercyjne) - możliwość "dzikiego" rozbicia się (znaczy się nie pole namiotowe czy coś...) - tak żeby można było i popływać i połowić... - dojazd autem blisko wody Mietków już znam, i szczególnie bez pontonu nie połowie.... A i trochę głośnej ludności co noc jest... Jakieś inne ciekawe miejsca? Wiem, że jest tu mnóstwo opisów i czytam sukcesywnie, ale chodzi mi o spojrzenie na łowisko bardziej wypoczynkowo - z dziewczyną jadę... a zachęcić do wędkarskich wyjazdów byłoby dobrze ukochaną, to znacznie ułatwi życie pozdrawiam
×