Skocz do zawartości
tokarex pontony
płotka045

Ryby są a nie biorą (jestem początkującym wędkarzem)

19 postów w tym temacie

Witam. Ostatnimi czasy zainteresowałem się ponownie wędkarstwem. Wcześniej co prawda miałem sprzęt (tani, bo tanie, ale był) - haczyki, wędkę, masę różnych pierdółek, ale brakowało mi umiejętności, co skutkowało na tym, że nic nie złapałem. Teraz ponownie naszła mnie ochota na to, aby połowić, ale pojawiają się problemy związane z brakiem umiejętności/doświadczenia. To może najpierw przedstawię swój "sprzęt":

- wędka teleskopowa kupiona za jakieś 30/40 zł

- kołowrotek za cenę około 40 zł

- żyłka główna 0,20-0,30 mm (nie jestem pewny)

- przypon od DRAGON CAMOU 0,14 mm

- haczyk od KAMATSU rozmiar 10 (standardowy na ryby karpiowate (specyficzne sakrzywienie)

- spławiki 0,5/1/2g

Łowię w niedużym zbiorniku wodnym, który jest sporo zarośnięty przez roślinność wodną - lilie, trawa itd. Głębokość średnio oscyluje w okolicach 1/1,5m.

Problem polega na tym, że nie mogę złowić żadnych ryb! Przy brzegu pływają ukleje, małe płotki, może i leszcze, a nawet i zdarzają się większe okazy, które aż pluskają wodą, gdy wypłyną złapać owada, który pływa po powierzchni. Poczytałem trochę na necie o sposobie łowienia małych i średnich ryb, bo tylko na takie liczę - nie chcę bawić się w łowienie większych okazów, bo raz - za słaby sprzęt, a dwa - duże ryby się trudniej łowi. Zrobiłem zanętę na płoć (lub uniwersalną, nie pamiętam), na którą składają się:

-płatki owsiane

- wiórki kokosowe

- bułka tarta

- woda po kukurydzy (kiedy formuję kulki do rzucania)

- ziemia z brzegu zbiornika do barwienia zanęty

Po rzuceniu jej na wodę (pół metra od brzegu), pojawiają się ukleje i wcześniej wspomniane małe płotki lub coś podobnego. Rybki jedzą zanętę, którą co chwilę wrzucam w niewielkich ilościach. Kiedy wrzucę haczyk z robalem/kukurydzą do wody, to rybki nie zwracają na to uwagi, a nawet omijają haczyk (pewnie za gruba żyłka główna, ale mniejsza z tym na razie). Nie chodzi o wielkość haczyka, bo 10 to malutki haczyk. Odpowiedni na płotki, które mam zamiar łowić (10-12 cm). Dodam jeszcze, że stosuję haczyki bez zadzioru (zadzior spiłowałem pilnikiem), ponieważ nie chcę aż tak ranić ryby, kiedy to np. haczyk utknie jej głęboko, a z racji tego, że nie dysponuję "wyciągaczem haczyków", ryba zdechnie lub będę musiał ją zabić.

Czasami zdarzają się lekkie drgania spławika, widzę jak wokół niego tworzy się "okrągła fala", która jak myślę, pokazuje, że znajduje się tam ryba, jednak są to słabe "brania" i nic nie łapię.

Czy moglibyście mi wytłumaczyć, jak mogę zwiększyć liczbę złowionych ryb? Już nawet z tej jednej na 30 min./1 godzinę byłbym zadowolony.

Do łowienia przy brzegu (do 3,5m od brzegu) używam spławika 0,5g, ciężarek 0,3/0,6g(nie wiem jaki to, muszę kupić nowe), przypon 15 cm oraz jak już wspomniałem białych robaków i kukurydzy.

Moglibyście mi wysłać schemat lub opisać prosty zestaw spławikowy na bliski i płytki brzeg zbiornika z wodą stojącą? Nie chcę za bardzo łowić daleko (na środku zbiornika np.), ponieważ dużych ryb i tak nie złapię, a te mniejsze częściej żerują przy brzegu niż dalej.

Możecie jeszcze powiedzieć co mam kupić (ale nie przesadzajcie, nie chcę wydać 1000 zł na dodatki, czy tam żyłki), aby lepiej się łowiło. Od razu mówię, że nie chcę zmieniać wędziska, bo mam do niego sentyment i ogólnie się do niego przyzwyczaiłem.

Czekam na odpowiedzi :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na sandacze   Dragpm

Zmien żyłkę na cieńszą np 0,16-0,18mm cos lepszej firmy np dragon cenowo do 20 zl ale lepiej kupic cos porządnego, haczyki rozmiar 12-14. Skoro chcesz łowić mniejsze ryby nęć białym robakiem/pinką wymieszanym z zanętą a zestaw rzucaj tak aby haczyk był na dnie. Sam osobiście używam żyłki 0,18mm haczyk nr 14 i czasem okolo 30cm przypon 0,14mm ale czasem lowie bez przypomu no i do tego splawik wagler 1/2 gram np ostatnio zerwalem sporego karpia okolo 50cm na taki zestaw na delikatnej wedce, ale sporo ryb od ploci po karpie lapie najczesciej w wymiarze 30-35cm. Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Elast93 dobrze radzi.

Zejdź z grubością żyłki głównej do 0,16-0,18, przypon 0,12, haczyk 12-14.

Rób jak najmniejsze oczka na łączeniu przyponu z żyłką główną.

Maskuj się nad wodą. Jeśli ty widzisz ryby to one Ciebie tym bardziej. Tym najmniejszym to nie przeszkadza ale tym większym już tak! Łowienie przy samym brzegu wymaga bardzo cichego podejścia i zachowania.

Wygruntuj łowisko i postaw przynętę 20 cm nad dnem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dlaczego akurat 20cm nad dnem? Myślałem, że ryby pokroju płotki najlepiej biorą właśnie z samego dna.

Pisałeś, że zbiornik jest zarośnięty więc w takim wypadku lepiej tą przynętę umieścić nad dnem. Unikniesz zaczepów a przynęta będzie łatwiejsza do zlokalizowania przez ryby. Zrób tak jak Ci napisaliśmy a wielce prawdopodobne, że efekty pojawią się od razu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jest zarośnięty głównie liliami wodnymi.

Tam, gdzie łowię, a właściwie to zarzucam zestaw, woda jest czysta, tj. bez żadnych, roślin, czy traw. Pewnie na samym dnie (0,5/1/1,5m) jest jakaś roślinność, ale na pewno nie tak duża, aby ryba jej nie zauważyła (tak myślę, patrząc na obszar, w którym łowię :) ).

Panowie. Kolejne moje pytanie dotyczy zacinania. Jak to dobrze robić? Miałem dzisiaj sytuacje, że spławik cały się zanurzył na sekundę, a ja może zbyt późno lub po prostu źle zaciąłem rybę i po wyciągnięciu nic nie było, oprócz robaka, który zachował się na haczyku cały.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jak to dobrze robić? Miałem dzisiaj sytuacje, że spławik cały się zanurzył na sekundę, a ja może zbyt późno lub po prostu źle zaciąłem rybę i po wyciągnięciu nic nie było, oprócz robaka, który zachował się na haczyku cały.

Jak to dobrze robić? Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć! Najważniejsze jest to, żeby zacinać w tępo a nie w końcowej fazie brania. Nie przejmuj się jeśli będziesz miał puste brania - to się zdarza.

Jest wiele wytłumaczeń sytuacji o której piszesz ale zobaczysz, że sam po pewnym czasie wyrobisz w sobie odpowiednie zachowania. Godzina na rybach jest lepsza niż cały dzień na forum. Połamania!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sam musisz nauczyć się odróżniać brania i decydować kiedy warto zacinać. To przychodzi z czasem spędzonym nad wodą. Sam zobaczysz że czasami ryba bawi się przynętą i spławik podskakuje na fali, innym razem holuje albo błyskawicznie wciąga pod wodę.

Jeśli dalej nie możesz nic zaciąć żmień haczyk na inny model, mniejszy lub większy rozmiar. Załóż krótszy lub dłuższy przypon, może cieńszy? Spławik wymień na mniejszy lub większy, czasami pomaga inny model. Sprawdź jak jest rozłożone obiążenie

Kombinuj tak długo aż znajdziesz rozwiązanie i nie przeraź się listą którą wymieniłem, to tylko możliwe przyczyny od których warto zacząć szukanie rozwiązania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cóż, nigdy nie robię specjalnej zanęty dla takich ryb jak płoć, ukleja czy wzdręga. Zazwyczaj dla takich ryb wystarczy zarzucić... zwykłą kromkę starego chleba. Po czasie ryby same przypływają i rzucają się na chleb jak szalone. ;) Wydaje mi się, że dla tak małych ryb możesz mieć ciut za ciężki spławik, gdyż sama miałam ostatnio podobny problem. Mój spławik 0,3g złamał mi się przez zahaczenie o trzciny, przez co awaryjnie musiałam przejść do 2 razy cięższego. Efekt? Prawie żadnych ryb, branie było ledwo widoczne. Po zakupie 0,4 (chciałam podobny wyglądem do starego, a taki był niestety najlżejszy) wszystko wróciło do normy.

Pisałeś, że masz haczyk 10. Sama stosuję 8, ale taki nieco bardziej wydłużony. Rybie ciężej jest go połknąć, a i wyciąganie jest łatwiejsze. Jeśli ktoś umie wędkować, to i tani sprzęt nie ma znaczenia. Wiem, co mówię. ;) Pozdrawiam i udanych łowów życzę!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Pisałeś, że masz haczyk 10. Sama stosuję 8, ale taki nieco bardziej wydłużony. Rybie ciężej jest go połknąć, a i wyciąganie jest łatwiejsze. Jeśli ktoś umie wędkować, to i tani sprzęt nie ma znaczenia. Wiem, co mówię. ;) Pozdrawiam i udanych łowów życzę!

Mogłabyś napisać coś więcej o haczykach których używasz? Sam opis niewiele pomoże, przydałby się model i opis do jakich przynęt używasz. Myślę że udałoby się dzięki temu uda się rozwinąć temat w kierunku ciekawym dla autora.

Ryby z całą pewnością nie biorą na metki z cenami, co do tego nie ma wątpliwości :wink:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 28/01/2016o11:54, toei napisał:

dla czego te pozłacane?

Bo innych w sklepie nie było i autor nie ma porównania. 

Kolor haczyka dobiera się do przynęty. Kukurydza prezentuje się lepiej na złotym a do czerwonego robaka będzie zbyt błyszczący i może odstraszać ryby. 

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 11.01.2016 o 08:04, Szymon507 napisał:

Ja używam haczyków 8-10, żyłki 0,16 mm, i jakoś nie ma sposobu by nic nie brało. Najlepsze jednak z haczyków są te pozłacane.

Ty piszesz te głupoty o tych haczykach i tej żyłce 0,16 mm  w różnych wpisach przez "kopiuj/wklej" :-) A iloma wiadrami kartofli nęcisz? :-) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
dragon

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz