Skocz do zawartości
niki

Zanęta własnej roboty

5 postów w tym temacie

Witam

Zazwyczaj  przed wyjazdem na ryby kupowałem gotową zanętę bo było to wygodne  ale dwa lata temu postanowiłem sam od początku do końca  robić własne mieszanki . W zimowe miesiące zbieram i susze pieczywo dodaje do niego płatki owsiane i inne dodatki i dopiero przed wyjazdem na ryby łaczę to z  ukierunkowaną zanętą na konkretne ryby. Czy ktoś z kolegów też robi własne mieszanki i możę się podzielić swojmi spostrzeżeniami i uwagami  Powiem tylko że taka ekonomiczna ząnęta daje mase frajdy można eksperymentować z dodatkami  zapachami itd...  Przepraszam  temat wylądował nie w tym dziale  co chciałem  proszę admina o korekte:D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na pstrąga   Dragpm

Witam. Ja też stosuje własne zanęty. Tak jak mówisz niki dużo zabawy i możliwość komponowania. A jak zanęta zadziała w łowisku dużo satysfakcji. 

Składniki dokładnie podobne suszone pieczywo mielone, płatki owsiane, płatki kukurydziane mielone, jakiś element zapachowy, robaki. I tu muszą wyprubować jokersa. Ciekawe czy dostane w wędkarskim w okolicy. I łączenie składników pod daną zasiadkę. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kiedyś stosowałem swoje - dużo roboty, nauki, kombinowania, a przede wszystkim czasu.

Z tego co pamiętam szybkie i w miarę tanie  rozwiązania :

- pieczywko prażone przypalone - piekarnia, stanowisko ze sprzedażą pieczywa - pozyskiwałem okruchy z krojenia chleba - trzeba się do sprzedawczyni uśmiechnąć , żeby odkładała - bardzo fajna sprawa i w nieograniczonych ilościach koszty - jakaś czekolada raz w miesiącu :)

- kasza kukurydziana - paczka około 2 zł pewnie teraz - do wrzątku w garnku z 7 litrów wsypuje się paczkę kaszy kuku i rano ma się bryłę kaszy z 5 kg - świetny wypełniacz na rzeki.

 - kiedyś prażyłem i mieliłem konopie i siemie lniane - teraz ok 7 - 9 zł za kg + trzeba kupić młynek do kawy żeby rozdrobnić, - dla porównania 200 g w sklepie kosztuje podobnie 7 zł.

- dafnie suszone - "rozwielitki" łapałem w rajstope i suszyłem - wg mnie mega dodatek do zanęty - nie wiem czy jest w sprzedaży i użyciu, ja to przysposobiłem z akwarystyki- było oczko na działkach gdzie w godzinę z 10 kg się łapało, po wysuszeniu kurczyło się to do nie wiem 200 gr    

- z zielarskiego ziele nostrzyka, kolendra, kłącze tataraku, kilka innych zapachów

- mleko w proszku, pewnie teraz drogie, mąka - robi chmurkę.

- kasza perłowa - tania, grubsza łatwa w przygotowaniu, bardzo się mi sprawdzała na Leszcze

+ zawsze w plecaku trochę mąki, bułki tartej i płatków owsianych - do sklejenia/rozluźnienia zanęty.

 

 

 

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość

a idź pan ja kupuje zanętę w zaprzyjaźnionym sklepie bardzo dobra sprowadzana z USA

próbowałem kiedyś zrobić własną mieszaninę jednorodną ale coś mi nie wyszło i ryby w całym jeziorze pozdychały takie jaja

nie ufam polskiej zanęcie pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O ‎2017‎-‎02‎-‎10 o 00:15, mikwed1 napisał:

Kiedyś stosowałem swoje - dużo roboty, nauki, kombinowania, a przede wszystkim czasu.

Z tego co pamiętam szybkie i w miarę tanie  rozwiązania :

- pieczywko prażone przypalone - piekarnia, stanowisko ze sprzedażą pieczywa - pozyskiwałem okruchy z krojenia chleba - trzeba się do sprzedawczyni uśmiechnąć , żeby odkładała - bardzo fajna sprawa i w nieograniczonych ilościach koszty - jakaś czekolada raz w miesiącu :)

- kasza kukurydziana - paczka około 2 zł pewnie teraz - do wrzątku w garnku z 7 litrów wsypuje się paczkę kaszy kuku i rano ma się bryłę kaszy z 5 kg - świetny wypełniacz na rzeki.

 - kiedyś prażyłem i mieliłem konopie i siemie lniane - teraz ok 7 - 9 zł za kg + trzeba kupić młynek do kawy żeby rozdrobnić, - dla porównania 200 g w sklepie kosztuje podobnie 7 zł.

- dafnie suszone - "rozwielitki" łapałem w rajstope i suszyłem - wg mnie mega dodatek do zanęty - nie wiem czy jest w sprzedaży i użyciu, ja to przysposobiłem z akwarystyki- było oczko na działkach gdzie w godzinę z 10 kg się łapało, po wysuszeniu kurczyło się to do nie wiem 200 gr    

- z zielarskiego ziele nostrzyka, kolendra, kłącze tataraku, kilka innych zapachów

- mleko w proszku, pewnie teraz drogie, mąka - robi chmurkę.

- kasza perłowa - tania, grubsza łatwa w przygotowaniu, bardzo się mi sprawdzała na Leszcze

+ zawsze w plecaku trochę mąki, bułki tartej i płatków owsianych - do sklejenia/rozluźnienia zanęty.

 

 

 

swego czasu też się "katowałem" robieniem własnych zanęt z racji tego że robiłem w vendingu tak że do czekolady i mleku w proszku mogłem górki sypać ( kurna nie wpadło mi do łba żeby użyć barszczu 😉) ale według dawnych porad wiadomości wędkarskich korzystałem z odchodów gołębi , dawne czasy i jakoś szału nie było , tak samo po latach zajarzyłem że sprzedawany szafran do ciasta , pęczaku itd to był proszek z kamizelek ratunkowych . Dzięki Bogu dożyliśmy takich czasów że zanęt , komponentów i dodatków jest tyle że teraz jest dopiero pole do popisu 😁 Amen

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz