Skocz do zawartości
Eldorado najtańszy sklep wędkarski w sieci     przynęty na sandacza
artech

Street Fishing Extreme 2017

26 postów w tym temacie

Witam 

W tym roku także organizowane są zawody z cyklu Street Fishing Extreme. Tym razem, stety albo niestety - to się jeszcze okaże, cykl składa się tylko z trzech imprez. Pierwsza, tak jak w tamtym roku, jest Bydgoszcz i to już 13 maja (już można się zapisywać https://bydgoszcz2017.evenea.pl/ )

Następna planowana jest Warszawa nocą, czyli łowienie będzie od zmierzchu do świtu. Zawody warszawskie planowane są na lipiec lub sierpień.

Ostatnią imprezą i swoistą wisienką na torcie będą zawody Wrocław 24h. planowane na pierwszą połowę września.

Więcej informacji na fejsie  https://www.facebook.com/streetfishingpl/?fref=ts 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na sandacza   Dragpm

Raczej słabo, z naszej ekipy wszyscy się wypieli,  z mojej strony niesmak pozostał po zeszłym roku. Może za rok. 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mam wrażenie, że impreza zrobiła się mocno skomercjalizowana. W poprzedniej wrocławskiej edycji dało się to odczuć. W obecnych, obfitość nagród wystarczająco oślepi uczestników. Wiadoma rzecz, by utrzymać frekwencję trzeba podnosić poziom i wartość suwenirów. To już pierwszy powód do kombinatorstwa. Trzeba przed imprezą poważnie się zastanowić. Uczestniczę bo:
 - Chcę spotkać się z kolegami z Polski i z zagranicy i cieszyć się z wspólnego wędkowania.
- Chcę, aby impreza się zwróciła i mocno liczę na nagrody.
Prawdopodobnie, to nie był jedyny zgrzyt poprzednich edycji, bo nasz kolega w kategorii "największy złowiony okaz nocą" powinien zostać nagrodzony. Okazało się, że wędka powędrowała w inne ręce. Przez skromność nie podejmował tematu. Ale koledzy wypomnieli organizatorowi, że zostały złamane ustalenia. "Błąd" naprawiono, kwas pozostał. Więcej nie będę komentował, bo impreza fajna, jeżeli z tyłu głowy nie dynda ewentualna nagroda za wyniki. Może za rok?:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Za rok może wystartuje😜 

Jak Budek startuje przyjdę mu pokibicować. 

Przy okazji zobaczę jak ma się tego roczna atmosfera imprezy. 

Jeszcze mam kilka dni może palma odbije i... 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cześć! Ja w tym roku startuję. Na nagrody nie liczę, za wyjątkiem gwarantowanych a formuła zawodów mi się podoba więc czemu nie.

 

Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cześć

Miałem do wyboru, SF albo trzydniowy wyjazd pod koniec września na sandacze. Szczęścia na zawodach nie doświadczam więc wybrałem drugą opcję ;) Powodzenia, może za rok?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Fajnie ze nie będę sam 😂A co jeśli złowiłem rybę a w okolicy nie ma nikogo żeby użyczył mi karty startowej do zdjęcia bo musza być dwie. A po drugie startuje  sam bez żadnych znajomych partnerów i kolegów co w takim przypadku ? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Budek startuje z tobą PPu, Przemek to dobra partia startuje któryś raz, zna teren wiec najlepiej dla was jak będziecie w zasiegu wzroku i pod tel. I macie karty załatwione ☺ 

Nie przypominam sobie żeby ktoś z łowiących odmówił użyczenia karty. 

Jeśli chodzi o atmosferę w śród uczestników to do tych czas było fajnie i z każdym napotkanym swirem ze strita można było pogadać. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 5.09.2017 o 10:58, Booryss napisał:

 

Jeszcze mam kilka dni może palma odbije i... 

 

Ty lepiej na San odkładaj... Akurat na opłaty 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
12 godzin temu, Odys80 napisał:

Ty lepiej na San odkładaj... Akurat na opłaty 

Jak to? To nie załatwileś żadnego sponsora? Żadnych opłat za free? Patyków na testy? Eee to ja nie jade 😜

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja bym zapunktował przynajmniej okoniami. Na "Kępie Mieszczańskiej" sporo brań i większe klocki się pokazują. Puszczona woda i rybka jakby ruchliwsza.

WP_20170909_14_02_18_Pro.thumb.jpg.d411834d9df0578fe00d3e65f8be4983.jpg

Spadam i robię Wam miejsce;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W tym tygodniu okonie brały jak głupie, wczoraj kilka ładnych grubasków połowiłem. Maja dziś chłopaki patelnie, ciekawe czy to przełoży się na wyniki, dziś na kanale do 11.30 ryba była aktywna później ucichło, może w nocy...na kanale tłok od rana

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

tlok od rana? prawie cały dzień spędziłem od switu  i oprócz kilku grunciarzy nie widziałem nikogo

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Chłopaki się nie chwalą, pewnie odsypiają tego roczną edycję strita. Organizacja zawodów sobie z kawą nie radzi kolejny raz, przy zawodach 24h musieli się sami martwić o gorące napoje zamiast łowić. Mimo to Budek 4 a Ppu88 11 na 135 typa bardzo dobre wyniki 👏

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

no to odespałem  jednak spanie w ciepłym łóżku nie umywa się do mokrej zimnej trawy. 

Moze od początku zaczęliśmy od 15godz razem z Ppu88 Na początek postanowiliśmy złowić okonie wymiar który nas interesował to od 20 w górę. Między czasie zaliczam obcinke szczupłego. Okonie niezbyt gryzły wiec troszkę się męczyliśmy. Około 19 może 20 spotkaliśmy się z booryss'em chwila gatki i jazda dalej. Około 21 byliśmy na powodziowym. 10 min przerwy na jakies jedzenie i machamy dalej. W pierwszych kilku rzutach trafiam jazia 41cm wiec myślimy będzie fajnie połowimy 😁 Kanał przeszliśmy 4 razy od jazu do pierwszego mostu  (siatka na dnie) w nocy Ppu88 trafia godnego klenia na boleniówke 44 cm później ja bolka 42 cm wiec brakło 3 cm do wymiaru street fishing. Około 3.30 rano mamy kryzys zmęczenia i postanawiamy odpocząć chwile wiec łowilismy na kucaka odkładamy wędki i bach na plecy jak żówie w mokrej zimnej trawie było mało wygodnie i po jakiś 30 min decyzja na powrót do miasta tam napewno jest ciepła kawa i coś na ząb. Byliśmy zmarznięci i mokrzy. Około 6 rano meldujemy się w biurze street fishing mówię do Ppu88 ze oddam wędkę za kubek kawy i co nie ma kawy bo agregat nie pociągnie czy coś w tym stylu 😳Myślimy trudno ogień na Orlen i z Orlenu na Odrę przy moście Sikorskiego. Ja łowie tam bolka 46cm i mam nadzieje na drugiego ale szybko przestały jeść. Kierujemy się w górę rzeki i nic cisza jak makiem zasiał. Przy moście Sikorskiego widzimy ataki bolka wiec ja próbuje i Ppu88 tez łowy na powierzchniowe wobki boleniowe i zaliczamy kilka pustych bran. Byliśmy już bardzo zmęczeni i kierujemy się w okolice biura zawodów aby już nie łazić. Mieliśmy tam polepszyc wynik okonia i plan się udał Ppu88 dołowił okonia a później sobie podmieniła na większe a ja kombinowałem z kolorem i dostałem klenia 36cm. Później skupiłem się na większych przynętach gumowych i nic. Jak bym łowił normalnie czyli kajtek 2" i złowił okonia 23 cm stał bym na pudle 🙈

Podsumowując sama impreza fajna. Z każdym można spokojnie pogadać. Dużo zawodników trochę ponosiło i łowili w niedozwolonych miejscach chodzi o jazy i budowle hydro. 

Czego brakowało na imprezie od organizatora:

- coś do picia (woda) nawet w niedziele po posiłku nie było czym popić 

- ciepłe napoje (kawa, herbata)

- uzgodnienie przed imprezą ze strażą rybacką gdzie można a gdzie nie i naniesienie tego na mapie

- wydaje mi się że na start każdy powinien dostać "bułkę z serem" i 0,5l wody mineralnej

ogolnie polecam wszystkim bo impreza bardzo fajna wiadomo ze zawsze znajdzie się ktoś kto będzie narzekał 😂 Ale podstawowe rzeczy powinny być.

A i złotym środkiem na ryby był kajtek 2" i główka 4 gramy nie mniej nie więcej kolory przy tej kombinacji nie miały znaczenia. 

 

  • Upvote 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Graty za wynik @Budek i @PPu88!!!

Nr 1  też znam osobiście, więc miło ,że sami swoi w czołówce. Jak by nie było gospodarze wody:)

Dla organizatora bym proponował połowić 10 godzin w lipcu bez kropli wody. 

To może zrozumie;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 9.09.2017 o 18:09, michalvcf napisał:

tlok od rana? prawie cały dzień spędziłem od switu  i oprócz kilku grunciarzy nie widziałem nikogo

w okolicach gdzie bawiłem się ja , oprócz Borysa Bacy naliczyłem jeszcze 4. Jak na odcinek 200-300 m to tłok .

Tego dnia jeszcze wybrałem się o 21.30 na Odrę ale już ze spinem. Cel sandacz? Doznałem lekkiego szoku bo siadały same okonie i to grube, jeden mi mało wędki nie połamał :D Łowione na wobler boleniowo/sandaczowy własnej produkcji.

Dawno już nie złowiłem okonia w takich porach (22-23) a teraz całe stadko.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
54 minut temu, Odys80 napisał:

Doznałem lekkiego szoku bo siadały same okonie i to grube, jeden mi mało wędki nie połamał :D 

Odys, Ty już lepiej w tym sezonie nie wychodź na ryby, bo depresji można dostać po Twoich wpisach i zdjęciach...

Siedź w domu, graj w karty, sklejaj modele, czy co tam jeszcze ;)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
9 godzin temu, tom@ha napisał:

Odys, Ty już lepiej w tym sezonie nie wychodź na ryby, bo depresji można dostać po Twoich wpisach i zdjęciach...

Siedź w domu, graj w karty, sklejaj modele, czy co tam jeszcze ;)

 

Spokojnie Odys bierze się do pracy dziś powiedział że nie ma czasu na ryby hahaha

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cześć! Dzięki za gratulacje. Gratuluję @Budek, po 24 godzinach wspólnego łowienia mogę stwierdzić.. spryt, wiedza i zero przypadkowego łowienia. Gość potrafi po prostu łowić i robi to z głową. :)

Budek dokładnie opisał przebieg naszych poczynań, więc wiecie jak to wyglądało. Co mogę dodać.. Okonie brały przez cały tydzień jak oszalałe i sam to sprawdzałem, w trakcie zawodów troszkę się to zmieniło.. Powiem tak, początek zawodów wyglądał obiecująco, im później tym słabiej, na drugi dzień tylko 4g i kitech 2,5" i to dosłownie tylko :D bolenie też droczyły się niesamowicie, bo chlapały się, ale nie współpracowały..

Na powodziowym była szansa fajnie połowić, ale trawska skutecznie to utrudniały. W połączeniu z wyziębieniem i zmęczeniem łapanie zielska potrafi mocno zirytować :) W nocy woda delikatnie się podniosła i przyspieszyła przez co ciężko było wypatrzeć zarośla. Żeby ograniczyć ilość zerwanych przynęt robiłem tak - w nowym miejscu kilka pierwszych rzutów wykonywałem lekko schodzącym smużakiem, jeśli mogłem go zwinąć bez żadnych zaczepów wtedy dopiero zakładałem głębiej schodzące wobki. Metoda działała całkiem ok.

Efekt dało łowienie boleniówkami, chodziły płytko i nie plątały się w zaczepy.

Patenty na spanie na powodziowym.. To trzeba zobaczyć :D My uskutecznialiśmy metodę nazwaną dalej "Na żula" czyli tam gdzie łowisz, odkładasz wędkę kładziesz się i śpisz. Inni uskuteczniali spanie siedząc na kamieniu, na murku, na chodniku bądź w kolektorze burzowym. 15 min snu w takiej sytuacji naprawdę pomaga.

Co do imprezy widzianej moim okiem:

-Ogólnie wrażenia pozytywne :)

-Klimat niepowtarzalny i polecam go każdemu,

-Ludzie świetni, fajnie spotkać w jednym miejscu tyle osób o wspólnej pasji, którą samemu się podziela, wszyscy serdeczni i do pogadania. Dla początkujących ogrom wiedzy do podpatrzenia i podpytania starszych kolegów.

-Super, że pojawili się Panowie z PSR i mogli wytłumaczyć gdzie w końcu można łowić, a gdzie nie. Mogli.. ale tak wytłumaczyli, że dalej nie wiem gdzie można :D większość uczestników podobnie.

-Organizacja..jeden mały minus.. akcja z kawą. Ok, organizatorzy nie dostali przyłącza do prądu i ciągnęli na agregacie. Efekt taki, że ekspres, który był przygotowany nie chciał działać.. Niestety planu B nie było.. może wystarczyłoby zorganizować zwykły czajnik i herbatę (Tesco 24h niedaleko.. czajniki mają i nawet młynki do kawy. Dostępne całą noc) dla przemokniętej i wychłodzonej osoby ciepły napój naprawdę pomaga.. Teraz jak już mi ciepło i sucho to jakoś nie jestem o to zły :) Na plus za to jest posiłek. W poprzednim roku były burgery ze znanego foodtrucka' efekt taki, że na jedzenie czekałem godzinę (spora kolejka) po czym dowiedziałem się od pana kucharza, że mojego zamówienia to on nie ma.. (tu się nie dziwię, bo dania wydawali na podstawie imion a Przemków to tam pewnie kilku biegało) w tym roku super sprawnie, szybko i smacznie. Widać, że organizatorzy uczą się na błędach i reagują w odpowiedni sposób :)

Ogólnie szacunek za organizację

@Budek dzięki za świetne towarzystwo :)

@Booryss Dzięki za pudełeczko z błyskotkami:)

W przyszłym roku też planuję startować i liczę na więcej Haczyków w rywalizacji ;)

 

 

  • Upvote 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Panowie gratuluje wyników.  Trochę mnie zasmuciliście informacją o braku mapki bo liczyłem na takową. Mogło by to w końcu jednoznacznie rozwiązać kwestię wrocławskiego węzła wodnego jako budowli hydrotechnicznej ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz