Skocz do zawartości
studiuj rybactwo     wędki Major Craft
bungar

Łowienie na pellet

8 postów w tym temacie

Witam wszystkich,

chciałbym się dowiedzieć jak łowić na pellet, przy zestawie z koszyczkiem i drgającą szczytówką. Nigdy nie łowiłem na pellet ani kulki. Mam prosty zestaw, rurka antysplątaniowa z koszyczkiem, i przypon z haczykiem, na haczyku kukurydza, robaki, itp. Ale chciałbym spróbować jako przynęty pellet, jednak nie wiem jak go założyć. Widziałem w sklepie pellet haczykowy np. coś takiego http://www.lorpio.pl/users/236/422/medium/hook-baits-pellet-krill-60.jpg   Czy coś takiego da się nałożyć normalnie na haczyk, np. jak kukurydze, czy trzeba raczej zrobić jakiś włos (jak to zrobić). Z góry dzięki wszystkim za pomoc ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na lód   Dragpm

Pelet dzieli się na zanętowy-bez dziurki i haczykowy. Dodatkowo może być miękki i twardy. 

Przetestowałem wszystkie warianty. Nie lubię miękkiego bo ciężko założyć bez uszkodzenia, na 3-4 zepsute jeden się uda zaczepić ale przy pierwszym braniu zawsze spadnie. 

Taki bez dziurki zakładasz na gumkę peletową, nie bawisz się w żadne włosy tylko małe oczko na haczyk a w duże wkładasz pelet. Są tez gumki z jednym oczkiem , zakładasz wówczas na pelet i od razu na hak. Pomocny do tego jest odpowiedni przyrząd rozciągający. Pelet z dziurką zakładasz tez na gumce lub na włosie tak jak przy łowieniu karpi lub "na metodę "

Jak zrobić włos to poszukaj na youtube jest mnóstwo pomocnych filmików. 

Zobacz przykładowe linki

http://allegro.pl/gumki-mikado-do-peletu-natural-5mm-extra-heavy-50s-i7207671731.html

http://allegro.pl/mikado-narzedzie-szczypce-do-gumek-pelletu-peletu-i7287363603.html

http://allegro.pl/action-bait-band-adapter-large-do-peletu-8-10-mm-i6542093183.html

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dzięki za odpowiedź będę próbował powoli wszytskiego. A mam takie pytanie czy na pellet można łowić na rzece np. Wiśle (kilka razy w sezonie jestem), czy raczej pellet przeznaczony jest na jeziora, zbiorniki ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czesc ja lowie na pelet twardy bez dziurki i dlatego uzywam wiertla. Grawerarka albo wkretara jest tu pomocna:) i wtedy zakladam go na wlosa . Pamietaj ze nie mozna sie peletu zniechecac bo nie zawsze brania sa. "Odrazu" Wazne tym peletem podnecic pare dni, zrobic fajna paste peletowa i wtedy efekty murowane. Zacznij od drobnego peletu rybnego np. 12mm ktory jest super i do necenia i do pasty i do wlosa . 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pelet to nic innego jak swoboda w doborze strategii na łowisko, zależna jedynie od twojej wyobraźni. Ograniczając się do standardowych przynęt naturalnych, trafisz na sytuacje, zmuszające do wycofania się. 

Pellet i kulki to całe spektrum cech brakujących, które możesz wykorzystać:

1. Kolor - ostatnio krwisto czerwony otworzył mi drogę do linów, o których istnieniu w łowisku nie miałem pojęcia. 

2. Smak - wanilia, ananas, itp. Ciężko znaleźć wśród przynęt "naturalnych" a może być to klucz do sukcesu. 

3. Pływalność - muł i roślinność na dnie i twój robak czy kukurydza lądują na beztroskich wakacjach pod wodą. Pellet pływający (pop up) daje szansę się wybić. 

4. Trwałość - wiele pelletów, kulek trzyma się zestawów na tyle, że po himerycznym szarpnięciu nie martwimy się, czy zestaw jest pusty na dnie. 

5. Rozmiar - masz precyzję w doborze wielkości, co pozwala zrobić selekcję, gdy nie chcesz drobnicy. 

To tylko kilka cech na szybko przychodzących do głowy. 

Biorąc po uwagę strategię nęcenia, to pewnie można byłoby kilka stron tekstu jeszcze wyprodukować :)

Ogólnie, jak chcesz spróbować pelletów, jako podobny amator, który od niedawna się tym bawi, polecam zapoznać się z technikami zakładania i kolejnymi zagadnieniami. 

Filmy Tomasza Horemskiego trochę mnie inspirowały. Obecnie bawię się we własne eksperymenty i to jest najprzyjemniejsze. 

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
W dniu 9.05.2018 o 15:02, ESSOX napisał:

Pelet dzieli się na zanętowy-bez dziurki i haczykowy. Dodatkowo może być miękki i twardy. 

Przetestowałem wszystkie warianty. Nie lubię miękkiego bo ciężko założyć bez uszkodzenia, na 3-4 zepsute jeden się uda zaczepić ale przy pierwszym braniu zawsze spadnie. 

Taki bez dziurki zakładasz na gumkę peletową, nie bawisz się w żadne włosy tylko małe oczko na haczyk a w duże wkładasz pelet. Są tez gumki z jednym oczkiem , zakładasz wówczas na pelet i od razu na hak. Pomocny do tego jest odpowiedni przyrząd rozciągający. Pelet z dziurką zakładasz tez na gumce lub na włosie tak jak przy łowieniu karpi lub "na metodę "

Jak zrobić włos to poszukaj na youtube jest mnóstwo pomocnych filmików. 

Zobacz przykładowe linki

http://allegro.pl/gumki-mikado-do-peletu-natural-5mm-extra-heavy-50s-i7207671731.html

http://allegro.pl/mikado-narzedzie-szczypce-do-gumek-pelletu-peletu-i7287363603.html

http://allegro.pl/action-bait-band-adapter-large-do-peletu-8-10-mm-i6542093183.html

Ja jakoś nie jestem przekonany do takich gumek zakładanych  bezpośrednio na haczyk.Wole używać włosa.

Po coś  w końcu tą metodę włosową wynaleziono.

Po to aby odsunąć przynętę od haczyka i aby przynęta nie była na sztywno z hakiem połączona .

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A mam jesczze jedno pytanie. Jakie macie sposoby, żeby zarzucać w to samo miejsce ? Przyznam, że jeszcze mam problem, żeby dokładnie rzucać w miarę to samo miejsce, a jak wiadomo przy łowienie na koszyczek jest to dośc istotne. Wyczytałem kilka sposobów  m in. klipsa na kołowrotku, chcociaż do tego jestem niezbyt przekonany, gdyż wydaje mi się, że mógłbym urwać zestaw, tymbardziej, że klipsy nie wyglądają na zbyt mocne. Można, też zaznaczac odległośc markerem, czy np taśmą malarską, jednak do tych sposobów pasowało by już mniej więcej rzucać w określone miejsce i korygaowac ewentualne błędy. Jest też sposób z detką lub rrecepturką (nie wiem dokłądnie jak ma wyglądac stopowanie tą recepturką). Może ma ktoś jesczze jakieś sposoby, lub poleci coś z tych co wymieniłem. Jak wiadomo trening czyli mistrza, ale na poczaku trzeba jakoś to wspomóc ;) Z góry dzięki !

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cześć. Zerknij na filmy poniżej. Jest to podstawa, ogólne "zasady", bo i tak każdy z czasem wyrabia sobie swoje własne.

 

Inny klips gumką.

6314703_20161009_101822.jpg 6314706_20161009_101846.jpg 6314699_20161009_101706.jpg

 

Od siebie tylko dodam, że aby po opadnięciu podajnika i ułożeniu wędki na podpórkach, mieć na żyłce trochę luzu, który nawijamy na kołowrotek i naprężamy szczytówkę, odchylam wędkę do poziomu, równolegle do brzegu, w kierunku podpórki.

Czyli:

  • zamach (wędka prawie poziomo do momenty, gdy podajnik dolatuje do wody)
  • podniesienie wędki do pionu, aby zamortyzować naprężenie zaklipowanej żyłki
  • żyłka na kołowrotku dochodzi do klipsa i napręża się; wędka samoczynnie  opada do prawie poziomu i moment później podnosi
  • teraz zamykam kabłąk kołowrotka i odchylam wędkę w bok (lewo/prawo w kierunku podpórki) do poziomu, równolegle do brzegu
  • kładę wędkę na podpórce i po zatopieniu żyłki trochę ją napinam zwijając kołowrotkiem
  • od tej pory nie wolno już przesunąć podajnika manewrując wędką lub żyłką, bo zanęta może się z podajnika na dnie rozsypać

Nie martwię się tym, że nie trafiłem dokładnie w punkt. Jak rzucę do 50 cm w lewo lub w prawo, to jest OK.

Jeśli podczas ściągania podajnika czuję na początku nieco większy opór a potem luz, to podajnik trafia w głęboki muł. Zmieniam podajnik na lżejszy, lub szukam innego, mniej zamulonego miejsca (jeśli łowisko na to pozwala).

Jeśli podczas ściągania podajnika czuję na początku, że podajnik zaczepia się o coś (opór, luz, znowu opór i luz, itd.), a po wyciągnięciu na podajniku jest zielsko, to też szukam innego, czystego dna. Trafiłem na mocno zarośnięte dno. Podajnik zaplątuje się w zielsko i może opaść "do góry nogami" (zanętą do dna).

Jeśli podczas powolnego ściągania podajnika (podajnik ciągnę po dnie) czuję brak oporów na wędce, a moment przedtem były opory, to zatrzymuję ściąganie i klipuję żyłkę w nowym miejscu. Prawdopodobnie podajnik trafił na czyste dno i warto w tym miejscu spróbować łowić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz