Skocz do zawartości
Miras

Łowienie z gruntu na dużych odległościach na wodzie stojącej

12 postów w tym temacie

Mam pytanie dotyczące łowienia z gruntu (feederem?) na wodzie stojącej na dystansach powyżej 100m. Łowisko to duże jezioro typu rynnowego. Moje założenia wyglądają następująco, jeśli się mylę to mnie poprawcie:

1. Feeder 4,20 c.w. 140 g. akcja szczytowa

2. Kołowrotek z dużą szpulą (6000)

3. Plecionka (0,22 :?:)

4. Ciężarek/koszyczek 120/140g.

Jak ustawiać wędkę? Poziomo, czy tak jak na rzekę? Jaką szczytkówkę wybrać, najtwardszą? Czy elektroniczny sygnalizator zda egzamin przy takich odległościach? Co jeszcze warto wiedzieć i na co zwracać uwagę?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na pstrąga   Dragpm

Rzuty na odlegości powyżej 100 metrów feederem czarno widzę ze względu na rodzaj przelotek stosowanych w tego rodzaju wędziskach..Raczej zainteresuj się kijem typowo karpiowym,3.90/3lbs.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Raczej zylka 0,22 i koszyczki 30-40g.Taki zestaw mi sie sprawdza.Plecionka stawia większy opór na przelotkach.

żyłka ma sporą rozciągliwość 30% i więcej, z tej odległości szczytówka nie pokazywała by słabszych brań, pomijając już spore opóźnienie... a koszyczek 40g to jednak zbyt mało

Jeśli nie chcesz łowić karpiówką...a Twoim celem mają być leszcze, krąpie, karpiki itp.

Miras, Da się łowić feederem i prawie wszystko się zgadza; mocny kij 4,2m, kołowrotek ze szpulą o dużej średnicy, ciężki koszyczek typu speed,...100g. do tego plecionka 0,12 -014 max {i to lepiej z tych bardziej okrągłych} dla większego bezpieczeństwa przy wyrzucie {można dać jeszcze kawałek grubej żyłki tak z dwie długości kija jako "strzałówkę" by wychwyciła przeciążenia podczas wyrzutu} kij ustawiony klasycznie 100-110 stopni względem zestawu.

Miras, jak chcesz ...mam gdzieś w gazecie artykuł, na temat łowienia feederem na ekstremalnych odległościach, postaram się ciągu najbliższych dni odszukać i zeskanować i wtedy odezwę się do Ciebie na PV

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miras, łowienie na większej odległości było jednym z powodów, dla których kupiłem heavy feedera.

Lubię łowić na jednym z jezior, przez które biegnie głęboka rynna w odległości 80+ metrów od brzegu, gdzie bardzo ładnie żeruje duża płoć i piękny złoty leszcz.

Zwykłym feederem do 100g, długości 3.6m dorzucałem tam z ogromnym wysiłkiem, raz na kilka prób. Heavy feederem trafiam w wybrany punkt regularnie. I wcale nie stosuję mega ciężkiego koszyka, sprawdza mi się 40g koszyk o trójkątnym kształcie. Skróciłem tylko fabryczny troczek pomiędzy koszykiem a rurką do solidnej, aczkolwiek krótkiej agrafki z kętlikiem, przez to zestaw stał się bardziej zwarty.

Obserwując lot takiego zestawu zauważyłem, że na tym dłuższym troczku koszyk mocno wyprzedza zestaw i wpada w jakiś ruch obrotowy czy "turbulencje".

Równie dobrze wychodzą mi rzuty z koszykiem do metody, 40g plus zanęta.

Co do żyłki i plecionki, na heavy feederze mam akurat żyłkę Daiwy i faktem jest jak pisał Unises, brania z dużej odległości, są gorzej sygnalizowane, nie mniej na tyle wyraźnie, że rzadko miewam puste zacięcia.

Na lżejszym feederze mam plecionkę Sufixa, wszystko ok, tylko ten szum na przelotkach jest dla mnie nie do zniesienia, albo znajdę plecionkę, która mniej hałasuje w tych małych oczkach, albo zamienię ją na żyłkę.

Co do kołowrotka, na początku sprawdzałem maszynki w rozmiarze 3-4tys ze standardową szpulą, które miałem. Później wpadł mi w ręce kręciołek Shimano Ultegra XTB 5500 ze szpulą long cast i zdecydowałem się go kupić, różnica w odległości rzutów ogromna, z tej szpuli, jak to się mówi, samo leci. Potem jeszcze trzeba zwinąć te 80-100m, jeden obrót korbką - ponad metr nawoju, to też ma znaczenie.

Lubię feedery ze względu na sposób sygnalizacji brań, dlatego nie zdecydowałem się na karpiówkę, karpie i amury łowię sporadycznie i mając ograniczony budżet wybrałem właśnie mocnego feedera. Do takich dalekich rzutów zakładam szczytówkę dość twardą, 3.5 oz.

j ustawiony klasycznie 100-110 stopni względem zestawu.

Jak mocno wieje, to podnoszę wyżej przednią podpórkę, by mniej żyłki było w wodzie i nie bujała mi szczytówką dobijająca do brzegu falka.

mam gdzieś w gazecie artykuł, na temat łowienia feederem na ekstremalnych odległościach, postaram się ciągu najbliższych dni odszukać i zeskanować i wtedy odezwę się do Ciebie na PV

Jeśli mogę, to i ja poproszę :wink:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mam gdzieś w gazecie artykuł, na temat łowienia feederem na ekstremalnych odległościach, postaram się ciągu najbliższych dni odszukać i zeskanować i wtedy odezwę się do Ciebie na PV

Jak będziesz wysyłał to ja także poprosze jeśli to nie problem. :smile:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzięki za garść informacji, za najbardziej rzeczowe posty dałem "pomógł"

Miras, jak chcesz ...mam gdzieś w gazecie artykuł, na temat łowienia feederem na ekstremalnych odległościach, postaram się ciągu najbliższych dni odszukać i zeskanować i wtedy odezwę się do Ciebie na PV

Byłbym bardzo wdzięczny, jeśli to dla ciebie nie duży kłopot to poproszę :mrgreen:

sprawdza mi się 40g koszyk o trójkątnym kształcie.
koszyczki 30-40g.Taki zestaw mi sie sprawdza

Próbowałem w zeszłym roku właśnie z 40g i 50g. Na moim łowisku to zbyt mało, są dosyć silne prądy i z dużych odległości koszyki znosi jak na rzece.

ciężki koszyczek typu speed,...100g

Chodzi o taki z obciążeniem w formie kulki?

Mam jeszcze jedno pytanie, tylko proszę o szczerość :cool:

Jaka jest wasza celność/powtarzalność rzutów przy tych odległościach :?: Jeśli nie da się rzucać w miarę celnie to może lepiej użyć ciężarka?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zeskanowanie i wysłanie artykułu to nie problem , problem to będę miał z jego znalezieniem w dziesiątkach kilogramów makulatury :mrgreen: , oczywiście jak tylko znajdę to wyśle wszystkim zainteresowanym.

ciężki koszyczek typu speed,...100g

Chodzi o taki z obciążeniem w formie kulki?

kulka, kropla, stożek Dokładnie tak, z centrycznym obciążeniem z jedne strony, wyważonym na podobieństwo pocisku.

Jaka jest wasza celność/powtarzalność rzutów przy tych odległościach :?:
Oczywiście Twoje obawy są uzasadnione, zwiększanie zasięgu zawsze jest odwrotnie proporcjonalne do precyzji. :wink:

Lecz nie jest aż tak źle...jeśli dobrze rzucasz na "azymut" , długość rzutu jak zapewne wiesz można kontrolować np. za pomocą gumy założonej na szpule.Owszem podczas brania większej ryby i odjazdu plecionka/żyłka będzie wyciągana z pod gumy z nieco mniejszą płynnością hamulca niż zwykle.

Mając na uwadze odjazdy itp. , by później szybko powrócić do ustawionej odległości po założeniu gumy należy też zaznaczyć na lince flamastrem "punkt zero".

Jak wygląda precyzja?, odległość masz ustawioną "na stałe" za pomocą gumy, lecz każde odchylenie boczne o kilka stopni, spowoduje że będziesz nęcił w obszarze pół księżyca (łuku) dlatego bo każda "odchyłka boczna" spowoduje przesuniecie względem celu i skrócenie lotu. Kojarzysz o co chodzi? guma działa tak samo jak byś miał ustawiony cyrkiel na jedną szerokość rozstawu.

Wszystko zależy od tego jak precyzyjnie potrafisz rzucić na wprost i czy masz tam jakiś punkt odniesienia, bo to bezpośrednio przeniesie się na to czy zanęcisz "łuk " którego cięciwa będzie miał 8 metrów czy też 18 :cool:

Nie jest to co prawda tyczka, nie możesz trafić robakiem wprost do butelki, :mrgreen: ale jak trochę potrenujesz będziesz w stanie umieścić zestaw na każdej oddalonej "półce" itp..bo o taki użyteczny stopień precyzji chyba nam najbardziej chodzi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nic nie pisales ze tam jest uciag wody.Ja na Odre przy odleglosciach okolo 80 m stosuje zylke od o,22 do 0,28 + koszyk 60-70g kwadratowy lub trujkatny.feeder 3.90 do 150 g. Chociaz w planach mam zakup feedera opisanego przez manka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nic nie pisales ze tam jest uciag wody

No tak, nie napisałem, bo chyba na każdej dużej wodzie są jakieś prądy. Ogólnie na dystansach pow. 100 m samo spływanie żyłki może przesunąć zbyt lekki zestaw.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ej no ale nie piszcie o opoznieniach na szczytowce, bo ludzka reakcja jest na tyle wolna, ze rozciagliwosc zylki w tej kwestii nie ma w zasadzie znaczenia, natomiast faktycznie brania beda uplynnione, a tak nerwowe, jak to czasami bywa na malych odleglosciach

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz