Skocz do zawartości
Gość Anonymous

Jaka odległość między koszyczkiem a haczykiem?

72 postów w tym temacie

Gość Anonymous

Jakie przypony, jakie koszyczki ????? Najlepiej granatem zaczepno-obronnym !!!! POZDRAWIAM WSZYSTKICH MOCZĄCYCH KIJA !!!!! :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na klenia   Dragpm

Witam chciałbym wam pokazać stworzony przeze mnie zestaw karpiowy, chciałbym abyście powiedzieli co jest źle a co dobrze co poprawić i zmienić. Żyłka na kołowrotku 0.20, na przyponie 0.18 , patrzcie na obrazek i oceniajcie. Zależy mi na karpiach / amurach do 3kg, łowię nad zalewem głebokosc od 3 do 4m , chyba dość muliste dno.

http://img641.imageshack.us/i/dsc00453o.jpg/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

razer654321, a po kiego ci ta śrucina u góry rurki z koszykiem ? przecież to przeszkadza, zestaw ma być przelotowy, jak twoim zdaniem ryba ma ciągnąć żyłkę, razem z koszykiem ? wywal tę śrucinę i będzie git.

to chyba raczej chodzi Ci o uniwersalny lekki gruntowy zestawik a nie "karpiowy" radzę jeszcze eksperymentować z wielkością haka i grubością przyponu adekwatnie do przynęty, może trafisz też inne rybki typu leszcz czy karaś, lin a i bez problemu karpiki 3kg wytargasz.

sdc12123f.th.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Witam chciałbym wam pokazać stworzony przeze mnie zestaw karpiowy, chciałbym abyście powiedzieli co jest źle
przypon z hakiem powiniem być po dłuższej stronie rurki, tak jak ma to Damian,
jakiej dlugosci przypon ?

A jakiej długość (od mocowania koszyka) masz to dłuższe ramię rurki? , to teraz zrób sobie troszkę krótszy przypon, tak by nie mógł sięgnąć koszyczka, to powinno w teorii dać maksymalną antysplontaniowosc, owszem jak już będziesz miał wprawę i rzuty nie będą szarpane, możesz sobie stopniowo wydłużać przypon tylko to już raczej pod kapryśnego lina niż pod karpia. Co do stoperka (na końcu) jak tak bardzo chcesz możesz zakładać ale kilka - kilkanaście centymetrów od końca rurki, przy odpowiednim ciężarze koszyka, możesz dostać efekt samozaciecia jak np. prześpisz pierwsze fazę dynamicznego brania.

chyba dość muliste dno.
chyba to będzie ładna pogoda :wink: lepiej sprawdź dno, jeśli będziesz miał jako takie pojecie wtedy sam z czasem dojdziesz jaki zestaw końcowy jest optymalny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Długość przyponu to ważna rzecz zależy gdzie się łowi. W rzece im dłuższy przypon tym wyżej jest nad dnem z powodu prądu który porywa naszą przynęte i żyłkę podobnie jak żagiel łapiący wiatr. Jeśli łapiemy z koszykiem zanętowym warto zrobić krótszy przypon żeby ryby zainteresowały się bardziej naszym robakiem na haczyku niż koszykiem z którego próbują wytrząsnąć zanęte, jest nawet taka metoda ''Cumel" nazywana smoczkiem gdzie haczyk jest oddalony od koszyka w odległości dosłownie 1-2 cm.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Długość przyponu to ważna rzecz zależy gdzie się łowi. W rzece im dłuższy przypon tym wyżej jest nad dnem z powodu prądu który porywa naszą przynęte i żyłkę podobnie jak żagiel łapiący wiatr. Jeśli łapiemy z koszykiem zanętowym warto zrobić krótszy przypon żeby ryby zainteresowały się bardziej naszym robakiem na haczyku niż koszykiem z którego próbują wytrząsnąć zanęte, jest nawet taka metoda ''Cumel" nazywana smoczkiem gdzie haczyk jest oddalony od koszyka w odległości dosłownie 1-2 cm.

"Cumel" ? Hmm, a mógłbyś przybliżyć czym się konkretnie charakteryzuje taki zestaw?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No przypon ma 1-2 cm czyli ryba podpływając do koszyczka odarzu ma pod pyszczkiem przynęte.

Przecież jest napisane. Ja się nigdy z nią nie spotkałem, w sieci nie ma informacji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ta metoda była zamieszczona w czasopiśmie ''Wędkarz Polski'' w internecie tego nie ma.

Zestaw to stojąca sprężyna na długiej plastykowej rurce obciążona w jednym końcu ołowiem.Po zarzuceniu zawsze stoi pionowo, więc jest dobrze widoczna nawet na mulistym dnie.Przechodząca przez rurkę żyłka jest blokowana plastykowym stoperem tak,że wystaje z niej tylko haczyk z przynętą.(chodzi oto że za haczykiem jest umieszczona plastykowa rurka długości 1-2 cm możemy ją wykonać własnoręcznie która jednocześnie służy jako stoper,przez rurkę przechodzi żyłka)

Najlepiej przy tej metodzie łowić na - Kukurydzę , białe robaki ,ciasto,makaron.

Nie łapać na -Czerwone robaki,rosówkę.

Wojciech Sobota

''Wędkarz Polski''

Trochę zmieniłem :smile:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

warszawa_24, rozumiem ale szczerze powiedziawszy nie wpadłbym chyba żeby kiedyś na takim krótkim przyponie łowić. No ale dzięki wam nie omieszkam spróbować:) Zastanawiam się jeszcze na jakim minimalnie krótkim przyponie jest sens łowić na rzece (ale nie w nurcie) z koszykiem? Bo w sumie nigdy nie experymentowałem i zawsze min 30cm przypon daję. A wy?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
"Cumel" ? Hmm, a mógłbyś przybliżyć czym się konkretnie charakteryzuje taki zestaw?
to inna nazwa 'Bułgara' dość popularny patent ćwierć wieku temu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Unises, pamiętasz że chcieli zabronić tego patentu typu Cumel&Bułgar

maniek, jakoś do mnie to nie dotarło, łowiłem tak pod koniec lat 80 i na początku 90, ale na małych stawach była tam zamknięta społeczność wędkarska głównie górnicy, których bardziej po 'szychcie' obchodziło 'kaj tu se jaka halbka obalić' niż to co gdzieś tam w PZW wałkują. :roll:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Odległość między haczykiem a koszykiem u mnie to. Rzeka około 30 cm i tego nie zmieniam. Jezioro jak są zaczepy i nie można podciągać koszyka po zarzuceniu to też 30 cm. Jak dno jest bezzaczepowe czyli piasek, kamienie, glina itp to nawet 70-90 cm.

Wtedy zarzucam i czekam kilkanaście minut. Potem podciągam zestaw o jakieś 30-40 cm i znowu czekam kilka kilkanaście minut. I potem jeszcze raz to samo.

Czyli najpierw hak z przynętą najczęściej białymi robakami mam bardzo daleko od koszyka (odczekuję te kilkanaście minut - podciągam) i mam hak przy zanęcie która wysypała się z koszyka potem w miejscu gdzie koszyk upadł a potem trochę za. Przy podciąganiu potrafi trafić się piękny gruntowy okoń który normalnie nie zaatakowałby bo czaił się na drobnicę która skubała zanętę. Zanęta musi być tak zrobiona że przy ostatnim podciągnięciu koszyk jest pusty. Jak są rybki to biorą a jak nie ma to trzeba szukać innego miejsca.

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz