Skocz do zawartości
przewodnicywedkarscy.pl
DAMIANO

WROCŁAWSKA ODRA

3090 postów w tym temacie

dzisiaj z samego rana ujście Widawy, przez trzy godziny tylko jeden okonek i to na Odrze , po mojej stronie byłem sam za to po drugiej stronie pielgrzymki , potem przeniosłem się na Rędzin , przez godzinę nawet ataków bolenia nie widziałem , na koniec przenoszę się na "mój" kanał i miła niespodzianka wreszcie ruszył się okoń , co prawda rozmiar nie powala ale dużo brań , odprowadzeń parę rybek na brzegu

  • Super 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na sandacze   Dragpm

ja wczoraj byłem na Widawie....ostatni raz na weekend się tam wybrałem. Tak jak piszesz, pielgrzymki.

Środek lasu, gęstwina dookoła, namierzone 2 tłuste klenie, podanie przynęty i .....nagle z krzaków wychodzi 3 panów zza wschodniej granicy w miejscu gdzie stoją kluski.... myślę sobie"jak to, dlaczego..." złożyłem wędkę i pojechałem do domu.

A co będzie jak zacznie się sezon na żwirowni?

  • Super 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
35 minut temu, Odys80 napisał:

ja wczoraj byłem na Widawie....ostatni raz na weekend się tam wybrałem. Tak jak piszesz, pielgrzymki.

Środek lasu, gęstwina dookoła, namierzone 2 tłuste klenie, podanie przynęty i .....nagle z krzaków wychodzi 3 panów zza wschodniej granicy w miejscu gdzie stoją kluski.... myślę sobie"jak to, dlaczego..." złożyłem wędkę i pojechałem do domu.

A co będzie jak zacznie się sezon na żwirowni?

ktoś może zna możliwość i zasady wędkowania na żwirowni Paniowice ? Ja się poddałem , szukałem , dzwoniłem i dupa

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, wasyl1968 napisał:

ktoś może zna możliwość i zasady wędkowania na żwirowni Paniowice ? Ja się poddałem , szukałem , dzwoniłem i dupa

rok temu gadałem z menadżerem to było 10zł/h :D:D:D o resztę już się nie pytałem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, michalvcf napisał:

 

Kolejny, coraz większe się meldują..;) PB wyrównany;)

 

Gratuluję! Takie ryby to już moc!

Obiecałem, więc mały przegląd tygodnia;)

24bdc02a6bf0.jpg

Siadały raczej + 60. Ale zdarzały się i mniejsze.

16212e6129ab.jpg

Powyżej przynęta  kiler na bolki.

Wspomniane  nowe PB

4f1206373b76.jpg

Nocny wypad w towarzystwie świetnego wędkarza przyniósł mi przyłów.

a25a66def9c2.jpg

No i była też mała rzeczka cel jeden:

7804a332ba39.jpg

Trafiłem kilka. Tylko jeden wymiar.

Pozdrawiam fanatyków wędkarstwa!

  • Super 9

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
21 minut temu, Odys80 napisał:

rok temu gadałem z menadżerem to było 10zł/h :D:D:D o resztę już się nie pytałem

a cha , na Widawie taniej i auta nie porysują

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W sobotni poranek wybrałem się do Gajkowa na pierwszy rekonesans ulubionych ostróg. Majowa woda musiała być naprawdę  potężna. Woda zabrała po połowie długości trzech główek, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Utworzyła dzięki temu piękne warkocze. Pozostałe główki oparły się sile natury, pomimo, że woda przelewała się górą, czego ślady było widać wyraźnie. Jak trochę jeszcze woda opadnie może być bardzo ciekawie. 

5919e7d74668c_gajkw.thumb.jpg.83ba02402e8ce6cb7fbda12501e3783d.jpg

Główka z poniższego zdjęcia jesienią kończyła się  przynajmniej 6-8 m dalej. 

5919e838ee626_gwka.thumb.jpg.9511245073cc6db827822469cab0cfe9.jpg

W Gajkowie niestety nie miałem kontaktu z rybą. Przez 2 godziny widziałem jeden spław. Postanowiłem przenieść się w okolice Bajkału. Tu też wiosenny przybór pozmieniał trochę okolicę. Kilka naprawdę dużych wyrwanych drzew osiadło przy brzegach. Pojechałem z myślą o łowieniu okoni no ale zainspirowany waszymi boleniowymi połowami postanowiłem zmienić trochę taktykę. Upatrzyłem sobie jeden z tych nowych pni. Pierwszy rzut, pomarańczowe, brokatowe 5 cm kopyto poprowadzone wachlarzem przez warkocz. I bęc łupnął, aż miło :) Adrenalinka skoczyła i zameldował się pierwszy boleń  w mojej rocznej wędkarskiej karierze. Miarka pokazała 60 cm :) Chyba muszę zaopatrzyć się w jakieś boleniowe woblerki, bo nie powiem spodobało mi się  ;) 

IMG_20170513_084452.thumb.jpg.262c07e1ae954e59ca63f646cd0d0867.jpg

  • Super 8

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
11 godzin temu, michalvcf napisał:

Buuuuuum... :)

Nowe PB:) 

large._20170518_215536.JPG.6bade6e7adf6f5e7f06e5ede342dc42a.JPG

chlebek rzadzi ;) 

 

Godzinę temu, michalvcf napisał:

54cm, ale tak gruby był że nie dałem rady go ręką obiac za grzbiet :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 godzin temu, michalvcf napisał:

54cm, ale tak gruby był że nie dałem rady go ręką obiac za grzbiet :)

Piękny! Zdradź swój patent na zdjęcia. Ktoś ci je robi? Masz jakiś stojak?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, Marienty napisał:

Piękny! Zdradź swój patent na zdjęcia. Ktoś ci je robi? Masz jakiś stojak?

Marienty, jesteś  mistrzem błyskotliwie zgryźliwego humoru :D Rozwalił mnie ten "stojak". Tak samo zresztą jak ketchup :D

Że już o historii z bobrem z kwietnia nie wspomnę...:P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 19.05.2017 o 13:46, Marienty napisał:

Piękny! Zdradź swój patent na zdjęcia. Ktoś ci je robi? Masz jakiś stojak?

Ustawiam telefon opierając go o coś, najczęściej o kołowrotek i włączam nagrywanie filmu, pokazuje się z rybka chwile w obiektywie, później wycinam z tego filmu zdjęcia, wybieram jaki chce moment filmu:) wydaje mi sie że jest to duzo lepsze niź samowyzwalacz, bo samowyzwalacz nie wybacza błędów a przecież nie bedziemy w rybą na brzegu robić 10 zdjec.. 

  • Super 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pod koniec października zeszłego roku udało mi się ustanowić nową życiówkę klenia – równe 60cm. Byłem wtedy świadomy, że nie prędko będę miał okazję zmierzyć się z podobnym przeciwnikiem bo przecież na takiego klenia człowiek potrafi czekać całe życie i się nie doczekać. Los bywa często okrutny ale potrafi również uśmiechnąć się do człowieka więcej niż raz.

No ale od początku…

Ile razy było już tak, że po tygodniu ciężkiej pracy nadchodził ten jeden dzień, w którym można sobie pozwolić na dłuży wypad i regenerację a wtedy co? A i owszem! Załamanie pogody. Nie inaczej było tym razem. Cały tydzień piękna pogoda a przychodzi sobota i mamy przejście frontu nad Dolnym Śląskiem. Temperatura spada o 10 stopni, skok ciśnienia, duże zachmurzenie a wiatr taki, że beret zrywa. Jechać czy nie jechać, jechać czy nie jechać, jechać czy nie jechać. Jechać w to samo miejsce i po raz trzeci nic nie złowić!?!?!?!  Pojechałem.

Nad wodą melduję się przed 20:00. Co by było jeszcze „fajniej” to okazuje się, że woda nadal mętna. Od 2 tygodni nie może się oczyścić. Teraz następuje żmudne biczowanie wody. Różne techniki – wolno, szybko, z prądem i pod prąd, wachlarzem i przy brzegu. Bankowe miejscówki i bankowe w tych miejscach przynęty. Mimo zapadających ciemności nadal skradałem się jak kot. Wiatr nie osłabł, dalej beret zrywa, jest 22:00 a ja podchodzę do kolejnej miejscówki z myślą o „ostatnim” rzucie. Wiecie jak to jest. Po tym ostatnim następuje jeszcze seria 30 ostatnich rzutów ;-). Miejscówka obiecująca bo na większym kamieniu po ostatniej dużej wodzie zatrzymał się duży konar. Woda za nim ładnie kręciła i nie była mocno zmarszczona przez wiatr. Widzę jakiś ruch w wodzie. Małe oczkowanie drobnicy, która od czasu do czasu ucieka przed „garbem” tworzącym na wodzie literkę V. Obserwuje spektakl jakiś czas po czym posyłam moją ulubioną zeszłoroczną przynętę – żabkę Dorado (nie wiem co jest w tej przynęcie ale mam jeszcze 4 dokładnie takie same i widać nie takie same bo zupełnie inaczej pracujące). Po tym jak żabka wylądowała w wodzie nie musiałem czekać długo. 3-4 obroty korbą i jest! Branie takie, że w łokciu poczułem. Chwila, moment i wiedziałem, że z żabką przywitał się generał. Na wodzie na której łowię generał od podporucznika różni się tym, że podporucznik po zacięciu rozpoczyna paniczną walkę a generał stoi sobie w nurcie jak kamień dobre kilka sekund oceniając co to się właściwie stało. Dopiero po tych dobrych 10 sekundach generał zaczął swój taniec ruszając z prądem jak torpeda i wysnuwając kilkunastometrowy odcinek żyłki. Chwilę później nastąpiła wędkarska klasyka czyli on wysnuwa a ja odbieram. Za konarem nurtu prawie nie było więc było dużo łatwiej i już po ok minucie generał melduje się w podbieraku. Wiedziałem, że nie jest mały ale dopiero na miarce zobaczyłem, że poprawiłem swoją życiówkę dokładnie o 1cm.

20170520_221026.thumb.jpg.af110a59272a0969ec47c76f0a6ee70c.jpg

20170520_220839.thumb.jpg.dbd29646b0b29f720717fa53ad1aaa0d.jpg

Miarka wskazała dokładnie 61cm! W dalszym ciągu muszę popracować nad robieniem zdjęć ale zawsze mi szkoda męczyć tych moich przeciwników więc nawet nie sprawdzałem jakie zdjęcia zrobiłem. Zatem po kilkusekundowej reanimacji kleń odpływa w głębiny na pożegnanie ochlapując mi buty.

Jedno jedyne branie tego dnia ale i tak JEST SUPER!     

Kotwiczki w przynęcie zdemolowane. Jest to kolejny przypadek, kiedy w kotwiczce vmc wyłamuje mi się jeden hak. Na szczęcie druga była ownera i ta jedynie się wygięła.20170521_063708.thumb.jpg.4710ff1b19b1286899cf3aa410205b97.jpg

  • Super 22

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzięki Panowie!

8 godzin temu, michalvcf napisał:

Ustawiam telefon opierając go o coś, najczęściej o kołowrotek i włączam nagrywanie filmu, pokazuje się z rybka chwile w obiektywie, później wycinam z tego filmu zdjęcia, wybieram jaki chce moment filmu:) wydaje mi sie że jest to duzo lepsze niź samowyzwalacz, bo samowyzwalacz nie wybacza błędów a przecież nie bedziemy w rybą na brzegu robić 10 zdjec.. 

Sprytne! Sam bym na to nie wpadł! Dzięki!

  • Super 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

oj za tego kleksa szacun, coś jak prporcjonalnie szczupak 120 cm.  a j myślałem że klenie na Odrzeniecodzą bo sa na tarle. a tu jak zwykle ktos udowodni że da się je łowić i to seniora rodu.

(u mnie dziś 3 bolki - max 69 cm - stoją już normalnie w warkoczach ale chlapią nieśmiało i z rzadka)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W sobotę postanowiłem wybrać się z odległościówką, aby spróbować znaleźć lina, zapomniałem, że tego dnia wiatr ma być silny, ale na zmianę było już za późno, sporo brań, w większości okonie, płotki, najładniejszą rybką była ta wiekowa już krasnopiórka, gdzie początkowo patrząc na spore łuski, myślałem, że na kuku skusił się kleń. Brania na głębokości ok 4m.

IMG_20170520_083851.jpg

  • Super 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz