Skocz do zawartości
Gość Holik

Wisła w Krakowie

2229 postów w tym temacie

Na pewno to klenie były? Pierwsze słyszę o kleniu w Prądniku powyżej jazu na białym prądniku. A wiem że pstrągi są tam nauczone chleb z powierzchni zbierać który im ludzie z mostów rzucają

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na klenia   Dragpm

JaK tam koledzy w krakowkich okolicach na wisełce? Bierze jeszcze sandacz? Chcialbym skoczyc przy weekendzie na wisełke za sandaczem ewentualnie boleniem ale moje ostatnie wypady to porazka, ktos cos wie lub sam połowił w ostatnim czasie? :?::roll:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja 2 tygodnie już nie byłem na rybkach w week w końcu może się uda tylko jeszcze nie wiem gdzie :) czy przed świtem na wisłe czy gdzieś na zbiornik stojący...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Byłem wczoraj na Wiśle i sandaczy ani widu ani słychu.

...Bierze jeszcze sandacz?

Jeszcze?!? Raczej jeszcze nie bierze ;) Przynajmniej tak mi się wydaje. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

KrzysiekG, mam takiego kolegę który to co rocznie chwali się zdjęciami i relacjami z połowów sandaczy i boleni na wiśle, kiedyś jak go trochę podpytałem powiedział mi że sandacze łapie w czerwcu do około połowy miesiąca a później dopiero jesienią, sam nie wiem ile w tym prawdy bo z nim nie łowiłem ani razu, sam też nie wyjąłem ani jednego sandacza bo w sumie się na nie nie nastawiałem, dopiero w tym sezonie byłem raz o czym wcześniej napisałem ale wyniki nie zbyt zadowalające jeden niemiarowy sandaczyk na trzech łowiących przez noc i kilka godzin porannych :/ sandacz chodził tam gdzie robiliśmy zasiadkę tylko coś nie wiemy za bardzo jak to ugryźć :roll:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wszystko zależy w jakim rejonie się łowi, nie piszę że nie biorą, wiadomo zawsze się coś gdzieś uwiesi ale trzeba ich szukać. Co roku jakoś miejscówki, które darzyły stają się puste i na odwrót. A Wisła niestety duża rzeka a czasu mało na nocne wycieczki poszukiwawcze.;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zawsze tak było że na początku czerwca sandacze dobrze brały po tarle, ale w tym roku jest trochę inaczej, przynajmniej na Wiśle. Byłem już 3-4 razy na wieczornych sandaczach i jak na razie tylko jednego udało mi się złowić który miał może 50cm.

p.s. Muszę jakąś podkaszarkę spalinową pożyczyć bo miejscówki mi zarosły półtorametrowymi pokrzywami :mrgreen:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Łowił ktoś coś w Wiśle? Ja dzisiaj o świcie walczyłem na przewozie. Celem był kleń, niestety dzisiaj bez brania ;/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja zawitałem dziś na Przewóz. Łowiłem od 5 do 6 zanim nie byłem cały mokry. Pierwszy w tym roku boleń na knighta się skusił, ale niestety maluch. Woda bardzo niska.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam, w tym roku sezon rozpoczalem bardzo pozno bo dopiero tydzien temu. Tydzien temu w piatek od 4 do 18 w Tyncu z 10 leszczykow do 20cm - totalna porazka. nocka z soboty na niedziele ponizej Kosciuszki - 2 karasie, brzana, okon, sum - wszytko male - porazka. w poniedzialek popoludniu tylko maly sum...wczoraj wieczorem 2 klenie i brzana - znowu male...nie wiec co sie stalo z leszczami w tym roku. W tamtym sezonie o tej porze juz mialem kilkanascie lopat 50+ i 3 60+. ma ktos jakies wyniki? pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szwagier, ja również jak na razie w tym roku mam słabe efekty na feederka na Wiśle. Kilka wypadów i ani razu nie udało się złapać nic konkretnego, zazwyczaj kończyło się na kilku krąpikach i leszczach do 35cm, może łowiłem o złej porze, bo zazwyczaj w godzinach 13-18... Ale to było jeszcze w maju, od tamtej pory nie robiłem zasiadek na grunt bo się zniechęciłem.

A wy koledzy w jakich godzinach macie najlepsze brania białej ryby na Wiśle (feeder)?

Wczoraj wieczorem zajrzałem ze spinem na W3, niestety łowienie było niemożliwe z powodu płynącego trawska.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

chimeryczna wisła nie dała mi powodów do radości, walcze od czwartku na lekkim spningu i tylko z małym okoniem miałem kontakt kilka razy , natomiast w czwartek emeryt na dąbiu wyjąl szczupłego na 75.

z tego co widziałem operował sporym wachadlem później przeszedł na kopyto i cos większego mu się spieło po kilku sekundach walki, raczej nastawiony na suma był próbowałem z gościem porozmawiać ale był jakimś odludkiem nie skorym do rozmowy, aczkolwiek szczupaka po zmierzeniu wypuścił:)

Po raz kolejny się przekonuje do tego że ta rzeka to loteriada gdzie szczęscie odgrywa rolę pierwszoplanową.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzisiaj na W3 bez efektów, kumpel jazia małego wyhaczył, a na spinning lipa, liczyłem, że po deszczach będzie wyższy stan wody, niestety rozczarowanie. :cry:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam...To samo u mnie,bez szału;-)..Dziś byłem 3 godzinki na Wisełce na spinning i ani pyknięcia,a około tydzień temu w ciągu godziny-okoń,mały sandaczyk,i spięty szczupak w tym samym miejscu co dziś...Drapieżnik wogóle nie żerował dzisiaj,za to leszcze spławiały się na tafli wody jak delfiny;-) i to ładne sztuki...Także potwierdzam tezę, iż trzeba się ''wstrzelić'' w odpowiednią porę dnia lub nocy..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

wie ktoś jaka woda poniżej zapory w brzegach? i czy trawa czasem nadal jakaś nie płynie.. mam chęć się wybrać ale nie na darmo :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wczoraj próbowałem szczęścia z feederami, o dziwo sporo się działo. Łowiłem 2-3h, udało się skusić kilkanaście lechorków, jednak nie było wśród nich żadnej "łopaty", wszystkie jakby z jednego rocznika 32-36cm.

Do tego sporo spartolonych brań, w tym jedno mega konkretne, 3 mocne szarpnięcia wędką, aż poderwało do góry dolnik wędki opartej pod kątem o podpórkę (chyba trochę za blisko kołowrotka miałem kija opartego). Do tej pory żałuję i się zastanawiam co to mogło być - najpewniej sumek albo brzana...

Co ciekawe, większość z leszczy miała na bokach takie dziwne krwawe ranki, tak jakby się pozacinały przy goleniu:) Wie ktoś co to może być?

Dwa razy miałem taką sytuację, że wyciągnąłem zestaw z wody i na końcu wisiał kiełbik:) Czy to może oznaczac, że Wisełka jest już w miarę czysta?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz