Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na okonie
Gość Holik

Wisła w Krakowie

2235 postów w tym temacie

Cześć! Chciałem zapytać, czy ktoś wjeżdżał autem na drogę prowadzącą wzdłuż Wisły  za wodociągami, przed mostem na Sance. Jest tam taki port, czy coś gdzie sprzedają żwir. Na wjeździe jest łańcuch, który czasem jest zdjęty, a czasem rozciągnięty. Chodzi mi o to, czy jakaś ochrona z tego miejsca się czepia, gdy się ten łańcuch opuści aby sobie dojechać na łowisko? Widziałem tam auta parkujące przy tej tej polne drodze wzdłuż rzeki, więc chyba powinno być ok? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na sandacze   Dragpm

Sprawa wygląda tak że oficjalnie wjeżdżać nie wolno, ale nikt na to nie patrzy i wszyscy jadą. Sam tam jeździłem kilka razy i nikt mi nic nie mówił. Łańcuch opuszczasz i jedziesz:) 

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dawno mnie tu nie było, ale to nie znaczy że nie wędkuje, a wręcz przeciwnie :) ten sezon postanowiłem poświęcić na poprawienie życiówki leszcza, których dużo na Wiśle. Plan wykonany w 300%, w maju najpierw 70 i 71cm, a w ostatnią niedzielę 73 szufla. 60+ mam około 40 na  rozkladzie. Sezon jeszcze trwa, także walczę dalej :D

IMG_20180909_062717.jpg

  • Super 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Coś dawno nikt tu nie zaglądał, więc pozwolę sobie zacząć nowy temat. Otóż mam prośbę do bardziej doświadczonych kolegów. Już nie raz skorzystałem z Waszych doświadczeń i tym razem chciałem zapytać o coś w rodzaju kalendarza stosowania różnych metod na naszej krakowskiej Wisełce. Jak wygląda miesiąc listopad, jeżeli chodzi właśnie o metody? Czy w tym miesiącu jest sens łowić na metodę feeder, czy raczej przerzucić się na spławik. Ja wróciłem do wędkowania stosunkowo niedawno, ale już zauważyłem, że np. na wiosnę zdecydowanie lepszy jest spławik. Czy jesienią jest to samo? Ja zapałałem miłością do metody gruntowej i zastanawiam się, jak szukać ryby w późnych miesiącach jesiennych. Czy zmieniamy przynętę na raczej mięsną? Ktoś z Was się podzieli???

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
W dniu 7.07.2018 o 18:33, JARENS napisał:

Witam, dzisiaj byłem na kanale "ciepłej wody". 2 x feeder, dużo brań, dużo wyciągniętych ale sama drobnica, leszczyki i krąpie. Zero karasia, zero dużego leszcza. Ktoś coś wie ? Jak Wam tam idzie?

A możesz uściślić co to kanał "ciepłej wody"? Jestem nowy i nie bardzo kumam :-)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

"Ciepły Kanał" to miejsce gdzie kiedyś nie wiem jak teraz woda przy ciężkich mrozach miała dużo na plusie. Jest takie "magiczne" miejsce w Krakowie niestety nie bylem tam kilka lat inie wiem jak to teraz tam wygląda.

Co do łowienia jesienią się nie wypowiem jako że nie miałem okazji posiedzieć z gruntem. Jeżeli pogoda dopiszę to 2 XI planuje sprawdzić czy skusi się coś na czerwonego robaka + kukurydza ;)

Co do miejscówek . . . Od przewozu w dół obławiałem kilka miejsc krok po kroku. Zawsze wędkowałem z zanęta własnej roboty i bywało różnie. Ryba jest kapryśna dlatego trafiałem miejsca gdzie było że tak powie co robi, bywało też nudno - taki urok wędkowania :)
 

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mam pytanie trochę z innej beczki. Chodzi mi o łowienie na żywca z gruntu, szczególnie sandacza, który jest wrażliwy na wszelki opór. Prąd na Wiśle jest za duży, żeby zostawić otwarty kabłąk, z drugiej strony zostawienie zamkniętego kabłąka oznacza, że np. taki sandacz poczuje opór i zostawi żywca (miałem ostatnio trzy takie przypadki). Nawet zostawienie na wolnym biegu wydaje się być niewystarczające. Czy macie jakieś patenty i chcecie się podzielić? Myślałem o gumce recepturce i założeniu z nią żyłki lekko, aby wypadła przy lekkim pociągnięciu. Co jeszcze można zrobić? Jeszcze jedno, czy łowienie na grunt przy obecnej pogodzie (mały mróz nawet w dzień) ma sens?

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żyłka pod recepturke na sandacza jak najbardziej. Co do feedera to ja łowię dopóki koszyczek nie walnie o lód. Tylko duże leszcze gdzieś mi się zgubiły i nie mogę ich odnaleźć :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
W dniu 10.12.2018 o 18:02, bumtarara napisał:

Żyłka pod recepturke na sandacza jak najbardziej. Co do feedera to ja łowię dopóki koszyczek nie walnie o lód. Tylko duże leszcze gdzieś mi się zgubiły i nie mogę ich odnaleźć :D

Dzięki za odpowiedź. Mam nadzieję, że patent z gumką wypróbuję jeszcze w tym roku :-) Póki co pogoda nie rozpieszcza - w zeszłą środę byłem parę godzin z feederem - niestety tylko jedno branie na pęczek białych w dodatku przegapione z powodu wiatru, który przyginał szczytówkę. Raczej jakiś kiełb brał chyba. Na czerwone też próbowałem ale zero reakcji. I tutaj mam znowu pytanie - czy w zimie diametralnie zmieniasz miejscówki na feedera? Ja ostatnio kombinowałem ze stopniowym podciąganiem zestawu aż pod sam brzeg i jedyne branie było w tym samym miejscu co zwykle, czyli dalej od brzegu. Żywcówkę z racji niemożności złowienia żywca (bawiłem się trochę spławikówką), rzuciłem z rosówką z zerowym skutkiem. Zastanawiam się, czy raczej pojechać gdzie indziej - spróbować między główkami? Tu gdzie jeżdżę jest w miarę dojazd, a w wielu miejscach osobówką się raczej zakopię w błocie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
dragon

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz