Skocz do zawartości
tokarex pontony
wanpio

Koniec PZW ?

118 postów w tym temacie

Źródło: Gazetaprawna.pl

"Mucha chce zmian w Polskim Związku Wędkarskim. Według wędkarzy chodzi o ich pieniądze - niemałe":

http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/677914,mucha-chce-zmian-w-polskim-zwiazku-wedkarskim-wedlug-wedkarzy-chodzi-o-ich-pieniadze-niemale.html

Czytając ten artykuł nasuwa się pytanie: Czy to początek końca obecnego PZW a może to tylko światełko w tunelu i nadzieja na zmiany ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na sandacze   Dragpm

Mam nadzieję, że to koniec tego komunistycznego związku, a w jego miejsce powstanie coś godnego XXI wieku.

40 mln na pensje 600 "zatrudnionych" co daje średnie miesięczne wynagrodzenie w wys. 5555 zł.

Karty jeszcze nie opłaciłem i mam coraz mniejszą ochotę to zrobić, wydając ponad 200zł...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem też powinni rozwiązać ten ''związek'' albo przynajmniej trochę to wszystko pozmieniać na lepsze np. aby była ogólnopolska stawka , tak abym jako zrzeszony wędkarz , mógł na urlopie łowić gdzie indziej nie odpłatnie , czyli jeśli mam opłaconą kartę to powinno to być honorowane w innych kołach - a tak jak chcę pojechać na Śniardwy to płacę 15zl za dzień , w innych kołach pzw w moim regionie 18zł , ale w moim kole (okręg Mazowiecki) to już przesada 50zł za dzień :roll: i tak brat który mieszka 10km dalej i należy do innego koła , nie przyjeżdża do mnie na ryby :cry:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No ciekaw jestem. :mrgreen: Prezes ze swych dawnych doświadczeń zawodowych powinien wiedzieć, że z kobietami się nie pogrywa, bo zdenerwowane są nieobliczalane :twisted: Nie sądzę żeby doszło do rozwiązania związku, ale wprowadzenie kuratora jest całkiem realne.

40 mln

Jeżeli dane są prawidłowe- gdyby tą kwotę przeznaczyć np. na zarybienie karpiami (bo najłatwiej obliczyć) to do wód PZW wpuszczano by dodatkowo co roku 4 000 000 kg czyli 4000 ton ryb.

Idąc dalej dawałoby to dodatkowe 20 kg ryb na każdy z 200 000 hektarów wód PZW.

A gdyby przeznaczyć te pieniądze na etaty dla strażników?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Heh ten tekst rzecznika pzw ze "my mamy czas, a MSiT ma swoją kadencję" to kwintesencja całego naszego PZW, które już nie tylko leje ciepłym moczem na ryby i wędkarzy ale i na ministerstwo.

To już drugi w dość krótkim czasie artykuł krytykujący pzw w ogólnej prasie, więc jestem pewien że jednak przyprawia to o ból głowy naszego kolegę po kiju E.Grabowskiego. Ale głowę

to on ma nieprzeciętną, milicyjno-agenturalną przecież i 20 lat przeszło steruje takim wielkim związkiem. Dlatego nie martwmy się, nasz kolega generał na pewno coś wymyśli :)

A nie wiecie może jak tam jego wyniki wędkarskie? :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość Anonymous

Czytam juz kolejny artykuł o wojence PZW ze sportem i zastanawiam się do cholery jaki sport? Wędkarstwo ma najwięcej wspólnego z zasobami naturalnymi, których w żaden sposób nie potrafi ochronić a skupia się cała uwagę na sporcie, który jest przecież marginesem wędkarstwa - nie oszukujmy się. PZW Powinno raczej podlegać resortowi środowiska jak łowiectwo bo przecież samym sportem zainteresowane jest średnio 10% członków kół a i tak składkowa kasa na sport idzie z ogółu czy ktoś jest sportem zainteresowany czy nie. To jakby z podatku paliwowego utrzymywać rzesze rajdowców. Od tego są specjalne kluby, składki, sponsorzy, ewentualnie dotacja dla najlepszych

Przykład z jednego z kół:

18 000 zł na "sport" czyli pucharki, nagrody typu kołowrotki sraksona, kiełbaski ku uciesze podpitej gawiedzi itp

3 000 - SSR

I jeszcze ZO nobilituje takie koła które promują sport dając jakieś odpisy czym dobitnie pokazuje na powyższym przykładzie ze ma w d... potrzeby ochrony wód - chore. Zamiast bawić się na siłę w sport chyba lepiej zrobić coś dla ochrony ryb i środowiska w którym żyją, co będzie procentowało dla wszystkich, może w końcu przemyśleć i zmienić barbarzyński dla ryb RAPR skoro zgodnie mówi się o ogromnej presji wędkarskiej w Polsce i przełowieniu wód.

"my mamy czas, a MSiT ma swoją kadencję" to kwintesencja całego naszego PZW

Nie można sie z tym nie zgodzić. PZW wyśmienicie się ustawiło przez lata działalności w czasach gdzie "państwowe" znaczyło tyle co "niczyje" i trwa w takim przekonaniu do dziś dojąc wody do oporu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przykład z jednego z kół:

18 000 zł na "sport" czyli pucharki, nagrody typu kołowrotki sraksona, kiełbaski ku uciesze podpitej gawiedzi itp

3 000 - SSR

Przykład piękny. :wink: bo z mojego koła. Pracujemy nad zmianą tej proporcji, ale będzie to możliwe dopiero w przyszłym roku :evil:

Cóż od chwili zmian w statucie i dopisania sportu PZW stał się związkiem Sportowo - wędkarskim ze szczególnym naciskiem na sport. Wpłynęła dodatkowa kasa od Ministerstwa Sportu, ale tylko do ZG PZW. A oni już dobrze wiedzieli jak to zagospodarować. Natomiast duże obciążenia wynikające z tego zapisu spadły głównie na koła. Nawet ZO który dostaje kasę z kół nie odczuwa tego w taki sposób jak ta najmniejsza komórka czyli koło.

Mamy teraz szansę na zmiany. Wybory do władz kół, potem Okręgów a na końcu do ZG. To jedyna szansa aby coś drgnęło w tym temacie.

TRZEBA TYLKO NA NICH BYĆ I CHCIEĆ DOKONANIA TYCH ZMIAN!!!!!!!!!!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z reguły, kiedy rząd mówi, że się za coś zabierze to oznacza to tyle, że powstaną nowe etaty dla urzędników i nowe pakiety głupich przepisów. Przykłady można mnożyć... Odpowiedzialność za dobra wspólne spoczywa na obywatelach czego większość ludzi w naszym kraju została oduczona bo wpojono im, że od tego jest minister czegoś tam....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Trochę zapoznałem się z tymi wypowiedziami na forum pzw i moje przemyślenia są podobne do cannibalusa.

Oco oni walczą? O 200 tys złotych z ministerstwa przy wydatkach własnych 2.5mln zł na sport? No śmiech.

Druga sprawa to takie wydatki (z pieniędzy członków) na sport to jakis kosmos. Zgadzam się, że zawodnicy pchają rozwój wędkarstwa do przodu, ale tylko od strony technicznej.

Od strony systemowej i przyrodniczej nie wnoszą nic. Co z tego że mamy super zawodników którzy przywożą medale i są na śniadaniu z Muchą. Jaki to ma wpływ na

byt sandaczy w polskich wodach? Jaki to ma wpływ na zwiększenie ochrony wód?

Nie mam nic do wyczynowców, zawodów itd, ale fajnie by było jakby wszyscy sobie przypomnieli, że chodzi o ryby i zasoby wodne.

Reszta, czyli sport, to dodatki do tego hobby.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja się jakoś nie mogę doliczyć tych pieniędzy :roll:

Budżet ok. 160 mln.

Płace 40 mln :shock:

zarybienia 32,8 mln (2009)

sport 2,5 mln

Na co idzie reszta czyli 85 milionów???

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gdyby połowa kasy która szła na zarybienia poszła na ochronę wód i była dobrze zagospodorowana to po paru latach by się okazało, że zarybienia nie są potrzebne, co niestety nie leży w interesach władz PZW, którym zależy, żeby jak najwięcej ryb sprzedac.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pewnie akcja skończy się jak w przypadku PZPN (jakiekolwiek próby ingerencji w działalność stowarzyszenia kończy sie fiaskiem). Jedynym sposobem na rozwiązanie problemu "PZW" jest stworzenie alternatywnego związku ( np: - narodowy związek wędkarski czy ogólnopolski związek wędkarski - zwał jak zwał) - na zasadach stowarzyszenia, i odejście 90% członków z PZW. Wówczas brak pieniędzy zmusiłby PZW, do rezygnacji z zarządu większości wód. Raz-dwa skończyłby się problem. Tylko jak przeprowadzić taką reformę? :?:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość Anonymous

Niestety i ja uświadamiam sobie ze wyjście jest tylko jedno, zamiast narzekać na forach trzeba chodzić na zebrania a przynajmniej to jedno raz w roku, zbierać ludzi próbować zmian, mówić głośno o tym co boli, nawet jeśli jest się sam i będzie zakrzyczanym. Jak dotąd chodzą przeważnie emeryci, którzy mają dużo czasu i mamy to czego oni chcą. Oczywiście nie każdy emeryt to człowiek niepostępowy i osadzony w głębokim komunizmie, niemniej jednak większość taka właśnie jest i póki oni głosują będzie tak jak chce większość.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Rozpisujemy się nad prawidłowością "przynależności" PZW do MSiT. Większym problemem jest właśnie mentalność ludzi rządzących. Bo tyle lat a w kołach nic się nie zmienia...i nie wiem jak wy...ale ja nie do końca widzę, żeby finanse koła były kontrolowane...że pieniądze obracają się w śród władz kół. Przykład jak członek zarządu jest też dostawcą narybku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może dożyję ,i kiedyś pójdę na pocztę lub do banku ,i wykupię licencję na amatorski połów ryb.Skończą się rejestry , legitymacje i żebranie o 10zł.na koło.Komu potrzebne są znaczki na górskie lub nizinne,i legitymacja?.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może dożyję ,i kiedyś pójdę na pocztę lub do banku ,i wykupię licencję na amatorski połów ryb.Skończą się rejestry , legitymacje i żebranie o 10zł.na koło.Komu potrzebne są znaczki na górskie lub nizinne,i legitymacja,rejestr połowu?.Jedna opłata na wody "PZW"na terenie RP.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Koniec PZW szybko nie nastąpi, zbyt wielu wpływowych ludzi w miastach na tym łapy trzyma i nie pozwoli na zmiany, podobnie jak dzieje się np. z KRUSem. Wynagrodzenia to kropla... W tym stowarzyszeniu każdy wałek przejdzie, od zakupu łodzi na fakturce od znajomków, po rozpisanie tysięcy litrów paliwa. Do póki ludzie będą płacić, wałek będzie szedł po całości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja w tym roku zrezygnowałem z PZW ale nie u mię nic innego znaleźć jak na razie nie łowię dopóki nie znajdę alternatywy.

Wykończyć związek lub wprowadzić zmiany mogą tylko wędkarze rezygnując z niego ale jak na razie wszyscy ślepo płacą składki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W mojej miejscowości wielu zrezygnowało z członkostwa i wykupiło zezwolenie na prywatne jeziora.Można na nich łowić bez karty.Opłata na jedno jezioro kosztuje 50 zł na cały sezon.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzisiaj było jakieś tam spotkanie "ekspertów" z ministerstwa sportu (nawiasem mówiąc ministerstwo także zbyteczne) i ministra Mucha powiedziała, że od przyszłego roku PZW nie dostanie złamanego grosza z budżetu Państwa

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
dragon

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz