Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na okonie
Piotr25

Bystrzyca

677 postów w tym temacie

Booryss gratulacje!!!

Proszę Was chłopaki o jedno.....dawajcie zdjęcia trochę bardziej okrojone, po co mają męczyć ryby na tych pięknych miejscówkach wędkarze co nie posiadają zasady C&R, to mała rzeczka a ze zdjęc wszystko widać....z góry dzięki i pozdrawiam.

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na sandacze   Dragpm
O 17.06.2018 o 11:38, Booryss napisał:

Baleś się podejść? Nie gryziemy😜😎

No stu procentowej pewności nigdy nie ma ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
18 godzin temu, Darek 1 napisał:

Booryss gratulacje!!!

Proszę Was chłopaki o jedno.....dawajcie zdjęcia trochę bardziej okrojone, po co mają męczyć ryby na tych pięknych miejscówkach wędkarze co nie posiadają zasady C&R, to mała rzeczka a ze zdjęc wszystko widać....z góry dzięki i pozdrawiam.

W sumie to rację masz. Rozpędziłem się..... Nie zjedzą Ci wszystkich łatwo to nie jest tam o rybkę! 😎

  • Dzięki! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Borys oczywiście że wielu wędkarzy odchodzi znad Bystrzycy o kiju, ale są takie dni..i to już doznałem parę razy że ryby tłuką we wszystko jak oszalałe, musi się zgrać oczywiście pora i miejsce, ale to nie rzadkie przypadki.

Dzisiaj udało mi się wdepnąć pod wieczór na 3 godzinki na ukochaną Bystrzycę, pierwsza godzina to same skubnięcia i niezacięte niemrawe brania, lecz im bliżej nocy tym ryby stały się bardziej aktywne, kilka kleni poniżej 30, lecz jeden piękny 56 20180618_194917.thumb.jpg.73d4465ec1ce09131da138d2ed069fec.jpg

Wziął pod przeciwległym brzegiem i nawet mocno nie walczył....później zmieniałem miejsca i w obiecującym dołku uderzył duży szczupak,  żyłka nie wytrzymała jego zębów.....szkoda bo poszedł z woblerem w paszczy. To była porażka nr 1 a za chwilę w następnej rynnie z szybszym nurtem wzięła brzana i chyba też była duża bo żyłka wytrzymała, lecz nie kotwiczka, na kiju było czuć naprawdę duży ciężar ryby...jakbym ciągnął konar drzewa. Dzień udany bo przy tak niskim poziomie wody to naprawdę cud coś złowić.

  • Super 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja jak zwykle obławiam Bystrzycę, o tej porze roku ciężko o ładną rybę, trzeba dobrze znać miejscówki ....wymyte rynny, zatopione konary. Pomimo tej całej znajomości nieraz wracam bez większych połowów ale zawsze coś tam wydłubię z tej pięknej rzeczki bo ryba jest lecz gorzej z jej żerowaniem. Czasem trafiają się takie dni....ale to rzadkość...że w ciągu jednego dnia można naprawdę fajnie połowić i to różne gatunki ryb od klenia przez bolenia do brzany włącznie. Miałem piękne branie na znanej mi żwirowo piaskowej płani...wiem że czasem grupują się tam brzany , więc 4ta rano woda po kolana, rzucam w nurt i powoli ściągam wabik, po kolejnym rzucie czuję energiczne szarpnięcie...zacinam...jest siedzi!!! Poczułem ogromny ciężar ryby na wędce...sprzęt to lekka wędka kleniowa do 10g, żyłka 0.18, młynek 2500 z dobrym hamulcem...to wszystko zawsze starczyło do wyholowania klenia 60+, bolenia równie dużego, lecz tutaj poległem. Ryba po zacięciu poszła z nurtem, próbowałem ją przytrzymać, hamulec na maxa, wędka trzeszczy, przytrzymuję szpulę ręką, próbuję nakierować rybę w jedną lub drugą stronę, lecz ona sobie nic z tego nie robi. Po wyciągnięciu 30 m żyłki nagle ....pstryk....i wobler wyskakuje z wody, rozgięta kotwiczka. Jestem prawie pewien że to wielka brzana tak mnie przewiozła. Wklejam też kilka zdjęć...kleń 50+, boleń też grubo ponad 50.20180706_181034.thumb.jpg.e65cf580c660655825f111033cf478f0.jpg20180708_045541.thumb.jpg.a897e3383f16907abbc54d7a4bcc9568.jpg20180708_065651.thumb.jpg.4ed2ab4a0772653e78f6425138c2434f.jpg

  • Super 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziś jak zwykle Bystrzyca, ale szału nie ma kilka sportowych kleni około 30 cm, parę okoników i jedno piękne branie brzany. Trochę potańczyła na wędce i jak w paru poprzednich spotkaniach z tą rybą wypina się z kotwiczki? Zastanawiam się co robię nie tak, że ryba nie wpina się konkretnie tylko po krótkim holu wobler wyskakuje z wody. To frustrujące gdy wiesz że na kiju masz dużą rybę i po chwili wypina się

.20180722_054526.thumb.jpg.156b85a1616bef14c939340440628b69.jpg20180722_065146.thumb.jpg.05cab894aa1658dc58faae605d28cf2a.jpg

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Brzana mogła być podhaczona w rejonie głowy. Atakując wobler nie zawsze się trafia, często wobler przepływając nad rybą zahacza o płetwę grzbietową. Miałem taką "60" zapiętą właśnie za płetwę grzbietową. Gdy miała siły to była piękna walka a jak osłabła i wyszła do powierzchni i zobaczyłem jak zacięta to wiedziałem że po rybie, w nurcie rzeki wygląda to tak jak by ciągnąć pod prąd kij bejsbolowy zaczepiony w połowie długości. Ciężar ryby + napór wody sprawia że tylko bardzo solidny zestaw sobie poradzi, a ja łowię delikatnie :)  Sama ryba ma tak mięsisty pysk że zapięta prawidłowo nie powinna się wypiąć.

  • Dzięki! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ESSOX...wszystko to możliwe co piszesz, ale to już 3cie takie branie w tym miesiącu, jedna poszła z prądem i nic na delikatnym sprzęcie kleniowym nie mogłem zrobić, wyciągnęła 30 m żyłki i w końcu kotwica wyprostowała się. Widać było jak płynie z nurtem a przed nią wyskakiwały nad wodę wszystkie ryby na jej drodze. Mógłbym domniemywać że to sum, ale typowo dla brzany energicznie zmieniała kierunki i trzymała dna jak  zabetonowana i była zbyt szybka jak na suma. Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam

Dawno niebyło mnie nad Bystrzyca w okolicach Jarnołtowa, czy byki nadal blokują bezpieczne przejście w górę w kierunku progów ?

 

Pozdr

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam wszystkich! :)

Od pewnego czasu zacząłem obserwować temat naszej Bystrzycy. :) 

W tym roku udało mi się wyskoczyć kilka razy nad rzeczkę. Efekty? Myślę, że nie było źle.. kilkadziesiąt kleni ( w większości w przedziale 25-30cm), do tego kilka okoni i szczupak 70cm. 

Myślę, że jak na pierwszy sezon nad Bystrzycą z wypadami max 2 razy w miesiacu to wyszło przyzwoicie. :)

To tyle słowem wprowadzenia. :)

W miniony weekend byłem w sobotę nad Widawą. Przez 3h widziałem przynajmniej 10 klusek w rozmiarze 50+. Niestety klenie nie były zainteresowane niczym, nawet te najmniejsze. Koniec końców udało się złowić pasiaka ok 20-23cm, i szczupaczka ok 40. 

W niedziele postanowiłem, że pojadę nad Bystrzycę. I było warto. Po niemrawym początku melduje się kleń 28cm. Nie jest źle.  Później kilka okoni, zmiana miejsca i znów kilka kleni, lecz takich max 25cm. Do tego kilka uderzeń. Do końca dnia udało się złowić ok 20 kleni, kilka okoni. Podsumowaniem dnia był spory szczupak, większy od wcześniejszej 70. Niestety brak przyponu zrobił swoje. Po 2 próbach podebrania poszedł z Krakuskiem w zębach. Ech. A było tak blisko. Kilka zdjęć wrzucę, jak zmniejszę jakość,  bo nie pozwala mi dodać. 

Pozdrawiam.

W.

  • Super 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Słabo znam tą rzeczkę - też dopiero w tym roku kilka razy byłem - pewno bywa różnie jak wszędzie.

Pierwsze dwa razy chyba przyfarciłem trafiając z marszu w  dobre miejsce i połowiłem dużo małego klenia (max 35), Dziś już "na pewniaka" wybrałem sie zwiedzać dziki odcinek - okolice Janówka i oczywiście przyzerowałem.  Potem wróciłem na bardziej miejskie odcinki to 5 kleni złowiłem (max 36) ale dziś chyba nie byl dobry dzień na muchę - w miejscach w kórych poprzednio chętnie brały dziś nic lub tylko mikrorybki trącały muchy.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Weekend nad Bystrzycą....szału nie ma ale kilka kleników wyjętych, największy 42 cm, parę fajnych okoni i nawet jeden zębaty "pistolet" się trafił, był za mały do pozowania na zdjęciach. Woda lekko trącona i o dziwo nie jest bardzo niska mimo braku deszczy ale da się dobrze łowić

.19542897_20180730_185904(2).thumb.jpg.9d677d2b6093fae3fded5de030635781.jpg20180909_092623.thumb.jpg.f1245e6dab444afaca2311174419cf44.jpg

 

20180909_090430.thumb.jpg.ad94011ba532d6104b6d9e0384919300.jpg

  • Super 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam Panowie!

Czy ktoś się wybiera na Bystrzycę w sobotę/niedzielę i ma ochotę wpólnie powędkować? 

Chcę skoczyć w ten  weekend zarówno w sobotę jak i w niedziele, okolice Leśnicy i poniżej elektrowni. 

Pozdrawiam 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziś po pracy szybkie 2 godzinki na Bystrzycy. Woda bardzo niska i ciężko o rybki, trzeba ich szukać w tych najgłębszych miejscach, oczywiście kilka małych sportowych kleników wyholowałem, jak i kilka okoni, ale wszystko to drobnica. Postanowiłem odwiedzić jeszcze jedno miejsce, gdzie nigdy nie złowiłem klenia,ale spadek poziomu wody zmusza ryby do szukania głębszych dołków. To była dobra decyzja, bo przy brzegu koło trawek  kleń uderzył w woblera, który akurat wyjeżdżał z wody, więc atak był nieudany,ale widowisko super....wypłynął z dołka przy burcie, szkoda że nie trafił, bo na moje oko miał dobre 40cm.  Nie zniechęciłem się i zacząłem rzucać pod przeciwległy brzeg, gdzie woda tworzyła spokojny basen koło bystrzyny.....tam musi coś stać...myślę sobie i nagle z głęginki wypływa wielka klucha w stronę powoli prowadzonego woblera...serce szybciej zaczęło mi bić.....uderzy, czy zignoruje wabik? Nagle szybko zakręcił i cap łyknął wobler. Wszystko widziałem jak na filmie. Życzę każdemu takich brań bo endorfina trzyma długo i takie branie widowiskowe jest dużo bardziej satysfakcjonujące, niż zacięcie ryby w głębinie i ciągnięcie ku powierzchni, tu jesteśmy jakby obserwatorami i myśliwymi w jednym

.20180919_181246.thumb.jpg.530f69de0e97d6a7f6750baf6aa05a52.jpg

 

 

  • Super 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pozostaję jakoś wierny Bystrzycy choć z rybami krucho, ale zaraz zakaz wędkowania więc trzeba próbować bo to moja ulubiona rzeczka. Oczywiście szukałem kleni  nawet ze 3 szt koło 30 cm się zapięły ale to słaba satysfakcja, więc walczę dalej, no i efekt jest..5 to moja szczęśliwa cyfra, bo złowiony kleń miał 5 z przodu no i jakoś 5 w drugim rzędzie.20180921_192550.thumb.jpg.dbe613678ec8eef26038b569e7a29618.jpg

  • Dzięki! 1
  • Super 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miałeś się ze mną skontaktować...ja jutro jestem na Bystrzycy po południu, może razem zawalczymy o duże klenie?

Pozdrawiam i życzę sukcesów, najważniejsze to znać miejscówki gdzie stoją, reszta to trochę szczęścia.

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

od jazu w Marszowicach do ujścia (kiedyś było do mostu kolejowego) na rzece Bystrzyca w okresie od 01.10 do 28.02 jest absolutny zakaz połowu ryb ze względu na tarlisko troci....to jest w informatorze PZW.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

upsssss trochę się zagalopowałem.....oczywiście zakaz jest do końca stycznia, ale kto wie co włodarze wymyślą w przyszłym roku?

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
dragon

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz