ESSOX Napisano 5 Lutego Napisano 5 Lutego Dzień bez mrozu więc trzeba było posiedzieć nad przeręblą 😁 Takie wyrobisko pożwirowe niedaleko Rzeszowa, woda nie należy do PZW ale PSR mnie wypatrzyła i kontrolę miałem. Łowiłem od 12 do 16.30 tylko bałałajką, na mormyszce 1 czerwona pinka. Dwie dziury obok siebie, zanęta tylko do jednej, w tej drugiej mormyszka postawiona nad samym dnem jako sygnalizator obecności ryb, ale i tak kilka ryb wyjechało na niej. Brania początkowo sporadyczne ale po 15 to nie dało się łowić na 2 dziurach , branie za braniem. Złowiłem ponad 30 płotek, tylko ze 4 niewymiarowe, większość tak pod 20 cm. Do GP lecą 21, 22, 22, 23 cm 2 Cytuj
ESSOX Napisano 6 Lutego Autor Napisano 6 Lutego Dzisiaj powtórzyłem łowienie, te same dziury, te same godziny tylko zanęta inna. Złowiłem 25 płotek do GP leci dwie, 25 i 23 cm. Prawie wszystkie ryby złowione na nieruchomą mormyszkę zawieszoną kilka mm nad dnem. Może ze 3 złowiłem podczas drgania bałałajką, nie chciały brać na ruchomą przynętę. Fotki dodam jak forum zacznie normalnie śmigać. 1 3 Cytuj
tomek1 Napisano 9 Lutego Napisano 9 Lutego Wczoraj dobry dzień na lodzie. Przez pierwszą godzinę bez efektów ale jak znalazłem sposób, to zaczęły się meldować tęczaki potem kilka leszczy których nigdy nie łowiłem na tym łowisku. Wreszcie branie i jestem pewny, że mam jesiotra. Ciągnę na luzaku dopóki nie zobaczyłem ryby. Udaje się ją wydobyć na lód i jest nowa życiówka 68 cm którą oceniam na 3 kg+. 2 4 Cytuj
ESSOX Napisano 12 Lutego Autor Napisano 12 Lutego Dzisiaj pierwsze wyjście na zimowego klenia. Od 12 do 14. Pogoda ładna, +10 na termometrze pięknie siedziało by się na lodzie ale na mormyszkę za duży wiatr był więc wybrałem rzekę. Na przynętę poszły same grube larwy. Woda za bardzo podniesiona i za szybko płynąca. Skończyło się brakiem kontaktu z rybami. 3 1 Cytuj
jaceen Napisano 13 Lutego Napisano 13 Lutego "Fajne" to jest narzędzie. Teraz kontrolerzy odpalą sieć i z dokładnością do centymetrów mają namiary kogo można skontrolować. Jestem za ściganiem zła, ale przymuszanie do posiadania urządzeń lokalizujących, to nie popieram. Już niedługo w kiblu nie będzie prywatności. https://www.facebook.com/kwpsrszczecin/posts/pfbid0zpuLRzdCzS2zkSHEvRUVjghusBEc5KiZQKo9qKT47DVUknupwEwbP3z34Hn4AZm4l 1 Cytuj
ESSOX Napisano 13 Lutego Autor Napisano 13 Lutego Dzisiaj pojechałem na żwirownię na której jeszcze z lodu nigdy nie łowiłem. Podobno są na niej duże okonie i okoń był właśnie celem. Wybrałem taką zatoczkę trochę osłoniętą bo wiatr przeszkadzał za bardzo. Jedna dziura na 3 metrach, jedna na 4 metrach i dwie pod trzcinami tam było około 2 metry głębokości. I tak sobie chodziłem między nimi, łowienie trochę błystką , trochę taką większą mormyszką, niestety okoni nie było. Zanęciłem jedną dziurę pod trzcinami i tą na 4 metrach i cos z białorybu chciałem poszukać. Brania tylko na 4 metrach, bardzo słabiutkie. Na nieruchomą mormyszkę nawet skubnięcia, wszystko na drganiach. Pięć płotek wyjętych, wszystkie powyżej 20 cm, do GP lecą 26, 27 cm . 1 5 Cytuj
tomek1 Napisano 15 Lutego Napisano 15 Lutego Wczoraj rozpocząłem sezon muchowy. Woda wysoka i trącona, deszcz. Wytrzymałem niecałe 4 godziny i niestety poległem. Chyba jeszcze za wcześnie po tej zimie. Miałem jeden kontakt z rybą. Na nimfę- zaczep i nagle gruba ryba zaczyna pulsować i po chwili spada. Podejrzewam, że mogła być podczepiona. A dziś nawaliło ponad 20 cm śniegu i odpuściłem łowienie. 2 1 Cytuj
andrutone Napisano 15 Lutego Napisano 15 Lutego Cześć. Dziś otworzyłem sezon, wybierając się pierwszy raz w tym roku na ryby. Najlepsze otwarcie dla spiningisty to wyprawa na trocie, więc tak zrobiłem - i wybrałem się na trocie na Widawę 😜 Zabrałem trochę obrotówek, parę wahadłówek i woblerów. Najbardziej trociowe jak się dało, ale wszystko w rozmiarze do 5cm, tak jak przykazano. Rzeka ma strasznie zarośnięte brzegi i momentami nie widać wody zza sitowia, mimo to kilka miejscówek zaliczyłem. Już na drugim takim miejscu, zbliżając się, zauważyłem niezły spław. Myślę sobie, ale fajnie - ładna trotka się pokazała. Ale niestety, po chwili spod wody wypłynął kormoran i z hałasem uciekł gdzieś dalej. Załamka. W kolejnych kilku miejscówkach nic się nie zdarzyło, i nie wiem, czy kormoran nie był tam przede mną. Pierwsze wyjście na zero, ale sezon uważam za otwarty. P.S. Miałem sezon rozpocząć w styczniu wyprawą na łososie 😉, które w okręgu Wrocław można już łowić od 1 stycznia, podczas gdy trocie dopiero od 1 lutego. Ciekawe dlaczego tak jest? 🧐 P.S.2 Zamiast trotki mógłby dziś wpaść też kleń. Nie obraziłbym się 😁 5 1 2 Cytuj
Konrado Napisano 19 Lutego Napisano 19 Lutego Widawę podobnie jak i inne rzeczki zmasakrowały w tym roku kormorany. Zjadły już chyba prawie wszystko bo spotkać można też takie widoki... chyba z głodu co słabsze padają... Dziś próbowałem przepłoszyć cztery sztuki, ale zamiast uciekać przed pigułą to nurkowały, jakieś mało strachliwe. Cytuj
ESSOX Napisano 19 Lutego Autor Napisano 19 Lutego Dzisiaj łowiłem od 11 do 16.30, łowisko to samo co w pierwszych wpisach w tym wątku. Dwie dziury jak zawsze, jedna zanęcona w tej zanęconej bawię sie mormyszką, w tej drugiej mormyszka zawieszona kilka mm nad dnem, po 2 pinki na haczyku. Brania praktycznie od razu po wywierceniu dziury, zanim rozstawiłem stołek już ,miałem 5 płotek wyjętych, bez nęcenia. Te pierwsze złowione w połowie głebokości, mormyszka nie dała radę do dna zejść a już siedziała ryba. Brań dużo, na obie wędki, gdzieś tak po 2 godzinach splątałem żyłkę na jednej bałałajce i do końca łowiłem już tylko na jedną. Trafiały się takie momenty że nawet przez 10 minut nic nie ruszyło, ale generalnie ołowiłem się pięknie. W ręce wylądowało 65 płotek, do tego kilka spadło w czasie holu. Wszystkie w granicach 18-22 cm. Nic do GP by nie wpadło więc fotek nie robiłem. W rękawiczkach źle się łowiło, bez rękawiczek ręce drętwiały, i tak źle i tak niedobrze. Na razie nie mam czucia w końcówce palca wskazującego prawej ręki Lekki mrozik musiał być po zaczynało ścinać wodę w przerębli. Po przyjeździe do domu 3 kielonki bimbru musiałem przyjąć na rozgrzanie 1 Cytuj
andrutone Napisano 19 Lutego Napisano 19 Lutego 31 minut temu, Konrado napisał: chyba z głodu co słabsze padają... Trochę mi szkoda tych ptaków. Na wodach PZW się nie pożywią... A już zwłaszcza w naszym wrocławskim okręgu 😕 Dobrze, że ja nie muszę wyżyć z tego, co w sezonie złowię, bobym skończył jak ten kormoran. 1 1 Cytuj
andrutone Napisano 22 Lutego Napisano 22 Lutego Pojechałem zobaczyć co nad Ślęzą. Wykorzystałem półtorej godziny kiedy akurat nie padało za bardzo, aby sprawdzić jedno miejsce, gdzie dość dawno już nie byłem. Woda fajna, ale zero aktywności ryb. Spłoszyłem za to jednego kormorana. Czy to może mieć jakiś związek? 🧐 2 2 Cytuj
carloss83 Napisano 23 Lutego Napisano 23 Lutego Kormoran wczoraj grasował przy moście na Alei Piastów. Cytuj
ESSOX Napisano 25 Lutego Autor Napisano 25 Lutego U mnie pogoda a właściwie wiatr uniemożliwiają łowienie na bałałajkę, więc nie chodzę na lód. Mrozu nie było już kilka dni, lód zanika i się osłabia, szkoda tygodnia bez łowienia. Ptaki zaczynają mocno śpiewać, przebiśniegi już widać chyba wiosna się skrada po cichu Lodu na stojącej wodzie było na bogato , myślę że da się jeszcze wejść, tylko tym razem z kolcami na szyi a nie w torbie Cytuj
ESSOX Napisano 26 Lutego Autor Napisano 26 Lutego Dzisiaj na lodzie od 11 do 16.30 Złowiłem 27 płotek, jak na tyle godzin to jest to słaby wynik. Ryby nie aktywne, myślałem że solidnie połowię bo pogoda fajna, słoneczko, bez mrozu, czuć wiosnę , ryby powinny się ożywić a było kiepsko. Pomimo zanęcania praktycznie ciągłego, taką przemoczoną zanętą żeby robiła chmurę już od powierzchni. Chyba więcej brań było na nieruchomej mormyszce nad dnem niż takiej w ruchu. Jedna płotka na 25 cm leci do GP. To pewnie ostatnie łowienie z lodu, jeszcze gruby około 20 cm, ale od brzegu już się rozwala i ciężko wejść na ten solidny. Znowu się PSR napatoczyła i w tym roku już 3 kontrole miałem 3 Cytuj
andrutone Napisano 26 Lutego Napisano 26 Lutego 1 godzinę temu, ESSOX napisał: w tym roku już 3 kontrole miałem Nie czepiali się bałałajki? Że nie ma 30 cm? Czy też z kiwokiem ma te 30 cm? Cytuj
ESSOX Napisano 27 Lutego Autor Napisano 27 Lutego Nie czepiają się aż tak. Papiery najważniejsze a w drugiej kolejności ryby. Siedziałem na dzikiej wodzie nie PZW to tylko kartę chciał, a że ryb nie biorę to nie było co pokazać. Ta bałałajka na zdjęciu ma regulowaną długość od 27 do 29 cm, można by założyć dłuższy kiwok ale ten jest zawodniczy do takich drobnych szybkich drgań i lubię nim łowić. Jakby się trafił nadgorliwy strażnik i chciał mierzyć to mam patent jaki stosują zawodnicy z kadry podlodowej, podklejony od spodu 3 cm kawałek żyłki który wydłuża całość do 30 cm Cytuj
andrutone Napisano 27 Lutego Napisano 27 Lutego Hmm. Mi się kiedyś trafiła kontrola PSR, co mierzyła czy haczyk jest w przepisowej odległości od sztucznej przynęty. Miałem taką dozbrojkę z twisterem, założoną do obrotówki, odsuniętą trochę od blaszki, na grubej żyłce. Na szczęście zmieściłem się w przepisowych trzech centymetrach, choć ledwo, ledwo. Taki przepis jest ponoć w ustawie o rybactwie śródlądowym 🫣 A pomysł zaczerpnąłem z artykułu w Wiadomościach Wędkarskich... Cytuj
andrutone Napisano 28 Lutego Napisano 28 Lutego Dziś trzecie wyjście w tym sezonie. Tym razem Oławka powyżej Siechnic. Bardziej był to spacer z psem i wędką. Zero brań, ale pies złapał co nieco. Po powrocie ściągnąłem z psiny ponad 50 kleszczy. Czegoś takiego to jeszcze nie widziałem 😱 Więcej tam nie jadę. Cytuj
tomek1 Napisano 28 Lutego Napisano 28 Lutego A mówią że jak zima ostra to kleszczy nie będzie 🙄 Cytuj
Zbynek1111 Napisano 1 Marca Napisano 1 Marca Oby to już był koniec zimy. W końcu parę ładnych dni może lód puści na zbiornikach w mojej okolicy. Już nie mogę się doczekać. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.