Skocz do zawartości
przewodnicywedkarscy.pl
technops

Petycja o wprowadzenie jednej opłaty wędkarskiej na całą Pol

63 postów w tym temacie

O 12.02.2016o19:21, P napisał:

Widzę, żeś ziomal ;)

 

Oczywiście, że nie jest idealnie. Ja też mam mało kontroli tyle, że od kilku lat wędkuje głównie z łódki. Natomiast kilka lat temu miałem kilka kontroli na Wiśle i to raz w totalnej dziczy w stronę na Włocławek przez PSR z ... Bydgoszczy. Trochę wówczas z panami pogadałem bo byłem zaskoczony, że jeżdżą do nas. Podobno mieli nas w swoim rejonie działania.

Akurat to może się zdarzyć, bo to jeden odcinek Wisły. Ja dość regularnie jeżdżę na odcinki poniżej Bydgoszczy i jeszcze nie miałem przyjemności ich spotkać (nawet 1 raz!!!) przez kilka lat.

Czytałem kiedyś o pomyśle, który mógłby się na dłuższą metę sprawdzić w warunkach panujących w naszym społeczeństwie. Chodzi o to, by oddać wody w ręce lokalnych władz. I taki np powiat, dostałby wody w nim leżące, wyznaczyłby kwotę, za którą zatrudniłby w starostwie osobę do obsługi papierkowej roboty związanej z pozwoleniami, a resztę kasy dałby policji na utworzenie realnej kontroli wód w danym powiecie. Powiat jest tu przykładem, mogłoby to być np województwo, ale to mniej istotne. Policja dostaje kasę i operat, że ma gnębić łamanie przepisów i walić mandaty jak leci. Odpuszczamy całkowicie zarybienia i zaostrzamy limity, np 2 duże ryby miesięcznie. Gdyby kontrole były realne, to i ludzie by się trzymali rejestru połowu, i można by ten limit wyegzekwować. Po kilku latach myślę, że łowiska zaczęłyby odżywać. Przykład jak to działa widać np w Lubniewicach, gdzie kasa już się zwraca z licencji, a łowisko zaczyna mieć renomę polskiego eldorado. Tak w sumie niewiele, a w tym kraju jakoś w huk daleko do tego...

Co o tym sądzicie? Pozdro

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na sandacze   Dragpm

Wydaje się to całkiem niezłym rozwiązaniem. Jednak czy dokładanie policji takich obowiązków było by pozytywnie przyjęte przez całe społeczeństwo? Burze masz gwarantowaną, dodatkowe obowiązki musiałyby być pokryte nowymi etatami. Wiesz jakie to są pieniądze? Lubniewice rządza jednym  łowiskiem, a co z powiatami czy gminami, w których takich łowisk jest kilkadziesiąt?

 

Nie mniej jednak sam fakt większych kontroli i bardziej rygorystycznych limitów zrobiłby swoje.
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie skupiałbym się na tym co zaakceptuje społeczeństwo, tylko nad rozwiązaniem, które może nas przybliżyć do celu (lepszych wód i lepszej dostępności). Nie pisałem, że nie byłoby burzy, pisałem że to rozwiązanie mogłoby się sprawdzić w realizacji, nie że zostanie zaakceptowane. Generalnie osobom, którym teraz jest dobrze z tym jak jest (np przywołane wcześniej w dyskusji ciągnące tony ryb sieciami PZW, mające z tego gigantyczne pieniądze) żadna zmiana się nie spodoba, bo zaburzy status quo w którym oni zarabiają majątek. I oni taką zmianę powstrzymają bez problemu, a nie Ci, co stawiają siateczki na pobliskich bajorkach, którzy też będą niezadowoleni, ale oni są częścią społeczeństwa, a tego w naszym kraju się nie słucha od kiedy pamiętam (z resztą oni i tak nie mają przebicia na górze).

Ciężko mi też oszacować ile kasy potrzebowałaby policja na taką działalność, ale z tego co wiem to PSR też małego budżetu wcale nie ma, a kontrola wód jest jaka jest, czyli prawie jej nie ma. Na ośrodki zarybieniowe i same zarybienia idą kolosalne pieniądze, a efektów nie widać i specjaliści ichtiolodzy twierdzą, że nigdy efektów zarybień nie będzie, bo nie tędy droga. Z resztą moim skromnym zdaniem nikt poza policją nie zrobi porządku nad wodą, bo czego by o tej instytucji nie powiedzieć (raczej złego), to chyba tylko przed nimi społeczeństwo ma resztki respektu. O PSR, SSR i innych strażach miejskich nie wspominam nawet, bo to kpina. Możesz mieć rację, że mając dużo wód (jak np przywołana wcześniej Brodnica) mogłoby to być niewydolne finansowo. Nie twierdzę, że to złoty środek, dlatego dyskutujemy.

Lubniewice to powiedzmy projekt "zerowy" w skali kraju i wydaje mi się, że każdy by chciał mieć takie jezioro w swojej okolicy. Może zacząć od pojedynczych, pięknych, dużych i zaniedbanych akwenów, takich które 50 lat temu określało się mianem eldorado, a teraz studnia. Ja w swojej okolicy mam typ, Zalew Koronowski, wg mnie jeden z najpiękniejszych akwenów w kraju ( podobno kiedyś jeden z najrybniejszych, podobno...). Naprawdę życzę sobie i innym, żeby zrobić na koronowskim Lubniewice 2. Może akwen po akwenie, rzeczka po rzeczce będzie lepiej. Kropla drąży skałę podobno...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
47 minut temu, mlody11 napisał:

policja tez moze kontrolowac ale im sie nie chce tego robic

policji jak krowie trzeba niestety kazać kontrolować (i dać na to kasę), a nie dać możliwość. To jest budżetówka, jak czegoś nie muszą to nigdy nie zrobią. Oni często nie robią nawet tego co musza :D jak odkryją, że całkiem niezłe sumki z mandatów im wpadają, to będzie jak z fotoradarami ukrytymi na drzewach. Idziesz nad Wisłę porzucać ( k**wa łapię się już na tym że nie mówię że jadę na ryby tylko porzucać :/) a tam z drzewa zeskakuje gliniarz w full moro i kontrola :D ( noktowizory itp). Tak dla rozluźnienia :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
20 godzin temu, Goliat napisał:

policji jak krowie trzeba niestety kazać kontrolować (i dać na to kasę), a nie dać możliwość. To jest budżetówka, jak czegoś nie muszą to nigdy nie zrobią. Oni często nie robią nawet tego co musza :D jak odkryją, że całkiem niezłe sumki z mandatów im wpadają, to będzie jak z fotoradarami ukrytymi na drzewach. Idziesz nad Wisłę porzucać ( k**wa łapię się już na tym że nie mówię że jadę na ryby tylko porzucać :/) a tam z drzewa zeskakuje gliniarz w full moro i kontrola :D ( noktowizory itp). Tak dla rozluźnienia :)

Wiesz co? Jak nad Polakiem nie ma bata to ma wszystko w  dupie. Nagonka z fotoradarami faktycznie była chamska ale tam gdzie stały każdy się pilnował jak mógł. I to działało. Gdyby policja czy nawet ta znienawidzona straż miejska- gminna zajeła się kontrolą wędkarzy to jeden z drugim w strachu zacząłby przestrzegać regulaminu. Musi być bat! Polak musi się bać. 

 

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
37 minut temu, capacity napisał:

Wiesz co? Jak nad Polakiem nie ma bata to ma wszystko w  dupie. Nagonka z fotoradarami faktycznie była chamska ale tam gdzie stały każdy się pilnował jak mógł. I to działało. Gdyby policja czy nawet ta znienawidzona straż miejska- gminna zajeła się kontrolą wędkarzy to jeden z drugim w strachu zacząłby przestrzegać regulaminu. Musi być bat! Polak musi się bać. 

 

Na targach rozmawiałem z człowiekiem, który sporo łowi na Litwie. Tam z kłusownictwem poradzili sobie w jeden rok.

Wprowadzono prawo, na mocy którego kłusownik złapany na gorącym uczynku podlega przepadkowi całego mienia zastanego podczas popełniania przestępstwa- łącznie z łodzią i samochodem !

Mało kto odważy się teraz zaryzykować. :lol: A w Polsce? Trzy stówy madatu a na drugi dzień jest z powrotem na wodzie, bo odrobi to w ciągu jednego dnia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
28 minut temu, tomek1 napisał:

Na targach rozmawiałem z człowiekiem, który sporo łowi na Litwie. Tam z kłusownictwem poradzili sobie w jeden rok.

Wprowadzono prawo, na mocy którego kłusownik złapany na gorącym uczynku podlega przepadkowi całego mienia zastanego podczas popełniania przestępstwa- łącznie z łodzią i samochodem !

Mało kto odważy się teraz zaryzykować. :lol: A w Polsce? Trzy stówy madatu a na drugi dzień jest z powrotem na wodzie, bo odrobi to w ciągu jednego dnia.

Nasuwa się tylko: BRAWO!!! a u nas po wprowadzeniu takiego prawa dla złodziei (bo de fakto kłusownictwo to kradzież) zaczną się lewackie okrzyki, że złodziej też człowiek i trzeba go szanować, i nie można szykanować. Prawo obowiązujące w Polsce niestety jest wyrazem szacunku dla złodzieja i jednocześnie wyrazem braku szacunku dla ofiary kradzieży. Fuck logic na najwyższym możliwym poziomie.

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, tomek1 napisał:

Na targach rozmawiałem z człowiekiem, który sporo łowi na Litwie. Tam z kłusownictwem poradzili sobie w jeden rok.

Wprowadzono prawo, na mocy którego kłusownik złapany na gorącym uczynku podlega przepadkowi całego mienia zastanego podczas popełniania przestępstwa- łącznie z łodzią i samochodem !

Mało kto odważy się teraz zaryzykować. :lol: A w Polsce? Trzy stówy madatu a na drugi dzień jest z powrotem na wodzie, bo odrobi to w ciągu jednego dnia.

U nas prawo też na to zezwala, tylko że sądy nie są wyedukowane jak szkodliwe jest kłusownictwo. Jednak wiele okręgów występuje w roli oskarżyciela posiłkowego i zasądzane są srogie kary. Przepadek łodzi jako narzędzia kłusowniczego jest jak najbardziej stosowany.

Są niestety też takie okręgi, które nie tylko nie występują w roli oskarżyciela posiłkowego, ale wręcz potrafią bronić kłusowników ...

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 godzin temu, hlehle napisał:

niestety też takie okręgi, które nie tylko nie występują w roli oskarżyciela posiłkowego, ale wręcz potrafią bronić kłusowników ...

Nie nie tu się z Tobą nie zgodzę. To nie okręgi występują w obronie kłusowników to ludzie z okręgów prowadzą gospodarkę kłusowniczko-rabunkową. Jeżeli priorytetem jest pozyskiwanie ryb z wody w celach komercyjnych to nieważne czy to jeden pojedynczy wędkarz czy zorganizowana grupa zwana PZW. Odpowiedzialność powinna być tego samego kalibru. Zobacz co jest z jeziorami na Mazurach. MAsakra i to w świetle prawa! A kogo się ściga. Dziadzie co leszczyków kilkanaście złowił i w niehumanitarny sposób w reklamówce przechowuje. Skala problemu a użyte środki. To jak strzelać do wróbla z armaty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
24 minut temu, wernicjusz napisał:

Nie nie tu się z Tobą nie zgodzę. To nie okręgi występują w obronie kłusowników to ludzie z okręgów prowadzą gospodarkę kłusowniczko-rabunkową. Jeżeli priorytetem jest pozyskiwanie ryb z wody w celach komercyjnych to nieważne czy to jeden pojedynczy wędkarz czy zorganizowana grupa zwana PZW. Odpowiedzialność powinna być tego samego kalibru. Zobacz co jest z jeziorami na Mazurach. MAsakra i to w świetle prawa! A kogo się ściga. Dziadzie co leszczyków kilkanaście złowił i w niehumanitarny sposób w reklamówce przechowuje. Skala problemu a użyte środki. To jak strzelać do wróbla z armaty.

A w PZW usłyszysz że to przez kormorany :D

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

koledzy p***nie w Czechach jest podobna opłata jak u nas a ryby sto razy więcej okręgi są ale wielkie, u nas za komuny była jedna składka i dało się, Problem jest w prezesach vice prezesach sekretarkach i działaczach w ich pensjach, na zarybianie już niestarcza. I nie zgadzam się że, jeśli składka ogólno Polska to zaraz 1ooo albo więcej a niby czemu? jak by mniej kasy szło na płace to więcej by zostało na zarybianie.Tam gdzie jest większa presja wędkarska zarybiało by się częściej i większą ilością ,limity jak najbardziej ilościowe no i kary przywalić tak za przekroczenie żeby bolał i to mocno .Wtedy wystarczyło by że raz by oberwał a drugi raz by już nie próbował,kary w całości przeznaczać na zarybianie.I jedna jeszcze uwaga składka powinna być jak naj niższa aby była powszechna a nie wysoka i nikt jej nie zapłaci.

Edytowane przez Robal
nie uzywamy wylgaryzmow - Robal

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jeszcze co do kontroli przywołam swych ulubionych pepików tam każdy kto ma kartę jest strażnikiem ma prawo cię nad wodą skontrolować jak masz problem dzwoni na pały i po twoim zezwoleniu można ?można.Wtedy możesz sobie łapać tylko na komercji i mają porządek. Kilka razy tam łowiłem i za każdym razem filowany byłem przez kogoś ,ja mam też ich kartę i filowałem kochanych rodaków ,jak to nasi rodacy jedna siatka w wodzie oficjałka druga obok w krzaczyskach-jeden dryyyn dryyn za dwie minuty były pały mimo że po Polsku zgłaszałem pokuta 10000 tysiak koron i po sprawie.I wcale mi nie wstyd że tak zrobiłem w Polsce zrobił bym tak samo tylko że nasze pały mnie oleją. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kolego, Czeskie łowiska to zupełnie inna bajka :) Mniej ludności w kraju, baaaaardzo dużo świetnych łowisk, ale przede wszystkim inna mentalność ludzi, tam potrafią zadbać o łowiska, parę razy miałem przyjemność tam wędkować. Gdy tylko przechodził jakichś miejscowy wędkarz, zawsze podchodził, zagadywał, wypytywał czy mam zezwolenie by tu wędkować (oczywiście bardzo grzecznie i kulturalnie). W rozmowie było widać,że zależy im na danym zbiorniku czy rzece, że inaczej podchodzą do wędkarstwa niż Polscy "poławiacze mięsa". A co do zarybień to śmiali się gdy pytałem ich o takie rzeczy. Czasami puszczają karpie, które w Czechach są chyba jeszcze bardziej wielbione niż u nas :) Nie wiem czemu wśród większości wędkarzy panuje przekonanie, że trzeba zarybiać bo inaczej nie będzie ryb. Przecież ryby się u nas rozmnażają !! Kilkanaście lat temu o zarybieniach nikt nie słyszał, a ryb było dużo więcej niż obecnie. Głupie hasło powtarzane jako mantra i jedyne lekarstwo dla Polskich łowisk...

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

nie wiem gdzie łowiłeś ,ale Żermanice i Cerlicko na pewno są zarybiane, ryby też są brane z łowiska ale tylko 2 szt dziennie i 10 szt rocznie (kapra).A co do grzecznych pytań poczekaj na odpowiedz jak się okaże że nie pokarzesz zezwolenia lub go nie masz.Ja pisałem że tam każdy jest z mocy prawa strażnikiem jeśli ma opłaconą kartę roczną .Co do mentalności ja nadal uważam że prawo tam jest skuteczniej egzekwowane i to jest podstawą ich sukcesu.W mej ocenie jeśli na łowisko jest duża presja wędkarska musi być zarybiane nie ma innego wyjścia .Oczywiście ktoś kto ma w okół siebie dużo dobrej wody i mało ludzi nad nią może się nie zgodzić, ale wędkarze np.ze Śląska będą wiedzieli o czym piszę

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a może trzeba policje  do roboty zapędzić przecież hurtowy połów ryb środkami zakazanymi to przestępstwo,i jako takie ścigane powinno być z mocy prawa.Nie ma chyba dobrego rozwiązania z jednej strony ludzie mający kartę pzw i nie honorujący limitów ilościowych i wielkości ryby trzebią łowiska z drugiej kłusole i ich sieci z trzeciej samo pzw i ich odłowy prewencyjne czyli legalne kłusowanie wybrańców.Durne przepisy jak te wyłączające możliwość łowienia na jedną karetę z żoną ,brak spójnej gospodarki rybackiej na terenie kraju , komercjalizacja co lepszych łowisk w kraju , taka Polska rzeczywistość ,mamy piękny kraj i nie umiemy go zagospodarować bo każdy patrzy tylko na siebie jak bierze szczupak to kosić go worami i do słoi ,a w przyszłym roku słoiki nie trzymały ryba się zaśmierdziała a na rzecze rozpacz bo nie ma co łowić .Panowie złapcie rybkę i zabierzcie ją do domu jak lubicie ale nie po to by ją sąsiadowi dać albo do słoi wsadzić ale zjeść na świeżo jedną nie dziesięć i będzie ok.Panowie dziadkowie z pzw nie twórzcie przepisów przeciw członkom pzw (zakaz łowienia małżonków na jedno pozwolenie)bo w końcu zostaniecie sami w pzw albo członkowie szeregowi was wywalą razem z waszymi odznakami i medalami.Zajmijcie się troszeczkę tym do czego was powołano ,bo mi się wydaje że uważacie że jesteście jakimś organem rządowym a nie organizacją społeczną.Na koniec apel do kolegów to my w pzw jesteśmy suwerenem i władzą czas się skrzyknąć i zrobić porządek z tą bandą .

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ruszyło coś ? Gdzieś mi się w oczy rzuciło,że te podpisy do końca października były i że 250 tys głosów trzeba było,ale nie wiem czy to prawda..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 godziny temu, Silver napisał:

Ruszyło coś ? Gdzieś mi się w oczy rzuciło,że te podpisy do końca października były i że 250 tys głosów trzeba było,ale nie wiem czy to prawda..

W PZW się ruszyło. Zmienili ordynację wyborczą i pozbawili możliwość kandydowania na krajowca 95% członków PZW. Beton się trzyma twardo i nie puści :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak może być jednolita składka na Krajowa jeśli teraz każdy okręg jest samodzielnym bytem na swoim rozrachunku. To już nie jest jednolite PZW jak dawniej. Niby jeden papież a każdy biskup robi co chce :D:P

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem jak było jedno PZW było lepiej..., z 2giej strony podział na okręgi ma służyć temu, że każdy płaci tam gdzie chce, co wymusza konkurencje na okręgach, lepsze gospodarowanie itd. tylko dlaczego ciągle duża część kasy idzie do ZG ???.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, wernicjusz napisał:

A jak mogą być jednolite mandaty za wykroczenia drogowe skoro mamy różne jakościowo drogi... ?

Bo mandaty to przyjemność a opłaty w PZW to przymus.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
55 minut temu, mikwed1 napisał:

Moim zdaniem jak było jedno PZW było lepiej..., z 2giej strony podział na okręgi ma służyć temu, że każdy płaci tam gdzie chce, co wymusza konkurencje na okręgach, lepsze gospodarowanie itd. tylko dlaczego ciągle duża część kasy idzie do ZG ???.

 

Gdyby wszyscy przestali płacić to by za dwa lata nie było ZG. Wy się wójta nie bójta tylko nie płaćta. :P

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz