Skocz do zawartości
tokarex pontony

Ranking

  1. jaceen

    jaceen

    Redaktor


    • Punkty

      71

    • Liczba zawartości

      4 219


  2. moczykij

    moczykij

    Użytkownik


    • Punkty

      33

    • Liczba zawartości

      121


  3. RSM

    RSM

    Użytkownik


    • Punkty

      29

    • Liczba zawartości

      468


  4. Marienty

    Marienty

    Moderator Grand Prix haczyk.pl


    • Punkty

      28

    • Liczba zawartości

      1 052


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 26.09.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Wychodząc z rehabilitacji poczułem niedosyt. Na ogół schodziłem na parking słaniając sie na nogach, cały obolały i zniechęcony do dalszej aktywności fizycznej. Dziś, mimo że rehabilitanci ci sami, ćwiczenia i zabiegi też juz przeze mnie oklepane, to jednak niemal zbiegłem po schodach. Wsiadłem do auta. We wstecznym lusterku zobaczyłem kawałek Dragonika, który zalega na tylnej kanapie... od dawna. Coś zaczęło nieśmiało chodzić po głowie. Ale zaraz, zaraz... na forach i innych mediach społecznościowych trąbią od kilku dni że na Odrze stan niemal powodziowy, że woda brudna, że kupa traw i gałęzi
    17 punktów
  2. W weekend bardzo udana zasiadka karpiowa. W ostatnich dwóch sezonach tylko dwa razy byłem na komercji, w tym raz nic nie złowiłem. Korzystając z dobrej pogody spędziłem dobę nad wodą. Sprawdziło się moje typowe łowienie o tej porze, a efektem było ok. 20 szt. ryb powyżej 8 kg. Największy karp ok. 16 kg a najdłuższy jesiotr 112 cm. Ręka bolala.
    13 punktów
  3. Cześć. W sobotę postanowiłem zaliczyć mocniejsze uderzenie. Po okoniowych wyprawach wróciła jeszcze chęć powalczyć większymi przynętami. Do wody poleciały woblery szczurki, nietoperze i karasie Jaxona. I właśnie karasie przyniosły jedno branie za dnia i dwa kontakty w nocy. Cztery razy deptałem po tych samych ścieżkach i za każdym razem łowiłem szczupaki. Zaskoczenia nie było, że kolejny zagryzł przynętę. Łowisko-kanał Odry. 👊
    13 punktów
  4. Wczorajszy wypad 20-23. Klenia nie uświadczyłem, był zupełnie nieaktywny. Na kleniowego smużaka - żabę przyłowiłem piękną płoć 34cm. Po tym przyłowie pełen nadziei założyłem malutkiego woblerka (3cm w nocy to naprawdę mało) i przeniosłem się na miejsce gdzie w poprzednich sezonach łowiłem je powtarzalnie. Miałem 3 brania i jedną sztukę 33cm doholowałem. Płocie w nocy biorą bardzo agresywne ale nie sposób tego zaciąć. Jest nagłe, niesygnalizowanie, krótkie szarpnięcie i albo się sama zatnie albo branie będzie na pusto. Mam nadzieję, że aura się uspokoi i, że będą jeszcze ciepłe noce bo chętnie
    13 punktów
  5. Trzynastego października a ja jeszcze nic znaczącego nie zwojowałem. Meteo.pl straszyło deszczem i silnym wiatrem od południa, to zmobilizowałem się rano i pojechałem na okonie. Wziąłem travela Mikado Da Vinci z kołowrotkiem 2000 i plecionką 0,10. Liczyłem również na sandacze i ten zestaw miał im w razie czego sprostać. Pierwsza godzina bez brań. Jestem na jednej z odnóg Odry z wartkim uciągiem. Miałem wrażenie, jakby przed moim przybyciem otworzono jaz. Płynące liście i konary mocno przeszkadzały w prawidłowym prowadzeniu jiga. Łowiłem na poczciwe kopyta relax-a w kolorze marchewki. Trochę na
    12 punktów
  6. Patrząc na kalendarz, wyszło mi prawie dziesięć dni bez wędki. Ostatnie otrzymane wieści znad wody przebrały miarę. Wziąłem kilka ripperów, trzy woblery i późnym wieczorem pognałem nad Odrę. Łowiłem od 22:00-2:00. Właściwie dużo chodziłem i obserwowałem. Łowienia w tym było niewiele. Po drodze spotkałem kilku wędkujących na grunt. Z jednym chwilę rozmawiałem. Nie pytałem o szczegóły, tylko czy coś ogólnie brało. Były drobne okonie i kilka szarpnięć szczytówką. U mnie dopiero po trzech godzinach coś się zaczęło dziać. Na ostatnim z planowanych miejsc miałem branie na rippera Relax King Shad 4"/
    11 punktów
  7. Czwarty wypad na moje ukochane szwedzkie jezioro dobiegł końca. Ryby były posklejane do dna - całe w pijawkach. Zacząłem od życiówki 95 szczupaka i okoni do 38. Kolejny dzień to okonie do 42 i przyłów kolejnej życiówki 104 - Fenwick Elite Tech okoniowy z fluorocarbonem 0,30. Uderzył przy samej łodzi na małego raczka - zamiatał mną równo. Kolejne dni to inwazja szczupaków w tym jedna 90tka uderzyła jak przygotowywałem się do kolejnego rzutu. W momencie zacięcia, żadna część ryby nie była w wodzie - możecie mi wierzyć bądź nie. Ja tam sie cieszę że wróciłem załatwić potrzebe przed wypłynięciem.
    11 punktów
  8. A po środzie jest czwartek:) Kolejna wyprawa była w innej części Wrocławia. Odra zaczadzona i trzeba szukać spokojniejszych miejsc. Po swojemu nazywam niektóre po imionach lub nickach znajomych, np. rewir Łukasza, Tomka, Krystiana... a tym razem rządziłem się w miejscówkach Wasyla;) Celem były okonie. Oczywiście wyszło, jak wyszło. Po ocenie i pierwszych kilkudziesięciu minutach bez brania zdecydowałem się zwiększyć rozmiar przynęt i próbowałem ściągnąć jednego z grasujących boleni. Miałem trzy uderzenia. Niestety bez sukcesu. Przed zmierzchem założyłem Schad Teeza Fire Perch i opukałem d
    11 punktów
  9. Wczoraj szybka decyzja i jadę na krótką zasiadkę za sandaczem, zasiadka od 18 do 21. Udało się na uklejkę przechytrzyć zanderka 70cm.Mam nadzieje że to dobry zwiastun i rybka wreszcie się ruszy😀 Niestety zdjęcie robione telefonem więc jakość nie najlepsza
    10 punktów
  10. Lądujemy na łowisku w sobotę około 14:00. Stanowisko wreszcie zaczyna sensownie wyglądać i daje gwarancję bezbolesnego spędzenia jesiennej nocy nad wodą. Za dnia bawimy się metodą i spinningiem, w nocy karpiówki na grubo. W nocy nie wydarzyło się absolutnie nic, ale popołudnie i poranek dały sporo zabawy. Początek pechowy - mi tuż przy brzegu spiął się potężny karp i uwolnił się jesiotr w momencie podbierania. Synowi spadł w trakcie holu bardzo duży szczupak. W końcu na obrotówkę udaje się sprowokować szczupaczka, ale ze względu na coraz liczniejsze stanowiska wędkarz
    10 punktów
  11. Ten post powinien dodać Radek, ale nie jest tu zalogowany i go wyręczę;) Dał się namówić na krótkie wędkowanie i wygląda, że nie żałuje. Pojechaliśmy na ten sam kanał, co dzień wcześniej mi udało się połowić. Nastawienie na okonie a w razie braku reakcji z ich strony będziemy kombinować z boleniami i przed zmierzchem może jakiś sandacz uderzy. Odchudziłem mocno pudełko z gumami, by nie tracić czasu na wybór tej właściwej. Kilka ripperów i twisterów Relaxa, Shad Teez, Lunatic, rippery Manns i trochę Keitechów, to powinno wystarczyć. Łowiliśmy w gramaturze 5-7 g. Radek z plecionką 0,10 a u mnie
    9 punktów
  12. Od rana buro i ponuro. Poranna kawka z żonką, rozmowy o szkole, pracy, a w głowie już coś się roi. Niby miało padać, za oknem wszystko pozaciągane z każdej strony… ale nie pada. Może to ostatnie dni zwolnienia, wypadałoby to wykorzystać. Poza tym lekarz zalecał spacery, więc w sumie wypad nad wodę z pewnością wyszedłby mi na zdrowie. Sprawdzam jeszcze lokalną prognozę pogody. Póki co niby może padać, ale szanse niewielkie, rozpada się natomiast na dobre między 15 a 16tą. Jakbym zaraz pojechał to jeszcze bym zdążył „pospacerować” przed deszczem. Jadę. Zabieram też ze sobą psa, co ze względu na
    9 punktów
  13. Witam wszystkich.Czwartek 08.10.2020.był moim ostatnim wypadem na rybki w tym sezonie.Ryby odeszły już od brzegu na swoje przedzimowe żerowiska a został tylko "drobiazg".Teraz przy brzegu buszują szczupaki,ale mnie drapieżniki nie interesują.Złowiłem 29 rybek,w tym 7 płotek.Pozostałe to leszczyki.Największy 33cm.,pozostałe nie przekraczały 25cm.Teraz nadszedł czas dla spiningistów łowiących drapieżniki.Wszystkim kolegom łowiącym tą metodą życzę "POŁAMANIA". Pozdrawiam.
    8 punktów
  14. U mnie ostatnio kilka wypadów bez ryby na brzegu.. dopiero dzisiaj rano małe przełamanie za sprawą zębatego przyłowu przy nocnym sandaczowaniu. Pierwszy sensowny w tym roku
    7 punktów
  15. Robi się coraz chłodniej, to dla mnie sygnał, że zostało niewiele dni do łowienia w tym sezonie. Z każdym rokiem gorzej znoszę niskie temperatury. Dzisiaj zmarzłem w dłonie i miałem problem z agrafką:))) Ostatnio tylko przeglądałem informacje znad wody a sam spacerowałem po nadwiślańskich promenadach. Odłożyłem sprzęt sumowy i chyba pozostanę do końca roku z okoniowym. Niedzielna wyprawa z bocznym zaczęła się niemrawo. Przez długi czas byłem bez brania. Miałem trzy godziny. Po pierwszej wydłużyłem przypon. Na muchowy bezzadziorowy hak założyłem przeźroczystą podobiznę swing impact.
    6 punktów
  16. Pogoda dzisiaj pod psem, od rana leje, a tutaj kolega wysyła mi fotki z Mietkowa jak bolki połowi rano. Wyobraźnia zaczyna działać więc wykorzystałem dzisiaj okienko pogodowe, kiedy przestało padać, zaraz po 14:00 jestem nad wodą, żeby sprawdzić co się dzieje, front atmosferyczny przechodzi, i wieje ale przestało padać, temperatura ledwie 13 stopni. Praktycznie typowo jesiennie. No to sprawdźmy czy w takich warunkach uderzy coś z powierzchni. Kilkanaście minut obławiania i kandydat do tabeli zaprezentował się w całej okazałości. 37 cm na miarce i od razu robi się przyjemnie w taką pogodę. Myśl
    6 punktów
  17. Witam wszystkich.Środa, 23.września i kolejny wypad na rybki z odległościówką.Jak zwykle stałe miejsce i ten sam gatunek,czyli leszczyki.Złowiłem ich 32szt.Przynętą dnia były mady i pinka.
    6 punktów
  18. Po powrocie z urlopu postanowiliśmy w piękną słoneczną niedzielę posiedzieć przy sygnalizatorach na komercji. Wybór padł na Rogów Legnicki. Łowisko zamknięte już na sezon zimowy, ale że zebrało się wielu takich jak my, którzy o tym nie wiedzieli, właściciel postanowił dopuścić nas do wędkowania. Wszyscy rozstawili się po stronie gdzie można było dojechać autem - w pobliżu linii wysokiego napięcia. Wędkarzy gęsto , co 10m. Nam przypadło miejsce bezpośrednio pod kablami i jak poczułem mrowienie na blanku, zarządziłem ucieczkę na drugi brzeg. Kilkaset metrów trzeba było się przejść z tobołkami, a
    5 punktów
  19. Krótki urlop na Pomorzu. Wspaniałe jesienne krajobrazy, krystalicznie czysta rzeka, klimatyczne jeziora. W rzece można było oglądać ryby jak w akwarium i w sumie więcej obserwowaliśmy niż łowiliśmy (zakaz spinningowania i tylko spacery z kukurydzą). Sporo płoci, cert i małych kleni. Duże klenie tym razem pozwoliły się tylko oglądać. Wspaniały widok w jednym z prześwietlonych dołków, gdy koło drobnicy położył się około metrowy szczupak. Aż korciło, żeby złamać przepisy Za to odbiłem sobie na jeziorku. Sporo okoni, kilkanaście szczupaków 50+. Ciągła walka z zielskie
    5 punktów
  20. Chyba udało mi się dołączyć do grupy 300+ a do tego poprawiłem swój rekord długości okonia Ten mniejszy był chyba najgrubszym okoniem jakiego widziałem, prawie jak piłka Przynęta to znów Gunki Whiz 5cm. Łowiłem tylko około godziny i nawet nie spróbowałem łowić na co innego.
    5 punktów
  21. Kolejny do tabeli, 300 cm coraz bliżej :). Przynęta: Gunki Whiz 5cm.
    5 punktów
  22. W końcu po dłuższym czasie udało mi się złowić okonia większego niż 27 cm. Ostatnio na "mojej" miejscówce bardzo trudno wypracować jakiekolwiek okonie (nawet z małymi słabo) więc ten baardzo cieszy (tym bardziej, że to mój PB) :). Znów założenie chudego shad teeza okazało się strzałem w 10 (choć ostatnio lepsze wyniki były na inne gumki).
    5 punktów
  23. Wczoraj wyjazd na stałą wodę poza nasz okręg pzw za namową kolegi. Zabieram kijek okoniowy i szczupakowy. Od rana, pada wieje i wieje i pada, szczupaków zero ale padło kilka okoni. Do tabeli wpada jeden. Dodatkowy miły bonus w postaci karpia 72 cm na patyk okoniowy:) Sprzet: Kijek Suzuki RXF-6LB-702 1,8-7g 4-8lbs 2-częściowy 213 cm, kołowrotek Shimano Stradic 2500, plecionka 0,06 mm Dragon Invisible Braid, przypon z żyłki 0,17 mm Robinson wiązany bezpośrednio do plecionki na końcu agrafka z krętlikiem rozmiar 18. Ze względu na wiatr i fale, łowiłem na główki 4 gramowe i keitech 3" oraz 3,5" w
    5 punktów
  24. - Gatunek ryby: sum - Długość w cm: 177 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 20.09.2020 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 8.40 - Łowisko: rzeka - Przynęta: wobler własnej roboty - Opis połowu: testowałem własne woblery zrobione w czasie COVIDa. Dobry progonostyk na kolejne wypady skoro podczas testów siada taka ryba. Niestety wobler nieco zdemolowany po braniu
    5 punktów
  25. Wczoraj późnym popołudniem same wymiarowe okonki (ok 15 szt) na boczny trok - największy 28 cm oraz 27 cm. Dodatkowo przyłów szczupaczka 44 cm. Wszystko na zielono fioletową oraz pomarańczową nimfę NIMBLE 6,5cm. #Okon #Szczupak #BocznyTrok
    5 punktów
  26. Trzeba cokolwiek dorzucić do tabeli, żeby nie siedzieć samotnie na końcu Okolice Drawna, leśne jezioro. Sporo pasiaków tego dnia. Wyciągnięcie ich z pomiędzy zielska było niezwykle trudne. Czasem któryś podniósł się do obrotówki prowadzonej nad zielskiem, ale to była rzadkość. Buszowały raczej pomiędzy moczarką. Rozwiązaniem okazała się 6g główka, która pozwoliła szybko dotrzeć do dna w miarę pionowo i gwałtowne szarpnięcia i szybki opad prowokował pasiaki. Bardzo dużo 18-20cm ale dopiero po pewnym czasie zaczęły ruszać się większe. 23cm, 28cm i 29cm idą do tabeli. Kiedy już miałem nadzieję,
    4 punkty
  27. Dzisiaj ponownie szybkie wypad po pracy. Tym razem prawie 29 cm. Ale jak wiadomo prawie robi różnicę I tak fajnie, że znów jest coś do podmiany. Jak dołączałem do zabawy to celem było zapełnienie tabeli, później przekroczenie 250 pkt. Jednak wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i teraz mam chrapkę na 300. Łatwo nie będzie, tym bardziej, że praktycznie cały czas obławiam jedną miejscówkę i ze względu na brak czasu, raczej się to nie zmieni. Przynęta: podróbka Easy Shinera od Supercontinent
    4 punkty
  28. Dzisiaj od godziny 16 do 17:30 postanowiłem wybrać się nad rzekę zapolować na pasiaki do ligowej tabeli. Pomimo bardzo wysokiego stanu wody (Wisła) i ciężkiego zadania które przede mną stało dzięki temu faktowi zaskoczyło mnie na wstępie sporo wędkarzy którym widocznie poziom wody też nie przeszkadzał. Po wypakowaniu sprzętu i obłowieniu mojego miejsca ,,pewniaka'' 😂 jeśli chodzi o okonie kilkoma przynętami (brak jakiegokolwiek skubnięcia) zaobserwowałem ataki bolenia niedaleko mnie, szybka zmiana przynęty oraz planów co będzie moim dzisiejszym celem i po kilku minutach w
    4 punkty
  29. Skoro na początku roku zadeklarowałem chęć uczestnictwa i w końcu coś złowiłem to też zgłoszę - chronologicznie 23,32,27,24,32,26 cm
    4 punkty
  30. Dzisiaj skoro świt stawiłem się na wodę. Przed 7 unosiła się jeszcze mgła nad wodą. Pierwsza rybka już w 3cim rzucie, ale potem cisza na boczny trok. Już miałem pesymistyczne myśli, jak nie rano to kiedy. Założyłem obrotówkę Lucky John na szczupakówkę i wyciągnąłem 2 ładne okonie, a następnie grubego szczupaczka 61 cm Wróciłem do bocznego troka i się zaczęło łowienie. Wpadło ponad 30 sztuk, w tym 31 cm, 4x 29 cm Wszystkie ryby wymiarowe. Niestety miałem jeszcze jedno branie, gdzie Microflex wygięty cały, a ryba murowała do dna i niestety (prawdopodobnie okoń 35 cm+) wypiął się. Tak czy siak
    4 punkty
  31. Dzisiaj wypad na zwiady na żwirownię 60km od Wrocławia. Łowiłem 16:00-19:00. Dzisiaj okoń bardzo słabo żerował. Łącznie 4 sztuki. Największe 27 i 22cm. Wszystko na gumki ala Keitech 2" na główce 2g.
    4 punkty
  32. Wczoraj bardzo słabo żerowały i krótko. Złapałem 5 okoni z czego ciekawostką i zbiegiem okoliczności jest kolejność w cm 22,23,24,25,26 Woda bardzo wysoka przez stan Odry i pełno syfu. #okon #perch #bocznytrok #starorzeczeodry do tabeli dodaję tylko 26
    4 punkty
  33. Piątkowy wypad na starorzecze obfitował w niewiele brań (ok 15 szt), ale wszystkei wymiarowe. Do ligi zgłaszam 29,30 cm - w końcu przebiłem magiczną dla mnie granicę, pierwszy okoń 30 cm +
    3 punkty
  34. Dzisiaj 7:40 - 10:30. Łowiłem tylko z opadu. Na DSa nie miałem brań. Okoni złowiłem równo 25 ale prawie wszystko krótkie. Najdłuższego 23cm uwieczniłem na zdjęciu. Reagowały na wszystko - małe jaskółki i gumki 2-3".
    3 punkty
  35. Trzy godziny polowania na pasiaki na Wiśle i tylko(albo aż) 5 osiągnęło wymiar min 22cm ,przynety to gumy 7cm w barwach okonia i ukleji. 25+23+23+22
    3 punkty
  36. Wczoraj stacjonarnie na jednej miejscówce, od 12-17 bo na mecz Lecha chciałem wrócić Tylko jeden okoń 23 cm i 4 klenie , największy 36 cm reszta poniżej 25. Dodatkowo wkurzał mnie fajny boleń bo co kilka minut przywalił w łowisku ale mimo podrzucania różnych przynęt nie chciał się na nic skusić.
    3 punkty
  37. Dobry... Jestem stanowczo przeciw udostępnianiu tego typu "dojazdów dla wędkarzy do wody". Przez las, przez lub po wałach przeciw-powodziowych i ogólnie wjazdu samochodami lub motocyklami (itp. pojazdami) w lub przez miejsca, gdzie taki ruch jest zabroniony. Czy osoby domagające się wjazdu w takie miejsca są tak na prawdę krótkowzroczne??? Na swoje poparcie mam choćby dwa, pierwsze z brzegu argumenty: 1. Udostępniony przez las dojazd szybko zmieni się w rozjeżdżoną, zaśmieconą drogę ze zdegradowanym poboczem. Nawet jeśli wędkarz będzie tą drogą jeździł uważnie, rzadko i nie
    2 punkty
  38. Brodziłem dzisiaj za szczupakiem ale żadnego brania nie uświadczyłem. Wziąłem dwie wędki, więc ostatnią godzinę porzucałem ULem za okoniem. Sporo ich przerzuciłem. Największy ze zdjęcia 33cm. Tym samym jest to póki co mój największy okoń w tym sezonie. Wszystko na 2" ala kajtka na 2g główce. Jutro planuję drop shot.
    2 punkty
  39. Komercja to wanna z wodą i nie ma się czym chwalić gdy coś złapiemy. ...... To nie jest prawda. Dlaczego? - może w przyszłości opowiem, ale dzisiaj wypełniony frustracją własną, syna i mnóstwa wędkarzy biorących w tym dniu udział w zawodach w owej "wannie", odnalazłem pocieszenie w ślicznych młodych jesiotrach:
    2 punkty
  40. Dzisiaj z @Booseib i jeszcze jednym kolegą jigowaliśmy za okoniem. Co do mnie to sporo ich przerzuciłem. Myślę, że spokojnie było ich ponad dwadzieścia ale tylko 2 przebiły się przez granicę 20cm. Zgłaszam 24 i 26cm. Dzisiaj najlepiej reagowały na małą jaskółkę na główce 2g. Co ciekawe każdy z nas miał przyłów szczupaka i każdemu z nas udało się go wyciągnąć.
    2 punkty
  41. Za to uwielbiam jesień 😍
    2 punkty
  42. A wystarczyłoby by na czas sesji foto łowca-zdobywca wstrzymał oddech tak długo jak ryba jest poza wodą, byłoby ciekawie 🤪
    2 punkty
  43. Ach, co to była za nocka! Zimnica straszliwą, miejsce podnęcone, dwa zestawy na koszyczek, jeden na metodę i jeden na żywca. Przez cały czas brania byczków niewiele większych od palca. Koledze zameldował się jaź. U mnie branie byczkowe i udało się złowić mojego pierwszego króla polskich wód -suma. W rozmiarze 10cm W końcu bardziej energiczne szarpanie wędką i zameldował się drugi sum. Tym razem bestia miała ze trzydzieści centymetrów. Wstało słońce, widać było kilka ataków drapieżnika, więc postanowiłem przezbroić drugą wędkę na żywca. W momencie zarzucenia drugiego zestawu znó
    2 punkty
  44. Wczoraj chwila nad wodą dała 2 szczupaki (jeden ok 40 cm, drugi jakieś 25 cm) i 4 okonie, największy do tabeli. Chyba muszę poszukać nowej miejscówki bo od dłuższego czasu nie mogę się przebić przez 27 cm Przy takich jak ten powyżej, aż wstyd wrzucać takie "mikrusy"
    2 punkty
  45. Byłem dwa razy, aby doszkolić się w okoniach. Jakichś odkryć nie dokonałem, jednak sprawdziłem, gdzie mi najlepiej wychodziło ich łowienie. W środę miałem mniej czasu, około dwóch godzin. Brań dużo. Myślę, że spokojnie ze dwa komplety takich po 22 cm bym uciułał. A było pasiaczków znacznie więcej. I gumka, która zdecydowanie najlepiej sobie radziła. W czwartek byłem trochę wcześniej. Łowiłem między 16:00-19:30. Ilościowo podobnie. Ze względu, że szukałem wśród innych gumek tej najlepszej, to mogło wyglądać słabiej, niż poprzedniego dnia. W ten dzień również bym uzbierał k
    2 punkty
  46. W niedzielę zrobiłem rozpoznanie, by dzisiaj bez zbędnych przynęt i klamotów pojechać razem z Radkiem na jego pierwsze punktowane okonie. W piątek polegliśmy okrutnie. Trzy godziny i obydwoje bez najmniejszego szturchnięcia. Dzisiaj szczęście dopisało. Bardziej sprzyjało Radkowi. Zacząłem od małego okonia, a Radek po kilkudziesięciu minutach ma pierwsze branie. Mocne wejście, bo na końcu linki walczył ładny szczupak. Udało się szczęśliwie podebrać. Od teraz szczupakowe PB wynosi 59 cm. Branie na gumkę Shad Teez 3"/3g. Później przejąłem ja inicjatywę. Złowiłem kilka okoni i między ni
    2 punkty
  47. Większy - Westin Guma Shad Teez 7cm Dirty Harbor, mniejsze - SG Cannibal 6,8cm White & Black
    1 punkt
  48. Kilka lat wstecz bywałem tam ale w celach kąpielowych,bo to fajny akwen z fajną plażą.Jedno co dało się zauważyć to to że wędkarze dbają o czystość ,bynajmniej wtedy tak było,szkoda że na wrocławskiej Odrze temat wygląda nieco inaczej.
    1 punkt
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.