Skocz do zawartości
tokarex pontony

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Wczoraj
  2. Proszę o dodanie okonia 31,5 cm
  3. Dzisiaj wyskoczyłem na kanał powodziowy w poszukiwaniu okoni, miałem 3 delikatne brania. Jednego okonia udało się złowić. 31,5cm wędruje do tabeli. Brania na keitecha rozmiar 3 na główce 2g.
  4. Ostatni tydzień
  5. - Gatunek ryby: Kleń - Długość w cm: 42, 43 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 09.12.2025 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 20:00, 22:00 - Łowisko: Odra - Przynęta: guma (chyba Shad Teez) 12cm z 10g główką, 10 cm chiński Shad Teez slim z 4 lub 6g główką. - Opis połowu: powolne prowadzenie przy dnie z pauzami.
  6. Ja wczoraj podjąłem kolejna walkę z sandaczem. Mniej więcej 19:30-22:30. Bo jak sobie mówię, "chorobę trzeba pielęgnować". A o tej porze doby w grudniu, to jakoś nie mam pomysłu za czym innym można się uganiać. Walka przegrana. Ale nie do końca. Najpierw jedno branie, nie branie. Przy podciągnięciu gumki po chwilowej pauzie, myślałem że mam zaczep. Wędkę podciągam coraz wyżej, hamulec zaczął lekko popuszczać, ze trzy tyrknięcia. "Zaczep" raz kopnął na wędce i puścił. Podświadomie spodziewałem się "zera", więc już jestem zadowolony, że choć jakiś kontakt był. Potem stała się rzecz dziwna. Guma chyba 12cm (shad teez lub chiński odpowiednik) na 10g główce. Pstryka nie było, bo akurat nie był to klasyczny opad. Ale opór na wędce czuje. Chwilę później w podbieraku ładuje kleń ponad 40cm. Co ciekawe z dwie godziny później, prawie, że w tym samym miejscu, również na gumę (10 cm chiński odpowiednik shadteez slim z główką 4 lub 6g) wziął bardzo podobny kleń. Do tej pory w życiu kelnia na tego typu gumy nie złapałem, a wczoraj dwa w ciągu jednego wypadu.
  7. Siema, końcówkę sezonu chciałem spędzić klasycznie na Odrze szukając tych największych sandaczy, ale kilka wypadów na zero (nie licząc jakiś krótkich szczupaczków) i zmieniam województwo😉 pojechaliśmy we dwóch, w wodzie byliśmy jakieś 3.5h wyjechało 10 szczupaków od 83cm do 110cm Mój największy 104 Z brzegu bez elektroniki liczy się podwójnie 😂 a co do odry, mając łódkę naszpikowaną elektroniką i tak można zerować😉 to po pierwsze, po drugie rybostan naszej rzeki to jakiś dramat 🤦sandaczy jest jak na lekarstwo, a duże sztuki to już teraz tylko przypadek, nie mam pojęcia gdzie jest ta ryba i co się z nią stało. Teraz lecę na trocie ale od przyszłego tygodnia dalej walczę, czy wypłynę jeszcze na odrę w tym roku, nie wiem, może z raz. 1. jaceen - 84s + 69sz + 73sz = 226 2. Zbynek1111-52sz+52.5=104.5 3. andrutone 4. suchi 5. SebaZG - 55s + 63s = 55s= 173 6. Marienty - 75sz + 59s + 67s = 201 7. moczykij - 71s+77sz+69sz=217 8. Konrado 62s + 72sz + 65,5s = 199,5 9. Jamnick85 10. Tymon - 78s, 74s, 71s, = 223 11.Budek - 78s+104sz+103sz=285z łodzi 12. Kierownik - 88s + 62s + 60s=210
  8. Hej, fajny dzień ten wtorek był. A nawet i nocka Po kolei. Znowu zgadałem się z Ventusem na ryby. Tym razem postanowiliśmy zmierzyć się ze wzdręgami. Nad wodą byliśmy niemalże równocześnie. Wiatr trochę z początku przeszkadzał, ale pod koniec było spokojnie. Dało się łowić najdelikatniej, jak tylko pozwalał sprzęt. Chyba nie przesadzę, jak przyznam największą skuteczność Larvie Multi Z firmy Libra w kolorze żółtym. Przy okazji wspomnę, że odwiedził nas na chwilę Marienty i przed zmierzchem dołączył też na chwilę Fido. Co do łowienia i techniki nie wniosę nic szczególnego. Delikatne podrzucenie larwy, intuicyjnie pozwalaliśmy na opad, raz dłuższy, kolejny raz krótszy. I w ten sposób szukaliśmy głębokości, w której najczęściej coś skubało. Wspomagane to wszystko było delikatnymi dygnięciami szczytówką i kasowaniem luzu na lince. Niewielki wiatr tworzył na lince "balon" i brania u mnie były wyczuwalne dopiero w momencie prostowania plecionki. W sumie było kolorowo, bo brały wzdręgi, klenie, krąpie, bolenie i okonie. Już nocą podejrzewam nawet szczupaki, ale o tym za chwilę. Ilościowo u mnie +/- 10 wzdręg, dwa klenie, bolenik i kilka krąpi. Najpiękniejsza wzdręga mogła mieć pod 35 cm, ale niestety hol się przedłużał i ostatecznie się wypięła. Ventus był przy mnie i kibicował, to potwierdzi, że to była przyzwoita ryba. U niego też się działo. Początkowo nie mógł się dostosować, ale gdy się wstrzelił z przynętą i sposobem prowadzenia, to w końcówce miał nawet częściej brania. Fido nie miał na tyle czasu, bo dotarł tuż przed zmierzchem i w kilkanaście minut trudno się było dopasować. Mnie zajęło to miejsce trzy wyprawy. Wieczorem chwilę pogadaliśmy i jeszcze spróbowałem na Odrze poszukać sandaczy. Odra prawie stojąca nie wróżyła sukcesów. Szybko zrezygnowałem. Wracając do domu, postanowiłem przejść jeszcze koło miejsca, gdzie łowiliśmy za dnia. Nie wytrzymałem. Przystanąłem jeszcze na chwilę, by spróbować nocnego spinningu z białorybem. I powiem wam, że gęba do tej pory mi się uśmiecha, bo tyle emocji dawno nie miałem. Klimat był super. Ciepło i wiatru ani mru mru. Aż żal było wracać. Zaczęło się od wzdręgi. Po kilku minutach łowienia żółtą Larvą Libry siadła właśnie wzdręga. Ale radocha. Później emocje z minuty na minutę rosły. Doławiam dwa klenie i kilka krąpi. Między nimi trzy niewielkie okonie. One jako jedyne dawały wyraźny pstryk, bo wszystkie inne brania to pulsujący ciężar docierał do mnie dopiero po likwidowaniu luzu linki. Pod koniec miałem trzy dziwne sytuacje. W odstępie kilkunastu minut trzy ryby po krótkiej walce ścinają plecionkę. Małe nie były, ale trudno mi zgonić na jakiś błąd w wiązaniu, czy uszkodzenie. Miejsca też odległe, by przypuszczać tę samą rybę. Teraz to tylko pozostają domysły, albo szczupaki, albo jakieś słuszniejsze ryby i dynamiczny zryw powodował zerwanie plecionki. Po tym incydencie doławiam jeszcze jednego klenia, trzy krąpie i trzy okonki. To wszytko już na różową Larvę Multi. Gdybym przyjechał samochodem, to pewnie bym siedział dalej, ale ostatni tramwaj już był na rozkładzie i z wielkim bólem musiałem się zwijać. Nie wiem, czy jeszcze w tym roku będzie okazja tak fajnie spędzić czas nad wodą. Było naprawdę bardzo miło.
  9. Poniedziałek 08-12-2025 r. Gdyby nie Ventus, to prawdopodobnie w tym sezonie bym odpuścił miejscówkę. Nie powiem, że jest to moja ulubiona, ale stamtąd mam najlepsze sandaczowe wspomnienia. Ventus podzielił się informacją i umówiliśmy się, że sprawdzimy kolejnego dnia, czy sandacze będą dalej aktywne. Przyjechałem po 13:00, Ventus dobrą godzinę później. Nic nie stracił. Ryby i tak nie brały. Liczyłem, że tradycyjnie odpalą godzinę przed zmrokiem. I tak też się stało. Mieliśmy po kilka brań. Więcej szczęścia miałem ja i dwa sandacze udaje się wyjąć. Większemu z przyłożenia do sztycy wyszło 57 cm. Obydwa zapięte pod brodą, jakby przyduszały przynętę. I tak by to wyglądało, bo był opad, kontakt z dnem i po poderwaniu gumy czułem ciężar. Ten ze zdjęcia złowiony na Cannibala 10 w kolorze fluo na główce 8 g. Dzięki za towarzystwo Krzysztof.
  10. Wybrałem się wczoraj na Leśną Wodę poszukać szczupaków. Tym razem, po raz pierwszy, pojechałem na początek rozlewiska, a nie tak jak dotąd na jego koniec, tam gdzie ośrodek wczasowy i boisko. Ciekawe i przyjemne miejscówki, pogoda ekstra, tylko szczupaków nie było... Na części zbiornika był jeszcze lód po ostatnich przymrozkach.
  11. Gatunek ryby: Okoń - Długość w cm: 25 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 04.12.2025 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 15.08 - Łowisko: rzeka Strug - Przynęta: 2 cm woblerek - Opis połowu: lekkie spiningowanie za okoniami, kilka testowych rzutów nowym woblerkiem, największy z kilku okoni
  12. ESSOX

    Gdzie nad Bzure

    Nie do końca jest tak że im "wsio wolno". Byłem świadkiem jak PSR wypisywała mandat Ukraińcowi za to że był nad wodą z może 10 letnim dzieciakiem i ten dzieciak łowił wędką. Brak karty, brak opłat, 250 zł dostali.
  13. - Gatunek ryby: Kleń - Długość w cm: 37, 39.5, 40, 40 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 7.12.2025 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 13:40 - 14:40 - Łowisko: Odr - Przynęta: skórka od chleb. - Opis połowu: z gruntu, drgajaca szczytówka.
  14. W tygodniu byłem za nocnym sandaczem. Temperatura kręcąca się około zera i lekko poniżej, spora mogła i księżyc w pełni lub zaraz przed nią. Wszystko razem pięknie się komponuje. Wrażenia estetyczne jakich rzadko. Tylko ryby brakło... Zero kontaktu. Dziś musiałem podrzucić córkę za miasto do koleżanki. Do dyspozycji kilka godzin, plus bardzo bliskie sąsiedztwo Odry, więc jest wymówka aby skoczyć nad wodę. O niedzielnej okazji widziałem już od dłuższego czasu, więc weekendowy wieczór łudzenia się za sandaczem odpuściłem. Najpierw spróbowałem szczęscia z muchówka za białorybem na starorzeczu. Brakło umiejętności, odpowiedniej muchy, albo choroba wie czego. Nie do końca wierząc w to, że się uda coś połapać, na wszelki wypadek miałem w aucie gruntówki i chleb. Przeniosłem się na Odrę. I to był strzał w dziesiątkę. Zaliczyłem 3 ostrogi. Na pierwszej, z praktycznie z jednego miejsca 4 brania i 3 ryby w podbieraku. Na drugiej jedno branie z sukcesem. Na trzeciej już bez brania. Klenie 37, 39.5, 40 i 40cm. W tym roku na muchę i spinning tak marnie było z kleniami, że myślałem że ich prawie w naszej okolicy nie ma, a tu w około 1 godziny 5 brań i 4 ryby. Tak dobrze to jeszcze nigdy na zimnych kleniach nie miałem (może dlatego, że w grudniu na nie nigdy nie zasiadłem 🤔). Zdjęcie wrzucam tylko jedno, pierwszego. Wszystkie 4 wylądują w GP
  15. mol40

    Gdzie nad Bzure

    Co tu tak umarło? Z drugiej strony... Kolega był przejazdem nad Bzurą w Woli, na tamie łowiła para młodych ludzi, kobieta i mężczyzna, łowili na krótkie wędki, podlodówki, na betonie dogorywały😥 okonie, całkiem fajne, jedna płoć. Oczywiście kolega zwrócił uwagę, tak nie wolno, raz ryby, dwa miejsce łowienia, młody mężczyzna łamanym polskim ,,NAM WSIO WOLNO...." nadal kontynuował łowienie...nie ma sił...nawet reakcja nic nie pomoże, bo służby każą zabrać złowione ryby i się zwinąć... Nie wkurw... Was nasza bezsilność?😡
  16. Ja dziś wpadłem na pomysł wyjazdu z pontonem na szczupaka. Wypływam w totalnej mgle, gdyby nie GPS w sondzie to nie miałbym żadnej orientacji. Przez chwilę jest ok ale nagle wjeżdżam w lód na tyle gruby, że mam obawy o przebicie pontonu. Kręcę się tam gdzie woda a jak wiatr się ruszył to zobaczyłem, że może 30% jeziora jest wolne ale nie miejsca gdzie powinienem trollować. Spływam więc do brzegu z myślą zmiany łowiska. Jadę roztopioną, koślawą drogą między polami i nagle w sekundę ściąga mi jedno koło w pole i dalej wpadają dwa kolejne. Próby wyjechania tylko pogarszają sprawę. Pierwszy raz nie pomogły wszelkie triki typu podnoszenie zawieszenia i blokada dyferencjału. Na szczęście niedaleko była pomoc drogowa z terenową wyciągarką🫤
  17. Zapowiadają temperatury powyżej 10°C, to kolejny raz wybrałem się na rozpoznanie po wrocławskich kanałach. Już wcześniej wytypowałem miejsce i w sobotę chciałem dokładnie je sprawdzić. Kilka metrów w bok i robi różnicę. Tak właśnie było. Gdy tylko odchodziłem dalej, to nic się nie działo. Trzeba było się skupić na pewnym, ciasnym odcinku i już. Szkoda, że nie wziąłem delikatniejszego spinningu z cieńszą plecionką. Okonie są obrażone, a wzdręgi na przegrubioną plecionkę trudno przechytrzyć i odległości z takim sznureczkiem brakuje. Po niedzieli może wybiorę się lepiej przygotowany. Myślałem, że będzie już dobrze, a tu jeszcze trzeba korygować sprzęt. Miałem kilkanaście rybek na kiju. Do ręki wpadło pięć wzdręg, dwa kleniki i okoń. Wszystkie brania na Tanty zbrojone bezzadziorami z koralikiem do 0,3 g. Brania w toni w wolnym opadzie i w bardzo wolnym przeciąganiu. Na początku grudnia miałem jeszcze szczupaka, fajnego okonia i niewielkiego sandaczyka. Normalnie jestem w szoku:))) Pięć gatunków się doliczyłem. Miesiąc darzy:))) 👊
  18. Gatunek ryby: krasnopiórka - Długość w cm: 21 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 06.12.2025 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): ok 9 - Łowisko: staw Pzw we Wrocławiu - Przynęta: dumbels - Opis połowu: w poszukiwaniu brań i ryb na methode. Były krąpie, leszczyki.i rodzynek krasnopiórka.
  19. Jutro z kolegą wybieramy się do kopalni Paniowice , ktoś chętny na spotkanie ?
  20. Jutro z kolegą wybieramy się do kopalni Paniowice , ktoś chętny na spotkanie ?
  21. Dwa dni łowienia na Strugu., delikatnie ultralajtem. W zasadzie to tylko taka 6,5 cm wiotka Tantka pijawkopodobna w ciemnym kolorze z obciążeniem 0,8g lądowała w wodzie. Delikatne drgania przy dnie, kilku sekundowe przerwy, szurania , taka dłubanina bardziej. Takie sesje po 2 godzinki między 12-15. Dwa dni ten sam odcinek , może z 50 metrów brzegiem. Kończy się wędkowanie w tym roku i chciałem jeszcze wędkę w ręce potrzymać W czwartek 3 okonie i klenik taki między 25-30 cm. W piątek tylko jedno branie i taki sam klenik. Największy okoń niby 25 cm ale taki jakiś chudy nie obżarty na zime. Akurat on wziął na małego woblerka z Ali, nowy zakup i takie testowe rzuty były.
  22. Wcześniejsza
  23. Lp Zawodnik Max Średnia z 10 Średnia z ryb 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Sum 1 Wędkarz i Ryba 37 33,1 33,1 33 35 36,5 30 37 32 31 32 32,5 32 331,0 2 moczykij 38 31,6 31,6 30 38 29 30 30 32 29 35,5 33 29,5 316,0 3 RafaLWR 37 29,3 32,6 28 29,5 37 32,5 33 37 34 31 31 0 293,0 4 kejk71 37 28,9 28,9 28,5 28 28 28 28 28 37 28 28 27,5 289,0 5 Jaceen 30,5 27,9 27,9 29 27,5 27 27,5 30,5 28 26,5 30 27,5 25,5 279,0 6 Płatek88 30 26,6 26,6 29,5 25 25 27 25 25 26 26 30 27,5 266,0 7 SebaZG 25,5 23,0 23,0 22 22 25,5 24,5 24 22,5 22,5 22 23 22 230,0 8 suchi 30 22,5 24,9 29,5 22 22 26 22,5 22,5 30 22 28 0 224,5 9 McGregor 27 20,0 24,9 22,5 23 25 27 26 24 25 27 0 0 199,5 10 Budek 44,5 19,3 38,6 39 37 34 38,5 44,5 0 0 0 0 0 193,0 11 Larry_blanka 25 15,9 22,7 25 22,5 22 22 22 22 23,5 0 0 0 159,0 12 krznow 25 7,1 23,5 22,5 23 25 0 0 0 0 0 0 0 70,5 13 jamnick85 30,5 5,9 29,3 30,5 28 0 0 0 0 0 0 0 0 58,5
  24. Proszę o dodanie 29 cm. Dziękuję
  25. Wczoraj więcej chodzone, dzisiaj więcej łowione. Dwa wyraźne brania zaliczone i dwie ryby lądują na brzegu. Jedną z nich jest okoń 29 cm na gumkę Westin Shadteez 7,5 cm. Do końca sezonu chcę pół na pół podzielić wypady na okonie i sandacze. Dwa razy było okoniowo, to teraz zmiana. Okonek leci do tabeli.
  26. W poprzednim sezonie dostałem od syna w prezencie. Chyba mu jeszcze zależy, by stary nie stoczył się do rzeki:) Tylko ostatnio taki bardziej bulwarowy wędkarz jestem i po betonach nie bardzo w nich pasuje:) I teraz tak, w środę zrobiłem rekonesans po kanałach i coś niby sobie wydedukowałem. W czwartek już bez zbędnego łażenia ustawiłem się na pierwszej miejscówce. Dość szybko dostaję ładnego okonia na gumkę Westin ShadTeez Slim 7,5 cm na główce 2 g. Bardzo lekko, bo wymyśliłem sobie łowić w najwolniejszym tempie i by jeszcze jakoś gumka w przyzwoity sposób zmiatała ogonkiem. Po godzinie zrezygnowałem i przeszedłem na drugie miejsce, które poprzedniej nocy dawało oznaki życia w wodzie. Parę razy przestawiałem się wzdłuż brzegu i w końcu mam mocniejsze puknięcie. I od razu zaczęła się walka. Okoniówka Westin Streetstick W2 pięknie odpierała szczupacze susy i ostatecznie byłem górą. Miara pokazała 73 cm. W tabeli wykreślam sandacza 67 i do mojego licznika wpada dodatkowe 6 pkt. 1. jaceen - 84s + 69sz + 73sz = 226 2. Zbynek1111-52sz+52.5=104.5 3. andrutone 4. suchi 5. SebaZG - 55s + 63s = 55s= 173 6. Marienty - 75sz + 59s + 67s = 201 7. moczykij - 71s+77sz+69sz=217 8. Konrado 62s + 72sz + 65,5s = 199,5 9. Jamnick85 10. Tymon - 78s, 74s, 71s, = 223 11.Budek - 78s+93sz+103sz=274z łodzi 12. Kierownik - 88s + 62s + 60s=210
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.