Skocz do zawartości
tomek1

Jak dziś było na rybach- styczeń 2018

17 postów w tym temacie

przynęty na troć   Dragpm

Karta opłacona więc dzisiaj nad wodą się zameldowałem. Pierwsze podejście było wczoraj ale akumulator walnął focha i trzeba było wrócić się do domu :) miałem jechać trochę dalej więc dlatego auto było potrzebne. W ramach zastępstwa pospacerowałem z psem nad miejskim Wisłokiem i okazuje się że da się połowić. Tak trochę z partyzanta poszedłem bo zapowiadali deszcz i nie planowałem wyjścia , ale skoro nic nie padało to trzeba spróbować. Woda jeszcze podniesiona ,ale czysta zimowa,  błoto wszędzie ale miejscami dało się podejść do brzegu. Od 12-15.30 łowiłem , na początek DS a pod koniec małe jigi. Na drop shota siadł okoń 29 cm a na główkę kleń 31 cm. Na ds miałem 2 odprowadzenia przynęty pod same nogi przez okonie takie jak ten złowiony w tym jeden wyraźnie zainteresowany ciężarkiem a  nie wiszącą wyżej przynętą :) Co ciekawe obie ryby na taką samą przynętę wzięły ( przeźroczysta 5 cm podwójna jaskółka w kolorze zielonkawym) ale w różnych metodach prowadzenia. Trochę przynęt przerzuciłem ( jaskółeczki, mikro kopytka , różne robale) w kilku wariantach kolorystycznych i na nic innego nie brało. I chyba za dużo ołowiu zostawiłem w wodzie, DS w rzece to kosztowna zabawa ;)

IMG_20180110_132448.jpg

IMG_20180110_152003.jpg

  • Super 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

kolejny dzień na lodzie , trzeba korzystać puki jest :) mimo kiepskiej pogody , wiatr i śnieg czasem z deszczem :( po 30szt, przestałem liczyć , jednak głównie nie wymiarowy , może z 10 miało wymiar? Tradycyjnie najłowniejsza mała ''malowanka''  w tygrysim kolorze i takiż sam kolor poziomki.

Zdjęcie1492.jpg

Zdjęcie1493.jpg

Zdjęcie1494.jpg

Zdjęcie1495.jpg

Zdjęcie1497.jpg

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Buszmen żyje :) Już się bałem że te doniesienia o wędkarzach dryfujących na krze pod Ełkiem to o Tobie dawaj znać częściej w porze zimowej ;)

U mnie bez mrozu już kilka dni, te 3-4  cm które były, zamiast się powiększać diabli wzięli. Na rzekę nie pójdę bo okazało się że wprowadzili w regulaminie obowiązkowy podbierak dla spiningisty a z dużym karpiowym nie będę paradował więc trzeba było zamówić. Już czeka na poczcie bo dostałem powiadomienie więc może coś w następnym tygodniu wychodzę jak te huraganowe wiatry minął.

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na krze pod Ełkiem? pierwsze słyszę :o moje jeziorko całe skute lód ok.10cm napadało trochę śniegu i zrobiła się breja :( za oknem -1 , prognozy mówią o -7 więc by trochę pomroziło :) zrobiłem focię moich łownych primanek , tam na skrzynce słabo widać :huh: dwie letnie cykady na okonia , jak na razie nic się nie uczepiło ,a pukało- może dlatego że cykada trochę patrzy do dołu ,a nie jak poziomka jest w poziomie?

20180119_184604.jpg

  • Super 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I w końcu znośny wiatr pozwolił wyjść na ryby, ale niestety ryby nie chciały współpracować :(

Od 11 do 16 rzucałem na Wisłoku miejskim i nawet puknięcia nie miałem. Boczny trok i klasyczne główki jigowe i oczywiście tylko gumki. Znowu sporo zostało w wodzie . Woda fajna, czysta, poziom normalny taki letni, kilku wędkarzy na horyzoncie widziałem ale daleko i nie wiadomo czy coś łowili.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja dziś na lodzie :)  +3*C bez opadów lód 15cm masa drobnego okonia , nawet na 8m brał żywcowy rozmiar :huh: trafił się szczupaczek 44cm pierwszy w tym roku , fajnie że nie odciął mi blaszki , jutro powtórka z rozrywki :wub:

20180126_105629.jpg

zdjęcie  niezgodne z regulaminem- tomek1

  • Super 1
  • Słabo 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
7 godzin temu, buszmen napisał:

Ja dziś na lodzie :)  +3*C bez opadów lód 15cm masa drobnego okonia , nawet na 8m brał żywcowy rozmiar :huh: trafił się szczupaczek 44cm pierwszy w tym roku , fajnie że nie odciął mi blaszki , jutro powtórka z rozrywki :wub:

 

 

U Ciebie nie ma okresu ochronnego dla szczupaka? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To jest woda PGRyb szczupak ma wymiar 45 i można go łapać do końca lutego , ale to przyłów więc nie potrzebnie usunięto zdjęcie :huh: ja ryb nie zabieram- no cóż fotek teraz nie będzie :unsure:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 godzin temu, buszmen napisał:

ja ryb nie zabieram- no cóż fotek teraz nie będzie :unsure:

To oczywiście Twój wybór, ale nie bardzo rozumiem takie podejście skoro:

 

5 godzin temu, buszmen napisał:

To jest woda PGRyb szczupak ma wymiar 45

 

15 godzin temu, buszmen napisał:

trafił się szczupaczek 44cm

 

Cytat

 

8. Aby zdjęcia umieszczone na stronach haczyk.pl, nie łamały przepisów prawa, a w szczególności RAPR i Ustawy o Rybactwie śródlądowym zabrania się umieszczania na forum zdjęć i filmów:

- złowionych ryb, które są objęte całoroczną ochroną prawną,

- złowionych ryb niewymiarowych,

- ryb, które zostały złowione w okresie ochronnym,

- zostały złowione powyżej limitu ilościowego lub wagowego.

W w/w zakresie kieruj się przepisami obowiązującymi na łowisku.

W przypadku umieszczenia na forum zdjęcia ryby złowionej na łowisku, dla którego określono inne okresy lub wymiary ochronne niż w RAPR, użytkownik jest zobowiązany pod zdjęciem podać nazwę wody, w której dokonano połowu oraz obowiązujący na tym łowisku okres i wymiar ochronny.

Dla łowisk, które nie posiadają regulaminu w formie pisanej, zastosowanie mają wymiary i okresy ochronne określone w RAPR.

 

 

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Śliczna pogoda dzisiaj, do słońca pewnie ponad 10 stopni było, bezwietrznie i nie dało się wysiedzieć w domu :)

Wybrałem się na rzeczkę która nawet  nie figuruje w wykazie podkarpackich wód PZW, chociaż na mapce ma swoją nazwę. Na fotkach wizualizacja poglądowa, na jednym tama bobrowa i spowodowane w efekcie podmycie brzegu na kilka metrów.  Kilkanaście lat temu łowiłem na niej okonie i szczupaki na spinning ale w miejscu około 2-3 kilometry niżej, widziałem piękne płocie i klenia ponad 60 cm :)

Na tym odcinku nigdy wcześniej nie byłem i nie nastawiałem się na ryby, chociaż wędkę targałem ze sobą ;) woda bardzo trudna, miejscami może z 80 cm wolnej przestrzeni między roślinami, chociaż trafiały się i miejsca gdzie nurtu było nawet ze 3 metry. Odkryty brzeg nie ułatwia podejścia niepostrzeżenie do wody. W lecie jak trochę trawy i pokrzyw wyrośnie to powinno być łatwiej podejść ale jednocześnie nurt zarośnie co utrudni łowienie. Próbowałem tylko drop shota bo inne metody podania przynęty raczej niewykonalne. Co ciekawe jak na taki mały ciurek woda dość mocno ciągnie.  Bez kontaktu z rybami.

Niestety zakładanego odcinka nie pokonałem, wybrałem złą stronę rzeki. Na mapie google nie widać tego ale po stronie którą szedłem są rowy melioracyjne z dosyć grząskim brzegiem. Jeden pokonałem ale na drugim utknąłem tak że ledwo gumiaki wydarłem :) Tematu nie odpuszczam, jeszcze tam wrócę koło maja .

W drodze powrotnej zaglądnąłem na żwirownię Lipie, na całości lód ale bez widocznych śladów aktywności wędkarskiej, jeszcze nikt się nie odważył wywiercić dziury.

Do skoków w Zakopanem miałem jeszcze 2 godziny więc wylądowałem na miejskim Wisłoku. Też tylko DS ale ryby nie wyjąłem, miałem coś na kiju bo potelepało chwilę wędką ale nie widziałem co i raczej nie okaz :)

Sporo wędkarzy spławikowych i ładne płocie widziałem holowane, częste brania w kilku miejscach. Kolega łowił na chleb na przepływankę w miejscu gdzie karmią kaczki chlebem, płocie ponad 25 cm i kleniki do 30 cm co jakiś czas.

IMG_20180127_114633.jpg

IMG_20180127_114642.jpg

IMG_20180127_120615.jpg

  • Super 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ostatni wypad na ryby w styczniu ;)

Dzisiaj ze spławiczkiem poszedłem na przepływankę połowić. Bez nęcenia z marszu. Brań mało w miejscach gdzie zawsze dyżurne ryby można złowić. Nastawiałem się na płocie głównie a nie miałem ani jednej. Dosłownie ze 3-4 brania miałem na 3,5 godziny łowienia. Przynęta to jeden mały czerwony robaczek. Wyjęty leszcz 51 cm (już miał wysypkę tarłową )  około godziny 13 i później jeszcze jedno branie gdzie po zacięciu ryba od razu wyjechała na środek rzeki w mocny nurt gdzie nie dałem rady jej zatrzymać na delikatnym zestawie. Podejrzewam że duży kleń lub brzana albo coś podhaczonego nie w pysk. Nawet  nie widziałem co, nie zerwała się tylko wypiął się haczyk. Mocno w łowieniu przeszkadzał tez silny wiatr, pomimo ładnej słonecznej pogody ręce marzły .

IMG_20180131_134953.jpg

  • Super 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz