Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na bolenie
swift

Poszukuję łowiska sumowego w okolicach Warszawy...

Recommended Posts

Witajcie,

Poszukuję ciekawych łowisk na nocne wyprawy na suma (metodą gruntową z brzegu). Będę wdzięczny za dokładne opisy.

Szczególnie intersuje mnie Wisła oraz Zalew Zegrzyński. Na tym ostatnim miałem już kilkukrotnie wędkować w miejscowości Jachranka, w okolicy 3 betonowych pomostów; rezultaty słabiutkie.. kilka 30-40cm sumików, agresywnie atakujących wędkę, szkoda jednak męczyć tak małe rybki. Nie nastawiam się na kolosy, ale miło byłoby łapać coś ponad wymiar ;)

Każda wskazówka cenna.

pozdr.

D.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na bolenie   Dragon

Witaj

Jeżeli chodzi o wisłe , to polecam szczególnie odcinek w miejscowości Pieńków niedaleko Łomianek. Niestety w sezonie sumowym ciężko o miejsce.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość Grisha

oI0, kiedyś miałem okazję tam łowić , znaczy się kawałek dalej z takiej główki ... łowiłem na lekkie federy i w nocy coś "naprawiło" mi zestawik :) o ile pamiętam na pęczek czerwonych ... a wracając do tematu - ja polecam miejscówkę na Wisełce niedaleko miejscowości Wysoczyn / Sobienie Jeziory ... pod taką wierzbą jest piękny dołek (około 5 metrów głębokości) z fajnie, wolno kręcącą wodą , dawno tam nie byłem bo nie mam czasu na nocne zasiadki, ale z tego co pamiętam ów dołek zasiadywali wędkarze polujący na wąsatego. Poza tym jadąc tam trzeba mieć troszkę szczęścia by to akurat miejsce było wolne :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jeżeli chodzi o wisłe , to polecam szczególnie odcinek w miejscowości Pieńków niedaleko Łomianek. Niestety w sezonie sumowym ciężko o miejsce.

Dodam, że ta miejscówka leży kilka kilometrów poniżej bergla młocińskiego i czasem górna przelotka zapycha się papierem toaletowym. Poza tym duuużo ludzi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wszystkim dziekują za wskazówki.

Wczoraj wybrałem się do Pińkowa, dojazd bez mniejszych problemów. Na miejscu zastałem ok 5 samochodów i zajętą linie brzegową przez kilkadziesiąt metrów.. to oczywiście zwiastowało, że coś musi dziać się w wodzie. Siatki nie wyglądały na puste. Jednak po krótkich rozmowach zorientowałem się, że jestem kompletnie nieprzygotowany.. Zwyczajem panującym na zegrzu i wiśle w okolicach Wocławka, gdzie najczęściej łowiłem - spakowałem ołów 50-60g. Po pierwszym zarzuceniu okazało się, że jedyne co mogę obserwować to widok spływającego zestwu ;) Dzięki uprzejmości "sąsiada" zamontowałem 100g ołów i do wody.. okazało się, że ten cięzar również nie wystarczył, a widok było podobny z tym, żę nieco wolniej ;) Po 30min nie wytrzymałem i poszedłem na początek "kolejki", gdzie woda bliżej główki zwalnia i lekko kręci. Okazało się że urzędująca tam wędkarska para właśnie zamierza się zwinąć.. tym sposobem rozłożyłem się w miejscu, które wydawało się być idealne. Niestety okazało się, żę i tam 60g słabo się spisuje (choc bez tragedii). Czas miałem dość ograniczony (miała to być szybka wizyta między 21-24) rozłożyłem tylko jedną wędkę, 2 rosówki na hak i do wody.. niestety przez ponad godzinę nic.. nawet pukniecia, być może był to efekt źle dobranego zestawu, ale nie miałem już siły ponownie zmieniać cięzarka na większy. Przez 2h nie działo się nic, poza spływającym zestawem.. Jedyne co udawało się wyciągnąć to spora ilość papieru wokół ołowiu oraz zapychająca się przelotka górna.. nie wyobrażam sobie tego podczas holu większej ryby.. Podsumowując: bardzo klimatyczna miejscówka, sporo ludzi, ale to również świadczy o atrkcyjności tego co byc może dziej się wodzie (siatki puste nie były), dobry dojazd, duży uciąg wody i niezbędny mocny sprzęt (z czym ja się kompletnie nieprzygotowałem), uciązliwie spływający papier wokół żyłki i ołowiu.

Być może odwiedzę jeszcze to miejsce.. jednak lepiej przygotowany ;)

Będę wdzięczny za dalsze porady na wieczorne łowy...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To i na Narew 60 gram okazało się za mało, a co dopiero na Wisłę ;)

Na Wisłę to myślę, że co najmniej 150 i to z wąsami...

Ale miło słyszeć, że coś tam się dzieje :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam, to mój pierwszy post.

Zarejestrowałem się gdyż pisało coś o mojej miejscowości :mrgreen:

@Grisha

Mieszkam właśnie w granicy Wysoczyn/Gusin

Miejsce które pokazałeś na mapie jest idealne na sumka,

A jeszcze lepiej patrząc w prawo na wyspę od strony góry kalwarii, tam żerują sumki(nocami), a tym bardziej olbrzymie sandacze szczupaki.

Dzisiaj miałem tuż tuż tuż sumka tak na oko metr 10 czy 30, ale na pewno miał 1 metr :) a siła ciągnięcia wędki ojeeej... ale odczepił się z haczyka :P

Brał mi na pijawki :roll:

Teraz jest okazja pójść na tą plażę, i łowić w stronę wyspy pośrodku Wisły :mrgreen:

Jadę tam z moim ojcem i z rodzinką na nockę z soboty na niedzielę (niedziela cały dzień).

Specjalizuję się gruntówką oraz spiningiem :cool:

Zapraszamy!

Złów i Wypuść (C&R)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link został automatycznie zagnieżdżony.   Wyświetl jako link tekstowy

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
  • Dodaj nową pozycję...