Skocz do zawartości
kasko43

Jezioro Chociwel/Starzyc

96 postów w tym temacie

przynęty na troć   Dragpm

Byłem Dzisiaj. Pogoda nie dopisywała zbytnio, silny wiatr i deszcz ale płotki brały od 6-9 potem totalna lipa nawet po rzuceniu kulki zanęty nic sie nie ruszało. Łapalismy ze znajomym na wszystkie mozliwe przynęty jakie mielismy aż wkońcu przestały brać i pojechalismy do domu. Dużo ludzi na nockach, co tydzień te same auta stoją na tych samych miejscówkach więc cos w nocy szarpią dobrego ale z nikim nie zamieniałem slowa o tym co złowili.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wybór padł na ten zbiornik. Czas wędkowania od 5.00 do 9.30. Na starcie leszcz 0.75 kg i potem tylko płoć i wzdręga oraz drobny karp razem ok 3.5 kg ryby. Łowiłem batem 9.5 m. Z gruntu cisza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W Przyszły weekend wybieram sie na Chociwel,będe czaił sie na Suma, zobaczymy co z tego wyjdzie,miejscowi narzekają na sumy które zjadaja drobnice i nie tylko, więc szansa na rybke jest, zobaczymy co sie wydarzy ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

od wczoraj godz 18 do dziś 11 rano kilka leszczyków z gruntu nad ranem i pare płoteczek pozatym nic ciekawego nie brało, w nocy pucha,próbowałem suma na wątróbke złapac,były pukniecia ale brania konkretnego nie było, ogólnie lipa nikt nie łapie nic tam aktualnie, o 12 zawitałem na kamienny most,z pontonu spining całe jezioro opłynelismy wzdłuż brzegu wszystkie zatoczki itp itd zero brania szczupaka ani okonia, totalne dno na tym kamiennym moście.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Byłem na jeziorze na nocce z 4 na 5 czerwca. Noc bardzo zimna, jakieś 5 stopni, za to bezwietrzna i bezchmurna. Po przyjeździe ciężko było o jakiegokolwiek żywca/fileta złowić na bata.

Pierwsze branie na rosówkę około 2:00 i na kładce melduje się mały węgorz jakieś 30 cm. Drugie branie 3:40 (widniało już) znowu na rosówkę+ czerwony i tym razem większy jakieś 70 cm. Nie mierzyłem go nie powiem dokładnie, a nie chciało mi się szukać miarki, bo po całej tak zimnej nocy ( w dodatku słońce wstało zza pleców i nawet o 7:00 nie oświetlało jeszcze mojego stanowiska) nie miałem ochoty go zabierać a jedynie położyć się spać. Na fileta kompletna pustka. Brak jakichś innych brań, czy podskubywań przez inne ryby. W nocy nie było żadnych spławów ryb (chociażby suma, którego w zeszłym roku na nocce za każdym razem było słychać). Nad ranem podobnie nie widać było jakże częstego na tym jeziorze porannego spławiania się leszczy.

Boji0THh.jpg

Ranek

IM2gqnth.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tam jest naprawdę dużo kładek. Tyle, że jakieś myślę 10% rozpadających, 40% są zamykane lub dojścia nie są od samego brzegu ( trzeba by przejść w woderach albo wysokich kaloszach). Reszta kładek ogólnodostępna i w dobrym stanie. Nie byłem już dawno (ponad 2 lata) od strony drogi i miasta bo ostatnio to łapię tam tylko z gruntu a tutaj z tej strony co jeżdżę jest kilka miejsc z brzegu, które są wygodniejsze chociażby na nockę. Teraz wylądowałem na kładce bo wieczorem wszystkie brzegi były pozajmowane a mi już się potem nie chciało przenosić.

Miejsca brzegowe takie plaże są z tej strony 3-4 w tym tylko dwa warte uwagi. Jedno to szeroka "plaża" tam gdzie zawsze karpiarze siedzą, ale to jest prawie na samym końcu jeziora gdzie brzeg już zakręca. Tam mogą łowić 3-4 osoby. Potem jest kolejne miejsce na dwie osoby (tam co nockę w zeszłym roku miałem węgorza co prawda nie zawsze wymiarowego :razz: ) Tam też mogą łowić 2 osoby. Dalej jeszcze może z dwa miejsca z brzegu jednoosobowe. Co jest dalej nie wiem, bo tu kończy się droga przejezdna autem, a w nocy dobrze jest mieć je pod ręką.

Jak się pakowałem to gość na łódce wybierał się właśnie po żywca na sandacza. Słyszałem, że tam jest, nigdy niestety żadnego nie złapałem, ani też nie widziałem u nikogo. Trzeba by wytypować miejsca gdzie on może przebywać o tej porze roku i dnia a na tym się nie znam. Tam jest droga wzdłuż całego brzegu zachodniego i północnego, tam też są najlepszej jakości kładki.

Kilka zdjęć Chociwla (nie moje)

chociwel1.png

chociwel2.png

chociwel3.png

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dzięki za ten post :)

spróbuję namówić mojego kąpana na wyjazd tam,to byśmy popływali z echo wtedy można namierzyć jakiś spadki dna, góry, dołki. można tam pływać na spalinówce?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Byliśmy za szczupakiem wczoraj na Chociwlu. Spinningowaliśmy z łódki od około 6:00 do 11. Zero brań szczupaka, za to około 7 godziny na salmo slidera (okoń), gdzieś 2 metry od trzciny złapał się sandacz ze 3 kilo xD. Nie ważony, nawet zapomniałem zmierzyć - bo zapukało mi w głowie, że okres ochronny jest do czerwca. Sam się zdziwiłem, że są takie jeziorowe sandacze.

Potem jeszcze poczytałem w zezwoleniu, że na Chociwlu jest górny wymiar sandacza.

Po jeziorze pływały jeszcze dwie łódki - ale ci łowili na trolling - nie zbliżali się, więc nie wiem czy coś mieli. Na kładkach było może z 5 osób - raczej za białą rybą. No i namiot i przyczepka karpiarzy.

 

Co do Jeziora. Oczyścili trochę drogę do wschodniego brzegu - tj wycięli ten lasek co biegła przez niego wąska droga.

Druga sprawa, która bardzo mi się nie podoba to z jeziora robi się "prywata" - 8/10 kładek ma zamknięte drogi wejściowe, na niektórych widnieją numery kart. Przez to miejsc na jeziorze jest coraz mniej -trzeba będzie przyjechać z narzędziami i wyciąć sobie jakieś miejsce z brzegu - co jednak nie jest tak proste bo kładek jest gęsto.

Kolejny minus to to, że mimo niskich temperatur, woda już jest bardzo mętna/brudna. Nie widać przynęty już 1,5 metra pod wodą. Co będzie latem jak się zrobi ciepło?

 

Pojechaliśmy jeszcze na pobliski Kamienny Most -  że płytszy to i woda cieplejszcza. Być może była to moja ostatnia wizyta na tym jeziorku. Zaraz przy ujściu Krąpieli (gdzie się wodowaliśmy), wisi tabliczka o " Zakazie kąpieli, i nie usuwaniu worków ze słomą jęczmienną leżących w rzece - chroniących przed rozwojem sinic.

Na brzegu od razu zaskoczenie - kładka która była koło wodowania dostępna - teraz już ma odcięte wejście jak na Chociwlu xD. Podobnie też kilka kładek na jeziorku. Na jeziorze kompletny brak brań, czy wyjść szczupaka. Krajobraz ponury, bo wszędzie martwa zeszłoroczna trzcina i chore drzewa na brzegach. Woda jeszcze mętniejsza niż na Chociwlu - widać może na 0,5 metra.

Na kładkach nikogo - dwie osoby na łódkach - trollingowały (widzę że nikomu nie chce się ostatnio rzucać xD)

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na prośbę wrzucam jeszcze raz mapę batymetryczną jeziora.

 

cfedacc3ce544d03.gif

 

Prosiłbym o informację miejscowych, czy kogoś kto tam niedawno był jak wygląda dojazd do południowo-wschodniego brzegu. Czy jest już droga przez Krąpiel, czy można dojechać do tych miejsc z brzegu.

 

Ostatnio jak tam byłem latem, to jadąc okrężną drogą przez pola (bo ujście Krąpieli do jeziora było rozkopane), najpierw się zakopałem w nocy w deszczu, by po 2 godzinach odkopywania auta i dojechania do wspomnianego ujścia z drugiej strony - przekonać się, że ktoś wykopał rów i nasyp na środku drogi dojazdowej.  

 

Także, nie dość że 90% kładek pozamykana to teraz jeszcze te kilka miejsc "z brzegu" komuś się nie podobały i uniemożliwiono dojazd do nich.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam. Czy ktoś w ostatnim czasie łowił na tym jeziorze? Jestem w Chociwlu kilka dni i zamierzam się wybrać. Wytypowałem już sobie ogólnodostępnym mostek, zamierzam te kilka dni podniecić. Powiedzcie mi na jaką rybę się nastawiać? Leszcz, lin czy może spróbować zasiadke na karpia? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz