Skocz do zawartości
tokarex pontony

tomii

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    436
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Kontakt

  • AIM
    5174789

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Lubin

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. tomii

    Jezioro Kunice.

    Byłem we wtorek czwartego maja. Dwie godzinki od 9 do 11. Po tarle ani śladu. Albo się skończyło albo ze względów pogodowych zostało na chwile przerwane. Na brzegu wylądowałem jedną płotkę około 20 cm. Ten egzemplarz był wytarty.
  2. tomii

    Rejestr Połowu Ryb

    i niestety dalej nie wiadomo bo rejestry są wypełniane nierzetelnie, a najczęściej wcale. Tylko, że cała zabawa w rejestry nawet gdyby wypełniano je w 100 % i tak nie do końca ma przełożenie na: Rozmawiałem w okręgu przy okazji opłacenia składek na ten temat i dowiedziałem się dwóch ciekawych rzeczy, które przyznam szczerze nieco mnie zdumiały. Po pierwsze. Po zakończeniu zbierania rejestrów zostają one (przynajmniej z mojego okręgu) wysłane - i tu uwaga - do OLSZTYNA Tam na ich podstawie zostaje opracowana specjalna "książeczka" formatu B-5 i grubości około 100 stron, którą miałem okazj
  3. Temat już chyba był poruszany ale masz kilka spostrzeżeń po kilku latach użytkowania. Musisz sobie odpowiedzieć najpierw na kilka pytań: - jak często wędkujesz? - jak długie są to zasiadki? - jakie są warunki terenowe na Twoich łowiskach? - czy jeździsz samochodem czy rowerem na ryby? - jak daleko masz na łowisko z miejsca do którego możesz dojechać? Foteli na rynku jest cała masa i w zależności od własnych potrzeb coś sobie zawsze dobierzesz. Ja kierowałbym się przede wszystkim solidnością wykonania. Obejrzyj połączenia elementów stalowych (aluminiowych), materiał z jakiego wykonano siedzisko
  4. Pewnie się pokuszę. Tylko wtedy z małego ABC zrobi się poważne opracowanie Muszę pogrzebać trochę w swoich zasobach fotograficznych i postaram się coś skrobnąć na temat techniki fotografowania podając jednocześnie przykłady zdjęciowe bo tak przekazana informacja chyba będzie najbardziej czytelna. Tylko proszę o trochę cierpliwości.
  5. No i cóż to za filozofia zdjęcie zrobić – zapytacie Odpowiem krótko i stanowczo, że żadna . Wystarczy wziąć aparat, wycelować, pstryknąć i zdjęcie gotowe. Tylko, że oglądając tak zrobione zdjęcie nikt nie zwróci na nie uwagi – ot, zdjęcie jak zdjęcie ( o ile nie wyszedł totalny kicz ) Więc teraz ja zadam pytanie. Co to za filozofia zrobić DOBRE zdjęcie Widocznie nie jest to takie proste skoro niektórzy zawodowcy całe życie robią zdjęcia z nadzieją że w końcu uda im się pstryknąć to DOBRE, to NAJLEPSZE. Nie popadajmy jednak w skrajności bo tu nie forum fotograficzne ani konkurs world pres
  6. tomii

    Co nowego kupiliscie...

    Wracając do TEJ dyskusji i ja się pochwalę. Miesiąc temu nabyłem kamerkę. Wybór padł na soniaka DCR SR 290E. Sprzęt przeszedł pierwsze testy w górach, w warunkach dość trudnych dla obiektywu. Dużo światła i dużo białego tła co może mieć znaczenie dla ostrości obrazu i rzeczywistości oddania barw. Ale do rzeczy. Z braku czasu nie zrzucałem filmów na płytę ale odtwarzany w tv obraz (do tej pory kręciłem albo raczej nagrywałem tylko w najwyższej jakości) jest imponujący. Optyka obiektywu doskonale sobie radzi z ostrością, głębią ostrości, naświetleniem, a co najważniejsze dla operatora nowicjusz
  7. oczywiście, że TAK to trzeba odrabiając poprzednią stówkę. no z łodzi w listopadzie uciec to nie taka prosta sprawa. macias, przyznam szczerze, że jestem zdziwiony mocno faktem, że nie możecie sobie z gościem poradzić. A nie możecie bo jak się domyslam straż albo jeszcze nic o tym precederze nie wie albo to ich koleś. Ale pamiętaj, że oprócz tych w kole są jeszcze inni strażnicy w okręgu albo policja, która też jest uprawniona do kontroli nad wodą. ale istnieje jeszcze coś takiego jak limit wagowy. Gwarantuje Ci że jeżeli gość dostałby tak z 5x100 PLN ( a stówka to jest absolutne mini
  8. Hej U mnie nawałnica obowiązków i roboty. Od miesiąca nie byłem nad wodą . Ostatni raz z Wami na Prężycach i od tego czasu posucha. Co gorsze nie zapowiada się żebym do końca roku jeszcze gdzies wyskoczył. Chyba nasze ostatnie wspólne wedkowanie okazało się przez przypadek tym które zamyka u mnie sezon Także Romku nie będę zabierał głosu w tej dyskusji, ale jak coś ustalicie a termin jakimś cudem mi podpasuje to oczywiście że się piszę na takie spotkanie. Jak to mówią będę szpiegował ten temat.
  9. Dziękuję wszystkim, którzy wyrazili swoje uznanie na temat tego co napisałem i jeszcze bardziej tym, którym nie do końca się to podobało, bo poznanie odmienngo zdania pozwala rozwijać własne horyzonty. Temat jest trudny ponieważ wymaga zmiany mentalności części społeczeństwa i przekonania ludzi z trzech ostatnich grup do zmiany własnych poglądów i postrzegania wędkarstwa jako rekreację i sport, a nie jak sposób na przetrwanie czy podreperowanie własnego budżetu. Oczywiście jak najbardziej wskazane jest włączenie się w to wszystko PZW przez podjęcie odpowiednich kroków w zakresie zmian zapisów
  10. "Problem z zabieraniem każdej ryby do domu" - w czym tkwi ten problem Od dłuższego czasu obserwuję rekakcje forowiczów na tzw "rybę w domu" pochodzącą z niekomercyjnego łowiska czy ze sklepu i przyznam szczerze, że także od pewnego czasu można dostrzec pewien podział wśród użytkowników forum na grupy wajemnego wsparcia. Na podstawie opinii tak licznego forum myślę, że śmiało można pokusić się o stwierdzenie, że przekłada się to na społeczność wędkarską. A więc: Grupa pierwsza - "normalni hobbyści" Jeżdżą na rybki co jakiś czas mając w głowie regulamin amatorskiego połowu ryb. Coś złowią alb
  11. stu6-60, wszystko jak widać jest kwestią przyzwyczajenia mi wprawy. Nie mogłem sobie tego wyobrazić bo nigdy tak nie zacinałem. Muszę spróbować nad wodą czy uda mi się skoordynować ruchowo taką metodę zacinania . Bo cięcie pionowo w górę mam opanowane
  12. Ja nie sądziłem, że Ty czekasz na jakieś tam zaproszenie Z tego co wiem to wędkarza na ryby zapraszać nie trzeba - jedzie kiedy tylko może Ale skoro już padła kwestia zaproszeń to oczywiście zgodnie z sugestią Romana - POTWIERDZAM
  13. Przyznam szczerze, że nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc "do siebie". Domyślam się, że chodzi o to aby wędzisko w czasie zacinania znajdowało się prostopadle do wody w jednej lini z tułowiem, ale nie bardzo mi to pasuje do tego stwierdzenia: Ja szczytówki opuszczam do powierzchni wody przy ustawieniu wędziska równolegle do wody. Jednak tą metodę stosuję wyłącznie przy dużym wietrze. W mojej ocenie znacznie skuteczniejszym jest ustawienie prostopadłe z puszczeniem żyłki w jednej linii (w pionie) z wędziskiem i zacinanie do góry a nie w bok jak ma to miejsce przy ustawieniu wędek równo
  14. TRZECIE ZLOT - SPOTKANIE PRĘŻYCE Na miejsce dotrliśmy o 17:30 czyli jakieś półtora godziny za peletonem z Mańkiem na czele. Krótkie przywitanie, piwko i zaczynamy. Rozrabianie zanęty i pierwsze przynęty z końcówek federowych zestawów lądują w wodzie. Woda jak na prężyce dość martwa chociaż od czasu do czasu bolenie pięknie rozchlapują spokojną taflę wody. Z ostatnich doniesień wynikało, że szczupak i sandacz zaczynają gryzienie więc Leszek rozpoczął polowanie na żywca. Można powiedzieć, że udane polowanie bo po 15 minutach mieliśmy małego okonka na kolację dla sandacza. Niestety to jedyny żywi
  15. Ja i Kisux około 16 wyjeżdżamy jutro z Lubina czyli nad wodą będziemy około 17. Zamierzamy posiedzieć tak do 8-9 w niedzielę. Kto jeszcze będzie w sobotę popołudniu Pogoda zapowiada się obiecująco
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.