Skocz do zawartości
Dragon

kejk71

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    56
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Ostatnia wygrana kejk71 w dniu 24 Listopada 2025

Użytkownicy przyznają kejk71 punkty reputacji!

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

kejk71's Achievements

153

Reputacja

  1. Proszę o dodanie 25cm. Dzięki
  2. 1. jaceen 2. suchi 3. Marienty 4. zbynek1111m 5. krznow 6. SebaZG 7. moczykij 8. Elast93 9. Płatek88 10. Larry_blanka 11. kejk71 Spróbuję swoich sił też w tym roku. W planie mam zmienić troche strategię i złowić więcej ryb 30+. Wiem, że takie mamy we Wrocławiu chociaż są trudne nie tyle do namierzenia co do złowienia Wrzucam od razu pierwsza rybkę do tabeli z tego roku - złowiony 3 stycznia zanim jeszcze wszystko pokryło się lodem. O tej porze roku łowię głownie na dropshot przeważnie bardzo małymi przynętami i na taką skusił się ten okoń. Oprócz niego było też sporo mniejszych i czułem ryby ocierające się o plecionkę (prawdopodobnie białoryb). Kolejnego dnia w tym samym miejscu złowiłem już tylko jedną rybę, a dzień później woda była już pod lodem. Na lód nie wchodzę - wole nie ryzykować. Czekam na ocieplenie:)
  3. To ja też dorzucę kilka słów podsumowania. Moje cele w ramach ligi okoniowej ewoluowały w trakcie roku. Najpierw celem było w ogóle wypełenie tabeli (w 2024 pierwszy raz brałem udział w zabawie i nie udało mi się złowić kompletu). No i cel ten okazał się wyzwaniem - początek roku był tragiczy i mimo wielu godzin spędzonych nad wodą z okoniówką efekty były mizerne - zastanawialiśmy się nawet w wątku ligowym gdzie podziały się wrocławskie okonie... Ten mierny stan trwał u mnie do połowy czerwca - wtedy pomału zacząłem wypełniać tabelę rybami, które często ledwo przekraczały nasze wymagane 22cm ale nadawały się do wpisania. Potem w sierpniu zacząłem łowić okonie w ilościach dosłownie hurtowych ale wymiarowo ciągle nie było szału. Natomiast udało mi się zapełnić tabelę rybami 23-25cm i tym samym osiągnałem swój cel Potem muszę przyznać, że celem było dogonienie @jaceen - jesteś dla mnie ogromnym autorytetem i prawdziwym wędkarskim profesorem Nawet nie wypada bym porównywał się do Ciebie ale łowimy na tych samych wodach i w tych samych warunkach - mieliśmy okazje nawet kilka razy się spotkać nad wodą. Było to bardzo trudne zadanie. Wymieniałem ryby w tabeli gdzie różnica była czasem tylko 0,5cm ( @Larry_blanka dziękuję za cierpliwość ). Spędziłem mnostwo czasu nad wodą, eksplorowałem różne miejscówki i celowałem praktycznie tylko w okonia ale efekty ciągle byly kiepskie. Dopiero początek jesieni i pierwsze ochłodzenia zaczęły dawać minimalnie lepsze ryby z głębszej wody. Wtedy chyba udało mi się zrównać i finalnie przegonić Jacka. Kolejnym celem było złowienie okonia powyżej 30cm. We Wrocławiu mamy naprawdę niełatwe zadanie z tymi okoniami. Niby jest ich dużo ale trudno je namierzyć, ciężko trafić z przynętą i sposobem prowadzenia. Nawet jak człowiek się wstrzeli to biorą same małe i okazjonalnie wśród nich zdarzają się te 'lepsze' czyli powiedzmy 25-28cm. Łowienie selektywne się u mnie totalnie nie sprawdza. Wiele razy natomiast miałem sytuacje gdy małego okonia, którego holowałem odprowadzał mi duużo większy. Ale nigdy nie udawało się go złowić (tego większego). Aż przed pierwszymi przymrozkami znowu wydarzyła się identyczna sytuacja, z tym, że tym razem ten 'odprowadzający' po 10-15 rzutach zaatakował i dał mi nowy rekord życiowy równy 37cm. To mnie podbudowało i do końca roku walczyłem, żeby jeszcze dołowić coś lepszego - łudziłem się, że może uda się zaatakować 3 miejsce w tabeli Niestety po tym jak zrobiło się zimno i ryba poznikała z kanałow było już bardzo ciężko. Coś tam potem udało mi się namierzyć i złowiłem w grudniu jeszcze kilka okoni w okolicach 25cm ale nie udało się poprawić już wyniku w tabeli. Generalnie jestem bardzo zadowolony z mojego rezultatu. Ciesze się, że udało się zapełnic tabelkę, ciesze się z nowego PB no i z tego, że udało mi się dogonić @jaceen ale tutaj jednak myślę, że to bardziej kwestia szczęscia niż umiejętności.. Nasze wrocławskie warunki są bardzo trudne. Aby trafic większą rybę trzeba zainwestować mnóstwo czasu. Ja praktycznie w tym roku chodziłem tylko i wyłącznie za okoniem i mam jedną rybę 30+ co jest w zasadzie trochę przygnębiające i można by to uznać za słaby wynik ale biorąc pod uwagę nasze realia wrocławskie uważam, że jest dobry - wiem, że wiele osób z miasta by chciało mieć takie rezultaty. Jestem ciekawy co przyniesie ten rok - dzisiaj chodziłem za okoniem ale trafiłem tylko kilka maluchów. Mam nadzieję, że ryby wrócą na miejscówki gdy się ociepli i znowu będzie można się 'wyłowić' Chętnie znowu wezmę udział w rywalizacji - jest to motywujące i wprowadza fajne emocje
  4. To pewnie niewielkie pocieszenie ale moje ostatnie wyjścia za okoniem wszystkie na pusto.. W jeden dzien zawziąlem się i jeździłem z miejsca na miejsce po cały mieście - bez efektu. Bardzo ciężko namierzyć gdzie ryba się grupuję. A może i ona była tam gdzie rzucałem ale po prostu nie chciała gryźć. Ale kombinowałem z dropshotem i ultralightem (z doświadczenia już wiem, że jak ryba jest to na 99% się coś skusi na te metody ale nawet małe okonie się nie odzywały)
  5. Hej, proszę o dodanie 28cm. Dzięki:)
  6. Dzisiaj z rana przymroziło, ruszyłem nad wodę gdzieś po 10 jak było już lekko na plusie. Okonie w ogóle nie chciały współpracować. Złowiłem kilka maluchów i wśród nich jednego przyzwoitego 28cm na podmianę w tabeli. Jakoś przed 12 ryby nagle całkowicie odcięło i mimo kombinacji z przynętami i technikami nie złowiłem już nic więcej.
  7. Proszę o dodanie 37cm. Dzięki
  8. Oj dawno już nie byłem nad wodą... dzisiaj udało się wyjść chwilę wcześniej z pracy i ruszylem za okoniem. Zimno jak cholera więc od razu zawiązałem dropshot. Nie działo się totalnie nic.. Miałem iść do domu ale postanowiłem przejść jeszcze kawałek dalej. Tam zaczęły się meldować regularnie małe okonie więc założyłem po chwili większą tantę. W pewnym momencie jak już zmierzchało holowałem okonia około 25cm i przy samej powierzchni wyszedł mi za nim inny, wielki okoń... Założyłem na haczyk największą imitację pijawki jaką miałem w pudełku ale raczej nie łudziłem się, że go złowię. Miałem już takie sytuacje w przeszłości i nigdy się nie udało. Tym razem jednak było inaczej... Jakoś w 10 rzucie w końcu zaatakował. Mega emocje, krótki hol i ledwo dałem radę go podebrać ale skończyło się dla mnie szczęśliwie. Miara pokazała 37cm - mój nowy rekord życiowy!! W końcu przekroczona magiczna granica 30cm pierwszy raz w tym roku:) Ryba niesamowicie nabita, w doskonałej kondycji. Po kilku zdjęciach ładnie odpłynął. Ryba zlowiona na Odrze we Wrocławiu. Jednak są u nas jeszcze takie okonie ale jak widać trzeba się za nimi trochę nachodzić;)
  9. Hej, proszę o wymiane w tabeli mniejszych ryb na 2 x po 28cm. dzięki
  10. Ostatnio dni krótsze to i ciężej znaleźć czas na łowienie. Po pracy czasem uda się skoczyć na godzinę przed zachodem ale to mało czasu żeby znaleźć żerujące ryby.. Może zaopatrzę się w jakąś dobrą czołówkę i zaczne chodzić też po zmroku chociaż nie wiem czy jest sens po zmierzchu za okoniem chodzic - jakie macie doświadczenia? Ogólnie coś tam udawało się łowić ale ryby max do 25cm. Dzisiaj też nie miałem wiele czasu - byłem nad wodą jakoś od 10 do 12. Ryby w ogóle się nie odzywały ale w jednym z rzutów udało się trafić ładnego okonia 28cm. Widziałem, że tam są ale były totalnie nieaktywne. Potem zaszedłem je jakby od drugiej strony i po chwili zameldował się kolejny 28cm ale dużo bardziej nabity. Za nim cale mnóstwo mniejszych okoni ale żerowały tylko około 20min, a potem całkowice ucichło. Ciesze się, że w końcu mogę coś znowu podmienić w tabeli. Celem ciągle pozostaje dla mnie przekroczyć w tym roku 30cm
  11. Hmm jesień w pełni a w lidze okoniowej jakby przycichło. Biegacie za szczupakami i sandaczami czy okonie nie wspópracują tak jak u mnie? Cały czas chodzę głownie za okoniem - przy okazji mam też wędkę szczupakową ale może robie nią z 20% rzutów (i tak bezskutecznie). Bardzo ciężko namierzyć mi większe okonie niż 25cm. Dzisiaj miałem trochę więcej czasu i zjeździłem kilka miejscówek. W niektórych całkowita cisza, w innych maluchy, generalnie bez szału. Na jednym z kanałów trafiłem ciekawe miejsce i liczyłem, że uda się tam złowić chociaż jedną większą rybę. Złowiłem mnóstwo okoni w tym jednym miejscu ale max koło 25cm.. Na większe przynęty nic się nie odzywa. W ogóle to ciekawa sprawa bo w okolicy na tym kanale nie braly zupełnie, a w jednym charakterystycznym miejscu stalem chyba ponad godzinie i lowilem ryby w każdym rzucie praktycznie. Wcześniej i dalej poza tym miejscem nie działo się nic.. Myslę nad zmianą taktyki.. Może warto próbować boczny trok albo dropshot, chociaż zazwyczaj zaczynałem z DS dopiero jak było już bardzo zimno i ryby ewidentnie zwalniały z żerowaniem.
  12. @Larry_blanka dzięki za update tabelki. Zapomniałeś mi dopisać jednego 26cm - powinien być w miejscu 25,5 Wiem, że to tylko pół centymetra i rywalizacja koleżeńska ale różnice sa niewielkie więc kto wie czy to nie wpłynie na końcowy wynik
  13. Proszę o dopisanie 28cm. Dzięki:)
  14. Parę ostatnich wyjść za okoniem przynosiło ryby 25-26cm i kilka sandaczy poniżej wymiaru ale brań jest zdecydowanie mniej i ciężej je namierzyć. Dzisiaj miałem nie jechać ale jako, że nie padało wybrałem się pod wieczór trochę porzucać. Wiatr mocno przeszkadzał i oprócz małego okonka nie działo się nic. W ostanim rzucie, już po zmierzchu, na wirujący ogonek siadł w końcu trochę lepszy: 28cm - dodaję go do tabeli.
  15. Proszę o dodanie 28cm. Dzięki:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.