Skocz do zawartości
tokarex pontony

jaceen

Redaktor
  • Liczba zawartości

    5 268
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    726

Ostatnia wygrana jaceen w dniu 13 Czerwca

Użytkownicy przyznają jaceen punkty reputacji!

6 obserwujących

O jaceen

Informacje o profilu

  • Płeć
    Not Telling
  • Lokalizacja
    dolnośląskie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

jaceen's Achievements

7,1k

Reputacja

  1. - Gatunek ryby: Sum - Długość w cm: 120 - Data (dzień, miesiąc, rok): 11/12.06.2024 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): około 0:00 - Łowisko: Kanał Odry. - Przynęta: Wobler Adusta Yajirobee 6,5 cm/19 g. - Opis połowu: Crawler prowadzony powierzchniowo jednostajnym tempem.
  2. Cześć. Jeszcze mnie cieszy, ale zapał łowienia sumów powoli uległ osłabieniu. Nie pomagały podtrzymać go ostatnie trzy wyjścia na zero. Potrzebowałem więcej szczęścia. I we wtorek w końcu się doczekałem. Trzy godziny mieszania wody crawlerami przyniosło efekt. Branie prawie ze środka kanału. Wyraźne, głośne kłapnięcie i po chwili sum wali ogonem o powierzchnię niżowej wody. Takie zachowanie dodawało więcej emocji. Walka nie trwała długo. Wielkość suma dla mnie bardzo komfortowa i dla obu stron bezpieczna. Zażarł Adustę Yajirobee 6,5 cm/ 19 g.
  3. Czyżby fatum przełamane? Oczywiście pierwsze branie niewykorzystane. Atak był w Adustę Yajirobee 6,5 cm. Drugie branie było na modyfikowaną gumową żabę. Ona delikatnie "kładzie" się na wodzie i plumkanie jest bardzo subtelne. Co w nią uderzy, to jet wielka niewiadoma. Sięgnąłem po nią ze względu na wkradający się niepokój. Trzeci raz jestem bez sumowego brania. A bijące w nią klenie i bolenie podtrzymują na duchu.
  4. Też nie jestem zadowolony z tego, co wyczyniam z drapieżnikami. Raz byłem na Rędzinie i piękny boleń wstrzelił się w legendarną Rapalę Flat Rap. Już najeżdżałem nim do podbieraka i jeszcze jeden zryw zostawił mi kocią mordkę. Po chwili miałem jeszcze jedno branie, ale nietrafione. Kolejny dzień na Odrze na Kozanowie i znowu Rapala w akcji. Jedno branie. Przez ułamek sekundy poczułem rybsko na spinningu. Jeszcze coś później zawirowało koło woblera i to wszystko. Kolejne dwa wypady do centrum. Nie, pomyliłem się, trzy razy. Raz na zero, drugi raz chyba pięć prób zebrania crawlera trzmiela własnej konstrukcji. Trzeci raz i podejście za boleniem i sandaczem. Jeden strzał w poppera/wtd sprezentowanego od Moczykija. Znowu poczułem tylko szarpnięcie i po zawodach. Dwa razy byłem na Kanale Powodziowym z powierzchniowymi crawlerami. Raz był atak na nietoperza SG, drugim razem jeden atak na Adustę, tą mniejszą wersję. Obydwa zdarzenia, to były prawdopodobnie klenie. Czerwiec ma się dobrze, a ja jeszcze żadnego drapieżnika nie mam na koncie. Czarna seria trwa:)
  5. - Gatunek ryby: Boleń - Długość w cm: 73 - Data (dzień, miesiąc, rok): 29.05.2024 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): około 19:10 - Łowisko: Kanał Odry. - Przynęta: Wobler powierzchniowy "wtd" 5 cm własnego wykonania. - Opis połowu: Klasyczny zygzaczek po powierzchni. Boleń wypatrzony i branie w pierwszym rzucie.
  6. Powiadasz, że emocje z podwyższonym napięciem?😆😅
  7. Miałem ochotę koło siebie po północy wyskoczyć, ale patrząc na satelitę meteo, to chyba będzie bezpieczniej w domu nockę przesiedzieć;)
  8. Oczywiście, że nie:) Tylko, czy to konieczne?:) Metoda muchowa fajna sprawa, tylko mnie zawiodła choćby dziwnymi dla mnie do zrozumienia przepisami. Może na bystrzu łowiąc "cegłą" jest to skoczek, ale w rzeczywistości, to spławik. A na spławik, to mam bata i bardzo przyjemnie się nim łowi:) Na muchę całkiem się nie obraziłem. Mimo napuszenia wędkarzy, którzy po dłuższym czasie spędzonym ze sznurem, jakoś dziwnie zaczynają się zachowywać. Już ostrzę haki w streamerach na sandacze. Coś może w najbliższych dniach?;)
  9. Udało się mi parę razy podrzucić jakiegoś streamera rybkom, ale nie rozumiem, nie znam się:) co to jest skoczek? Po co to w muszarstwie?:)))
  10. jaceen

    Liga okoniowa 2024

    Nie miałem już dużo czasu na eksperymenty, ale w środę zaczęły mi wyskakiwać do dość szybko prowadzonych na opasce woblerków, typu "sieczka" do 40 mm. Woblerki o bardzo oszczędnej pracy pod bolenie. Czekam na stabilną pogodę i któregoś dnia spróbuję ponownie i na dłuższą chwilę za nimi poganiać
  11. Przydałoby się maj zakończyć jakimś dobrym akcentem. Chciałem to zrobić z okoniami, ale przeszedłem kilka kilometrów wzdłuż kanału i ledwo dwa złowiłem. W zasadzie dałem za wygraną, że kolejny dzień będzie polegał na długim spacerze. Podjechałem jeszcze na drugi kanał, by mieć obraz na czerwcowe wypady. Przeszedłem kilkaset metrów i w jednym z miejsc coś się działo pod powierzchnią. Szybka akcja i powierzchniowy "bananek" leci w okolice tego miejsca. Mniej więcej dwa metry przed. To coś natychmiast wystartowało i ledwo zdążyłem kilka razy zakręcić korbą i następuje atak. Oczywiście nietrafiony. Dalej kręcę i wprawiam delikatnie woblera w lekkie kołysanie. Jest powtórka. Drugi atak czuję na kiju. Czuję, to trochę zbyt dużo powiedziane, bo wpierw branie rejestruję wzrokiem i chwilę później wędka zaczyna się wyraźnie giąć. A że to okoniówka, to pracowała prawie pod korek. Po kilku minutach boleń, bo to on kręcił się w tym rejonie, ląduje na macie i wskazuje płetwą na 73 cm. Później doławiam okonia i dwa klenie. Kilka brań psuję.
  12. Szczerze, to nie wiem kiedy wystartuję. Ten rok dla mnie trochę inny, niż zazwyczaj. Na kanale byłem tylko raz na chwilę. Na wyspie (teraz to targnął mną delikatnie szok:) ani razu. Do domu grzecznie wracam, gdy tylko szarówka się zbliża:) Bliżej mi do niedzieli.
  13. - Gatunek ryby: boleń - Długość w cm: 52 - Data (dzień, miesiąc, rok): 24.05.2024 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): Około 10:45 - Łowisko: Zatoka Odry. - Przynęta: Wobler powierzchniowy własnego wykonania. - Opis połowu: Klasyczne prowadzenie zygzakami w umiarkowanym tempie po powierzchni. Branie na delikatnej pauzie.
  14. - Gatunek ryby: boleń - Długość w cm: 63 - Data (dzień, miesiąc, rok): 23.05.2024 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): Około 18:45 - Łowisko: Zatoka Odry. - Przynęta: Wobler powierzchniowy Funny5 A. Lipińskiego. - Opis połowu: Klasyczne prowadzenie zygzakami w umiarkowanym tempie po powierzchni. Branie na delikatnej pauzie.
  15. Detalicznie, a nie hurtowo. Tak ostatnio kończyły się moje sukcesy. Jeden z dni przeznaczyłem na łowienie batem. Mocny wiatr utrudniał i odebrał całą przyjemność posługiwania się wędką. Tylko trzy brania i jedno z nich odpłaciło, można by powiedzieć, męczarnię z warunkami. Podczas holu wyobraźnia działała i widziałem na miarce dobre 42 cm. Nic z tego. Magiczna bariera czterdziestu jeszcze nie została przekroczona. Brakowało milimetrów, by to się stało. Ale i tak to największa wzdręga kiedykolwiek złowiłem. Pozostałe wyprawy były wyłącznie spinningowe. Naprzemiennie, raz na tarczy, raz z tarczą. Podsumowując, każda ryba łowiona z dość trudnych łowisk. Boleń ze stojącej wody, to wyzwanie w zasadzie z góry skazane na porażkę. Nieliczni łowią regularnie z takiej wody. U mnie daleka droga, by mówić o regularności. Chociaż ostatnie pięć złowiłem właśnie ze stojącej. Kolejny raz okazuje się, że popper własnego wykonania może wiele. lub, prezent od Grześka popper/wtd. Fajna zabawa przynętą i widowiskowe brania. Bolenie cwane i trzeba czekać na mniejszą ostrożność, lub działać z zaskoczenia. Wielką niespodziankę sprawił mi kleń ze Ślęzy. Dużo przypadku w tym było, ale w końcu sam nie wskoczył do podbieraka. Musiałem dobrze kombinować, by w ogóle skusić jakiegoś z wypatrzonej miejscówki. Traf chciał, że przechytrzyłem okaz 58 cm na Funny5 A. Lipińskiego. Od kilku dni walczę z zatokami i ostatnia czwartkowa wyprawa była już z rozpaczy, żeby trochę się rozciągnąć. Dwa brania na powierzchniowego Funny5 i jeden boleń wyjechał na matę. W końcu z tego miejsca coś wyjąłem, bo ostatnio żarty sobie ze mnie tam robiły. Jak te ratlerki szarpiące za nogawki. Ładne branie. Trochę przegapiłem, ale usłyszałem głośnie klop! Błyskawicznie namierzyłem miejsce i w moment poczułem przygięcie. Reszta poszła z niewielkimi przygodami. Ostatecznie podbierak uratował sytuację. pzdr., 👊
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.