Skocz do zawartości
przynęty na klenia     Dragon

tompol

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    63
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez tompol

  1. Witam! Podczas ubiegłorocznych wędkowania surfcastingowego złamałem wędkę: DEGA Competition Masterpiece Surf AX Tip Control 425 ART. NR 1370 425, 4.25M x 3 W.G 100-300g Posypał się środkowy element tej wędki. Jeśli ktoś posiada również uszkodzony ten model Degi ale środkowy element ma cały chętnie go odkupię.
  2. tompol

    morze (plaża )

    Niezly pomysl stu6-60, wyglada prawie jak statyw do aparatu. Z reszta mysle ze jak ktos pokombinuje to taki statyw po Twoim opisie bedzie mogl zaadoptowac na tripod. A moze Ty tez po prostu taki statyw przerobiles? Mam tylko jedno pytanie - ten element, o ktory opiera sie wedka jest tylko pomalowany czy jest czyms miekkim oblozony? Bo ja oblozylbym go jakas pianka czy chocby rurka termokurczliwa, po prostu czyms miekkim. Jest to w koncu miejsce, w ktorym kij otrzymuje duzy nacisk i lakier niepotrzebnie moze uledz uszkodzeniu.
  3. A wiesz juz, w ktorym miejscu tych pchel szukac i w jaki sposob? Gdzies kolo falochronu przy wejsciu do portu? Grzebiac podbierakiem z gestymi oczkami w piasku na dnie morza czy jakos inaczej? Bo latem jak tam bede moze bym tez sprobowal... A tak poza tym - moze smieszne pytanie - ale jak sie to zaklada na hak? Jakos za odwlok, przebija sie skoropke? Bo znalazlem w necie zdjecie tego paskudztwa i nie wiem...
  4. tompol

    Martwa Wisła

    No wlasnie... Z lodzi Bo z brzegu to juz nie tak latwo
  5. tompol

    Martwa Wisła

    ad.1 I na jedna i na druga rybe szansa jest. Ale jak duza nie wiem. Ostatni raz mialem na martwej szczupaka 2 lata temu. W prawdzie taki 55cm ale byl. A na sandacza to pewnie najwieksze szanse maja ci co probuja trolingu lub spiningu ale z lodzi. Z brzegu ciezka sprawa. Szanse maja tez ci ktorzy lubia ryzykowac. Ostatnio na takich byla tam oblawa i nalapali specjalistow od szarpaka i takich co wyciagali sandacze po 20cm wlepiajac im mandaty dochodzace 2 tys. zl. ad.2 Od 01.01.2008 Martwa Wisla nalezy do PZW i wymaga specjalnego zezwolenia - o ile pamietam jesli ma sie wykupione wody nizinne to jest to doplata 50 zl/rok. ad.3 Skoro nalezy do PZW obowiazuja na niej okrezy PZW. tompol
  6. No moze byc filet ze sledzia, kawalek belony... Na zawodach w Darlowku o ktorych pisalem jeden koles zlowil z plazy fladre na czerwonego heh... Ale byla niewymiarowa wiec wypuscil Podsumowujac - na robaki mozna ale filety ryb lepsze
  7. tompol

    morze (plaża )

    No to mile, ze ktos mnie popiera No widze kolego, ze po mojej prosbie w PW dostales "kopa rozpedowego". I bardzo dobrze, jeszcze troche, a stworzymy tu wspolnymi silami zbior opisow wszystkich plaz, z ktorych mozna lowic w Polsce Skoro tak dobrze Ci idzie to moze lowiles tez w Pucku i to opiszesz? Z tego co wiem to w Zatoce Puckiej np. w maju dobrze jest w dzien z lodki polowic belony, a wieczorkiem zasadzic sie na brzegu na flądre. Sens w tej kolejnosci taki, ze fladre najlepiej lowic na jakiegos filecika. Poniewaz jednak przy brzegu w Pucku jest bardzo plytko i trzeba bardzo daleko rzucac filecik np. sledzia moglby spasc z haka przy silnym rzucie. Natomiast belona ma tak zwiezle mieso ze nie spadnie
  8. tompol

    morze (plaża )

    Hm... Az takiego doswiadczenia jakby sie moglo wydawac nie mam. Po prostu spodobalo mi sie lowienie z plazy i podchodze do tego entuzjastycznie. Na zawodach widzialem przerozne kije. Widzialem np. roznego rodzaju teleskopy, ktore mozna kupic za 40-60zl (jakies NN lub nawet rosyjskie). Widzialem tez ze ktos mial feedera z cienka drgajaca szczytowka co bylo jakas pomylka delikatnie mowiac. Generalnie kij musi byc dlugi czyli 4-5m, musi byc mocny i jak chyba w kazdej metodzie - lekki. Te pieciometrowa pale mam zamiar zmienic ale jeszcze nie wiem na jaka, musze sie rozejrzec. Natomiast druga wedka morska jaka mam i od jakiej zaczynalem to Jaxon Favourite Surf dł. 4,2m, 3 sekcje, c.w. 50-200, dł. transportowa 147cm, waga 585. Kosztuje zaledwie 120 zł i jeszcze sie na niej nie zawiodlem. Firma Jaxon ma sporo przeciwnikow i byc moze za chwile ktos mnie skrytykuje, ale przynajmniej temu ich produktowi nie mam nic do zarzucenia. Natomiast kije morskie Cormorana sa genialne ale te na kuter - np. Cormoran Seacor Deep Blue. Innej na kuter bym chyba nie wzial tompol
  9. tompol

    morze (plaża )

    No tam juz bez przesady z tymi dokonaniami heh Po prostu opisalem jak bylo Dzieki za szybka odpowiedz, bede musial odwiedzic to miejsce. W koncu mam do Karwi blizej niz do darlowka. Bede mial pewnie jeszcze do Ciebie kilka pytan ale jak na poczatek to juz i tak sporo napisales Pozwole sie jeszcze odniesc do Twojego innego postu: Jesli sposrod tych dwoch kijkow 5m ma miec Cormoran Seacor Surf to odradzam. Mialem do czynienia z ta wedka. Fajnie ze ma 5 m, co jest zaleta tak jak i to ze c.w. ma 100-250g. Za to ma wady, dzieki ktorym ja osobiscie jej wiecej na plaze nie wezme. Dl. transportowa 174 cm jeszcze jest do zniesienia ale waga 970g to juz przesada. To jest po prostu potezna pala, ktora trudno machnac wiec na dalekie rzuty nie ma co liczyc. Na pewno natomiast bym ja wzial jakbym jechal na suma, a przynete bym wywozil lodzia na srodek lowiska No ale to wszystko oczywiscie jest moja subiektywna opinia Ktos inny moze sie z tym nie zagadzac
  10. tompol

    <<<Belona z Plaży >>>

    Witam! Sezon na belony sie rozpoczal to i temat widze sie odrodzil. W tym roku nieco sie wszysko opoznilo. Dzis bylem na molo i w Sopocie i w Orlowie. W Sopocie nie jest latwo bo co chwile jakis jacht podplywa i straszy. Ja nie lowilem ale po podpytaniu dowiedzialem sie, ze na szesciu wedkujacych przez kilka godzin tylko jednemu sie udalo cos wyciagnac i byl to jakis niewydarzony samiec (wiadomo samiec znacznie mniejszy od samicy). Moze dlatego ze niedziela, moze w tygodniu mniej tam jest tych jachtow i innych czynnikow odstraszajacych i jednak mozna cos zlowic? W Orlowie juz nieco lepiej. Pokrecilem sie i przy mnie padlo kilka sztuk. Zaobserwowalem ze ryba bardzo plytko chodzi. Nie wiem czy to anomalnia tegoroczna czy to tylko chwilowe ale ci co mieli ustawiony grunt 1,5-1,8m to nic nie lowili a belony skakaly im nad splawikami. Efekty mieli ci co ustawiali grunt na 0,8-1,0m i co jakis czas lekko podciagali tego sledzia na haku. Wiadomo, cos tam blysnie to ryba sie zainteresuje... To tyle jesli chodzi o relacje z zatoki z dnia dzisiejszego. Heh, na poczatku tego tematu ja probowalem pomoc (mam nadzieje ze mi sie to udalo), a teraz ja poprosze o pomoc wykorzystujac ten sam watek. Mysle ze nie ma co zakladac nowego gdyz moj dylemat jest nieco powiazany z tym o czym juz tutaj mowilismy. Belona jest fantastyczna ryba do lowienia. Moze sie o tym przekonac tylko ten kto raz sprobowal. Jest waleczna przysparza emocji. Tylko pytanie - co z nia zrobic jak juz sie ja zlowi? No owszem, mozna ja oddac wodzie, ale z reguly tak gleboko lyka hak ze wyhaczenie jest rowne ze smiercia. Ci, ktorzy nalowia belony w miejscu gdzie poznym wieczorem podchodzi fladra moga sprobowac wedkowania z plazy, z gruntu - zakladajac na haki zamiast sledzia to wlasnie kawalki belony. Czemu? Po prostu lowienie z plazy wymaga bardzo dalekich rzutow (100-150m), przy takich rzutach luzne mieso sledzia spadnie. Belona ma tak zwiezle mieso ze przy dalekim, mocnym rzucie nie spadnie a swym smrodem szybciej przyciagnie fladre niz sledz. No wlasnie, smrodem... heh w zeszlym roku jak lowilem belony to raz zanioslem kilka dla rodzicow. Ojciec je oprawil i rodzice zrobili je w galarecie. Ale tak jak ojciec lubi ryby tak po calym tym oprawianiu nie tknal ani odrobiny a matka przez dwa dni po calym mieszkaniu lazila i wszystko spryskiwala dezodorantem. Slyszalem ze belona jest dobra pieczona, faszerowana... Bedac jednak czestym gosciem na polwyspie Helskim i widzac tam cale wielkie kuwety uwedzonych belon stwierdzilem ze w tym roku sprobuje to co zlowie uwedzic. Mam juz jakies tam doswiadczenie z wedzeniem mies, ryb jeszcze nie wedzilem i nie wiem czy akurat dobrym pomyslem jest rozpoczynanie edukacji w tym zakresie od wedzenia tak dziwnej ryby. Ale jednak sprobuje i tu w koncu zapowiadane na wstepnie moje pytanie... Pytanie jest do osob, ktore maja jakies doswiadczenie z wedzeniem ryb (o ile tu tacy sa). Najprostrza metoda zabicia belony zaraz po zlowieniu by sie nie meczyla jest "skrecenie jej karku" - zlamanie kregoslupa tuz za lbem. Ja w prawdzie jeszcze tak nie zabilem zadnej ryby ale widze ze w tym roku wszyscy sie juz tego nauczyli. Chcialem sie wiec dowiedziec czy taka belona z polamanym kregoslupem nadaje sie jeszcze do wedzenia? Bo do wedzenia wiesza sie rybe za leb i calosc sie trzyma na kregoslupie i skorze. Czy zlamany kregoslup nie spowoduje ze przy obrobce termicznej ona po prostu splynie i na haku zostanie mi sam leb? Prawde mowiac transportujac zlowione belony w siatce czy wiadrze dalej musze sie liczyc z tym ze bede musial w kilku miejscach lamac kregoslup bowiem zwinieta w klebek belona sztywnieje i jej doprowadzenie do prostej postaci (taka musi byc do wedzenia) wiaze sie z lamaniem kregoslupa w wielu miejscach... uffff... chyba malo sympatyczny temat... Napiszcie jesli mozecie cos podpowiedziec w tym temacie. Bo mam ochote sie wybrac na belony a wedzona belona na Helu mi smakowala. Wiec chcialbym zeby mi osobiscie tez udalo sie ja uwedzic... tompol
  11. tompol

    <<<Belona z Plaży >>>

    Dzieki jeux Polecam sie na przyszlosc i zycze wielu belon w przyszlym roku - conajmniej takich jak te: Zlowione podczac krotkiego wypadu po pracy chyba w ciagu jednej godziny - molo w Gdyni Orlowie tompol
  12. tompol

    <<<Belona z Plaży >>>

    Widze, ze masz powazne plany Ja brodzac nie lowilem belony. Co do znajomego to raczej nie mam, ale mysle ze tu na forum kogos znajdziesz. A jesli chodzi o tego twistera 3cm to wydaje mi sie nieco maly, dalbym wiekszego. Mysle jednak ze odpowiedzi na wszystkie swoje pytania znajdziesz i rozwiejesz watpliwosci w jednym miejscu. Siegnij po plyte z filmem "Morskie opowieści" dolaczona do jednego z wydan "Wedkarstwo Moje Hobby". Film jest podzielony na 3 czesci a w jednej z nich jest wszystko o lowieniu belony. Bez problemu kupisz ten film na allegro a i pewnie zamowisz to archiwalne wydanie na stronie wydawnictwa. Goraco polecam ten film, ja od niego zaczynalem swoje morskie przygody. tompol
  13. tompol

    <<<Belona z Plaży >>>

    Byc moze plecionka by byla ok w przypadku spiningu - wowczas lepiej wyczujesz branie i pewniej zatniesz. W przypadku splawika uwazam ze plecionka nie jest potrzebna, zylka w zupelnosci starczy. Powiem szczerze, ze lowiac belony na filety sledziowe w ogole nie zacinalem ryby. Po prostu patrzylem na splawik i widzac ze nagle plynie on pod woda ze spokojem zaczynalem zwijac zylke. Ani razu ryba mi sie nie wyhaczyla. Widzialem natomiast jak sie wyhacza w czasie spiningowania zestawem ze zle umiejscowiona kotwica. Widzialem jak belona atakuje pilkera dorszowego na kutrze i spada z niego na wysokosci relingu - po prostu nie dostosowana kotwica Mysle ze bardziej trzeba sie skupic na elemencie wabiacym rybe niz na tym czy ma to byc zylka czy plecionka tompol
  14. tompol

    <<<Belona z Plaży >>>

    No tu Tomaszku Cie chyba rozbawie Uzywalem teleskopowki za 45zl, dlugosc bodajze 3,5m Kolowrotek tez nie wiele drozszy, a zylka 0,25 To w zupelnosci wystarczalo. Przyznam sie, ze pierwszy raz jak szedlem na belony nie mialem zadnego podbieraka na dlugim sztyfcie i nie chcialem ryzykowac zniszczenia przyzwoitej jakosci kija wiedzac ze bede musial podniesc rybe ze 4 m w gore. Dlatego tez wzialem najtanszego kija jakiego mialem by nie zalowac go jak mi trzasnie pod ciezarem walczacej belony. Odziwo kij ten sie swietnie sprawdzil i nastepnymi razy nie zmianialem go tompol
  15. tompol

    <<<Belona z Plaży >>>

    Nie wiem jak sprawa wyglada w Ustce ale podejrzewam ze podobnie jak w innych nadmorskich miejscowosciach. Nie bardzo wiem co Cie interesuje, ale jesli jeszcze nigdy nie lowiles belony to oto podstawowe informacje: - splawik - ustawiasz grunt ok. 1,5m, na haczyk np. nr 4 zakladasz kawalek fileta sledziowego lub jeszcze lepiej szprotke i jedziesz z jakiegos pomostu, pirsu czy mola... Ja w ten sposob w maju trzepalem belony na molo w Gdyni Orlowie. Splawik raczej z wieksza wypornoscia (od 10g w gore) bys widzial go na fali... Fajny jest efekt jak widzisz taki splawik nurkujacy pod woda, ciagniety przez rybe - spining - blacha lub guma. Jesli blacha z kotwica to doloz pomiedzy blache a kotwice ze dwa kolka. Belona ma dlugi dziob i jesli nie oddalisz kotwicy od blachy to sie bedzie wyhaczac. Jesli guma to biala. Niektore kolory, np. czerwony odstraszaja te rybe. Niezaleznie od wybranej metody uzywaj wedki z mocna szczytowka. Lowiac z pomostu czy mola musisz podniesc rybe wazaca czasem 1kg do gory na kilka metrów. Nie raz widzialem jak belona wazaca juz ok 0,5kg tak zaciecie walczyla ze lamala szczytowki. No chyba ze bedziesz mial podbierak na dlugim sztyfcie, wtedy nie ma sprawy Belony lowisz z duza skutecznoscia w maju i czerwcu bo w tych miesiacach wplywaja do portow na tarlo (z tego co wiem). W pozostalych miesiacach zlowienie belony tez jest mozliwe ale to raczej kwestia szczescia i przypadku. Wybierając się na belonę raczej nie korzystaj ze srodkow komunikacji miejskiej i wez ze soba jakas szmate. Po chwyceniu tej ryby cale rece sa w lusce i wszystko smierdzi gorzej niz sledzie. Jest to jednak niezwykle waleczna ryba, jest to najbardziej sportowa ryba ze wszystkich ryb morskich i daje ona najwieksza satysfakcje dla wedkarza. Kto lowil belony ten wie o czym mowie Do maja masz jeszcze troche czasu wiec mysle ze sie dobrze przygotujesz I nie rezygnuj bo belona jest warta przygotowan. Dostarcza na prawde sporo emocji tompol
  16. tompol

    Kutry

    Witam! Na początku sierpnia bylem w Darlowku na kutrze Paweł. Jego zdjecie: Byl to moj pierwszy wypad na dorsza a moje wrazenia jako niedoswiadczonego wedkarza morskiego sa nastepujace: - Kuter nie cumuje w Darlowku tylko gdzies glebiej w strone Darlowa. W chwili gdy przyplynal na miejsce "zbiorki" (kolo mostu rozsuwanego) to najlepsze miejsca (rufa) byly juz obsadzone przez znajomych szypra, ktorzy wiedzieli gdzie sie pojawic by wejsc na kuter szybciej. - Wyplyniecie sie nieco opoznilo ale to z przyczyn niezaleznych od zalogi - po prostu do portu wplywal jakis spory kontenerowiec i nie mozna bylo ruszyc dopuki nie przeplynie. - Nie mialem wlasnej wedki wiec wypozyczylem. Dostalem starego szrota z kolowrotkiem ktorym ledwo sie dawalo krecic a kotwice z pilkera to mozna byloby dac dziecku do zabawy, na pewno by sie nie skaleczylo. - Atmosfera na kutrze mila, obsluga przyjaznie nastawiona do lowiacych, szyper opowiadal kawaly, bosman podtrzymywal na duchu. - Dostepna kawa a mniej wiecej w polowie rejsu byl cieply posilek. Wydawac by sie moglo ze w czasie takiego rejsu do zjedzenia bedzie cos rybnego, ale tu na cieplo byl bigos z kielbasa i chlebem. Przyznam sie ze bardzo mi to smakowalo, swietnie doprawione, podane w metalowej misce jak na spartanskie warunki przystalo. - Jesli chodzi kompetencje szypra... Nie wiem czy moja opinia bedzie tu obiektywna poniewaz tak jak mowilem byl to moj pierwszy kontakt z takim wedkarstwem. Wiec moge jedynie podzielic sie moimi odczuciami. Na pierwsze miejsce polowu doplynelismy w miare szybko - po ok. godzinie. Przerwy pomiedzy kolejnymi miejscami nie byly dlugie. Praktycznie nie bylo czasu na to zeby rece odpoczely od machania. Nikomu jednak nie udalo sie zlowic nic duzego. Wszyscy lapali dorsze nie przekraczajace 1kg. Dalej... Wieksza ilosc dorszy mieli ci ktorzy przyjechali z wlasnym sprzetem. Na wynajetym nie dalo sie lowic efektywnie z uwagi na jego jakosc. Nie mam zamiaru tu ani wystawiac opini negatywnej ani pozytywnej. Po prostu opisalem jak bylo. Mysle ze na kazdy rejs jakimkolwiek kutrem ma wplyw tak wiele czynnikow ze nie ma co tu generalizowac. Ja zaliczylem ten rejs bedac w Darlowku na wakacjach. Wybralem akurat ten bo uznalem ze lepiej jest plynac mniejsza jednostka niz wieksza. W koncu jak na wiekszej wszyscy na raz zrzuca pilkery to zamiast lowic moga ryby wystraszyc i tyle... Tak przynajmniej rozumowalem. Poplynalem, zobaczylem jak jest, pogadalem z fachowcami i na nastepny rejs sie juz przygotuje. Na pewno bedzie lepiej Pozdrawiam tompol
  17. To ja mam pytanie do kolegi optyka... Mam wade wzroku -1,5 oraz -2... Mam przez okuliste wypisany kwit na okulary ale pomyslalem sobie ze zrobilbym sobie wlasnie takie okulary polaryzacyjne wedkarskie korygujace jednoczesnie moj wzrok. Jakie szkla Twoim zdaniem powinienem kazac wstawic? tompol
  18. A ja mam takie pytanko... Jesli bylo to sorry, mam nadzieje ze nikt sie nie pogniewa... Mianowicie - w jaki sposob przechowujecie i transportujecie gotowe koguty? Macie na nie jakies specjalne pudelka? Swego czasu jak kupilem pare kogutow slynnego p. Krzyszczyka byly one ladnie zapakowane w tloczone pod wymiar koguta profilowane opakowania z tworzywa sztucznego. Nie sadze by cos takiego dalo sie gdzies kupic, pewnie gfzies takie opakowania zamawia hurtem... Generalnie chodzi o to, ze po ciezkiej pracy nad kogutem wypadaloby go na lowisko dostarczyc w nienaruszonym stanie, z niepowyginanymi piorami. W zwiazku z tym moje pytanie jak transportujecie? tompol
  19. No 500 to przesada... Ale "firma" z pierwszego linku rowniez sprzedaje kulki na allegro. Byc moze mozna sie dogadac (z reszta sami do tego zachecaja). Jesli sa w stanie wystawic aukcje z jedna kulka o srednicy 50mm (hahaha ciekawe po co komu taka) to moze zainteresuje ich sprzedaz paru kompletow kulek w roznych rozmiarach. Napisalem do nich, czekam na odpowiedz. Mnie osobiscie interesowaloby po kilka (np. po 5 kulek) z kazdego wymiaru. Dlaczego nie po jednej? Dlatego ze juz mi sie zdarzylo ze jak tluklem jedna forme to kulka sobie poleciala i tyle ja widzialem Wiec wole miec pewna rezerwe by w przypadku powtorzenia takiego zdarzenia miec mozliwosc skonczenia formy TOMPOL
  20. W prawdzie ja osobiscie jeszcze nic nie kupilem za posrednictwem ponizszych stron ale podaje do nich linki dla tych ktorzy maja klopoty z kulkami: http://www.gieldakulek.pl/index.php http://www.gewa.com.pl/ Moja prosba... Jesli ktos sie zdecyduje kupic u nich jakies kulki niech da info tutaj na forum. Szczegolnie mnie interesuje pierwszy link... TOMPOL
  21. No z tego co widze to sa to kapki szyjne ktore raczej bardziej sie chyba na muchy nadaja Wydaje mi sie ze najlepsze beda te: http://bogdangawlik.pl/product_info.php?products_id=733 oraz te: http://www.taimen.com/mt/product_info.php?cPath=318_49_50_174&products_id=1430&osCsid=7d70d3c540255ebd3252c678c39bde6c No ale chcialbym zeby potwierdzil to ktos kto juz takie kupowal Pozdrawiam
  22. Witam! Jesten poczatkujacym wedkarzem i pierwszy raz na tym forum. Doswiadczenia z kogutami jednak juz jakies mialem - tzn. lowilem na te przynete. Byly to jednak koguty kupione na allegro. Po przeczytaniu opisu w tym temacie stwierdzilem ze sprobuje samemu zrobic troche kogutow. Zaczalem gromadzic wszystkie niezbedne materialy, mam jednak problem z tym co najwazniejsze tzn. z piorami. Pytanie do fachowcow: na stronie: http://bogdangawlik.pl/index.php?cPath=322_180 sa rozne kapki kogucie i nie tylko... Jest to strona (sklep) dla muszkarzy. Ale czy ktores z tych kapek nadaja sie na koguty? Prosze o odpowiedz kogos kto sie zna na rzeczy... Z gory dzieki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.