SzopPracz Napisano 27 Lipca 2015 Napisano 27 Lipca 2015 Pomyślałem żeby dodać do spinningowego kija kołowrotek Long Cast II Fd od Robinson. Służyłby do lekkiego spina. Ale czy takie przełożenie i szpula bedą ok?
Zielan Napisano 25 Sierpnia 2015 Napisano 25 Sierpnia 2015 Jest to młynek "budżetowy". Mam jego pierwszą wersję pod wędką spławikową, którą mam specjalnie na łowienie karasi nad bagnem. Chwilę był przy okoniówce. Cudów nie ma ale lekki spin nie zajedzie go.
Stolarczyk Napisano 25 Sierpnia 2015 Napisano 25 Sierpnia 2015 Jest to plastikowa zabawka tak jak wszystkie młynki do stówki. Mój młody ma go przy wędce, łowi okonki na paproszki aż miło. Od początku roku pracuje nienagannie.
karix Napisano 25 Sierpnia 2015 Napisano 25 Sierpnia 2015 Spokojnie posłuży przy lekkim spinnningu. Ale ja bym Ci polecił z Robinsona kołowrotek Dakota, moim zdaniem jest o niebo lepszy od long casta.
bolek Napisano 25 Sierpnia 2015 Napisano 25 Sierpnia 2015 To tylko i wyłącznie młynek dla nowicjuszy i niedzielnych wędkarzy. Twoje preferencje nie są dla niego jakimś wyzwaniem. Szczerze ten segment jest nieprzewidywalny i nie patrząc na markę wszyscy dystrybutorzy oferują to samo. Kilka lat temu miałem podobny młynek robinsona, kosztował chyba z 70 zł. Wytrzymał 3 lata kiedy inny w tej cenie rozleciał się po roku.
LapsJarek Napisano 12 Listopada 2015 Napisano 12 Listopada 2015 Ja bym go sobie odpuścił. Do lekkiego spinningowania posłuży jednak myślę, że lepiej dołożyć pieniążki i kupić coś solidniejszego. Robinson ma średniej jakości młynki i to wyłącznie w niskiej klasie. No może flagowy quartz pro spin się wyróżnia. Tak czy siak ja bym ten młynek zastąpił czymś innym.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się