Skocz do zawartości
Dragon

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Próbowałem przechować płotki na żywca w wiadrze. Napowietrzałem stale wodę. Niestety nie dotrwały końca dnia, rybki wyzionęły ducha. Nie zawsze można złowić żywca i zaraz go użyć jako przynętę. 
Jak przechowywać płotkę w stanie nienaruszonym i jak długo?

przynęty na klenia   Dragon
Napisano
6 godzin temu, jacekz napisał:

Próbowałem przechować płotki na żywca w wiadrze. Napowietrzałem stale wodę. Niestety nie dotrwały końca dnia, rybki wyzionęły ducha. Nie zawsze można złowić żywca i zaraz go użyć jako przynętę. 
Jak przechowywać płotkę w stanie nienaruszonym i jak długo?

W lecie będzie ciężko. Na zasiadce tak jak radzi @damianinho93 w siatce i to najlepiej długiej- żeby sięgała w pobliże dna gdzie woda jest zwykle chłodniejsza. Ale nawet to nie gwarantuje przeżycia w środku lata.

Jeżeli wiadro, to w cieniu i z pompką. No i nie za dużo ryb w środku.

Napisano

Rzeczywiście woda w wiadrze prawdopodobnie była za ciepła, a potem to już za późno było by je ratować. Chodziło mi o to by przechować na inny dzień może za 1 , 2 dni. Miałem wrażenie, że ciężko przeżywały każdy hałas. Czy to intensywnych bąbli napowietrzających czy lekkiego kapania wody z prysznica. 

Napisano

Dziś usiłowałem ratować karasia z rury pod prysznicem. Wiadro z karaskami stało pod prysznicem i było wypełnione woda po brzegi ale przykrywka była na nim. Niestety stwierdziłem po pewnym czasie ze brakuje 2 karasków. Jeden był za wiadrem a 2 wcięło. Kratka spływu była odsunięta. Domyśliłem się ze uciekinier wybrał kanały. Odkręciłem rury i ukazał mi się niestety już martwy karaś 😴

ryba rura.jpg

Napisano

Nie wiem jak u Ciebie jest ale chyba większość okręgów wprowadziła zakaz łowienia na żywca przyniesionego ze sobą . Więc nawet jak złowiłeś go na danym zbiorniku i zabrałeś do domu a na drugi dzień przychodzisz nad wodę i akurat napatoczy sie kontrola wędkarska to jak trafisz na upierdliwego strażnika to raczej nie obronisz swojej tezy że to ryba z tej wody tylko złowiona wczoraj. 

Na żywca już dawno nie łowiłem , ale miałem na łowisku zawsze 5 litrową butlę po wodzie mineralnej ponacinana w kilkunastu miejscach aby woda w niej stale się wymieniała a ryby przez to nie uciekały., Wszystko było zatopione w wodzie i przywiązane linką gdzieś na brzegu. Zostawało to w wodzie na kolejne dni i ryby (najczęściej ukleja) nie padały nigdy. Kilka razy widziałem nad wodą takie pojemniki zatopione z rybami przez innych więc pomysł sprawdza sie nie tylko u mnie. 

Napisano

Dobry pomysł z tą butlą. Co do pzw to widziałem jak organizowali zawody na jeziorze na którym jest zakaz zanęcania. Większość tych "zawodników" zanęcała wiadrami a niektórzy mieszali w wannach...😶 Jak zapytałem czemu? to to odpowiedź brzmiała podobnie do: co wolno wojewodzie....  Prawo jest stworzone dla malućkich. Moje pytanie następne brzmiało : kiedy tu zarybiano. A to pozostało bez echa.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.