Skocz do zawartości
tokarex pontony

Jezioro Lechickie (koło Maszewa)


rafcio75

Rekomendowane odpowiedzi

przynęty na klenia   Dragon

Witam,można trafić tam ładnego węgorza,kiedyś złapanie 6 czy 8 węgorzy za noc nie sprawiało większych trudności na dzień dzisiejszy złapanie 1 lub 2 można uważać za sukces,są tam jeszcze sandacze,leszcze i ładne okonie.Jezioro od niedawna należy do PZW i było już zarybiane więc jest szansa że za pare lat sytuacja z rybami się polepszy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Można dojechać od miejscowości Maciejewo,zaraz przed pałacem jadąc od miejscowości Jarosławki jest zjazd do samego jeziora,znajdziecie tam kładke(dość ciekawe miejsce na biała rybe)

lub od miejscowosci Pogrzymie,jadąc szosą od Stargardu Szczecińskiego przed wioską Pogrzymie jest droga w prawo jakieś dwa kilometry przez las,dojedzie sie do dużej polany przy samym jeziorze,na polanie jest kilka miejsc do wedkowania,miejsce na ognisko i mała plażyczka.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 months later...

Mieszkam niedaleko i osobiście polecam na noc na leszcza zostać. Miesiąc sierpień zaowocował niewielkimi połowami do zachodu słońca (sporo ryb, ale do 30cm), a po zachodzie brania stają się delikatniejsze i rzadsze, ale za to można spodziewać się większego leszcza. Ostatnio głównie biały robak przypadł do gustu Maciejewskim suchelcom :) pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 11 months later...

Witam

Co roku w okresie wakacyjnym spędzam nad tym jeziorkiem kilka dni. Tak jak już wypomnieli poprzednicy przez ostatnie kilka lat efekty były raczej kiepskie. Niemniej jednak w tym roku spotkała mnie dość miła niespodzianka - po dwóch dniach nęcenia podeszły liny. Co ciekawe najlepsze efekty osiągałem w godzinach od 22:00 do 24:00, rano nieco gorzej. Brania na kukurydzę i czerwonego robaka. Nie obyło się bez upierdliwego krąpia, ale połowy uważam za udane.

Niestety jeśli chodzi o drapieżniki nie złapałem nic godnego uwagi. Może przełom września i października przyniesie lepsze efekty.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam

Łowiłem na terenie leśniczówki, która znajduje się na przeciwko zamku. Wielkość rybek ok 35 cm 5 szt. 39 cm 1 szt. oraz 2 niewymiarowe (3 wieczory). Wszystkie złapałem na spławik. Miałem też okazję porozmawiać z miejscowym wędkarzem, który to potwierdził, że w tym roku bierze Lin (wspomniał o 11 szt. które złapał i 1 węgorzu).

Dodatkowa informacja - pod koniec maja brał "podobno" ładny okoń, niestety w okresie kiedy ja byłem (początek sierpnia) nic się nie działo, możliwe że jest to wynik znikomej przejrzystości wody.

Ogólnie dużo słyszałem, że w tym roku ładnie bierze lin - podobno w Golczewie złapano spore ilości, a w karsku trafił się 2,4 kg.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pojawił mi się mail, że coś się zadziało na forum, więc i ja się pochwalę. Byłem z tatą na leszcza w piątek. Pojechaliśmy posiedzieć w godzinach 20-24. Miałem nadzieję na zabawę z leszczem, ale ku mojemu zdziwieniu na pierwsze branie od razu wpadł lin (35cm), a zaledwie 20 minut później kolejny lin mniejszy o 5cm. Oprócz tego wpadł jeszcze leszczyk 20cm i na tym się zakończyło. Brania od 20:30 do 22, później tylko jedno puknięcie, ale bez rezultatu.

Zestaw koszykowy z długim przyponem, pełen haczyk białych robali. Tata próbował czerwonego, pęczak i białego i nic nie złowił :lol:

Warto dodać, że pierwszy lin wziął tak agresywnie, że aż mi wędka podskoczyła, za to drugi najpierw odjechał do przodu, a później zrobił tyle luzu, że miałem wrażenie, że coś mi żyłkę ucięło...

Zazwyczaj łowię od strony stawów w Jarosławkach koło wlotu małej rzeczki do jeziora :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 9 months later...
  • 4 weeks later...

Przepraszam, ale coś mi na maila powiadomienia nie przychodziły, że ktoś odpisywał i taki trochę długo nieobecny byłem...

Kiedyś jezioro było prywatne, później przeszło w ręce PZW i do tej pory tak już zostało (nr. 114 w Wykazie wód). Były okresy, że ktoś dzierżawił to jezioro i regularnie bili prądem. Wydaje mi się, że to może być właśnie "niewytłumaczalna przyducha", bo jezioro nawet jak się robiło latem zielone to ryby nie zdychały masowo.

W weekend może ojca wyciągnę na ryby i zobaczymy jak wygląda sytuacja :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 weeks later...

Witam

Jak co roku, miałem przyjemność spędzić trochę czasu nad tym jeziorem tj. od 21.07.14 do 25.07.14. Niestety efekty mizerne, w dużej mierze małe leszczyki, trochę płoci i 2 niewielkie liny (mimo regularnego nęcenia). Nie widać również drapieżników poza niewielkimi okoniami. Widziałem kilku wędkarzy, którzy mieli podobne efekty jak ja.

Był czas, że można było złowić na tym jeziorku naprawdę ładne okazy i nie wymagało to specjalnego wysiłku.

Podobnie jak mój przedmówca - przypuszczam, że teki stan jest wynikiem kłusownictwa a nie "niewytłumaczalnej przyduchy"

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 5 years later...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.