Skocz do zawartości

Darek 1

Użytkownik
  • Ilość dodanej zawartości

    109
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    5

Darek 1 last won the day on May 24

Darek 1 had the most liked content!

Reputacja

161 Excellent

O Darek 1

  • Urodziny 30.09.1970

Informacje o profilu

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Darek 1

    Bystrzyca

    Ja jak zwykle obławiam Bystrzycę, o tej porze roku ciężko o ładną rybę, trzeba dobrze znać miejscówki ....wymyte rynny, zatopione konary. Pomimo tej całej znajomości nieraz wracam bez większych połowów ale zawsze coś tam wydłubię z tej pięknej rzeczki bo ryba jest lecz gorzej z jej żerowaniem. Czasem trafiają się takie dni....ale to rzadkość...że w ciągu jednego dnia można naprawdę fajnie połowić i to różne gatunki ryb od klenia przez bolenia do brzany włącznie. Miałem piękne branie na znanej mi żwirowo piaskowej płani...wiem że czasem grupują się tam brzany , więc 4ta rano woda po kolana, rzucam w nurt i powoli ściągam wabik, po kolejnym rzucie czuję energiczne szarpnięcie...zacinam...jest siedzi!!! Poczułem ogromny ciężar ryby na wędce...sprzęt to lekka wędka kleniowa do 10g, żyłka 0.18, młynek 2500 z dobrym hamulcem...to wszystko zawsze starczyło do wyholowania klenia 60+, bolenia równie dużego, lecz tutaj poległem. Ryba po zacięciu poszła z nurtem, próbowałem ją przytrzymać, hamulec na maxa, wędka trzeszczy, przytrzymuję szpulę ręką, próbuję nakierować rybę w jedną lub drugą stronę, lecz ona sobie nic z tego nie robi. Po wyciągnięciu 30 m żyłki nagle ....pstryk....i wobler wyskakuje z wody, rozgięta kotwiczka. Jestem prawie pewien że to wielka brzana tak mnie przewiozła. Wklejam też kilka zdjęć...kleń 50+, boleń też grubo ponad 50.
  2. Darek 1

    WROCŁAWSKA ODRA

    Jacku popieram Cię w 100 %, nie zauważyłem większej ilości spadów przy kotwiczkach z zagiętymi grotami a pomaga to baaaaardzo przy wyhaczaniu pozawijanej ryby w podbierak.
  3. Darek 1

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Jacku...widzę że spin poszedł w odstawkę u Ciebie, ale i tak co by Ci nie dać do ręki to rybkę wydłubiesz, pewnie na kij leszczynowy i muchę z piórka kaczego też by coś połowił....to siedzi we krwi😉 Pozdrawiam
  4. Darek 1

    Bystrzyca

    Borys oczywiście że wielu wędkarzy odchodzi znad Bystrzycy o kiju, ale są takie dni..i to już doznałem parę razy że ryby tłuką we wszystko jak oszalałe, musi się zgrać oczywiście pora i miejsce, ale to nie rzadkie przypadki. Dzisiaj udało mi się wdepnąć pod wieczór na 3 godzinki na ukochaną Bystrzycę, pierwsza godzina to same skubnięcia i niezacięte niemrawe brania, lecz im bliżej nocy tym ryby stały się bardziej aktywne, kilka kleni poniżej 30, lecz jeden piękny 56 Wziął pod przeciwległym brzegiem i nawet mocno nie walczył....później zmieniałem miejsca i w obiecującym dołku uderzył duży szczupak, żyłka nie wytrzymała jego zębów.....szkoda bo poszedł z woblerem w paszczy. To była porażka nr 1 a za chwilę w następnej rynnie z szybszym nurtem wzięła brzana i chyba też była duża bo żyłka wytrzymała, lecz nie kotwiczka, na kiju było czuć naprawdę duży ciężar ryby...jakbym ciągnął konar drzewa. Dzień udany bo przy tak niskim poziomie wody to naprawdę cud coś złowić.
  5. Darek 1

    Bystrzyca

    Booryss gratulacje!!! Proszę Was chłopaki o jedno.....dawajcie zdjęcia trochę bardziej okrojone, po co mają męczyć ryby na tych pięknych miejscówkach wędkarze co nie posiadają zasady C&R, to mała rzeczka a ze zdjęc wszystko widać....z góry dzięki i pozdrawiam.
  6. Darek 1

    Bystrzyca

    Witaj kolego....Łapie to się chyba motyle na łące, a ryby się łowi, to taka mała dygresja na początek. Pozdrawiamy Cię i super że nasza brać się powiększa. Bolka powyżej elektrowni Marszowickiej nie znajdziesz....szukaj go na odcinku przyujściowym....powodzenia.
  7. Darek 1

    Bystrzyca

    Dziś rano krótki rekonesans po Bystrzycy. Pięknie ganiają brzany za małymi rybkami, na płytszej wodzie widać ich ogromne ogony jak żagle, jedna nawet się zapięła na małego woblerka, ale na szczęście się wypięła.....po co je męczyć skoro mają jeszcze czas ochronny. Poszedłem w inną miejscówkę żeby dać im spokój, do końca miesiąca, potem zapoluję i na nie. W nowej miejscówce miałem sporo klenia, największy 50 cm był też 40+ i kilka sportowych 30cm. Ta rzeka zadziwia mnie za każdym razem .....to stół rozmaitości.....widziałem dzisiaj płynącego sporego żółwia błotnego, ale nie naszego europejskiego, lecz czerwonolicego z Ameryki....szok że u nas w Polsce też da radę wyżyć?
  8. Darek 1

    Bystrzyca

    Jest kilka miejsc na Bystrzycy gdzie nurt jest bardzo mocny. Rzeka bardzo opada a ryby reagują słabo na przynęty. Klenie są i to dużo, trzeba tylko wiedzieć gdzie stoją i mieć trochę szczęścia z dniem w którym żerują. Dzisiaj próbowałem coś złowić od 5tej rano, ale bez szłu....wyjętych parę kleników "sportowych" 30 cm.
  9. Darek 1

    Bystrzyca

    Dzisiaj znowu wieczorny wypad po pracy na Bystrzycę. Ryby już nie chciały tak ładnie współpracować jak w środę choć wydawałoby się że warunki hydrologiczne takie same? Coś skubało, nawet parę małych kleników się zapięło, jeden zacniejszy 40 ma zrobione foto Wziął na smużaka odMaybuga....zapiołsię też ładny bolek 55 cm stał przy samym brzegu w bardzo mocnym nurcie a jako przystawka w tych wodnych rozmaitościach ląduje okonek Wieczór w sumie udany bo parę rybek wyjętych.
  10. Darek 1

    Bystrzyca

    Nie robię zdjęć pod publiczkę, nie konkuruję z nikim ani nie prowadzę rywalizacji, dlatego nie ma zdjęć z miarką😉 To moja czysta przyjemność i satysfakcja.
  11. Darek 1

    Bystrzyca

    Dzisiaj szybki wypad nad wodę przed wieczorem.....kilka dni mnie nie było nad Bystrzycą a ostatnio płynęła zupa, ciekawe czy coś się poprawiło? Woda dosyć klarowna, lekko podniesiona, miejscówkę wybieram szybko nie szukając nic po rzece. Po pierwszym rzucie czuję że ryby są aktywne bo sporo skubnięć. Rzucam pod drugi brzeg i powoli ściągam wachlarzem....mocne szarpnięcie ...i siedzi kleń taki około 40 cm Tak się zaczęło, brały te większe sztuki 40+....co zarzucenie wyciągam rybę i to z jednej miejscówki. Brania konkretne i bardzo mocne Po kilkunastu rybach przestałem liczyć, myślę sobie skoro tak dobrze ryby żerują może uda się złowić coś większego,ale i tak z tego co udało się wyholować byłem bardzo zadowolony. Po kilku rzutach czuję mocne przytrzymanie....zacinam w punkt i siedzi...ale co to? strasznie muruje, jako przyłów zapięła się spora brzana, lecz po krótkim holu wypina się pod moimi nogami. Zmieniam miejscówkę i obławiam w dół rzeki, jako wabik zapięty bonito 2 cm, który dzisiaj był bardzo skuteczny, lecz tuż przed zmrokiem brania ucichły. Szybka zmiana przynęty na oliwkowe bonito ale 5 cm....może skusi się coś większego skoro maluchy poszły spać? Kilka rzutów wzdłuż rzeki z nurtem, czuję kilka puknięć, wobler głęboko schodzący opukuje żwirowe dno, nagle zaczepia się, niedaleko ode mnie więc wyczepiacz do woblerów dał radę go wypiąć....szkoda byłoby tak łownego wabika....myślę sobie. Ostatni rzut posyłam daleko pod krzaki na przeciwległym brzegu, ściągam powoli przynętę i nagle czuję opór, odruchowo zacinam.....w coś się wpięła kotwiczka....czyżby znowu zaczep.....przebiega myśl w głowie, za daleko żeby wyczepić woblera, szkoda go myślę, trwa to ułamki sekund. Nagle czuje jak ryba pompuje wędką.....jest! coś jest! mega duże bo wędka aż trzeszczy, kołowrotek gra słodką melodię, ryba majestatycznie bez szaleństwa płynie pod prąd...i dobrze bo płynie w moim kierunku. Pewnie duża brzana?, lecz po niedługim holu melduje się w podbieraku mój życiowy kleń, w sumie kleniozaur! 63 cm dumy i szczęścia....czego życzę wszystkim pasjonatom tego pięknego sportu.
  12. Darek 1

    Bystrzyca

    Musiałem rozbić na dwa posty bo nie chciało przyjąć więcej zdjęć choć wagowo to 1,2 MB ? Nie ważne.....do rzeczy... Nie było skubania, jak coś brało to siedziało na wędce, brania atomowe. Zdjęć kleni poniżej 40 cm nie robiłem a było ich ponad 10, te na zdjęciach to 50+, no i oczywiście przyzwoity bolek. Po południu woda zamieniła się w kakao a widoczność zeszła do zera. Jako ciekawostkę widziałem jak ogromny sum płynął koło równoległego brzegu, na początku zauważyłem czarny ogon i z daleka myślałem że to bóbr, lecz po kilkunastu metrach wynurzył się i coś szukał w zarośniętym brzegu i widać było wystający z wody ogon,. Płynął w górę rzeki, widoczność w wodzie jak pisałem wyżej prawie zero, więc gdy przepływał następny odcinek to ryby zauważały go w ostatniej chwili, a klenie takie 40-50 cm wyskakiwały z wody jak delfiny...mega widowisko. Widać było ...dzięki niemu ile ryb i jak dużych stoi przy brzegach.
  13. Darek 1

    Bystrzyca

    Dziś postanowiłem odwiedzić Bystrzycę o świcie i poranne łowienie daje super wyniki
  14. Darek 1

    Bystrzyca

    Koledzy po kiju łowią na Ślęzie 30taczki kleniki, a ja mam już chyba stałą miejscówkę na Bystrzycy😉, bo dziś wieczorkiem spod tego samego drzewka nad wodą co ostatnio złowiłem 50cm klenia dzisiaj wyjechał 44 cm....co za radocha😄. Poniżej mostu Marszowickiego też wyholowałem 30 cm, ale im dalej w dól rzeki tym mniej brań?
  15. Darek 1

    rzeka Ślęza

    Jacku to zamiast muchy trzeba było zaczepić kawał chleba na przepływankę
×