Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na bolenie

kisux

Użytkownik
  • Ilość dodanej zawartości

    266
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

3 Neutral

Kontakt

  • AIM
    200104

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Lubin

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. i nie ustawa o rybactwie - tylko ustawa prawo wodne w art .27 - "zabrania się grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar"
  2. Pytanie zasadnicze - jaki odczyn ma woda (prosty PH-metr można kupić za 40 zł) bo wskazanie że woda jest kwaśna nic nie mówi tylko to że odczyn jest poniżej PH 7,0 - nasze ryby słodkowodne radzą sobie bez problemu w wodzie kwaśnej od 5,0 - 5,5 jednak trzeba pamiętać, że nie tylko kwasowość decyduje o tym czy przetrwają tam ryby ważna też jest głębokość (przemarzanie) żyzność itp. ponadto skoro są to stare wyrobiska torfu i nie ma już eksploatacji kwasowość wody powinna z czasem ulegać zmniejszeniu - dodatkowo należało by zbadać inne właściwości jak zawartość tlenu (szczególnie w warstwach dennych) i dodatkowo wrzucić próbkę na kolorymetr celem zbadania zawartości azotu, azotanów, azotynów, fosforu i fosforanów (mam możliwość zbadania takiej próby i sprawdzenia PH, zawartości tlenu i dokonania pomiaru na kolorymetrze) nieodpłatnie jedyny problem to trzeba byłoby to do mnie podwieźć w jakieś lodówce max do 24 h od pobrania i pobrać według moich wytycznych - nieprawidłowy pobór próby wypacza wynik więc jest bardzo ważny). Jak woda jest mała samemu można zmniejszyć kwasowość chociażby przez wapnowanie.
  3. Niestety ale sprawa nie jest taka prosta i choć w tym kraju jest masa instytucji (prawie w każdym urzędzie masz wydział ochrony środowiska) - to i tak nic nikomu nie zrobią Wiem to z doświadczenia jestem członkiem lokalnego stowarzyszenia ekologicznego i od 2-óch lat staramy się ratować nasze jezioro i jego dopływy - jedyne zmuszenie kogokolwiek do jakiegokolwiek działania to media i nic więcej - sprawą wtedy różne instytucje się zajmą - a dalej i tak umorzą np. w tym roku złapaliśmy gościa na wylewaniu w odległości 200 metrów od jeziora i rzeki potężnie zatężonych ścieków z ubojni - na miejscu wezwaliśmy policję - na miejscu byli inspektorzy WiOŚ pobrali próbki - wyszło im z badań labolatoryjnych, że to są masakrycznie zatężone ścieki - np. norma dla CHZT wynosi 150 mg/l - a w tych ściekach było 46.000 mg/l inne wskaźniki też tak wyszły - i co sprawa w prokuraturze (za chwilę umorzą) - zgłosiliśmy do RDOŚ (jako szkoda w środowisku), zgłosiliśmy do Sanepidu (blisko jest ujęcie wody) - facet zlewał te ścieki już dobrych kilka lat (z informacji od miejscowych) - ale na to dowodów nie ma bo nikt wcześniej go nie złapał, RDOŚ już wydał decyzję o umorzeniu postępowania za chwilę zrobi to prokuratura - a facet nawet mandatu 500 zł nie dostał sprawą urzędy zajęły się po nagłośnieniu w gazetach, TVP, TVN oraz lokalnych mediach - ilość jaką gość wylał (tego dnia jak został złapany) to 60.000 litrów - koszt utylizacji 1 m tych ścieków to 500 do 700 zł - a na tym niedokończonym zrzucie przytulił jakieś 35.000-40.000 złotych - po dwóch dniach i deszczu w kanale i w jeziorze zaczęły padać nam ryby - i na końcu stwierdzono (urzędy) że to zapewne przyducha. Padły sandacze, węgorze, szczupaki, okonie liny i masa białorybu tu jest link do informacji Truciciele - Link do forum stowarzyszenia "Polska to dziki kraj" jak powiedział klasyk - zastanawiam się po jaką cholerę zatrudniamy tych wszystkich urzędników od ochrony środowiska - oni są niepotrzebni - zajmują się papierami - a sprawy ochrony środowiska mają głęboko w du...ie - poniżej tylko kilka urzędów - które się tym zajmują: 1) Wydział ochrony środowiska w gminie 2) Wydział ochrony środowiska w powiecie 3) Wydział ochrony środowiska w urzędzie marszałkowskim 4) Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska 5) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska dochodzą do tego 6) sanepidy, 7) weterynaria (powiatowe i wojewódzkie) 8 ) melioracje, zarządcy wód 9) ministerstwo ochrony środowiska, 10 główny inspektor ochrony środowiska - zapewne wszystkiego nie wymieniłem
  4. zezwolenia można nabyć w sklepach w miejscowościach Uście, Rudno, Jesionka - jeziorem administruje GR Sława tu jest kontakt:http://gospodarstworybackie.slawa.pl/index.php/kontakt łowić można od 1 kwietnia
  5. Nad brzegiem jeziora znajdują się 3 miejscowości - Ujście, Rudno, Jesionka Z racji tego, że nad tą wodą zapewne będę spędzał dużo czasu chciałbym zapytać czy ktoś zna tą wodę, wędkuje na niej i z jakimi efertami oraz jakie ma doświadczenia. Oczywiście sam również będę zamieszczał tu informacje nt. tej wody w miarę czasu spędzonego na niej z wędką.
  6. kisux

    Jezioro Sławskie

    opłaty Gospodarstwo Rybackie Sława zezwolenie kupisz w każdym ze sklepów wędkarskich w Sławie lub na wjeździe do Tarnowa Jeziernego (zaraz po prawej stronie) lub robisz przelew - wszystko masz opisane na powyższej stronie (nr kont i jak opisać przelew) - i nie musisz już latać za zezwoleniem -
  7. Tu znajdziesz informacje odnośnie opłat i regulaminu RZGW POZNAŃ Ja też zamierzam sie wybrać nad Spore - ale na sam koniec lipca
  8. Witaj - widzę że chciałeś dojechać do Odry przez łąki (od strony oczyszczalni) - ja tam kiedyś jeździłem na starorzecze pn. "Druki" - teraz wolę posiedzieć nad Odrą niż na druku - ulubiona jest ta główka z dębem - jadąc prosto za zjazdem w stronę druków - a wiosną nie ma się co tam ładować w te łęgi - jakieś dwa lata temu też miałem podobną historię na szczęście z pomocą przypadkowej osoby w trójkę udało się wypchać auto -
  9. hmmm Spalona - a coś ta się dzieje ? - wiem tylko o jednym węgorku z ostatnich kilku dni
  10. kisux

    Barycz i zb. Ryczeń

    Woda PZW Wrocław więc nie musisz mieć żadnych dodatkowych opłat. Stacjonarnie nie łowiłem tam z 2 - lata - ja łowie tam głównie na spina
  11. karaś srebrzysty - japoniec jak to niektórzy mówią piękny - mój rekord to także 43 cm - to brązowy medal kolego
  12. witam z Lubina jest tu już niezła paczka - zresztą czasem jeździmy razem na rybki
  13. kisux

    Koszyczki

    To jakie koszyki stosuje na rzece (aby utrzymały przynęte w konkretnym/zarzuconym/ miejscu)zależy od kilku czynników: 1. uciąg wody 2. ilość zanety jaką chcesz dostarczyć (większy koszyk = większe obciążenie własne koszyka) 3. grubość żyłki - tu niektórzy nie zwracają na to uwagi - ale np. przy cienkiej żyłce np. 0.18 na Odrze starcza mi 30 - 40 gram, a przy 0.22 koszyk 60 g może być mało bo zestaw płynie. Na stojących wodach - używam nawet koszyki bez obciążenia - ale przeważnie to od 10 do 25 g.
  14. Ja tez powitam wszystkich nowych forumowiczów - jak i "starych" wszak dość długo nie bywałem tu na forum -
  15. sumki wzieły na rasówę (próbowałem zapolować na węgorza) - łowiłem od strony (tej części gdzie jest strefa ochronna) - po prawej widzisz cypel - a mniej więcej na wprost (po drugiej stronie jeziora) są działki wiosna karpie brały od strony działek (ale to w zeszłym roku) Leszczyki brały ładnie w nocy na DS-a - ale rzucać trzeba ile fabryka dała - złowiłem ich na ostatniej nocce na Koskowicach (zeszły sezon) z 17 szt. (wszystkie rozmiar 30 do 42 cm) + sumek na rasówkę mama zamiar pojechać na jakąś nockę na Koskowice - ale to po urlopie czyli w sierpniu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...