Skocz do zawartości
tokarex pontony

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'wedkarstwo' .

  • Wyszukuj po tagach

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukuj po autorze

Typ zawartości


Forum

  • Sklep
  • Wyprawy wędkarskie
    • Wyprawy wędkarskie
  • Aktualności, wydarzenia, informacje wędkarskie
    • Tematy ogólne
    • PZW
    • Sport
    • Ekologia
    • Publicystyka wędkarska
    • Street Fishing
  • Junior haczyk.pl
    • Junior haczyk.pl
  • Łowiska
    • Łowiska ogólnodostępne
    • Łowiska komercyjne
    • Łowiska zagraniczne
  • Sprzęt wędkarski - konkretne modele, serie, marki, producenci
    • Wędki, wędziska
    • Kołowrotki
    • Żyłki, haczyki, spławiki
    • Pozostałe akcesoria wędkarskie
    • Sprzęt wodny
  • Przynęty i Zanęty
    • Przynęty sztuczne
    • Przynęty naturalne
    • Zanęty
  • Metody połowu - techniki, sposoby i tajniki poszczególnych metod
    • Method feeder
    • Spławik
    • Grunt
    • Spinning
    • Karpiarstwo
    • Żywiec
    • Mucha
    • Morze
    • Lód
    • Wyczyn
  • Sposób na rybę
    • Drapieżniki
    • Spokojnego żeru
    • Łososiowate
  • Konkursy
  • Forum i Portal Wędkarski haczyk.pl
  • Ogłoszenia wędkarskie
  • W wolnej chwili między rybami

Znajdź pozycje...

Znajdź pozycje które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


AIM


MSN


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowanie

Znaleziono 14 wyników

  1. Witajcie, rybacy, którzy łowią na małych lub gumowych łodziach, proszę opowiedz mi o swoich doświadczeniach z użyciem wciągarek kotwicznych na twoich łodziach i do łowienia ryb. Czy byłbyś zainteresowany wyciągarkami dla rybaków dla rybaków? Interesuje mnie, co sądzą o tym polscy rybacy, jakich śladów używałeś? Piszę od firmy, która tworzy wciągarki do kotwic rybackich i chętnie usłyszę twoje przemyślenia i historie.
  2. 2018-02-01 Często nie zdarzają się tak dobre dni zimową porą. We dwójkę ze 30 rybek. Kilka spadów i sporo spudłowanych brań. W użyciu woblery rozmiarów kleniowych i takie ryby siadały. Łowiliśmy na dolnośląskiej Bystrzycy. Ryby rozstawione na całej szerokości koryta.
  3. Kołowrotek: -Trigone 5/6 AFTM Robinson około 130 zł -KONGER WORLD CHAMPION FLY WRX #5/6 AFTMA około 200 zł -Jaxon MONOLITH FLY XT #5/6 około 220 zł -Okuma SLV 5/6 około 250 zł -TEAM DRAGON FX600 #5-6 około 180 zł Nie znam się na kołowrotkach - jednak segregowałem według zainteresowania na Allegro. Wędzisko: -JAXON Silver Shadow Fly 270/4składy klasa #5 około 140 zł -WĘDKA SHAKESPEARE SIGMA FLY 5 około 190 zł -MIKADO FLY CAST 270 / #5 - około 170 zł Również nie znam się na wędziskach muchowych. Nigdy nie łowiłem na muchę więc trudno mi coś wybrać. Myślę łowić na rzece Radunia głównie pstrągi. Prosiłbym również o polecenie żyłki, much itp. Wędkę chciałbym składaną na kilka części - dojazd rowerem lub spacerkiem. Rzeka nie jest szeroka. Ma na oko około 5-7 metrów. Jednak są czasem rozlewiska gdzie chciałbym łowić... Nad rzeką jestem około 10 razy w ciągu roku... Prosiłbym o poradę w złożeniu DOBREGO sprzętu muchowego.
  4. Cześć wszystkim Zapraszam do obejrzenia kolejnego odcinka moich przygód wędkarskich w UK. Czesc 6
  5. Po kilku komentarzach pod moimi filmikami , zdecydowałem się na napisanie tego artykułu na temat RAPR , któremu postanowiłem się przyjrzeć bliżej. Stwierdzam że jest stary skostniały i bardzo nie życiowy i tak do końca to nie wiadomo co wolno a co nie, za przykład podam kombinację rosówki twistera ,w regulaminie o spinningu, jest napisane zakończone sztuczną przynętą i nie ma nic że jest zabronione wzbogacenie jej o kawałek jakiejś przynęty naturalnej (przed chwilą szukałem i nie znalazłem). A zestaw jest zakończony sztuczną przynętą tyle że przed nią jest kawałek wabika.Idąc dalej zakończonej dwoma haczykami -dobrze że doczytałem się sformułowania Haczyk zakończony trzema ostrzami i domyśliłem się że chodzi o kotwiczkę i tak myślę że każdy wędkarz używa słowa kotwiczka. Haczyk to jest haczyk a potrójny haczyk to kotwiczka i tak dalej…. Nie znalazłem nic o łowieniu wertykalnym ( i dobrze), tylko skąd ta dyskusja i mnóstwo wątpliwości o drop shot. Regulamin zbyt nie jasny pozostawia zbyt wiele wątpliwości zabrania się łowić na szarpaka i bardzo dobrze ale dlaczego nie widzę zapisu że zabrania się zabierania ryb nieprawidłowo zapiętych za grzbiet, ogon itp…tego typu przykłady można by mnożyć. Panowie działacze powinni zrozumieć że wędkarstwo ewoluuje powstają nowe techniki, przynęty, wędkarze szukają swoich dróg i po co utrudniać ludziom życie, chyba tylko po to aby łatwiej tłuc kasę za mandaty bo obecne możliwości interpretacji przepisów są olbrzymie. Czy okoniowi lub innej rybie zrobi różnicę na co została złowiona?-nie. Grunt że została wypuszczona. Ale pretekst jest aby wlepić mandat za jakąś pierdołę i to spokojnemu wędkarzowi -bo zapłaci, (kłusol raczej nie). Ktoś w końcu musi zrozumieć że wody PZW to nie własność prywatna a własność wszystkich wędkarzy . Któż lepiej zna bolączki naszych wód jak nie nasi wędkarze, A wpuszczanie jakichkolwiek sieciarzy na wody PZW to jakieś wielkie nieporozumienie. Ktoś w PZW powinien zrozumieć że Polska jest w EU nie tylko geograficznie ale i politycznie. Mamy w kraju wielki ruch wędkarski spod znaku nie zabijaj, wielu młodych uzdolnionych wędkarzy, nie widzę powodu aby zabraniać tym ludziom sportowych technik połowu ryb,dlaczego wędkarze Polscy mają być gorzej traktowani we własnym kraju niż wszyscy inni w europie, nie widzę powodu aby ktoś nie mógł połowić sobie na sbirulino bo można to podciągnąć pod kulę wodną ponoć zabronioną, Drakowitsch- spinning przynętą naturalną, czy łowienie wertykalne w europie dozwolone. Krótko mówiąc wydaje mi się że PZW oraz RAPR wymagają głębokich reform maksymalnie ułatwiających życie wędkarzom a w znacznym stopniu utrudniający funkcjonowanie kłusownikom i innym pseudo wędkarzom tłukącym wszystko jak leci. Pomimo że przebywam poza granicami kraju, to jednak czasem wracam aby odwiedzić swoje miejscówki i chciałbym jeszcze połowić sobie spokojnie tak jak łowię dziś a szkoda że nie u siebie. Zdaję sobie sprawę że powyższy artykuł jest bardzo ogólny i mogą znaleźć się ludzie którzy powiedzą jeszcze o przepisach wewnętrznych poszczególnych kół dotyczący różnych wód ale myślę że przesłanie w tym artykule jest jasne. Piotrek meps spining to jest to
  6. Witajcie! Za godzinę zaczynamy CZERWIEC! Jak to bywa u nas na forum co miesiąc rejestrujemy swoje wypady, dlatego wszystkie spotkania z wodą opisujcie tutaj! A więc! Co przynosi czerwiec 2016?
  7. Witaj MAJ! Tak już za kilka minut maj! Długo wyczekiwany przeze mnie ponieważ zaczynamy szczupakowy szał i liczę na poprawę kwietnia który u mnie był po prostu słaby. A co przyniesie maj? Meldujcie swoje wypady tutaj!
  8. Ruszyliśmy z nowym projektem. Feeder Klub Mazowsze (FKM) ma służyć wymianie wspólnych doświadczeń praktycznych i jego działalność jest dedykowana feederowi klasycznemu i "method feeder". Te sposoby wędkowania chcemy doskonalić nie tylko na forum. Pierwszy wypad nad wodę już za nami Niebawem następne. Zapraszamy na naszą stronę i do kontaktu mailowego. https://www.facebook.com/FeederKlubMazowszePL
  9. Jako że upragniony nasz kwiecień jedną nogą z nami, to myślę żeby otworzyć temat, jak to zwykle bywa na forum bywa ! Więc jakie połowy przynosi kwiecień 2016?
  10. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Na wstępie chciałbym opisać swoją sytuację i proszę o wyrozumiałość w braku precyzyjnych informacji. Mianowicie kiedyś (za dzieciaka) łowiłem dużo metodą spławikową. Na początku batem a potem teleskopem. Dużo czasu minęło a mi od roku jakoś po głowie chodzi powrót do tego fascynującego stylu wypoczynku... I Tutaj pojawia się problem. Żeby nie łowić w pojedynkę ( nie mieszkam w "swojej" miejscowości ) postanowiłem spróbować zarazić swoją dziewczynę zamiłowaniem do wędkarstwa. A jak wiadomo potrzeba skompletować sprzęt a w zasadzie 2 . Jeden dla kobiety i drugi dla mnie. Dla niej coś lekkiego na początek na złapanie bakcyla, dla siebie upatrywałbym coś na 2/3 sezony. Mógłby mi ktoś z Państwa pomóc w skompletowania obydwu zestawów, począwszy od wędki przez kołowrotek do żyłki przeponu i haczyka. Wiem, że to troche głupie pytanie ale nie chciałbym na początek zrobić fallstartu i kupić złych rzeczy, Troche o tym wszystkim czytałem, przeglądałem allegro, ale tego jest tam multum i żeby coś wybrać to trzeba mieć pojęcie. Jak wystartuje odpowiednio ukierunkowany to dalej będę sobie sam szukał i przerabiał zestaw. Co do wędziska. Główne połowy to stawy hodowlane i jeziora. Ryby : Karasie Płocie jakieś Karpiki ( chodzi o to że jak coś sie trafi wiekszego to żeby być gotowym ) Na początku chciałbym wczuć się w spławik a potem ewentualnie poszerzyć działania o gruntowny styl. Dzieki za wyrozumiałość i zapraszam do debaty. Każda odpowiedź mile widzana Pozdrawiam Michał
  11. Zębaty jet rybą terytorialną tzn. poluje z zasadzki w swoim terytorium (nie jest to jednak żelazną regułą), tak że chcąc łowić szczupaka trzeba często zmieniać miejscówkę. Nawet co parę minut (łowiąc na żywca) a ze spinningiem to normalne że po prostu chodzi się wzdłuż lini brzegowej, obrzucając co ciekawsze miejscówki. Wiosną nasze zębacze lubią przebywać w strefie brzegowej z uwagi na duże ilości drobnicy i innej ryb stanowiących łatwy łup, o tej porze roku wody przybrzeżne to istna stołówka- znaczne ilości ikry,świeżego narybku za którym przychodzi mały okoń również chętnie atakowany przez szczupłego. Latem kiedy już nabiorą sił po tarle, płyną na na swoje stanowiska gdzie zaczynają normalne żerowanie ( wtedy można znaleźć je praktycznie wszędzie). W tym okresie osobiście preferuję nie duże przynęty max. 7 cm.( Łowię na spinnig), wszelkie twistery,kopytka itp.., używam również blach - wirówki i małe wahadłówki. Jesienią natomiast, kiedy roślinność opada na dno, woda staje się coraz bardziej chłodna i szczupaki schodzą w głębsze partie wód, zaczynam używać dużych i ciężkich przynęt- błystki alga,gnom,kalewa, mors, oraz gumy pow.7 cm. Jesienią duże szczupaki są leniwe i za drobnicą już nie bardzo chcą ganiać. spinning to jest to
  12. Ogólnie o okoniu wiemy wiele , ale nie wszystko .Ten garbaty agresorek ma jeszcze wiele tajemnic , część z nich odkryję aby pomóc w skuteczniejszym połowie tej ładnej ryby. Otóż dlaczego na boczny trok łowimy głównie mniejsze sztuki? Odpowiedź jest prosta okoń swoją młodość spędza przy dnie, żywiąc się głównie drobnymi żyjątkami dennymi, larwami itp., czyli wszystkim tym co można łatwo upolować gdyż na poważniejsze łowy jest jeszcze za młody i za mały. Trzeba wiedzieć że okoń jest kanibalem i pożera własną młodzież, tak że przy dnie jest bezpiecznej i łatwiej o pokarm, stąd mnóstwo młodzieży pada właśnie na boczny trok, ponieważ nie sprawia im żadnego problemu złapać za mały twister wleczony po dnie lub tuż nad nim. Natomiast sprawa przedstawia się inaczej z dorosłym osobnikiem, one mają już swoje nawyki i sposób żerowania dlatego znacznie mniej ich pada w regularnym wędkowaniu np. bocznym trokiem. Duży okoń podąża za drobnicą mniejszą i średnią, po prostu poluje. Nie jest rybą terytorialną jest tam gdzie stada drobnicy, oczywiście ma swoje miejscówki gdzie chętnie przebywa ale tylko z tego powodu iż również chętnie tam przebywa drobnica. Są to różnego rodzaju budowle wodne, uskoki dna, górki podwodne, zwalone drzewa, trzciny przy brzegu itp.. wszędzie tam gdzie drobnica myśli że jest bezpieczna i może łatwo uciec lub się ukryć. Dla tego też dużych okoni głównie szuka się w toni i pod powierzchnią, okresowo również przy gruncie. Gdzie jest stado małych okoni prawdo podobnie obok lub niedaleko nad nimi , czają się te większe. Nasze garbusy często są przy samym brzegu, nieraz pod naszymi nogami, dlatego radzę zawsze dobrze sprawdzić strefę przybrzeżną zanim zaczniemy szukać go gdzieś dalej. Jeżeli przy brzegu np. kanału są larseny to na 99% są tam nasze Okonie te prawdziwe nie drobnica. Skończyły się brania w danym miejscu?- nie oznacza to że skończył żerowanie, często bywa tak że poszedł sobie za drobnicą i trzeba szukać go gdzieś nie daleko. Czasami jednak faktycznie kończy żerowanie szybko i niespodziewanie, jest to ryba bardzo kapryśna i podatna na zmiany pogody i ciśnienia. Ktoś kiedyś powiedział że okoń ma tyle powodów do niebrania co pasków na grzbiecie i jest w tym sporo prawdy. Nasz agresor jest wzrokowcem i jest bardzo ciekawski dlatego niebagatelną sprawą w tym wypadku jest kolor przynęty i jej praca a czasami jej brak.Warto zadbać o to aby przynęty miały odpowiedni zapach, wielu wędkarzy to zaniedbuje a to jest błąd, odpowiedni zapach potrafi w znaczny sposób podnieść atrakcyjność naszych przynęt. Pozdrawiam Spinning to jest to, po prostu chce się żyć
  13. Przed wyjazdem do Niemiec, warto zaopatrzyć się w tłumaczenie polskiej karty wędkarskiej, ponieważ polskie karty wędkarskie nie są tu honorowane. Jeżeli nie masz w Niemczech stałego zameldowania wystarczy iść do urzędu miejskiego (Rathaus) zprzetłumaczoną kartą wędkarską i wykupić licencję turystyczną. Następnie wystarczy wykupić w najbliższym sklepie wędkarskim kartę gościnną (gaste karte) na określone wody i można spokojnie łowić rybki. Gorzej sytuacja wygląda jeżeli tu pracujesz i posiadasz zameldowanie, tutaj wymaga się kursu wędkarskiego ok. 3-mce i egzaminu (o którym różnie ludzie mówią) , co niesie ze sobą spore koszta, czas i wymaga znajomości j. niemieckiego.Są jednak stowarzyszenia (angel ferajna) gdzie można zdobyć niemiecką kartę wędkarską(fischereischein) na podstawie polskiej przetłumaczonej karty wędkarskiej. W dolnej saksoni i południowej westfali jest to NWA, Warto jest jednak pochodzić i popytać ponieważ nie jest niemożliwym zdobycie niemieckich uprawnień wędkarskich. W przeciwnym razie pozostają nam łowiska komercyjne których jest tu bardzo dużo, nie mniej są trochę kosztowne. Pozdrawiam i mam nadzieję że trochę pomogłem. spinning i już-nic dodać nic ująć
×
×
  • Dodaj nową pozycję...