Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na okonie
artech

jaka żyłka do spiningu?????

Recommended Posts

przynęty na sandacze   Dragon
konger 14 z tygrysiem
raz kupiłem tą żyłkę tyle że w rozmiarze 0,28mm do trociowki, w sumie dwa razy - pierwszy i ostatni :wink: . Na rybkach miałem ją raz, po powrocie odrazu wylądowała w śmieciach :evil:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Majdan zawsze używałem zyłki Siglon V line,ale czy to ten sam produkt czy lepszy tego nie wiem ,dlamnie to byla najlepsza żyłka ,oczywiście po Tektanie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

w tym roku namówiono mnie na Siglona v premium, podchodziłem do tematu ostrożni bo nie bardzo wierzyłem w jej walory,teraz po blisko połowie sezonu spokojnie mogę ją polecić dalej jestem zadowolony z tej żyłki przede wszystkim jest bez pamięci z rozciągliwością też na przyzwoitym poziomie no a wytrzymałość jest bardzo dobra, tyko mogła by trochę mniej kosztować, no ale za jakość trzeba płacić chociaż wcale nie musi tak być.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość primo

Kupilem dzisiaj żyłke Sufix Xcelon 600m, 0,20 - bezbarwna mam nadzieje ze bedzie odpowiednia na szczupaka , bo zastanawialem sie na grubsza

a tak na marginesie, lepsza bezbarwna czy tez zielona ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość primo
Kupilem dzisiaj żyłke Sufix Xcelon 600m, 0,20 - bezbarwna mam nadzieje ze bedzie odpowiednia na szczupaka , bo zastanawialem sie na grubsza

a tak na marginesie, lepsza bezbarwna czy tez zielona ?

jednak 0,20 okaala sie za cienka potrafila streli pry wyrzuie kopyta o wade 20g

zmienile na 0,30 KEVGTI MAGNUM SNECK i jest OK

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
jednak 0,20 okaala sie za cienka potrafila streli pry wyrzuie kopyta o wade 20g

zmienile na 0,30 KEVGTI MAGNUM SNECK i jest OK

to albo miałeś przetartą żyłkę, albo nie umiesz rzucać, albo trafiła ci się jakaś felerna (nie wiem może stara partia, alao coś takiego...)

0.30 to lina holownicza....jeżeli nie nastawiasz się na potwory, to komfort łowienia znacząco ci spadnie. łowisz na silikon - więc (moim zdaniem) cienka żyłka to podstawa, zby dobrze czuć pracę przynęty....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jednak 0,20 okaala sie za cienka potrafila streli pry wyrzuie kopyta o wade 20g

przeciążenia przy rzucaniu takimi przynętami są kilkunastokrotnie mniejsze niz wytrzymalosc kiepskiej zylki 0,2mm, takze musze stwierdzic ze cos z ta twoja zylka bylo ewidentnie nie w porzadku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przeciążenia przy rzucaniu takimi przynętami są kilkunastokrotnie mniejsze niz wytrzymalosc kiepskiej zylki 0,2mm,
oj, tu się nie zgodzę, przy agresywnym wymachu i 0,25 potrafi strzelić przy gumie z główką 20g. A tak w ogóle, to dla mnie łowienie na gumy z żyłką to nieporozumienie. Do gum stosuję tylko plecionkę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przy agresywnym wymachu i 0,25 potrafi strzelić przy gumie z główką 20g.

Dobra żyłka 0,25 złamie wędke o ciężarze wyrzutu 30g przy maksymalnie zakręconym kołowrotku, takze predzej pójdzie wędka niz zylka. Biorac pod uwage ze przynęta miala 20g to ewidentnie wina zylki moim zdaniem.

Teoretycznie wędka o ciezarze 30g nie zlamie sie przy wyrzucie 20g przynętą - niezaleznie czy to guma, wobler, czy sprezyna. I teoretycznie zylka nie zrywa się wczesniej niz wedka ktorej wytrzymalosc jest nizsza niz jej wytrzymalosc(zylki).

Stąd moja opinia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a może ta żyła okręciła Ci się wokół przelotki, nie otworzyłeś kabłąka, zaplątała Ci się na szpuli?!

myślę, że to któraś z tych przyczyn niż kiepska żyłka. sam miałem parę takich sytuacji

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
może ta żyła okręciła Ci się wokół przelotki

Mi raz tak złamała się szczytówka ale w ds-ie, więc nie jest tak źle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
I teoretycznie zylka nie zrywa się wczesniej niz wedka ktorej wytrzymalosc jest nizsza niz jej wytrzymalosc(zylki).

maryaChi, nie obraź się ale pleciesz bzdury. Żyłka nie może być mocniejsza od wędki. Nie na darmo producenci wędzisk podają moc linki jaką zastosować do danego kija. W naszym kraju niestety jeszcze nie jest to tak rozpowszechnione jak w USA, choć na droższych modelach dragona i Kongera już coś takiego widziałem. Przykładowo moje wędka ma cw. 10-21g a przystosowana jest do linki o wytrzymałości 8-12 lb (3,6 - 5,4 kg), dodam jeszcze że w USA podaje się wytrzymałość na węźle. a ile ma wytrzymałości żyłka 0,20 czy 0,25mm - na węźle :?:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
a ile ma wytrzymałości żyłka 0,20 czy 0,25mm - na węźle :?:

Zalezy od węzła. 60-90% * 8,3kg dla trabucco 0,25. 4,98kg-7,47kg. Tym bardziej ze ta trabucco na moje oko ma wytrzymalosc większą, zerwala mi sie tylko raz na jakims podwodnym głazie na rzece (nie testowalem wedki, zerwalem zylke przy wędce trzymanej poziomo), łamałem nia gałęzie, ciąłem trzcinowiska . Moze byc tak ze te 8,3 to wytrzymalosc wlasnie na wezle. Wiec sobie policz ze moze byc mocniejsza zylka od wedki. I jest, jesli nie stosujesz wezlow typu supeł, tylko normalne wedkarskie sztuczki typu ósemka. Nie plete bzdur. Wszystko co mowie popieram cyferkami. Jw zreszta :) Nie zdarzylo mi sie strzelic zylki przy wyrzucie, jesli nie byla stara, zniszczona, wiązana etc. Wędke za to zdarzylo sie zlamac.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wędka może okazać się słabsza od żyłki jeżeli: szarpiesz się z zaczepem (bo nie do tego została stworzona), jest to kiepska wędka z zawyżonym cw lub wadą materiału, stosujesz żyłkę dużo grubszą niż zaleca producent i do tego przekraczasz cw wędki. Dobrej wędki nie złamiesz przy zarzucie jeżeli stosujesz przynętę o ciężarze odpowiednim dla danego wędziska i odpowiednio dobraną linkę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wiec sobie policz ze moze byc mocniejsza zylka od wedki.
Kurcze jeszcze takiej zyłki nie znalazlem aby mi wędke zlamala ,a wędki łamią się przeważnie przez głupote nie przez silne zyłki.Co zaś się tyczy wytrzymałości żyłki to ptoponuje zrobić test na zerwanie ,tylko obyś szoku nie doznał.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Co zaś się tyczy wytrzymałości żyłki to ptoponuje zrobić test na zerwanie ,tylko obyś szoku nie doznał.

To ja zaproponuje inny test. Wez sobie wedke o cw 20-30g, naloz na kolowrotek zylke 0,25 (niesfatygowana), zakrec hamulec kolowrotka, przywiaz jeden koniec linki np do drzewa, ustaw wedke pionowo i odsuwaj sie od drzewa stopniowo az do ... zerwania zylki lub złamania wędki (wędka caly czas pionowo). Moim zdaniem szkoda jednak wędki na tego typu testy.

Wędka może okazać się słabsza od żyłki jeżeli: szarpiesz się z zaczepem (bo nie do tego została stworzona), jest to kiepska wędka z zawyżonym cw lub wadą materiału, stosujesz żyłkę dużo grubszą niż zaleca producent i do tego przekraczasz cw wędki. Dobrej wędki nie złamiesz przy zarzucie jeżeli stosujesz przynętę o ciężarze odpowiednim dla danego wędziska i odpowiednio dobraną linkę.

Dokladnie. I o to chodzi. Przy wyrzucie ciezsza przynętą niz cw strzeli to co mialo mniejsza wytrzymalosc. I jesli bedzie to zylka to twierdze ze byla przetarta, wadliwa, słaba lub stara.

I dalej uwazam ze wina lezy po stronie zylki 0,2mm ktora strzelila przy wyrzucie 20g przynętą. 20g to na prawde nieduzo.

pozdro pozdro.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mańku tu nie o to chodzi. Kazda wedka ma swoj ciezar wyrzutowy. Im mniejszy ten ciezar tym mniejsza wytrzymalosc wedki. Nieraz zdarza sie ze zahaczony przypadkiem sum na wedke o cierzarze 30-50g łamie ją. A czemu? Bo ryba byla mocniejsza i zylka byla mocniejsza niz kij. I niezaleznie od tego czy wedke kupimy za 30zl czy za 300zl wytrzymalosc bedzie wytrzymaloscia i kazda z nich bedzie sie dalo zlamac. Twierdze ze 0,25mm zylka zlamie niemal kazda wedke o ciezarze 20-30g. Takie tez sa specyfikacje. Sam artech mowi o maksymalnym przeciążeniu jakie moze wytrzymac wedka. Po przekroczeniu pewnie strzeli (choc jest pewnie jeszcze jakis zapas).

Nie ma zreszta znaczenia. Nadal zostaje przy tym ze przy tamtym felernym rzucie winna byla zylka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
I dalej uwazam ze wina lezy po stronie zylki 0,2mm ktora strzelila przy wyrzucie 20g przynętą. 20g to na prawde nieduzo.
A ja nadal uważam, że 20g spokojnie wystarczy aby zerwać żyłkę 0,20mm przy wurzucie. 20g podczas zarzucania to naprawdę sporo, niestety nie potrafię podeprzeć się tu żadnymi liczbami ani wzorem, ale myślę, że przy prędkości jaką nadajemy przynęcie jej wagę można już podaqać w kilogramach.
Nadal zostaje przy tym ze przy tamtym felernym rzucie winna byla zylka.
Nie twierdzę, że to niemożliwe. Uważam jednak, iż większy wpływ miał na to sposób zarzucania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
wytrzymalosc bedzie wytrzymaloscia

i tu nie do końca masz rację....w opisanym przez ciebie teście wędka podlega zginaniu na zasadzie wspornika. aby się niezłamała musi być spełniony warunek, że w każdym przekroju wędki (od szczytówki aż po dolnik) moment zginający wędkę (równy siła z jaką ciągniesz razy odległaść danego przekroju od punktu przyłożenia siły czyt. ostatniej przelotki) bedzie mniejszy niż wytrzymałość wędki na zginanie. wytrzymałość ta to iloczyn wskaźnika wytrzymałości (=pi razy średnica do potęgi czwartej podzielone przez 64) i wytrzymałości obliczeniowej materiału z jakiego jest wędka wykonana. i tu maniek ma rację że są wędki i jest "drewno", bo zależnie od użytego materiału wytrzymałość może mieć różne wartości. pomijam w swoich dywagacjach niejednorodność materialu i wady wykonawcze (które to znowu częściej występują w "drewnie" niż wędkach.)

podobnie nie do końca zgadzam sięz artechem co do masy przynęty, tyle że nie mam czasu teraz tego obliczać. i też twierdzę, że zawiniła żyłka, ale to tylko moja opinia...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przeczytałem jeszcze raz to co napisałem i zauważyłem, że wynika z tego iż uważam że nie była to wina żyłki, a to nie tak. Wina żyłki tak ale tylko dlatego iż była za cienka lub kiepskiej jakości do wagi przynęty lub nieumiejętne zarzucanie.

To ja zaproponuje inny test. Wez sobie wedke o cw 20-30g, naloz na kolowrotek zylke 0,25 (niesfatygowana), zakrec hamulec kolowrotka, przywiaz jeden koniec linki np do drzewa, ustaw wedke pionowo i odsuwaj sie od drzewa stopniowo az do ... zerwania zylki lub złamania wędki (wędka caly czas pionowo). Moim zdaniem szkoda jednak wędki na tego typu testy.
Taki test nijak się ma do zaistniałej sytuacji. Co innego powoli naciągać żyłkę a co innego nagłe szarpnięcie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link został automatycznie zagnieżdżony.   Wyświetl jako link tekstowy

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
  • Dodaj nową pozycję...