Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na bolenie
Adamoski

Pierwszy sezon na pontonie / wędkarskie priorytety

Recommended Posts

Witam wszystkich forumowiczów, 

W przerwie pomiędzy sezonami stałem się właścicielem pontonu Bark 280 wiosłowego, z którego korzystać będę łowiąc głównie na Zalewie Zegrzyńskim oraz Narwi. Decyzja o zakupie pontonu podyktowana była chęcią dostępu do większej ilości miejscówek oraz możliwości spróbowania ( poważnego) swoich sił w spiningu. Dotychczas moje doświadczenie z tą metodą polegało na okazjonalnym łowieniu z brzegu na okolicznych gliniankach. Z racji tego, że pozostała mi jeszcze "rezerwa" finansowa na nadchodzący sezon, zastanawiam się nad zakupem echosondy... zastanawiam się gdyż nie wiem czy w moim przypadku nie lepiej posiadaną rezerwę przeznaczyć na "zadatek" do silnika elektrycznego, w który w przyszłości chciałbym wyposażyć ponton... Dziwnie to może brzmieć ale z jednej strony chciałbym mieć swobodę poruszania się pontonem , z drugiej czy strzelanie przynętami na dużej wodzie "na ślepo" ma szansę powodzenia.... 

Zachęcam do dyskusji w zakresie jakie są wasze priorytety w zakupach i co w sprzęcie wydaje wam się najważniejsze, jakimi zasadami się kierujecie dokonując wyborów itd. dlatego temat w dziale ogólnym:) 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na bolenie   Dragon

Napisze o swoich doświadczeniach.

1. Uważam że lepiej zbierać na silnik i akumulator do niego. Możliwość exploracji całego zbiornika i dotarcie na wybrane łowisko w krótszym czasie to duży plus

2. Pomyśl o wygodnych siedziskach.... 2lata temu pływałem całe 3 dni po jeziorze. Dupsko bolalo niemilosiernie. W zeszłym sezonie miałem najzwyklejsze poduszki i było juz lepiej. 

3. Jeżeli nie masz przyczepki lub uchwytów na dachu auta to warto zakupić pompkę elektryczna z końcówka do zapalniczki a pompka nożna tylko "dobić" ciśnienie. Jeżeli masz przyczepkę to nie ma tematu. 

Nadmienię ze pływam od 3lat i nie mam wielkich doświadczeń, nie uzbierałem jeszcze na echosonde😉. Zwróciłem tylko uwagę na to co mnie spotkalo😋

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Myślałem o przewożeniu pontonu na dachu, na zwykłych belkach. Widziałem w internecie, że ludzie stosują takie rozwiązania spinając wszystko pasami transportowymi. Wizja składania na mokro trochę mnie przeraża 😏 Jeśli chodzi o echosondę  myślałem o najtańszych Lawrencach,  ale prawdopodobnie w tym sezonie poszukiwać będę miejscówek na środku w oparciu o liczbę wędkujących łodzi w danym miejscu.   

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie ma obaw.... Rozwinięcie pontonu z pompowaniem i montażem osprzętu zajmuje mi ok10min. Po łowieniu mokre mam tylko dno które przecieram starym recznikiem. 

O echosondzie się nie wypowiadam - brak doświadczenia. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

masz jakąś sprawdzoną pompkę elektryczną? Po powrocie do domu suszysz dodatkowo ponton , czy tylko to przetarcie szmatką i czeka do kolejnego wodowania w pokrowcu? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kupiłem zwykła pompkę do pontonu, materacu czy zabawek. Ważne żeby pasowała do zaworu w pontonie. 

Niemam pokrowca. Zwijam ponton związuje linka i tyle.

Po np weekendowym łowieniu pompuje ponton na podworku i myje. Pzostawiam do wyschnięcia. Potem spuszczam powietrze i zwijam🙂

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 godzin temu, Adamoski napisał:

Dziwnie to może brzmieć ale z jednej strony chciałbym mieć swobodę poruszania się pontonem , z drugiej czy strzelanie przynętami na dużej wodzie "na ślepo" ma szansę powodzenia.... 

Na dużej wodzie bez silnika będzie ciężko. Sondę możesz śmiało poszukać najprostszej czarno-białej używanej. Z akumulatorem powinieneś się zmieść spokojnie w 200-300  zł. Będziesz widział głębokości a nawet twardość dna itp. Na początek to wystarczy.

2 godziny temu, Adamoski napisał:

masz jakąś sprawdzoną pompkę elektryczną?

Ja używam pompki na baterię z Decathlonu. W parę minut pompuję ponton i tylko nożną pompką dobijam ciśnienie. 

Zeszły sezon był moim pierwszym z pontonem, więc zdjęcie pasuje do tematu- tak w moim przypadku wygląda ponton gotowy do boju.

 

p.jpg

  • Dzięki! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mój  narazie uzbrojony jest tylko w dzielną pomocniczkę (4,5 roku), która  uwielbia wyprawy z ojcem, dlatego pomagała w pierwszym gwiazdkowym wodowaniu w salonie 😀

20200225_220511.jpg

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
W dniu 24.02.2020 o 18:14, tomek1 napisał:

Na dużej wodzie bez silnika będzie ciężko. Sondę możesz śmiało poszukać najprostszej czarno-białej używanej. Z akumulatorem powinieneś się zmieść spokojnie w 200-300  zł. Będziesz widział głębokości a nawet twardość dna itp. Na początek to wystarczy.

Znalazłem  ofertę  echosondy Piranha Max 10 za 200 zl , gość  sprzedaje w niedalekiej odległości  odemnie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
W dniu 25.02.2020 o 22:08, Adamoski napisał:

Mój  narazie uzbrojony jest tylko w dzielną pomocniczkę (4,5 roku), która  uwielbia wyprawy z ojcem, dlatego pomagała w pierwszym gwiazdkowym wodowaniu w salonie 😀

20200225_220511.jpg

 

Trochę czytałem na temat   ZZ  , woda fajna , duża i rybna ale i zdradliwa , to znaczy że w ciągu kilku minut  fale mogą  dojść bardzo dużych wielkości a pływając na takim małym jajku może zrobić się niebezpiecznie . 

Co do echa to użytkuje taką i jak do tej pory to jakoś nie narzekam  , z chodź już myślałem nad zmianą na coś poważniejszego , no ale zawsze jakieś  inne wydatki .  Głebokość pokazuje , ukształtowanie dna , temperature wody no rybki które nie zawsze chcą brać . Co do rybek to pokazuje trzy rozmiary a z tego co mi wiadomo to najmiejsza ikonka to ryby do trzydziestu cm , średnia to do siedemdziesiąciu cm i największa to powyżej siedemdziesiątki , także jak masz okazje kupić takie echo oczywiście kompletne to na dzień dobry do nauki jak znalazł

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
17 godzin temu, zajac222 napisał:

 

Trochę czytałem na temat   ZZ  , woda fajna , duża i rybna ale i zdradliwa , to znaczy że w ciągu kilku minut  fale mogą  dojść bardzo dużych wielkości a pływając na takim małym jajku może zrobić się niebezpiecznie . 

 

Dziś dojdzie do mnie kamizelka dla małej, zaś dla siebie jeszcze nie wybrałem, ale bezpieczeństwo najważniejsze :(  Zastanawiam się czy postawić na prostotę, czy dołożyć do kamizelki z kieszeniami itd. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Osobiście nie zakładam kapoka , przez tyle lat  co pływam to miałem założony kilkanaście razy . Jest to trochę nie wygodne i krepuje ruchy , bynajmiej mi , no ale patrz na swoje bezpieczeństwo . Zanim kupisz przemyśl zakup kamizelki pnęmatycznej  , jest o wiele wygodniejsza z tego co wyczytałem kiedyś ,  no ale za to droższa 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
W dniu 24.02.2020 o 15:33, wojt napisał:

Nie ma obaw.... Rozwinięcie pontonu z pompowaniem i montażem osprzętu zajmuje mi ok10min. Po łowieniu mokre mam tylko dno które przecieram starym recznikiem. 

O echosondzie się nie wypowiadam - brak doświadczenia. 

Samemu w 10 minut? Grubo. Mi schodzi ze 20 minut z barkiem 330 ale pompuje tylko nozną pompką od zestawu. 

Dla mnie silnik to podstawa ale w moim przypadku na odrę tylko spalina. W sumie za 1,2kzł jest nowy chińczyk do wyrwania na aledrogo o mocy 5km i na takiego sie zdecydowałem. Bardzo jestem tak z barka jak i ze spaliny zadowolony po sezonie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
21 minut temu, FullWengjel napisał:

Samemu w 10 minut? Grubo. Mi schodzi ze 20 minut z barkiem 330 ale pompuje tylko nozną pompką od zestawu. 

Dla mnie silnik to podstawa ale w moim przypadku na odrę tylko spalina. W sumie za 1,2kzł jest nowy chińczyk do wyrwania na aledrogo o mocy 5km i na takiego sie zdecydowałem. Bardzo jestem tak z barka jak i ze spaliny zadowolony po sezonie

Jakiej firmy masz tego chińczyka ? Sam rozważałem zakup elektrycznego Storma, ale jednoznacznych opinii nie znalazłem 😕

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja zdecydowałem się na coś co pojawia się np jako silnik zaburtowy german ale można go znaleźć  również pod innymi nazwami. To 4 suw chłodzony powietrzem opisywany jako 6,5 km ale to bzdura i nawet nie wiem czemu tak postepują. Napęd stanowi sprawdzony LONCIN LC1P70FA 196cc silnik bardzo dobrze znany i chwalony w kosiarkach do trawy - jak wiekszosc u chińczyków jest to kopia, w tym przypadku hondy. Silnik ma około 5km i jest naprawde fajny. Stopa na jakiej go posadzono to już chinol pełnym ryjem i na niego mógłbym troche ponarzekać. Zwłaszcza na sprzegło odsrodkowe które lubi pozgrzytać podczas pracy ale po całym sezonie na nim nie mam prawa narzekać. Najlepiej pływać na maks momencie obrotowym, który szybko można wyczuć - płynie około 12-13km/h i przy tym pije litr na godzinę. Na maks nie ma co dawać bo przyspiesza może do 15km/h a pije dużo wiecej i jest głośny. 

Jak na 1200 zł super. Napewno po gwarancji w nim podłubie - gazu dodaje sie poprzez regulator obrotów, co jest pewnym ograniczeniem dla mocy. Chętnie bym to pominął i dał przepustnice do końca ale nie wiem czy ta chińska stopa na odśrodkowym sprzegle sie nie rozpadnie. Wydaje mi się, że bez tego regulatora na maksa slizg w pojedynke byłby mozliwy. 

Ale dopiero po tym sezonie podłubie w nim na grubo.

  • Dzięki! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I nie polecam firmy german - nie potrafia pakowac przesyłki, silnik przyszedł z połamanymi częściami, co było spowodowane gównianym pakowaniem. Silnik dali tylko w karton i nic wiecej. Wystarczyło karton połozyc na boku i cały silnik spoczywał na plastikowej obudowie filtra paliwa. Trzeba byc debilem zeby  tak cokowiek wysyłać. A reklamacja? No wina kuriera, protokoły odsyłanie. Jak cos to polecam sobie darowac firme german bo to same problemy.  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
W dniu 30.03.2020 o 15:21, FullWengjel napisał:

Samemu w 10 minut? Grubo. Mi schodzi ze 20 minut z barkiem 330 ale pompuje tylko nozną pompką od zestawu. 

Napisałem 10min..... Tak mniej więcej. Ale zobacz chłopaków z odpłyniesz.pl

https://www.youtube.com/watch?v=kS6phK1-i-k

Mam taki sam ponton....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, wojt napisał:

Napisałem 10min..... Tak mniej więcej. Ale zobacz chłopaków z odpłyniesz.pl

Na samo pompowanie i składanie osprzętu mi też nie schodzi więcej niż kilka minut. U mnie jedyny problem to włożenie sztywnej, składanej podłogi. Z tym potrafi zejść dwa razy dłużej niż z całą resztą roboty. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link został automatycznie zagnieżdżony.   Wyświetl jako link tekstowy

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
  • Dodaj nową pozycję...