-
Liczba zawartości
132 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Zawartość dodana przez Ventus
-
Życzenia Świąteczne dla wszystkich chorych i łowiących Oby nam buty nie nadążały wysychać pomiędzy wyprawami
-
Szukamy by jak najmniej zapłaci, a tu kolega wyszukał za nas dzięki Lewy1106 A tu strona do Częstochowy http://www.pzw.org.pl/19/wiadomosci/123653/60/porozumienia_zawarte_z_okregami_na_2016_rok
-
I Wrocław ma rację po co się męczyć z przyjmowaniem pieniędzy od członków, lepiej niech idą do innych okręgów. Mniej liczenia, mniej księgowości, mniejsze zarybianie (np. Bystrzycy, która miała być w planach konkurencją dla Sanu i Dunajca) bo nie ma pieniędzy - bo członkowie odeszli. A tą najniższą krajową na swoje wypłaty to oni sobie uzbierają od tych łowiących na Odrze
-
Na ostatnim zlocie LŚ umówiliśmy się na zakończenie sezonu muchowego. To miało być w tą niedzielę, nie szkodzi że 13-tego twardziele takich cyfr się nie boją. Szybka wymiana wiadomości na poczcie co wiązać, na co będziemy łowić i każdy miał na ten dzień jakiegoś własnego kilera W niedzielę jeszcze po ciemku wyruszyliśmy, każdy z nadzieją że to On będzie najlepszy bo to już nie grupa początkujących lecz średniozaawansowanych. Marcin (GuCek), Bartek (Bacyk), Grzesiek (Booryss), Patryk (Szymek07) Jacek (Jaceen) i ja Krzysiek (Ventus). Na miejscu miał na nas czekać Przemek (PPu88) oraz Andrzej (andrutone). Po dojechaniu na miejsce okazało się, że ta 13-tka ma jednak duże znaczenie. Po wyjściu z samochodów bardzo silny wiatr i deszcz pokazał nam, że w tym miejscu to na pewno nie połowimy krótka dyskusja i jedziemy dalej gdzie jest szansa schować się przed nawałnicą. 15 kilometrów dalej bajka ani deszczu ani wiatru jak byśmy byli w innym świecie. Szybko przebieramy się, składamy wędki i do wody. Bo przecież po to tu jesteśmy. Podzieliliśmy się w „pary” i hajda w teren, każdy na swoje upatrzone łowisko. Niestety 13-tka zdążyła nas znaleźć i znów wiatr wyrywał nam kije z ręki i owijał linki wokół szyi przy rzutach. Wiatr deszcz i co chwilę pojawiająca się tęcza która kończyła się w rzece i pokazywała nam gdzie mamy szukać tego garnka ze zło… rybami ( i to działało) tak wyglądał nasz cały dzień łowienia. Marcin przekonywał się do wędeczki 4 i dziwił się że można nią machać cały dzień i ręka nie boli i hol ryby może być atrakcyjniejszy Królem polowania został Patryk który swoją 40-ką pokazał nam gdzie nasze miejsce w szeregu. Jego spokojny hol zaowocował tym, że Lipek znalazł drogę do podbieraka (ciekawe kto Ci instrukcji udzielał?) Mi również dopisało szczęście i mogłem pochwalić się lipaskami Wielka radość mnie rozpiera, że grupa pod względem umiejętności bardzo szybko się rozwija, a uczniowie zaczynają przerastać nauczyciela (nie szukajcie nowego pozwólcie mi zostać chociaż do matury) Mam nadzieję, że to będzie dalej szło w dobrym kierunku. Dzięki za ten zapał i atmosferę Bartek wrzuć zdjęcia swoich ryb by był przekrój całego wyjazdu. Grzesia i innych to też dotyczy !
-
Na forum FORS-a znalazłem fajną dyskusję cyt : "Zamierzam łowić pstrągi, nie wiem co mam wybrać...Jak myślicie co się lepiej sprawdzi, spinning czy muchówka?" I odpowiedź innego forumowicza : "Moja rada, biegaj ze spinem bo jak muchówkę weźmiesz w łapki to już tam zostanie na wieki. :grin:" I to wszystko o muchowaniu i nie tylko chodzi o łowienie pstrągów
-
Świniami nie jesteśmy ale tylko spróbuj... resztę zrobi natura
-
Oficjalnych zarybień trocią nie było na Ślęzy. Z Odry nie wpłynie bo elektrownia na Pilczycach. W górnych źródłach rzeki bywają małe pstrągi. Jak dorosną mogą spłynąć za pokarmem, wniosek chyba oczywisty
-
Tylko kto odróżni osiadłą troć od stacjonarnego pstrąga z tym jest problem, a i wymiar ochronny jest różny A jak zacznie się dogłębne badanie to "pacjent" może nie przeżyć
-
Chociaż tak będę w pierwszej szóste 1. Gucek 2. Jacolan 3. Płatek88. 4. Marienty 5. peekol 6. Ventus
-
Mikołaj rozdaje prezenty za całokształt... A jeżeli Jaceen chce rózge to niech sobie wytnie z leszczyny a później przerobi to na wędkę Mikołaj dba tylko o dobre dzieci
-
Droga Ligo Ślęzy Zostaliśmy zaproszeni do udziału w Lidze Dorzecza Bystrzycy http://kingfisherclub.pl/forum/showthread.php?tid=96&pid=402#pid402 Mam nadzieję że taka współpraca wyjdzie rzece na dobre, bo woda będzie bardziej dopilnowana a dobra współpraca to podstawa porozumienia
-
Postara się by to było w sobotę proszę
-
Oczywiście mówimy o pęcaku z tymi kolorami bo przecież tam tylko przynęty roślinne
-
Nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie. Jak ktoś jest chętny na wyjazd to proszę info na PW trzeba rozlokować się w samochodach. Zobaczymy ilu nas tym razem pojedzie. Prawdopodobnie będziemy łowić na innej rzece
-
To ja też chciałbym z Wami się wybrać. Czy ktoś mnie zabierze? Bym nie musiał na piechotę, bo za Legnicą to już nogi zaczynają boleć Sznura nie wyrzucaj u nas nic się nie marnuje może komuś się przyda. A wyjazd z nami czemu nie - zapraszamy
-
No to Panowie (może i Panie?) ustalać termin jaki będzie wszystkim pasował. Tylko nie za późno by świdrów ze sobą nie trzeba było brać
