Skocz do zawartości
tokarex pontony

jatoja2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Chybie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

jatoja2's Achievements

3

Reputacja

  1. jatoja2

    Zapora Goczałkowice

    Piękny okaz! Oby teraz pływał drugie tyle i dalej spokojnie sobie rósł, a nie trafił na wyndokrza, który go przerobi na dzwonki...
  2. jatoja2

    Zapora Goczałkowice

    W tamtych miejscach to teraz powinno się coś ruszyć. Spróbuj na trupka jakąś nockę - rybka około 10 cm
  3. jatoja2

    Zapora Goczałkowice

    Goczały z racji swojego rozmiaru są mega trudnym i wymagającym zbiornikiem, ale potrafią obdarzyć pięknymi rybami. Trzeba jeździć w różne miejsca, a nie tylko tam gdzie parkingi pełne i najbliżej do wody. Trzeba znać dobrze wodę i tak jak pisze mikwed w każdym miesiącu rybę można połowić w innych miejscach. Po prostu migruje - jak nie tu to tam. Tu woda za ciepła, tu za zimna. Dużo by pisać. Najlepszy okres na węgorza już minął.
  4. jatoja2

    Zapora Goczałkowice

    Nie przejmuj się wędkarzami-nieudacznikami. Rób dalej swoje, łów dla przyjemności. Narzekających na Goczały jest sporo, czasami sam jestem zdegustowany i sobie pod nosem przeklnę. Jednak jezioro potrafi oddać bezrybne dni i na niektórych zasiadkach da się nieźle połowić. Ci, którzy mają efekty zazwyczaj nie piszą tu nic. Jednak moim zdaniem ktoś, kto nie potrafi złapać ładnego leszcza czy karasia, którego jest tu zatrzęsienie, chyba powinien zrezygnować. No ale jeżeli ktoś zajmuje tylko swoją upatrzoną, ulubioną miejscówkę, a nie spróbuje w innej części zbiornika, to potem może narzekać. Ryba lubi się przemieszczać. W jeden weekend starsi panowie siedzący obok nas mieli, każdy po 12 leszczy powyżej 45 cm. Tydzień później tylko kilka, a zanęta i przynęta ta sama. Ja już przestałem nastawiać się na te ryby, bo tak jak pisałeś czasami jest branie za braniem i nie da się wędki zarzucić, bo na drugiej już bombka do góry. Teraz próbujemy coś grubszego połapać ostatnio przyłowem były np. 45 i 50 cm jazie. Dla mnie największym problemem jest np. złowienie sandacza. Jeszcze mi się nie udało W zeszłym roku miałem debiut z trupkiem, ale woda tak zeszła, że ryba chyba razem z nią do środka jeziora. W tym roku w czerwcu przesiedziałem dwie nocki, ale też bez efektu. Połapałem kilka krótkich sandaczyków na Wiśle poniżej zapory na spining, ale największy miał 40 cm... Jednak nie rezygnuję i od września znów siadam z trupkiem w końcu musi się chyba udać Również połamania. I myślę, że ze sowich relacji nie powinieneś rezygnować. Miło się czyta i nie trzeba tylko słuchać narzekania
  5. jatoja2

    Zapora Goczałkowice

    Czy ktoś coś złapał na spining w tym sezonie na jeziorze? Wisła w Strumieniu czy Zabrzegu mnie nie interesuje. Ja na sporo wypadów zero. Z sandaczem cisza,a o szczupaku nie wspomnę.. Jest coraz gorzej.
  6. jatoja2

    Zapora Goczałkowice

    Nie będę kontynuował bezsensownej dyskusji. Życzę połamania.
  7. jatoja2

    Zapora Goczałkowice

    Twoje 14 i 15 kg zrozumiałem i też zabrzmiało jednoznacznie, że właśnie jeździsz po ryby...
  8. jatoja2

    Zapora Goczałkowice

    Nie będę komentował białorybu w przedziale 20-40 cm. Bo co tu pisać... Rozumiem, że ciężko wyselekcjonować, ale są przynęty, których 20 cm rybka nie weźmie... Dlatego nie ma się czym chwalić, pisząc o 15 czy 14 kg... Rozumiem jak na takie 15 kg składa się 10 pięknych karasi, ale nie 20 cm jazi, leszczy czy innych płoci, które już ledwo mieszczą się w siacie...
  9. jatoja2

    Zapora Goczałkowice

    Dokładnie tak jak napisał kolega powyżej. Wczoraj siedzieliśmy od 4 do 20. W ciągu dnia przewinęło się kilkunastu wędkarzy, którzy dość szybko się poddawali i pakowali sprzęt. I tak też najlepiej było zrobić. Z racji wolnego dnia bez pracy trzeba było korzystać. Siedzieliśmy we dwójkę. Dwa brania i dwa wyciągnięte leszcze ok. 50 cm. Właściwie jeden po drugim około 10.00-11.00. U sąsiadów totalna cisza. Później coś tam jeszcze skubało, ale do samego wieczora nic już się nie działo. Wędkarze mówili (z resztą tak jak kolega powyżej napisał), że tak jest od tygodnia.
  10. jatoja2

    Zapora Goczałkowice

    Dzięki za wyjaśnienie. Faktycznie mogłem zobaczyć na dostępne dane Co nie zmienia faktu, że wody jest coraz mniej...
  11. jatoja2

    Zapora Goczałkowice

    Wczoraj czytałem, że z Jeziora Żywieckiego znika 10-15 cm wody na dobę. Na Goczałkach jest pewnie podobnie, bo wpływ jest zerowy - Wisła stanęła... więc jak tak dalej pójdzie i sprawdzą się prognozy, że przez najbliższe dwa tygodnie nie ma spaść zbyt wiele deszczu, to będzie masakra..
  12. jatoja2

    Zapora Goczałkowice

    Na jeziorze dawno nie było tak mało wody. W niektórych miejscach trzeba się natrudzić, żeby cokolwiek złapać. My jednak na efekty nie narzekamy. Za każdym wyjściem, licząc dwójkę wędkujących, ok. 15-20 ryb. Nie są to jednak maluchy. Karasie ponad 40 cm, a leszcze ponad 50 cm. Więc da się połapać piękne rybki, trzeba tylko wiedzieć gdzie Próbowałem parę nocek z jedną wędką na trupka na sandała. Ale jak na razie studnia.. za ciepło chyba..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.