Witam kolegów po kiju.
Jako nowy na forum najpierw chciałbym wszystkich serdecznie powitać. Moja przygoda z wędkarstwem rozpoczęła się jakieś 15 lat temu, ale była nieszczęśliwie przerwana na prawie 10 lat. W tym roku powróciłem do spinningu - niestety trzeba się uczyć wszystkiego na nowo...
Zacząłem od Paprocan, ale mam już dosyć kaleczenia "pistolecików" i w niedzielę uderzyłem na Imielin. Liczyłem, że podejrzę miejscowych łowców sandaczy i szczupaków, ale okazało się to błędem. Niestety bez wcześniejszego rozeznania tematu w godzinach ~7 - 17 opłynąłem prawie cały zbiornik i NIC (nowa definicja słowa "nic" to 1 okoń ~15cm ). Łowiłem na wszystko, co miałem aktualnie ze sobą (wahadłówki 5-20g, obrotówki pojedyncze 1-4, podwójne, twistery w kolorach od białego przez brokatowane po prawie czarne, kopyta relaxa w różnych kolorach i rozmiarach, ciężkie gumy goldfish'a). Załamany efektami postanowiłem przeszukać internet i natknąłem się na ten wątek. Gdybym wiedział choćby połowę tego co się dowiedziałem z tej lektury może wynik byłby nieco inny. Może...
Mam prośbę - czy ktoś byłby tak uprzejmy i na zdjęciu np. z Zumi.pl, maps.google.pl lub jakimś planie barymetrycznym zaznaczył wspomniany "bulgot", "patyki" i inne ciekawe miejscówki? lub ewentualnie wrzucił je na jakichś fotkach? Niestety jestem wzrokowcem i jak nie zobaczę to ciężko mi będzie się tam dostać mając w pamięci jedynie suchy tekst. A może ktoś zechciałby przez jakiś weekend "popracować" w charakterze przewodnika po imielińskim morzu?
Będę wdzięczny za wszelką pomoc
Pozdrawiam serdecznie
B.