Wybrałem się dziś na tą wodę połowić drobnicy nabawiła i wygrzać się w majówkowym słoneczku 😎
Oto moja wędka:
6 m, żyłka 0,10mm, przypon 0,06mm, spławik 1 g śruciny 4 x 0,2 g, haczyk nr 20
przynęta pinka
Zanęciłem zanętą Mondial 1 kg. Aromat Halibut. Dodałem do tego puszkę kukurydzy i trochę pinki.
Zanęty nie przecierałem przez sito i wiem że to mógłbym zmianić.
Zanęciłem kulami wielkości małej pomarańczy. Jakieś 70 % na początek, później donęcanie co jakiś czas kulka. Prosto na spławik.
Wędkowałem ok 2,5 godziny.
Złowiłem ok 40 wzdręg. Sama drobnica do 20 cm, ale oto przecież chodziło i taki był mój cel.
Później dałem grubszy przypon i większy haczyk, ale wzdręgi tak się „rozbujały’ że brały nawet na 2 kukurydzę.
Koledzy co sądzicie o takim łowieniu?