Skocz do zawartości
tokarex pontony

Rejestr Połowu Ryb


Gość Anonymous

Rekomendowane odpowiedzi

Gość naleśnik27

maryaChi, no a wykupiłeś juz na nowy rok??- jak nie to sie przekonasz że jest teraz juz bardzo ważny bo to on od 2011 uprawnia cie do wedkowania bo jest pozwoleniem a zarazem rejestrem.Jest w nim hologram i to na niego bedą patrzec :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

przynęty na klenia   Dragon
  • Odpowiedzi 293
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

maryaChi, no a wykupiłeś juz na nowy rok??- jak nie to sie przekonasz że jest teraz juz bardzo ważny bo to on od 2011 uprawnia cie do wedkowania bo jest pozwoleniem a zarazem rejestrem.Jest w nim hologram i to na niego bedą patrzec :)

Mówisz o rejestrze czy zezwoleniu na amatorski połów ryb?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szczerze, to jeszcze nie. W każdym razie rejestr z roku 2010 mam wypełniony i go zdam, nie wiem tylko co PZW z niego będzie miało. Przy okazji, lat temu kilka, gdy rejestry były dopiero wprowadzane, poszedłem do koła, wykupiłem pozwolenia a rejestru nie dostałem, nikt mi nawet o nim nie wspomniał. Na następny rok, gdy chciałem zrobić to samo, miałem problem ze znaczkami, bo.. nie mogłem zdać rejestru (którego nie otrzymałem rok wcześniej). Po dłuższych negocjacjach otrzymałem pozwolenie i .. dwa rejestry - tak na wszelki wypadek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość naleśnik27

u mnie wbili pieczatke jak zawsze pod znaczkami "rejestr wydano na rok..." i rok dopisuje skarbnik długopisem :!::?: a w nowym jest napisane ze podlega zwrotowi i jest podstawa przy opłacaniu na rok kolejny :neutral:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja bym sobie dodrukował na drukarce w podobnym formacie i dalej wypełniał. Nie spotkałem się z żadnym rozsądnym rozwiązaniem sytuacji którą opisujesz. 21 wypraw to dla aktywnego wędkarza (który jeździ np tylko na nizinne) do lipca się wypełni lekko.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Koledzy czytam wypowiedzi na temat rejestrów i ogarnia mnie takie dziwne przekonanie :

[shadow=red]WYGRTWA POLSKA NATURA[/shadow] :evil:

Może nie wypełnię , może mnie nie ukarają , może się uda , itd

Trzeba przyjąć bardzo prostą zasadę Rejestr jest OBOWIĄZKOWY i trzeba go wypełniać BRAK wpisu = Kara finansowa :mrgreen:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz cały wypełniony rejestr zanosisz go do koła (skarbnika) i zdajesz - na tej podstawie zostaje wydany nowy. Jakiekolwiek drukowanie czy inne powielanie rejestru i korzystanie z niego = się kłopoty podczas kontroli.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

BRAK wpisu = Kara finansowa :mrgreen:

Ile wynosi ta kara finansowa? O ile wiem kara zostaje wprowadzona z nowym regulaminem. Druga rzecz, nie da się standardowo dawać takiego rejestru, który będzie miał np 100 możliwych wpisów? Niewykonalne? Jest tyle istotnych problemów, z jakimi związek się boryka, a jedynym efektem są jakieś durnowate rejestry ograniczające tak naprawdę wygodę wędkowania. Bo co innego? Kłusownictwo? Nie ograniczy. A może wpłynie na możliwości szacowania rybostanu? Za przeproszeniem g* prawda, bo na rybostan ma wpływ tyle różnych czynników od pogody, przez liczebność drapieżników do kormoranów, wydr i kłusowników, także to co wędkarz tam wpisze o kant tyłka można potłuc. Tym bardziej, że ja np. na 90% oddam pusty rejestr bo nie zabiorę żadnej ryby z łowiska. A jak zabiore to na palcach jednej ręki je będzie można policzyć.

I nie jest to żadna polska natura. To jest po prostu reakcja na niepraktyczny, nieefektywny, bezsensowny i niewygodny moim zdaniem przepis.

Rejestr będę wypełniał, ale z miną przynajmniej zażenowaną.

Zamiast mówic o polskiej naturze, proponuję przedstawić mi korzyści wynikające z wypełniania rejestru - dla wędkarzy i dla związku. Ja ich nie widzę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jestem ciekawy czy SSR w Krakowie będzie tak samo restrykcyjna do "swoich" jak i do "obcych", bo byłem świadkiem kontroli "lepszych" i "gorszych". Nie było przekupstwa tylko pewne roztargnienie przy sprawdzaniu :wink::mrgreen: Pierwszy "odsiew" był po sprawdzeniu rejestracji pojazdów

zapewniam Cie że ja czy koledzy których znam nie mamy raczej kolegów, czy kumpli po kielichu wśród wędkarzy krakowskich czy śląskich :) powód: młody wiek, nie pijemy z nimi, poprostu nie nasze środowisko itd. Tak więc wszystkich których kontrolujemy traktujemy tak samo, oczywiście zawsze Krakowscy wędkarze narzekali na Ślązaków że im ryby wyławiają i wszystko co się nadaje to zjedzą. Więc nie kieruj się tym, bo wszędzie są czarne owce i porządni wędkarze. Moim zdaniem odniosłeś takie wrażenie (może mylne) , a może rzeczywiście byli to koledzy kolegów od kieliszka :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

maryaChi, nie wpieniaj sie tak kolego :wink::lol: to nie wymysł PZW z tymi rejestrami .Zostało to narzucone wraz z prawami EU.

Zamiast mówić o polskiej naturze, proponuję przedstawić mi korzyści wynikające z wypełniania rejestru - dla wędkarzy i dla związku. Ja ich nie widzę.
Wiesz jaką role mają spełniać brygady rybackie w PZW to poczytaj ,a wiesz jakie przekręty potrafią robić ,nawet sobie tego nie wyobrażasz z dwojga złego wole ten rejestr .
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To jeszcze moje 3 grosze w tej sprawie:

- [shadow=darkred] czy nasze wypełnione rejestry są potrzebne i mają jakikolwiek wpływ na strukturę zarybienia [/shadow]:?: ,

przypuszczam, że raczej znikomy, ponieważ opracowanie rejestrów w Olsztynie odbywa się z rocznym opóźnieniem , jak wiadomo operaty zarybieniowe tworzy się na okresy 5 lat, więc to, co umieścimy w rejestrze będzie uwzględnione ze sporym opóźnieniem :evil:

- [shadow=darkred] Czy podoba mi się wypisywanie rejestru [/shadow]

NIE , ale jest obowiązkowy i zawsze go wypełniam , tak na marginesie w okręgu Katowickim rejestry są chyba od 7-10 lat :evil:

- W tym roku oddałem rejestr Prawie pusty miałem wpisane tylko płotki złapane na żywca :mrgreen:

- Jeśli nie zabierasz ryby z łowiska to sprawa jest KOMFORTOWA :mrgreen: wstawiasz Datę i NR łowiska zamykasz torbę i rejestr przestaje cię interesować do następnego wyjazdu.

I napisze to jeszcze raz, czy nam się to podoba czy nie PRZEPISY są po to by je PRZESTRZEGAĆ, nasze opinie na temat rejestrów i innych mniej trafionych pomysłów TRZEBA zgłaszać na ZEBRANIACH w kole , bicie piany poza podnoszeniem adrenaliny nic nie daje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To jeszcze moje 3 grosze w tej sprawie:

- [shadow=darkred] czy nasze wypełnione rejestry są potrzebne i mają jakikolwiek wpływ na strukturę zarybienia [/shadow]:?: ,

przypuszczam, że raczej znikomy, ponieważ opracowanie rejestrów w Olsztynie odbywa się z rocznym opóźnieniem , jak wiadomo operaty zarybieniowe tworzy się na okresy 5 lat, więc to, co umieścimy w rejestrze będzie uwzględnione ze sporym opóźnieniem :evil:

- [shadow=darkred] Czy podoba mi się wypisywanie rejestru [/shadow]

NIE , ale jest obowiązkowy i zawsze go wypełniam , tak na marginesie w okręgu Katowickim rejestry są chyba od 7-10 lat :evil:

- W tym roku oddałem rejestr Prawie pusty miałem wpisane tylko płotki złapane na żywca :mrgreen:

- Jeśli nie zabierasz ryby z łowiska to sprawa jest KOMFORTOWA :mrgreen: wstawiasz Datę i NR łowiska zamykasz torbę i rejestr przestaje cię interesować do następnego wyjazdu.

I napisze to jeszcze raz, czy nam się to podoba czy nie PRZEPISY są po to by je PRZESTRZEGAĆ, nasze opinie na temat rejestrów i innych mniej trafionych pomysłów TRZEBA zgłaszać na ZEBRANIACH w kole , bicie piany poza podnoszeniem adrenaliny nic nie daje.

Prawie całkowicie się zgadzam. Prawie, bo nie uważam tej dyskusji za bicie piany ;)

maniek o jakim wymogu UE mówisz? Zacytuj jakiekolwiek wiarygodne źródło..

Zapis w najnowszej ustawie o rybactwie śródlądowym mówi, że:

"Art 7.2a. Posiadanie zezwolenia (...) Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru"

Może ale nie musi. PZW mogło, nie musiało i wprowadziło na durnych zasadach.

Zresztą szereg gospodarstw rybackich, towarzystw wędkarskich takich rzeczy nie prowadziło, nie prowadzi i zapewne prowadzić nie będzie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja uważam, że rejestr jest dobry ( juz nawet nie pamiętam, jak było bez niego )

A czemu dobry ?

Bo są u nas zbiorniki, gdzie np. po 30-stym karpiu zabranym opłata wygasa ( jeśli masz rybę w siadce-musi być w rejestrze, jak masz 30 w rejestrze- musisz opłacić nowe zezwolenie ).

maryaChi, Jak chciałbyś kontrolowac dzienne/tygodniowe limity, gdybyś złowionych ryb nie poddawał ewidencji ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hubal, a jaką masz pewność, że dane wprowadzone w rejestrze są prawdziwe? Czy chciałbyś po każdej złowionej rybie myć ręce i uzupełniać rejestr? Ja bym bardzo nie chciał, nie jestem w biurze tylko na rybach i rejestr ewentualnie moge wypełnić przed i/lub po wędkowaniu. Przy takim założeniu musiałbym po każdym wędkowaniu przechodzić przez bramkę, gdzie pani/pan bramkarz sprawdzałby zgodność moich bagaży z tym co wpisałem w rejestrze. Druga rzecz to kontrole, które są tak rzadkie, że żaden rejestr nie jest moim zdaniem wiarygodny na obecną chwilę. Ponadto łowiska o których mówisz, gdzie istnieją roczne limity, zdarzają się na tyle rzadko, że wprowadzanie tego typu rejestrów na wszystkie wody - również nie objęte tego typu restrykcjami - to pomysł nietrafiony.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W domu możemy wpisac tylko kilogramy.

Nie wiem jak u was, ale na Śląsku rejestr jest hoho i nie widze minusów.

Łowiąc na bata i wypuszczając ryby od razu nie wpisujemy nic ( za wyjątkiem daty rozpoczęcia połowu i numeru łowiska )

Do rejestru wpisujemy TYLKO RYBY, KTÓRE CHCEMY ZABRAĆ Z ŁOWISKA, a takie ryby przechowujemy TYLKO w siadkach. Wniosek- to co w siadce to wpisane, to co chcesz wypuścić, puśc od razu, po co kaleczyć.

Przykład, bo nie wiem o co wam Panowie chodzi:

Jadę na ryby, zbiornik elektrownia. Wpisuje datę ( oni mają osobny rejestr- więc nie trzeba numeru ) i łowię sobie leszczyki: 1,2,3...30 aż tu nagle leszcz 65 cm. Co robi statystyczny wędkarz ? Pach do siaty. Wpisuje w rejestrze 3 -leszcz i 1 sztuke, po co ? Bo w tym dniu może zabrać tylko 4 leszcze powyżej 40 cm. Gdyby nie było ewidencji, po 4 leszczach poszedłby do samochodu, wrócił na łowisko i zaczął "nowe" łowienie z pustą siadką. : )

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hubal, No to teraz inny scenariusz.

Przygotowuję się na zawody. Jadę z bratem na kanał, na którym za jakiś czas się odbędą. Robimy sobie trening na tych zasadach do których się przygotowujemy. Szykujemy się na 3 godziny szybkościowego wędkowania. Chcemy, żeby na kiju siadały leszcze i jazie - wymiarowe i najlepiej możliwie ciężkie. Po zakończeniu treningu chcemy ryby zważyć i je wypuścić. Na czas wędkowania trzymamy je więc w siatkach.

Zaproponuj rozwiązanie.

Przeciwdziałanie mięsiarstwu powinno być przezroczyste dla wędkarzy niełamiących przepisów. Rejestr na zasadzie co do siaty - do rejestru takim rozwiązaniem nie jest.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

- czy nasze wypełnione rejestry są potrzebne i mają jakikolwiek wpływ na strukturę zarybienia :?: ,

przypuszczam, że raczej znikomy, ponieważ opracowanie rejestrów w Olsztynie odbywa się z rocznym opóźnieniem , jak wiadomo operaty zarybieniowe tworzy się na okresy 5 lat, więc to, co umieścimy w rejestrze będzie uwzględnione ze sporym opóźnieniem

U nas patrzą na rejestry liczą mniej więcej populacje pstrągów i lipieni dzięki rejestrom i gniazdom tarłowym, dzięki temu wiedzą mniej więcej ile jest pstrąga w wodzi i ile można go jeszcze wpuścić.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

maryaChi, Twój przykład można porównac z wrzucaniem snikersów w sklepie do plecaka, w celu oddania przy kasie.

Równie dobrze możesz ta siadkę z wody wyciągnąć i wsadzić do samochodu, proceder powtórzyć przez 5 dni pod rząd.

Ryby typu płotka wpisujesz tylko znak płotki - ilość/wage po zakończeniu łowienia. Co innego gatunki typu karp, sandacz, szczupak ( zabierająć 5 kg mięsa można chyba poświęcić minute, na zrobienie wpisu )

Musze Cię "zmartwić", ale łowiąc miarowego lina będziesz musiał wybrać między:

-darowaniem zycia i wpuszczeniem

-zabraniem do domu - zmierzeniu, wpakowaniu do siadki i wpisaniu w rejestr

- zmierzeniu, wpisaniu, wpakowaniu do siadki, pomęczeniu go paru godzin i wypuszczeniu.

Nikt nie zabrania wypuścić wpisanych ryb, tylko w takim wypadku po co je wkładac do siadki :D ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ok, w takim razie :) Twoj tok myślenia z kolei moge porównać do wprowadzenia rejestru wypijanych drinków dla kierowców.

Rejestr taki polegać będzie na tym, że każdy wypity drink alkoholowy będziemy wpisywać do tegoż rejestru z datą oraz godziną. Kolejną rzeczą jaką będziemy wpisywać będzie data oraz godzina każdego rozpoczęcia i zakończenia jazdy autem. Dzięki temu, używając kalkulatorów zawartości alkoholu we krwi będziemy mogli zweryfikować kiedy kierowca prowadził pod wpływem alkoholu.

Teraz:

1) Każdy kierowca musi mieć przy sobie taki rejestr.

2) W razie kontroli drogowej musi mieć rejestr wypełniony!

3) W razie wylegitymowania przez policję np. na mieście i bycia pod wpływem alkoholu MUSI mieć wszystko udokumentowane.

4) Taki rejestr będzie upoważniał corocznie do otrzymania ubezpieczenia OC.

Cel rejestru - kontrola kierowców wsiadających po pijaku za kółko.

Moim zdaniem rewelacja, szkoda tylko, że ja, kierowca nie jeżdżący po alkoholu, ale nie będący abstynentem mam teraz tyle całkowicie niepotrzebnej, papierkowej roboty.

Analogicznie, ja jako wędkarz prawie wszystko wypuszczający musze się bawić w jakieś g** papierkologie na łowisku.

Co do linów - mam swoje sprawdzone miejsce i w zasadzie tylko tam jeżdże je poławiać. Nie ma tam żadnych rejestrów połowu i mam święty spokój. Na zawodach za to się na liny nie nastawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



Dodaj link lub baner - >


Polecamy

TOKAREX - super oferta pontonów firm Honda, Bush, Fiord, Kolibri, YRT, CHINEE oraz silniki i akcesoria do nich
Dragon
https://www.iparts.pl/
Pomocnik wędkarza
przewodnicywedkarscy.pl
Blog Zwędkowani
TOKAREX - super oferta pontonów firm Honda, Bush, Fiord, Kolibri, YRT, CHINEE oraz silniki i akcesoria do nich

Pontony - TOKAREX - super oferta pontonów firm BUSH, Fiord, YRT i HONDA

Akumulatory żelowe i AGM; Zamów online! do łodzi, jachtów, silników, echosond itp.
www.akumulatory-zelowe.pl






Dodaj link lub baner - >


Partnerzy

Corona-fishing.pl - sklep wędkarski



Telefony, smartfony, tablety - jaki kupić, jaki wybrać?





  • Ostatnio przeglądający

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.