Skocz do zawartości
tokarex pontony

Okoń 2020 - Liga haczyk.pl


Rekomendowane odpowiedzi

No to ja dziś będę pierwszy 😁. Udało się znaleść kawałek wody bez lodu. Okoni mnóstwo, ale żeby przebić się przez przedszkole było bardzo ciężko. Dzięki wszystkim za rywalizację. Sezon jak dla mnie słaby gdyż tyle ile bym chciał nad wodą czasu nie spędziłem. A jak tylko nadażyła się okazja mucha pochłonęła moją wędkarską naturę. Czy w przyszłym roku będzie lepiej? Tego nie wiem, ale zwarzywszy na to jak mucha odcisnęła na mnie piętno to o ten czas na okonie będzie niezwykle ciężko. Oczywiście przystąpię do rywalizacji no bo jakby że nie. Okonie w tym roku łowiłem głównie w kanałach. Sporo ładnych rybek nie sklasyfikowanych z racji braku miarki. Dzisiejszą rybką zbyt wiele nie namieszam. Pozdrawiam wszystkich życząc dużo zdrowia oraz jak najwięcej czasu spędzonwgo nad wodą w tym nadchodzącym roku!!!! 

IMG_20201231_084425.jpg

  • Lubię to 1
  • Super 5
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
przynęty na bolenie   Dragon
  • Odpowiedzi 279
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Wczoraj 10szt,8 maluchów jeden 24cm i największy 29cm.Nie wziąłem maty z miarką i nie wskoczą do tabeli.Brania trwały pół godziny.Wszystkie ryby na 3cm rybkę od jaxona na 1g główce.

Wczoraj chodziłem i obserwowałem wodę na jednym z kanałów żeglugowych. Szukałem ławicy wylęgu. Łowiłem na skraju tej ławicy. Trzeba za nią wędrować, bo się przemieszcza. Taką przyjąłem wczoraj taktykę

Tak bez żadnego planu, to się nie da:) Postaram się tym razem w pierwszej części uzbierać dziesięć okoni. Poprzednio nie dałem rady. Będę celował w wynik +250pkt. Skromnie dzisiaj zacząłem, ale powoli

Posted Images

Pięknie dziękuję.  Za co? A za to, że się chciało. Że chciało się wam podzielić swoimi zdobyczami, wiedzą, informacjami o sprzęcie i przynętach, a swoim uczestnictwem w wątku mobilizowaliście do kolejnych okoniowych wypraw. Larry_blanka dziękuję za prowadzenie przejrzystej tabeli. Poniżej mamy ostateczne wyniki.

Lp

Zawodnik

Max

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

SUMA

1

McGregor

40

33

38

35

32

36

30

37

40

37

33

351

2

Budek

37

37

32

37

32

32

35

32

36

33

33

339

3

Kepes53

40

30

40

31

39

34

32

30

36

29

29

330

4

Jaceen

36

34

33

30

30

33

36

31

31

32

31

321

5

Assam

38

29

38

30

32

32

31

35

28

30

30

315

6

Larry_blanka

38

31

29

30

29

29

38

29

29

29

29

302

7

Jamnick85

35

30

32

30

28

35

29

27

30

27

29

297

8

EsoxHunter

32

30

30

32

24

30

32

31

24

26

31

290

9

Carloss83

37

37

34

26

25

31

27

25

26

28

29

288

10

Michalvcf

30

29

28

26

28

28

27

30

27

25

27

275

11

Kamil.ruszala

32

27

26

26

32

25

24

29

24

25

30

268

12

ESSOX

30

27

24

25

26

24

23

28

24

23

30

254

13

Moczykij

32

23

32

27

24

32

26

32

24

22

 

242

14

Marienty

33

25

22

24

26

27

22

33

23

25

 

227

15

Breslau45

32

30

27

26

29

32

22

23

24

 

 

213

16

Łukasz1988

25

25

23

23

22

22

22

22

 

 

 

159

17

RSM

36

25

36

23

28

29

 

 

 

 

 

141

18

mefis_7

31

28

31

27

28

24

 

 

 

 

 

138

19

MARCIN82

36

22

25

36

 

 

 

 

 

 

 

83

20

RadekM

32

22

32

22

 

 

 

 

 

 

 

76

21

Dawidzcm

24

23

23

24

 

 

 

 

 

 

 

70

 

21 osób zdobyło punkty. Dwunastu kończy z kompletem. Moczykij jest usprawiedliwiony, ale Marienty? Tu nie ma wytłumaczenia, że nie dołowił dziesiątego okonia;)

Przybywa zawodników, którzy przekraczają próg 300 pkt.  Złowionych fajnych garbusów nie brakuje. Największe dwa złowione przez McGregora i Kepesa83 mają po 40 cm. Jako ciekawostkę przypomnę, że we wszystkich siedmiu edycjach Perch Pro największy okoń złowiony na przynętę powierzchniową miał 42 cm. W naszej rywalizacji, na naszych wodach, okoń złowiony z powierzchni przez McGregora ma 40 cm.

Ten rok nie był łatwy. Kilka razy przeszła fala wysokiej wody w rzekach. Rzecznym spinningistom mocno to utrudniło zadanie. Ostatnie dwa miesiące całkowicie odpuściłem okoniowe podchody. Liczyłem na przyłów. Może dzień lub dwa bardziej się starałem, ale w całości nastawiony byłem na sandacze.

Mój plan był taki, żeby złowić dziesięć sztuk do tabeli w pierwszej części rywalizacji, czyli do końca lutego.  Później obserwowałem wodę  i podejmowałem próby w zależności od sytuacji.  Licznik maksymalnie chciałem podkręcić w pierwszej połowie sezonu, bo później ręka przyzwyczaja się do wędek pod klenie, sandacze i sumy.

O sobie mogę napisać tyle, że udało się poprawić ilość zdobytych punktów. Kolejno z poprzednich lat było 318, 316 a teraz 321. Jest  powtarzalność,  a biorąc pod uwagę mniej wypraw na okonie i trudniejsze warunki w sezonie, to wynik bardziej cieszy.

Średnia zwycięzcy poprzednich edycji wyglądała kolejno 34,4 i 35,8. W obydwu przypadkach wygrywał Budek. McGregor wykręcił średnią 35,1. Daje nam to obraz, ile jeszcze brakuje, by myśleć o zwycięstwie. Musiałbym złowić jeszcze jedenastego okonia ponad 30 cm, żeby się zrównać z najlepszym.

 

Carloss83 w minionym roku obiecywał poprawę i coś chyba nie wyszło. Włączył się do rywalizacji na ostatnią chwilę. To tradycja?:) Parę okoni zostało znowu wypuszczonych bez mierzenia i kilka punktów zabrakło, by namieszać w czubie tabeli;)

 Moja taktyka na nowy sezon będzie bardzo podobna do poprzedniej. Do końca lutego uzbierać dziesiątkę i zamknąć ze średnią 250 pkt. Po przerwie na spokojnie szlifować wynik, a finalnie przekroczyć 300. Może uda się w końcu złowić wymarzoną czterdziestkę?:)

Gratuluję zwycięzcy McGregorowi👍💪🥇 Z jego opisów wynika, że trafił na dobry moment i miejsce, w którym mocno punktował. Miałem podobną sytuację. Gdy wyczaiłem miejsce i porę, to było trochę emocji łowiąc na poppery i wtd. Niestety, przyszła wysoka woda i się skończyło. Więcej tam nie połowiłem.

W najbliższym czasie utworzymy nowy okoniowy wątek. Złowione rybki będą liczone od początku roku. Nie zapominajcie miarki. Mocnego przygięcia w 2021r👊

  • Lubię to 1
  • Dzięki! 2
  • Super 4
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W związku z tym że kolega Jaceen ostatecznie zamknął i podsumował Ligę Okoń 2020, również i ja przedstawię swój opis sezonu 2020. Nie był to łatwy rok wędkarsko, powiedziałbym, że to był jeden z gorszych sezonów, pod względem ilości złowionych ryb ogólnie, wielkości czy czasu spędzonego nad wodą. Natomiast w tym roku nie połowiłem ilościowo dużo okoni, w porównaniu do dwóch poprzednich lat. Ale jakość ryb wynagrodziła mi ten sezon. Oczywiście nakreśliłem sobie pewien plan działania i cel, który zrealizowałem ale od początku...

Styczeń, luty marzec, to miesiące w których wędkarsko nie obudziłem się, z racji czasu, i różnych innych spraw w tych miesiącach byłem kilka razy na rybach bardziej na rekonesansach niż na próbach złowienia czegokolwiek. Udało się połowić kilkanaście okoni ale poniżej 22 cm w styczniu łowiłem na kanałach na główkach 1,5 do 3 gram na keitechach 2" i 3", w lutym trafiłem jeszcze kolejne tym razem metodą bocznego troka również na kajtki, twisterki. Wszystko co udałoby się wydłubać w tych miesiącach cieszyło. W tym czasie koledzy z czołówki mieli już złowione 10 ryb zaliczone do tabeli u mnie na wodzie nic kompletnie się nie działo znaczy nie punktowałem. Potem wystartował  lock down i marzec i zaraz kwiecień, który oczywiście spowodował przerwę okoniową.

Maj - tutaj nastąpił prawdziwy przełom, nauczony poprzednim sezonem byłem już przygotowany, i pierwsze 3 okonie wpadły z jedno z kilku wytypowanych stałych wód, na westin shad teez slim 7,5 cm na główkach 2,5-3 gramy. W tym czasie o okoniach z Odry nie myślałem. Był to miesiąc naprawdę udany od tego dobrego startu postawiłem wszystko na jedną kartę i uznałem, że skoro tak dobry mam w tym roku początek to będę wrzucać do tabeli tylko okonie od 30 w górę – ryzyk fizyk🙃 Bo jak się udało 3 to czemu nie 10?

Czerwiec, lipiec, sierpień - a właściwie ostatni weekend maja i czas do 15 czerwca czyli do czasu kiedy zaczęła fiksować pogoda. W tym czasie straciłem pięknego okonia na stałej wodzie, ale dołowiłem kolejne na gumki na innym starorzeczu. Jednak były to okonie poniżej 30 cm więc nie zgłaszałem ich. Tu nie było kombinacji, leciutkie główki i gumki w kolorach naturalnych z delikatną płynną pracą bez kombinowania. Od połowy czerwca do połowy sierpnia rybki bez historii trafiały się na różne gumki. Druga połowa sierpnia to tradycyjnie u mnie wybitnie czas okoniowy na Odrze, jednak w tym roku największy punktowany to 33 cm co osobiście uznaję jako wielkie rozczarowanie tutaj nie ma nawet o czym dyskutować. To co sprawdzało mi się rok temu kompletnie nie działało w tym roku, woda skakała, ciągle utrzymywała się na wysokim poziome trafiały się średniaki a ten punktowany trafił w przynętę boleniową od hunter-faworyt 7cm. Trafiały mi się również na krąpika od oleix ale zawsze poniżej założonego celu.

Wrzesień - no czas przełomowy, długi urlop nad wodą jestem rano i wieczorem codziennie. I tutaj zaczęła się powierzchniowa masakra, wpadło pięć kolejnych dużych okoni o mniejszych nie będę pisać. Miałem taką frajdę, że zapomniałem o ripperkach i większych keitechach oczywiście też na nie w tym czasie połowiłem mniejsze sztuki. Po 2019 miałem pełną świadomość tego gdzie i co chce połowić i na co. Liczyła się konsekwencja i cierpliwość.

Październik, Listopad, Grudzień - początek października wypad z kolegą na wodę poza dolnośląskie i testowanie nowego kijka Suzuki rxf 6lbs opis od 1-7 gram 213 cm w dwuskładzie. W tym dniu udało się złowić kilkanaście okoni największy powyżej 30 cm, który zamknął tabelę. I również przyłów w postaci karpia 72 cm 8kg na okoniówkę, tak więc sprzęt został odpowiednio przetestowany i wiem że okonie 50 cm nie będą mi straszne;) Wrzucam tutaj fotkę z testów:) W ramach tego że kręcimy się jeszcze w klimacie świąt to i ryba świąteczna, oczywiście pływa dalej😀😀

 

karpik.thumb.jpg.ad02fe09c05879dedf575823adc050b2.jpg

Od połowy października zaczęło się już właściwie weekendowe łowienie i po kilka okoni na wyprawę w wielkościach 15-28 cm ale na główki i tutaj metodą na opad z główkami do 10 gram na rzece a na stałej wodzie na lekko i boczny, zaliczyłem też wypady na Barowiska. Większych już nie dało się wydłubać w tym czasie oczywiście jakieś sandaczyki i szczupaczki również siadały na nieokoniowych wyjściach nad wodę. Z braku czasu zakończyłem sezon jeszcze przed świętami.

Hmm..wyszło z tego bardziej przekrojowe sprawozdanie z wypadów okoniowych…a miało być krótko. Sezon trudny, ze zmiennymi warunkami na wodzie, huśtawką pogodową, to co działało rok i dwa lata temu przy tak zmiennych warunkach wzięło w łeb. Nie byłem w stanie na jednej wyprawie złowić więcej niż 10 okoni. Każda przynęta ma swój czas nad wodą, na pewno starałem się nie ograniczać tylko jednej przynęty, próbowałem woblerów, poperów, blach i gum na różnych obciążeniach i troka. Wody stałe i rzeka. Jak do tej pory nie przekonałem się jeszcze do drop shota. Nie kombinowałem zdałem się na klasykę i prostotę. Oczywiście z domieszką szczęścia również. Powoli układam sobie plan na nowy sezon jeżeli chodzi o okonia, natomiast pewne wnioski i przemyślenia pozostawię dla siebie. Po tym sezonie uzyskałem naprawdę bezcenny, zbiór wiedzy na temat tej ryby.

A z okazji Nowego Roku 2021 życzę samych dużych garbusów i przyłowów-niespodzianek w nowym sezonie i gratuluję wyników kolegom z czołówki tabeli jak i pozostałym zawodnikom, którzy punktowali!

  • Lubię to 1
  • Dzięki! 1
  • Super 5
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No Jacku obiecywałem poprawę i taka była😋 bo w tabeli dziesięć rybek i 9 miejsce. Oczywiście, że powinno być lepiej i się tego nie wypieram i żeby nie było uszczypliwości w tym roku to nic nie obiecuję 😋😂

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratulacje dla McGregor i Budek za 1 i 2 miejsce.

Dziękuję też pozostalym startującym za walkę oraz możliwość rywalizacji.

 

U mnie jak juz gdzieś wczesniej pisałem sezon okoniowy pieknie odpalil w maju po czym zakończył sie w czerwcu i tak naprawde ruszył ponownie w listopadzie.

Niestety zabraklo mi tak naprawdę jednego może dwóch wyjazdów kiedy okonie byly na prawdziwym speedzie... bo mogło być naprawde pięknie. Brak czasu zrobil swoje i dwa ataki które zrobiłem byly juz bezrybne. Okonie poprostu zniknęły.

 

W 2021 chetnie przystąpie do rywalizacji. Niestety odpada mi głowny zbiornik z okoniami ale... może kilka sztuk sie uda ustrzelić 😃🎣

 

  • Lubię to 1
  • Dzięki! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



Dodaj link lub baner - >


Polecamy

TOKAREX - super oferta pontonów firm Honda, Bush, Fiord, Kolibri, YRT, CHINEE oraz silniki i akcesoria do nich
Dobrywedkarz
Dragon
https://www.ucando.pl/
Pomocnik wędkarza
przewodnicywedkarscy.pl
Blog Zwędkowani
TOKAREX - super oferta pontonów firm Honda, Bush, Fiord, Kolibri, YRT, CHINEE oraz silniki i akcesoria do nich

Pontony - TOKAREX - super oferta pontonów firm BUSH, Fiord, YRT i HONDA

Akumulatory żelowe i AGM; Zamów online! do łodzi, jachtów, silników, echosond itp.
www.akumulatory-zelowe.pl






Dodaj link lub baner - >


Partnerzy

Corona-fishing.pl - sklep wędkarski

Pleciona.pl - sklep dla wędkarzy

Telefony, smartfony, tablety - jaki kupić, jaki wybrać?





  • Ostatnio przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.