Skocz do zawartości
tokarex pontony

jaceen

Redaktor
  • Liczba zawartości

    4 205
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    353

Zawartość dodana przez jaceen

  1. Cześć. W sobotę postanowiłem zaliczyć mocniejsze uderzenie. Po okoniowych wyprawach wróciła jeszcze chęć powalczyć większymi przynętami. Do wody poleciały woblery szczurki, nietoperze i karasie Jaxona. I właśnie karasie przyniosły jedno branie za dnia i dwa kontakty w nocy. Cztery razy deptałem po tych samych ścieżkach i za każdym razem łowiłem szczupaki. Zaskoczenia nie było, że kolejny zagryzł przynętę. Łowisko-kanał Odry. 👊
  2. Byłem dwa razy, aby doszkolić się w okoniach. Jakichś odkryć nie dokonałem, jednak sprawdziłem, gdzie mi najlepiej wychodziło ich łowienie. W środę miałem mniej czasu, około dwóch godzin. Brań dużo. Myślę, że spokojnie ze dwa komplety takich po 22 cm bym uciułał. A było pasiaczków znacznie więcej. I gumka, która zdecydowanie najlepiej sobie radziła. W czwartek byłem trochę wcześniej. Łowiłem między 16:00-19:30. Ilościowo podobnie. Ze względu, że szukałem wśród innych gumek tej najlepszej, to mogło wyglądać słabiej, niż poprzedniego dnia. W ten dzień również bym uzbierał k
  3. Był moment, że też trudno było mi się pogodzić z zasadami. Przy takiej "zabawie", podkreślam "zabawie" nie da się wprowadzić regulaminu zadowalającego w pełni wszystkich. W poprzednim sezonie pozwoliłem sobie zmierzyć się z wędkującymi wieloma metodami. Jako spinningista (ostatnio prawie wyłącznie) z góry zakładałem, że będzie ciężko dorównać czołówce. Wyszło całkiem nieźle. Porównując punkty do poprzednich edycji, również źle to nie wygląda. Może warto wypowiedzieć się, o co chodzi? Myślę, że Admin wnikliwie analizuje nasze spostrzeżenia i każdego roku są wprowadzane poprawki do zasad.
  4. Larry_blanka proszę o dopisanie RadkowiM okonia 22cm.
  5. Gratuluję! Wystarczy trochę zmian by ryby, które łowiliśmy w sposób niezmienny, nagle wniosły nowe doznania. Osobiście nie liczę już w tym sezonie na sukcesy z powierzchniowymi przynętami. A tu patrzcie państwo, takie garbusy na popki wyjeżdżają👍 Dzisiaj z Radkiem ponownie wybraliśmy się na okonie. Było słabo. Pierwsze branie i melduje się u mnie szczupak około 60 cm. Później długo nic. Zakończyłem trzema okoniami i jeszcze jednym szczupaczkiem. Radkowi poszło zdecydowanie lepiej. Pozostał przy przynęcie z ostatniej wyprawy, czyli ripper 2,5"/2,5g. Złowił kilkanaście okoni. Największy zał
  6. Da radę zrobić tak, żeby w pierwszej kolumnie, u wszystkich, były największe okonie?
  7. Larry_blanka proszę o dopisanie mi okonia 30 za 29 i wpisanie pierwszych okoni dla RadkaM 22 i 32 👊
  8. W niedzielę zrobiłem rozpoznanie, by dzisiaj bez zbędnych przynęt i klamotów pojechać razem z Radkiem na jego pierwsze punktowane okonie. W piątek polegliśmy okrutnie. Trzy godziny i obydwoje bez najmniejszego szturchnięcia. Dzisiaj szczęście dopisało. Bardziej sprzyjało Radkowi. Zacząłem od małego okonia, a Radek po kilkudziesięciu minutach ma pierwsze branie. Mocne wejście, bo na końcu linki walczył ładny szczupak. Udało się szczęśliwie podebrać. Od teraz szczupakowe PB wynosi 59 cm. Branie na gumkę Shad Teez 3"/3g. Później przejąłem ja inicjatywę. Złowiłem kilka okoni i między ni
  9. Sport rzutowy i konkurencje wyglądają interesująco. Szkoda, że wcześniej się tym nie interesowałem. Jeżeli chodzi o małe elektrownie wodne, to ciekawe, kiedy we Wrocławiu pojawią się przepławki na Bystrzycy w Marszowicach i na Ślęzie przy stadionie?
  10. Biorąc pod uwagę, że McGregor wkleja minimum trzydziestki, to po dodaniu 37pkt i brakujących trzech (zakładając że każda będzie miała 30cm i więcej) to szykuje się lada moment ponad 330pkt. Panowie! Trzeba brać się do roboty!
  11. Patrząc na łamańce, to wyobrażam sobie ich pracę. Kolorki takie, jakie najbardziej mi się sprawdzają. A łamaniec? Wizualnie pierwsza liga. Może zbyt mało ciężarków w tyle? U mnie, to najczęstsza przyczyna słabszej pracy od oczekiwanej. Przednie oczko też ma ważne zadanie. O co chodzi?
  12. Wygląda na to, że moje problemy przeglądania forum z telefonu mam za sobą. Dziękuję Tomku.
  13. Spoglądając na bieżącą tabelę, to szykuje się cichy faworyt. Gdy dołowi drugą piątkę okoni w podobnych rozmiarach, to wynik będzie się kręcił w pobliżu 345 pkt. Mowa o rybkach McGregora:) U mnie brakuje jeszcze trzech trzydziestek, co może przynieść wynik powyżej 320 pkt. I to jest mój następny cel do osiągnięcia. Kepes53, Jamnick85 i EsoxHunter mają wyniki na pograniczu 300 pkt. Jak ktoś bacznie obserwuje zgłoszenia, to widać, że wskoczyć do klubu "300" jest niezwykle trudno. Pozostali też nie odpuszczają. Może się przydarzyć taki dzień, że wpadnie nagle kilka trzydziestek+ z
  14. To mam potwierdzone, że to u mnie taka przypadłość. I stąd moje obawy, że każda aktualizacja powoduje utratę kolejnych funkcji na tym systemie.
  15. Zaglądnąłem na kilka stron z dolnośląskimi tematami. Wygląda to, jak poniżej. albo zdjęcia w ogóle nie widać. Być może archaiczna Nokia nie nadąża za nowościami. Ja jednak nie będę się ścigał z technologią;) O zalogowaniu się na tele mogę w dalszym ciągu tylko pomarzyć;) Windows Phone 8.1 Update 2
  16. Nie w sprawie błędów, tylko o problemach chcę wspomnieć. Za każdym razem, gdy są prowadzone prace modernizacyjne na portalu, to coś ucieka, coś staje się niedostępne itp. Głównie chodzi o korzystanie z telefonu. Tym razem nie wyświetlają się zdjęcia. Część jest podlinkowana a część jest białą dziurą między tekstami.
  17. Ostatnie dni, to mały maraton nocnych wypraw na sumy. W przeddzień planowanego nocnego spotkania z kolegami pojechałem jeszcze sprawdzić, czy jest sens iść w planowane miejsca. Dojechałem nad wodę i dołączyłem do przesympatycznego kolegi po 23:00. On już kilka miejsc obłowił. Poprosiłem, byśmy się wrócili i jeszcze raz ten odcinek sprawdzili. Miałem przeczucie. I słusznie. Po kilkunastu minutach u kolegi jest piękny atak na imitację żaby, wersję whopper popper. Nie trafił. U mnie po kolejnych kilku minutach zauważyłem wyraźnie zainteresowanie crawlerem. Następne dwa rzuty w pobliżu tego miejs
  18. Pogoda fajna, towarzystwo w dechę, tylko mocno opadająca woda nie wróżyła nic dobrego. Dobrą godzinę pogadaliśmy, przeglądnęliśmy przynęty i gdy się ściemniło, to poszliśmy łowić. Brzegi bardzo śliskie i błotniste. Kilka razy ratowałem się prawie pełnym szpagatem, co przy moim obecnym wytrenowaniu, było nie lada wyczynem;) Do wody leciały różne przynęty, od crawlerów, po slidery, whopper poppery, wirujące ogony, gumy, łamańce i klasyczne woblery. Nic. Nic w tym dniu nie miało prawa tam zadziałać. Tylko Budek się wyłamał z towarzystwa i wytargał ładnego klenia na sumowego woblera. Ten, jak
  19. Nocne spotkanie 2020-09-12 Żeby nie drążyć nadmiernie tematu proponuję miejsce na parkingu przy Jazie Opatowice. Godzina, pierwsza jaka mi przyszła na myśl, to 18:30-19:00? Będzie czas spokojnie obejrzeć przynęty, zagadać i postanowić w którą stronę pójść. Pasuje? Gdyby ktoś nie wiedział, nie znał, to proponuję przycupnąć przy kiosku z biletami na Park Linowy, który nawiasem mówiąc już nie istnieje. 👊
  20. Fido, sęk w tym, że Ciebie to nie dotyczy, bo na wspomnianym spotkaniu byłeś właśnie Ty, ja i mój syn:) Nieobecni byli usprawiedliwieni. Część była w delegacji a pozostali uznali, że leszczyki są ważniejsze od okoni i spotkania z kolegami W porządku. Na tą chwilę nie miałem żadnych planów. Chodzi o najbliższą sobotę? Mogę pochodzić za wąsem. Szkoleń nie prowadzę, bo nie umiem, nie mam uprawnień:) i są od tego profesjonaliści. Zapowiada się ładna pogoda. Catering jest na miejscu w razie głodu i "suszy". Byle tylko woda dopisała.
  21. Choćby nawet dzisiaj:))) Ci co wiedzą, to się orientują gdzie;) A tak poważniej, to daj znać kiedy masz nocne okienko i coś poradzimy. Może jeszcze ktoś dołączy?
  22. Koledzy, którzy mnie bardziej znają, mają chyba dość narzekania na moją nieudolną skuteczność:) Z przynętami powierzchniowymi, to chyba jest nierozłączna sprawa. Skuteczność według mnie można by oszacować na 20-30 %. Te niby nietrafione ataki, to faktycznie mogą być momenty, gdy ryba w ostatniej chwili rezygnuje, bo stwierdza, że ma do czynienia z fałszywką. Zauważyłem to przy łowieniu kleni na muchę i na smużaki. Kleń potrafi podpłynąć na chwilę, obserwować płynącego np. żuka i nagle, z impetem, robi nawrót i z chlapnięciem zwiewa do swojej kryjówki. Inna sprawa to uczenie się, co d
  23. Nieustającego zdrówka Moczykiju życzę. Jeżeli tylko o woblery Ci chodzi, to z popperem masz już doświadczenie i polecam tego się trzymać. Do tego dołożyłbym woblery typu "walking the dog" i masz gwarantowane emocje na cały letni sezon. Z niektórymi popperami pracę wtd też uzyskasz. Dla kogoś, kto od czasu do czasu zapragnie spróbować sił z boleniem, te przynęty, w mojej ocenie, najszybciej przyniosą efekty. Dla kogoś, kto chce więcej czasu poświęcić tym rybom, to już dłuższa pogadanka by się skroiła:) Przede wszystkim musisz zadać sobie pytanie, z jakimi przynętami najlepiej sobie radz
  24. Cześć. Wrzesień rozpoczął się dobrze. Po ostatnich sukcesach z muchą postanowiłem wrócić do spinningu. Woda systematycznie podnosiła się, to już nie kombinowałem. Nad wodą jestem około 22:00. Nie miałem w planie daleko chodzić. Uzbroiłem wędkę i do wody poleciały moje najbardziej sprawdzone i ulubione sandaczowe woblery (PanicZ, Gloog Nike, Jaxon longus). Dwie godziny i… nic. Żadnych trąceń. Żadnej aktywności. Zupełnie nic. Włączył się „szwendaczek” i postanowiłem pochodzić brzegiem, by się rozejrzeć. Kolejna godzina i nic nie wskórałem. Chyba nie będzie o czym wspominać. Wróciłem w miej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.