Skocz do zawartości
tokarex pontony

Najlepsza waszym zdaniem firma wędzisk i kołowrotków


Gość Anonymous

Rekomendowane odpowiedzi

  • 1 year later...
przynęty na klenia   Dragon
  • Odpowiedzi 171
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Abu czy Cormoran to już nie to samo co kiedyś, nic z napisem DAM już od kilku lat nie widziałem, Shimano jakoś się trzyma ale ich Malezyjskie produkty idealne nie są. O Daiwie słyszałem niedawno że ich sprzęt jest awaryjny a z reklamacjami są straszne problemy.

Więc jaka firma jest godna uwagi ?

Nie interesują mnie konkretne udane modele tylko wasze opinie o firmach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oj ciężko powiedzieć, każdy ma jakieś swoje ulubione firmy, ja myśląc o sprzęcie typu kołowrotki czy wędki nie mam utartych przekonań co do firm, mam wiele sprzętu i kompletny mix firm, i żadna się jakoś szczególnie nie wyróżnia, używając sprzętu z podobnej półki cenowej sprzęt niewiele się różni, czysta komercja, ma podziałać trochę potem w jakiś sposób zmusić nas do ponownego zakupu, tak oto zmieniło się wędkarstwo. Mało już takich firm które naprawdę nie robią dla mas i dbają o swój wizerunek. Wiadomo i nawet w najtańszych firmach i ich produktach bywają perełki. Z tym wszystkim jest tak juz trochę tak jak w łowiectwie, w internecie wszyscy piszą że jak na polowanie to tylko Sako, Merkel, a optyka to Zeiss i Swarovski a w lesie okazuje się że rządzi broń Ceska Zbrojovka i rosyjski IŻ które przy nawet złym traktowaniu potrafią przechodzić z pokolenia na pokolenie. Podobnie jest ze sprzętem w sieci każdy opluje Jaxona a nad woda sprzętu pełno widać.

W rzeczywistości czy ja nad woda będę łapał na kijek za 1500 zł czy na swojego starego bata jaxona to linów złapię tyle samo (akurat tutaj porównanie z własnego doświadczenia) tylko inne doznania estetyczne i wygoda.

Czy warto za to słono płacić? Kwestia gustu i portfela, osobiście mam tylko jeden kij i kołowrotek które przy nawet topowym sprzęcie najlepszych firm rzuca się w oczy prostota, klasyka, jakością wykonania. taka S klasa pośród innych gwiazd :mrgreen:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam

Ja od 5 lat używam sprzęt Shimano ale z napisem Japan. Fakt iż z górnej półki ale za to mam komfort łapania i reklamacji. Po prostu z doświadczenia wiem że na tani sprzęt mnie nie stać. Mam przykład kiedy złamałem środkową część bata Aspire TE sprowadzonego z Japonii, serwis wymienił mi za darmo chociaż była to moja wina. Serwis jest na wysokim poziomie. Przez lata przwineło mi się przez ręce wiele sprzętu różnych firm, i mogę śmiało powiedzieć że Japonia to jakość. Wystarczy porównać kołowrotki nawet z Shimano - Catane ze Stellą. Jest coś za coś, jakość niestety kosztuje. Zależy też jakie ryby się łowi, jakimi przynętami i gdzie. Jak długo wytrzyma kołowrotek za 100 zł i spining seryjny Jaxona przy łapaniu przynętą 100g. Jest to przykład doboru sprzętu odpowiedniej jakości do warunków wędkowania. Pewnie że można miotać takimi jerkami kijem od miotły, na pewno da radę. Ja jadę połapać dla przyjemności i zależy mi na komforcie a pracy mam dosyć w tygodniu. Sprzęt dobrej jakości ma jedną wadę, kto raz spróbuje łapać takim sprzętem ten nie wróci już do sprzętu marnej jakości. Całą sztuką jest dobór firmy i jego sprzętu za odpowiednią cenę do preferowanej metody łapania a co za tym idzie na jaka rybę się nastawia.

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Cofając się 10 - 15 lat łowiłem sprzętem sygnowanym przez DAM. Kołowrotki mam do tej pory w użyciu. Złego słowa nie powiem. Następną firmą, na której sprzęt łowiłem był Jaxon. Dziwię się niektórym kolegom, że tak słabo oceniają sprzęt tej firmy. Z mojego doświadczenia, a łowię już 35 lat. wynika,że porównując sprzęt do sprzętu należy brać pod uwagę przedział cenowy i klasę. I przy takim podejściu, Jaxon znacznie zyskuje, porównując tak popularne wśród rzeszy wędkarskiej, kołowrotki, spinningi, teleskopówki w przedziale do 120zł.

Obecnie testuję wędki i kołowrotki Dragona i po 2 latach złego słowa nie powiem.

Tak jak w życiu, trafi się coś ekstra i tanio :mrgreen: , ale i bubel bardzo drogo :evil:. Nie można jednak na tej podstawie oceniać całego asortymentu.

Tak na koniec - moim zdaniem każdy łowi sprzętem jaki ma, jaki lubi, na jaki go stać. Stwierdzenia, że tani to szmelc a drogi to oojojooj jest moim zdaniem fałszywe. Bo co to znaczy tani a co drogi. Punkt widzenia zależy ....itd. a porównywanie kołowrotka za 2500 z kołowrotkiem za 150 mija się z celem.

houk

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja wędkuje już koło 17lat i trzeba przyznać ze przez te lata przerobiłem już troszkę sprzętu.Jak pisał kolega wyżej również mam kołowrotek damowski od 12 lat ale dałem wówczas za niego 3/4 wypłaty Dziś bym sobie na to nie pozwolił(finansowo),mam również wedkę cormorana która liczy sobie 10latek uzytkowania i nadal jej używam.

Inne wędki czy młynki nie przetrwały próby czasu.

Ale posiadam również bardzo tani kołowrotek(kupiony w zastępstwie na czas naprawy innego)

już drugi rok i działa.

Ponieważ jakoś mi sie trafiło" szkolić" kolejnych wędkarzy od dwóch lat , to mówię im aby najpierw się określili tzn. jaką metodą główna by chcieli łapać i do tego czasu nie ma sensu kupowanie drogiego sprzetu który im nie podpasuje(znaczy metoda)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wędki (blanki) - lamiglas, Talon, Pac Bay, - z tymi miałem/mam do czyniena i są OK. Konger WC Tango też daje rade.

Kołowrotki - Shimano. Mam dwa Stradici i oba sobie bardzo chwale. Jeden z nich jest Japan drugi Malesia i oba są dość ostro katowane.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.Polecam firmę Okuma kołowrotki produkują nie do zdarcia .Ostatnio zakupiłem kołowrotek z tej firmy Okuma Trinity bardzo dobry kołowrotek za rozsądną cenę.Chwale sobie tą firmę ponieważ kołowrotki z tej firmy mnie nie zawiodły.Jeżeli chodzi o wędziska to stawiam na firmę Jaxon i Cormoran.Robią doskonałe wędziska o dobrej akcji.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Posiadam i uzywam:

Spinning jaxon solaris - uzytkowany od 4ch sezonow, bez zadnych nieprzyjemnych przygod. Za swoja cene jak najbardziej w porzadku

Matchowka Konger aviator - uzywana od 2ch sezonow bez zadnych nieprzyjemnych przygod.

Karpiowka Dragon Thytan - uzywana kilka razy w konczacym sie sezonie, bez przygod.

Surf (do zywcowania) Konger (nie pamietam) - ciezki i toporny ale taki mial byc - bez przygod.

Kolowrotek okuma (nie pamietam) - dziala przy zywcowce. Kolowrotek lowendowy z duza szpula. Dziala bez zarzutu, ale tylko jak za swoja cene (40zl), nie jest to dobry kolowrotek.

Kolowrotki Shimano catana i alivio w karpiowce i matchowce - bez zarzutu, choc catana dzialala wczesniej w spinningu i po rozebraniu widac ze swoje przeszla.

Kolowrotek spro ignyt - zamienil catane, kosztowal mnie ponad 150zl i dziala gorzej od okumy. Nie ma zadnego porownania do catany. Skrzeczy, skwierczy, piszczy i jestem z niego bardzo niezadowolony.

Zylek uzywam w zasadzie tylko trabucco, nie trafilem na mocniejsze i kulturalniejsze zylki do tej pory.

Wychodze z zalozenia ze lepiej kupic high-endowy sprzet mniej renomowanej firmy niz low-end firm powszechnie uwazanych za elitarne (np. jaxon vs daiwa). Na wiosne planuje zakup bata i bedzie to prawdopodobnei jaxon z serii xt-pro. Stosunek ceny do masy jest najlepszy wsrod batow do 500-700zl, ponadto nie slyszalem zeby komus kiedys seria xt-pro narobila problemow, a moj spinning mimo ze raczej ze sredniej polki jaxona za cholere nie chce mnie zawiesc nawet gdy uzytkuje go nie do konca prawidlowo (np raz nadepnalem na szczytowke).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jeśli chodzi o towar do 300 zł to wszystko sieczka niestety i ja jestemskazany na to badziewie także w tym przedziale naprawde niema się z czego cieszyć wszystkie kije są słabe i łamliwe. :wink:

oj, chyba aż tak źle nie jest. Ja używam wędzisk z dolnej półki (przede wszsytkim york i jaxon) i jestem z nich całkiem zadowolony. Łowię już kilkanaście lat i miałem okazję używać droższego sprzętu, ale poprostu nie czuję aż tak niesamowitej różnicy (chodzi mi w szczególności o wędziska). Ważniejsze od super sprzętu jest zżycie wędkarza z kijem, jego odpowiednie wyczucie. A już na pewno wysoka cena nie gwarantuje bezawaryjności. Drogie kije łamią się tak samo często jak te tańsze.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A już na pewno wysoka cena nie gwarantuje bezawaryjności. Drogie kije łamią się tak samo często jak te tańsze.
Zgadzam się, nigdy nie zauwazyłem różnicy pomiędzy ceną kija a jego wytrzymałością. I nigdy mi też żaden kij jeszcze nie pękł przy prawidłowym użytkowaniu. Jedyne wypadki to np przytrzaśnięcie drzwiami a tutaj cena nie jest brana pod uwagę, pęka i tyle :neutral:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na wiosne planuje zakup bata i bedzie to prawdopodobnei jaxon z serii xt-pro. Stosunek ceny do masy jest najlepszy wsrod batow do 500-700zl, ponadto nie slyszalem zeby komus kiedys seria xt-pro narobila problemow,

Polecam te baty - sego czasu miałem 800 cm i był prawdę OK.

pewniak napisał/a:

A już na pewno wysoka cena nie gwarantuje bezawaryjności. Drogie kije łamią się tak samo często jak te tańsze.

Zgadzam się, nigdy nie zauwazyłem różnicy pomiędzy ceną kija a jego wytrzymałością. I nigdy mi też żaden kij jeszcze nie pękł przy prawidłowym użytkowaniu. Jedyne wypadki to np przytrzaśnięcie drzwiami a tutaj cena nie jest brana pod uwagę, pęka i tyle

Mam trochę inne zdanie na ten temat. Jedeny kij który złamałem to Jaxon Phantom, który używałem zgodnie z instrukcją (ciężar przynęt ZAWSZE mieścił się w granicach cw opisanego przez producenta).

Z lepszymi kijami nie obchodzę sięszczególnie łagodnie. Często je przeciążam i to nawet o 50% (kij opisany do 21 miotał główki 25 gram + 4 całową gume). Jasne komfort łowienia spadał ale dało się. Nigdy nic się nie stało. Kij wygląda jak nówka.

Mogę zaręczyć, że np. blanki Talon np. z serii VI+ zniosą wiele i pisząc najprościej jak się da są idiotoodporne. Natomiast przyznaje że pewnien problem może pojawiąć się z kijami high-end produkowanych z najwyższych modułów - są one mega wytrzymałeme ale trzeba uważać, by nie rzucać nimi o kamienie - są PODOBNO stosunkowo kruchę i wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne (aczkowliek nie słyszałem, by komukolwiek taki patyk złamał się w trakcie normalnego używania. No chyba, że zadziałała klapa bagażnika od samochodu).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wędki przede wszystkim Dragona jestem z nich kosmicznie zadowolony, czy to z serii Team Dragon czy Millenium, akcja rewelacyjna, taka jak mi pasuje, po prostu wędziska te leżą mi w ręce, nic dodać nic ująć.

Jeśli chodzi o kołowrotki na razie nie mam swojego pewniaka do wszystkich firm które używałem mam jakieś zastrzeżenia, będe próbował dalej może znajde w końcu coś co mi będzie pasować.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wędki przede wszystkim Dragona jestem z nich kosmicznie zadowolony
Dokładnie mam takie samo zdanie, kijki są dobrze zrobione za rozsądną cenę i do tego szybki, pewny serwis. Kumplowi złamała się część szczytowa, 2 tygodnie i kijek wrócił z całym nowym składem, więc nie odwalają maniany :cool:

Jeżeli chodzi o kołowrotki, używałem dragony, shimano, yorki i Abu. Niestety wszystkie nie wytrzymywały u mnie więcej niż 1-1,5 sezonu. Tylko co prawda kołowrotek łatwego życia u mnie nie ma :mrgreen: Co najśmieszniejsze, najdłużej wytrzymuje York, jedyny mankament to, to że łożysko w rolce hałasuje i zeszła z niego farba.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z calym tym sprzetem z dolnej czy gornej polki to jest tak ,ze jak kogos stac na drogie wedki to bedzie mowic,ze tylko takie nalezy kupowac a jak kogos nie stac (lub uwaza ze glupota jest wydawanie fortuny na sprzet skoro moze tez tanszym) to bedzie zachwalac kije za 100zl ,mowiac ,ze przeciez ryba i tak nie wie jaki to kij albo ,ze lapali wiecej ryb na wedke za 40zl niz stojacy obok koles na wedke za 1000zl.

Byc moze prawda tkwi gdzies tam po srodku...

Niech kazdy lowi takimi wedkami jakimi chce i jakie mu odpowiadaja ale nie mowmy , ze drozsze nie sa lepsze jesli ich nie mielismy w reku.

Najlepsze wyniki i tak zawsze nalezec beda do tych , ktorzy czesciej przebywaja nad woda i do tych co wiedza co pod ta woda sie dzieje.

Jako iz mam ten komfort , ze posiadam wedki zarowno z dolnej jak i gornej polki - i mam jako takie porownanie - nie zgodze sie z teza ,ze cena nie odbija sie na jakosci i wytrzymalosci.Bez obaw machalem 100gr ciezarkiem drozszymi kijami z c.w. limitowanym do 40gr a nie odwazylem sie tanszymi gdy slyszalem jak zaczynaja ostrzegawczo "pojekiwac".

Nie bez znaczenia(przynajmniej dla mnie) jest tez estetyka produktu,wywazenie,waga i ogolne wrazenie w dloni.

Wlasnie wtedy ci,ktorzy twierdza,ze tanszy kij im wystarcza ,zmieniaja zdanie ,gdy w swe dlonie chwytaja kij drozszy.

Wlasnie wtedy pojawiaja sie slowa zachwytu : "o jezu,ale roznica..." .Ilu z nas mowilo "ale swietny widzialem w sklepie kijek - tylko ze ta cena... ".

Co oczywiscie wcale nie musi przekladac sie na ilosc zlowionych ryb...ale na radosc z samego lowienia.Wszak do domu mozemy dojechac i maluchem i mercedesem - tylko jak nam bedzie sie siedziec w jednym a jak w drugim ...?

Jakos czesto drozszy kij w dolniku jest dwa razy cienszy od tanszego mimo ze c.w. maja oba taki sam.Prawie zawsze drozszy jest tez lzejszy i chyba zazwyczaj - bardziej czuly.

"Ten drozszy szybki kij jest tak jakby szybszy niz ten tanszy szybki kij "itp. :wink:

Kupujac drozszy sprzet mozemy byc bardziej pewni tego,ze producent poswiecil troche wiecej czasu i nakladow finansowych na proces produkcji,badania i przetestowanie produktu , za ktory oczekuje od klienta slonej zaplaty i co do ktorego klient bedzie mial okreslone,wyzsze wymagania.Produkujac sprzet dla mas,tani i slaby, producent bierze pod uwage,ze kupujacy ten sprzet ludzie nie powinni oczekiwac cudow i ze latwiej zaakceptuja jego wady bo nie zawsze mozna oczekiwac maksimum za minimum.Nie chce nam sie oddawac do reklamacji wedki za 40zl ale inaczej jest w przypadku takiej za 400.

Podobne wrazenia odnosze w kwestii kolowrotkow.

Latami bez narzekan lowilem na tansze,srednie,drozsze i najdrozsze.Zdanie caly czas mam takie samo - ryby wcale nie sa wieksze a przyjemnosc krecenia jakos rosnie z cena.Zawsze myslalem,ze trzeba byc szalonym , zeby wydac np. 2000zl na kolowrotek.Szczesliwie nabylem kilka tych drozszych ale za o wiele nizsza cene.Ok,nie przelozylo sie to na ilosc i rozmiar lapanych przeze mnie ryb ale wiem ,ze nie musze obawiac sie zacinajacy sie kablakow,luznych szpulek,piskow i trzaskow mechanizmow wewnetrznych a nie jestem osoba ,ktora piesci mlynki jedwabna szmatka i smaruje zebatki po kazdym lowieniu.(szczerze mowiac w zyciu zadnego mlynka nie rozkrecalem i nie smarowalem)Ruch korbki jednak caly czas pozostaje jedwabiscie-maslany a pozostawiona luzno w gorze korbka obraca sie w dol sama z pomoca grawitacji jedynie.

Po za wedkami dragona niestety,bardzo zle zdanie mam na temat naszych krajowych produktow.Z racji moich dawnych zrodel utrzymania,mialem kiedys przyjemnosc poznac arkana powstawania niektorych wedek.(mozna powiedziec ,ze znam to od podszewki a nawet od podeszwy)Czesto byly to wedki powstajace na blankach , ktore zostaly odrzucone przez zamawaiajace je gdzies w korei(dawniej) lub w chinach(aktualnie) firmy bo nie spelnialy wyznaczonych norm.

Wygladalo to tak - przykladowo : zachodnia firma "x" zamawia w koreanskiej fabryce 50.000 blankow.Na tasmie , po kontroli zostaje 1000 blankow odrzuconych ze wzgledu na rozne tam wady i niezgodnosc z wyznaczonymi przez owa firme "x" normami.

Wtedy pojawiala sie Pan z firmy "y" z polski ,kupuje (za grosze!) owe blanki,sygnuje wlasnym logo i sprzedaje je jako nowy,wlasny wyrob na naszym , polskim rynku.Ok,niech bedzie i tak ale niech ta wedka kosztuje realne 50zl a nie 100.Nie jest to oczywiscie domena tylko naszych, polskich producentow.

Nie wiem , byc moze ten proces juz sie zmienil. :wink:

Sam zastanawiam sie nad sprzedaza calego arsenalu wedek , ktore posiadam i zainwestowania w kije produkcji ze wschodu ,tyle ze z Japonii.Cale te ich nanotechnologie,dazenia do minimalizacji i lekkosci...Niestety ciezko je gdzies pomacac przed zakupem.Jak ktos zobaczy gdzies w sklepie kijki Megabass,Noris,Palms,Evergreen to niech da znac :wink:

ps.Mam nadzieje ,ze moj post nie bedzie kijem w mrowisko :razz:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bez obaw machalem 100gr ciezarkiem drozszymi kijami z c.w. limitowanym do 40gr a nie odwazylem sie tanszymi gdy slyszalem jak zaczynaja ostrzegawczo "pojekiwac".

To jest akurat nienajlepszy argument. Mi nie zdarzało się nawet myśleć o przekraczaniu cw., bo po to kupilem kij do x gram, zeby takich wlasnie przeciazen uzywac.

Mysle ze najwazniejszy jest stosunek jakości do ceny. Chyba nie ma w dziesiejszych czasach produktu, który wraz ze wzrostem ceny oferuje wzrost stosunku jakość/cena - zwykle jest zupełnie na odwrót, a im cena wyższa, tym spadek stosunku jakość/cena większy. Oczywiście jakość zwykle wzrasta, ale nie w aż takim stopniu jak cena :). Trzeba znaleźć kompromis, który jest z kolei wypadkową możliwości (w tym przypadków pewnie zamożności) i potrzeb. Jak byłem studentem, kupowałem wędki/kołowrotki za 100-200zł. Jak już dotrwałem do końca i rozpocząłem prace celuję w wyższą półkę cenową, wciąż jednak szukając jak najlepszej jakości w półce cenowej którą celuję.

Co do tematu wprowadzania polskich produktów na zasadzie odrzutki z produkcji chińskiej, jest to o tyle niewiarygodne, że powtarzalność i unikalność parametrów które przynajmniej te wyższe modele jaxona zachowują byłaby raczej niemożliwa. Tego typu insynuacje, jeśli są poparte tylko stwierdzeniem "wiem bo widziałem" będą raczej ignorowane przez czytelnika. Tym bardziej, że ja przecież też wiem coś zupełnie przeciwnego, bo byłem, obracałem się w towarzystwie i widzialem :)

Bardzo często spotykam się z opinią że dragon jest super a jaxon badziewie. Dziwi mnie to o tyle, że obie firmy działają na podobnej zasadzie, oferując bardzo podobne cenowo produkty. Mam dragona i mam jaxona w podobnej cenie. Nie widze absolutnie żadnych różnic przemawiających na korzyść jednego lub drugiego.

Rozumiem - porównanie jaxon vs colmic, czy jaxon vs maver. Ale jaxon vs dragon? To coś na zasadzie meczu o mistrzostwo Polski w piłce nożnej. Czyli kiepskie, patrząc na światową skalę zespoły, z których jeden wygrywa po bardzo zaciętym spotkaniu 3-2.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość feeder

Jaxona kupiłem raz i nigdy więcej .... wędzisko pękło powyżej łączenia segmentów ... a najlepsze w tym wszystkim jest to że kij miał c.w. 10-30 a ja łapałem na główki 15g.. pierwszy wypad i po wędce ... koles miał to samo tylko że jemu walnęła po 2 miesiącach .... szukałem ostatnio jakiegoś kręcioła i w sklepie pokazano mi kołowrotek jaxona ... nowość tego roku ... o jego pracy nawet nic nie będę mówić ... porażka .. jakbym czołgiem sterował ... byłem wtedy z Kamilem i może potwierdzić .... a jeśli chodzi o moje ulubione firmy to Shimano a także ostatnio Spro i AbuGarcia :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To jest akurat nienajlepszy argument. Mi nie zdarzało się nawet myśleć o przekraczaniu cw., bo po to kupilem kij do x gram, zeby takich wlasnie przeciazen uzywac.

tu sie akurat nie zgadzamy - czesciowo - bo i owszem nie powinno sie przekraczac skoro producent okreslil c.w. ale dobrze jest miec swiadomosc ,ze moge jesli wymaga tego sytuacja , w ktorej sie znajduje.

Mysle ze najwazniejszy jest stosunek jakości do ceny
tu sie zgadzamy w 100% tylko jak to zmierzyc...zasobnoscia portfela czy tolerancja co do niespelnionych oczekiwan?
dragon jest super a jaxon badziewie
nie mowilem ,ze to jaxon :razz: a o dragonie niestety nie moge wiele powiedziec bo w czasie mojego zainteresowania polskimi wedkami dragona jeszcze nie bylo :wink: napisalem tez,ze byc moze ten proces juz sie zmienil.jednak niesmak mi pozostal.
powtarzalność i unikalność parametrów które przynajmniej te wyższe modele jaxona zachowują
przyznaje ostatni moj kontakt z jaxonem to lata 90.nie sadze by mieli wtedy rzeczywiscie wyzsze modele.

ps.he he ,a jednak to byl kij w mrowisko :mrgreen:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość naleśnik27

feeder, koleszko z "bandy łysego" :razz: to weż do reki kręciął jaxona zx lub vx machine i nawet nie bedziesz wiedział żę kierujesz czołgiem który kręci bączki :!::!::mrgreen:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



Dodaj link lub baner - >


Polecamy

TOKAREX - super oferta pontonów firm Honda, Bush, Fiord, Kolibri, YRT, CHINEE oraz silniki i akcesoria do nich
Dragon
https://www.iparts.pl/
Pomocnik wędkarza
przewodnicywedkarscy.pl
Blog Zwędkowani
TOKAREX - super oferta pontonów firm Honda, Bush, Fiord, Kolibri, YRT, CHINEE oraz silniki i akcesoria do nich

Pontony - TOKAREX - super oferta pontonów firm BUSH, Fiord, YRT i HONDA

Akumulatory żelowe i AGM; Zamów online! do łodzi, jachtów, silników, echosond itp.
www.akumulatory-zelowe.pl






Dodaj link lub baner - >


Partnerzy

Corona-fishing.pl - sklep wędkarski



Telefony, smartfony, tablety - jaki kupić, jaki wybrać?





  • Ostatnio przeglądający

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.