Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na bolenie

Recommended Posts

18 godzin temu, Booryss napisał:

Hahaha

Jacolan grozisz Jacenowi? 

Hehehe

Nie. Czas ruszyć  po grube ryby. Bo mi jaceen depcze po piętach;) 

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na bolenie   Dragon

Dzisiaj z ciekawości odwiedziłem ślumpę. Powiem wam jest całkiem fajnie 👍Jeden klenik do zdjęcia 34cm kilka małych jeden smoku z upatrzonego stadka i na kajtka też potwór widziałem go wiec nie był to szczupły ani okoń. Wrzucam pare fotek. large.IMG_0153.JPG.811f785ce1b11977e939cf2621a9e9e2.JPGlarge.IMG_0154.JPG.7c18f5688602e8f505bb0614d4316378.JPGlarge.IMG_0152.JPG.b2b4e9dde40824067a5b05d1b3375d2f.JPGlarge.IMG_0151.JPG.3ee25456b3575ecf668be8103e251711.JPG

sami powiedzcie robi wrażenie było kilka małych ale reszta... 😳 Sorki za jakość ale zdjęcie robione z wału przez okulary i na pełnym zoom

  • Super 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ślęza po poniedziałkowej ulewie osiągnęła stan w granicach ostrzegawczego.

http://monitor.pogodynka.pl/#station/hydro/151160230

Może wyższa woda przeczesze ryżowisko i rzeczka zyska na kilku udrożnionych rynnach. Ogólnie, to zastoiska ze śmieciami chwilowo znikną i zasilą Odrę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Rzadko ostatnio zaglądam nad rzekę :( - ze dwa wyjścia na początku lipca przyniosło kilka małych kleni. Kilka dni temu na wysokiej wodzie było jeszcze gorzej. Wczoraj wracając z pracy wypatrzyłem nad Ślęzą @Płatka88 z muchą, a że woda jak lubię (płynie! i trącona) rzuciłem obowiązki i zameldowałem się po zmroku nad wodą :) Na początku kilka puknięć, potem cisza i... w końcu przyzwoity ciężar :) Przy podbieraniu ryba wypina się i spada do wody, ale jakoś udaje mi się ją złapać - micha się cieszy jak nie wiem :) To zabawne bo podobnej wielkości kleń złapany np. w Odrze nie budzi takich emocji :)

DSC_0758_Sleza_20170727.thumb.jpg.8371112ffceadb0fa3ccbb2ea711c4fb.jpg

Branie bardzo delikatne, w rynnie na skraju szybkiej wody, wobler minnow 4cm.

Potem, w kroplach deszczu, trafiłem jeszcze mniejszego 30+ - ten już się nie patyczkował przy braniu ;)

DSC_0767_Sleza_20170727.thumb.jpg.2a3d90f69fe5503b62d07cddc4e81bf3.jpg

Powrót do domu rowerem w strugach deszczu i w blasku piorunów... bezcenny :D

  • Lubię to 1
  • Super 10

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gratuluję @peekol! To już kolejny  czterdziestak ze Ślęzy! Nocny! W tej kategorii łowcy nie masz sobie równego:) Czy kiedyś ktoś trafi z 5+? Jak myślicie?

W tygodniu jadę na spacer z wędką. Może okulary znajdę od Borysa:)

 

  • Lubię to 1
  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, jacolan napisał:

Gratuluję @peekol! To już kolejny  czterdziestak ze Ślęzy! Nocny! W tej kategorii łowcy nie masz sobie równego:) Czy kiedyś ktoś trafi z 5+? Jak myślicie?

W tygodniu jadę na spacer z wędką. Może okulary znajdę od Borysa:)

 

Zgubiłeś najlepsze okulary na rynku jedyne i nie powtarzalne? 😜

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 30.07.2017 o 15:31, Booryss napisał:

Zgubiłeś najlepsze okulary na rynku jedyne i nie powtarzalne? 😜

No tak:( Kupiłem nowe, te od Ciebie były lepsze jeśli chodzi o łowienie w lesie.

Wczoraj byłem trochę pomęczyć wodę. Od 18,30 w górze rzeki. Upał, upał,upał!!! Tym razem łowiłem na podniesionej wodzie tylko obrotówkami. 

Dwa kleniki wydłubałem i dwa szczupaczki. Potem obserwowałem wodę, I próbowałem coś konkretnego dołowić. Klenie pływały bardzo ożywione. Trudno było. Przemieszczały się bardzo szybko w dół i zaraz w górę wody. W tej sytuacji gdy podawałem przynętę raczej je to odstraszało niż wabiło. Nie ustawiały się tak jak zwykle to robią. Robiły wrażenie, że cieszą się wyższym stanem wody i w końcu mogą sobie swobodnie popływać:)

Pod koniec udało mi się wydłubać jednego. Metoda bardzo indiańska. Siedząc na drzewie nad wodą;)

large.20170801_204155.jpg.aa3643f23058f5d57365a8120e70904a.jpg

Zdjęcia robiłem na kolanach. 

large.20170801_204652.jpg.b5458c52fe3ef755280c98cf54416c68.jpg

Pozdrawiam! 

  • Super 10

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ostatnio podczas polowania na grubego klenia zakończonego wielką porażką (prawdopodobnie spadł mi nowy PB Ślęzy) Wypatrzyłem ładne pasiaki. Wczoraj byłem właśnie po nie. Bardzo trudno mi je wydłubać było. Dopiero po zmianie na ciężką główkę udało mi się zaledwie jednego skusić. large.20170805_202143.jpg.fbe240d63c8ca11ebafcbd15a4aab30a.jpg

 Po agresywnym podbijaniu okoń uderzył tuż przy brzegu. Przynęta paproch podwójny ogonek fiolet+brokat. Miałem na brzegu jeszcze trzy małe kleniki-przynęty moje . Duże ryby bardzo płochliwe. Nie do współpracy. No i kolejną kąpiel zaliczyłem. Woda ciepła polecam;) Już prawie o zmierzchu próbowałem jeden napływ. I ważka jaceena wylądowała na nawisie:( Czego się nie robi dla cacuszek???:D Po wejściu do wody po jaja zorientowałem się, że w kieszeniach bocznych spodni mam kolejno portfel i telefon. Ale co tam ważka ważniejsza!!! Ty głupku pomyślałem:( Na szczęście udało się  w porę uratować rzeczy osobiste. Przynajmniej wiem jaki ten napływ ma sekrety pod wodą. Odczekam kilka-kilkanaście dni i wrócę tam po tego grubasa co tam stoi.

large.20170805_202322.jpg.fea804e7bd5c605fe983604cd3107fe1.jpg

Pozdr!!!

  • Super 8

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wczoraj mocno wiało nad Odrą, więc wybrałem się nad naszą ślumpę. Dawno tu nie zaglądałem. Warunki koszmarne aleIMAG0739-20170809-143058668.thumb.jpg.2038dc3a0131f697a75156d4e28727a6.jpg dwa kleniki zapozowały. Szału nie ma ale zawsze coś. Skusiły się na małego mepps-a

 

IMAG0737-20170809-143059444.jpg

  • Super 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dawno mnie nie było na forum,  zbyt wiele czasu na łowienie nie miałem. Ale kilka razy odwiedziłem nasza rzeczne. Na początku bardzo dużo miałem kleni w granicach 25cm, i nic większego nie chciało siadać. Trafiło się też kilka kleni powyżej 30. Lecz jakoś specjalnie nie mogłem wyhaczyc nic większego. Straciłem pięknego pasiaka około 35cm, piękna walka zakończona porażką pod samymi nogami się uwolnił:/ tego widoku nie mogę przeżyć. Poniżej kilka fotek. I zachęcam do łowienia. Bo coś mało się dzieje jak narazie. Gratulacje oczywiście dla najlepszych, Którzy jak zawsze nie zawodzą: )

20170808_185548.jpg

20170808_184642.jpg

20170717_174549.jpg

20170808_172530.jpg

20170717_174446.jpg

20170710_185013.jpg

  • Super 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Danek gratuluję! Dajesz radę!!! 

Widziałem kolejny gatunek w rzece. Mianowicie jak z powierzchni złowić żółwia?;)

Był całkiem spory. Brązowo-żółty jakieś dobre 30cm+. I przy tym płochliwy jak kleń. Zrobiłem tylko ruch rękę i tyle go widziałem. Myślałem, że chociaż fotę mu zrobię podczas spływu. Niestety. A co do wody. Jest fajna. Duża ryba się pokazuje. Kleń jak i okoń. Choć są bardzo płochliwe. Zrobiłem dwa wypady w górze. Łatwo nie ma pokrzywy wrogiem. Kilka ryb mnie ograło. Szczupły ściął żyłkę. No i fajny klenik wypluł mi oskę:(. Natomiast złowiłem kilka ładnych pasiaków. 

large.20170818_084740.jpg.7703b4aab1417e450541d3e71e1f981c.jpg

I jak się ochłodzi na jesień to postaram się o te najgrubsze. 

Ten największy:

large.20170817_121732.jpg.bf955deee711a526826e9adc924c3d3e.jpg

Coś tam dorzucę punktów dla umocnienia się;)

Teraz czekam na nocnego łowcę lub młode wilczki ruszą ostro!!!

Pozdrawiam!

aha miara........

large.20170817_121859.jpg.ee538d817b9b32b8cc400e76cc64e872.jpg

  • Super 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
48 minut temu, jacolan napisał:

Widziałem kolejny gatunek w rzece. Mianowicie jak z powierzchni złowić żółwia?

Teraz pytanie: czy to był nasz rodzimy żółw błotny Emys orbicularis, czy zawleczony żółw czerwonolicy Trachemys scripta elegans (poszukaj w wyszukiwarce obrazów - najlepiej po nazwie naukowej). Jeżeli to ten drugi, to na zupę go, jeżeli ten pierwszy, to tylko się cieszyć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
22 minut temu, IrekM napisał:

Teraz pytanie: czy to był nasz rodzimy żółw błotny Emys orbicularis, czy zawleczony żółw czerwonolicy Trachemys scripta elegans (poszukaj w wyszukiwarce obrazów - najlepiej po nazwie naukowej). Jeżeli to ten drugi, to na zupę go, jeżeli ten pierwszy, to tylko się cieszyć.

Bardziej wyglądem pasuje mi do tego pierwszego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Byłem wczoraj bo lubię mniejsze rzeczki, a w okolicach Wrocławia nie ma zbyt wiele wyboru. Wędkuje tam ktoś bez brodzenia w wodzie? Z brzegu dostęp nie wygląda ciekawie, rzeka wydaje się płytka więc chyba najwygodniej w jakieś spodniobuty wskoczyć, których zresztą nie mam :) a byłem pod obwodnicą i przy samym ujściu do odry.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Coś cisza. Nic się nie dzieje. Liga ledwo dyszy, ale to potem. Dzisiaj znalazłem chwilę wieczorem na Ślęzę. Wiatr wiał i co chwilę jakaś gałąź leciała w dół. Zastanawiałem się kiedy dostanę po łbie. Trudno  mi było w tak krótkim czasie coś uciułać. Bo zaledwie godzinkę miałem na łowienie. Założenie mam jedno zawsze. Choćby kontakt z rybą mieć. I już prawie  w ciemnościach mam mocne kopnięcie. Szczytówka jest mocno szarpana. Czuję, że ryba nie za duża. Hol krótki i wyskakuje na brzeg ładny pasiak.

large.20170913_192730.jpg.999aef16b24cfba7d2f82f8567096b65.jpg

No i pytanie na co? Na kogo wobka?;) Kto wie? 

Okoń ładny. W Odrze takiego nie miałem w tym sezonie.

large.20170913_193000.jpg.15d61ebd4f121557b62ec5ead186dbe4.jpg

Pozdrawiam!

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No właśnie. Liga gaśnie, słabnie w-g mnie i  czas na zmiany. Powinniśmy się zastanowić nad nową formułą LŚ. Mianowicie nad jedną turą. Turą wiosenną. Bo potem i tak się rozchodzimy po swoich wodach. A i niżówka sprawia ,że wielu z nas nie lubi takich warunków bądź szuka lepszych na innych rzekach. Myślę, że powinniśmy się zastanowić nad takim rozwiązaniem. Przecież w drugiej turze czynnych jest tylko kilku graczy. Co myślicie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja oczywiście poznaję :) to kiełbik z tej gromadki. Dzięki za info @jacolan oby dalej był łowny!

Ja nie obraziłem się na Ślęzę ale niestety brak czasu na ryby :( Ostatnie wyjścia na Ślęzę po połowie sierpnia. Miałem jednego fajnego klenia, niestety kotwiczka zahaczyła o siatkę przy podbieraniu i nie dał się zmierzyć :) - a tak się cieszyłem bo trudno mi go było wyholować z zielska :o Na osłodę skusił się taki średniaczek. 

DSC_0788_Sleza_20170819.thumb.jpg.38a282a3511a878d32fd9da96fc4ca49.jpg

Obie ryby na krąpika od @Wędkarzyk1

Potem jeszcze jedno wyjście na zero :/ Za to zaliczyłem nowy gatunek i to na swojaka :D - branie delikatne w trakcie lotu przynęty ;) Na szczęście udało się go uwolnić i po odsapnięciu odleciał :)

DSC_0880_bat.thumb.jpg.9278111482442488a87b4e68c9c4b4f4.jpg

Zgadzam się że letnia tura traci sens... Rzeka wygląda słabo - w wielu miejscach nie widać czy w ogóle jest woda. Jedna, wiosenna tura to dobry pomysł.

  • Lubię to 1
  • Super 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak zwykle Styczeń to dobry czas by usiąść przy  kuflu płynów rozweselajacych i przedyskutować zmiany. Niestety koniec roku się zbliża i pewnie nadejdzie szybciej niż się spodziewamy 😜 

Trawska to jest główny problem ślumpy dla wielu. 

Druga tura może bardziej ogulna Kleń DW? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Za sianie defetyzmu żółte kartki i będą odejmowane punkty:) Jeszcze trzy miesiące rywalizacji a Wy już marudzicie. O ewentualnych zmianach będziemy rozmawiać w grudniu, bo w styczniu, jak warunki pozwolą, to już będziemy próbować coś ugrać na Ślęzie. Kilka pomysłów mam, ale powiem dopiero w grudniu. Sami też wstrzymajcie się jeszcze z pomysłami na koniec ligi. Pamiętajcie, że nasze zmagania są obserwowane przez wielu wędkarzy. Niektórzy porównują swoje wyniki równolegle z naszymi. Inny aspekt o którym kiedyś wspomniałem, to wiele wędkarskich znajomości zostało zainicjowanych naszymi zmaganiami. Jacek myśli, że na rzece nic się nie dzieje. Jest w błędzie. On odwiedza górne odcinki, gdzie rzadko można kogoś spotkać. Ja chodząc po rejonach miejskich spotykam wędkarzy łowiących różnymi metodami. Ostatnio pogadałem sobie z jednym, bo przyjechał po doniesieniach, że biorą szczupaki. Takie po 70cm. Z innym „wędrownisiem” przegadałem prawie godzinę i nie mogliśmy się nachwalić, mimo melioracji,  uroków wędkowania na takich rzeczkach. Nie ważne, czy spławik, mucha, kula wodna, dla każdego znajdzie się kawałek wody do wędkowania. Wbrew pozorom, to ryżowisko, jest w jakimś sensie obroną przed kłusownikami. To są ostoje ryb. Widok rynny spustowej w centrum Wrocławia, to byłby przykry widok. Są oczywiście „specjaliści” od wycinania w pień stada kleni. Szkoda, że nie ma umiaru i wszystkie trafiają do plastikowej torby na wynos. Ciekawe jakimi statystykami może pochwalić się PSR lub policja w sprawie kontroli na tej rzece. Czy ktoś widział kiedyś akcję straży rybackiej? Bardzo mnie zainteresowała informacja o zarybianiu Ślęzy. To, że pstrągiem, to się nie dziwię, ale kleniem? Według moich obserwacji klenia w rzece nie brakuje. Ale co tam, niech dorasta sobie. Myślałem, że ryby w Ślęzie, to takie pokoleniowo rodzime. Z powodu elektrowni i progu nie do przejścia przy Stadionie Miejskim nie ma migracji ryb z Odry. Nie pamiętam, czy przy zarybieniach o brzanie zapomniano?  Osobiście Ślęzę odwiedzam i cieszę się, że mam ją jeszcze w pobliżu. Dopóki będę we Wrocławiu nie obrażę się na nią i z przyjemnością będę w niej łowił. Byłem trzy dni temu i połowiłem trochę kleni na piankowe żuki. Trawy skoszone na poboczach i czysta przyjemność przemieszczać się z muchówką i obserwować odprowadzające klenie pływające piankowe owady. Na Bobrze tego nie zaznacie:)))

  • Super 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
7 godzin temu, jaceen napisał:

Jacek myśli, że na rzece nic się nie dzieje. Jest w błędzie. On odwiedza górne odcinki, gdzie rzadko można kogoś spotkać

Akurat  to ,że moje odcinki mało kto odwiedza to mi pasuje;). Nie o to mi chodzi żeby Ligę skracać. Ale zrobić coś co spowoduje większą czynną liczbę uczestników niż mamy teraz. Żeby zabawa nabrała rozmachu i tym samym znajomości będzie więcej. Jacku możemy nic nie robić i ja też będę wracał do swoich miejscówek będąc uczestnikiem ligi, czy też nie. Bo, na tej rzece są ryby i jest ich na tyle dużo, że mogę szlifować rzemiosło. Tylko z  moich obserwacji wynika, że dwukrotnie więcej chłopa z LŚ łowi wiosną niż w drugiej turze. Chcę powiedzieć, że jak nie zrobimy nic to z ligi wcześniej czy później zostaną tylko wspomnienia.

Ale może faktycznie to nie pora na takie rozmowy. Tylko oby nie było za późno. 

A żółtą kartkę to Tobie damy jak nie zdetronizujesz króla Ślęzy w tym sezonie:P

No!

Pozdrawiam!

PS.Tak przy okazji to kiedy razem gdzieś połowimy?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link został automatycznie zagnieżdżony.   Wyświetl jako link tekstowy

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
  • Dodaj nową pozycję...