Skocz do zawartości
przynęty na klenia     Dragon

RafalWR

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    271
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Ostatnia wygrana RafalWR w dniu 28 Grudnia 2023

Użytkownicy przyznają RafalWR punkty reputacji!

Informacje o profilu

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnie wizyty

1 127 wyświetleń profilu

RafalWR's Achievements

361

Reputacja

  1. RafalWR

    WROCŁAWSKA ODRA

    To ja mam temat który wielu z nas bardziej zaboli. Chodzi o Barki II na których realizowany jest projekt ich zagospodarowania polegający na wybudowaniu kolejnej mariny. Teren ma być ogrodzony, zamknięty w godzinach nocnych czyli dla nas wędkarzy praktycznie niedostępny. Projekt jest reklamowany jako atrakcja dla mieszkańców okolicznych osiedli. Ja to widzę inaczej ale oceńcie sami. Stanowiska wędkarskie są tam zaznaczone no ale bądźmy poważni - między łódkami i pomostami to niepoważne. Nie wszyscy są wędkarzami ale jakby nie było jest nas chyba więcej niż miłośników żaglówek i motorówek. I nie trzeba wycinać drzew, betonować nabrzeży, niszczyć przyrody żebyśmy byli szczęśliwi. Wręcz przeciwnie. Głosów krytyki na ryczące motorówki wzbijające fale na 0,5 m też już nie brakuje. W ciepłe dni bywa że spacer czy jakakolwiek próba odpoczynku nad Odrą nie ma sensu przy ryku silników motorówek. Miłośnicy żagli (znam takich) też niby powinni być szczęśliwi ale motorówki psują zabawę a sam widziałem nawet wywrotkę żaglówki wywołaną falą od łodzi motorowej. Kilka osób ma dobrą zabawę a reszta niech to znosi. Stali bywalcy tego miejsca dobrze wiedzą że jest to teren spacerowy dla właścicieli psów. Nie będą tu już spacerowali. Mieszkańcy osiedla widocznego na wschód cieszyli się że mieszkają prawie w lesie wzdłuż mało ruchliwej drogi i w ciszy. Koniec z tym. Już są narzekania na ryk motorówek. Nie wszyscy są wędkarzami ale jakby nie było jest nas chyba więcej niż miłośników żaglówek motorówek. I nie trzeba wycinać drzew, betonować nabrzeży, niszczyć przyrody żebyśmy byli szczęśliwi. Wręcz przeciwnie. Kolejny raz boli to, że niby jesteśmy bardzo liczną grupą a więc i silnym głosem a nikt się z nami nie liczy. Głosy krytyki są - dorzućmy kolejne. https://m.facebook.com/100236007269969/posts/485668558726710/
  2. RafalWR

    Klenie 2024

    Oczywiście zgłaszam udział. Plan mam taki dwupunktowy: 1. Trzy klenie powyżej 50 cm 2. Wygrana. 1. jaceen 2.kamil.ruszala 3. RafalWR
  3. Parzyste numery nie wybierają? Plecionka Cortland Master Braid nie poleży u mnie długo w szufladzie. Pojedzie ze mną na morskie trocie.
  4. Gratuluję zwycięzcom a w szczególności zwycięzcy @Elast93 . Z racji tego że się znamy wiem trochę więcej od innych i wiem że to zasłużone zwycięstwo. Wypracowane miejsca, sposoby to wszystko procentuje. Spinningowym mistrzem zostaje więc @jaceen . Moje specjalne gratulacje. Moje plany. W przyszłym roku walczę o lepszy wynik. Moje uwagi. Szkoda że liczą się też malutkie rybki.
  5. Ja będę. I liczę na dużą frekwencję .
  6. RafalWR

    Liga okoniowa 2024

    Zwycięzcy obowiązkowo występują w kolejnym roku . Gratuluję efektownego zwycięstwa. Przy najbliższej okazji jak się spotkamy to musimy pogadać o okoniach. Fajne jest że Twoje łowy i sposoby wpisują się w pewne schematy okoniowe, które wszyscy tu próbujemy rozszyfrować.
  7. RafalWR

    Liga okoniowa 2024

    Zgłaszam udział. Nie zwróciłem na to wcześniej uwagi ale uzyskałem identyczny wynik jak rok temu. Kolejne potwierdzenie zasady, że nie można stać w miejscu bo Cię inni przegonią.
  8. RafalWR

    Sandacze 2023

    Też dziwnie u mnie wyszło z tymi sandaczami 2023. Najpierw załamały mnie zgłoszenie a raczej ich brak od innych osób. Straciłem zapał i liczyłem na złowienie jakiegoś honorowego. Złowiłem go. Później co jakiś czas próbowałem czegoś nowego - sposobu, miejsca i okazało się że wypełniłem listę. Jak coś zadziałało to drążyłem i nawet się podmianki udało zrobić. Podsumowując 7 wymiarowych sandaczy złowiłem w trakcie rywalizacji. Wszystkie ryby złowione w miejscach w których wcześniej nie łowiłem sandaczy i wszystkie na sposoby dla mnie raczej nowe odbiegające od schematów z lat poprzednich. Gratulacje dla zwycięzcy Seba ZG i specjalne dla Marcin82. Byle wymiarowa rybka dałaby efektowne zwycięstwo. Jestem jednym ze szczęśliwców którym udało się zrobić komplet. Gratuluję pozostałym. Na edycję 2024 już się zgłaszam.
  9. Gatunek ryby: sandacz - Długość w cm: 68 cm - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 28.12.2023 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 20.50 - Łowisko: Odra - Przynęta: zander pro shad 10 cm - Opis połowu: szczegóły w lidze sandaczowej 2023
  10. RafalWR

    Sandacze 2023

    Nie wiem jak ja to zrobiłem ale nieaktualną listę wkleiłem. Jaceen - nie złość się. To moja pomyłka. 1. Elast93 70,5 + 70 + 62 = 202,5 2. Fido Angellus 63+ 64+67= 194 3. Marienty 4. Zbynek1111 5. lechur1 5. jaceen 50 + 0 + 0 = 50 6. Seba ZG 50 + 80 + 74 = 204 7. RafalWR 64 + 68 + 66 = 198 8. MarianoItaliano85 9. tomek1 10. MARCIN82 80 + 87 = 167 11. Budek 12. jamnick85 50 + 72+70 = 192 13. Konrado 64 + 68 + 69 = 201
  11. RafalWR

    Sandacze 2023

    Nie mam cierpliwości, szybko się nudzę no po prostu nie nadaję się na łowcę sandaczy. To moje sandaczowanie przybrało więc formę krótkich max. 1,5 godzinnych spotkań towarzyskich nad wodą. 28 grudnia o godz. 19.30 dostałem wiadomość. Kumpel pisze, że jest akcja, obecność obowiązkowa. Nie zaskoczył mnie więc za chwilę już siedzę w aucie. Trochę się nie widzieliśmy więc nad wodą nie spieszy się nam do rzucania, długo rozmawiamy a nawet zapalamy latarki i oglądamy wzajemnie przynęty z historią. Czas porzucać ale rozmowa trwa więc stajemy 3 metry od siebie. Nie rozchodzimy się. Mimo, że sandacza w tym miejscu jeszcze nie szukałem nigdy to jednak miejscówkę znam perfekcyjnie więc mozolnego dobierania przynęty nie było. Założyłem Zander Pro Shada 10 cm/5 gr. W trzecim pociągnięciu strzał, zacięcie i wędka w łuk. Sandacz fajny ale spada. Oglądamy z kumplem przynętę. Hak wygięty ale to raczej nie ryba tylko szarpanina z zaczepem na jakiejś wcześniejszej wyprawie. W ciemności tego nie zauważyłem i nie sprawdziłem co spotkało się z ostrą krytyką kumpla. Niezbyt przejęty uwagami doginam hak (to też się kumplowi nie spodobało) i rzucam. Nieco bliżej brzegu strzał, zacięcie i znowu wędka w łuk. Tego już doprowadziłem prawidłowo i podebrałem. Sesja zdjęciowa i pomiary. Miał 68 cm. 1. Elast93 70,5 + 70 + 62 = 202,5 2. Fido Angellus 63+ 64+67= 194 3. Marienty 4. Zbynek1111 5. lechur1 5. jaceen 6. Seba ZG 50 + 80 + 74 = 204 7. RafalWR 64 + 68 + 66 = 198 8. MarianoItaliano85 9. tomek1 10. MARCIN82 80 + 87 = 167 11. Budek 12. jamnick85 50 + 72+70 = 192 13. Konrado 64 + 68 + 69 = 201
  12. - Gatunek ryby: Okoń - Długość w cm: 35, 33, 35,5 cm - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 27.12.2023 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 13.00 - 14.00 - Łowisko: zbiornik PZW - Przynęta: Keitech ES 7 cm - Opis połowu: szczegóły w lidze okoniowej
  13. Proszę o podmianę 35,5 cm, 35, 33. Wygląda na to że kolejne 33 cm już się nie łapie na listę. Widzę, że jakiś magiczny wymiar te 33 cm dla mnie w tym roku. . Połowa okoni w tabeli to 33 cm.
  14. Nie wyszedł mi ten sezon okoniowy. Dużo czasu poświęcam okoniom w listopadzie i grudniu i jest to mój ulubiony czas na okonie. W tym roku jednak pogoda a także sprawy zawodowe sprawiły, że niemal przegapiłem ten czas. W końcu jak znalazł się dzień bez wiatru to mimo moim zdaniem wyjątkowo niesprzyjających innych warunków (ciśnienie, zachmurzenie) postanowiliśmy z dobrym kumplem jechać. Sam bym odpuścił. Ranek zakończył się zgodnie z przewidywaniami. Nie mieliśmy brania. Chyba to pierwszy raz jak sięgam pamięcią na tym zbiorniku podczas łowienia okoni. Około 9 tej bez entuzjazmu zwodowaliśmy ponton. Kręciliśmy się długo szukając miejsc. W jednym z nich kolega ma fajny strzał zakończony spinką fajnej ryby. Nie widzieliśmy ryby ale oceniliśmy że to był sandacz i że raczej to był fuks i nie zbudujemy na nim planu na dalsze łowienie a tak w ogóle to przyjechaliśmy po okonie a nie sandacze. Popłynęliśmy dalej szukać garbusków. Jednak może godzinę później znowu przepływając blisko tego miejsca zaciekawiła nas drobnica. Nie tworzyła jakichś skupisk ale na dość dużym obszarze wszędzie widoczne były echa rybek. Rzuciliśmy kotwicę i okazało się że ten wcześniejszy strzał sandaczowy to nie był fuks. Kumpel szybko łowi dwa nieduże ale jednak wymiarowe sandacze. Przesuwamy się równolegle do brzegu i w końcu znowu kolega holuje i to jest to po co przyjechaliśmy - okoń 30 cm. Ja jestem bez brania ale w kolejnych ustawieniach w bardzo krótkim czasie łowię okonie 35, 33, potem 35 i pół, znowu 33 i ostatni 29 cm. Mamy więc skuteczny sposób i wiemy gdzie szukać. Wracamy na początek gdzie zaczęliśmy łowić ryby ale nie widzimy drobnicy i nie mamy brań. Zaczynamy już mocno odczuwać wiatr, którego miało nie być. Przestało być przyjemnie i wracamy do aut. Cieplej się ubieramy ale już nie pływamy. Z brzegu kolega doławia 36 cm. Kolejny kwadrans bez brania i odpuszczamy. Za wcześnie ale marzymy już tylko o gorącej kawie i zupie. Przynęty to 7-8 cm ripperki dość agresywnie prowadzone, powiedziałbym że za agresywnie i za szybko jak na zimę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.