Skocz do zawartości
tokarex pontony

RafalWR

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    89
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Ostatnia wygrana RafalWR w dniu 30 Stycznia

Użytkownicy przyznają RafalWR punkty reputacji!

Informacje o profilu

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnie wizyty

682 wyświetleń profilu

RafalWR's Achievements

217

Reputacja

  1. RafalWR

    Kleń 2023

    Ja jestem zainteresowany. Jakoś nie pasuje mi spinningowanie za okoniem czy kleniem przynętami do 5 cm. Zostawiam więc spinning na inne okręgi a u nas wyciągam bolonkę. Szukam kleni. Trafiają się też jazie i krąpie.
  2. Niestety mnie nie będzie. Czeka mnie smutna uroczystość w tą sobotę.
  3. Głównie chodzę ze spinningiem ale lubię też federka i odległościówkę. Za profesjonalistę się jednak w tych metodach nie uważam no ale jakieś przemyślenia mam. Nie napiszę czym łowię bo swój sprzęt kompletowałem ze 12 lat temu i mimo, że dobry już jest nie do kupienia. Odnośnie pozostałych pytań. Nie lubię krótkich wędek więc ja wybrałbym 3,3 m zamiast 3 m. Mam trzy feedery/pickery. Średni ma c.w. właśnie 60 gr i jest najbardziej uniwersalny. Z powodzeniem łowiłem nim nawet w nurcie Odry leszcze w sprzyjających warunkach ale do zastosowań o których piszesz mam lżejszy. Nawet nie ma oznaczonego c.w. Często łażę z wędkami po krzakach wiec wolę i mam trzyczęściowe i nie widzę wad. Masa wędki leżącej na widełkach raczej nie ma zbyt dużego znaczenia a tych wyśrubowanych parametrów to się nawet obawiam. W tym najlżejszym feederku/pickerku w 90% przypadków używam najdelikatniejszej szczytówki jaka jest do kupienia więc dwoma ogarnąłbym 100%. Oryginalne już dawno połamałem. I tu moja rada. Sprawdż możliwość dokupienia szczytówek. Te delikatne ja łamię często. Czasem wystarczy nawet za mocno skręcić żyłkę kołowrotkiem z zestawem zaczepionym za zaczep wędki. Idealnie jak będą pasowały jakieś standardowe, uniwersalne. Jak będziesz skazany na oryginalne to różnie może być z dostępnością a cena też będzie często kilkakrotnie większa. Ja na sezon to staram się mieć w zapasie dwie, trzy szczytówki najdelikatniejsze i nawet często mam zapasową nad wodą. Gdybym kupował pickerka w sklepie stacjonarnym to od razu przymierzałbym jakieś uniwersalne. Jak nic bym nie dopasował to szukałbym innej wędki.
  4. Mi też ale tam z rezerwacją bym nie zwlekał do ostatniej chwili.
  5. Trochę źle zrozumiałem wpis jaceena. Myślałem że chodzi o tą sobotę a okazało się że następną. Nie wiem czy ktoś jeszcze to zrozumiał tak jak ja. Jak nie będzie innych pomysłów to rezerwuję stolik w przyszłą sobotę.
  6. Dzwoniłem. Miejsca nie gwarantują bez rezerwacji. Mogę zarezerwować. Na którą? Może 18.00?
  7. W soboty zawsze problem z miejscem ale o dziwo jakoś zawsze ratował sytuację Bierhalle w rynku. Mogę zarezerwować jak się otworzą albo podpytam czy mają w soboty luzy. Jak komuś nie będzie przeszkadzało że z długiej i efektownej listy piw dostępne są dwa, trzy to nie będzie źle.
  8. Wędkarskie opowieści w zacnym gronie - muszę tam być :)
  9. RafalWR

    Sandacze 2022

    Moje sandacze 2022. Słabo. Znacznie poniżej oczekiwań. Uważam, że przy tak słabych wynikach trudno o przydatne wnioski. Trzeba mieć trochę brań i trochę ryb złowionych żeby kusić się o szukanie jakichś reguł. Przy jednej rybie na kilka wypraw każda teoria jest niewaiarygodna albo inaczej ... każda teoria jest wiarygodna . Nie jestem cierpliwy na rybach i nie chcę być. Moja taktyka była więc prosta ale i dziwna albo nawet nieelegancka. Po pierwsze obserwowałem wyniki innych uczestników a szczególnie tych których znam i cenię za kunszt wędkarski. No i jak widziałem te wyniki to... zająłem się okoniami. Cała otoczka późnojesiennego sandaczowania ma jednak swój niepowtarzalny urok więc mimo wszystko próbowałem. Były to jednak wyskoki krótkie dwu lub trzygodzinne. Jeśli łowiłem dłużej to najczęściej byłem przygotowany na jakieś eksperymenty, sprawdzanie nowych miejsc lub inne gatunki. No i wyszło jak wyszło. Nie sposób jednak nie zwrócić uwagi na fakt, że w czołówce tabeli są osoby mimo wszystko nieprzypadkowe, łowiące dużo fajnych ryb, nie tylko sandaczy. Gratuluję i zazdroszczę . Słabo z sandaczami ale jakby ktoś pytał to od razu zgłaszam się na ligę 2023. Całą zabawę uważam za świetny pomysł. Ja byłbym zainteresowany rozszerzeniem rywalizacji na inne gatunki. Jak dla mnie cały sezon mógłby być wypełniony 2-3 miesięcznymi rywalizacjami w jakimś gatunku. Myślę, że można zaproponować np. ligę boleniową albo szczupakową i jak zgłosi się min. 10 osób to się bawimy. Jedna osoba na pewno się zgłosi
  10. Bardzo się cieszę ze zwycięstwa. Cieszę się tym bardziej, że wśród uczestników były haczykowe sławy Fajnie, że była okazja skonfrontować swoją wiedzę i nauczyć się czegoś nowego. Rywalizacja mnie wciągnęła. Polubiłem wszelkie współzawodnictwa i od razu zgłaszam swój udział w kolejnej edycji. Jeden warunek dla mnie musi być spełniony we wszelkich wyścigach wędkarskich - musi to być wyścig na jakość (wielkość) a nie na ilość. I to liga okoniowa zapewnia. Trochę mam niedosyt bo chciałem jeszcze podciągnać wynik ale najpierw lód a później choroba wykluczyła te pomysły. Na końcówce rywalizacji byłem już tylko kibicem. Zdecydowanie okoń to dla mnie ryba jesienno-zimowa i to raczej w okresie październik-listopad-grudzień. Dość rzadko poluję na nie w innych porach roku. Takim wyjątkiem były próby łowienia z powierzchni. Dzięki Jaceen za wspólne wyprawy i cenne podpowiedzi zresztą nie tylko w temacie okoni. Ten rok w ogóle był rokiem odkrywania przynęt powierzchniowych. Oprócz okoni polowałem też na sumy i szczupaki z powierzchni. Samo łowienie z powierzchni jest fajnym uzupełnieniem, sposobem który w określonych warunkach daje najlepsze efekty. Na ten sezon zimowy miałem jednak inne plany. Chciałem styczeń i luty też poświęcić okoniom a w szczególności metodzie carolina co do której dostałem cenne wskazówki i przynęty od Pawła Fischasera. Jednak przepis o długości przynęty do 5 cm w zasadzie wyklucza te pomysły. Keitech 2 calowy z główką stał się przynętą szczupakową a w moim łowieniu on był za mały na okonie. Wszystko co pokompletowałem pod okonie stało się do kwietnia nielegalne. W metodzie drop shot stosuję przynęty na styk ale też zastanawiam się czy jak mi się przynęta przesunie na haczyku i odsłoni trzonek to już będzie nielegalnie. Spinningowe plany zmieniły się więc. Ostatnie miesiące zimy poświęcę spinningowaniu za płociami i wzdręgami a jak zgłoszę jakiegoś okonia to będzie to raczej okoń na wyjeździe z okręgu, w którym 5 cm ripperek nie jest przynętą na szczupaki.
  11. RafalWR

    WROCŁAWSKA ODRA

    Dla mnie fatalna sprawa te 5 cm. Właśnie 2/3 moich pomysłów na pstrągi, okonie i klenie w tym okresie stało się pomysłami na kłusowanie. Trudno dostosuję się. Jakiś sens w tym widzę mimo, że mi to nie na rękę.
  12. Na pewno w top 5 bardziej będzie się opłacało szukać pojedynczych dużych ryb co mi akurat by się podobało. Przyznajmy jednak, że okonie lubimy za to, że biorą częściej niż szczupaki albo sandacze więc niech się dużo dzieje i nad wodą i w tabeli. Rywalizacja w formule top 10 da mi więcej radości z okonia 30 cm bo w top 5 ten sam okoń będzie tylko zbyt małą rybą.
  13. Było nas trzech. Postanowiliśmy eksperymentować. Było klasyczne jigowanie w wersji zimowej, typowo zimowe przesuwanie wabika - robaczka po dnie, drop shot i sprawdzanie aktywności okoni prowadzeniem sporej gumki - rybki w toni. Aktywność była bardzo słaba i metody "leniwe" się sprawdzały. Dużo brań niezaciętych i jeszcze więcej podejrzeń o kontakt. Cały czas wymienialiśmy się uwagami. Złowiliśmy 11 okoni od 26 cm w górę, 5 było pow. 30 cm no i mi trafił się klejnocik 37 cm. Sesja foto i na listę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.