Skocz do zawartości
tokarex pontony

Spalinowe silniki zaburtowe!!!


Gość Anonymous

Rekomendowane odpowiedzi

przynęty na klenia   Dragon

z doświadczenia innych powiem tak -ani "alledrogo" ani komisy - dobre silniki schodzą na pniu najczęsciej wśrod znajomych , znajomych znajomych...

może to smutne ale warto dołożyć i kupić silniczek o znanej przeszłości

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam ale nierozumiem pytania . Stanowczo odradzam tego typu wynalazki -silnik 4km ma dośc mocy by niejedna "truma" poszła w ślizgu i nawet na odległe łowisko docierasz szybko . Po to na manetce ,przepustnicy jest spreżyna powrotna by nie zostawić silnika pracującego na pełnej mocy -wzgledy bezpieczeństwa

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A czy to prawda ze od silnikow amerykansiej produkcji trzymac sie z daleka? Znajomy mi mowil ze pala za trzech i nie sa grzechu warte. Tylko produkcje japonskie i chinskie yamaha, mercury itp.

Powoli sie rozgladam za silnikiem bo dopiero co nabylem plywadelko wiec musze przez jakis czas powioslowac ;) a silnik dopiero pozniej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W moim pytaniu chodziło o to czy jest taka opcja w silniku: ustawić sobie np. małe obroty i zeby niemozna było ktrcic gazem w rączce. Też słyszałem że amerykańskie silniki palą wiecej ale czy to prawda :?: a chinskie to podobno są nic nie warte.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

nowoczesne silniki zaburtowe w zasadzie palą tyle samo -kwestia regulacji

Chiny - robią dobrą "zupkę z kota " w paczce i wykałaczki natomiast NIE robią niczego trwałego bynajmniej ja nie chcę ich aut ,narzędzi ani ubrań ......

wyregulować obroty zawsze mozna ale generalnie ustawia się obroty biegu jałowego "na luzie". Silniki duzej mocy 100-250km maja juz inna budowę -tam wyprowadzone są cięgna do manetek- dzwigni jest mozliwośc regulacji wszystkiego .

Jest to spowodowane zarówno potęznym ciagniem jak i waga silnika - takiego potwora nie da sie obsługiwać z manetki ręcznej bo zbyt wielkie siły tam działają

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

mocowania minimalnie sie róznia.. najłatwiej pobrać sobie pdf-a z instrukcja -tam sa prawie zawsze wymiary ważne by śruba nie opierała sie o ziemię -mozna zgiąć łopatkę i potem dobić łożyska

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

miałem kilka wietieroków(dobre choć kaprysne motory - i jak sam doświadczyłem psują się dzięki uzytkownikom), tohatsu 4km kilka modeli stajni mercury i jednego potwora evinrude e135fpl po "przejściach" aktualnie ze wzgledu na przepisy uzywam........minkote...w mojej okolicy tylko rzeka i 3 jeziora gdzie dopuszczono spalinowce...trochę to jest wqu..... (miałem się niewyrażać...)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

zdecydowanie będzie.. z moich doświadczeń wynika że rosjanie lubili niespodzianki

raz wyszło lepiej innym razem -szkoda gadać. Miałem kiedys speca od remontów silników ale "nieżyw juz teraz" a był to gość ze złota i diamentu -potrafił skład mieszanki ustawić "na ucho" i kto chce niech wierzy ale zawsze było ok.

Generalnie stary silnik to dużo problemów -a silnik ruski to problemy do kwadratu czesci braknie a to co mozna trafić to czesto albo częsci kradzione gdzies po fabrykach albo odrzucone na kontroli jakosci. Jesli bedziesz miał fundusze to kupuj nowy silnik .

inna sprawa to koszty remontów -tłoka od komarka się niepodtoczy by pasował a wiele zakładów wogole niebierze do szlifu takich silników (wielu chetnie weźmie ale nie da żadnej gwarancji...)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak bym kupował to nowy. Nigdy Saluta! Bo kiedyś z kolegą na mojej łodce plynołem na salucie. Na poczatku niechciał odpalić ale wrescie odpalił popłyneliśmy z kilometr ładnie szedł co prawda w chmurze dymu i chalasu ale szed. Z powrotem muselismu wiosłować niechciał odpalić po chwili linka sie zerwała. Bo kasy mam za mało do 4KM i bym musiał jaszcze poczekać. A myśles że 2KM też starcza. Widziałem Hondy jedna z gazem w suwaku na obudowie inna w rumplu. Chyba ze jeszcze Suzuki DF2.5? Który bys mi doradził???

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szczerze to doradzam kupno 4konnego- to wydatek na lata -niewarto się spieszyć choć kasy sporo idzie.

Przyszłosciowo patrząc warto rozważyć zakup 4-ro suwa.Generalnie -mniejsze zużycie paliwa , niższe obroty a i czesto zapłon elektroniczny więc nie ma strachu jak w rusku że przestawi sie przerywacz i trzeba rozebrać na fali pół silnika by chciał zaskoczyć.

Osobiscie wole silniki gdzie wszystko jest obsługiwane z rumpla - mozesz obserwowac wodę przed łodzią majac jednocześnie kontrolę nad wszystkim.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

żeby nie generalizować - wszystkie tohatsu z którymi miałem do czynienia byływ miare ciche róznica 0,5konia nie jest az tak wielka -czasem cena jest kozystniejsza przy słabszym . odradzam zakupy w sieci -tak mozna kupic papier toaletowy (choc i tego bym nieprobował) obskocz kilka sklepów w okolicy popatrz popytaj -czasem jak maja zastoje sami proponuja rabacik..

pytałes o suzuki-nie miałem do czynienia z zadnym wiec nie zabiore głosu

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A z jaka kolumną powinienem kupic silnik z krótka 381mm czy z dugą 508mm. Mierzyłem tył łodzi od paweży do kilu 48,5cm kil ma jakieś 5cm wyokości i 2,5cm szrokości. Łódka jest lekko zaokrąglona od tyłu i kil po mertze sie chowa. Czy śruba powinna być przy kilu czu ponirzej?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Inaczej- nad śrubą najczęściej jest TZW. "płyta antykawitacyjna" -silnik powinien być tak głęboko zamontowany by nie tylko śruba napędowa ale również płyta antykawitacyjna cały czas pozostawała w zanurzeniu.

Chodzi o to by łódź która "schodzi z fali " i unosi rufę -wynurza jednocześnie silnik .

Przez pewien czas śruba napędowa pracuje w wynurzeniu lub zanurzona częściowo - wzrastają obroty silnika , gdy łajba wchodzi na kolejną falę śruba nagle zostaje obciążona co powoduje powstawanie znacznym momentów skręcających na wale – przysłowiowo –silnik dostaje w dupę. Wybitnie widać to zjawisko przy większych łodziach i jachtach .

Osobiście wybrał bym ten motor z dłuższa kolumną – i tak nikt nie podchodzi do brzegu na silniku . Możesz tez zmierzyć ile masz od pawęży do linii wodnej i wtedy będzie jasne jaki silnik można wybrać pamiętając by śruba cały czas była zanurzona.

Jeszcze jedno- w łodzi wędkarskiej odległość napędu od rufy jest niewielka z tego powodu obrys rufy nie powinien przesłaniać koła kreślonego przez śrubę napędową.

Jeśli tak się stanie-często dochodzi do wibracji –silnik zasysa wodę nie „sprzed siebie” ale z boków i z góry, czasem zasysa powietrze na śrubę a to poza rozbryzgami wody niczego dobrego za sobą nie niesie a znacząco zmniejsza trwałość silnika

EDIT:

zdjecie w TYM artykule ładnie obrazuje pozycję śruby wzgledem linii dna choć tam temat omawiany inny to polecam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.