Skocz do zawartości
Dragon

Rekomendowane odpowiedzi

przynęty na klenia   Dragon
Napisano

Dzisiaj Mrowla "no kill" od 13 do 19

Łowienie tak jak zawsze, miejscówka ta sama, jedyna modyfikacja do dotychczasowych połowów to rozrzucanie pod spławik co kilkanaście minut po małej garstce 4 mm peletu.

Wyciągnięte kilkadziesiąt wzdręg i i kilka płotek, ryby takie do 20 cm max. Do tego jeden karp 70 cm na brzegu, dwie spore ryby nie wcięte ale poczułem po zacięciu kontakt, to mogło być podczepienie. Ten karp to mój największy złowiony metodą spławikową. Trochę pochlapał pod brzegiem w czasie holu i po nim była dłuższa przerwa w braniach. Bolonka wylądowała na podpórce a do ręki poszedł bacik. Na bata miałem spiętą fajną rybę i nie zauważyłem ale lekko rozgiął się haczyk po tym braniu. Małe rybki wyciągałem dalej ale duże spadały po kilku sekundach, zanim się zorientowałem o co chodzi 3 spore ryby straciłem. 

W poniedziałek siedziałem w tym samym miejscu ale zacząłem łowienie od pickerka bo chciałem sprawdzić jak ta metoda połowu na tym zbiorniku zadziała. Okazuje się że nie bardzo. Zanęta w koszyczku ściągała masę małej wzdręgi, pinka na haczyku ( a haczyki muszą być bezzadziorowe ) ściągana była już w czasie opadania zestawu. Jak koszyk opadł, napiąłem żyłkę to często było już po ptokach, hak pusty. Dodatkowo w drobną wzdręgę non stop waliły okonie, dosłownie co kilkanaście sekund ataki. Nie dało się w ten sposób łowić. Najbardziej mi podchodzi łowienie tam na bolonkę i bat. Zwinąłem pickerka i posypałem trochę peletu pod łowienie spławikowe. Niestety zaczął padać deszcz, zerwał się mocny wiatr i nie sprawdziłem jak spławik współpracuje z sypanym peletem . Przesiedziałem w aucie 2 godziny bo miałem nadzieję że przestanie padać :) jak przestało to już trzeba było się zwijać bo łowić można tylko do zachodu słońca. 

 

 

IMG_20260902_143550_111.jpg

IMG_20260902_143643_738.jpg

  • Super 5
Napisano

12 brzan na brzegu , 3 leszcze , 2 okonie i kleń. Kilku lokomotyw nie dało rady zatrzymać. Oczywiście na Odrze. Zdjęć jak zwykle nie mogę wstawić .

  • Lubię to 1
  • Super 2
Napisano

Nawiało tyle zielska, tyle rzęsy, że łowienie z brzegu krótkim kijem było praktycznie niemożliwe, a gdy w końcu znalazłem jakieś stosunkowo czyste miejsce to balon z plecionki był nie do opanowania. Musiałem tym razem odreagować Odrę i zatrzymałem się w lesie 😁

IMG_20260906_114454.jpg

  • Lubię to 3
  • Haha 1
  • Super 2
Napisano

Powrót na opaskę. Minęło raptem kilka dni, a sporo się zmieniło. Rzęsy zdecydowanie mniej, zielsko zaczęło opadać, woda wyraźnie chłodniejsza. W nurcie regularnie spławiały się leszcze. Na opasce cisza. Oszukałem jednego okonka, ale to nie jedyny kontakt. Wcześniej miałem porządny strzał niemal pod nogami i zaliczyłem chyba pierwszą w tym roku obcinkę, a to wyraźny znak, że już czas, by nieco zmienić zestaw ☺️

IMG_20260910_195531.jpg

  • Lubię to 1
  • Super 2
Napisano

Z 10 dni nie miałem wędki w ręce. 

Jak co roku odwiedziłem Krainę Smoków :) 

IMG_20260911_121729_828.thumb.jpg.1e78f240407a8d563f7b8ee239171a93.jpg

IMG_20260912_115327_231.thumb.jpg.ae062cb77bc2214ee026cace03d2db4f.jpg

IMG_20260912_113618_023.thumb.jpg.bc524476e2fe6b8ba5a6833dec44138c.jpg

Dla wyobrażenia sobie rzeczywistości , 2 godzinki chodzenia po lesie, zrobione 6,5 km , znalazłem 1 młodego rydza, 1 robaczywego prawdziwka i jednego zdrowego ceglaka. Salamander w tym czasie grubo ponad 10 sztuk :)

To było po pierwszym deszczu chyba od 3 tygodni dlatego tak powyłaziły. Grzyby powinny pokazać się akurat teraz jak już jestem w domu. 

Przedwczoraj już u siebie 2 godziny stałem w wodzie na przelewie po zmroku. Pierwsze branie po kilkunastu minutach i sporej ilości wykonanych rzutów. Zaswędział mnie nos, puściłem korbkę kołowrotka, podrapałem się po nosie i akurat wtedy fajne puknięcie w woblera :) oczywiście nie zareagowałem zacięciem. 

Drugie i ostatnie branie było na 6 cm ploppera po kolejnych kilkunastu minutach, zaciąłem ale nie było kontaktu z rybą. 

Miejscówka była akurat trudna. Wąska rynna ograniczona z obu stron płyciznami z wystającymi kamieniami i sporo roślin. Ścieżka dla woblera idącego pod powierzchnią szeroka dosłownie na max 2 metry, dla poppera idącego po powierzchni szersza do 6 metrów. Rzucałem głównie tym powierzchniowym żeby uniknąć czepiania o podwodną roślinność. 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.