Skocz do zawartości
Dragon

moczykij

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    705
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    161

Ostatnia wygrana moczykij w dniu 3 Listopada 2025

Użytkownicy przyznają moczykij punkty reputacji!

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnie wizyty

9 825 wyświetleń profilu

moczykij's Achievements

1,7k

Reputacja

  1. Nigdy nie łowileś, czy teraz nie łowisz? Wczoraj wieczorem poczułem, że coś mnie bierze, rano nie było lepiej, ale jeszcze byłem na chodzie, więc spojrzałem na termometr (-8C) i postanowiłem, że w zarodku zduszę wirusa...mrozem. Wrzuciłem psa do samochodu i pojechałem nad najbliższą wodę - staw w Smolcu. O dziwo na środku zbiornika ktoś siedział. Rozmarzyłem się trochę, ale o dziwo parcia nie miałem i rzucając psu kolejny patyk zacząłem o tym myśleć. Kiedyś lód był moim żywiołem, pamiętam sezony, gdy nie mogłem się lodu doczekać, a teraz...po prostu nie czułem tego. Najpierw pomyślałem, że może to prawie 20 lat przerwy, ale zaraz wyobraziłem sobie wody, na których łowiłem spod lodu i zatęskniłem. I tak rozważałem wszystkie za i przeciw i wydedukowałem sobie, że chodzi o wodę i...o towarzystwo. Na lód zawsze jeździłem w miejsca, które znałem z innych pór roku. Wiedziałem jaka jest głębokość, jakie dno, jakich ryb się mogę spodziewać. Przede wszystkim jednak zawsze jeździłem z kimś, kogo dobrze znałem i w razie potrzeby mogłem na niego liczyć. Jakoś tak wbiłem sobie do głowy i trzymałem się tego, by na lodzie nie być sam. Byłem świadkiem kilku akcji, które mnie w tym postanowieniu skutecznie trzymały. I wszystko zaczęło pasować - nie znam zbiornika w Smolcu i nie znam nikogo z kim na lód mógłbym wskoczyć, więc tego nie czułem. Cierpliwie czekam więc na odwilż i tej cierpliwości wszystkim niepodlodowcom życzę:)
  2. Poproszę Lagunę. Dziękuję.
  3. 1. jaceen 2. suchi 3. Marienty 4. zbynek1111m 5. krznow 6. SebaZG 7. moczykij
  4. moczykij

    Klenie 2026

    Nie pamiętam dlaczego w ubiegłym roku byłem tylko obserwatorem, ale przeglądając swoje wyniki podejrzewam, że powód był podobny jak u mojego Przedmówcy. Rok temu złowiłem w czasie trwania konkursu jednego klenia - oczywiście na chleb. Z resztą ktoś tę zeszłoroczną zabawę trafnie podsumował informując, że była tylko jedna spinningowa ryba. Teraz czasu jest więcej, ale ten czas to rzeczywiście metody raczej spławikowo-gruntowe. Nie mam nic przeciwko nim, wprost przeciwnie, ale... Właśnie przewinąłem sobie wiosenne zgłoszenia do GP i mam jeden wniosek. Skoro jesienią jest konkurs "sandacz, szczupak" to dlaczego wiosną nie mógłby być konkurs "kleń, jaź"? Dużo ich wiosną wpadło, nie wiem nawet czy nie więcej niż kleni, a skoro limit to 10 sztuk, a na jego wypełnienie mamy raptem +/- 14 weekendów, to dajmy sobie większą szansę przynajmniej na zbliżenie się do limitu. Oczywiście można to warunkować koniecznością przynajmniej jednej sztuki każdego gatunku (tak jak w konkursie jesiennym)... To tylko taka niezobowiązująca sugestia. Tym razem dopiszę się i mam nadzieję, że nie zapeszę 1. Konrado 2. suchi 3. jaceen 4. moczykij 5. ...
  5. A tam od razu rozkręcił Po prostu pojechał na majówkę i zamiast machać szczupakówką - więcej niż zwykle bawił się okoniówką i w kilka dni wypełnił swoją rubrykę, a nawet zrobił pierwszą podmiankę. Od powrotu z majówki do wyjazdu na jesienne drapieżniki złowił w Odrze jednego ligowego okonia, który i tak ostatecznie nie zagrzał miejsca w jego zestawieniu. Przełom października i listopada to znowu Południowe Podlasie. Mimo, że okoni było jeszcze więcej niż na wiosnę, to jednak niewiele z nich można było upchnąć do tabelki, ale pięć weszło i pozwoliło ostatecznie Podsumowując - dwa tygodnie (tydzień na wiosnę i tydzień jesienią) w pontonie na Południowym Podlasiu dają szansę zamknąć tabelę z wynikiem 300+ i mówiąc szczerze więcej kombinuję na Odrze, by dostać jakiegokolwiek ligowego, niż na wschodzie, by wypełnić tabelkę Nie chcę w ten sposób absolutnie umniejszać @Wędkarz i Ryba, a tym bardziej sobie, bo to wcale nie znaczy, że podlaskie okonie są łatwiejsze. Szybko licząc mogę powiedzieć, że te z Odry i te z Podlasia łowię mniej więcej tyle samo lat, a mimo to mam wrażenie, że to czego się nauczyłem i co sobie wypracowałem na wschodzie 20-30 lat temu wciąż w jakiś sposób jest aktualne i może z małymi korektami, ale jednak zdaje egzamin. Drugim ważnym elementem robiącym różnicę jest bez wątpienia ponton. Nie złowiłbym tych wszystkich okoni, gdybym go nie miał. Ba, w tym roku bez pontonu nie zgłosiłbym do tej zabawy żadnego podlaskiego okonia. W poprzednich sezonach udawało mi się fajnie połowić z brzegu na starorzeczach Bugu, w tym roku była tam kompletna studnia i właśnie okonie z tych starorzeczy jak i z samego Bugu mógłbym chyba porównać do odrzańskich. O ile na zbiornikach retencyjnych, czy na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim okonie mają raczej stałe miejsca swojego bytowania i gusta dotyczące sztucznych przynęt niezbyt, a na pewno nie z sezonu na sezon im się nie zmieniają, o tyle te z bużysk i z Bugu są wciąż nie do zaszeregowania, włożenia w tabele, czy schematy. Każdego roku trzeba ich się uczyć na nowo, a jeśli jesteś tam tylko na chwilę i nie trafisz - to nie połowisz. Na Odrze mam wrażenie, że jest tak samo - przynajmniej na tej dzikiej, na której łowię (poniżej Wrocławia). Tu na szczęście mam możliwość i bywam regularnie, więc czasami coś wydłubię z premedytacją. Kiedyś, całkiem przypadkiem trafiłem na filmik pokazujący jak ktoś łowi okonie. Woda wydała mi się znajoma, sam filmik też mi się spodobał, zalajkowałem i to chyba tak działa, że od tego czasu filmiki tego wędkarza wyświetlały mi się częściej. Za którymś razem zauważyłem, że autor podpisuje się jako "Wędkarz i Ryba" i dopiero dotarło do mnie, że to musi być ten sam człowiek, który na początku roku wszedł tu z takim hukiem, że pewnie nie tylko ja przestałem myśleć o wygranej Czemu o tym mówię? Bo widziałem, że dłubie te okonie między innymi na bużyskach, a poza tym nie widziałem jeszcze filmiku, na którym łowiłby z jakiegokolwiek środka pływającego. Biorąc pod uwagę te dwie sprawy i łącząc je z ostatecznym wynikiem - @Wędkarz i Ryba Szacun i szczere gratulacje! Miło jest wiedzieć, że w rodzinnych stronach są jeszcze fajne garby i w dodatku w takich ilościach, że pozwalają wygrać tę zabawę ze specjalistami znad Odry. Może jednak to nie o same garby chodzi, a o człowieka, który je łowi? W takim razie miło wiedzieć, że jest tam ktoś, kto to potrafi. Tak czy inaczej jest mi miło, że mogę pogratulować krajanowi wygranej. (żeby nie było - nie znamy się osobiście i nigdy się nie widzieliśmy, więc nie ma tu żadnej prywaty ). Gratuluję też @RafalWR zrzucenia mnie z drugiej pozycji. Gratuluję wszystkim, którzy wzięli czynny udział w zabawie. Powtórzę się i powiem, że naprawdę nakręcacie w ten sposób rywalizację i motywujecie do sięgnięcia po okoniówkę nawet wtedy, gdy człowiek ma ochotę na coś innego. Rok temu o tej porze @jaceen wrzucał tu różne statystyki, a że mam do nich słabość więc zapamiętałem i wyciągam z tego niepopularne pewnie wnioski, ale uważam, że mniejsza ilość uczestników to znak, że coraz trudniej złowić okonia, a jednocześnie rosnąca ich średnia wielkość oznacza, że ludzie się specjalizują i ci którzy się im poświęcają potrafią wykręcić coraz lepszy wynik. Możliwe, że te wnioski mają niewiele wspólnego ze stanem faktycznym, ale mi się podobają. Na koniec jeszcze informacja dla Zwyciężcy - @Wędkarz i Ryba nie rozsiadaj się zbyt wygodnie na tronie. Może jeszcze nie teraz, ale za kilkanaście lat, gdy przejdę na emeryturę, być może uznam, że na spokojną starość lepszym miejscem niż Wrocław będzie Podlasie i wrócę na stare śmieci, a wtedy szanse się wyrównają i już tak łatwo nie będzie
  6. Jeśli to o mojego chodzi, to biegnę z wyjaśnieniem - JERK YORK PIKE CRUSHER 7cm/17g Numer katalogowy: 58395
  7. Laptop po prostu rozkłada ręce. Z telefonu czasami się uda, zwykle za którymś razem (tak jak teraz za trzecim). Wcześniej po prostu miele i miele, by w końcu pokazać komunikat, że witryna jest nieosiągalna, serwer haczyk.pl odrzucił połączenie. A jak już wejdę, to tak jak wcześniej zauważono - długo ładuje strony, a zdjęcia wyświetla wybiórczo.
  8. Gatunek ryby: szczupak - Długość w cm: 57 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 02.11.2025 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 13:23 - Łowisko: zb. Żelizna - Przynęta: na zdjęciu - Opis połowu: okoniowy przyłów 2,30/2-10/0,06/0,205
  9. proszę o podmiankę Gatunek ryby: okoń - Długość w cm: 38 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 02.11.2025 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 10:22 - Łowisko: zb. Żelizna - Przynęta: na zdjęciu - Opis połowu: w temacie okoniowym 2,30/2-10/0,06/0,205
  10. Proszę o podmiankę 29 na 38. Dziękuję
  11. Po wczorajszej "Złotej jesieni" dziś niemal kontynuacja. Było co prawda więcej chmur, ale ciepło i niemal bezwietrznie. Nad wodą zauważyłem, że jest jej mało, a dodatkowo jest wręcz krystalicznie czysta. Pod pontonem miałem widok jak w akwarium i to świeżo po zmianie wody. Pierwsze co zrobiłem to zdjąłem okoniowy przypon i zastąpiłem go fluorocarbonem 0,205. Ciepła aura sprawiła, że woda ożyła. Białoryb splawiał się wszędzie, często też dało się zauważyć jak salwował się ucieczką. W sumie to nie wiem czy to pogoda, czy fluorocarbon zamiast wolframu, czy jedno i drugie, ale z okoniami miałem sporo zabawy. Złowiłem ich pewnie więcej niż przez cały tygodniowy wyjazd i żaden nie był mniejszy niż 25cm. Co ciekawe szczupaki były mało aktywne. Złowiłem dwa, trzeci obciął mi gumkę. Wracając do okoni też warto wspomnieć że brania mimo, że stosunkowo częste to jednak wciąż były delikatne. Na szczęście dzisiaj chętnie powtarzały atak, więc jak już jakiegoś namierzyłem to często zacinałem za którymś razem. Przed południem gdy była przewaga chmur sprawdzały się szersze, srebrzyste ripperki, jednak im dalej tym więcej słońca i przewagę zdobywały smuklejsze przynęty na lżejszych główkach i w bardziej stonowanych (brudnych) odcieniach. Ten ze zdjęcia (nowy SB) stał przy kępce trzcin na niespełna metrowej wodzie. Pstryknął delikatnie w widocznego na zdjęciu ShadTeeza z opadu, który jak łatwo się domyślić - trwał chwilunię 😁
  12. Gatunek ryby: krasnopiórka - Długość w cm: 27,5 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 31.10.2025 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 10:57 - Łowisko: zb. Podedwórze - Przynęta: twister 3cm - Opis połowu: stadko namierzone na patelni
  13. proszę o podmiankę Gatunek ryby: okonie - Długość w cm: 28,5 i 26,5 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 31.10.2025 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 14:20-14:45 - Łowisko: zb. Podedwórze - Przynęta: na zdjęciu - Opis połowu: ryby z głębokiej zatoki
  14. Gatunek ryby: szczupak - Długość w cm: 69 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 29.10.2025 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 14:17 - Łowisko: zb. Mosty - Przynęta: na zdjęciu - Opis połowu: 2,40/8-35/0,10
  15. proszę o podmiankę Gatunek ryby: okoń - Długość w cm: 29 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 29.10.2025 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 14:30 - Łowisko: zb. Mosty - Przynęta: na zdjęciu - Opis połowu: złowiony na jerka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.