Skocz do zawartości
Dragon

moczykij

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    770
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    182

Ostatnia wygrana moczykij w dniu 30 Maja

Użytkownicy przyznają moczykij punkty reputacji!

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnie wizyty

10 075 wyświetleń profilu

moczykij's Achievements

1,8k

Reputacja

  1. W piątek przesiedziałem pół dnia z feederem na Odrze. Nie doczekałem się nawet skubnięcia. Przed zmrokiem krótki spacer po opasce ze spinningiem. Jeden, ale na tyle konkretny strzał, że plecionka strzeliła jak nitka. Siła uderzenia była znaczna, ale chyba nie na tyle, by rwać linkę. W domu zdałem sobie sprawę, że nawinąłem ją rok temu. Chciałem przełożyć na drugą stronę, ale okazało się, że już nie bardzo jest co przekładać. Awaryjnie miałem w zapasie plecionkę z Temu. Przypomniałem też sobie, że mam do sprawdzenia kołowrotek, który tu wygrałem, więc nawinąłem na niego chińską plecionkę i w sobotę pojechałem na podwójne testy. Zacząłem jednak od feedera. Znowu nie działo się nic. Za to pod nogami do tarła przystąpiła ukleja. Spektakularne były te amory, a jeszcze bardziej bolenie, które bezskutecznie próbowały je przerwać. Skutecznie za to przerwały moje feederowanie i kazały wziąć się za testy nowego zestawu spinningowego. Doczekałem się znowu jednego strzału i tym razem nic nie strzeliło. Plecionka mimo iż na oko wydawała się nieco grubsza od poprzedniej (obie 0,06; poprzednia to Kairiki), to może dlatego że nowa, sprawiała wrażenie gładszej i rzuty nią były zdecydowanie dłuższe. Kołowrotek wielkości 2000 jest chyba za mały do opaskowych zabaw woblerkami, ale to kolejny młynek Daiwy, który pozytywnie zaskoczył mnie płynnością hamulca. Zostawię go chyba na okoniowo-wzdręgowe podchody. P.S. sorki, dopiero teraz zobaczyłem, że piszę w maju, a mamy czerwiec. Nie mam jednak uprawnień (albo umiejętności) by to naprawić. Proszę więc administrację o przekładkę do odpowiedniego tematu.
  2. Gatunek ryby: kleń - Długość w cm: 49,5 - Data połowu: 06.06.2026 - Godzina połowu: 18:43 - Łowisko: rzeka Odra - Przynęta: wobler że zdjęcia - Opis połowu: woblerek prowadzony z nurtem na opasce
  3. Gatunek ryby: kleń - Długość w cm: 51,5 - Data połowu: 28.05.2026 - Godzina połowu: 20:08 - Łowisko: rzeka Bystrzyca - Przynęta: kukurydza - Opis połowu: przystawka ze spławikiem
  4. Mówi się, że wędkarze są przesądni. Ja na pewno - zwłaszcza w kwestii wędkarstwa. 28.05. to dla mnie w pewnym sensie data magiczna. Tego dnia, 29 lat temu złowiłem swoją pierwszą medalową rybę. Siedząc dziś po pracy nad rzeką (bo zawsze tego dnia staram się nad nią być), wróciłem wspomnieniami do tamtych czasów uśmiechając się pod nosem. W tamtych czasach nie było komórek, miałem co prawda starą Smienę, ale w jej przypadku dowiadywałeś się czy zdjęcie ci wyszło dopiero gdy je wywołałeś. Tak więc nie chcąc ryzykować utraty pierwszego w życiu medalu i publikacji w WW, dałem jaziowi (to on był tą rybą) "w łeb" i nie patrosząc wrzuciłem do zamrażarki. Następnego dnia rano pojechałem z nim do pracy. Całe biuro było podekscytowane tym wydarzeniem do tego stopnia, że dostałem kierowcę i służbową Nyską w asyście kadrowej Krysi i kierownika działu zaopatrzenia Jurka pojechaliśmy do najlepszego w mieście zakładu fotograficznego, by zrobić zdjęcie rozmarzającemu jaziowi. Nie wiem czy widoczne na zdjęciu plamy na koszulce (również pokazującej ówczene trendy muzyczne ) są spowodowane wiekiem zdjęcia, czy rozmarzającym jaziem. Poczekaliśmy na odbitki i spokojni o to, że pracownik firmy będzie w gazecie ogólnopolskiej i że wszyscy maczali w tym palce, wróciliśmy do firmy, gdzie jaź został wreszcie wypatroszony i usmażony przez Panią Krysię, a następnie symbolicznie każdy dostał kawałeczek, by poczuć smak medalowej ryby. Zdaję sobie sprawę, że ta opowieść dla współczesnych wędkarzy może się wydać wręcz makabryczna, ale jak widać wtedy było to odbierane zupełnie inaczej, a i ja nie czuję z tego powodu jakiegoś... zakłopotania. Tak po prostu kiedyś było. Wracając jeszcze do współczesnych nowinek, komórek wtedy nie było, a i internet dopiero raczkował. Pamiętam, że mimo iż w pracy na każdym biurku był komputer, to tylko sekretarka miała łącze internetowe. Nie było więc forów wędkarskich, nie było gdzie zapisać swoich wyczynów. Ja robiłem to w pamiętniku. Z tych wspomnień wyrwał mnie spławiczek, który delikatnie zadrżał, podskoczył kilka razy i zaczął odjeżdżać na środek rzeczki. Zaciąłem i po niesamowitym holu wyjąłem medalowego klenia. To tylko potwierdziło magię tej daty. Dodatkowo to moja pierwsza medalowa rybka z Bystrzycy
  5. Wczoraj wróciłem nad Odrę po niemal miesięcznej z nią rozłące. Pogoda nie rokowała spinnigowych sukcesów, więc postawiłem na feedera. Zacząłem od podejrzanej u @Marienty przynęty, czyli makaronowych kolanek, jednak brań się nie doczekałem. Przeprosiłem kukurydzę i może po godzinie mam pierwsze branie, ale takie z łapaniem kija, żeby nie uciekł i w podbieraku zameldował się medalowy leszcz. Ryba silna i chyba już po tarle. Po ponad pięciu godzinach patrzenia w szczytówkę okazało się, że to było jedyne branie. P.S. z tym makaronem chyba było coś nie tak. Na koniec łowienia oddałem go psu, który nie jest wybredny, a mimo to powąchał go tylko i odszedł. Ugotowałem go rano, więc był swieżutki, ale widocznie to nie wszystko. Proszę więc o wskazówki jego przygotowania
  6. Gatunek ryby: leszcz - Długość w cm: 58,5 - Data połowu: 23.05.2026 - Godzina połowu: ok 17:19 - Łowisko: rzeka Odrq - Przynęta: kukurydza - Opis połowu: jedyne dziś branie
  7. moczykij

    Blachy wahadłowe

    Te szczupakowe zabrane na ostatni urlop wciąż są w plecaku i czekają na powrót do szafy i kolejną majówkę. Te ze zdjęcia na majówkę się nie załapały, ale część z nich pewnie pojedzie na urlop listopadowy (jeśli go dostanę). Myślę, że wszystkie są w wieku 30+. Niewiele tu sklepowych sztuk, większość to rękodzieło, często zaprzyjaźnionych wędkarzy zrobionych na konkretną wodę i konkretny czas. Ich godziny świetności dawno minęły, ale wciąż czekają na swój nowy czas. Mam sentyment do tych najbrzydszych, klepanych w garażach na kowadłach z blachy kwasowej (jeśli ktoś kiedyś próbował taka blachę krępować - wie o czym mówię). Ważny był zasięg i mocna praca. Jesienią na Bugu waliły w nie wszystkie drapieżniki, wystarczyło tylko je znaleźć i odpowiednio podać błystkę. O każdej mógłbym napisać oddzielnego posta, ale nie chcę zanudzać Powiem tylko, że jedna z tych kwasówek w pewien październikowy, mglisty poranek dała mi życiówkę bolenia i kilka mniejszych (jeden 80+, pozostałe 70+) i na pewno nie wygląda, a nawet nie przypomina kształtem, czy pracą przynęt uznawanych za stricte boleniowe. Było to jednak w latach 90-tych. Podejrzewam, że wtedy bolenie nie wiedziały jeszcze, które przynęty są im dedykowane 😊
  8. To był szalony tydzień - pogodowo też. Początek wręcz upalny, wtedy prym wiodły wzdręgi. Trafiały się też okonie,ale przeważnie na przynęty wzdręgowe (paprochy) i były one swoistymi przyłowami. Potem nagłe ochłodzenie. Temperatura spadła o kilkanascie stopni, zaczęło porządnie wiać, pozaciągało się z każdej strony, pojawił się deszcz... Wzdręgi jakby zniknęły, ożywiły sie szczupaki, a okonie rzeczywiście zaczęły grubo żreć i znowu były przyłowami - tym razem szczupakowymi.
  9. Gatunek ryby: szczupak - Długość w cm: 74,5 - Data połowu: 09.05.2026 - Godzina połowu: 16:49 - Łowisko: zb. Podedwórze (PZW) - Przynęta: na zdjęciu
  10. Gatunek ryby: okoń - Długość w cm: 27 - Data połowu: 09.05.2026 - Godzina połowu: 14:49 - Łowisko: zb. Podedwórze (PZW) - Przynęta: na zdjęciu
  11. Do podmianki 27cm. Dziękuję
  12. Dziś tylko jeden, ale na podmiankę się nadaje
  13. Do podmiankę 2x26cm. Dziękuję
  14. Szlifowania ciąg dalszy. Przynęty na zdjęciach.
  15. Gatunek ryby: okonie - Długość w cm: 26 i 26 - Data połowu: 08.05.2026 - Godzina połowu: 14-15 - Łowisko: zb. Podedwórze (PZW) - Przynęta: na zdjęciach
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.